http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/1150.pdf

Media

Part of Społeczne funkcje sztuki ludowej. Sztuka ludowa w ocenie współczesnej młodzieży wiejskiej / ETNOGRAFIA POLSKA 1986 t.30 z.1

extracted text
„ E t n o g r a f i a P o l s k a " , t. X X X : 1986, z. 1
P L I S S N 0071-1861

MIROSŁAWA

DROZD-PIASECKA

(Zakład Etnografii I H K M w

Warszawie)

SPOŁECZNE FUNKCJE SZTUKI LUDOWEJ.
SZTUKA LUDOWA
W OCENIE W S P Ó Ł C Z E S N E J MŁODZIEŻY WIEJSKIEJ
I.

WSPÓŁCZESNA S Z T U K A LUDOWA W

POLSCE
1

Poprzednie moje a r t y k u ł y zamieszczone w „ E t n o g r a f i i P o l s k i e j " po­
ś w i ę c o n e b y ł y procesom w a r t o ś c i o w a n i a dziedzictwa k u l t u r o w e g o w s i ,
k t ó r e z a c h o d z i ł y w odniesieniu do artystycznej t w ó r c z o ś c i plastycznej
od k o ń c a X V I I I stulecia do w s p ó ł c z e s n o ś c i . S t a r a ł a m się w nich odpo­
w i e d z i e ć m . i n . na pytania: j a k i e ś r o d o w i s k a s p o ł e c z n e i j e d n o s t k i po­
d e j m o w a ł y p r ó b y w ł ą c z a n i a tej dziedziny k u l t u r y w s i do k u l t u r y o g ó l n o ­
n a r o d o w e j ; j a k i e p r z y ś w i e c a ł y i m cele oraz j a k i e b y ł y f o r m y w y r a z u
i s k u t k i s p o ł e c z n e t y c h d z i a ł a ń w p o s z c z e g ó l n y c h okresach? Nie p o w t a ­
r z a j ą c na t y m miejscu p u b l i k o w a n y c h j u ż r o z w a ż a ń p r z y p o m n ę t y l k o ,
że u p o d ł o ż a w a r t o ś c i o w a n i a s z t u k i l u d o w e j leżało zainteresowanie k u l ­
t u r ą l u d o w ą i uznanie jej w a r t o ś c i przez p o s t ę p o w ą elitę i n t e l e k t u a l n ą
k r a j u . W y r a s t a ł o ono z r ó ż n y c h ź r ó d e ł , w ś r ó d k t ó r y c h n a j w i ę k s z e zna­
czenie m i a ł o d ą ż e n i e do o d b u d o w y p a ń s t w a polskiego przez pozyskanie
c h ł o p ó w dla r u c h u n i e p o d l e g ł o ś c i o w e g o oraz pragnienie odrodzenia na­
rodowego przez s i ę g n i ę c i e do t r a d y c j i l u d o w y c h , k t ó r e w m y ś l r o m a n ­
t y c z n y c h koncepcji 1 p o ł o w y X I X w . m i a ł y b y ć s k a r b n i c ą n i e s k a ż o n y c h ,
czystych w a r t o ś c i n a r o d o w y c h . W ścisłej symbiozie z t a k i m i z a ł o ż e n i a ­
m i — powszechnymi we w s z y s t k i c h trzech zaborach, c h o c i a ż w n i e r ó w ­
n y m stopniu — n a r a s t a ł y j u ż w 1 p o ł o w i e X I X w . p o l i t y c z n o - s p o ł e c z n e
p r ą d y w y r a ż a j ą c e w g ł o s z o n y c h h a s ł a c h k o n i e c z n o ś ć przyznania c h ł o p o m
p e ł n i p r a w s p o ł e c z n y c h i p o l i t y c z n y c h , a t y m s a m y m zapewnienia i c h
p e ł n e g o u d z i a ł u w k u l t u r z e o g ó l n o n a r o d o w e j . Na tle t y c h p r ą d ó w nie­
j e d n o l i t y c h w p o s z c z e g ó l n y c h okresach pod w z g l ę d e m p r o g r a m u czy na-

1

M.

Drozd-Piasecka,

Społeczne

P o l s k a " , t. 26: 1982; z. 2; t. 27: 1983, z. 1, 2.

funkcje

sztuki

ludowej,

„Etnografia

52

MIROSŁAWA

DROZD-PIASECKA

silenia, n a r a s t a ł y i n d y w i d u a l n e , a p ó ź n i e j i i n s t y t u c j o n a l n e zaintereso­
w a n i a f o l k l o r e m i p o s z c z e g ó l n y m i dziedzinami s z t u k i l u d o w e j . D o t y c z y ­
ł y one n a j p i e r w l i t e r a t u r y ustnej, z czasem r ó w n i e ż m u z y k i i w y b r a ­
n y c h g a ł ę z i p l a s t y k i , p r z e r a d z a j ą c się niejednokrotnie w g o r ą c ą apoteo­
zę w a r t o ś c i k u l t u r y w s i . P o d k r e ś l i ć n a l e ż y , że od p o ł o w y X I X w . u d z i a ł
ś r o d o w i s k i n t e l i g e n c k i c h w k s z t a ł t o w a n i u p o g l ą d ó w na s z t u k ę l u d o w ą
nie o g r a n i c z a ł się do „ o d k r y w a n i a " i n o b i l i t a c j i jej w y t w o r ó w . Sztuka
l u d o w a s ł u ż y ł a inteligencji r ó w n o c z e ś n i e do f o r m u ł o w a n i a koncepcji
o charakterze s p o ł e c z n y m , ekonomicznym, n a r o d o w y m i estetycznym.
J u ż od k o ń c a X I X w., wraz z r o z w o j e m r u c h u ludowego r ó w n i e ż
s t r o n n i c t w a i z w i ą z k i c h ł o p s k i e b u d u j ą ideologie z m i e r z a j ą c e do w y ­
tyczenia l u d n o ś c i c h ł o p s k i e j o k r e ś l o n e j m i s j i historycznej. D ą ż ą — szcze­
g ó l n i e w y r a ź n i e w okresie I I Rzeczypospolitej — do r o z w i n i ę c i a w w a r ­
stwie c h ł o p s k i e j poczucia w ł a s n e j g o d n o ś c i i w a r t o ś c i s p o ł e c z n e j , z w i ą ­
zanej z jej t r a d y c j a m i k u l t u r o w y m i , k t ó r e w i n n a u t r z y m y w a ć i t w ó r ­
czo w z b o g a c a ć . M i m o r ó ż n i c p r o g r a m o w y c h i ideologicznych r y s u j ą c y c h
się w t y c h u g r u p o w a n i a c h (zwłaszcza na temat t r a d y c y j n y c h w a r t o ś c i
s p o ł e c z n y c h k u l t u r y wiejskiej) b y ł y one zgodne w p o z y t y w n e j ocenie
s z t u k i l u d o w e j i f o l k l o r u , p o ś w i ę c a j ą c t y m dziedzinom wiele uwagi, po­
p u l a r y z u j ą c je i o t a c z a j ą c t r o s k l i w ą o p i e k ą . Sztuka l u d o w a i f o l k l o r j a ­
ko najbardziej spektakularne i uznane przez ś r o d o w i s k a inteligenckie
w y r a z y d o r o b k u k u l t u r o w e g o w a r s t w y c h ł o p s k i e j b y ł y w ocenie dzia­
ł a c z y l u d o w y c h niejako z n a t u r y rzeczy predestynowane do p o z y t y w n e ­
go k s z t a ł t o w a n i a stosunku l u d n o ś c i wiejskiej do jej w ł a s n y c h t r a d y c j i
kulturalnych.
Po z a k o ń c z e n i u I I w o j n y ś w i a t o w e j , wraz z k s z t a ł t o w a n i e m się n o ­
wego s p o ł e c z e ń s t w a , sztuka l u d o w a — uznana za r ó w n o r z ę d n ą sztuce
elitarnej — z o s t a ł a otoczona s p e c j a l n ą o p i e k ą p a ń s t w a i o b j ę t a jego po­
l i t y k ą k u l t u r a l n ą . Na o k r e ś l e n i e miejsca s z t u k i l u d o w e j w naszej w s p ó ł ­
czesnej k u l t u r z e r z u t o w a ł y p o g l ą d y f o r m u ł o w a n e na j e j temat od p o ł o ­
w y X I X w . przez c z o ł o w y c h m y ś l i c i e l i i badaczy k u l t u r y l u d o w e j , ar­
t y s t ó w , d z i a ł a c z y s p o ł e c z n y c h i p o l i t y c z n y c h wspierane s z e r o k i m i i n s t y ­
t u c j o n a l n y m i a k c j a m i p o p u l a r y z a t o r s k i m i i o c h r o n n y m i , k t ó r e wzboga­
cano n o w y m i t r e ś c i a m i c h a r a k t e r y s t y c z n y m i dla m o d e l u k u l t u r y i sztu­
k i narodowej w p a ń s t w i e socjalistycznym.
Na ich podstawie z a r ó w n o w powszechnym odczuciu inteligencji m i e j ­
skiej, j a k i r e p r e z e n t a n t ó w p o l i t y k i k u l t u r a l n e j p a ń s t w a ( w t y m dzia­
ł a c z y k u l t u r a l n y c h , przedstawicieli s p o ł e c z n o - k u l t u r a l n e g o r u c h u regio­
nalnego i i n s t y t u c j i p o w o ł a n y c h do propagowania i opieki nad s z t u k ą
l u d o w ą , t a k i c h j a k „ C e p e l i a " ) , sztuka l u d o w a u t o ż s a m i a n a jest ze sztu­
k ą w a r s t w y c h ł o p s k i e j i u w a ż a n a za w a r t o ś ć a r t y s t y c z n ą , dobro k u l t u r y
narodowej, s y m b o l t r a d y c j i oraz narodowej o d r ę b n o ś c i . Dlatego t e ż s ł u ż y
do reprezentowania i propagowania k u l t u r y narodowej.
Stwierdzenia te o d n o s z ą się j e d n a k w y ł ą c z n i e do l u d o w e j s z t u k i X I X -

SPOŁECZNE FUNKCJE

SZTUKI

53

LUDOWEJ

wiecznej (lub z p o c z ą t k u X X w.) oraz do t w ó r c z o ś c i w s p ó ł c z e s n e j opar­
tej na X I X - w i e c z n y c h wzorach, a przeznaczonej przede w s z y s t k i m dla
odbiorcy miejskiego. T a k p o j m o w a n a sztuka l u d o w a ( i j e j t w ó r c y ) jest
specjalnie propagowana i otoczona o p i e k ą p a ń s t w a oraz i n s t y t u c j i spe­
cjalistycznych, z a p e w n i a j ą c y c h jej ciągłość r o z w o j u . Jest ona obecna
w sklepach „ C e p e l i i " , na folderach, w y s t a w a c h , konkursach, w ś r o d k a c h
masowego przekazu i d z i a ł a l n o ś c i k u l t u r a l n e g o r u c h u regionalnego oraz
s z k o ł y , na „ C e p e l i a d a c h " , j a r m a r k a c h s z t u k i l u d o w e j etc. Ten i n s t y t u ­
cjonalny p a t r o n a t pozwala autorce n a z w a ć j ą s z t u k ą
zinstytucjo­
n a l i z o w a n ą , k t ó r a r o z w i j a się d z i ę k i r ó ż n y m „ a n i m a t o r o m " ż y c i a
kulturalnego i stymulacji z zewnątrz.
P r z e d m i o t e m mojego obecnego a r t y k u ł u jest przedstawienie stosun­
k u do tej s z t u k i l u d o w e j ś r o d o w i s k a wiejskiego. Z a n i m j e d n a k p r z e j d ę
do m e r i t u m s p r a w y u w a ż a m za n i e z b ę d n e dokonanie p e w n y c h w y j a ś n i e ń
u z u p e ł n i a j ą c y c h . R ó w n o l e g l e do s z t u k i zinstytucjonalizowanej r o z w i j a się
w s p ó ł c z e ś n i e t w ó r c z o ś ć artystyczna, k t ó r ą w o d r ó ż n i e n i u p r o p o n u j ę na­
zwać n i e z i n s t y t u c j o n a l i z o w a n ą .
Zaspokaja ona g ł ó w n i e po­
t r z e b y estetyczne ś r o d o w i s k a wiejskiego oraz pewnej części l u d n o ś c i
miast (zwłaszcza pochodzenia c h ł o p s k i e g o i robotniczego), k t ó r y c h t r a ­
d y c y j n a sztuka l u d o w a j u ż nie s p e ł n i a , a k t ó r e r ó ż n i ą się jeszcze od
w z o r ó w k u l t u r y artystycznej inteligencji miejskiej. Obejmuje ona w y ­
t w o r y nie m a j ą c e o d p o w i e d n i k ó w w k u l t u r z e miejskiej, k t ó r e zachowa­
ł y swe miejsce w n o w y m m o d e l u wiejskiego ż y c i a (np. n i e k t ó r e w y r o b y
garncarskie czy kowalskie), oraz te, k t ó r e u z y s k a ł y inne funkcje (np.
t k a n i n y dekoracyjne, m a t y s ł o m i a n e o c h a r a k t e r y s t y c z n y c h wzorach,
s z m a c i a k i ) . C z ę s t o n a w i ą z u j ą one do t e c h n i k i f o r m t r a d y c y j n y c h , ale
z r e g u ł y i c h w z o r n i c t w o , k o l o r y s t y k a i funkcje są odmienne. W ramach
tej t w ó r c z o ś c i p o w s t a j ą m . i n . m a k a t k i , oleodruki, szklane kule, l a l k i
i poduszki z d o b i ą c e tapczany, f i g u r k i z gipsu, zdobione ż e l a z n e b r a m y ,
d r e w n i a n e puzderka, dewocjonalia i inne p r z e d m i o t y , k t ó r e jeśli nawet
nie są tworzone w s a m y m ś r o d o w i s k u w i e j s k i m , to j e d n a k z przezna­
czeniem dla wiejskiego odbiorcy. Z n a c z n ą część t w ó r c z o ś c i tego rodzaju
stanowi plastyka amatorska, w t y m w y r o b y z korzenia. W y t w ó r c ó w t y c h
p r z e d m i o t ó w nie n a z y w a s i ę jednak „ l u d o w y m i " , r e z e r w u j ą c ten t e r m i n
dla k o n t y n u a t o r ó w d a w n y c h f o r m p r a c u j ą c y c h dla „ C e p e l i i " .
2

3

4

* A.
tenże,

J a c k o w s k i
Sztuka

ludowa,

stosuje n a z w ę

sztuka

[w:]

P o l s k i . Przemiany

Etnografia

„oficjalna"

lub

z b i ó r , pod r e d . M . B i e r n a c k i e j i i n n y c h , W r o c ł a w 1981, t. 2, s.
' Por.
Badawczego
4

M.

Woźniak,

Związku

Problemy

„Cepelia",

Por. m. in. J a c k o w s k i ,

wytwórczości

„Etnografia

op. cit., s. 194;

Woźniak,

1 e w s к a,

Charakter

i kierunki

rozwoju

współczesnej

Związkiem

„Cepelia",

Warszawa

1982,

m a s z y n o p i s , s.

czesne
140.

przeobrażenia

sztuki

ludowej,

w

pracach

1975,

z. 2, s.

Por.
oprać,
Zakładu

100.

op. cit., s. 100; A .

wytwórczości
1; S.

ludowej,

194.

ludowej

P o l s k a " , t. 19:

„wystawowa".

kultury

wiejskiej

poza

Błaszczyk,

„Polska Sztuka Ludowa",

n r 3-4:

1970,

M iWspół­

s.

139-

64

MIROSŁAWA

DROZD-PIASECKA

T w ó r c z o ś ć niezinstytucjonalizowana, k t ó r ą m o ż n a u z n a ć za n a t u r a l ­
n ą k o n t y n u a c j ę s z t u k i l u d o w e j , jest deprecjonowana przez o r ę d o w n i k ó w
„ a u t e n t y c z n e j " s z t u k i l u d o w e j , k t ó r z y z a r z u c a j ą jej „ k i c z o w a t o ś ć " czy
„ z ł y gust", o k r e ś l a j ą m i a n e m s z t u k i j a r m a r c z n e j l u b w r ę c z s z m i r y . W a ­
ha się zaliczyć j ą do w s p ó ł c z e s n e j s z t u k i l u d o w e j r ó w n i e ż znawca przed­
m i o t u , Aleksander Jackowski. O k r e ś l a t ę t w ó r c z o ś ć jako s z t u k ę p e r y ­
f e r i i czy s z t u k ę okresu rozpadu k u l t u r y l u d o w e j , k t ó r e j p o w s z e c h n o ś ć
i a t r a k c y j n o ś ć w y n i k a z b r a k u dostatecznie d o s t ę p n e j i a t r a k c y j n e j sztu­
k i dekoracyjnej, k t ó r a b y z a s p o k o i ł a potrzeby i s t n i e j ą c e w r ó ż n y c h g r u ­
pach, a j a k i c h nie jest w, stanie z a s p o k o i ć elitarna sztuka nowoczesna
z u w a g i na jej dystans do p r z e c i ę t n e g o ,odbiorcy . Zagadnienia tego nie
b ę d ę t u szerzej o m a w i a ć o d s y ł a j ą c zainteresowanych do p r a c y A n n y M i ­
lewskiej, C h a r a k t e r i kierunki
rozwoju współczesnej
wytwórczości
wiej­
skiej poza Związkiem
„Cepelia"
.
5

e

W y c h o d z ą c od t e o r i i p r o c e s ó w ż y w i o ł o w y c h K a z i m i e r z a D o b r o w o l ­
skiego m o ż n a s t w i e r d z i ć , że r o z w ó j w s p ó ł c z e s n e j l u d o w e j s z t u k i z i n s t y ­
tucjonalizowanej, c h o c i a ż n i e r ó w n o m i e r n y na obszarze c a ł e g o k r a j u , jest
z j a w i s k i e m p o z y t y w n y m z p u n k t u w i d z e n i a k u l t u r y narodowej i z tego
w z g l ę d u jest procesem k i e r o w a n y m w r a m a c h p o l i t y k i k u l t u r a l n e j p a ń ­
stwa. Natomiast r o z w ó j w s p ó ł c z e s n e j s z t u k i niezinstytucjonalizowanej,
o b e j m u j ą c e j s w y m z a s i ę g i e m c a ł y k r a j (w t y m z w ł a s z c z a w i e ś ) , jest
z j a w i s k i e m n e g a t y w n y m w odniesieniu do k u l t u r y n a r o d o w e j , jest p r o ­
cesem ż y w i o ł o w y m , z a w d z i ę c z a j ą c y m s w ó j progres i n i c j a t y w o m oddol­
nym.
S ł u s z n o ś ć t y c h w n i o s k ó w zdaje się nie b u d z i ć w ą t p l i w o ś c i . Jednak,
gdy d o k ł a d n i e p r z e ś l e d z i m y h i s t o r y c z n y r o z w ó j z a i n t e r e s o w a ń poszcze­
g ó l n y m i dziedzinami s z t u k i l u d o w e j i ściśle z n i m z w i ą z a n e ich w a r t o ­
ś c i o w a n i e , w e r y f i k o w a n i e i k w a l i f i k o w a n i e j a k o dzieł sztuki, p o w y ż s z e
twierdzenia m o ż e m y j e d y n i e u z n a ć za t y m c z a s o w ą , t e o r e t y c z n ą p r ó b ę
p o r z ą d k o w a n i a ż y w e g o zjawiska k u l t u r o w e g o , k t ó r e g o granica nie jest
raz na zawsze ustalona. Do zajęcia takiego stanowiska s k ł a n i a m n i e m . i n .
ś w i a d o m o ś ć tego, że w y o d r ę b n i a n i e „ s z t u k i " z obszaru k u l t u r y l u d o w e j
7

5

Aktualne
problemy
ludowej
twórczości
i opieki nad nią w Polsce.
Dyskusja,
„ P o l s k a S z t u k a L u d o w a " , n r 3-4: 1970, s. 145. W d y s k u s j i z 1969 r. d r u k o w a n e j
w t y m n u m e r z e n a s. 144-180 u d z i a ł w z i ę l i : K . P i e t k i e w i c z , S . S t r o i ń s k i , M . C z e r ­
w i ń s k i , A . M a ł a c h o w s k i , W . T e l a k o w s k a , T . W i ę c k o w s k i , S. B ł a c h o w s k i , A . K r o h ,
M. Szańkowski, J . Jarnuszkiewiczowa, A. Kunczyńska-Iracka, M. Bujakowa, A. K a ­
miński, B. Gołcz, A. Jackowski.
6

Maszynopis,

7

K.

tenże,
fia

Badawczo-Rozwojowy
Teoria

procesów

Procesy

na

małopolskiej

P o l s k a " , t. 13:

wiołowych,

Ośrodek

Dobrowolski,

PAN

żywiołowe
1969,

wsi

z. 2, s. 27-39;

Oddział w

Krakowie.

„Cepelia",

żywiołowych

tenże,

po

Warszawa

w zarysie,

II wojnie

Przyczynki

Sprawozdania

- g r u d z i e ń 1963, K r a k ó w 1964, i inne p r a c e tego a u t o r a .

światowej,
do

teorii

z Posiedzeń

1982.

Wrocław

1973;

„Etnogra­
procesów

ży­

Komisja,

lipiec-

SPOŁECZNE FUNKCJE SZTUKI

66

LUDOWEJ

b y ł o z r e g u ł y zabiegiem a r b i t r a l n y m , d o k o n y w a n y m przez p r z e d s t a w i ­
c i e l i ś r o d o w i s k i n t e l i g e n c k i c h , s t o s u j ą c y c h wobec s z t u k i l u d o w e j p a r a ­
l e l n é do s z t u k i e l i t a r n e j k r y t e r i a ocen ( g ł ó w n i e estetyczne) oraz w p r o ­
w a d z a j ą c y c h ( r ó w n i e ż z z e w n ą t r z ) p o j ę c i a : artysta, sztuka — z w i ą z a n e
znaczeniowo z i n n ą t r a d y c j ą i e s t e t y k ą . Co w i ę c e j , zabieg t e n m i a ł m i e j ­
sce zazwyczaj w ó w c z a s , g d y dana g a ł ą ź s z t u k i l u d o w e j b y ł a j u ż w za­
n i k u i z a s t ę p o w a ł y j ą w y t w o r y n o w e . D o b r y m p r z y k ł a d e m jest t u
m . i n . m a l a r s t w o na szkle, k w i t n ą c e w Polsce w 2 p o ł o w i e X V I I I i na
p o c z ą t k u X I X w., k t ó r e g o zmierzch przypada na lata 1870-1880, g d y
p r z e s t a ł o z a s p o k a j a ć potrzeby w i e j s k i c h o d b i o r c ó w . Przez d ł u g i e dzie­
sięciolecia z a s ł u g i w a ł o ono w ś r o d o w i s k u i n t e l i g e n c k i m j e d y n i e na n e ­
g a c j ę , a na Podhalu n a w e t m i e j s c o w i k s i ę ż a n a w o ł y w a l i do w y r z u c a n i a
o b r a z ó w •— b o h o m a z ó w , u w a ż a n y c h przez n i c h za u w ł a c z a j ą c e chwale
Bożej.. Dopiero w latach 2 0 - t y c h naszego stulecia w a r t o ś ć artystyczna
m a l a r s t w a na szkle z o s t a ł a doceniona przez a r t y s t ó w i m i ł o ś n i k ó w sztu­
k i l u d o w e j , ale w ó w c z a s o b i e k t ó w t y c h j u ż p r a w i e na w s i nie b y ł o .
Podobnie w y g l ą d a ł a sprawa d r z e w o r y t u ludowego, r o z p o w s z e c h n i a j ą c e ­
go się na w s i w 2 p o ł o w i e X V I I I w., k t ó r e g o zanik w ś r o d o w i s k u w i e j ­
s k i m datuje się na lata 70-te u b i e g ł e g o w i e k u , o d k ą d z a c z ą ł b y ć w y p i e ­
r a n y przez o l e o d r u k i i litografie, k t ó r e z a s t ą p i ł y r ó w n i e ż d o t ą d c h ę t n i e
na w s i kupowane obrazy na szkle. W a r t o ś c i artystyczne d r z e w o r y t u
z o s t a ł y „ o d k r y t e " przez a w a n g a r d ę a r t y s t y c z n ą dopiero w latach p o ­
p r z e d z a j ą c y c h w y b u c h I w o j n y ś w i a t o w e j , s t a j ą c się j e d n ą z n a j w a ż n i e j ­
szych podniet do odrodzenia d r z e w o r y t u w naszej sztuce e l i t a r n e j w I I
Rzeczpospolitej (S. Skoczylas, E. B a r t ł o m i e j c z y k , T. K u l i s i e w i c z ) . O d t ą d
też drzeworyt l u d o w y wszedł w obręb sztuki. Z kolei w rzeźbionych
X I X - w i e c z n y c h ulach w a r t o ś c i artystyczne z o s t a ł y d o s t r z e ż o n e dopiero
w latach 50-tych naszego stulecia przez Tadeusza Seweryna . Z n o w ­
szych p r z y k ł a d ó w m o ż n a w y m i e n i ć r ó w n i e ż znane w miastach j u ż w epo­
ce Odrodzenia p i e r n i k i . O d X I X w . w postaci m i k o ł a j ó w , j e ź d ź c ó w , anio­
ł ó w , n i e m o w l ą t w becikach, serc d e k o r o w a n y c h l u k r e m i staniolem
sprzedawane b y ł y one na odpustach w i e j s k i c h . Dopiero jednak w ostat­
n i c h latach przestano je t r a k t o w a ć jako kicz. Z o s t a ł y dopuszczone do
s p r z e d a ż y na reprezentacyjnych kiermaszach „ C e p e l i i " i w j e j sklepach,
a t y m s a m y m w e s z ł y w o b r ę b l u d o w e j s z t u k i zinstytucjonalizowanej .
8

9

1 0

n

8

Np. badacz k u l t u r y ludowej A . K r o h stwierdza: „ S z t u k a ludowa m i a ł a

entuzjastów,

ale z a w s z e w

c h w i l i zaniku, nigdy w momencie

d a n e j k o n w e n c j i . T a k s a m o j e s t i teraz", Aktualne
9

K.

1914-1921;

Stecki,

L. L e p s z y ,

w e r y n, Polskie
1 0

Ludowe

Obrazy

malarstwo

T. S e w e r y n ,

obrazy

ludowe

ludowe,

Ludowa

na

szkle
na

okolic

szkle

Kraków

świecka

problemy...,

z

s. 164.

podtatrzańskich,

malowane,

swoich

szczytowego r o z w o j u

Kraków

Zakopane
1921; T .

S e-

1937.

rzeźba

monumentalna

temat

znajdzie

(ule

figuralne),

„Pol­

s k a S z t u k a L u d o w a " , n r 9: 1955, s. 67-99.
n

Interesujące

Jackowskiego,

informacje
Sztuka...,

na

ten

s. 205 n.

czytelnik

m.

in.

w

pracy

56

MIROSŁAWA

II.

DROZD-PIASECKA

ZAŁOŻENIA I POSTĘPOWANIE

BADAWCZE

W r a c a j ą c do g ł ó w n e g o p r z e d m i o t u m o i c h r o z w a ż a ń n a l e ż y s t w i e r ­
dzić, że m i m o iż sztuka zinstytucjonalizowana zaspokaja obecnie g ł ó w ­
nie gusty estetyczne m i e s z k a ń c ó w miast, to t w ó r c ą j e j jest l u d n o ś ć w i e j ­
ska. Dzisiaj t e ż j e s t e ś m y ś w i a d k a m i szerszego upowszechniania dorob­
k u artystycznego tej s z t u k i l u d o w e j z epoki „ k l a s y c z n e j " , czy to w po­
staci czystej, czy zaadaptowanej, szerzenia k u l t u j e j f o r m y . Jak pisze
Stanisław Błaszczyk:
„Kult

ten s z c z e r y czy t e ż t y l k o

mieszczańsko-inteligenckich
cyjnych więzów

jako moda

i stopniowo

i snobizm przyjął

opanowuje

kulturowych — mieszkańców

nymi walorami folkloryzmu w y d o b y w a j ą c e g o

się w

kręgach

t e ż •—• w y z w o l o n y c h

z trady­

wsi, zainteresowanych retrospektyw­
z p r z e s z ł o ś c i w a r t o ś c i oceniane

pozy­

1 S

t y w n i e , a t a k ż e jego w a l o r a m i w i z u a l n y m i " .

Jak j u ż z a z n a c z y ł a m , p r z e d m i o t e m m o i c h r o z w a ż a ń jest w ł a ś n i e
w s p ó ł c z e s n a l u d o w a sztuka zinstytucjonalizowana. Celem natomiast jest
przedstawienie i z i n t e r p r e t o w a n i e p o g l ą d ó w w y b r a n e j g r u p y m i e s z k a ń ­
c ó w wsi, nie z w i ą z a n y c h osobiście z d z i a ł a l n o ś c i ą t w ó r c z ą , na temat
f o r m y i t r e ś c i s z t u k i l u d o w e j oficjalnie propagowanej (czyli s z t u k i z i n ­
stytucjonalizowanej) oraz ocen d o t y c z ą c y c h j e j t w ó r c ó w i s p o s o b ó w po­
p u l a r y z a c j i . T ę w y b r a n ą g r u p ę s t a n o w i ą uczniowie klas m a t u r a l n y c h
l i c e u m o g ó l n o k s z t a ł c ą c e g o w Sieradzu, p o c h o d z ą c y z rodzin c h ł o p s k i c h
z podsieradzkich w s i , k t ó r z y stale m i e s z k a j ą na w s i i codziennie do­
j e ż d ż a j ą do s z k o ł y .
1 3

Uzasadnienie m e r y t o r y c z n e tego w y b o r u w y m a g a k i l k u w y j a ś n i e ń .
P i e r w o t n y m m o i m z a ł o ż e n i e m b y ł o zbadanie i przedstawienie stosunku
do s z t u k i l u d o w e j nie jednej o k r e ś l o n e j g r u p y s p o ł e c z n e j , lecz miesz­
k a ń c ó w w s i w y t y p o w a n y c h r e g i o n ó w k r a j u . W t y m celu w latach 19771979 p r z e p r o w a d z i ł a m s o n d a ż o w e badania terenowe w e wsiach w o j . k i e ­
leckiego, p o ł o ż o n y c h u p o d n ó ż a G ó r Ś w i ę t o k r z y s k i c h (Nowa i Stara S ł u ­
pia, Jeziorko, B i e l i n y , W a ś n i ó w , P o r ą b k i , R ę b ó w ) ; w o j . p ł o c k i e g o , zlo­
kalizowanych wokół Płocka (Brwilno, Słupno, Dobrzyków, Zdwórz, W i n c e n t ó w ) , oraz w o j . ł o m ż y ń s k i e g o , l e ż ą c y c h na jego p ł n . - w s c h . obszarze
( K u l i g i , P i ń c z y k o w o , B e ł d a , Miecze, O r z e c h ó w k a ) . P o d s t a w o w y m i k r y ­
t e r i a m i , j a k i e d e c y d o w a ł y o w y b o r z e t y c h r e g i o n ó w , b y ł o i c h odmienne
" B ł a s z c z y k ,
u

przedmiotem
nictwo
sku,

zainteresowań

drzewne
Kraków

ludności
Wytwórcy

na
1938;

Śląsku,

i opracowań
Kraków

Seweryna,

kurpiowskiej, W r o c ł a w
ludowi

dowa", n r 1-2:
ków.

op. cit., s. 139-140.

Zagadnienia z w i ą z a n e z p o g l ą d a m i t w ó r c ó w ludowych n a sztukę l u d o w ą

Pamiętniki

1983, s. 199-213.

między

własnym

1983, s. 9-17;
twórców

1935;

op. cit.;
1971;

tegoż,

Gładysza,
Zdobnictwo

Milewskiej,
Twórcy

jako

źródło,

op.

Kultura
cit.;

a „Cepelią",
ludowi

w

„Polska

Góralskie
metalowe

J. O l ę d z k i e g o ,

środowiskiem

tejże,

ludowych

m. in. M .

świetle

były
zdob­

na

Ślą­

artystyczna

M.

Woźniak,

„Polska

Sztuka L u ­

swoich

pamiętni­

S z t u k a L u d o w a " , n r 3-4:

SPOŁECZNE FUNKCJE SZTUKI

57

LUDOWEJ

p o d ł o ż e historyczne, r ó ż n y s t o p i e ń z a c h o d z ą c y c h w n i c h p r o c e s ó w prze­
m i a n , a t a k ż e r ó ż n y s t o p i e ń zachowania e l e m e n t ó w t r a d y c y j n e j k u l t u r y
i s z t u k i l u d o w e j . C z y n n i k i te, j a k z a k ł a d a ł a m , m i a ł y d e c y d o w a ć o k s z t a ł ­
t o w a n i u się stosunku m i e s z k a ń c ó w t y c h w s i do s z t u k i l u d o w e j . G ł ó w n e
p y t a n i a s o n d a ż o w e g o kwestionariusza d o t y c z y ł y : 1) w a r t o ś c i p r z y p i s y ­
w a n y c h sztuce l u d o w e j przez m i e s z k a ń c ó w t y c h w s i , k r y t e r i ó w oceny
jej obecnych w a l o r ó w i znaczenia; 2) p o g l ą d ó w na temat a k t u a l n i e p r a ­
cujących t w ó r c ó w ludowych i współczesnych form popularyzacji sztuki
l u d o w e j ; 3) stopnia z n a j o m o ś c i p o g l ą d ó w o znaczeniu s z t u k i l u d o w e j
w k u l t u r z e i sztuce o g ó l n o n a r o d o w e j oraz o p i n i i w ł a s n y c h m i e s z k a ń c ó w
w s i na ten temat. W k a ż d y m z w y t y p o w a n y c h r e g i o n ó w p r z e p r o w a d z i ­
ł a m z g r u p ą s t u d e n t ó w etnografii U W po 60 w y w i a d ó w .
Z analizy zgromadzonego t ą d r o g ą m a t e r i a ł u w y n i k a ł o k i l k a podsta­
wowych wniosków:
O g ó l n i e p r a w d z i w e jest twierdzenie, że stosunek m i e s z k a ń c ó w w s i d o
s z t u k i l u d o w e j jest w y p a d k o w ą o d d z i a ł y w a n i a szeregu c z y n n i k ó w ze­
w n ę t r z n y c h oraz c z y n n i k ó w i n d y w i d u a l n y c h . Jednak obecnie w o k r e ­
sie rozpadu t r a d y c y j n e j k u l t u r y l u d o w e j — z a ł a m a n i a się t r a d y c y j n e g o
mechanizmu jej funkcjonowania, a t y m s a m y m s t r u k t u r y a u t o r y t e t ó w ,
n o r m , k a n o n ó w m o r a l n y c h czy estetycznych r e p r e z e n t a t y w n y c h d a w n i e j
dla o k r e ś l o n e j szerszej s p o ł e c z n o ś c i w i e j s k i e j i przestrzeganych przez
ogół j e j c z ł o n k ó w zgodnie z o b o w i ą z u j ą c y m i w danej g r u p i e r y g o r a m i —
m a m y do czynienia przede w s z y s t k i m z procesem k s z t a ł t o w a n i a się w o ­
bec s z t u k i l u d o w e j postaw z i n d y w i d u a l i z o w a n y c h . Inaczej m ó w i ą c , r ó ż n e
c z y n n i k i z e w n ę t r z n e i i n d y w i d u a l n e o d d z i a ł y w a j ą z r ó ż n y m nasileniem
na p o g l ą d y jednostek, a nie w i ę k s z y c h , w e w n ę t r z n i e z r ó ż n i c o w a n y c h
g r u p s p o ł e c z n o ś c i w i e j s k i e j . N p . na podstawie analizy zgromadzonego m a ­
t e r i a ł u w y k l u c z y ć n a l e ż a ł o dość powszechnie p r z y j ę t ą h i p o t e z ę o pozy­
t y w n y m stosunku do s z t u k i l u d o w e j m i e s z k a ń c ó w w s i starszej genera­
c j i o n i s k i m stopniu w y k s z t a ł c e n i a . P o g l ą d y tej g r u p y i n f o r m a t o r ó w c h a ­
r a k t e r y z u j ą się b o w i e m n i e z w y k l e s z e r o k ą g a m ą z r ó ż n i c o w a n y c h o p i n i i ,
k t ó r e u n i e m o ż l i w i a ł y i c h g e n e r a l i z a c j ę , a k t ó r e swoje uzasadnienie —
1 4

1 5

1 4

M a t e r i a ł y te z n a j d u j ą s i ę w

A r c h i w u m Z a k ł a d u Etnografii I H K M

PAN

pod

n r . i n w . 1869 (1-69), 1871 (1-65), 1873 (1-62).
15 p r z e z c z y n n i k i z e w n ę t r z n e r o z u m i a ł a m m . in.: z a k r e s o d d z i a ł y w a n i a
aglomeracji miejskich i ich w z o r ó w

kulturowych;

sztuki

oddziaływania

w

regionie

i stopień

zachowania

większych
tradycyjnej

konkurencyjnych form

sztuki

e l i t a r n e j ; p o l i t y k ę k u l t u r a l n ą p a ń s t w a oraz w y n i k a j ą c e z n i e j sposoby, f o r m y

ochro­

ny

ludowej

stopień

i popularyzacji sztuki ludowej

szkołę, instytucje
turalny ruch

specjalistyczne

regionalny;

dualnych

uważałam

możności,

poziom

propagowane

typu

aktualnie

obowiązującą

za najistotniejsze
wykształcenia,

rodzaj

(np. w i e k czy p ł e ć ) .

masowego przekazu,

czy szeroki

modę. Wśród

wykonywanego
estetyczna,

społeczno-kul-

czynników

czynniki natury: społecznej

p s y c h i c z n e j (np. i n d y w i d u a l n a w r a ż l i w o ś ć
m o d y ) ; biologicznej

przez ś r o d k i

„Cepelii", muzea

zawodu

indywi­

(np. s t o p i e ń

za­

pozarolniczego);

stopień podatności na

wpływ

58

MIROSŁAWA

DROZD-PIASECKA

j a k n a l e ż y p r z y p u ś c i ć — z n a j d o w a ł y w o d d z i a ł y w a n i u na k a ż d ą j e d n o ­
s t k ę odmiennych c z y n n i k ó w z e w n ę t r z n y c h i indywidualnych.
Wiarygod­
na z naukowego p u n k t u widzenia o d p o w i e d ź na pytanie, c z y m jest sztu­
k a l u d o w a dla tej g r u p y l u d n o ś c i w i e j s k i e j , w y m a g a ł a analizy w y p o ­
w i e d z i r e p r e z e n t a t y w n y c h g r u p i n f o r m a t o r ó w . R e p r e z e n t a t y w n y c h nie
t y l k o w znaczeniu i c h ilości, ale r ó w n i e ż pod k ą t e m o k r e ś l o n y c h cech,
n p . r ó w n e g o stanu m a j ą t k o w e g o , w i e k u , płci, w y k s z t a ł c e n i a , u p o d o b a ń
osobistych i t d . Dopiero przez p o r ó w n a n i e w y n i k ó w p o s z c z e g ó l n y c h ana­
liz c z ą s t k o w y c h m o ż l i w a b y ł a b y generalizacja t y c h postaw. Z a ł o ż e n i e
t a k i e j a k k o l w i e k metodologicznie s ł u s z n e i teoretycznie m o ż l i w e b y ł o
p r a k t y c z n i e n i e w y k o n a l n e , c h o c i a ż b y z tego powodu, iż n a w e t na w i ę ­
k s z y m terenie b a d a w c z y m n i e m o ż l i w e jest j u ż samo w y t y p o w a n i e odpo­
w i e d n i e j liczby i n f o r m a t o r ó w o d p o w i a d a j ą c y c h tak p o s t a w i o n y m w y m a ­
ganiom.
K o l e j n y m w n i o s k i e m w y n i k a j ą c y m z analizy b a d a ń s o n d a ż o w y c h b y ­
ł o stwierdzenie, ż e samo rozumienie przez s p o ł e c z n o ś ć w i e j s k ą — pocho­
d z ą c ą n a w e t z jednej w s i — p o j ę c i a sztuka l u d o w a czy t w ó r c a l u d o w y
jest n i e z w y k l e r ó ż n e , a p o g l ą d y na ten temat tak bardzo i n d y w i d u a l n e ,
że o p i e r a j ą się p r ó b i e syntetycznego ich ujęcia. Np. w w y p o w i e d z i a c h
i n f o r m a t o r ó w w jednej g r u p i e w i e k u , m i e s z k a j ą c y c h w tej samej wsi,
pod o k r e ś l e n i e m sztuka l u d o w a pojmowano: s z e r o k ą w s z e c h s t r o n n ą
w s p ó ł c z e s n ą d z i a ł a l n o ś ć ( p r a c ę i t w ó r c z o ś ć ) m i e s z k a ń c ó w w s i ; obecnie
j u ż nie i s t n i e j ą c e o b r z ę d y i zwyczaje wiejskie, n a r z ę d z i a rolnicze i p r z e d ­
m i o t y gospodarstwa domowego; z a b y t k i historyczne t y p u W a w e l u ; sztu­
k i teatralne i f i l m y emitowane w t e l e w i z j i ; p r z e d m i o t y p i ę k n e (tzn. od­
z n a c z a j ą c e się o r y g i n a l n o ś c i ą , d o k ł a d n o ś c i ą i s t a r a n n o ś c i ą w y k o n a n i a , rea­
l i z m e m p r z e d s t a w i e ń , o d p o w i e d n i m zestawem k o l o r ó w etc), k t ó r e po­
d o b a j ą się l u d n o ś c i w s i ; w s p ó ł c z e s n e dekoracyjne f i g u r k i gipsowe, p l a ­
s t i k o w e k w i a t k i , k o l o r o w e poduszki; stroje regionalne i w i d o w i s k a f o l ­
k l o r y s t y c z n e . C e c h ą c h a r a k t e r y s t y c z n ą w y p o w i e d z i , n a w e t t y c h najpop r a w n i e j s z y c h z etnograficznego p u n k t u widzenia, b y ł o ł ą c z e n i e s z t u k i
zinstytucjonalizowanej
z n i e z i n s t y t u c j o n a l i z o w a n ą , a często r ó w n i e ż
i z całością prac w y k o n y w a n y c h przez c h ł o p ó w w gospodarstwie.
Analogicznie za t w ó r c ę ludowego u z n a w a n y b y ł przez j e d n y c h i t y c h
samych i n f o r m a t o r ó w M i k o ł a j K o p e r n i k („bo w y m y ś l i ł coś, czego n i k t
przed n i m nie w y m y ś l i ł " ) , A d a m S ł o d o w y — p o p u l a r n y t e l e w i z y j n y m a j ­
sterkowicz „ b o sam w y m y ś l a r ó ż n e rzeczy, k t ó r e p o t e m sam r o b i " ) ,
p r a c u j ą c a we w s i tkaczka czy r z e ź b i a r z w y k o n u j ą c y f i g u r k i dla „ C e ­
p e l i i " („bo tak i c h n a z y w a j ą w t e l e w i z j i " ) .
Z analizy m a t e r i a ł u zgromadzonego w t r a k c i e b a d a ń s o n d a ż o w y c h
w y n i k a ł o r ó w n i e ż , że m i e s z k a ń c y w s i nie z n a j ą p o g l ą d ó w f o r m u ł o w a ­
n y c h poza i c h ś r o d o w i s k i e m na temat znaczenia k u l t u r y i s z t u k i l u d o ­
wej dla k u l t u r y i s z t u k i n a r o d o w e j , t y m bardziej w i ę c ,nie m o g l i usto­
s u n k o w a ć się do t y c h s t w i e r d z e ń . W s k a z y w a ł na to m . i n . fakt, iż wszel-

SPOŁECZNE FUNKCJE

SZTUKI

LUDOWEJ

59

k i e p r ó b y u k i e r u n k o w a n i a r o z m o w y na te zagadnienia k w i t o w a n e b y ł y
o g ó l n i k o w y m i w y p o w i e d z i a m i : „ p a n i to lepiej w i e , ja o t y m nie s ł y s z a ­
ł a m " ; „ j a k p a n i tak m ó w i , to pewnie tak jest, ale ja się t y m nie i n t e r e ­
s u j ę " ; albo jeszcze inaczej „ w t e l e w i z j i coś o t y m m ó w i l i , ale d o k ł a d n i e
n i e p a m i ę t a m co".
Wniosek generalny, j a k i w y n i k a ł z całości prac nad m a t e r i a ł e m son­
d a ż o w y m , a k t ó r y s t a n o w i ł dla m n i e d y r e k t y w ę dalszego p o s t ę p o w a n i a ,
b y ł n a s t ę p u j ą c y : a n a l i z u j ą c p o g l ą d y na temat s z t u k i l u d o w e j badania­
m i n a l e ż y o b j ą ć g r u p ę osób, k t ó r e m i e s z k a j ą w j e d n y m regionie z ż y w ą
jeszcze s z t u k ą l u d o w ą , p o s i a d a j ą p o d s t a w o w ą w i e d z ę o l u d o w e j sztuce
z i n s t y t u c j o n a l i z o w a n e j oraz k t ó r e c h a r a k t e r y z u j ą się j a k n a j w i ę k s z ą i l o ­
ś c i ą cech w s p ó l n y c h (czyli inaczej ś r o d o w i s k o w z g l ę d n i e h o m o g e n n ě ) .
S p e ł n i a j ą c te w a r u n k i nawet w p r z y p a d k a c h daleko i d ą c e j i n d y w i d u a l i ­
zacji w y p o w i e d z i m o ż l i w e b ę d z i e i c h generalizowanie oraz w n i o s k o w a ­
nie o przyczynach r ó ż n y c h stanowisk i czynnikach je w a r u n k u j ą c y c h .
O p i e r a j ą c się na t a k i c h p r z e s ł a n k a c h w 1979 r. o b j ę ł a m s z c z e g ó ł o ­
w y m i badaniami 3 0 - o s o b o w ą g r u p ę m ł o d z i e ż y wiejskiej (15 c h ł o p c ó w
i 15 d z i e w c z ą t ) z klas m a t u r a l n y c h Sieradza. Z a r ó w n o w y b ó r terenu, j a k
i badanego ś r o d o w i s k a m i a ł y swoje uzasadnienie m e r y t o r y c z n e .
U z a s a d n i a j ą c w y b ó r w s i sieradzkich jako t e r e n u b a d a ń n a l e ż y po­
w i e d z i e ć , że z a d e c y d o w a ł o o t y m k i l k a p o d s t a w o w y c h c z y n n i k ó w . Sie­
radz jest j e d n ą z najmniejszych stolic w o j e w ó d z k i c h w k r a j u (od 1975 г.),
•o m ł o d y m dopiero r o z b u d o w u j ą c y m się p r z e m y ś l e w i e l k o m i e j s k i m i —
co za t y m idzie — niezbyt zaawansowanych procesach i n d u s t r i a l i z a c y j n y c h i u r b a n i z a c y j n y c h , k t ó r e m o g ł y b y silnie o d d z i a ł a ć na k u l t u r ę n a j ­
bliższej okolicy. Jego b e z p o ś r e d n i e zaplecze s t a n o w i ą wsie o t y p o w o r o l n o - h o d o w l a n y m charakterze p r o d u k c j i . W regionie t y m p o w i o d ł y się
powojenne p r ó b y r e a k t y w o w a n i a l u b p o d t r z y m a n i a lokalnej t r a d y c y j ­
nej s z t u k i l u d o w e j oraz starania d z i a ł a c z y k u l t u r a l n y c h u k i e r u n k o w a n e
na w y k o r z y s t a n i e i n s p i r a c j i p ł y n ą c y c h z t r a d y c y j n e j k u l t u r y l u d o w e j
i na jej p o d ł o ż u a k t y w i z a c j i k u l t u r a l n e j ś r o d o w i s k a . Z a d e c y d o w a ł y o t y m
m o i m zdaniem przede w s z y s t k i m d ł u g o l e t n i e t r a d y c j e z a i n t e r e s o w a ń t u ­
tejszej inteligencji k u l t u r ą l u d o w ą z i e m i sieradzkiej.
Jako pierwsza s p o p u l a r y z o w a ł a region sieradzki, z a r ó w n o a r t y k u ł a ­
m i l u d o z n a w c z y m i , j a k i odczytami na temat ż y c i a l u d u sieradzkiego,
Ignacja P i ą t k o w s k a ze Smardzewa. O d 1885 r. p u b l i k o w a ł a ona w l o ­
k a l n y m „ K a l i s z a n i n i e " m a t e r i a ł y z zakresu f o l k l o r u , w i e r z e ń , o b r z ę d ó w ,
p o d a ń i legend Sieradzkiego. W 1889 r. z a i n i c j o w a ł a r o z p r a w ą
Jeszcze
•o ludzie wiejskim
w okolicy Sieradza
s t a ł ą w s p ó ł p r a c ę z geograficzno- e t n o g r a f i c z n y m m i e s i ę c z n i k i e m „ W i s ł a " , r e d a g o w a n y m przez Jana K a r ­
łowicza, gdzie w r u b r y c e Poszukiwania
z a m i e s z c z a ł a d ł u ż s z e szkice l u b
k o m u n i k a t y , r ó w n o c z e ś n i e d o s t a r c z a j ą c m a t e r i a ł y do Słownika
gwar pol­
skich
K a r ł o w i c z a . Etnograficzne i krajoznawcze a r t y k u ł y P i ą t k o w s k i e j

60

MIROSŁAWA

DROZD-PIASECKA

16

u k a z y w a ł y się i w i n n y c h czasopismach . S z c z e g ó l n i e w a ż n y m o d c i n ­
k i e m j e j p r a c y b y ł a d z i a ł a l n o ś ć o ś w i a t o w a na w s i . W s w o i m d w o r k u
w Smardzewie p r o w a d z i ł a tajne nauczanie dzieci i d o r o s ł y c h z okolicz­
n y c h w s i . Za z a s ł u g i na t y m p o l u w 1933 r. o t r z y m a ł a s t a ł e e m e r y t a l n e
zaopatrzenie ze s k a r b u p a ń s t w a . Po odzyskaniu n i e p o d l e g ł o ś c i w l a ­
tach 1919-1935 P i ą t k o w s k a w s p ó ł p r a c o w a ł a z t y g o d n i k i e m r e g i o n a l n y m
„ Z i e m i a Sieradzka", gdzie z a m i e ś c i ł a ok. 150 w i e r s z y praz szereg u t w o ­
r ó w scenicznych o p a r t y c h na folklorze sieradzkim. N i e k t ó r e z n i c h zo­
s t a ł y w y d a n e r ó w n i e ż w f o r m i e oddzielnych broszur. N p . Wesele
Basi
(1919 г.), Sieradzkie
wesela albo wierne kochanie i przebudzenie
(1930 г.).
Zainteresowania k u l t u r ą l u d o w ą Sieradzkiego p r z e j a w i a l i pod koniec
X I X w . i i n n i obywatele tej ziemi. W 1911 r. S t a n i s ł a w Graewe z B i s k u ­
pic — autor s t u d i u m Stroje
i zdobnictwo
ludowe w Sieradzkiem,
opu­
blikowanego w 1910 r. we „ W s i I l l u s t r o w a n e j " , oraz w y d a w c a „ B i b l i o ­
teczki K r a j o z n a w c z e j " (1910 r.) — p r z e k a z a ł gromadzone przez siebie
zbiory ludoznawcze p o w s t a j ą c e m u m u z e u m w K a l i s z u . D z i ę k i jego sta­
r a n i o m i funduszom w latach 1909-1912 F l o r i a n P i e k a r s k i i Franciszek
Ł u b i e ń s k i n a m a l o w a l i 30 o b r a z ó w p r z e d s t a w i a j ą c y c h t y p y ludowe, stare
b u d o w l e oraz n i e k t ó r e o b r z ę d y doroczne Sieradzkiego. F u n d a t o r oso­
biście z a j m o w a ł się p o s z u k i w a n i e m w okolicy u b i o r ó w i odpowiednich
l u d z i do pozowania. R ó w n i e ż jego z a s ł u g ą jest ukazanie się w f o r m i e
k a r t pocztowych t y p ó w l u d o w y c h z Sieradzkiego i Lubelskiego. G r a e w e
o p r a c o w a ł ponadto w r a z z L e o n a r d e m de V e r d m o n Jacques ( r e d a k t o r e m
g ł ó w n y m „ B i b l i o t e c z k i Krajoznawczej") obszerny p r z e w o d n i k po g u b e r n i
k a l i s k i e j . W t y m s a m y m czasie bogate z b i o r y etnograficzne posiadali
K a z i m i e r z W a l e w s k i z T u b ą d z i n a i J ó z e f L e o p o l d z Rzepiszewa .
Zainteresowania te nie s ł a b n ą w Sieradzkiem po z a k o ń c z e n i u I w o j ­
n y ś w i a t o w e j i odzyskaniu n i e p o d l e g ł o ś c i . Z n a j d u j ą one w y r a z w p u b l i ­
kacjach zamieszczanych na ł a m a c h t y g o d n i k a regionalnego „ Z i e m i a Sie­
r a d z k a " (1919-1935 г.), gdzie na s z c z e g ó l n ą u w a g ę — obok w s p o m n i a n y c h
j u ż prac P i ą t k o w s k i e j — z a s ł u g u j ą a r t y k u ł y historyczne pt. Z
dziejów
włościan
w dawnej ziemi sieradzkiej,
Wybrańcy
i i n . z lat 1919-1920 J ó ­
zefa Kobierzyckiego z B o g u m i ł o w a , autora w y d a n y c h w 1915 r.
Przy­
czynków
do dziejów
ziemi sieradzkiej.
Zagadnienia z w i ą z a n e z k u l t u r ą
l u d o w ą z n a j d u j ą r ó w n i e ż swoje odbicie w z a ł o ż o n y m w 1924 г., a z w i ą ­
z a n y m z P o l s k i m S t r o n n i c t w e m L u d o w y m , t y g o d n i k i e m „ G ł o s Sieradz­
ki" .
1 1

1 8

1 9

1 1

O g ó ł e m do I w o j n y ś w i a t o w e j o p u b l i k o w a n o ok. 40 r o z p r a w .

"A.
[w:]

Tomaszewicz,

Szkice z

dziejów

Z

zagadnień

Sieradzkiego,

życia

oprać, zbiór,

kulturalnego
pod

w

latach

1793-1918,

red. J . S m i a ł o w s k i e g o ,

Łódź

1977, s. 361-362.
и Ibidem,
" A .

s.

362.

Tomaszewicz,

w dwudziestoleciu

międzywojennym,

Niektóre

zagadnienia
[w.] Szkice...,

życia

s. 443-445.

kulturalnego

Sieradza

SPOŁECZNE FUNKCJE

SZTUKI

61

LUDOWEJ

W y r a z e m stosunku i n t e l i g e n c j i ziemi sieradzkiej do p r z e s z ł o ś c i histo­
r y c z n e j i k u l t u r y regionu b y ł y r ó w n i e ż d z i a ł a n i a z m i e r z a j ą c e do u t w o ­
rzenia w Sieradzu s t a ł e j p l a c ó w k i muzealnej. P r ó b y realizacji tego p l a ­
n u podejmowane b y ł y jeszcze w okresie z a b o r ó w . Dopiero j e d n a k
w 1937 r. z o s t a ł y one u w i e ń c z o n e sukcesem w postaci powstania M u ­
zeum Z i e m i Sieradzkiej. Z a ł o ż e n i e m u z e u m p o p r z e d z a ł a odezwa t y g o d ­
nika „ Z i e m i a Sieradzka" (1929 г.), w z y w a j ą c a s p o ł e c z e ń s t w o do g r o m a ­
dzenia z a b y t k ó w w celu z a ł o ż e n i a tej p l a c ó w k i , oraz d z i a ł a l n o ś ć P o l ­
skiego T o w a r z y s t w a Krajoznawczego. O skali zapotrzebowania s p o ł e c z ­
nego na t ę i n s t y t u c j ę ś w i a d c z y fakt, że eksponaty muzealne z o s t a ł y u d o ­
s t ę p n i o n e z w i e d z a j ą c y m w miejscu i c h tymczasowego s k ł a d o w a n i a (w su­
terenie g i m n a z j u m ) jeszcze przed z a ł a t w i e n i e m f o r m a l n o ś c i a d m i n i s t r a ­
c y j n y c h i o f i c j a l n y m p o w o ł a n i e m M u z e u m Z i e m i Sieradzkiej.
K r e ś l ą c schematyczny, n i e p e ł n y obraz k u l t u r y w s i sieradzkiej w p i e r ­
wszych latach po z a k o ń c z e n i u I I w o j n y ś w i a t o w e j n a l e ż y z a z n a c z y ć , że
dotychczasowy charakter tutejszej gospodarki nastawionej g ł ó w n i e na
r o l n i c t w o i drobne r z e m i o s ł o , p r z y j e j n i e w i e l k i e j sile ekonomicznej,
s p r z y j a ł zachowaniu szeregu t r a d y c y j n y c h e l e m e n t ó w k u l t u r y l u d o w e j .
Widoczne b y ł y one m . i n . w dość c z ę s t y m w y s t ę p o w a n i u d a w n y c h f o r m
b u d o w n i c t w a mieszkaniowego i gospodarczego, p o w s z e c h n o ś c i u ż y w a n i a
znanych j u ż w X I X w . s p r z ę t ó w gospodarstwa domowego i n a c z y ń ,
a t a k ż e p o d s t a w o w y c h n a r z ę d z i r o l n i c z y c h (np. c e p ó w , opielaczy). We
wsiach i miasteczkach p r z e t r w a ł o r z e m i o s ł o , s z c z e g ó l n i e garncarstwo, k o ­
w a l s t w o , plecionkarstwo, t k a c t w o , nie z a n i k n ę ł a t e ż z n a j o m o ś ć ciesiołki.
M i e s z k a n k i n i e k t ó r y c h w s i c h o d z i ł y jeszcze w l u d o w y m s t r o j u sieradz­
k i m , a w n ę t r z a chat strojono c z ę s t o k r o ć t r a d y c y j n y m i ozdobami z b i ­
b u ł k i , pierza i papieru. Z a c h o w a ł y się r ó w n i e ż pewne r e l i k t y dawnego
f o l k l o r u oraz o b r z ę d o w o ś c i rodzinnej i dorocznej . Podobnie j e d n a k j a k
i w i n n y c h regionach k r a j u , t u t e j s i m i e s z k a ń c y d ą ż y l i do w i e l o k i e r u n ­
k o w e j m o d e r n i z a c j i i z m i a n y dotychczasowego sposobu życia na wszyst­
k i c h jego odcinkach. Proces daleko i d ą c y c h zmian, h a m o w a n y z p o c z ą t ­
k u b r a k i e m funduszy, o b e j m o w a ł r ó w n i e ż n a j w a r t o ś c i o w s z e o s i ą g n i ę c i a
k u l t u r y i sztuki ludowej.
Jak j u ż w s p o m n i a ł a m , inteligencja ziemi sieradzkiej j u ż od X I X w .
r e p r e z e n t o w a ł a przekonanie o w y s o k i e j randze rodzimej k u l t u r y l u d o 2 0

и

tura

P o r . n a t e m a t k u l t u r y i s z t u k i l u d o w e j s i e r a d z k i e g o m. i n . E . D e 1 i d a,
ludowa

s o w a,
Z.

regionu

Sztuka

sieradzkiego,

ludowa

Neymanowa,

i inne p r a c e tej

w

Sieradzkiem,

Sieradzkie

autorki: K .

badań

kultury

zeum

Archeologicznego

wsi

w

Polsce,

1960;

„Łódzkie

i

[w:] Szkice...,
kowalstwo

s. 621-644; Z .

„Polska

Sztuka

Ludowa",

nr

6:

1956;

ludowe.

Katalog

wystawy,

Sieradz

1967,

Z a w i s t o w i c z - A d a m s k a ,
Warszawa

1967,

Etnograficznego

S t u d i a E t n o g r a f i c z n e " , t.

foldery i k a t a l o g i z w y s t a w w M u z e u m w

6:

Kul­

C i e ś l a - R e i n f u s -

w

s. 144 i п.;
Łodzi.

1964;

t.

Sieradzu.

i

horyzonty

„Prace i Materiały

Seria
14:

Granice

1972;

Etnograficzna",
t.

18:

1976;

Mu­
nr

3:

ponadto

62

MIROSŁAWA

DROZD-PIASECKA

w e j , p o d e j m u j ą c szereg d z i a ł a ń w k i e r u n k u j e j ochrony i popularyzacji,,
czego s z c z e g ó l n y m p r z y k ł a d e m jest praca P i ą t k o w s k i e j oraz i n n y c h c z ł o n ­
k ó w ówczesnych towarzystw społeczno-kulturalnych i publicystów. Ich
d z i a ł a l n o ś ć w p ł y n ę ł a na u k s z t a ł t o w a n i e się bardzo p o z y t y w n e g o stosun­
k u do t r a d y c j i k u l t u r a l n y c h regionu, z w ł a s z c z a w ś r ó d m a ł o m i a s t e c z k o ­
w e j i n t e l i g e n c j i i d r o b n y c h posiadaczy ziemskich. Po z a k o ń c z e n i u I I
w o j n y ś w i a t o w e j ten stosunek nie s t r a c i ł swego emocjonalnego zabar­
wienia. Wobec ś w i a d o m o ś c i koniecznych zmian w ż y c i u wsi, p r z y r ó w ­
n o c z e ś n i e jeszcze i s t n i e j ą c y m folklorze, elementach s z t u k i l u d o w e j i za­
c h o w a n y c h d a w n y c h r z e m i o s ł a c h wiejskich, a przede w s z y s t k i m ż y j ą ­
cych jeszcze t w ó r c a c h i nosicielach k u l t u r y t z w . dawnej, przedstawiciele
lokalnej a d m i n i s t r a c j i k u l t u r a l n e j oraz inteligencja (w t y m s z c z e g ó l n i e
nauczyciele) • z w r ó c i l i u w a g ę na l u d o w ą s z t u k ę i f o l k l o r sieradzki, w i d z ą c
w n i c h t r w a ł y i w a r t o ś c i o w y element w s p ó ł c z e s n e j k u l t u r y regionu.
G o r ą c y m rzecznikiem tej idei b y ł a Zofia N e y m a n o w a , od 1948 r. k u ­
stosz i d y r e k t o r sieradzkiego m u z e u m . Jej z a s ł u g i na t y m p o l u są i m ­
p o n u j ą c e . Podstawowe prace N e y m a n o w e j p o l e g a ł y na: p r o w a d z e n i u et­
nograficznych b a d a ń t e r e n o w y c h , w czasie k t ó r y c h nie t y l k o g r o m a d z i ł a
dla prowadzonej przez siebie p l a c ó w k i m a t e r i a ł y i o b i e k t y z a b y t k o w e
d o t y c z ą c e k u l t u r y l u d o w e j regionu, ale t a k ż e „ o d k r y w a ł a " i p o z y s k i w a ­
ła sobie t w ó r c ó w l u d o w y c h do u d z i a ł u w p r z y g o t o w y w a n y c h k o n k u r ­
sach i w y s t a w a c h r ó ż n y c h dziedzin s z t u k i l u d o w e j ; organizowaniu k o n ­
k u r s ó w , wystaw pokonkursowych i okolicznościowych, p o k a z ó w sztuki
l u d o w e j , k t ó r y c h efekty p r e z e n t o w a ł a nie t y l k o w l o k a l n y m m u z e u m ,
ale i w i n n y c h miastach k r a j u i poza jego granicami, u z u p e ł n i a j ą c eks­
pozycje odpowiednio r e d a g o w a n y m i k a t a l o g a m i ; szerokim p o p u l a r y z o ­
w a n i u w k r a j u i z a g r a n i c ą t w ó r c ó w l u d o w y c h Sieradzkiego, regionalnej
s z t u k i l u d o w e j i f o l k l o r u przez odczyty, sesje naukowe, a przede w s z y s t ­
k i m przez p r a s ę , radio, t e l e w i z j ę i f i l m .
Oddzielne miejsce z a j m u j ą p u b l i k a c j e N e y m a n o w e j z zakresu k u l ­
t u r y i s z t u k i l u d o w e j Sieradzkiego, zamieszczane m . i n . w „ Ł ó d z k i c h S t u ­
diach E t n o g r a f i c z n y c h " oraz opracowana przez n i ą w 1972 r. koncepcja
Sieradzkiego P a r k u E t n o g r a f i c z n e g o . N e y m a n o w a r e p r e z e n t u j ą c m a ­
c i e r z y s t ą i n s t y t u c j ę — M u z e u m w Sieradzu, w swej d z i a ł a l n o ś c i k u l t u ­
r a l n e j stale w s p ó ł p r a c o w a ł a m . i n . z M i n i s t e r s t w e m K u l t u r y i S z t u k i ,
W y d z i a ł a m i K u l t u r y Sieradza i Ł o d z i , „ C e p e l i ą " , M u z e u m Archeologicz­
n y m i E t n o g r a f i c z n y m w Ł o d z i , ł ó d z k ą K a t e d r ą E t n o g r a f i i i jej k i e r o w ­
n i k i e m prof. K a z i m i e r ą Z a w i s t o w i c z - A d a m s k a , Z w i ą z k i e m S p ó ł d z i e l n i
Samopomoc C h ł o p s k a oraz z m i e j s c o w y m i t o w a r z y s t w a m i s p o ł e c z n o - k u l turalnymi.
Idea w y k o r z y s t a n i a d o r o b k u k u l t u r y l u d o w e j dla
kształtowania
21

2 1

dowa

Por.

szerzej

i folklor

Z.

Neymanowa,

Sieradzkiego,

Ze

S i e r a d z 1977, bez

wspomnień
stron.

kustosza,

[w:]

Sztuka

lu­

SPOŁECZNE FUNKCJE

SZTUKI

LUDOWEJ

w s p ó ł c z e s n e j k u l t u r y regionu b y ł a s z c z e g ó l n i e popierana przez l o k a l n y c h
przedstawicieli aparatu p a ń s t w o w e g o , i n s t y t u c j e k u l t u r a l n e , organizacje
społeczno-kulturalne, tutejszą inteligencję, w t y m zwłaszcza nauczycieli
s t a r a j ą c y c h się p o z y s k a ć dla niej m ł o d z i e ż s z k o l n ą . W efekcie w i e l o k i e ­
r u n k o w o p o d e j m o w a n y c h d z i a ł a ń na terenie Sieradzkiego p o w s t a w a ł y
zespoły pieśni i t a ń c a
oraz k a p e l e , k t ó r y c h r e p e r t u a r o b e j m o w a ł
miejscowe melodie, t a ń c e , p r z y ś p i e w k i , o b r z ę d y i t d . , a k t ó r e w y s t ę p o ­
w a ł y z a r ó w n o w k r a j u , j a k i za g r a n i c ą . W c i ą ż „ o d k r y w a n i " t w ó r c y l u ­
d o w i zaczęli t r w a l e w y p o w i a d a ć się w r ó ż n y c h dziedzinach r z e m i o s ł a
i s z t u k i l u d o w e j , z a c h ę c a n i z a r ó w n o s p o ł e c z n y m uznaniem, j a k i m b y l i
otaczani, j a k i nie m n i e j a t r a k c y j n y m i n a g r o d a m i i zarobkami. W n i e ­
k t ó r y c h wsiach p o w s t a w a ł y swojego rodzaju regionalne o ś r o d k i w y t w ó r ­
czości i sztuki l u d o w e j .
2 2

23

2 4

Wśród lokalnych inicjatyw kulturalnych zwracają u w a g ę zapocząt­
k o w a n e w 1956 r. publiczne Sesje Miejskiej R a d y N a r o d o w e j p o ś w i ę c o ­
ne h i s t o r i i Sieradzkiego i jego r o z w o j u k u l t u r a l n e g o , na k t ó r e zaprasza­
no w y k ł a d o w c ó w z ł ó d z k i e g o o ś r o d k a naukowego. O p r ó c z r a d n y c h d u ż y
b y ł w n i c h u d z i a ł m i e s z k a ń c ó w Sieradza, przede w s z y s t k i m nauczycieli.
Upowszechnianiu k u l t u r y regionalnej p o ś w i ę c o n a b y ł a sesja zorganizo­
wana w 1966 r . z okazji 100 rocznicy u r o d z i n I . P i ą t k o w s k i e j , o d b y w a ­
j ą c a się w Sieradzu i p o b l i s k i m Smardzewie, na k t ó r e j p r z e w o d n i c z y ł a
i w y g ł o s i ł a s ł o w o w s t ę p n e prof. Z a w i s t o w i c z - A d a m s k a . Zainicjowane
w Sieradzu w 1957 r. u r o c z y s t o ś c i s o b ó t k o w e , u ś w i e t n i o n e w y s t ę p a m i
z e s p o ł ó w f o l k l o r y s t y c z n y c h i a r t y s t ó w estradowych, d a ł y p o c z ą t e k or­
g a n i z o w a n y m od 1961 r. „ D n i o m k u l t u r y ziemi sieradzkiej", p ó ź n i e j
„ D n i o m Sieradza", w czasie k t ó r y c h prezentowano dorobek z e s p o ł ó w ar­
t y s t y c z n y c h , t w ó r c ó w l u d o w y c h , otwierano w y s t a w y , kiermasze i t d . I n i ­
c j a t y w ą s z c z e g ó l n ą b y ł o z a ł o ż e n i e w 1959 r. S t u d i u m Regionalnego p r z y

2 2

przy

Np.

w

Klubie

w tym
pelą)

Zduńskiej Woli
Fabrycznym

powstał w

Zduńskich

1950

r . l i c z ą c y 30 o s ó b Z e s p ó ł

Zakładów

Przemysłu

Dziecięcy

Zespół

Artystyczny

Ziemi

Sieradzkiej

przy

także

gionem. W l a t a c h 1952-1963 i s t n i a ł p r z y S p ó ł d z i e l n i P r a c y
nalny Zespół P i e ś n i i T a ń c a „Jabłoneczka". Z kolei w
Spółdzielczy

Zespół Pieśni i Tańca

Ziemi

1960

s. 52, 60,
Np.

Pokropek,

w Polsce,

Warszawa

r. z o s t a j ą

z a ł o ż o n e 9-osobowe k a p e l e w :

Sieradzka),

re­

Regio­

„Pasmo",

1978, s.

Np. w

Sztuka Sieradzka

Dobroniu

ludowej

wa), Chojnę (Kapela

Poza­

1958 r. p o w s t a ł w

30 o s ó b . P o r . M .

i folkloru

Ognisku Pracy

poza m a c i e r z y s t y m

Ł a s k i e j przy Spółdzielni P r a c y

który liczył wraz z 5-osobową kapelą

u

Również

s a m y m m i e ś c i e i w tyrn s a m y m r o k u z a ł o ż o n o l i c z ą c y 150 o s ó b ( w r a z z k a ­

szkolnej, k t ó r y wielokrotnie nagradzany w y s t ę p o w a ł

2 S

Regionalny

Bawełnianego.

Atlas

sztuki

347.
Brzeźnie (Kapela

Wieluniu (Kapela Ludowa),

Pokropek,

obrzędowej,

Dłutów,

Ludo­
op.

cit.,

Dietrzniki



330.
Chojnę



plastyki

plecionkarstwa;

t k a c t w a ; M i e r z y c e — t k a c t w a , h a f c i a r s t w a , p l a s t y k i o b r z ę d o w e j ; M o n i c e — tkactwa,,
plastyki o b r z ę d o w e j i dekoracyjnej; Wierzchucice — tkactwa, wycinankarstwa,
styki o b r z ę d o w e j ; Sieradz — garncarstwa, kowalstwa.

pla­

64

MIROSŁAWA

DROZD-PIASECKA

M u z e u m w Sieradzu (przy w s p ó ł u d z i a l e T W P ) , p o ś w i ę c o n e g o p r o b l e m a ­
tyce ziemi sieradzkiej, c y k l o m t e m a t ó w historycznych, geograficznych
oraz z zakresu k u l t u r y i s z t u k i l u d o w e j . Obok S t u d i u m Regionalnego,
M u z e u m w Sieradzu r e a l i z u j ą c h a s ł o : „ M u z e a u n i w e r s y t e t a m i k u l t u r y "
w ł ą c z y ł o się do szerokiej d z i a ł a l n o ś c i o ś w i a t o w o - n a u k o w e j , upowszech­
n i a j ą c z w ł a s z c z a w i e d z ę o regionie, jego k u l t u r z e i sztuce l u d o w e j . S ł u ż ą
t e m u m . i n . prowadzone od 1967 r. „ n i e d z i e l n e spotkania muzealne", u z u ­
pełniane wystawami sztuki ludowej, prelekcjami, koncertami, w k t ó r y c h
b i o r ą u d z i a ł m i e s z k a ń c y miasta i m ł o d z i e ż szkolna z okolicy .
Nauczyciele a k t y w i z u j ą c u c z n i ó w do czynnego uczestnictwa w k u l ­
turze w s p ó ł c z e s n e j są t a k ż e i n i c j a t o r a m i z a k ł a d a n i a p r z y s z k o ł a c h Izb
P a m i ę c i N a r o d o w e j czy Izb Regionalnych. W gromadzonych t a m zbio­
r a c h eksponaty r e p r e z e n t u j ą c e k u l t u r ę i s z t u k ę l u d o w ą r e g i o n u z a j m u j ą
poważną pozycję .
U z a s a d n i a j ą c w y b ó r badanego ś r o d o w i s k a s p o ł e c z n e g o n a l e ż y p o w i e ­
dzieć, że poddana s z c z e g ó ł o w y m badaniom 30-osobowa g r u p a (15 dziew­
cząt i 15 c h ł o p c ó w ) m ł o d z i e ż y wiejskiej u c z ą c e j się w l i c e u m o g ó l n o ­
k s z t a ł c ą c y m w Sieradzu s p e ł n i a ł a konieczne w a r u n k i stwierdzone na
podstawie b a d a ń s o n d a ż o w y c h . Wszyscy uczniowie mieszkali we wsiach
podsieradzkich (takich jak: C h o j n ę , B o g u m i ł ó w , Monice, M ę k a , M n i c h ó w ,
W o ź n i k i , Wiechucice, D ę b o ł ę k a , W r ó b l e w , Stoczki), k t ó r e są nadal o ś r o d ­
k a m i r ó ż n y c h dziedzin s z t u k i l u d o w e j , b y l i d z i e ć m i gospodarzy posiada­
j ą c y c h od 4 do 8 ha ziemi. I c h rodzice t r u d n i l i się przede w s z y s t k i m
r o l n i c t w e m , ale w k a ż d e j z rodzin k t o ś z d o m o w n i k ó w w y k o n y w a ł r ó w ­
nież z a w ó d pozarolniczy. Uczniowie ci b y l i r ó w i e ś n i k a m i o j e d n a k o w y m
poziomie w y k s z t a ł c e n i a . O b e j m o w a ł ich w s p ó l n y p r o g r a m zajęć szkol­
n y c h , w k t ó r y m zagadnienia z w i ą z a n e ze s z t u k ą l u d o w ą b y ł y d o ś ć sze­
roko u w z g l ę d n i a n e . N p . n i e k t ó r e lekcje, tzw. wychowawcze, p o ś w i ę c a n e
b y ł y w y k ł a d o m z zakresu h i s t o r i i i k u l t u r y ziemi sieradzkiej. U z u p e ł ­
n i a ł y je zalecane l e k t u r y dodatkowe, w y c i e c z k i do M u z e u m na okolicz­
n o ś c i o w e prelekcje i w y s t a w y , spotkania szkolne z u z n a n y m i t w ó r c a m i
l u d o w y m i , i n s p i r o w a n a przez nauczycieli d z i a ł a l n o ś ć zbieracka zabyt­
k ó w k u l t u r y l u d o w e j w terenie, a t a k ż e w ł ą c z a n i e u c z n i ó w do prac z w i ą ­
zanych z obchodami r e g i o n a l n y c h d n i k u l t u r y .
2 5

2 6

2 7

O p r ó c z podanych w y ż e j p o w o d ó w s z c z e g ó l n i e w a ż n y m

8 5

Z. S o b c z a k ,
Z zagadnień
1945 г., [w:] Szkice...,
s. 571-578.
« Ibidem,
s. 586.

życia

kulturalnego

powiatu

argumentem

sieradzkiego

po

8

w

Np.

zorganizowana

w

latach

1958-1961 I z b a

O g ó l n o k s z t a ł c ą c y m w P o d d ę b i c y czy w

Muzealna

PTTK

przy

P o d s t a w o w e j w S i k u c i n i e , a t a k ż e o t w a r t a w 1976 r. I z b a R e g i o n a l n a i I z b a
ci

Narodowej przy

pek,

Przewodnik

214-215, 248-250.

Zespole
po

izbach

Szkół

Liceum

1969 r. I z b a P a m i ę c i N a r o d o w e j p r z y S z k o l e

Rolniczych w

regionalnych

w

Wojsławicach. Рог.

Polsce,

Warszawa

M.

1980,

Pamię­
Pokro-

s.

170-171,

SPOŁECZNE FUNKCJE

SZTUKI

65

LUDOWEJ

p r z e m a w i a j ą c y m za poznaniem p o g l ą d ó w m ł o d z i e ż y wiejskiej na temat
l u d o w e j t w ó r c z o ś c i artystycznej b y ł a ś w i a d o m o ś ć tego, że b ę d z i e ona
d e c y d o w a ć w p r z y s z ł o ś c i o zachowaniu l u b też z a n i k u sztuki l u d o w e j .
Gromadzenie o p i n i i tej m ł o d z i e ż y o sztuce l u d o w e j p r z e b i e g a ł o d w o ­
ma d r o g a m i . Pierwsza z n i c h p o l e g a ł a na t y m , że k a ż d y z u c z n i ó w w y ­
p o w i e d z i a ł pisemnie na t e m a t ogólnie s f o r m u ł o w a n y w ł a s n e refleksje
nad s z t u k ą l u d o w ą . D r u g a , m a j ą c a na celu u z u p e ł n i e n i e i z w e r y f i k o w a ­
nie u z y s k a n y c h i n f o r m a c j i , p o l e g a ł a na przeprowadzeniu — w e d ł u g po­
szerzonego kwestionariusza opracowanego do b a d a ń s o n d a ż o w y c h i n d y ­
w i d u a l n y c h — r o z m ó w z k a ż d y m z nich.
III.

A N A L I Z A MATERIAŁU,

WNIOSKI
2 8

Analiza całego zgromadzonego m a t e r i a ł u
pozwala na twierdzenie,
że wiedza badanych u c z n i ó w o sztuce l u d o w e j jest dość r o z l e g ł a i j e d ­
nolita, ale r ó w n o c z e ś n i e stosunek do tego zjawiska k u l t u r o w e g o i t o ­
w a r z y s z ą c y c h m u f o r m d z i a ł a l n o ś c i p o p u l a r y z a t o r s k i e j , w y r a ż a j ą c y się
w i n d y w i d u a l n y c h opiniach, jest w w y s o k i m stopniu z r ó ż n i c o w a n y .
W ś r ó d badanych nie b y ł o k o n t r o w e r s j i ani istotnej r ó ż n i c y z d a ń na
t e m a t p o j m o w a n i a zakresu p o j ę c i a sztuka l u d o w a . Rozumiano go bardzo
szeroko, o b e j m u j ą c t y m o k r e ś l e n i e m nie t y l k o w y t w o r y plastycznej, r ę ­
kodzielniczej i r z e m i e ś l n i c z e j t w ó r c z o ś c i wsi, ale t a k ż e f o l k l o r ( s ł o w n y ,
m u z y c z n y i taneczny) w r a z z t o w a r z y s z ą c ą m u o b r z ę d o w o ś c i ą . U w a ż a n o ,
że „ p o d miano sztuki l u d o w e j m o ż n a p o d c i ą g n ą ć wszystko, w k r ę g u cze­
go obraca się w i e ś . Bo sztuka l u d o w a to p r z e c i e ż taniec, m u z y k a , u b i o r y ,
p r z e d m i o t y codziennego u ż y t k u , b a r w n e w y c i n a n k i , w y k o n a n e n a j r ó ż ­
n i e j s z y m i t e c h n i k a m i obrazy i obrazki, r z e ź b y " . S z t u k ą l u d o w ą są „ z a ­
r ó w n o r z e ź b y ludowe, j a k t a ń c e i m u z y k a , wiersze p o r u s z a j ą c e g ł ó w n e
s p r a w y w s i , r ó ż n e g o rodzaju m a l o w i d ł a , meble, stroje, t k a n i n y , w y s z y ­
wane s e r w e t y " . W s p ó ł c z e s n e w y r o b y i f o l k l o r t y l k o w ó w c z a s z a s ł u g u j ą
na o k r e ś l e n i e m i a n e m s z t u k i l u d o w e j , gdy w y r a s t a j ą ze ś r o d o w i s k a w i e j ­
skiego oraz n a w i ą z u j ą do jego t r a d y c j i regionalnej ( z a r ó w n o historycznej,
j a k w z o r ó w , m o t y w ó w , k o l o r ó w ) , a i c h t w ó r c a m i są m i e s z k a ń c y w s i .
Wydaje się nie b u d z i ć w ą t p l i w o ś c i , że d o m i n u j ą c y w p ł y w na takie p o j ­
m o w a n i e sztuki l u d o w e j m i a ł a szkoła, ś r o d k i masowego przekazu, ob­
serwacja u c z e s t n i c z ą c a i m p r e z f o l k l o r y s t y c z n y c h .
W p o z o s t a ł y c h w y p o w i e d z i a c h r y s u j ą się j u ż zasadnicze r ó ż n i c e po­
g l ą d ó w w ocenie sztuki l u d o w e j i j e j popularyzacji. Na i c h podstawie
m o ż e m y w y r ó ż n i ć 3 g ł ó w n e g r u p y o p i n i i na temat s z t u k i l u d o w e j : g r u ­
p ę A , g r u p ę B , g r u p ę C. Dla pierwszej z n i c h charakterystyczne są w y 2 8

nr.

Materiały

inwent.

1870.

te z n a j d u j ą
Z

nich

t e k s t u i jego p r z y p i s a c h .
S — Etnografia

Pol.

30/1

się w

Archiwum

pochodzą

wszystkie

Z a k ł a d u Etnografii
wypowiedzi

IHKM

cytowane

w

PAN
tej

pod

części

66

MIROSŁAWA

DROZD-PIASECKA

powiedzi p o z y t y w n e , d r u g i e j negatywne, t r z e c i ą natomiast cechuje sto­
sunek p o z y t y w n y do p e w n y c h zjawisk z k r ę g u s z t u k i l u d o w e j i zarazem
n e g a t y w n y wobec i n n y c h .
Reprezentatywne
d l a g r u p y A są p o g l ą d y 6 badanych
u c z n i ó w ( w t y m 5 d z i e w c z ą t i 1 c h ł o p c a ) . S z t u k ę l u d o w ą u w a ż a n o w tej
g r u p i e za „ j e d n ą z najstarszych dziedzin t w ó r c z o ś c i l u d u , k t ó r a o d z w i e r ­
ciedla wierzenia, dawne o b r z ę d y religijne, ś w i a t o p o g l ą d , marzenia i uczu­
cia l u d u wiejskiego... pokazuje codzienny t r u d , n i e d o l ę i r a d o ś ć c h ł o p ó w ,
i c h c i ę ż k ą p r a c ę " . To zjawisko k u l t u r o w e jest „ w y r a z e m w e w n ę t r z n e j
potrzeby ludowego t w o r z e n i a " . S w o i s t y m , z m a t e r i a l i z o w a n y m w y t w o r e m
w y o b r a ź n i l u d o w e j , n a w i ą z u j ą c y m do t r a d y c j i w s i polskiej i j e j specy­
ficznej a t m o s f e r y , a t y m s a m y m b a r w n y m obrazem k u l t u r y c h ł o p s k i e j
sprzed k i l k u d z i e s i ę c i u l a t .
29

3 0

J u ż od najdawniejszych l a t sztuka l u d o w a „ p o m a g a ł a l u d n o ś c i w i e j ­
skiej w n a w i ą z y w a n i u k o n t a k t ó w t o w a r z y s k i c h i r o z w o j u i n t e l e k t u a l ­
n y m . , p o z w a l a ł a c z ł o w i e k o w i s t a ć się p e ł n o w a r t o ś c i o w y m , t z n . s p r a w i a ­
ła, że praca d a w a ł a m u s a t y s f a k c j ę , zadowolenie i o c z y w i ś c i e r o z r y w k ę " .
R ó w n o c z e ś n i e z a s p o k a j a ł a potrzeby k u l t u r a l n e , estetyczne i u t y l i t a r n e
środowiska. Łączono więc t u wyraźnie sztukę ludową z k u l t u r ą warstwy
c h ł o p s k i e j , ale r ó w n o c z e ś n i e p o d k r e ś l a n o , że d a w n i e j sztuka ludowa,
a s z c z e g ó l n i e f o l k l o r , b y ł y i n s p i r a c j ą dla t w ó r c ó w profesjonalnych, d z i ę ­
k i czemu sztuka l u d o w a „ p o m a g a ł a c a ł e m u n a r o d o w i p r z e t r w a ć t r u d n e
chwile... p r z y n o s i ł a u l g ę . I l u s t r u j ą c ż y c i e codzienne b y ł a zarazem s y m ­
b o l e m m i ł o ś c i do l u d u i ziemi ojczystej". U c z y ł a i uczy nadal „ n i e t y l k o
h i s t o r i i ojczystej, ale i k u l t u r y n a r o d u " . I n f o r m u j e ona w s p ó ł c z e s n y c h
o k u l t u r z e w s i oraz problemach a k t u a l n y c h n i e g d y ś dla tego ś r o d o ­
wiska
„dowiadujemy się z niej, jakie były obyczaje i zwyczaje naszych dziadków,
poznajemy gwarę chłopską, modne ówcześnie stroje, a z literatury ludowej dowia­
dujemy się o problemach społecznych i politycznych, które ich bezpośrednio doty­
czyły". Równocześnie „pozwala na oderwanie się od rzeczywistości dzięki nagro­
madzeniu elementów nierealnych, fantastycznych, dzięki przedstawieniu postaci ży­
jących jedynie w wyobraźni chłopów. Sztuka ludowa nakazuje zastanowić się nad
przeszłością i teraźniejszością [...] pozwala oderwać się od codziennych trosk i za­
jęć, gdy np. oglądamy barwny i niezapomniany świat figurek i obrazów przedsta­
wiających życie wsi polskiej od najdawniejszych czasów, aż po dzień dzisiejszy".
P e ł n i t y m s a m y m obecnie f u n k c j e poznawczo-dydaktyczne i r e k r e a ­
cyjne, s p r z y j a j ą c p r z y t y m r e f l e k s j i nad p r z e s z ł o ś c i ą i t e r a ź n i e j s z o ś c i ą .
Podstawowa w a r t o ś ć s z t u k i l u d o w e j p o l e g a ł a w i ę c i c h zdaniem na
28

„[...] oryginalnym w swej wyrazistości, nawiązującym do starych tradycji wsi
polskiej wytworem swoistej atmosfery wsi".
„Kolorowe wycinanki powstające w spracowanych dłoniach wiejskich kobiet,
barwne pająki i kolorowe zdobienia stanowią obraz polskiej wsi [...] obraz naszej
kultury sprzed kilkudziesięciu lat".
80

SPOŁECZNE FUNKCJE SZTUKI

LUDOWEJ

67

s p r z y j a n i u zachowania narodowej substancji k u l t u r a l n e j w czasach n i e ­
w o l i oraz uczeniu i u ł a t w i a n i u rozumienia k u l t u r y w ł a s n e g o r e g i o n u
i k r a j u . Jej s z c z e g ó l n a w a r t o ś ć dla s p o ł e c z n o ś c i w i e j s k i e j w y n i k a ł a z za­
spokajania j e j g ł ó w n y c h potrzeb ż y c i o w y c h (z r e k r e a c y j n y m i w ł ą c z n i e )
oraz d o k u m e n t o w a n i a i i l u s t r o w a n i a s z c z e g ó ł ó w codziennego b y t u . Ze
w z g l ę d u na r o l ę , j a k ą n i e g d y ś o d e g r a ł a sztuka l u d o w a w k u l t u r z e w s i
i n a r o d u oraz na j e j obecne w a r t o ś c i dydaktyczne, artystyczne i re­
kreacyjne, w s p ó ł c z e s n a sztuka l u d o w a w y r a s t a j ą c a ze ś r o d o w i s k a w i e j ­
skiego i o p i e r a j ą c a się na r e a k t y w o w a n y c h d a w n y c h w z o r a c h m a sze­
r o k i e i a k t u a l n e znaczenie d l a k u l t u r y o g ó l n o n a r o d o w e j . Dlatego t e ż
zajmuje ona t a k w i e l e miejsca w prasie, r a d i u , t e l e w i z j i i i n s t y t u c j o n a l ­
n y m r u c h u k u l t u r a l n y m . Jest obecna we w s z y s t k i c h sferach codzien­
nego ż y c i a .
„Wyroby tej sztuki są prezentowane nie tylko na wystawach czy festynach,
lecz również są nieodłącznym elementem wystroju i dekoracji ulic, mieszkań, szkół,
zakładów pracy itp. Dzieje się tak nie dlatego, że brak jest innych elementów
mogących służyć jako dekoracja, lecz dlatego, że sztuka ludowa jest po prostu
bardzo popularna dzięki swemu pięknu i oryginalności".
W a r t o ś c i ą n a d r z ę d n ą s z t u k i l u d o w e j najsilniej w tej g r u p i e p o d k r e ­
ś l a n ą jest j e j c h ł o p s k o ś ć . Jest to dorobek w ł a s n y w s i , powszechnie uzna­
n y przez i n n e ś r o d o w i s k a s p o ł e c z n e , r ó w n o r z ę d n y do d o r o b k u w t y m
zakresie w a r s t w o ś w i e c o n y c h , s t a n o w i ą c y i n t e g r a l n ą , ale o d r ę b n ą część
k u l t u r y narodowej.
Cechami c h a r a k t e r y s t y c z n y m i w y t w o r ó w s z t u k i l u d o w e j , z k t ó r y c h
k a ż d a jest r ó w n o c z e ś n i e o d r ę b n ą w a r t o ś c i ą , są g ł ó w n i e : p i ę k n o , prosto­
ta, swoboda, n a t u r a l n o ś ć , n i e p o w t a r z a l n o ś ć w znaczeniu o r y g i n a l n o ś c i
i u n i k a l n o ś c i , p r z e p y c h w r o z u m i e n i u bogactwa f o r m i k o l o r y s t y k i . S ą
to przede w s z y s t k i m w a r t o ś c i z zakresu estetyki, ale estetyki specyficz­
nie r o z u m i a n e j , ł ą c z o n e j b e z p o ś r e d n i o z t r a d y c y j n ą k u l t u r ą l u d o w ą da­
nego regionu, poza k t ó r ą w a r t o ś c i te t r a c ą swoje znaczenie i c h o c i a ż
p r z e d m i o t y p o s i a d a j ą c e te cechy m o g ą z a c h o w a ć r a n g ę dzieł s z t u k i , to
j e d n a k j u ż nie w k a t e g o r i i s z t u k i l u d o w e j . Inaczej m ó w i ą c , aby dany
p r z e d m i o t z a s ł u g i w a ł na miano reprezentatywnego (np. dla sieradzkiej
sztuki ludowej) musi b y ć wykonany w konwencji formalnej i kolory­
stycznej tego r e g i o n u
a t a k ż e n a w i ą z y w a ć do jego o b r z ę d o w o ś c i czy
3 1

3 2

** Zauważali, iż „to co zasługuje na szczególne podkreślenie to fakt, że wszel­
kiego rodzaju elementy zdobnicze, jeśli np. chodzi o haft czy samą formę i kształt
przedmiotów sztuki ludowej, nie powtarzają się w niej. Wręcz przeciwnie, każdy
przedmiot wykonany jest inaczej, ciekawiej, każdy taniec wnosi jakieś nowe ele­
menty i tego można sztuce ludowej pozazdrościć". Stwarza to sytuację, iż „sztuka
ludowa ma inny charakter od sztuki elitarnej i właśnie ten fakt zasługuje na
szczególne podkreślenie i wyróżnienie".
• „Np. biorąc pod uwagę sieradzką sztukę ludową można określić jej odrębną
w skali kraju kolorystykę widoczną znakomicie chociażby w sieradzkich tkaninach.

68

MIROSŁAWA

DROZD-PIASECKA

o b y c z a j o w o ś c i , n i e z a l e ż n i e od tego, z jakiego okresu pochodzi. D o d a ć na­
leży, że reprezentanci tej g r u p y w y k a z y w a l i się z n a c z n ą w i e d z ą o sztu­
ce l u d o w e j regionu sieradzkiego i jej specyfice.
G ł ó w n y m zadaniem w s p ó ł c z e s n y c h t w ó r c ó w l u d o w y c h jest r e a k t y ­
w o w a n i e m i n i o n e j s z t u k i wiejskiej oraz tworzenie na jej podstawie dzieł
n o w y c h . D z i ę k i t e m u s p e ł n i a j ą o n i funkcje w y c h o w a w c z e i p o ś r e d n i o
k u l t u r o t w ó r c z e . P e ł n i e n i e tej r o l i s p o ł e c z n e j u m o ż l i w i a i m w y o b r a ź n i a
p o ł ą c z o n a ze z n a j o m o ś c i ą r e a l i ó w życia w s i ( o b y c z a j ó w , codziennej p r a ­
cy etc.) i u m i e j ę t n o ś c i a m i t e c h n i c z n y m i . T w ó r c z o ś ć w s p ó ł c z e s n y c h a r t y ­
s t ó w l u d o w y c h w o p i n i i przedstawicieli tej g r u p y pozwala nie t y l k o na
„ s z e r s z e poznanie s z t u k i naszych d z i a d k ó w " , ale r ó w n o c z e ś n i e „ p r z e d ł u ­
ża ż y c i e sztuce l u d o w e j " . G d y b y nie dzisiejsi t w ó r c y l u d o w i „ s z t u k a
l u d o w a z a g i n ę ł a b y z u p e ł n i e , a do tego p r z e c i e ż nie m o ż n a d o p u ś c i ć , g d y ż
k u l t u r a l u d o w a n a r o d u ś w i a d c z y o n i m s a m y m " . Część d z i e w c z ą t n a u ­
c z y ł a się n a w e t od kobiet ze w s i w y t w a r z a ć n i e k t ó r e p r z e d m i o t y z a l i ­
czane do s z t u k i l u d o w e j , j a k np. „ t ę c z o w e " sieradzkie w i a n k i . W y k o n u j ą
je dla swoich p r z y j a c i ó ł i k r e w n y c h , p o n i e w a ż , j a k t w i e r d z ą , są one
zawsze m i l e w i d z i a n y m p o d a r u n k i e m , d z i ę k i k t ó r e m u z y s k u j ą uznanie
umiejętności i zdolności wykonawczyni.
W powszechnej o p i n i i tej g r u p y u c z n i ó w t w ó r c y l u d o w i są to zdolni
ludzie m i e s z k a j ą c y na w s i , m i s t r z o w i e k a ż d y w swej dziedzinie, posia­
d a j ą c y w y o b r a ź n i ę i u m i e j ę t n o ś c i p o z w a l a j ą c e i m o d t w a r z a ć wierzenia,
legendy, marzenia oraz rzeczywisty ś w i a t , tak j a k go w i d z i ś r o d o w i s k o
wiejskie . Zgodnie z t a k i m i z a ł o ż e n i a m i praca w y k o n y w a n a przez t w ó r ­
c ó w l u d o w y c h u w a ż a n a jest za t r u d n ą , w y m a g a j ą c ą nie t y l k o z d o l n o ś c i ,
ale czasu i c i e r p l i w o ś c i (np. p r z y h a f t o w a n i u czy w y c i n a n k a r s t w i e ) , zna­
j o m o ś c i l u d z k i c h u c z u ć , o b y c z a j ó w i z w y c z a j ó w regionalnych, u m i e j ę t ­
n o ś c i obserwowania ś w i a t a , a t a k ż e z n a j o m o ś c i technik, w z o r ó w , s u r o w ­
ców, k o l o r y s t y k i o b o w i ą z u j ą c y c h w danej s p o ł e c z n o ś c i w i e j s k i e j . K r y ­
teria oceny pracy t w ó r c ó w l u d o w y c h są zatem podobne do t y c h s ł u ż ą ­
cy cli o p i n i o w a n i u , e f e k t ó w t w ó r c z o ś c i profesjonalnej. Jednak fakt, że
t w ó r c y l u d o w i nie są l u d ź m i w y k s z t a ł c o n y m i , a ich n a r z ę d z i a p r a c y
3 3

D o m i n u j e t u kolor c z e r w o n y , k t ó r y jest p r z e c i n a n y p a s k a m i w k o l o r a c h : b i e l , ż ó ł ć ,
z i e l e ń , fiolet, n i e b i e s k i . P a s e c z k i

te

pasów

tęczę".

[...]

kolory



ułożone

w

są bardzo w ą s k i e
Motyw

w

„tęczy

stosunku
wyraźnie

do

czerwonych

zaznaczony

jest

r ó w n i e ż w sieradzkich w i a n k a c h z kolorowego papieru".
3 8

Oceny t w ó r c ó w

l u d o w y c h s ą np. takie: „ T w ó r c y ludowi — ludzie sztuki,

w i e l c y m i s t r z o w i e , k a ż d y w s w e j dziedzinie. Nie
cej, bo

czyż można

o d d a ć c o ś w i ę c e j od tego, co

to

n a l e ż y od n i c h ż ą d a ć niczego w i ę ­
jest r z e c z y w i ś c i e " ; „ L u d z i e c i

za

p o m o c ą prostych i podstawowych n a r z ę d z i jasno, p i ę k n i e , barwnie, swobodnie i n a ­
t u r a l n i e p r z e d s t a w i a j ą ś w i a t , j a k i m go w i d z ą " , a d z i ę k i „ s w o i m z d o l n o ś c i o m i u m i e ­
j ę t n o ś c i patrzenia na

świat

że ludzkie ręce

stworzyć

[...]

mogą

t k a n i n y i h a f t y [...]

potrafią
tak

stworzyć

prawdziwe arcydzieła";

„I

pomyśleć,

fascynujące

krajobrazy, sceny ludzkiego

życia

Jaką olbrzymią wprawę

m u s z ą m i e ć ci t w ó r c y , a b y

stwo­

r z y ć c o ś w ł a ś c i w i e z niczego, m a j ą c do d y s p o z y c j i t y l k o p o d s t a w o w e i p r y m i t y w n e
narzędzia".

SPOŁECZNE FUNKCJE SZTUKI

69

LUDOWEJ

szczególnie proste i p r y m i t y w n e , i c h dzieła z a s ł u g u j ą w o p i n i i tej g r u p y
m ł o d z i e ż y na w i ę k s z e uznanie n i ż t w ó r c z o ś ć profesjonalna (akademicka).
K a ż d y z u c z n i ó w tej g r u p y m i a ł osobisty k o n t a k t p r z y n a j m n i e j z j e d ­
n y m z uznanych r e g i o n a l n y c h t w ó r c ó w l u d o w y c h oraz p r z y p a t r y w a ł się
jego p r a c y i o g l ą d a ł w y k o n a n e przez niego p r z e d m i o t y . F a k t ten jest
o t y l e godny p o d k r e ś l e n i a , że o k o n t a k t zabiegali sami uczniowie o d w i e ­
d z a j ą c t w ó r c ó w w i c h domach, nie o g r a n i c z a j ą c się t y l k o do uczestni­
czenia w organizowanych z n i m i spotkaniach l u b pokazach, w y s t a w a c h
czy festynach s z t u k i l u d o w e j . N a j w i ę c e j b e z p o ś r e d n i c h k o n t a k t ó w m i e l i
z t k a c z k a m i , k o b i e t a m i w y k o n u j ą c y m i r ó ż n e akcesoria z zakresu p l a s t y ­
k i o b r z ę d o w e j (np. j a b ł o n e c z k i ) oraz r z e ź b i a r z a m i . D u ż y m zainteresowa­
n i e m w ś r ó d n i c h cieszy się np. t w ó r c z o ś ć r z e ź b i a r z a Szczepana M u c h y .
W y n i k a ono w znacznej mierze ze specjalnego c h a r a k t e r u jego prac,
k t ó r y c h t e m a t e m są postacie z bajek i w i e r z e ń oraz w i e ś n i a c y p r z y p r a ­
cy. T w ó r c a nie t y l k o umieszcza je w w i d o c z n y c h miejscach całej zagro­
dy, ale n i e o m a l k a ż d y element k o n s t r u k c j i d o m u i b u d y n k ó w gospodar­
czych, a t a k ż e sztachety w płocie, n i e k t ó r e s p r z ę t y gospodarskie i ule
ozdabia r z e ź b ą . Efekt t y c h d z i a ł a ń a r t y s t y c z n y c h jest t a k z a s k a k u j ą c y ,
że j u ż samo obejście stwarza w r a ż e n i e „ i s t n e g o m u z e u m " , p r z y c i ą g a j ą c
u w a g ę nawet p r z y g o d n y c h p r z e c h o d n i ó w i z a c h ę c a j ą c do poznania i c h
autora. Obok Szczepana M u c h y d u ż y m uznaniem cieszy się t w ó r c z o ś ć
innego r z e ź b i a r z a — S t a n i s ł a w a K o r p y . K a ż d y reprezentant z tej g r u ­
p y u c z n i ó w o g l ą d a ł jego prace oraz o d w i e d z a ł go osobiście. Pole zainte­
r e s o w a ń K o r p y jest szerokie. O p r ó c z r z e ź b y i p ł a s k o r z e ź b y zajmuje się
on m a l a r s t w e m , a nawet w y c i n a n k a r s t w e m . Dzieła swoje od lat p r e ­
zentuje na w y s t a w a c h k r a j o w y c h i zagranicznych. I c h t e m a t e m są c z ę ­
sto regionalne sceny o b r z ę d o w e i obyczajowe, zajęcia gospodarskie i do­
m o w e . K o r p a z c a ł ą ś w i a d o m o ś c i ą swoje postacie r z e ź b i i maluje w stro­
j u sieradzkim oraz zdobi elementami lokalnej k o l o r y s t y k i i o r n a m e n t y ­
k i (np. w jego obrazie M a t k a Boska zamiast a u r e o l i ma s i e r a d z k ą w y ­
c i n a n k ę l u d o w ą ) . Bardzo p o p u l a r n y w k r ę g u m ł o d z i e ż y tej g r u p y jest
r ó w n i e ż i n n y r z e ź b i a r z — Jerzy K a c z m a r e k . T e n ostatni zapraszany b y ł
k i l k a k r o t n i e do s z k o ł y , gdzie o p o w i a d a ł uczniom o swojej pracy, łącząc
n a r r a c j ę z pokazami, a najbardziej „ z d o l n y m i zapalonym u d z i e l a ł na­
w e t i n s t r u k c j i i w t a j e m n i c z a ł w t a j n i k i w a r s z t a t u artystycznego". We
w s z y s t k i c h w y p o w i e d z i a c h u z e w n ę t r z n i a n y b y ł podziw i sympatia dla
tego t w ó r c y , k t ó r y p o t r a f i ł „ o c z a r o w a ć " s w o i m i c y k l a m i „ d i a b ł ó w " i „ k o ­
lędników".
W y p o w i e d z i przedstawicieli g r u p y A c h a r a k t e r y z o w a ł a
akceptacja
wszystkiego tego, co jest z w i ą z a n e ze s z t u k ą l u d o w ą , i c h ę ć posiadania
j a k n a j w i ę k s z e j ilości j e j w y t w o r ó w , bez w y r a ź n e g o zaznaczenia w ł a s ­
n y c h g u s t ó w i u p o d o b a ń e s t e t y c z n y c h . Jednakowo p o z y t y w n i e w y u

M

P r z y t y m nie b i o r ę t u pod u w a g ę d r o b n y c h r ó ż n i c w z n a j o m o ś c i

dotyczących

poszczególnych

szczegółów

dziedzin s z t u k i l u d o w e j , t e c h n i k w y k o n a n i a czy

barw

70

MIROSŁAWA

DROZD-PIASECKA

r a ż a l i się o k a ż d e j dziedzinie l u d o w e j t w ó r c z o ś c i artystycznej, a w i ę c
z a r ó w n o o tkaninach, ceramice, stroju, j a k i m a l a r s t w i e czy r z e ź b i e
„ o d d a j ą c y c h w specyficzny, n i e m a l ż e fotograficzny s p o s ó b ż y c i e i dzia­
ł a l n o ś ć l u d u p o s z c z e g ó l n y c h r e g i o n ó w k r a j u " oraz „ p r z e p e ł n i o n y c h s w o i ­
stym humorem i wypowiadanych g w a r ą dawnych pieśniach ludowych,
wzbogacanych p i ę k n ą m u z y k ą i t a ń c e m " . Uczniowie c i p o d k r e ś l a l i , że
c z ę s t o k r o ć chcieliby p o s i a d a ć w swoich domach w i ę c e j prac l u d o w y c h
a r t y s t ó w , ale i c h zdaniem poza rzadko o r g a n i z o w a n y m i k i e r m a s z a m i
t w ó r c z o ś c i l u d o w e j j e d y n y m miejscem z a k u p u pozostaje „ C e p e l i a " ,
w k t ó r e j nie wszystko m o ż n a d o s t a ć i ceny są w y s o k i e . Jak t w i e r d z i l i ,
l u b i ą o g l ą d a ć w sklepach „ C e p e l i i " k o l o r o w e w y r o b y t w ó r c ó w l u d o w y c h ,
k t ó r e i c h zdaniem znakomicie n a d a j ą się do zdobienia m i e s z k a ń . Zazna­
czali, że d z i ę k i „ C e p e l i i " sztuka l u d o w a wkracza do ż y c i a codziennego.
Wiele osób z miasta u r z ą d z a mieszkania „ w s p o s ó b l u d o w y " z a p e ł n i a j ą c
je „ o r y g i n a l n ą s z t u k ą l u d o w ą , co — j a k p o d k r e ś l a l i — w y g l ą d a bardzo
ł a d n i e " . Sztuka l u d o w a sprzedawana w t y c h sklepach cieszy się t a k ż e
d u ż ą p o p u l a r n o ś c i ą w ś r ó d k l i e n t ó w zagranicznych.
Ta grupa u c z n i ó w r e p r e z e n t o w a ł a z b i e ż n e — p o z y t y w n e opinie na te­
mat całej d z i a ł a l n o ś c i „ C e p e l i i " i t w ó r c z o ś c i z a s p o k a j a j ą c e j potrzeby j e j
o d b i o r c ó w oraz na t e m a t w s p ó ł c z e s n y c h f o r m propagowania i p o p u l a r y ­
zacji s z t u k i l u d o w e j przez ś r o d k i masowego przekazu czy lokalne p l a ­
c ó w k i k u l t u r a l n e . S z c z e g ó l n y m i c h uznaniem c i e s z y ł y się i m p r e z y o cha­
rakterze r e g i o n a l n y m , sieradzkie f e s t y n y s z t u k i l u d o w e j , k t ó r e u k a z u j ą
o s i ą g n i ę c i a a r t y s t ó w z c a ł e g o regionu. P r e z e n t u j ą „ n i e p o d o b n e jedno do
drugiego" w y r o b y garncarskie, tkackie, r z e ź b y oraz s p o s ó b i c h powsta­
wania. Z a p o z n a j ą z a u t e n t y c z n y m i a k t u a l n i e t w o r z ą c y m i je l u d ź m i . S ą
one ich zdaniem najszerszym f o r u m , gdzie m o ż n a z a p o z n a ć się z t w ó r ­
cami, i c h d z i e ł a m i , a n a w e t t o k i e m pracy, oraz „ z o b a c z y ć ten m i n i o n y
ś w i a t t a k i m , j a k i m b y ł " w i c h regionie i z a k u p i ć n i e k t ó r e p r z e d m i o t y .
C z ę s t o k r o ć , j a k z a u w a ż a l i , są to r ó w n i e ż j e d y n e w i ę k s z e i m p r e z y k u l ­
t u r a l n e o charakterze p o p u l a r n y m , d o s t ę p n e i z r o z u m i a ł e dla k a ż d e g o ,
co nie pozostaje bez w p ł y w u na a t r a k c y j n o ś ć t y c h w i d o w i s k . A k c j e po­
p u l a r y z u j ą c e s z t u k ę l u d o w ą m a j ą dla n i c h przede w s z y s t k i m w a r t o ś c i
poznawczo-dydaktyczne, handlowe, a t a k ż e w a l o r y r e k r e a c y j n o - r o z r y w k o w e . P r z e d s i ę w z i ę c i a te, j a k zgodnie p o d k r e ś l a l i , są bardzo potrzebne
i p o ż y t e c z n e r ó w n i e ż dlatego, że u m o ż l i w i a j ą t w ó r c o m l u d o w y m , c z ę s t o
s t a r y m i s a m o t n y m l u d z i o m , pomoc p i e n i ę ż n ą , k t ó r a jest n i e z w y k l e istot­
na w i c h b u d ż e t a c h d o m o w y c h , ale — j a k d o d a w a l i — „ n i e chodzi t u
t y l k o o ź r ó d ł o z a r o b k ó w , lecz o fakt samego doceniania t w ó r c z o ś c i c z ł o r

w y t w o r ó w , j a k i e w y s t ą p i ł y m i ę d z y d z i e w c z ę t a m i i c h ł o p c a m i w tej g r u p i e . W y ­
p o w i e d z i d z i e w c z ą t b y ł y z r e g u ł y p e ł n i e j s z e n a t e m a t p l a s t y k i o b r z ę d o w e j i ozdob­
n e j , s t r o j u czy t k a n i n (ich k o l o r y s t y k i , f o r m etc),
natomiast c h ł o p c ó w w zakresie
r z e ź b y czy k o w a l s t w a .

SPOŁECZNE FUNKCJE

SZTUKI

LUDOWEJ

71

w i e k a , k t ó r y często nie zdaje sobie s p r a w y ze swego t a l e n t u i w s t y d z i
się swej p r a c y " .
Festyny, j a r m a r k i l u d o w e i w y s t a w y , na k t ó r y c h t w ó r c y l u d o w i p r e ­
z e n t u j ą swoje prace, cieszą się i c h zdaniem zawsze „ o g r o m n y m zainte­
resowaniem c a ł e g o s p o ł e c z e ń s t w a " . A r g u m e n t o w a l i , że za k a ż d y m razem
na tego t y p u imprezach stragany i z a i m p r o w i z o w a n e w a r s z t a t y p r a c y
p o s z c z e g ó l n y c h t w ó r c ó w , p r z y k t ó r y c h w y k o n u j ą o n i swoje „ d z i e ł a , są
w r ę c z o b l ę ż o n e " przez liczne grono p r a w d z i w i e zainteresowanych i „ z w y ­
k ł y c h ciekawskich". I aby p r z e k o n a ć się o bogactwie s z t u k i l u d o w e j , po­
w i n n o się w n i c h koniecznie u c z e s t n i c z y ć , p o n i e w a ż innego rodzaju „ s p o t ­
kania z t w ó r c a m i i i c h s z t u k ą n a l e ż ą do r z a d k o ś c i " . To w ł a ś n i e d z i ę k i
t y m w i d o w i s k o m o ż y w a b a r w n y i zapomniany ś w i a t f i g u r e k , o b r z ę d ó w
i o b r a z ó w i l u s t r u j ą c y c h ż y c i e dawnej w s i sieradzkiej, k t ó r y pobudza do
zastanowienia się nad p r z e s z ł o ś c i ą i t e r a ź n i e j s z o ś c i ą . W e d ł u g a u t o r k i i m ­
p r e z y tego rodzaju s p r z y j a j ą j e d n a k r ó w n i e ż u t r w a l a n i u się n i e r a c j o ­
n a l n y c h postaw i k r y s t a l i z o w a n i u się s i e l a n k o w y c h m i t ó w w ś r ó d części
m ł o d e g o pokolenia na temat „ b a r w n e g o i spokojnego ż y c i a d a w n y c h c h ł o ­
p ó w " . Ś w i a d c z ą o t y m z a s k a k u j ą c e refleksje, jakie s n u j ą n i e k t ó r z y p r z e d ­
stawiciele g r u p y A po b e z p o ś r e d n i m uczestnictwie w festynie s z t u k i l u ­
dowej. O d d a j ą je takie w y p o w i e d z i , j a k np. ta:
„Wracając do domu często żal mi jest, że nie żyję już w świecie pokazanym
przez twórców ludowych, że coraz rzadziej spotykam stare drewniane chałupy
z bocianimi gniazdami, coraz rzadziej widzę kobiety ubrane na ludowo i wędru­
jące na targ, że nikną wiejskie obyczaje i krajobrazy [...] Dlatego dobrze się dzieje,
że istnieje jeszcze dość liczna grupa artystów ludowych, zespołów pieśni i tańca,
które przypominają o przeszłości, o kolorowym i barwnym świecie dawnej wsi
i pozwalają lepiej znieść cenę postępu i cywilizacji wkraczającej coraz szerzej na
wieś".
Uczniowie z tej g r u p y w y r a ż a l i t a k ż e żal z p o w o d u zanikania d a w ­
n y c h z w y c z a j ó w i s z t u k i l u d o w e j i u w a ż a l i , że te, k t ó r e p r z e t r w a ł y , po­
w i n n y b y ć „ s t a r a n n i e p i e l ę g n o w a n e przez m ł o d e pokolenie". Z a u w a ż a l i ,
że t w ó r c ó w l u d o w y c h jest coraz m n i e j , że z a j m u j ą się t ą d z i a ł a l n o ś c i ą
j e d y n i e ludzie starsi „ z n a j ą c y s z t u k ę i ż y c i e " . Z d r u g i e j s t r o n y p o d k r e ­
ś l a l i t r o s k l i w ą o p i e k ę p a ń s t w a s k i e r o w a n ą na pomoc t w ó r c o m l u d o w y m ,
o c h r o n ę i p o p u l a r y z a c j ę i c h prac. U w a ż a l i , iż w r a z z r o z w o j e m prze­
m y s ł u p o w o d u j ą c y m m o d e r n i z a c j ę ż y c i a w s i , c e n ą , j a k ą się p ł a c i za po­
s t ę p techniczny, nie p o w i n n a b y ć z a g ł a d a s z t u k i l u d o w e j .
R e p r e z e n t a n c i g r u p y B, w ś r ó d k t ó r y c h b y ł o 7 c h ł o p c ó w
i 1 dziewczyna, u w a ż a l i s z t u k ę l u d o w ą za j e d n ą z dziedzin k u l t u r y w s i
( z a r ó w n o dawnej, j a k i w s p ó ł c z e s n e j ) , ale w p r z e c i w i e ń s t w i e do p o g l ą ­
d ó w przedstawicieli g r u p y A p o d k r e ś l a j ą c y c h r o l ę i znaczenie s z t u k i l u ­
d o w e j w k u l t u r z e i sztuce n a r o d o w e j , t r a k t o w a l i to zjawisko k u l t u r o w o - s p o ł e c z n e g ł ó w n i e j a k o j e d n ą z licznych f o r m popieranej przez p a ń s t w o
d z i a ł a l n o ś c i k u l t u r a l n e j , k t ó r a jest i m znana, ale k t ó r a i c h nie interesu-

72

MIROSŁAWA

DROZD-PIASECKA

je l u b jej nie a p r o b u j ą . Za t a k ą p o s t a w ą k r y ł o się niedostrzeganie albo
negowanie znaczenia i w a l o r ó w s z t u k i l u d o w e j . R z u t o w a ł a ona na wszyst­
kie udzielane odpowiedzi. U n i k a j ą c powtarzania negacji, na t y m m i e j ­
scu o g r a n i c z ę się g ł ó w n i e do scharakteryzowania istoty p o g l ą d ó w tej m ł o ­
dzieży.
Przedstawiciele g r u p y В zgodnie t w i e r d z i l i , że ze s z t u k ą l u d o w ą s t y ­
k a j ą się codziennie w szkole, w kinie, w teatrze, t e l e w i z j i , m u z e u m , czy­
t a j ą o niej na ł a m a c h prasy oraz o g l ą d a j ą na festynach, j a r m a r k a c h sztu­
k i , w y s t a w a c h i t p . M i m o iż —- j a k sami p r z y z n a w a l i — sztuka l u d o w a
jest wszechobecna w ich otoczeniu, to jednak zainteresowanie n i ą tej
m ł o d z i e ż y jest niewielkie, a stosunek do p o s z c z e g ó l n y c h dziedzin t w ó r ­
czości l u d o w e j n e g a t y w n y . Uczniowie c i p o d k r e ś l a l i , że sztuka l u d o w a
i c h nie interesuje i dlatego t e ż nie s t a r a j ą się z w r a c a ć na n i ą u w a g i a n i
n a w i ą z y w a ć k o n t a k t ó w z t w ó r c a m i l u d o w y m i l u b też, że zdecydowanie
nie p o d o b a j ą się i m „ t e r ó ż n e koszmarne odpustowe p r z e d m i o t y prezen­
towane w sklepach «Cepelii» i na festynach f o l k l o r y s t y c z n y c h " . N p . j e ­
den z n i c h w y p o w i a d a się w ten s p o s ó b :
„Otwarcie
wpływu.

i

szczerze

mówiąc

sztuka

ludowa

nie

wywiera

na

mniie

żadnego

Oglądam

ją raczej

obojętnie, a

nawet p o w i e d z i a ł b y m

t y l k o w t e d y , gdy

oczywiście

spotkałoby

s i ę to z o b u r z e n i e m l u d z i m n i e

otaczają­

c y c h . M i a ł o to j u ż m i e j s c e k i l k a k r o t n i e podczas n a s z y c h s z k o l n y c h w i z y t w

muzeum.

Sztukę ludową

traktuję

j a k o c o ś , co

jest, i n a

co

nie

mam

z przymusem i

zwracać

to

uwagi".

J e d n o m y ś l n i e zaprzeczali, iż p o s i a d a j ą p r z e d m i o t y s z t u k i l u d o w e j
p r z y z n a j ą c się w k i l k u p r z y p a d k a c h j e d y n i e do tego, że w i c h domach
są haftowane s e r w e t k i , gliniane dzbanuszki i doniczki zakupione przez
d o m o w n i k ó w w „ C e p e l i i " . O s o b i ś c i e nie w y r a ż a l i c h ę c i z a k u p u czego­
k o l w i e k jeszcze. Ten stan rzeczy uzasadniali t y m , iż p r z e d m i o t y te nie
p o d o b a j ą się i m l u b nie p a s u j ą do w n ę t r z a , gdzie są g ł ó w n i e rzeczy za­
kupione w m i e ś c i e .
S z c z e g ó l n i e negatywne opinie w y r a ż a n o w tej grupie o kapelach i ze­
s p o ł a c h l u d o w y c h . C z ę s t e b y ł y takie w y p o w i e d z i , j a k np. ta, że „ g d y
o g l ą d a j ą c t e l e w i z j ę z o b a c z ę zespół l u d o w y , w y c h o d z ę z pokoju. Nie m o g ę
s ł u c h a ć t y c h l u d o w y c h p r z y ś p i e w e k ani o g l ą d a ć podskakiwania starszych
p a ń — solistek w r y t m i e r z ę p o l e n i a s k r z y p k a ; d r a ż n i m n i e t o " , l u b nieco
m n i e j skrajne: „ n i e wszystkie u t w o r y m i się p o d o b a j ą [...] Nie l u b i ę ,
jeśli k t o ś m i e r n i e gra na j a k i m k o l w i e k instrumencie czy w y ś p i e w u j e
p r z y ś p i e w k i . Cieszy się p r z y t y m ogromnie, ś m i e j e się, a j a nie m o g ę
z r o z u m i e ć jego s ł ó w , k t ó r y c h on w y r a ź n i e nie w y m a w i a , a n ę d z n y grajek
jeszcze go z a g ł u s z a " . N a w e t ci, k t ó r z y u w a ż a l i , że m u z y k a l u d o w a za­
w i e r a „ p e w n e w a r t o ś c i " , to j e d n a k t y l k o w ó w c z a s , gdy jest ona prze­
tworzona przez m u z y k ó w profesjonalnych (np. K a r o l a Szymanowskiego,
F r y d e r y k a Chopina).
W ś r ó d ogółu badanych przedstawicieli tej g r u p y f o l k l o r m u z y c z n y
nie s p o t k a ł się w i ę c z a p r o b a t ą . Z i n n y c h dziedzin sztuki l u d o w e j r ó w -

SPOŁECZNE FUNKCJE

SZTUKI

LUDOWEJ

73

nie n e g a t y w n i e j a k f o l k l o r m u z y c z n y z o s t a ł y ocenione w y c i n a n k i , k t ó r e
generalnie nie p o d o b a j ą się, chociaż — j a k s p r a w i e d l i w i e u s i ł u j ą oce­
n i ć — „ m o ż e jest to praca ż m u d n a , ale w y n i k i tej p r a c y są n i e w i e l k i e .
P r z y pomocy w y c i n a n k i nie m o ż n a nic p r z e k a z a ć odbiorcy, nie m o ż n a
na niego o d d z i a ł y w a ć . T y l e t y l k o , że w y c i n a n k ę powiesi się na ś c i a n i e
i ona w i s i l u b p o ł o ż y pod s z k ł e m na stole, ale i tak jej w a l o r y d e k o r a ­
cyjne nie są zbyt w i e l k i e " . W i n n y c h opiniach uczniowie ci p o d k r e ­
ślali, że nie z n a j d u j ą i c h uznania drobne w y t w o r y s z t u k i l u d o w e j , ta­
kie j a k t k a n i n y , kasetki, haftowane b l u z k i , gliniane dzbanuszki. U w a ­
żali je za w y r o b y r z e m i e ś l n i c z e i b y l i p r z e c i w n i n a z y w a n i u ich ekspo­
n a t a m i sztuki. Natomiast p o z y t y w n i e w y r a ż a l i się o wszelkiego rodzaju
m o t y w a c h l u d o w y c h u z u p e ł n i a j ą c y c h ś r o d k i w y r a z u s z t u k i oficjalnej,
i to z a r ó w n o w zdobnictwie, j a k i w kompozycjach muzycznych.
M a l a r s t w o l u d o w e b y ł o m n i e j znane od i n n y c h g a ł ę z i t w ó r c z o ś c i , ale
i ono nie s p o t k a ł o się z p o z y t y w n ą o c e n ą tej g r u p y u c z n i ó w , k t ó r z y za­
rzucali m u „ p r z e s a d n i e jaskrawe k o l o r y , jakie z w y k l e m o ż n a s p o t k a ć
w m a l o w i d ł a c h dzieci s z k o ł y podstawowej, oraz temat [...] m a l o w a n i e
z r e g u ł y r o d z i n y wiejskiej na tle r o z w a l a j ą c e j się c h a ł u p y " .
W e d ł u g o p i n i i tej m ł o d z i e ż y j e d y n i e p o z y t y w n ą o c e n ę u z y s k a ł a r z e ź ­
ba l u d o w a . Uzasadniali, że r z e ź b a podoba i m się dlatego, iż „ u d e r z a
w niej z a r ó w n o prostota w y r a z u , j a k i prostota w y k o n a n i a . Jasno przed­
stawione są w niej m y ś l i i d ą ż e n i a a r t y s t y , k t ó r y nie stosuje w y s z u k a ­
n y c h f o r m m a j ą c y c h w y r a z i ć jego uczucia, lecz prosto i z w i ę ź l e f o r m u ­
ł u j e s w ó j cel. W r z e ź b a c h nie potrzeba d o s z u k i w a ć się u k r y t y c h i s k o m ­
p l i k o w a n y c h u c z u ć a r t y s t y " . R z e ź b i a r z e w i c h odczuciu są „ l u d ź m i p r o ­
s t y m i , k t ó r z y s w o j ą w y o b r a ź n i ę p r z e l e w a j ą na k a w a ł e k w y d a ł o b y się
b e z u ż y t e c z n e g o d r e w n a " . F i g u r k i drewniane b y ł y j e d y n y m i p r z e d m i o ­
t a m i , k t ó r e c h ę t n i e chcieliby m i e ć we w ł a s n y c h mieszkaniach dla ozdo­
b y w n ę t r z a . M i m o że praca r z e ź b i a r z y z y s k a ł a w tej g r u p i e w y s o k i e
uznanie, to jednak i pod jej adresem k i e r o w a n e b y ł y u w a g i k r y t y c z n e .
O d n o s i ł y się one g ł ó w n i e do masowej p r o d u k c j i f i g u r e k dla „ C e p e l i i " ,
gdzie „ w s z y s t k i e r z e ź b y są do siebie podobne i nie w i d a ć m i ę d z y n i m i
r ó ż n i c y , zawsze p r z e d s t a w i a j ą ten sam m o t y w : b a b ę i c h ł o p a " . I n n e s ą ­
d y f o r m u ł o w a n o w ten s p o s ó b : „ J e d y n i e co m i się nie podoba w r z e ź b i e
jest to, że t e m a t e m t y c h r z e ź b jest z w y k l e m ę k a Chrystusa, k t ó r y to
temat w e d ł u g m n i e jest j u ż zbyt oklepany". O g ó l n i e w grupie В t y l k o
r z e ź b a u z y s k a ł a niekwestionowane p r a w o do miana s z t u k i l u d o w e j . Co
w i ę c e j , b y ł a t ą d z i e d z i n ą t w ó r c z o ś c i , k t ó r a się podoba, a jej a u t o r z y za­
s ł u g u j ą w e d ł u g t y c h u c z n i ó w na szacunek i s e r d e c z n o ś ć .
Współczesne formy propagujące i popularyzujące sztukę ludową, ja­
kie p r o p o n u j ą ś r o d k i masowego przekazu, m ł o d z i e ż w tej g r u p i e u w a ­
żała za przesadne i n a t r ę t n e . Sprzeciw i c h b u d z i ł a z w ł a s z c z a ilość i j a ­
k o ś ć p r o g r a m ó w e m i t o w a n y c h w radio i t e l e w i z j i . Np. j a k s t w i e r d z i ł
jeden z u c z n i ó w „za k a ż d y m w ł ą c z e n i e m radioodbiornika r o z l e g a j ą się

74

MIROSŁAWA

DROZD-PIASECKA

p r z y ś p i e w k i l u d o w e , k t ó r y c h c z ł o w i e k j u ż s ł u c h a ć nie m o ż e , a g d y w e ź ­
m i e s i ę g a z e t ę czy w y j d z i e na u l i c ę , w s z ę d z i e t y l k o sztuka l u d o w a , t a k
j a k b y j u ż nic innego nie b y ł o do s ł u c h a n i a czy o g l ą d a n i a " . S z c z e g ó l n i e
n e g a t y w n e opinie w y r a ż a ł a ta część u c z n i ó w o sieradzkich festynach f o l ­
k l o r y s t y c z n y c h , k t ó r e , j a k k o l w i e k m a ł o i c h i n t e r e s u j ą , to jednak w n i c h
u c z e s t n i c z ą ze w z g l ę d u na w y m a g a n i a s z k o ł y oraz „ d l a zabicia czasu".
P o d k r e ś l a l i , że i m p r e z y , k t ó r e o g l ą d a l i , b y ł y w r ę c z a n t y r e k l a m ą l u d o ­
w o ś c i i p r z y k ł a d e m złej o r g a n i z a c j i .
P o g l ą d y g r u p y С ( k t ó r ą r e p r e z e n t o w a ł o 7 c h ł o p c ó w i 9 dziew­
cząt) na temat s z t u k i l u d o w e j c e c h o w a ł przede w s z y s t k i m b r a k ocen
s k r a j n y c h w znaczeniu z a r ó w n o p o z y t y w n y c h , j a k i n e g a t y w n y c h . N i e
k w e s t i o n o w a l i oni r o l i s z t u k i l u d o w e j w k u l t u r z e i sztuce narodowej
a n i t e ż j e j znaczenia w ż y c i u dawnej w s i . U w a ż a l i jednak, że patrzenie
na s z t u k ę l u d o w ą w y ł ą c z n i e pod k ą t e m j e j dawnego znaczenia jest za­
d a n i e m przede w s z y s t k i m dla h i s t o r y k ó w k u l t u r y i s z t u k i . Natomiast
dla w s p ó ł c z e s n e g o odbiorcy w a ż n e jest g ł ó w n i e to, czy sztuka l u d o w a
s p e ł n i a jego oczekiwania estetyczne, zaspokaja potrzeby u t y l i t a r n e i r e ­
kreacyjne, pobudza w y o b r a ź n i ę oraz w y w o ł u j e p r z e ż y c i a n a t u r y a r t y ­
stycznej. Dlatego t e ż oceniali s z t u k ę l u d o w ą i t o w a r z y s z ą c e j e j i m p r e z y
g ł ó w n i e od s t r o n y i c h obecnych w a l o r ó w a r t y s t y c z n y c h , u t y l i t a r n o - d e 33

ю

M . i n . t a k w y p o w i a d a s i ę n a ten temat j e d e n z u c z n i ó w : „ P e w n e g o

nego

dnia, przeczytawszy

szy, r e k l a m d o t y c z ą c y c h
ruszyłem w

uprzednio

kilkanaście

zachęcających

sieradzkiego

jarmarku

ludowego —

s t r o n ę sieradzkiego r y n k u .

słonecz­

informatorów,

odświętnie

afi­

odzian

A ż m i ł o b y ł o p o p a t r z e ć n a rzesze



ciekaw­

s k i c h , t a k i c h j a k j a s u n ą c y c h w t y m s a m y m k i e r u n k u . A w i ę c nie t y l k o j a z o s t a ­
łem

ogłupiony

papierami i hasłami

Tuż przy rynku
Dalej ukazują
Oto w
nosze

|[...] N o

i wreszcie

owo

miejsce

pielgrzymek.

n a m i a s t k a i m p r e z y , s k l e c o n a szopa i m i t u j ą c a n ę d z n i e k a r c z m ę

s i ę budy obskurne obstawione

m i e j s c u , gdzie

miano

pokazywać

i innego r o d z a j u r e k w i z y t y

przez licznych s y m p a t y k ó w

ó w folklor, sprzedawano

bynajmniej

nie

ludowego

[...]

folkloru.

majtki,

biusto­

pochodzenia

[...]

No

c ó ż , p o s z e d ł e m do innego s t o i s k a , a t a m k i e ł b a s k i i k a s z a n k a . T r z e b a p r z y z n a ć , ż e
tu b y ł o n a j t ł o c z n i e j . A szkoda. N ę d z n e w ę d l i n y

o d s u n ę ł y oczy w i ę k s z o ś c i

od

jakże

p i ę k n y c h s t o j a k ó w o f e r u j ą c y c h gustowne, ś w i e c ą c e i j a s k r a w e p ł a s z c z e z podejrza­
nych tworzyw. W sumie impreza j a k najbardziej udana. U d a ł o mi się raptem

zo­

b a c z y ć kilka d z b a n k ó w i ż e l a s t w o z jakiejś kuźni. To b y ł m ó j kontakt z sieradzką
sztuką ludową.
biono s z m i r ę !

Specjalnych refleksji w y c i ą g n ą ć

n i e m o g ł e m , no bo z czego?

T a k j a k ja wielu rozczarowanych ruszyło

soły był powrót.

Zro­

Jakże

we­

r y c z a ł o : „ J a k s i ę masz kochanie", nieodparcie

przy­

w o ł u j ą c n a m y ś l o w ą w i e j s k ą s i e l a n k ę {...] C o z a u d a n a i m p r e z a [...] O s o b i ś c i e

mam

mały

Z głośników

z powrotem.

k o n t a k t ze s z t u k ą l u d o w ą . N i e b y w a m n a f e s t y n a c h , r ó ż n y c h i m p r e z a c h {—]

Przyznam

s i ę , że nie

pamiątkami

itd.

i

zostawić

t r u d n o to

zależy

wiele.

w s z y s c y mogli
bo

po

Ale

przepadam
gdy
w

za l u d o w ą

chciałbym

muzyką,

coś zobaczyć,

koszmarnymi

widzę

spokoju. O d prezentacji t w ó r c z o ś c i

Szkoda, że nie

było

garncarza, kobiet

z o b a c z y ć . Szkoda, ż e nie

takiej prezentacji, z j a k ą

z a p r a g n ą ć kontaktu z folklorem".

zadbano

się zetknąłem,

odpustowymi

właśnie
ludowej,

wykonujących

takie

historie

jej

sposobu,

wycinanki, by

o bardziej e s t e t y c z n ą
naprawdę

można

formę.

No

już więcej

nie

SPOŁECZNE FUNKCJE SZTUKI

76

LUDOWEJ

k o r a c y j n y c h , a t a k ż e r o z r y w k o w y c h . W t a k i m stosunku do s z t u k i l u d o ­
w e j u j a w n i a ł y się z w ł a s z c z a upodobania estetyczne tej m ł o d z i e ż y . D a ł y
się t u z a o b s e r w o w a ć s z c z e g ó l n i e r ó ż n i c e p o g l ą d ó w m i ę d z y c h ł o p c a m i
a d z i e w c z ę t a m i w odniesieniu do p o s z c z e g ó l n y c h dziedzin l u d o w e j t w ó r ­
czości a r t y s t y c z n e j .
D z i e w c z ę t a zdecydowanie p r e f e r o w a ł y i p o z y t y w n i e o c e n i a ł y przede
w s z y s t k i m w y t w o r y p l a s t y k i ozdobnej (np. w y c i n a n k i , b u k i e t y z k w i a ­
t ó w ) i o b r z ę d o w e j (np. j a b ł o n e c z k i weselne, w i e ń c e d o ż y n k o w e , pisanki)
oraz t k a n i n y ( z a r ó w n o w postaci n a r z u t na ł ó ż k a i p a s i a k ó w , j a k i ser­
wet bogato zdobionych w y s z y w k ą ) i s t r ó j l u d o w y . W y r a ż a ł y swoje uzna­
nie r ó w n i e ż dla m a l a r s t w a ( w t y m i m a l a r s t w a na szkle). P o z y t y w n a
ocena tej dziedziny s z t u k i (malarstwa ludowego) w y n i k a ł a m . i n . z n i e ­
zrozumienia w s p ó ł c z e s n e j s z t u k i akademickiej, k t ó r e j p r z e c i w s t a w i a ł y
jasność wypowiedzi, prostotę i realizm obrazów ludowych. Przyznawa­
ły m. in.:
„Absolutnie
kreskach

nie

r o z u m i e m sztuki w s p ó ł c z e s n e j . C o ludzie w i d z ą

namalowanych na

płótnie

a r t y s t ó w ludowych „jest prosta w
l o r ó w p o d s t a w o w y c h i nie
przedstawić

jako czarne czy

zakładów

żadne

n i e b i e s k i e . I to

w

jest sztuka?"

tych

kilku

Twórczość

U ż y w a j ą oni p r z e d e w s z y s t k i m
ceregiele, a b y

właśnie

np.

podoba m i

czerwone
się w

dekoracyjnych, ale

[...]

i to w c a l e nie

sztuce

dlatego, ż e

dlatego, ż e w ł a ś n i e te l u d o w e s ą

ko­

jabłko

t w ó r c ó w l u d o w y c h „ d o s k o n a l e n a d a j ą s i ę do

pracy, ulic, szkół, m i e s z k a ń

innych e l e m e n t ó w
dla

k a r t o n i e ? C z y to

odbiorze [...]

b a w i ą się w

d o w e j — j e j prostota". D z i e ł a
racji

czy

lu­

deko­

brakuje

zrozumiałe

każdego".

Wysoka ranga r z e ź b y l u d o w e j w ś r ó d o d b i o r c ó w m i e j s k i c h b y ł a i m
doskonale znana, ale r ó w n o c z e ś n i e same t w i e r d z i ł y , ż e t e n rodzaj t w ó r ­
czości jest dla n i c h m a ł o poznawczy w odbiorze, a n a w e t w r ę c z niezro­
z u m i a ł y . O g ó l n i e b y ł y zdania, że r z e ź b a f i g u r a l n a nie pobudza i c h w y ­
obraźni.
„Rzeźby

ludowe



przeważnie

proste, ubogie w

elementy

dekoracyjne

mnie n i e z r o z u m i a ł e — w y z n a w a ł y uczennice — nie r o z u m i e m s y m b o l i k i

i

dla

tych r z e ź b ,

0 ile w o g ó l e c o ś p r z e d s t a w i a j ą i s y m b o l i z u j ą . W m o i m m n i e m a n i u s ą one

po

pro­

stu

mi

nie

rzeźbionymi

kawałkami

drewna.

Dlatego

też rzeźbiarze

ludowi

wcale

i m p o n u j ą , m i m o i ż w i e m , ż e j e s t to t r u d n a i m o z o l n a p r a c a " .

Z u p e ł n i e odmienne p o g l ą d y w y r a ż a ł y z k o l e i o t a ń c a c h , muzyce i p i e ­
ś n i a c h l u d o w y c h , z w ł a s z c z a t y c h z w ł a s n e g o regionu. T a ń c e l u d o w e —
jak twierdziły — oglądają z przyjemnością zarówno w telewizji, jak
1 na festynach f o l k l o r y s t y c z n y c h . M a j ą one dla n i c h „coś u r z e k a j ą c e g o ,
coś co p r z y c i ą g a u w a g ę " . Piosenki l u d o w e o d z n a c z a j ą się r o z m a i t o ś c i ą
m e l o d i i i s ł ó w . „ S ł o w a te o p i e w a j ą c z ę s t o p o s t a ć j a k i e g o ś bohatera czy
w y p a d k i historyczne, czy t e ż w y c i n k i z ż y c i a p r o s t y c h l u d z i . G d y i c h
s ł u c h a m y , m y ś l ą przenosimy się w inne, często o d l e g ł e miejsce". F o l ­
k l o r m u z y c z n y i taneczny urzeka je m e l o d y j n o ś c i ą , r y t m e m oraz b o g a t ą
s t r o n ą n a r r a c y j n ą , o p o w i a d a j ą c ą r ó ż n e losy b o h a t e r ó w i r e a g u j ą c ą o s t r y ­
m i , d o w c i p n y m i s p o s t r z e ż e n i a m i w k a ż d e j s y t u a c j i s p o ł e c z n e j . Dodat-

76

MIROSŁAWA

DROZD-PIASECKA

k o w y m w a l o r e m w y s t ę p ó w z e s p o ł ó w r e g i o n a l n y c h jest dla n i c h s t r ó j
ludowy.
C h ł o p c y z g r u p y С z k o l e i p o z y t y w n i e oceniali g ł ó w n i e r z e m i o s ł o
artystyczne (kowalstwo, garncarstwo) oraz r z e ź b ę . Natomiast z m n i e j ­
szym aplauzem w y r a ż a l i się o t w ó r c z o ś c i zdobniczej oraz z e s p o ł a c h f o l ­
k l o r y s t y c z n y c h . I c h zdaniem z a r ó w n o w y r o b y garncarskie, j a k i me­
taloplastyczne dobrze p r e z e n t u j ą się w e w s p ó ł c z e s n y c h w n ę t r z a c h miesz­
k a l n y c h , natomiast w y c i n a n k i czy w i a n k i w a l o r ó w t a k i c h j u ż nie p o ­
s i a d a j ą . R ó w n i e ż f o l k l o r m u z y c z n y i taneczny s t r a c i ł s w o j ą a k t u a l n o ś ć ,
a prezentowany w nadmiarze w ś r o d k a c h masowego przekazu p o w o d u j e
uczucie p r z e s y t u i i r y t a c j i .
Ogólnie wśród r e p r e z e n t a n t ó w grupy С współczesne formy populary­
zacji i propagowania s z t u k i l u d o w e j nie s p o t k a ł y się z o c e n ą n e g a t y w ­
n ą , ale w s k a z y w a l i o n i na pewne n e g a t y w n e zjawiska w t y m zakresie,
j a k np. rozpowszechnianie j e d n y c h i t y c h samych w z o r ó w . U w a ż a l i , iż:
„ s z k o d l i w e jest f a b r y k o w a n i e seryjnej tandety, g r o m a d i d e n t y c z n y c h
r z e ź b o l e d w o zarysowanych k s z t a ł t a c h p o d s z y w a j ą c y c h się p o d t w ó r ­
czość a r t y s t y c z n ą czy o b r a z k ó w , na k t ó r y c h powtarza się stale t e n sam
temat w coraz bardziej napuszonych b a r w a c h " . K r y t y c z n i e odnosili s i ę
r ó w n i e ż do t r a k t o w a n i a t w ó r c z o ś c i l u d o w e j w y ł ą c z n i e j a k o „ d o c h o d o ­
wego z a r o b k u " , co i c h zdaniem ma miejsce dość często, p o n i e w a ż c z ę ś ć
n a w e t uznanych t w ó r c ó w l u d o w y c h oddala się od autentycznego t w o ­
rzenia „i w pogoni za p i e n i ę d z m i masowo p o w i e l a w ł a s n e l u b cudze w z o ­
r y " . M i m o t y c h u w a g generalna opinia o t w ó r c a c h l u d o w y c h b y ł a p o z y ­
t y w n a . U w a ż a n o i c h p r a c ę za w a r t o ś c i o w ą p o p u l a r y z a c j ę k u l t u r y d a w ­
nej w s i , k t ó r e j pewne elementy dobrze k o r e s p o n d u j ą ze w s p ó ł c z e s n ą
sztuką użytkową i dekoracyjną.
I m p r e z y p o ś w i ę c o n e sztuce l u d o w e j i f o l k l o r o w i w o p i n i i tej g r u p y
badanych p o s i a d a ł y przede w s z y s t k i m w a l o r y poznawczo-rekreacyjne.
Zapoznawały z d a w n ą i obecną kulturą i sztuką r e g i o n u
oraz b y ł y
a t r a k c y j n e ze w z g l ę d u na niedostatek i n n y c h , k o n k u r e n c y j n y c h i m p r e z
o charakterze k u l t u r a l n y m . Z a u w a ż a l i j e d n a k r ó w n o c z e ś n i e , iż w r a z
z u p ł y w e m czasu ich u d z i a ł w t y c h w i d o w i s k a c h maleje, p o n i e w a ż czu­
j ą się „ z n u d z e n i c i ą g ł y m o g l ą d a n i e m tego samego".
3 6

*» N i e j e d n o k r o t n i e w ł a ś n i e w czasie f e s t y n u l u d o w e g o m i a ł y m i e j s c e i c h p i e r w ­
sze b e z p o ś r e d n i e
widziałam

starsze

k o n t a k t y ze s z t u k ą
kobiety,

które

ludową

robiły

na

i jej twórcami.

„Kiedyś

na

festynie

krosnach, przędły

wełnę

[...]

i

odtąd

j e s t e m p e ł n a p o d z i w u d l a i c h p r a c y , ale s a m a n i g d y b y m s i ę n i e z g o d z i ł a tak
cować
Dlatego

[...]

Po

raz pierwszy zresztą

wtedy

zobaczyłam,

też w y d a j e m i się, że pokazy sztuki ludowej

pra­

j a k s i ę takie rzeczy robi.
s ą bardzo d o b r ą

okazją

do

d o w i e d z e n i a s i ę c z e g o ś z ż y c i a c h ł o p ó w , o t y m co i m s i ę p o d o b a ł o , j a k s i ę u b i e r a l i ,
bawili i w

o g ó l e ż y l i . W tej c h w i l i p r z e c i e ż n a w s i t a k i c h r z e c z y nie s p o t y k a s i ę

c z ę s t o , to t y l k o n i e k t ó r z y l u d z i e z a j m u j ą
sprzedają''.

się t w ó r c z o ś c i ą , a swoje

wyroby

później

SPOŁECZNE FUNKCJE

SZTUKI

LUDOWEJ

77

W p r z y t o c z o n y c h w y ż e j p o g l ą d a c h m ł o d z i e ż y szkolnej ze w s i podsier a d z k i c h na temat s z t u k i l u d o w e j u d e r z a j ą s z c z e g ó l n i e r ó ż n i c e ocen za­
z n a c z a j ą c e się m i ę d z y r e p r e z e n t a n t a m i g r u p y A i g r u p y B .
W y p o w i e d z i przedstawicieli g r u p y A b y ł y w y j ą t k o w o d e k l a r a t y w n e ,
a i c h t r e ś ć zgodna z o f i c j a l n y m i t w i e r d z e n i a m i o sztuce l u d o w e j , j a k i e
propagowane są przez ś r o d k i masowego przekazu, s z k o ł ę czy t e ż r ó ż n e gb rodzaju f o l d e r y i r e k l a m ó w k i . Z w r a c a ł o w n i c h u w a g ę ciągłe p o d ­
k r e ś l a n i e znaczenia s z t u k i l u d o w e j w k u l t u r z e narodowej, b e z k r y t y c z ­
nie p o z y t y w n e opinie o w s p ó ł c z e s n y c h t w ó r c a c h l u d o w y c h i f o r m a c h
p o p u l a r y z u j ą c y c h s z t u k ę l u d o w ą oraz b r a k j a k i c h k o l w i e k p r ó b zazna­
czenia osobistego stosunku do zagadnienia. G d y b y oceny p o z o s t a ł e j m ł o ­
d z i e ż y b y ł y identyczne, m o ż n a b y w y s u n ą ć przypuszczenie, że podawa­
no j a k o w ł a s n e t r e ś c i dobrze wyuczone, przygotowane do odpytania przez
nauczyciela, l u b t e ż p o s ł u g i w a n o się (zwłaszcza w pierwszej części ba­
d a ń — w w y p o w i e d z i a c h pisemnych) m a t e r i a ł a m i p o m o c n i c z y m i w po­
staci np. k a t a l o g ó w czy i n n y c h o p r a c o w a ń o sztuce. W trakcie b a d a ń
uczniowie nie m i e l i j e d n a k m o ż l i w o ś c i korzystania z d o d a t k o w y c h po­
mocy, natomiast a r g u m e n t o i c h w i ę k s z e j — n i ż u p o z o s t a ł y c h r ó w i e ś n i ­
k ó w — p i l n o ś c i w p r z y s w a j a n i u m a t e r i a ł u zalecanego przez s z k o ł ę nie
z n a l a z ł potwierdzenia w o g ó l n y c h w y n i k a c h w nauce, a t a k ż e z o s t a ł au­
t o r y t a t y w n i e w y k l u c z o n y przez nauczycieli. Z a r ó w n o w y n i k i w nauce,
jak opinie w y c h o w a w c ó w ś w i a d c z y ł y w y r a ź n i e o t y m , że uczniowie ne­
g a t y w n i e ustosunkowanej do s z t u k i l u d o w e j g r u p y В w y k a z y w a l i się
nie m n i e j s z ą g o r l i w o ś c i ą w nauce. W y s u n i ę t e przypuszczenie ostatecz­
nie p o d w a ż y ł y informacje uzyskane w czasie r o z m ó w i n d y w i d u a l n y c h
z uczniami. W y n i k a ł o z n i c h jednoznacznie, że d u ż y zakres w i e d z y ba­
danej m ł o d z i e ż y na temat artystycznej t w ó r c z o ś c i l u d o w e j nie jest r ó w ­
noznaczny z p o z y t y w n y m do niej stosunkiem.
P o n i e w a ż w ś r ó d przedstawicieli g r u p y A b y ł a p r z e w a ż a j ą c a w i ę k s z o ś ć
d z i e w c z ą t , natomiast w grupie В — c h ł o p c ó w , k o l e j n y m n a s u w a j ą c y m
się przypuszczeniem b y ł o twierdzenie o p o z y t y w n y m stosunku do sztu­
k i l u d o w e j d z i e w c z ą t , natomiast n e g a t y w n y m c h ł o p c ó w . Przed t a k i m
u o g ó l n i e n i e m p o w s t r z y m y w a ł y jednak w y w a ż o n e opinie przedstawicieli
najliczniejszej g r u p y С (gdzie proporcje liczbowe m i ę d z y c h ł o p c a m i
a d z i e w c z ę t a m i nie b y ł y tak d u ż e , j a k w d w u poprzednich grupach),
k t ó r e nie u p o w a ż n i a ł y do tak jednoznacznych w n i o s k ó w . Dopiero b l i ż ­
sze poznanie h i s t o r i i rodzin badanej m ł o d z i e ż y oraz stanu i c h o g ó l n e j
z a m o ż n o ś c i , j a k się w y d a j e , p o z w o l i ł o na zrozumienie p r z y c z y n r ó ż n i c y
jej p o g l ą d ó w , w t y m z w ł a s z c z a m i ę d z y przedstawicielami g r u p y A i g r u РУ B .
Uczniowie z g r u p y A w ś r ó d swoich n a j b l i ż s z y c h c z ł o n k ó w r o d z i n y
m i e l i osoby ściśle z w i ą z a n e z t w ó r c z o ś c i ą l u d o w ą . B y ł y to b a b k i albo
m a t k i z a j m u j ą c e się t k a n i e m d e k o r a c y j n y c h n a r z u t dla „ C e p e l i i " , cza­
sami r ó w n i e ż h a f t u j ą c e f a r t u c h y i b l u z k i czy w y k o n u j ą c e t r a d y c y j n e

78

MIROSŁAWA

DROZD-PIASECKA

ozdoby na o k o l i c z n o ś c i o w e k o n k u r s y organizowane przez m u z e u m .
W k i l k u p r z y p a d k a c h i c h dalsi k r e w n i b y l i przez p e w i e n czas c z ł o n k a ­
m i Z e s p o ł u Regionalnego w Z d u ń s k i e j W o l i . Ze s z t u k ą l u d o w ą s t y k a l i
s i ę w i ę c ci uczniowie od dawna, i to z a r ó w n o w d o m u , j a k i podczas i m ­
prez f o l k l o r y s t y c z n y c h , w k t ó r y c h uczestniczyli c z ę s t o „ d o t o w a r z y s t w a " .
Zajmowanie się t w ó r c z o ś c i ą i c h b l i s k i c h b y ł o nie t y l k o u z u p e ł n i e n i e m
b u d ż e t ó w d o m o w y c h , ale p r z y s p a r z a ł o i m r ó w n i e ż splendoru. T u b y ł o
w i ę c , j a k n a l e ż y sądzić, g ł ó w n e ź r ó d ł o i c h n i e z w y k l e p o z y t y w n y c h o p i ­
n i i o sztuce l u d o w e j i j e j t w ó r c a c h , a t a k ż e o d z i a ł a l n o ś c i „ C e p e l i i " .
Oficjalne p o g l ą d y m ó w i ą c e o s z c z e g ó l n e j r o l i i zadaniach p e ł n i o n y c h
przez s z t u k ę l u d o w ą , z a r ó w n o d a w n ą j a k i w s p ó ł c z e s n ą , b y ł y w i ę c przez
t ę g r u p ę s z c z e g ó l n i e ł a t w o przyswajane. Przekonania te u t r w a l a ł y się
wraz z o b s e r w o w a n y m przez n i c h w z r o s t e m s p e k t a k u l a r n y c h a k c j i p r o ­
p a g u j ą c y c h i p o p u l a r y z u j ą c y c h s z t u k ę l u d o w ą regionu oraz r o s n ą c ą l i c z ­
bą p r o g r a m ó w radiowych i telewizyjnych poświęconych twórczości ludo­
w e j , a t a k ż e m o d ą na w s z e l k ą l u d o w o ś ć w miastach.
W zestawieniu o p i n i i g r u p y A i g r u p y В m o ż n a z a u w a ż y ć r ó w n i e ż ,
iż p e w i e n w p ł y w na k s z t a ł t o w a n i e p o g l ą d ó w na temat s z t u k i l u d o w e j
m i a ł a o g ó l n a z a m o ż n o ś ć r o d z i n badanych u c z n i ó w . M ł o d z i e ż z g r u p y В
w y w o d z i ł a się z d o m ó w o w y ż s z y m n i e o m a l „ m i e j s k i m " standardzie
w n ę t r z m i e s z k a l n y c h z f a b r y c z n y m i segmentami m e b l o w y m i , w k t ó r y c h
miejsce t r a d y c y j n e j s z t u k i l u d o w e j z a s t ą p i ł y ozdobne s u b s t y t u t y m i e j ­
skiego pochodzenia. P o t w i e r d z a j ą m o i m zdaniem te sugestie w y n i k i b a ­
d a ń p o g l ą d ó w g r u p y С oraz f a k t , iż j e d y n ą d z i e d z i n ą s z t u k i a k c e p t o w a ­
n ą i p o z y t y w n i e o c e n i a n ą w g r u p i e В b y ł a r z e ź b a , c z y l i t w ó r c z o ś ć cie­
sząca się obecnie s z c z e g ó l n ą m o d ą i uznaniem w miastach.
B i o r ą c pod u w a g ę opinie o sztuce l u d o w e j przedstawicieli wszystkich
trzech g r u p m o ż n a z a r y z y k o w a ć twierdzenie, że obecne upodobania do
p o s z c z e g ó l n y c h dziedzin t w ó r c z o ś c i m a j ą swoje analogie w podziale za­
j ę ć (nawet t y c h o charakterze a r t y s t y c z n y m ) , j a k i o b o w i ą z y w a ł w t r a ­
d y c y j n e j s p o ł e c z n o ś c i w i e j s k i e j w o b r ę b i e p ł c i . M ę ż c z y ź n i t w o r z y l i prze­
de w s z y s t k i m o b i e k t y i p r z e d m i o t y z d r e w n a , m e t a l u i g l i n y (np. r z e ź b y ,
okucia, c e r a m i k ę ) . K o b i e t y natomiast z a j m o w a ł y s i ę g ł ó w n i e t k a c t w e m ,
hafciarstwem, p l a s t y k ą o b r z ę d o w ą i z d o b n i c z ą . Poza n i e l i c z n y m i w y j ą t ­
k a m i te t r a d y c y j n e domeny t w ó r c z e u t r z y m a ł y się do dziś. W ocenie ca­
łej s z t u k i l u d o w e j bardzo w y r a ź n i e czytelne b y ł o preferowanie przez
d z i e w c z ę t a t w ó r c z o ś c i „ k o b i e c e j " , natomiast „ m ę s k i e j " przez c h ł o p c ó w .
We w s p ó ł c z e s n e j l u d o w e j sztuce sieradzkiej p r z e w a ż a t w ó r c z o ś ć zdob­
nicza i dekoracyjna, co m o g ł o b y ć j e d n ą z p r z y c z y n mniejszego n i ą za­
interesowania c h ł o p c ó w n i ż d z i e w c z ą t . D o d a ć n a l e ż y , że u p i ę k s z a n i e
w n ę t r z mieszkalnych czy s t r o j u jest t r a d y c y j n y m zadaniem kobiet, d l a ­
tego t e ż — j a k się w y d a j e — adaptowanie s z t u k i l u d o w e j do obcego
otoczenia i u b i o r u p r z y c h o d z i ł o d z i e w c z ę t o m s z c z e g ó l n i e ł a t w o .
O g ó l n i e m o ż n a p o w i e d z i e ć , że sztuka l u d o w a oceniana b y ł a przez ba-

SPOŁECZNE FUNKCJE

SZTUKI

LUDOWEJ

79

d a n y c h przede w s z y s t k i m pod k ą t e m jej w a l o r ó w estetyczno-dekoracyjn y c h , w i d o w i s k o w y c h oraz dydaktyczno-poznawczych. T a k i s p o s ó b pa­
trzenia na s z t u k ę l u d o w ą s t y m u l o w a ł stawianie w y s o k i c h w y m a g a ń k a ż ­
d e m u j e j d z i e ł u , z a r ó w n o w zakresie estetyki, j a k i k o n i e c z n o ś c i p r z e ­
k a z y w a n i a „ g ł ę b o k i c h " t r e ś c i . Podobnie w i ę c , j a k w p r z y p a d k u s ą d ó w
o sztuce e l i t a r n e j (akademickiej), jeśli d a n y p r z e d m i o t l u b dziedzina t w ó r ­
czości s p e ł n i a ł y osobiste oczekiwania czy z a s p o k a j a ł y upodobania este­
tyczne, oceniane b y ł y p o z y t y w n i e , j e ś l i nie — n e g a t y w n i e . D o t y c z y ł o to
w takiej samej mierze p o g l ą d ó w na temat f o r m propagowania s z t u k i l u ­
dowej.
Zaobserwowane generalne tendencje w ocenie s z t u k i l u d o w e j przez
w s p ó ł c z e s n ą m ł o d z i e ż w i e j s k ą są w y r a z e m patrzenia na j e j obecne f u n k ­
cje s p o ł e c z n e , miejsce i r o l ę w n a j b l i ż s z y m otoczeniu i ż y c i u k u l t u r a l ­
n y m k r a j u . Te funkcje s p o ł e c z n e są teraz inne od t y c h , j a k i e p e ł n i ł a sztu­
ka l u d o w a w okresach poprzednich. Natomiast oficjalnie g ł o s z o n e po­
g l ą d y o sztuce l u d o w e j o d w o ł u j ą się przede w s z y s t k i m do j e j dawnego
znaczenia i r o l i historycznej. Jako historycznie u k s z t a ł t o w a n e stereotypy
widzenia zjawisk z dziedziny k u l t u r y l u d o w e j są w s p ó ł c z e ś n i e obalane,
m o d y f i k o w a n e oraz k o r y g o w a n e nie t y l k o przez r ó ż n e ś r o d o w i s k a spo­
ł e c z n e , ale n a w e t jednostki. Ten proces w a r t o ś c i o w a n i a z a l e ż y nie t y l k o
od stosunku do c a ł e g o d o r o b k u k u l t u r y wsi, ale t a k ż e od miejsca, j a k i e
zajmuje artystyczna t w ó r c z o ś ć l u d o w a w d a n y m ś r o d o w i s k u s p o ł e c z ­
n y m . M ł o d z i e ż w i e j s k a o d w o ł u j e się w i ę c coraz rzadziej do t w i e r d z e ń
o t y m , że sztuka l u d o w a jest i n t e g r a l n ą częścią k u l t u r y i s z t u k i n a r o ­
dowej, k t ó r e b y ł y w c z e ś n i e j p o d s t a w o w y m i z a ł o ż e n i a m i i d e o w y m i w za­
kresie s z t u k i l u d o w e j w ogóle. R ó w n i e ż ulega zatarciu s z c z e g ó l n i e p o d ­
k r e ś l a n a n i e g d y ś w a r t o ś ć s z t u k i l u d o w e j j a k o klasowego w y r ó ż n i k a do­
r o b k u k u l t u r y w a r s t w y c h ł o p s k i e j , egzemplifikacji jej wszechstronnej
p o t e n c j i t w ó r c z e j , r ó w n o r z ę d n e j wobec k u l t u r y w a r s t w o ś w i e c o n y c h .
M ł o d z i e ż wiejska k s z t a ł t u j ą c s w ó j stosunek do w ł a s n e j k u l t u r y podlega
w w i ę k s z y m stopniu n i ż w okresach poprzednich o p i n i o m f o r m u ł o w a n y m
poza ś r o d o w i s k i e m w i e j s k i m . Przyswaja sobie p o g l ą d y reprezentowane
przez s z k o ł ę , ś r o d k i masowego przekazu i i n s t y t u c j e k u l t u r a l n e , ale r ó w ­
n o c z e ś n i e na j e j widzenie s z t u k i l u d o w e j w p ł y w ma n a d a l n a j b l i ż s z e
otoczenie rodzinne, jego z a m o ż n o ś ć i poziom życia, pewne t r a d y c y j n e po­
d z i a ł y p r a c y i z a i n t e r e s o w a ń w o b r ę b i e płci czy a k t u a l n a moda. Silne
emocjonalne z a a n g a ż o w a n i e tej m ł o d z i e ż y w y w o ł u j e szczególnie regio­
nalna sztuka l u d o w a eksponowana na o k o l i c z n o ś c i o w y c h imprezach r e ­
gionalnych. Jego p r z e j a w e m jest to, iż wszelkie n i e d o c i ą g n i ę c i a o r g a n i ­
zacyjne t y c h w i d o w i s k s p o t y k a j ą się z n i e z w y k l e o s t r ą k r y t y k ą . Wszyst­
kie te c z y n n i k i k s z t a ł t u j ą r ó w n o c z e ś n i e upodobania i gusty estetyczne
m ł o d y c h m i e s z k a ń c ó w w s i , niejednokrotnie p r o w a d z ą c do w z r o s t u w y ­
m a g a ń i o c z e k i w a ń , k t ó r y c h sztuka l u d o w a nie jest w stanie j u ż zaspo­
koić, co z k o l e i powoduje jej n e g a t y w n ą o c e n ę . F o r m a prezentowana

80

MIROSŁAWA

DROZD-PIASECKA

przez ś r o d k i masowego przekazu nie t y l k o sztuki, ale i i n n y c h dziedzin
k u l t u r y l u d o w e j , m i m o że oceniana j a k o n a t r ę t n a i n u ż ą c a , w y d a j e się
s p e ł n i a ć p e w n ą p o z y t y w n ą r o l ę — pobudza b o w i e m do r e f l e k s j i u t r z y ­
m u j ą c t ę d z i e d z i n ę k u l t u r y w s i w k r ę g u powszechnych z a i n t e r e s o w a ń —
n i e z a l e ż n i e od r o d z ą c y c h się w stosunku do niej p o z y t y w n y c h czy ne­
g a t y w n y c h postaw. P o d o b n ą r o l ę s p e ł n i a system e d u k a c j i szkolnej, k t ó ­
r y chociaż m o ż e przesadnie h o ł d u j e snobizmowi i modzie na l u d o w o ś ć ,
a jako narzucony przez s t a r s z ą g e n e r a c j ę b u d z i c z ę s t o k r o ć sprzeciw, to
jednak zapoznaje m ł o d z i e ż z d o r o b k i e m k u l t u r y w i e j s k i e j .
Na z a k o ń c z e n i e n a l e ż y silnie p o d k r e ś l i ć , że o dalszym t r w a n i u sztu­
k i l u d o w e j s t a n o w i ć b ę d ą postawy s p o ł e c z n o ś c i w i e j s k i e j wobec w ł a s n e j
k u l t u r y . Z tego w z g l ę d u r a ż ą c e s w ą d e k l a r a t y w n o ś c i ą p o g l ą d y g r u p y A
oraz bardziej w y w a ż o n e g r u p y С n a l e ż y o c e n i ć p o z y t y w n i e . M o ż n a bo­
w i e m p r z y p u s z c z a ć , że w n a j b l i ż s z y m czasie p r z y n a j m n i e j część tej m ł o ­
d z i e ż y b ę d z i e ś w i a d o m i e i konsekwentnie k o n t y n u o w a ć , p o p u l a r y z o w a ć
i propagować k u l t u r ę i sztukę własnej warstwy społecznej niezależnie
od tego, w j a k i m ś r o d o w i s k u b ę d z i e ż y ł a i p r a c o w a ł a .

Мирослава Дрозд-Пясецка
ОБЩЕСТВЕННЫЕ Ф У Н К Ц И И НАРОДНОГО ИСКУССТВА.
НАРОДНОЕ ИСКУССТВО В ГЛАЗАХ СОВРЕМЕННОЙ СЕЛЬСКОЙ МОЛОДЕЖИ
Резюме
Д а н н а я статья является п р о д о л ж е н и е м цикла, к о т о р ы й печатался в „ П о л ь с к о й э т н о ­
г р а ф и и " (т. 26, вып. 2 и т. 27, вып. 1-2).
В о вступительной части с в о е г о т р у д а а в т о р рассматривает д в а направления развития
с о в р е м е н н о г о польского н а р о д н о г о искусства.
П е р в о е и з направлений автор называет ф о р м а л ь н ы м н а р о д н ы м искусством. Это искус­
с т в о X I X в. л и б о начала X X в., а также с о в р е м е н н о е творчество, о п и р а ю щ е е с я на о б р а з ц ы
X I X в., к о т о р о е п р е д ж е всего предназначено д л я г о р о д с к о г о жителя. Так п о н и м а е м о е н а р о д ­
н о е искусство (и е г о творцы) специально пропагандируется, о к р у ж е н о з а б о т о й государства
и специализированных учреждений, о б е с п е ч и в а ю щ и х е г о п о с т о я н н о е развитие. И з д е л и я
э т о г о вида искусства находятся в м а г а з и н а х „ Ц е п е л и и " , фольдерах, выставках, конкурсах,
распространяются с р е д с т в а м и м а с с о в о й и н ф о р м а ц и и , региональной культурной деятель­
н о с т ь ю , ш к о л о й ; д е м о н с т р и р у ю т с я на „ Ц е п е л и а д а х " , ярмарках н а р о д н о г о искусства и т . д .
Этот п а т р о н а т д а е т автору в о з м о ж н о с т ь называть п о д о б н о г о р о д а искусство ф о р м а л ь н ы м ,
р а з в и в а ю щ и м с я б л а г о д а р я различным „ м у л ь т и п л и к а т о р а м " культурной жизни и стимуляции
извне.
В т о р о е направление, называемое н е ф о р м а л ь н ы м н а р о д н ы м искусством, главным о б р а ­
з о м удовлетворяет эстетические требования сельской среды и известной части г о р о д с к о г о
населения (в о с о б е н н о с т и деревенского и р а б о ч е г о п р о и с х о ж д е н и я ) , которых т р а д и ц и о н н о е
н а р о д н о е искусство уже не удовлетворяет и к о т о р о е е щ е разнится о т о б р а з ц о в х у д о ж е с т в е н ­
н о й культуры г о р о д с к о й интеллигенции. Значение э т о г о р о д а творчества, к о т о р о е м о ж н о
считать естественным п р о д о л ж е н и е м н а р о д н о г о искусства, обесценивается с т о р о н н и к а м и
„ п о д л и н н о г о " н а р о д н о г о искусства. О н и с ч и т а ю т е г о „халтурой", у п р е к а ю т в „ п л о х о м вку­
с е " , о п р е д е л я ю т как я р м а р о ч н о е искусство л и б о короче говоря, как безвкусицу.

SPOŁECZNE FUNKCJE SZTUKI

LUDOWEJ

81

П р е д м е т о м статьи является с о в р е м е н н о е ф о р м а л ь н о е н а р о д н о е искусство. А в т о р с т р е ­
мится представить и истолковать взгляды о п р е д е л е н н о й группы жителей деревни, лично
не связанных с творческой д е я т е л ь н о с т ь ю , т о есть взгляды, к а с а ю щ и е с я ф о р м ы и с о д е р ж а ­
ния официально п р о п а г а н д и р у е м о г о н а р о д н о г о искусства (т.е., ф о р м а л ь н о г о искусс-тва), а та­
кже оценку е г о творцов и с п о с о б о в популяризации. Эту и з б р а н н у ю группу с о с т а в л я ю т уче­
ники выпускных классов о б щ е о б р а з о в а т е л ь н ы х лицеев в С е р а д з е р о д о м и з крестьянских с е ­
м е й п о д с е р а д з с к о й деревни, п о с т о я н н о п р о ж и в а ю щ и х в деревне и е ж е д н е в н о п р и е з ж а ю щ и х
в школу. Исследования в этой группе б ы л и п р о в е д е н ы в 1979 г о д у .
А в т о р существенным о б р а з о м о б о с н о в ы в а е т в ы б о р и с с л е д у е м о й с р е д ы и т е р р и т о р и и ,
ссылаясь н а предварительные исследования, проведенные в 1977-1979 гг., проведенные в д е ­
ревнях Л о м ж и н с к о г о , К е л е ц к о г о и П л о ц к о г о в о е в о д с т в .
В ц е л о м о б щ и й вывод и з предварительных исследований, к о т о р ы й являлся директивой
д а л ь н е й ш и х действий, б ы л с л е д у ю щ и й : анализируя взгляды, к а с а ю щ и е с я н а р о д н о г о искус­
ства, н а д о исследовать группу лиц, п р о ж и в а ю щ и х в о д н о м и т о м ж е регионе, в регионе, г д е
все еще актуально н а р о д н о е искусство. Группа эта д о л ж н а о б л а д а т ь о с н о в н ы м и сведениями
о ф о р м а л ь н о м н а р о д н о м искусстве, д о л ж н а о б л а д а т ь п о м е р е в о з м о ж н о с т и , б о л ь ш и м количе­
с т в о м о б щ и х черт, т о есть быть о т н о с и т е л ь н о г о м о г е н н о й с р е д о й . С о б л ю д а я э т и условия
м о ж н о и х о б о б щ а т ь и устанавливать причины, вызывающие различие взглядов и действу­
ю щ и х факторов.
А н а л и з взглядов и с с л е д у е м о й группы учеников н а н а р о д н о е искусство и м е т о д ы е г о
популяризации п р е д о с т а в и л в о з м о ж н о с т ь выделить т р и основные группы м н е н и й п о э т о м у
вопросу, а и м е н н о : группу А, группу Б и группу Ц . Д л я первой группы характерны п о л о ж и ­
тельные высказывания, д л я в т о р о й — отрицательные, в т о в р е м я как в третьей группе высту­
пает п о л о ж и т е л ь н о е о т н о ш е н и е к н е к о т о р ы м явлениям н а р о д н о г о искусства и наряду с э т и м
о т р и ц а т е л ь н о е в о т н о ш е н и и других. Оценки к а ж д о й и з групп ш и р о к о учитываются а в т о р о м
статьи. С т о л ь ж е п о д р о б н о р а с с м а т р и в а ю т с я и м причины различного п о д х о д а представите­
л е й к а ж д о й и з групп к и с с л е д у е м ы м в о п р о с а м .
П о д в о д я и т о г и исследований в ц е л о м м о ж н о сказать, что оценка н а р о д н о г о искусства
в первую очередь п р о в о д и л а с ь с точки зрения е г о эстетико-декоративных, зрительных и д и дактико-познавательных д о с т о и н с т в . Такой п о д х о д к н а р о д н о м у искусству с т и м у л и р о в а л
б о л ь ш и е требования к к а ж д о м у х у д о ж е с т в е н н о м у п р о и з в е д е н и ю равно в о б л а с т и эстетики,
как и е г о „ г л у б о к о г о " с о д е р ж а н и я . Итак, п о д о б н о как в случае с у ж д е н и й о б и з б р а н н о м искус­
стве, если данный п р е д м е т и л и отрасль творчества удовлетворяли личные о ж и д а н и я и эсте­
тические вкусы, оценка была положительная, в п р о т и в н о м случае
— отрицательная. Это
в о д и н а к о в о й м е р е касалось взглядов о т н о с и т е л ь н о ф о р м пропагандирования н а р о д н о г о
искусства.
% Отмеченные в статье основные тенденции в оценке н а р о д н о г о искусства с о в р е м е н н о й
сельской м о л о д е ж ь ю свидетельствуют о ее взглядах на теперешние общественные функции
н а р о д н о г о творчества, е г о м е с т е и р о л и в б л и ж а й ш е м окружении и культурной жизни страны.
В н а с т о я щ е е время общественные функции отличаются о т тех, какие исполняло н а р о д н о е
искусство в п р е д ы д у щ и е периоды. Однако же о ф и ц и а л ь н о гласимые взгляды п р е д ж е всего
с с ы л а ю т с я н а давнее значение н а р о д н о г о искусства и е г о историческую роль. Как и с т о р и ­
чески сформулированные стереотипы видения явлений в о б л а с т и н а р о д н о й культуры они
т е п е р ь опровергаются, в и д о и з м е н я ю т с я : корректируются не только различной о б щ е с т в е н ­
ной с р е д о й , но д а ж е единоличными л и ц а м и . Этот п р о ц е с с оценки зависит не только о т о т ­
н о ш е н и я ко всему культурному д о с т о я н и ю деревни, но также о т м е с т а , к о т о р о е н а р о д н о е
искусство занимает в д а н н о й о б щ е с т в е н н о й среде. Деревенская м о л о д е ж ь все реже ссыла­
ется на понятие, что н а р о д н о е искусство является интегральной частью н а ц и о н а л ь н о й куль­
т у р ы и искусства, которые ранее были в о о б щ е о с н о в н ы м и и д е й н ы м и предпосылками в о б л а ­
сти н а р о д н о г о искусства. Затирается также когда-то о с о б е н н о подчеркивавшаяся ц е н н о с т ь
н а р о д н о г о искусства как классового отличительного свойства культуры крестьянской среды,
как п р и м е р е г о в с е с т о р о н н е й творческой силы, равноценной культуре просвещенных кру6 — Etnografia Pol.

30/1

82

MIROSŁAWA

гов. В

настоящее

время

DROZD-PIASECKA

сельская молодежь,

формируя

свое отношение

к собственной

куль­

туре, в большей степени чем прежде подпадает п о д влияние мнений, формируемых вне
ской

среды.

массовой
к

Сельская

информации

народному

ность

и

и

усваивает

взгляды, представляемые школой,

культурными учреждениями. Однако

искусству продолжает

жизненный

просы, как и

м о л о д е ж ь

уровень,

влиять ближайшее

определенное

актуальная мода. Особенно

в

то же

семейное

традиционное

время

разделение

средствами

на

окружение,

ее

его

труда,

сель­

подход
зажиточ­

половые

сильное, эмоциональное увлечение этой

во­

м о л о д е ж и

вызывает региональное народное искусство, которое экспонируется во время местных

меро­

п р и я т и й . Это

увлечение находит, в частности, свое выражение в исключительно резкой

кри­

тике

организационных

ж е

л ю б ы х

недочетов,

время все эти факторы ф о р м и р у ю т

роны

молодежи. Х о т я

народной

культуры

требований и

в с в о ю

ф о р м а популяризации

средствами

выступления. В

эстетические вкусы и потребности

деревни, что неоднократно ведет к росту
у ж е н е в с о с т о я н и и у д о в л е т в о р я т ь . Это

с о п р о в о ж д а ю щ и х упомянутые

массовой

м о л о д ы х

чаяний, которые народное

искусство

очередь вызывает негативную оценку со
народного

информации

искусства,
считается

как

и

других

навязчивой

и

возникающих по

вызывая к этой

утомитель­

излишний

снобизм

лением,

часто

то

сельской

и

м о д а

на

отрицательных мнений.

Поскольку

молодежи,

но

т е м

не

это

навязывается

менее знакомит

с

культуры.
искусства

будет решать позиция сельской общественности в отношении собственной культуры. В
э т и м

поко­

достоянием

В заключение следует подчеркнуть, что о дальнейшем процветании народного

с

присущ

с т а р ш и м

ее

от

П о д о б н у ю

образования, несмотря на то, что этой системе

„народность".

вызывает протест

побуж­

области культуры всеобщий интерес, независимо

о т н о ш е н и ю к ней положительных либо

роль исполняет система школьного

сто­

областей

ной, то надо все же полагать, что она исполняет известную положительную роль, и б о
дает к размышлениям,

т о

жителей

надо положительно

и более продуманные

оценивать резкие по

взгляды

группы Ц ,

так

своей декларативности

как

м о ж н о предположить,

взгляды
что

в

связи

группы

А

б л и ж а й ш е м

б у д у щ е м по крайней мере часть этой м о л о д е ж и будет и в дальнейшем сознательно и последо­
вательно популяризировать

и пропагандировать

культуру

и

искусство

собственных

обще­

ственных кругов, независимо от того, в какой среде этой м о л о д е ж и придется жить и работать.

Перевод:

Наталя

Стасиньска

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.