http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/3486.pdf
Media
Part of Refleksje po wystawie sztuki ludowej w Londynie / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1956 t.10 z.6
- extracted text
-
REFLEKSJE PO W Y S T A W I E SZTUKI
LUDOWEJ
W LONDYNIE
ALEKSANDER
JACKOWSKI
Nie ł a t w o pisać o wystawie, k t ó
rej się jest w s p ó ł a u t o r e m . Osobiste
zaangażowanie utrudnia obiektywną
ocenę, chociaż i zaostrza spojrzenie
na r ó ż n e problemy z w i ą z a n e z w y
s t a w ą . A p r o b l e m ó w takich
jest
n i e m a ł o — z a c z y n a j ą c od koncep
cji wystawy, a k o ń c z ą c na sytuacji
naszego muzealnictwa, na katastro
f a l n y m stanie z b i o r ó w sztuki ludo
wej.
widzi, jest „ S i e r a d z e m " czy „Opocz t a k ż e stroju, tkaniny, haftu, zdob
nem". W y s t a w ę a d r e s o w a l i ś m y do nictwa w drzewie, s k ó r z e , metalu
publiczności wystaw plastycznych, i t d . Poza szerszym zakresem różniła
do ś r o d o w i s k a artystycznego,
do naszą w y s t a w ę od poprzedniej od
tych, k t ó r y c h
interesuje
przede mienna intencja w doborze i zesta
wszystkim sztuka, k t ó r z y na
w y wie rzeźb. Wystawa z 1948 r. p o d
stawach s z u k a j ą
przeżyć n a t u r y k r e ś l a ł a to wszystko, co łączy na
estetycznej. W i d z o w i temu chcieliś szą s z t u k ę l u d o w ą ze s z t u k ą p r y
my p r z e k a z a ć ogólny obraz naszej m i t y w u a f r y k a ń s k i e g o , co jest w
ludowej sztuki w jej n a j w a ż n i e j niej w s p ó l n e z i n n y m i k u l t u r a m i .
szych w a r t o ś c i a c h artystycznych, a Nam zaś, j a k w s p o m n i a ł e m ,
cho
Podstawowym z a ł o ż e n i e m scena zarazem — p o k a z a ć jej o d r ę b n y k o dziło o wydobycie cech specyficznie
p o l polskich. W y b i e r a l i ś m y w i ę c obiekty
riusza było pokazanie sztuki ludo loryt, to, co w niej jest
A d r e s o w a l i ś m y w y s t a w ę bardzo „ n a s z e " : Chrystusa p a d a j ą c e
wej przede w s z y s t k i m od strony jej s k i e .
a
w a r t o ś c i artystycznych. Liczyliśmy t a k ż e do naszej emigracji. I znowu go pod k r z y ż e m , Frasobliwych,
na widza, k t ó r e g o m a ł o interesuje nie po to, by uczyć, na j a k i m tere nawet a u t e n t y c z n ą s t a r ą k a p l i c z k ę
fotograficznego
nasza specyfika etnograficzna, k t ó r e nie co jakie jest, ale aby przypo u s t a w i o n ą na tle
m u jest wszystko jedno, czy to, co m n i e ć smak k r a j u , a t m o s f e r ę ojczyz pejzażu, szopkę k r a k o w s k ą , ł o w i
ny, dzieciństwo. Chcieliśmy przeko ckie pasiaki, kolorowe p a j ą k i , p u
n a ć ich przy t y m , że nowy u s t r ó j szyste „ ś w i a t y " , jarmarczne k w i a t y
Wystawa polskiej sztuki ludo p o l i t y c z n o - s p o ł e c z n y
nie zniszczył z b a r w n y c h b i b u ł e k ,
wycinanki.
wej eksponowana b y ł a w Londynie uroku ludowej sztuki, lecz przeciw
Podstawowym k r y t e r i u m
selekcji
w sali R. W. S. Galleries — Conduit nie: otoczył j ą szacunkiem, ocenił
m a t e r i a ł u , p r z e w a ż n i e już muzeal
Street 26, w dniach 3—24 maja z a r ó w n o
jej tradycyjne w a r t o ś c i nego, b y ł a w a r t o ś ć artystyczna. Po
1956 r. Scenarzysta i komisarz w y (rzeźba i malarstwo religijne), j a k i
k a z a ć to, co najlepsze — znaczyło
stawy — mgr A. Jackowski. Opra d a ł nowe możliwości rozwoju.
przede wszystkim sięgnąć do u n i
cowanie plastyczne — Cz. Wielhorkalnych z a b y t k ó w , do o k a z ó w b ę d ą
ski. Asystent komisarza w y s t a w y —
Trzeba b y ł o r ó w n i e ż b r a ć
pod cych ozdobą naszych
muzealnych
mgr A. K u n c z y ń s k a . Opieka nad u w a g ę , że L o n d y n widział j u ż j e d
ekspozycji.
eksponatami — dr T. Delimat. W y k o n ą w y s t a w ę polskiej sztuki ludowej
nawstwo — P r z e d s i ę b i o r s t w o W y w r. 1948; nasza wystawa m u s i a ł a
staw i T a r g ó w . Katalog opracowali w i ę c być inna, w n o s i ć nowe ele
— mgr A . Jackowski i mgr A . K u n menty. O ile poprzednia ekspozy
Por. i n t e r e s u j ą c e u w a g i na ten
czyńska. Plakat — J. Lenica. W y cja o g r a n i c z a ł a się t y l k o do rzeźby, temat dra J. Grabowskiego w art.
s t a w ę p r z y g o t o w a ł Centralny Za malarstwa i g r a f i k i , o tyle m y za „ S z t u k a ludowa s z t u k ą l u d ó w " i w
r z ą d I n s t y t u c j i Sztuk Plastycznych k ł a d a l i ś m y pokazanie przekroju ca o m ó w i e n i u
krakowskiej
wystawy
i Wystaw M K i S , w Londynie f i r łości sztuki ludowej, we wszystkich malarstwa, r z e ź b y i g r a f i k i ludowej,
m o w a ł I n s t y t u t K u l t u r y Polskiej.
jej formach i przejawach, a więc „Pol. Szt. L u d . " nr 6-7-8/1948.
1
2
1
2
289
Zniszczone czy zagrożone ekspo n y m dziale pod h a s ł e m „ S z t u k a l u sób w n ę t r z e , n a d a j ą c m u mies2naty trzeba było zastąpić kopią, jak dowa jako jedno ze źródeł inspi c z a ń s k o - p a ł a c o w y charakter. U k ł a d
lo zrobiliśmy ze starymi obrazami na r a c j i w s p ó ł c z e s n e j plastyki". Zna pomieszczenia n a r z u c i ł r o z w i ą z a n i e
szkle, z n i e k t ó r y m i r z e ź b a m i , za lazły się tam r z e ź b y Z. Pronaszki — na galeryjce z n a l a z ł o się wszyst
fragment ko, co b y ł o
b a w k a m i oraz zdobioną wycinanka ( „ P r o r o k " z 1918-19 r.),
p o c h o d n e
m i g w i a z d ą o b r z ę d o w ą . O g r o m n ą kapliczki J. Szczepkowskiego, olej wobec sztuki ludowej, a w i ę c „ n a
pomoc okazał nam
w t y m prof. T. Makowskiego („Chłopak"), a k w a i w n i realiści", amatorzy, I W P i
T. Seweryn i m u s z ę s t w i e r d z i ć , że rela T. C z y ż e w s k i e g o („Zbójnik"), dzieła sztuki w s p ó ł c z e s n e j inspiro
Z.
Stryjeńskiej,
grafika wane l u d o w ą t w ó r c z o ś c i ą . Na par
wszystkie kopie wykonane pod j e karton
Skoczylasa,
E.
B a r t ł o m i e j - terze zaś umieszczono całą ekspo
go opieką b y ł y istotnie d o s k o n a ł e . Wł.
czyka,
W.
Wąsowicza,
T.
M a zycję sztuki ludowej. P o z o s t a w a ł o
K r y t e r i u m w a r t o ś c i artystycznych
kowskiego, T. Kulisiewicza, r y s u n r o z s t r z y g n ą ć : czy p r z y j ą ć m e t o d ę
s t o s o w a l i ś m y r ó w n i e ż przy wyborze
k i A. Stopki i i n . Obok pokazano pokazu r z e c z o w ą ,
tzn. oddzielnie
o b i e k t ó w w s p ó ł c z e s n y c h . Nie w i
prace z kolekcji I n s t y t u t u W z o r n i e k s p o n o w a ć c e r a m i k ę ,
oddzielnie
dzieliśmy sensu
w akcentowaniu
ctwa P r z e m y s ł o w e g o — tkaniny, tkaniny, wycinanki, r z e ź b ę itp. —
sztuki dnia dzisiejszego t y l k o dla
c e r a m i k ę , zabawki, wyroby z w i k l i czy też t w o r z y ć całości, np. regio
tego, że pokazuje ona n o w ą t e m a t y
ny — projektowane przez A. M i l - nalne. S t a l i ś m y na stanowisku, że
kę. Zbyt dobrze wszyscy wiemy, z
wicza, E. P l u t y ń s k ą , A.- Kenara, obiekty sztuki ludowej należy po
jakich źródeł p ł y n ę ł y „ i n s p i r a c j e "
W. W o ł k o w s k i e g o , m a l a r k i z Z a l i k a z y w a ć we w ł a ś c i w y m k o n t e k ś c i e .
takich dzieł. Woleliśmy ograniczyć
pia, k o l e k t y w y robotnicze i m ł o Ze sztuka ludowa t ł u m a c z y się do
się do zestawu n a p r a w d ę w a r t o ś c i o
dzieżowe p r a c u j ą c e pod k i e r u n k i e m piero wtedy, gdy w i d z i m y j ą we
wych o b i e k t ó w — a takich jest we
K r . Szczepanowskiej,
A . Kenara, wszystkich p o w i ą z a n i a c h jako s u m ę
współczesnej twórczości
ludowej
G r z e ś k i e w i c z ó w i t d . W dziale t y m tych w a r t o ś c i estetycznych, k t ó r e
wcale n i e m a ł o (szczególnie z t k a
znalazły się r ó w n i e ż zabawki i człowiek tworzy d l a s i e b i e , dla
ctwa, ceramiki, zdobnictwa, p a m i ą t
r z e ź b y w drzewie z Liceum Tech w y r a ż e n i a
swoich w z r u s z e ń ,
dla
karstwa, malarstwa na szkle) — niż
n i k Plastycznych
w
Zakopanem, ozdoby swego życia.
p o k a z y w a ć rzeczy, k t ó r e w istocie
noszące na sobie u r z e k a j ą c e p i ę t n o
swej ś w i a d c z ą t y l k o o upadku pew
Należało przy t y m p o k a z a ć d u ż ą
osobowości k i e r o w n i k a szkoły —
nych gałęzi ludowej sztuki.
Nie
r ó ż n o r o d n o ś ć form,
i n n o ś ć
prof. A. Kenara, oraz prace i n d y w i
chcieliśmy k ł a m a ć , nie chcieliśmy
sztuki np. p o d h a l a ń s k i e j , k r a k o w
dualnych a r t y s t ó w , j a k broszki H .
s t w a r z a ć sztucznych m i r a ż y r o z k w i
skiej czy kurpiowskiej.
Niestety,
Grunwalda czy b i ż u t e r i a M . Celtu sztuki ludowej w obecnych
wa
p r z e s t r z e ń b y ł a tak m a ł a , że trze
m i ń s k i e g o , zabawki A . Rząsy z Za
runkach, nie chcieliśmy łudzić co
ba b y ł o wszystkie te postulaty rea
kopanego itp. Wszystkie te prace
do perspektywy jej dalszego życia
lizować w syntetycznym skrócie.
m i a ł y j a k i ś w i ę k s z y czy mniejszy
i rozwoju. Z a l e ż a ł o nam na rzetel
Trudno też powiedzieć, kiedy k o n
związek
ze s z t u k ą l u d o w ą , i to
ności informacji, na prawdzie —
cepcja scenariusza p r o w a d z i ł a m y ś l
z w i ą z e k o k r e ś l o n y w ł a ś n i e najtraf
w y r a ż o n e j z a r ó w n o w doborze eks
plastyka, kiedy zaś b y ł o odwrotnie.'
niej s ł o w e m „ i n s p i r a c j a ' ' :
a więc
p o n a t ó w , koncepcji poszczególnych
Ostatecznie z d e c y d o w a l i ś m y się na
pokrewny klimat, coś z ducha l u d o
d z i a ł ó w wystawy, j a k i we w s t ę p
sześć „stoisk" r e p r e z e n t u j ą c y c h naj
wej twórczości, a nie mechaniczne
n y m artykule katalogu. Istotny sens,
bardziej typowe i i n t e r e s u j ą c e re
go, eklektycznego przenoszenia jej
jeśli się tak m o ż n a w y r a z i ć — p r o
giony (względnie grupy pokrewnych
m o t y w ó w i w z o r ó w . Nie „ z a k o p i a ń
pagandowy, widzieliśmy w ł a ś n i e w
r e g i o n ó w ) . B y ł y to: P o d h a l e (aż
szczyzna" s t r a s z ą c a swego czasu w
b r a k u propagandowych c h w y t ó w , w
po
Sądeckie
i
Beskid
Śląski),
mieszczańskich
salonach,
nie
o b i e k t y w n y m i rzetelnym obrazie,
Śląsk
(Dolny, G ó r n y , Opolski i
pseudoludowa kalkomania, ale s i ę
który pragnęliśmy przekazać.
Cieszyński), P o l s k a
południo
ganie do w s p ó l n y c h źródeł prze
wo - w s c h o d n i a
(Rzeszowskie
żyć, do poetyki, nastroju, do j a
Nie znaczy to,
że zagadnienia kiejś ludowej tonacji. O d w o ł y w a i p o ł u d n i o w a część w o j . lubelskie
p ó ł n o c n o współczesne pozostały
na uboczu. liśmy się do w r a ż l i w o ś c i widza, k t ó go), P o l s k a
(Kurpie, Podla
Cała wystawa b y ł a ostatecznie r o r y nasycony w pierwszej części w y w s c h o d n i a
(Ma
biona z pozycji dnia dzisiejszego, stawy a u t e n t y c z n ą s z t u k ą l u d o w ą , sie), P o l s k a c e n t r a l n a
Opoczyńskie,
Sieradzkie,
wysuwała współczesne
(dla nas) t u powinien był jedynie s t w i e r d z i ć zowsze,
Krakow
problemy, nawet w doborze ekspo fakt, że w Polsce sztuka ludowa Radomskie itd.) oraz
n a t ó w k o r e s p o n d o w a ł a z dzisiejszy nie jest czymś m a r t w y m , na m a r g i s k i e . T a k i p o d z i a ł pozwolił poka
m i problemami sztuki (akcent p o ł o nesie k u l t u r y , ale że niezależnie od zać niemal cały m a t e r i a ł , k t ó r y m
żony na r z e ź b ę m o n u m e n t a l n ą ,
na w ł a s n e g o , tradycyjnego ciągu roz d y s p o n o w a l i ś m y , przy czym starali
rolę sztuki w organizowaniu co wojowego, zahacza z jednej strony ś m y się o wydobycie w ekspozycji
dziennego życia). Nie p o k a z y w a l i ś m y o t w ó r c z o ś ć a m a t o r s k ą — z drugiej każdego regionu jego cech specy
co prawda traktora zamiast
p ł u g a zaś o t w ó r c z o ś ć naszych r z e ź b i a ficznych, typowych. Tak np. „ P o d
ani wycinanek z d y m i ą c y m i k o m i rzy, malarzy, grafików, w y s t a w i e n - hale" c h a r a k t e r y z o w a ł o zdobnictwo
nami fabryk. Chodziło nam o inną, n i k ó w , r e p r e z e n t a n t ó w sztuki de w drzewie, skórze i metalu oraz
podobnie , j a k
istotną p r a w d ę współczesności, o koracyjnej i p r z e m y s ł u artystyczne obrazy na szkle,
w ł a ś c i w y obraz obecnego stanu sztu go. U n i k a l i ś m y przy t y m j a k i e g o ś „ P o l s k ę p ó ł n o c n o - w s c h o d n i ą " ' t k a
k i ludowej, o to, czym obrasta, co fałszywego przeceniania r o l i tego niny dwuosnowowe, plecionki i w y
decyduje o drogach i możliwościach „ l u d o w e g o " źródła inspiracji, w y cinanki — a „ K r a k ó w " m a l o w a n k i
zalipiańskie, szopka, s t r ó j i p l a
rozwoju, p r z e k s z t a ł c e ń czy p o w i ą r a ź n i e p o d k r e ś l a j ą c , że jest
ono
zań. S t ą d mocne zaakcentowanie t y l k o jednym z wielu, bynajmniej styka o b r z ę d o w a (gwiazda, t u r o ń ) .
twórczości pogranicza sztuki ludo nie n a j w a ż n i e j s z y m i nie najbar Wszędzie zresztą znalazł się s t r ó j ,
ceramika, mebel.
wej i amatorskiej, naszych „ n a i w dziej chyba owocnym.
nych r e a l i s t ó w " — Janeczki, N i k i f o
Jak już z tego opisu w y n i k a , nie
ra, Ociepki, K u d ł y , a nawet R o j Tyle o samej koncepcji wystawy, było m o w y o ż a d n e j dosłowności
Kozłowskiej. A ponieważ
świat
czy
naturalizmie
naiwnego realisty jest jego o d r ę b o jej zasadniczych założeniach sce etnograficznej
skansenowskim
mu
ną, p o e t y c k ą wizją, twórczość ich, nariuszowych. Dalszy ciąg pracy w ł a ś c i w y m
zwłaszcza Nikifora i K u d ł y , obrazo b y ł już p r ó b ą adaptacji tych założeń zeom. Chodziło o znalezienie jakiejś
w a l i ś m y c a ł y m zestawem prac (ok. do danych w a r u n k ó w ekspozycji. plastycznej syntezy, s k r ó t u — o za
A w a r u n k i nie b y ł y korzystne: duża sugerowanie charakteru sztuki l u
50 „ N i k i f o r ó w " i 25 „ K u d ł ó w " ) .
sala o w y m i a r a c h ok. 20X15 m, dowej. Tak np. „ p ó ł k a " Szymoszka
Z drugiej strony współczesność o ś w i e t l e n i e g ó r n e — p a d a j ą c e z czy malowanki z a l i p i a ń s k i e stano
widzenia sztuki ludowej — to do oszklonego sufitu, z w y s o k o ś c i 2 w i ł y j e d n o c z e ś n i e element obudo
strzeganie jej w p ł y w u i r o l i
w p i ę t e r ; w o k ó ł ścian na wysokości w y stoiska i eksponat. Fotogramy
rozwoju całej k u l t u r y narodowej. p i ę t r a biegła galeryjka szeroka na pejzaży, w n ę t r z a , sceny z życia —
nie
Na wystawie s t a r a l i ś m y się w y e k s 2 m, podparta na stiukowych k o d o p o w i a d a ł y to, czego mogła
p o n o w a ć to zagadnienie w specjal lumnach, k t ó r e „zdobiły" w ten spo w y r a z i ć sama ekspozycja.
290
Rye.
1. Fragment wystawy
polskiej
sztuki ludowej w
Londynie.
Oczywiście zdaję sobie
s p r a w ę przy K u r p i a c h , pewne typy zaba stoisk w salę, przy zachowaniu l o
z zastrzeżeń,
jakie m o ż e b u d z i ć wek w K r a k o w s k i e m itp.).
gicznego i rytmicznego podziału d y
przyjęty przez nas podział.
Nie
Zasadniczym problemem plastycz ktowanego u k ł a d e m kolumn, przez
u w a ż a m go wcale za
najlepszy, nym w y s t a w y stało się jednak roz zastosowanie w obudowie
stoisk
ale — p o d k r e ś l a m — w danych w i ą z a n i e t r u d n o ś c i w y n i k ł y c h
podtrzymują
z pionowych p r ę t ó w ,
warunkach w y d a ł nam się n a j niekorzystnej architektury w n ę t r z a . cych plansze czy gabloty, wreszcie
bardziej przydatny. Z r e s z t ą
— Co zrobić, aby w y t w o r y sztuki l u przez doskonale p o m y ś l a n y p o d
poza n i m pozostała r z e ź b a , zabaw dowej, p r z e w a ż n i e drobne w roz wieszony strop z r ó ż n o b a r w n y c h
ka i malarstwo. Te dwa ostatnie miarze — z a g r a ł y p e ł n i ą b a r w i p a j ą k ó w i „ ś w i a t ó w " , k t ó r y nie
d z i a ^ p o k a z a l i ś m y oddzielnie — form w t y m w y s o k i m p a ł a c o w y m tylko obniżył w ten sposób salę,
w m a ł y c h w n ę k a c h , r z e ź b a nato w n ę t r z u ?
P r z y p o m i n a ł y się po t w o r z ą c bardziej przytulne w n ę
miast w y p e ł n i ł a ś r o d e k sali oraz dobne t r u d n o ś c i ,
jakie napotykali trze, ale i s t a n o w i ł p i ę k n y k o l o r y
znalazła się w stoiskach regional realizatorzy w y s t a w y
w P a ł a c u styczny akcent w p r o w a d z a j ą c y od
nych.
Kultury
i Nauki.
Gdy
jednak razu w j a k i ś l u d o w o - o d ś w i ę t n y na
J. S o ł t a n i O. Hansen
usiłowali s t r ó j .
Niejednolitość podziału, raz rze
p r z e k r e ś l i ć istniejącą
architekturę
czowego, raz terytorialnego
nie
Jak ocenić p l a s t y c z n ą realizację
b u d u j ą c w niej j a k b y nowe w n ę t r z e ,
sprzyjała przejrzystości
kompozy
wystawy? Sądzę, że należy t u w y
Wielhorski s t a r a ł się raczej w t o p i ć
cji wystawy, t ł u m a c z y ł a się jednak
różnić trzy podstawowe elementy:
salę w ekspozycję, związać ją o
tym, że w ł a ś c i w i e i w rzeźbie, i w
stosunek do scenariusza, stosunek
tyle, aby p r z e s t a ł a dzia?ać agresyw
malarstwie, i nawet w zabawce
do w n ę t r z a i stosunek do ekspona
nie.
U z y s k a ł to przez wpisanie
trudno jest jeszcze przy dzisiej
tu. Z a c z n ę od pierwszego. Zgod
szym stanie wiedzy
wyodrębnić
ność koncepcji scenarzysty i p l a
ich cechy regionalne.
Woleliśmy
Por. recenzje z ogólnopolskiej styka jest w ogóle p i e r w s z y m w a
więc p o t r a k t o w a ć je w zasadzie j a w y s t a w y sztuki ludowej 10-lecia r u n k i e m udania się wystawy. Ta
ko dobro o g ó l n o k r a j o w e , regiona R. Reinfussa i J. Jarnuszkiewicz, zgodność, a nawet więcej — sta
lizując je t y l k o w pewnych w y p a d zamieszczone w niniejszym nrze lą w s p ó ł p r a c a , w s p ó l n e
kształto
kach (np. Matka Boska S k ę p s k a „Pol. Szt. L u d . " .
wanie koncepcji istniejące w da3
3
291
n y m w y p a d k u — s t a n o w i ł y o pew w r ó w n e j mierze i scenarzysta,
Z eksponatów największe w r a
nej jednolitości wystawy. O sto k t ó r e m u , gdy m i a ł odrzucić rzeźbę żenie robiły rzeźby, zwłaszcza ule
sunku do w n ę t r z a j u ż m ó w i ł e m — czy t k a n i n ę , nieraz r ę k a zadrżała.) figuralne. P o d o b a ł y się też obrazy
do na szkle, dzieła n a i w n y c h r e a l i s t ó w ,
rezultat u w a ż a m
za w y j ą t k o w o Toteż widz z p e w n o ś c i ą nie
wszystkich p r z e d m i o t ó w , w y c i n a n k i oraz zabawki. Te ostat
udany. Pozostaje
sprawa trzecia: strzegł
stosunek do eksponatu,
a więc k t ó r e chcieliśmy m u p o k a z a ć . Nie nie p r z y c i ą g a ł y oczywiście szcze
stworzenie w ł a ś c i w e g o k l i m a t u w y d o j r z a ł zapewne n i e k t ó r y c h rzeźb, gólną u w a g ę dzieci. P o d o b a ł
się
stawy, w k t ó r y m obudowa nie p r z y k t ó r e potraktowane b y ł y raczej jako strój ludowy, haft, tkanina — w
t ł u m i eksponatu, spełniając t y l k o element dekoracyjny, co podnosiło pierwszym rzędzie szlachetne pa
rolę d o p o w i a d a j ą c e g o
akompania wprawdzie w a r t o ś ć e s t e t y c z n ą obu siaki opoczyńskie, zapaski k o ł b i e l mentu, na tle k t ó r e g o u w y d a t n i się dowy, ale zarazem t u s z o w a ł o dzia skie, d y w a n y dwuosnowowe.
walor samego obiektu. Podstawo ł a n i e samej rzeźby, nie p o z w a l a j ą c
Nie „ c h w y c i ł "
natomiast cały
n a l e ż y t e j dział „ i n s p i r a c j i " l u d o w y c h .
w y więc sens pracy plastyka za s k o n c e n t r o w a ć na niej
Są
m y k a się w t y m , aby s t w o r z y ć uwagi.
dzę, że przyczyna leży t u nie w
w a r u n k i najkorzystniejszego przed
Nie t w i e r d z ę , że to „ p s u ł o " w y s t a doborze e k s p o n a t ó w , a po prostu
stawienia t r e ś c i wystawy, aby po w ę . B y ł a ł a d n a i wcale nie dziwię w t y m , że sam problem nie intere
k a z a ć w ł a ś c i w y eksponat we w ł a się ludziom, k t ó r z y przychodzili na suje dziś A n g l i k ó w . M y apelowa
ściwy sposób.
społeczeństwa
nią po k i l k a razy. A l e m y ś l ą c o liśmy do t r a d y c j i
M a m w r a ż e n i e , że Wielhorskiemu tej ekspozycji i szeregu innych wychowanego na Ruskinie i M o r r i
u d a ł o się s t w o r z y ć n a s t r ó j , w y s t a dostrzegam
dość
symptomatyczne sie, ale nasz apel trafił w p r ó ż n i ę .
wa b y ł a polska, b y ł a ludowa i b y dla naszego w y s t a w i e n n i c t w a nie-' Po prostu jest to j u ż inne s p o ł e
ła w s p ó ł c z e s n a . Nie jestem nato docenianie r o l i samego eksponatu. czeństwo, z i n n y m i zainteresowa
miast pewny, czy w r ó w n i e traf W i d a ć w t y m zapewne w p ł y w p o w o niami, i n n y m i t r a d y c j a m i , i n n y m i
ny sposób u m i a ł w y d o b y ć poszcze jennych w y s t a w „ p r o p a g a n d o w y c h " , osiągnięciami. Co prawda z zain
gólny eksponat, czy nie za bardzo p r z e m y s ł o w y c h
czy handlowych, teresowaniem reagowano na o r y
grał całością, nawet kosztem skupie gdzie m a ł ą a t r a k c y j n o ś ć
ekspona ginalne r z e ź b y i zabawki w y k o n a
nia uwagi widza na w a r t o ś c i o w t ó w n a d r o b i ć m u s i a ł sposób
ich ne przez A . Kenara oraz jego ucz
szych dziełach.
Wystawa, mimo plastycznego podania. W takich w y n i ó w , ale j u ż eksponaty I W P nie
entuzjazmu,
zresztą
wszystkich z góry p r z y j ę t y c h de padkach m i a ł o to sens i s p e ł n i a ł o w z b u d z a ł y
cyzji, b y ł a jednak t r o c h ę p r z e ł a d o o k r e ś l o n e zadanie. T a m natomiast, lepsze i ciekawsze m o ż n a b y ł o zna
wana. (Oczywiście w i n ę ponosi t u gdzie eksponatem jest dzieło sztu leźć na niejednej wystawie sklepo
k i , bogata i atrakcyjna oprawa p l a wej. Dość obojętnie p r z y j ę t o prace
styczna stwarza
niebezpieczeństwo plastyków „inspirowane" sztuką l u
p r z y g ł u s z e n i a d o w ą . Oceniano t y l k o ich bez
Z w r a c a m u w a g ę , że przy t a k i m silnej konkurencjli,
wartość,
podobał
się
ustawieniu z a d a ń plastyk nie tylko w y m o w y obiektu, k t ó r y z e p c h n i ę t y w z g l ę d n ą
może, ale i musi b y ć w s p ó ł g o s p o na drugi plan staje się nieraz pre więc np. Kulisiewicz, ale dlatego,
darzem w y s t a w y . Jego jest rzeczą tekstem dla w y s t a w y a nie jej że jest to ś w i e t n a grafika, a nie
z racji s k o j a r z e ń ze s z t u k ą l u d o w ą .
ustalić t a k ą k o n c e p c j ę p l a s t y c z n ą , istotnym sensem.
Przy t a k i m podejściu ta część w y
przy k t ó r e j założenie t r e ś c i o w e znaj
To, o czym t u piszę, nie dotyczy stawy nie m o g ł a w y w o ł a ć silniej
dzie w ł a ś c i w e
rozwiązanie
a r t y b e z p o ś r e d n i o naszej ekspozycji, nie
styczne. Wystawa, w odróżnieniu od mniej j a k i ś refleks takiego w y s t a szego zainteresowania. Dla angiel
skiego odbiorcy nie b y ł a przy t y m
książki czy a r t y k u ł u , przemawia j ę wienniczego m y ś l e n i a
na
pewno
widzenia
zykiem s k o j a r z e ń , obrazem a r t y z a w a ż y ł na r o z w i ą z a n i u n i e k t ó r y c h wyrazem współczesnego
stycznym. Narracja prowadzona jest f r a g m e n t ó w , a nawet w pewnych r o l i sztuki ludowej, ale dokumen
świadectwem
t u specyficznymi ś r o d k a m i , r ó ż n y wypadkach na niedocenianiu w a r tem historycznym,
m i w zależności od celów i założeń tości samego obiektu. W o l a ł b y m spraw j u ż dzisiaj m i n i o n y c h .
wystawy, ale zawsze jest to narra widzieć w i ę c e j pieczołowitości
w
Prasa angielska oceniła w y s t a w ę
cja wystawowa, a więc działająca z a a r a n ż o w a n i u
każdego
obiektu,
przychylnie,
podkreślano
wizualnie, a p e l u j ą c a do w r a ż l i w o ś c i dłuższe przymierzanie i „pieszcze bardzo
widza, a t a k u j ą c a jego w y o b r a ź n i ę . nie" się z n i m , aby w y s t ą p i ł w
Sądzę, że f r a p u j ą c y m p r z e d s i ę
P r a w i d ł o w o ś ć d z i a ł a n i a wystawy — całej swej krasie. Wtedy nie d o s z ł o
to w ł a ś n i e p r a w i d ł o w o ś ć w y w o ł y by do tego, że np. znakomitego wzięciem b y ł o b y stworzenie w y s t a
w y sztuki ludowej widzianej okiem
wanych s k o j a r z e ń , p r a w i d ł o w o ś ć za „ F r a s o b l i w e g o
z Rabki",
rzeźbę
plastyka, wystawy,
p a m i ę t a n y c h w r a ż e ń . T w ó r c y w y przede wszystkim o walorach prze współczesnego
stawy, a zwłaszcza plastyk, odpo strzennych, położono w gablocie... k t ó r a s t a n o w i ł a b y p r ó b ę pokazania
tego, co w sztuce ludowej jest dziś
wiedzialni są więc za to, j a k widz
P e w n y m usprawiedliwieniem mo ż y w e i cenne dla w s p ó ł c z e s n e g o ar
reaguje, co u t r w a l a w p a m i ę c i , j a k
n a w a r s t w i a j ą się w jego ś w i a d o że b y ć brak czasu przeznaczonego tysty. Wystawa taka p o d k r e ś l a ł a b y
k t ó r a pewne zależności r o z w i ą z a ń , w s k a
mości odbierane w r a ż e n i a . Nie bez na ostateczną: k o s m e t y k ę ,
znaczenia jest więc hierarchia eks przy tego rodzaju wystawie jest z y w a ł a b y na w s p ó l n e zasady m y ś l e
Brak
czasu, nia artystycznego, na f u n k c j o n a l
ponatu, uzyskana r ó ż n y m i ś r o d k a n i e s ł y c h a n i e w a ż n a .
mi:
wyodrębnieniem,
w ł a ś c i w y m k t ó r y w y n i k ł z tej drobnej p r z y ność sztuki, jej więź z t w o r z y w e m
rozmieszczeniem, p o d ś w i e t l e n i e m itp. czyny, że organizatorzy wystawy, i n a r z ę d z i e m , s z u k a ł a b y s k o j a r z e ń
r o k o pozornie tak odległych, j a k np.
W a ż n y jest kontekst, w a ż n a zasada troszcząc się przez blisko
abstrakcyjna
rzeźba
imprezy, za w s p ó ł c z e s n a
eliminacji,
bezwzględnej
selekcji zmontowanie całej
a
np.
Frasobliwy
wszystkiego, co nie jest konieczne, pomnieli na czas w y s t ą p i ć o wizy przestrzenna
co przeciąża, co zagłusza. Selekcji, i u z y s k a ć zgodę A n g l i k ó w na p r z y z Rabki. Na pewno nie b y ł a b y to
k t ó r a jest p o d s t a w o w ą z a s a d ą k a ż jazd wystawy. W t y m stanie rze wystawa etnograficzna, skojarzenia
dej twórczości, a w wystawiennic czy nieliczny zespół zmuszony był jej nie zawsze b y ł y b y poparte w s p ó l
twie decyduje w ogóle o t y m , co w k a r k o ł o m n y sposób z m o n t o w a ć n o t ą postaw artysty ludowego i
w y s t a w ę w ciągu 3 d n i , zamiast współczesnego, ale w ł a ś n i e taka w y
i j a k się widzi.
stawa pozwoliłaby m o ż e na zobacze
przewidzianych 12—15.
nie w sposób nowy, świeży, t w ó r c z y
Nie w d a j ę się t u . w ocenę r o l i
Publiczność
przyjęła
wystawę
plastyka. Jest ona r ó ż n a przy r ó ż bardzo życzliwie. Z w ł a s z c z a plasty w a l o r ó w tradycyjnej sztuki ludowej
dla w s p ó ł c z e s n e g o człowieka.
nych rodzajach wystaw, jest ona cy i architekci p o d k r e ś l a l i
smak
zmienna w zależności od charakteru ekspozycji, p o r ó w n u j ą c j ą z w y
Inna jest inspiracja s z t u k ą ludo
w s p ó ł p r a c y ze s c e n a r z y s t ą , fachow s t a w ą m e k s y k a ń s k ą ,
która
w w ą w p o c z ą t k u naszego stulecia, co
cem. A l e zawsze plastyk powinien 1953 r. stała się s e n s a c j ą L o n d y n u . innego dostrzega w niej Witkiewicz,
być ostatecznym organizatorem w r a P o d o b a ł się r ó w n i e ż plakat J. L e - co innego formiści, inaczej p a t r z y ł
żeń, jakie przekazujemy w y s t a w ą . nicy — kolorowy, wesoły, nowo na s z t u k ę l u d o w ą K . S t r y j e ń s k i ,
Oczywiście plastyk czujący i zna czesny, a przy t y m polski i j a k o ś inaczej wreszcie w i d z i ją w s p ó ł
jący s z t u k ę l u d o w ą .
ludowy.
czesny artysta.
4
4
5
5
292
Rye. 2. Fragment
wystawy
polskiej
sztuki ludowej w
Londynie.
artystyczną
wartość
dzieł
sztuki zwłaszcza pokolenie starsze i ś r e d osób dziennie. I to nie zawsze tych,
ludowej, brak a k c e n t ó w propagan nie. Znam w y p a d k i , gdy ludzie za na k t ó r y c h nam zależało. Wystawy
dowych,
bogate
podbudowanie oszczędzone grosze przyjeżdżali z w Londynie czynne są od godz.
s z t u k ą r e l i g i j n ą i wyeliminowanie dalekiej p r o w i n c j i , aby t y l k o zoba 10 do 18, w sobotę jeszcze k r ó c e j ,
p r o d u k t ó w upadku sztuki ludowej, czyć „ k a w a ł e k Polski". M a t k i p r z y a w niedzielę — t a k i już zwyczaj
tak często pokazywanych obecnie p r o w a d z a ł y dzieci, ale te p a t r z y ł y — z a m k n i ę t e ; a więc
pracujący
przez r ó ż n e kraje jako p r z y k ł a d y już raczej o b o j ę t n i e — dla nich człowiek, choćby chciał, zobaczyć
rozwoju czy zmian z a c h o d z ą c y c h w była to t y l k o wystawa, a wzrusze wystawy w ł a ś c i w i e nie mógł. P r z y
ś w i a d o m o ś c i ludu.
nie — wzruszeniem rodziców.
chodzili a r t y ś c i (ci zawsze
mają
Inaczej oglądali w y s t a w ę A n g l i czas), emeryci, j a k i e ś starsze pa
W większości recenzje b y ł y rze
telne i obiektywne, bez tendencji cy. Skrupulatnie, eksponat za eks nie i panowie, dzieci. Miejscowa
politycznych.
W y j ą t e k pod t y m ponatem. Z katalogiem w r ę k u . Co Polonia d o w i e d z i a ł a się o wysta
w z g l ę d e m s t a n o w i ł o m a ł e pisemko więcej — często najpierw czytano wie późno. Prasie emigracyjnej nie
wprawdzie
wystawy
wydawane przez j a k i ś z w i ą z e k k o objaśnienia, a potem szukano przed w y p a d a ł o
że dla przemilczeć, ale m o g ł a powiedzieć
biet. Zamieściło ono fotografię j e d miotu. P r z e k o n a ł e m się,
też
nej z rzeźb z komentarzem: „ M a t k a A n g l i k ó w w a r t o o p r a c o w y w a ć ka o niej możliwie późno. Tak
Boska płacze nad losem Polski". talogi, z a w i e r a j ą c e szczegółowe ob uczyniła. A nasze plakaty przyszły
w t y d z i e ń po otwarciu i to w for
Podobne metody s t o s o w a ł y t a k ż e jaśnienia. To ich interesuje.
n i e k t ó r e pisma emigracyjne, stara
M i m o wszelkich o b j a w ó w
po macie w i ę k s z y m niż postulowany
j ą c się „ p r z y c z e p i ć " do wszystkiego. wodzenia o d c z u w a ł e m jednak go przez A m b a s a d ę . S k u t k i e m tego b y
Ze niby r z e ź b y religijne dali
„bo rycz, że wystawa przygotowana z ły kłopoty, żeby je w ogóle j a k o ś
musieli", a szopka krakowska
— t a k i m n a k ł a d e m s t a r a ń i ś r o d k ó w powiesić w w i t r y n a c h „ M e t r a " —
niepolska, bo ma baniak j a k cer nie trafia jednak do celu, przechodzi jedynym miejscu, gdzie tego rodzaju
kiew (mowa o przetworzeniu m o t y gdzieś obok, na j a k i m ś margine reklama ma sens.
wu
kaplicy
Zygmuntowskiej!). sie l o n d y ń s k i e g o życia. Umieszczona
W rezultacie w y s t a w ę przygoto
Ale — p o d k r e ś l a m — takich w y p o pozornie w centrum miasta, w isto w y w a n ą z tak w i e l k ą t r o s k ą i na
wiedzi było zaledwie p a r ę .
Dla cie była j e d n ą z 70 wystaw t r w a k ł a d e m ś r o d k ó w o b e j r z a ł o w cią
ogółu emigracji
wystawa
b y ł a j ą c y c h w t y m okresie. Frekwencja gu 3 tygodni około 3.500 osób. D o
przeżyciem,
b y ł a wspomnieniem — normalna zresztą dla
takich płata do k a ż d e g o widza w y n i o s ł a
Kraju,
dzieciństwa.
W z r u s z a ł a , wystaw, w y n o s i ł a p o c z ą t k o w o 60-70 170 zł plus co najmniej 1/2 funta
293
w dewizach. Dodajmy do tego nie gła b y ć sensacją, a jeśli nawet c z ę stawa
plastyki
współczesnej,
się s t a ł a — to t y l k o w z g l ę d n i e wielka retrospektywa, np.
uniknione niszczenie
transporto ściowo nią
odnaj „100 lat sztuki polskiej" — u r z ą
wanych e k s p o n a t ó w oraz poczucie w ś r o d o w i s k u p l a s t y k ó w ,
daremnie straconego czasu, a jasne d u j ą c y c h w malarstwie czy rzeźbie dzona w w i e l k i c h , masowo u c z ę s z
się stanie, dlaczego m ó w i ł e m o go w a r t o ś c i k o r e s p o n d u j ą c e z poszuki czanych galeriach.
Na wystawie
ryczy, k t ó r ą wszyscy odczuwali w a n i a m i w s p ó ł c z e s n e j sztuki. *
takiej m o g ł a b y się znaleźć i sala
śmy.
Był sens — i istnieje nadal
— sztuki ludowej, j a k to m i a ł o m i e j
Dlaczego tak się stało? Sądzę, że rzucenia m a ł y c h p o g l ą d o w y c h w y sce np. na wystawie sztuki meksy
organizowana
na niepowodzenie wystawy złoży stawek sztuki ludowej do szkół, k a ń s k i e j . Wystawa
ło się k i l k a przyczyn. Pierwsza — k l u b ó w i r ó ż n y c h
s t o w a r z y s z e ń . przez A r t s Council w z g l ę d n i e d y
to słabość naszych p l a c ó w e k k u l Wystawki takie b y ł y na terenie r e k c j ę National Gallery czy Tale
turalnych za g r a n i c ą , a w danym A n g l i i od k i l k u lat organizowane Gallery m i a ł a b y z a p e w n i o n ą r e k l a
szeroki rezo
w y p a d k u ż e n u j ą c y wprost
brak przez I n s t y t u t K u l t u r y Polskiej w m ę , publiczność,
znajomości terenu ze strony a t t a - Londynie przy pomocy
Minister nans.
A jeśli zdecydowano się już
na
chatu kulturalnego
w Londynie. stwa K u l t u r y i Sztuki. Znam je
Druga — brak dostatecznej k o o r d y co prawda t y l k o z fotografii
— w y s t a w ę w sali k l u b u a k w a r e l i
nacji w pracy p o m i ę d z y attachatem, ale i na t e i . podstawie m o g ę sądzić, stów, sali o tradycjach raczej nie
MSZ, Ministerstwem
Kultury
i że są one raczej bardzo słabe. M i m o ciekawych, a w i ę c i o ograniczo
Sztuki i wreszcie
w y k o n a w c a m i to cieszą się powodzeniem, zwłaszcza n y m k r ę g u publiczności — należało
wystawy. Trzecia — złe ustawie w ś r ó d młodzieży.
Zdaje sobie z przynajmniej u t r z y m a ć ekspozycję
nie organizacyjne k o m ó r k i wystaw tego s p r a w ę I n s t y t u t K u l t u r y P o l przez 5—6 tygodni, j a k to jest
a nie
w Ministerstwie K u l t u r y i Sztuki, co skiej w Londynie, dobrze p r a c u j ą w l o n d y ń s k i m zwyczaju,
w rezultacie powoduje faktyczne ca p l a c ó w k a , s k ł a d a j ą c a się bodaj l i k w i d o w a ć w y s t a w ę po 3 tygod
wyeliminowanie w sprawach
za z 2 czy 3 osób — w t y m jednak niach, wtedy, kiedy zaczęła w ł a ś
sadniczych czynnika fachowego i n i k o g o
z n a j ą c e g o chociażby j ę nie m i e ć powodzenie! Kiedy frek
sprowadza w y s t a w ę do r o l i k o l e j zyk polski, nie m ó w i ą c już o na wencja w y n o s z ą c a p o c z ą t k o w o 60
nej imprezy propagandowej.
szej kulturze i procesach w niej osób dziennie doszła do 300—350!
z a c h o d z ą c y c h . Postanowiono jednak Należało też lepiej z a d b a ć o r e k l a
Postaram się to w y j a ś n i ć .
Nie zrobić w y s t a w ę p o ś r e d n i ą , niezbyt m ę , d o t r z e ć przede wszystkim
do
b ę d ę m ó w i ł o przyczynach słabej wielką, ł a t w o p r z e n o ś n ą , t a n i ą w ś r o d o w i s k emigracyjnych (a prze
pracy naszych a t t a c h a t ó w , ani o cbsłudi-e.
cież w Londynie są całe dzielnice
ź r ó d ł a c h tych p o m y ł e k kadrowych,
polskie!).
Dezvderat
w
ę
d
r
o
w
a
ł
przez
MSZ,
k t ó r y m z a w d z i ę c z a m y fakt, że na
Czy m o ż n a jednak w i n i ć o to
M
K
i
S
,
wreszcie
d
o
t
a
r
ł
do
Central
stanowiskach a m b a s a d o r ó w naszej
odpowiedzial
Instytucji
' S z t u k konkretnych ludzi,
k u l t u r y znaleźli się ludzie, niekie nego Z a r z ą d u
za
wystawę
w
ramach
dy dosłownie nie m a j ą c y nic w s p ó l Plastycznych i Wystaw,. T u w i e nych
Instytutu
nego z k u l t u r ą . W a ż n y jest jednak dziano już t y l k o , że wystawa ma attachatu kulturalnego,
w
Londynie.
fakt, że attachaty (m. i n . w L o n d y być „na Londyn". A w i ę c odpo K u l t u r y Polskiej
Kultury?
okazała. MSZ czy Ministerstwa
nie) p o s i a d a j ą p r z e w a ż n i e
słabą wiednio reprezentacyjna,
się
fundusze, zrobiono Nie, nie m o ż n a , a w k a ż d y m razie
o r i e n t a c j ę w terenie swego d z i a ł a Z n a l a z ł y
wystawa
w y p a d ł a w bardzo n i e w i e l k i m stopniu. L u
nia. Na p r z y k ł a d z i e
l o n d y ń s k i m wszystko, aby
mogę powiedzieć w i ę c e j : źle znają j a k najlepiej. Szkoda t y l k o , że nie dzie na ogół pomagali, j a k mogli. A
struktura
organizacyjna
jest
b y ł a potrzebna... że
w a r u n k i miejscowe, m a ł o w i e d z ą t a k i wystawa
o t y m , co się dzieje w kraju. D o .'Je o t y m w Warszawie nie w i e - wadliwa, że f a ł s z y w a b y ł a polityka
nieraz na
n a j p r y m i t y w n i e j kadrowa, d e s y g n u j ą c a
dajmy, że w okresie „zimnej w o j Oziano. Z a b r a k ł o
wszystko poszło odpowiedzialne ' p l a c ó w k i nieprzygo
ny"
działalność
tych
p l a c ó w e k szej koordynacji,
k t ó r y towanych do tego ludzi — o to na
sprowadzona była niemal do zera, t r y b e m administracyjnym,
a stanie się jasne, że w okre niestety aż za bardzo p r z y p o m i n a ł leży m i e ć pretensje chyba nie tylko
sie n a w i ą z y w a n i a intensywniejszych z a b a w ę w „ z e p s u t y telefon". Jako do tych ludzi.
stosunków kulturalnych
i nauko wykonawcy nie m i e l i ś m y w i ę c poZ r e s z t ą , i najlepszy attache nie
wych z Zachodem attachaty nie ięcia, o co chodzi naszej l o n d y ń s będzie
znawcą
fizjologii,
atomi
mogły
sprostać
nowym
potrze kiej p l a c ó w c e . O j a k ą w y s t a w ę ? Dla styki, literatury, plastyki, geologii
kogo?
W
jakiej
sali?
Przez
kogo
bom. W takiej atmosferze zrodził
i boksu. P r a w i d ł o w a wymiana za
f i r m o w a graniczna m o ż l i w a jest jedynie w
się p o m y s ł zorganizowania w L o n o r g a n i z o w a n ą w z g l ę d n i e
ną?
Na
te
pytania
odpowiedzi
nie
dynie j a k i e j ś wystawy. P o m y ś l a n o
oparciu o kompetentne instytucje,
o sztuce ludowej. I t u już, j a k s ą dostaliśmy. Odmówiono' nam k r ó t przy przerzuceniu g ł ó w n e g o cięża
dzę, t k w i ł pierwszy b ł ą d .
L o n kiego wyjazdu w celu zapoznania r u odpowiedzialności z u r z ę d ó w na
dyn, j a k to się m o g l i ś m y przeko się z w a r u n k a m i , potrzebami. Nie w ł a ś c i w e instytucje czy stowarzy
nać, „nie l u b i " wystaw sztuki l u wiedzieliśmy, j a k p r z y j ę t o inne w y szenia. W t y m k i e r u n k u
zresztą
dowej, m i a ł
ich zresztą i ma stawy, k t ó r e o d b y ł y się przed na z m i e r z a j ą
zmiany w
organdzacji
wciąż wiele. Poza t y m posiada jak mi, co „bierze", a co traktowane k o n t a k t ó w kulturalnych z zagrani •
wiadomo znakomite zbiory sztuki jest obojętnie. Ba! z t r u d e m uzyska- cą. Chodzi t y l k o o to, aby
zo
ludowej,
że w y m i e n i ę
chociażby liśiny zdjęcia sali i n i e k t ó r e jej stały przeprowadzone konsekwent
w
y
m
i
a
r
y
.
O
ś
w
i
a
d
c
z
o
n
o
nam
do
British Museum czy
Hornemann
nie
i na
wszystkich
odcinkach,
Museum. Poza t y m — L o n d y n prze s ł o w n i e : „Musicie b y ć przygotowani a więc r ó w n i e ż i w zakresie w y
żywa obecnie szał kosmopolityzmu. na to, ze ż a d n y c h danych nie otrzy stawiennictwa.
Ściąga się wszystko z całego ś w i a macie, a \ v v f t a w ę trzeba będzie r o
Nie rozumiem, dlaczego n o r m a l
ta, co t y l k o jest dobre, ł a d n e , celo bie."
ną w y m i a n ę a r t y s t y c z n ą czy n a u
we. Nikogo nie b a w i m y ś l o budo
W y s t a w ę zrobiliśmy, ale niestety k o w ą traktuje się
„propagando
waniu współczesnej
sztuki
czy
wzornictwa p r z e m y s ł o w e g o na mo d o ś w i a d c z e n i a l o n d y ń s k i e p o t w i e r wo"; dlaczego wystawy sztuki r o
które
tywach (czy inspiracji)
w ł a s n e i dziły t y l k o słuszność pierwotnych bione są przez instytucje,
sztuki ludowej. Bierze się zewsząd p y t a ń i w ą t p l i w o ś c i . Nie taka w y jednocześnie z a j m u j ą się targami
chorób
— co może się o k a z a ć przydatne. stawa b y ł a potrzebna. A jaka? S ą h a n d l o w y m i czy w y s t a w ą
A w i ę c i ze sztuk ludowych, p r y dzę, że celowsza b y ł a b y raczej w y - wenerycznych; dlaczego nie p r z y
j ą ć zasady, iż wystawy o charakte
m i t y w n y c h itp. Ale nie robi się z
rze muzealnym m u s z ą b y ć robione
tego programu. (To, co m ó w i ę , do
Warto zwrócić u w a g ę na fakt, przez instytucje muzealne( w na
tyczy zresztą głównie
Londynu,
inaczej jest, zdaje się, w Szkocji że n i k t niemal nie p a m i ę t a ł w y szym w y p a d k u przez Muzeum Sztu
czy Irlandii.) Wniosek z tego jas stawy z 1949 r., m i m o że w y w o ł a ł a k i Ludowej) pod opieką Centralne
ny: gdzie jak gdzie, ale w ł a ś n i e ona w ó w c z a s d u ż e zainteresowanie. go Z a r z ą d u M u z e ó w . Nie chodzi m i
Por. „Pol. Szt. L u d . " nr 2/1955 t u tylko o tzw. czystość p r o f i l u , ale
w Londynie wystawa nasza nie mo
o sprawy zasadniczej wagi. Wystas. 106—107.
7
6
7
294
wa jest r e z u l t a t e m ,
osta okazy ludowej sztuki. W w i e l k i m (w Młocinach) i K r a k o w i e , skon
tecznym podsumowaniem j a k i e g o ś muzeum w i d z i a ł e m izbę zagraco c e n t r o w a ć cenne zabytki
znajdu
dorobku. Wystawa sztuki ludowej ną r z e ź b a m i , l e ż ą c y m i jedna na j ą c e się w r ó ż n y c h „ w z o r c o w n i a c h " ,
musi więc b y ć rezultatem p o w a ż n e j drugiej, p o k r y t y m i g r u b y m k o ż u jak np. Centrali P r z e m y s ł u L u d o
pracy naukowej i dokumentacyjnej, chem kurzu. A w ś r o d k u izby ż e wego i Artystycznego, a nawet ma
rezultatem p r z e m y ś l a n e j a k c j i ba lazny piecyk, rozgrzany do czerwo gazynach zespołów
artystycznych
d a ń terenowych i z a k u p ó w . Rozu ności. W i d z i a ł e m p o ł a m a n e , p o t ł u (np. „Mazowsze"), a dopiero w t e
miem sens u r z ą d z a n i a wystaw k r a czone, poniszczone przedmioty, z dy wydzielić duplikaty w m o ż l i
j o w y c h czy regionalnych, p o k a z u j ą k t ó r y c h w i e l u już nie da się zre wie dobrym stanie, k t ó r e w o 1cych stan obecnej sztuki ludowej, k o n s t r u o w a ć , a i te, k t ó r e
dziś n o by t r a k t o w a ć jako eksponaty
w y s t a w pokonkursowych czy też jeszcze n a d a j ą się do konserwa na objazdowe czy zagraniczne w y
tematycznych (np. haftu, ceramiki). cji, za rok b ę d ą do wyrzucenia: po stawy.
Ale już takie tematyczne wystawy t ł u c z o n e obrazy na szkle, zniszczo
I postulat zasadniczej wagi
—
m u s z ą o p i e r a ć się o j a k ą ś b a z ę ma ne kafle malowane,
poobijana i
Mu
t e r i a ł o w ą , o muzeum czy i n s t y t u nieudolnie
poklejoną
c e r a m i k ę . s k o ń c z y ć wreszcie z fikcją
cję, m u s z ą s t a n o w i ć — j a k p u b l i Znam wiele tych o b i e k t ó w z foto zeum K u l t u r L u d o w y c h w M ł o c i
kacja — rezultat prac dokumen grafii. Wiem, j a k w y g l ą d a ł y 5 lat nach. To, co jest, to są r u i n y , w
tacyjnych, badawczych. T y m bar temu. Powtarzam: proces dewasta k t ó r y c h m a r n u j ą się t y l k o ekspo
dziej dotyczy to w y s t a w reprezen cji jest z a t r w a ż a j ą c y . I nie w i ń naty. A Warszawa potrzebuje m u
specjalistycznego
muzeum
tacyjnych, o b e j m u j ą c y c h
z a r ó w n o my t u d y r e k t o r ó w m u z e ó w . K a ż zeum,
dorobek przeszłości jak i o s i ą g n i ę dy z nich, gdy słyszy o nowej w y sztuki ludowej, k t ó r e p r o w a d z i ć b ę
cia w s p ó ł c z e s n e . W y s t a w y
takie stawie, blednie. Wiele
n a s ł u c h a dzie obok prac badawczych w tere
m u s z ą o p i e r a ć się o stan naszego ł e m się o t y m , co w y p o ż y c z o n o i nie i z a k u p ó w — k o n s u l t a c j ę , p o p u
muzealnictwa i zasoby, j a k i m i ono zniszczono, zagubiono, zdemolowa l a r y z a c j ę naszej sztuki ludowej. Są
szybkiego
dysponuje. Tak jednak nie jest. I no. W i d z i a ł e m w Rzeszowie skarb ludzie, jest m o ż l i w o ś ć
dlatego brak m i t u elementarnej, w i e l k i , unikat, c e r a m i c z n ą kaplicz u z u p e ł n i e n i a z b i o r ó w — brak t y l k o
gospodarskiej logiki. Bo przecież kę. Była już w P a r y ż u i Londynie. lokalu. Trudno nie w i n i ć o to M i
najpierw trzeba coś m i e ć , a potem P o p ę k a n a , o b t ł u c z o n a ,
w y m a g j ą c a nisterstwa. W y d a w a ł o się (a wcale
dopiero p o k a z y w a ć . Najpierw m u pilnej
konserwacji i absolutnego nie jestem pewien, czy jeszcze się
szą się znaleźć fundusze na zaku spokoju. M i a ł e m w r ę k u r z e ź b y , nie wydaje) miliony złotych na r ó ż n e
Robiono
py muzeaire i chociaż p r y m i t y w n ą k t ó r e w r ó c i ł y z wystaw i fotogra zespoły pseudo-ludowe.
k o n s e r w a c j ę istniejących
zbiorów, fie tych, k t ó r e nie wróciły. Widzia w i e l k i ruch d o k o ł a sztuki ludo
a dopiero potem b ę d z i e czas
na ł e m na Ś l ą s k u p o t ł u c z o n e obrazy wej. Że tradycja narodowa, że k u l
chwalenie się dorcbkiem. Nie w o l na szkle, w ś r ó d nich s ł y n n ą św. tura socjalistyczna w treści a na
się
no t o l e r o w a ć t a k k g o stanu rzeczy, B a r b a r ę ,
chyba
n a j p i ę k n i e j s z y rodowa w formie. Starano
w k t ó r y m niemal k a ż d a wystawa obraz, j a k i zdobił nasze
zbiory. ze sztuki ludowej zrobić panaceum
przynosi
n i e p o w e t o w a - Obraz dziś już bezpowrotnie stra na wszelkie bolączki. W y m y ś l a n o
n e straty dla naszej k u l t u r y , w y cony — jedna z licznych . . p a m i ą m o ż l i w e i n i e m o ż l i w e zastosowa
krusza i tak z a s t r a s z a j ą c o
nikły tek" zagranicznych wystaw. M ó nia. To b y ł a fasada, m o ż e w p e w
stan posiadania.
wiono m i o zaginionych dziełach, n y m okresie efektowna, wygodna
o najstarszym datowanym d y w a — ale fasada. W istocie nie potranie dwuosnowowym,
który
nie wiono z a ł a t w i ć jedynej sprawy na
Serce się k r a j a ł o , gdy o b j e ż d ż a w r ó c i ! z Czechosłowacji, podarowa p r a w d ę zasadniczej wagi dla
na
ł e m muzea s z u k a j ą c
e k s p o n a t ó w ny k o m u ś tam przez naszych d y szej k u l t u r y
—
zabezpieczenia
na l o n d y ń s k ą w y s t a w ę . W k i l k u gnitarzy... Z r e s z t ą nie chodzi o osiągnięć sztuki ludowej, w i e l k i e
nastu muzeach z t r u d e m znaleźć rejestr — m o ż n a go niestety prze go dorobku naszego ludu. Na to
dziś m o ż n a j a k i ś zestaw, obejmu dłużać — chodzi o zasady. M ó w i ę nie starcza j a k o ś środków...
jący c a ł o ś ć
naszej ludo t u t y l k o o zabytkach przeszłości,
wej sztuki. I jeśli u d a ł o m i się ale wystarczy p r z y j r z e ć się boga
Nie zawsze zresztą celowa jest
zdobyć w a r t o ś c i o w e
obiekty,
to t y m zbiorom w s p ó ł c z e s n y m M i n i
t y l k o dzięki w i e l k i e j pomocy k i e sterstwa K u l t u r y i Sztuki, niszcze wystawa. Czasem znacznie w a ż
r o w n i k ó w m u z e ó w , k t ó r z y w y p o ż y j ą c y m w nieodpowiednich w a r u n niejsza m o ż e b y ć dobra publikacja
czali z ekspozycji
najcenniejsze, kach na strychu i w piwnicy, aby o sztuce ludowei, ł a d n i e i z sen
często unikalne obiekty. I to w p r z e k o n a ć się, że z t r u d e m znaj sem wydana. ( A l b u m y czeskie, s ł o
j a k i m stanie! K r u s z ą c e się rzeźby, dziemy nie uszkodzony ciekawszy wackie, w ę g i e r s k i e , r u m u ń s k i e —
wydane efektownie i bogato, z
toczone przez k o r n i k i , r o z s y p u j ą c e okaz ceramiki czy nawet
wycinankę
znaleźć
się cenne tkaniny, nadbite czy po (kłaniają się wystawy!!!). I ciśnie r ó ż n o j ę z y c z n y m tekstem,
można w każdej większej księgarni
p ę k a n e okazy ceramiki. A i m cen się t r o c h ę demagogiczna
reflek
niejszy obiekt, t y m p r z e w a ż n i e k r u - sja: czy nie słuszniej b y ł o b y prze za g r a n i c ą . A my? M y nie mamy
chszy, t y m w i ę k s z e m u
podlega nieść te zbiory do k t ó r e g o ś z p i ę k ż a d n e g o takiego albumu, a proje
zniszczeniu. M i m o n a j w i ę k s z e j t r o nych, zaopatrzonych w k l i m a t y z a c j ę ktowany przez „ S z t u k ę " —• w y
ski o zabezpieczenie — zniszczenie g a b i n e t ó w u r z ę d u j ą c y c h i nie u r z ę p a d ł z planu.) Czasem w a ż n i e j s z y
może b y ć f i l m , k t ó r y też stanowi
jest nieuchronne. Razem z drem De- d u j ą c y c h
v-ministrów?
Czy nie
limatem, delegowanym przez Cen b y ł b y z tego w i ę k s z y p o ż y t e k dla przecież f o r m ę dokumentacji. Cza
sem w a ż n i e j s z y może b y ć
sklep
t r a l n y Z a r z ą d M u z e ó w , z niepoko k u l t u r y ?
CPLiA, s p r z e d a j ą c y w y r o b y a r t y
j e m b r a l i ś m y w r ę c e k a ż d y obiekt
stycznego r z e m i o s ł a ludowego. W i
w r a c a j ą c y z Londynu. Dyrektorzy
m u z e ó w m ó w i ą , że o d d a l i ś m y je
Tak, sprawa
zbiorów
wymaga d z i a ł e m takie sklepy w Londynie
w dobrym stanie, że na poprzed radykalnej ingerencji. Jeszcze dziś —- j u g o s ł o w i a ń s k i i b u ł g a r s k i . W
nich wystawach b y ł o gorzej -— m o ż n a k u p i ć na wsi czy od p r y w a t d o s k o n a ł y m punkcie, w centrum —
ale my wiemy niestety lepiej, gdzie nych zbieraczy cenne zabytki sztuki m a ł e wystawy ludowei sztuki, a
i ile u b y ł o polichromii; w i d z i e l i ś m y ludowej. Ale trzeba to zrobić szyb przy t y m p r z y n o s z ą c e P a ń s t w u de
sypiące się drzewo, n a d t ł u c z o n e f i ko, póki nie jest za późno. I s ą wizy, a l u d o w y m w y t w ó r c o m ź r ó d
g u r k i z gliny. I powtarzam: ż a d n e dzę, że najpierw należy przeprowa ło dochodu. Myślę też, że w d ł u g o
polityce w y m i a n y
kultuzabezpieczenie nie uchroni od strat. dzić celową, r o z s ą d n i e p o m y ś l a n ą falowej
A są to w naszych w a r u n k a c h straty a k c j ę z a k u p ó w , d a ć muzeum w i ę rslnei z z a g r a n i c ą niejednokrotnie
niepowetowane, w r ę c z dewastacja, cej niż po k i l k a tysięcy złotych w a ż n i e j s z e jest. aby obiekty naszej
się w B r i
za k t ó r ą j e s t e ś m y odpowiedzialni rocznie,
przeznaczyć
n i e z b ę d n e sztuki ludowej z n a l a z ł y
przed s p o ł e c z e ń s t w e m .
ś r o d k i na k o n s e r w a c j ę
i r e k o n tish Museum, Victoria and A l b e r t '
s t r u k c j ę z a b y t k ó w , d o p r o w a d z i ć do Museum czy Horneman Museum
(jeśli mowa o Londynie), żeby m o ż
O g l ą d a ł e m muzealne magazyny, p o r z ą d k u magazyny i stan posia na je b y ł o znaleźć
w muzeach
gdzie zwalone na k u p ę niszczeją dania m u z e ó w , s t w o r z y ć p e ł n ą k o etnograficznych Szwajcarii, Belgii,
unikalne, niepowtarzalne już dziś lekcję przynajmniej w Warszawie
295
Niemiec,
Związku
Radzieckiego, do k o p i i najlepszych rzeźb, obra nie m ó w i , że ich nie ma. Są, trze
I n d i i . Chiociażby na w y m i a n ę , w zów na szkle, zabawek, a nawet ba je t y l k o w ł a ś c i w i e w y k o r z y s t a ć .
zamian za eksponaty innych k r a wycinanek.
W y s t a r c z y ł o b y na p r z y k ł a d zamiast
jów, innych k u l t u r . Ale to z n ó w
kosztownej wystawy zrobić
nie
Z góry uprzedzam zarzuty. Wiem,
wymaga odpowiedniego
funduszu
w i e l k ą i t a n i ą , a zaoszczędzoną su
że
kopia
nigdy
nie
da
tego,
co
rezerwowego, a w i ę c p i e n i ę d z y na
m ę p r z e z n a c z y ć na sprawy podsta
zakupy, na tworzenie kolekcji w y oryginał, i t d . Ale nie przesadzaj wowe. S k o ń c z m y wreszcie z fasamy.
Dobra
kopia
daje
dobre
po
miennych.
dowością, zacznijmy żyć i liczyć
jęcie o oryginale, a d o s k o n a ł a jest
P r o s z ę mnie źle nie z r o z u m i e ć , niemal nie do o d r ó ż n i e n i a . Jeśli po gospodarsku. Nie n a l e ż y prze
się
perfumami,
bynajmniej nie n a w o ł u j ę do rezy zaś nawet p r z y j ą ć , że wystawa o r y cież s p r y s k i w a ć
gnacji z wystaw. Wystawy są po g i n a ł ó w jest zawsze w i ę k s z y m w y kiedy nie ma na m y d ł o . Nie należy
trzebne, a niekiedy n i e z a s t ą p i o n e . darzeniem niż wystawa złożona z też chyba w y d a w a ć miliona zło
czy
I w ł a ś n i e wtedy należy je robić. kopii, trzeba się z a s t a n o w i ć , co w a tych na w y s t a w ę „10-lecia"
Wymaga to jednak ś w i a d o m e j po żniejsze: czy niepowetowane stra 600 000 zł na „ l o n d y ń s k ą " , kiedy
l i t y k i ze strony Centralnego
Za ty naszej k u l t u r y , straty w w y p a d b r a k 16 000 zł na zakup unikalnego
Oksitowicza
w
r z ą d u Wystaw, wymaga to skon ku zniszczenia lub zagubienia o r y pieca kaflowego
centrowania spraw opieki i p r o ginału nie do odrobienia, czy obni Rybnej czy na zakup szopki k r a
pagandy sztuki ludowej w jednych żenie p r e s t i ż u wystawy. Wydaje m i kowskiej; kiedy stan naszych m u
r ę k a c h . Wymaga to p r z e m y ś l e n i a się, że w tej sprawie nie m o ż n a zeów etnograficznych jest rozpacz
l i w y , kiedy ubiegły okres b y ł raczej
właściwych
form
w y s t a w i e n n i mieć w ą t p l i w o ś c i .
czasem dewastacji niż
rozkwitu.
czych. Tak np. sądzę, że p ó k i nie
stać nas na dysponowanie oryginaTak, ale powtarzam to
z całą Napierw postawmy w ł a ś c i w i e m u
kon
ł a m i - d u p l i k a t a m i , na w ł a ś c i w ą k o n n a t a r c z y w o ś c i ą ,
konieczne
jest zealnictwo, p r z e p r o w a d ź m y
s e r w a c j ę dzieł sztuki, n a r a ż o n y c h w ó w c z a s , żeby całość spraw w y s t a s e r w a c j ę zbiorów, p r o w a d ź m y ce
na zmiany k l i m a t u ,
temperatury, wowych (w zakresie sztuki ludowej) l o w ą p o l i t y k ę z a k u p ó w — nie cze
na t r u d y i ryzyko transportu
— spoczywała
w ręku
Centralnego k a j ą c aż ze sztuki ludowej pozo
ograniczmy się do dzieł
w s p ó ł Z a r z ą d u M u z e ó w , ewentualnie p r z y s t a n ą nam... opisy i fotografie, a
czesnych, nie unikatowych (cho szłego Centralnego Muzeum Sztu potem chwalmy się naszym do
granicą.
ciaż, jeśli nie będzie się p r o w a k i Ludowej.
Aby
gospodarowa robkiem w k r a j u i za
dzić s t a ł y c h z a k u p ó w — j u t r o dzie no zbiorami m ą d r z e , r o z w a ż n i e , z Inaczej za nasze sukcesy — płacić
ła te b ę d ą już u n i k a t a m i , o ile się m y ś l ą o przyszłości. A b y wreszcie b ę d ą przyszłe pokolenia. I to cięż
w ogóle d o c h o w a j ą ) , do plansz f o Ministerstwo znalazło na ten cel od ko płacić...
tograficznych oraz do kopii. Tak, powiednie środki. I niech m i n i k t
Fot. Unity
296
Studios
