http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/1006.pdf

Media

Part of Noworoczne gry mongolskie. Ich symbolika i związki z magią / ETNOGRAFIA POLSKA 1983 t.27 z.1

extracted text
„Etnografia

Polska",

t.

XXVII,

z. 1

I S S N 0071-1861

IWONA KABZIŃSKA-STAWARZ

'

NOWOROCZNE GRY MONGOLSKIE.
ICH SYMBOLIKA I ZWIĄZKI Z MAGIĄ *
Część I
Badacze k u l t u r y od dawna zwracali uwagę na związek zachowań l u dycznych — przede w s z y s t k i m gier — z obrzędami. C h a r a k t e r tego
związku określali jako ewolucyjno-genetyczny
— w grach widziano
b o w i e m świadectwo odległych zwyczajów i obrzędów, które z czasem
utraciły swe p i e r w o t n e znaczenie i przeszły w zachowania o charakte­
rze z a b a w o w y m (ewolucjoniści z E. B. T y l o r e m i l a d y A . B. Gomme
na czele i i n n i badacze I I połowy X I X w.). Interesowano się też genezą
gier w ujęciu historyczno-porównawczym (S. C u l i n , P. B. Brewster).
Próbowano określić miejsce i czas i c h powstania i drogi, j a k i m i u p o w ­
szechniały się w różnych k u l t u r a c h . Właściwie każdy k i e r u n e k w etno­
l o g i i odciskał swe piętno na badaniach zachowań l u d y c z n y c h . Trzeba
jednak powiedzieć, że badania te n i g d y nie należały do tzw. " w i e l k i c h
tematów w nauce" i znajdowały się niejako na marginesie zaintereso- '
wań badaczy. Równolegle z p r a c a m i etnologicznymi powstawały dzieła
psychologów (przede w s z y s t k i m J . Piageta, S. H a l l a , G. Batesona, a t a k ­
że S. Freuda). W i e k X I X w etnologii to przede w s z y s t k i m okres zbie­
rania materiałów, porządkowania i c h według r o z m a i t y c h zasad k l a s y ­
f i k a c j i , powstawania w i e l k i c h m o n o g r a f i i opisowych i prób wyjaśnie­
nia zachowań l u d y c z n y c h przede w s z y s t k i m z p u n k t u widzenia i c h ge­
nezy. Nową falę zainteresowań t y m i zachowaniami przynoszą lata 30-te

* Artykuł

ten stanowi

fragment

przygotowywanej

obecnie

przeze

p r a w y n.t. zachowań l u d y c z n y c h p a s t e r z y m o n g o l s k i c h (praca p o w s t a j e
Etnografii

IHKM

PAN

w

Warszawie).

Został

on w

znacznej

mnie

mierze

oparty

w y n i k a c h badań, j a k i e przeprowadziłam l a t e m 1978 i 1980 r. w Mongolii.
miejsca

zrezygnowałam

zagadnienia.
tacji

Nie jest

opisywanych

materiały, j a k i e

z

omawiania

o n a zresztą

zachowań

literatury

szczególnie

dotyczącej

bogata, b r a k

l u d y c z n y c h , toteż w p r a c y

udało m i się zebrać

w

r a m , znajdują się w Zakładzie E t n o g r a f i i I H K M P A N .

na

Z

braku

interesującego

mnie

też n a ogół

cytuję

t e r e n i e . Materiały,

roz­

w Zakładzie

przede

interpre­
wszystkim

n a których się

opie­

254

IWONA KABZIŃSKA-STAWARZ

naszego stulecia, k i e d y to pojawiają się dzieła J . H u i z i n g i , R. Caillois,
M . Eliade dotyczące t e o r i i k u l t u r y i miejsca, j a k i e zajmują w n i e j za­
chowania ludyczne. Powstają też pierwsze prace z zakresu k o m u n i k a c j i
wewnątrzkulturowej nawiązujące do osiągnięć c y b e r n e t y k i (G. B a t e son, C. Geertz, S. M i l l e r , E. G o f f m a n i in.). L a t a 50-te to początek b a ­
dań s t r u k t u r a l n y c h (B. S u t t o n - S m i t h , R. E. H e r r o n i i n . ) . B r a k m i e j ­
sca nie pozwala na przedstawienie choćby najważniejszych koncepcji,
i n n y jest zresztą cel tego artykułu. Skrótowy przegląd kierunków
i osiągnięć poszczególnych badaczy zawiera praca H . B. S c h w a r t z m a n n ,
a także popularna książka S. M i l l e r . Do t y c h prac odsyłam więc z a i n ­
teresowane t y m t e m a t e m osoby.
1

2

Spośród polskich badaczy zachowań l u d y c z n y c h na czoło w y s u w a
się zdecydowanie E. Piasecki, który nie t y l k o zebrał o g r o m n y materiał
opisowodokumentalny z różnych s t r o n świata, lecz także podjął próbę
określenia genezy niektórych zachowań i f u n k c j i , j a k i e pełnią one
w kulturze .
3

Żadna z koncepcji badań zachowań l u d y c z n y c h , j a k i e powstały w e t ­
nologii od połowy X I X w., nie została ostatecznie odrzucona przez póź­
niejszych badaczy, żadna też nie doczekała się miana u n i w e r s a l n e j .
Może t y l k o z m n i e j s z y m zainteresowaniem skłaniamy się dziś k u ewol u c j o n i s t y c z n y m próbom wywodzenia genezy niektórych zachowań z o b ­
rzędów, większym zaś d a r z y m y badania n a d symboliką t y c h zachowań,
i c h związkami z magią (przede w s z y s t k i m płodności) i funkcją k o m u ­
nikacyjną. P r z y obecnym stanie w i e d z y próba całościowego spojrzenia
na zachowania ludyczne, odtworzenia i c h genezy i e w o l u c j i , dróg w ę ­
drówek i f u n k c j i , jakie pełnią w k u l t u r a c h , p r z y p o m i n a w y k u w a n i e
łańcucha w którym stale b r a k u i e iakieeoś o g n i w a abv można bvło
uznać dzieło za skończone Toteż wciąż ieszcze wiecei iest orać o cha­
rakterze o o i s o w v m niż nrób i n t e r p r e t a c j i materiałów i śmiałeeo dowo¬
dzenia s t a w i a n y c h hipotez.
W swoich badaniach n a d zachowaniami l u d y c z n y m i (z egzemplifikacją na materiale mongolskim) skupiłam przede w s z y s t k i m uwagę na
pozaludycznych f u n k c j a c h t y c h zachowań. Szczególnie zaś interesowa­
ła m n i e i c h f u n k c j a k o m u n i k a c y j n a , połączona z funkcją symboliczną
i magiczną.
Badania n a d zachowaniami l u d y c z n y m i ( r o z p a t r y w a n y m i j a k o k o ­
m u n i k a t ) rozpoczęte w latach 4 0 - t y c h przez G. B a t e s o n a * dotyczyły
1 H . B . S c h w a r t z m a n, Transformations.
Play,

The

Anthropology

of

Children's

N e w Y o r k 1978.
2

The Psychology

S. M i l l a r ,

» E . P i a s e c k i , Badania
Dalsze

badania

i gry ruchowe
4

nad
dzieci

genezą

[w:] Steps

L o n d o n 1968.
cielesnych,

ćwiczeń

Warszawa

i młodzieży,

G . B a t e s o n , Naven,

Fantasy,

of Play,

nad genezą ćwiczeń
cielesnych,

Poznań 1922; t e n ż e ,
1938; t e n ż e ,

S t a n f o r d , C a l i f . , 1936; t e n ż e , A

to a'l Ecology

Zabawy

K i j ó w 11916.
of MivA.

Theory

N e w Y o r k 1972, s. 177-193.

of Play

and

NOWOROCZNE

G R Y

255

M O N G O L S K I E

przede w s z y s t k i m zabaw (przy czym objęto n i m i nie t y l k o g r u p y l u d z ­
kie, ale i zwierzęta). W dużo m n i e j s z y m s t o p n i u interesowano się g r a ­
mi,' a więc t y m i f o r m a m i zachowań l u d y c z n y c h , w których działania
uczestników wyznaczone są przez ściśle określone reguły i których za­
sadą naczelną jest współzawodnictwo. Traktując zabawę jako k o m u n i ­
kat, przekaz i n f o r m a c j i , próbowano przede w s z y s t k i m określić c h a r a k ­
t e r ' kontaktów i n t e g r u p o w y c h s t w a r z a n y c h przy j e j pomocy, środki słu­
żące do nawiązywania tego k o n t a k t u , i porozumiewania się niezbędne­
go do udziału w zabawie. Próbowano odpowiedzieć n a pytanie, w j a k i
sposób zabawa staje się k o m u n i k a t e m , który mówi: " t o jest zabawa".
<?ama 7 a b a w e t r a k t o w a n o t>rzv t v m iako k o m u n i k a t o stosunkach spor ^ n l c h iako r e i n t e r p r e t a c i e rzeczywistości Badając zachowania l u d v r 3 i a k o k o m u n i k a t więcej powiedziano dotychczas o s a m y m mechanfrmie
worzenia sie teeo k o m u n i k a t u o sposobie przekazywania i n f o r ­
macji między nadawcą a odbiorcą niż 'o i n t e r p r e t a c j i samych zachowań.
N i e w i e l k i e są też osiągnięcia badaczy w zakresie i n t e r p r e t a c j i za­
chowań l u d y c z n y c h i ukazania i c h jako soczewki skupiającej ważniej­
sze cechy k u l t u r y , w której zachowania te występują .
A b y mówić o grach j a k o k o m u n i k a c i e o p e w n y c h rysach k u l t u r y , ,
trzeba przede w s z y s t k i m zrozumieć zachowania i c h uczestników, poznać
reguły kierujące i c h postępowaniem. W swoich badaniach założyłam,
że k o m u n i k a t z a w a r t y w grze przekazywany jest właśnie p r z y pomocy
zachowań zgodnych z regułami. D l a nadania tego k o m u n i k a t u gracze
posługują się językiem s y m b o l i zachowań i przedmiotów obowiązują­
c y m w i c h k u l t u r z e ( w działaniach pozaludycznych także). F u n k c j a k o ­
m u n i k a c y j n a gier współwystępuje więc najczęściej z i c h funkcją s y m ­
boliczną.
5

G r y — prawdopodobnie od początku swego istnienia — pełniły też
w k u l t u r a c h f u n k c j e magiczne. Badacze są na ogół zgodni, że źródła
w i e l u gier tkwią przede w s z y s t k i m w m a g i i . Na magiczne przeznacze­
nie gier wskazują zresztą często same reguły gier, j a k i i c h powiązania
funkcjonalne z obrzędami. G r y związane są przede w s z y s t k i m ze z m i a ­
n a m i pór r o k u i towarzyszącymi i m obrzędami dorocznymi. Występu­
ją wówczas najczęściej w charakterze bodźca dla życiodajnych sił n a ­
t u r y toczących w t y m czasie symboliczną walkę ze śmiercią, z ł e m .
6

Dlaczego dla i l u s t r a c j i

5

Badania

podejmując

tego

typu

m. i n . próbę

tezy o k o m u n i k a c y j n o - s y m b o l i c z n e j

zapoczątkował
wyjaśnienia

Geertz

Balijczyków. W

walkach

mu

c h a r a k t e r y s t y c z n y c h d l a tego

społecznego

Interpretation
6

Takiego

of Cultures,

kogutów

C.

zachowań

(w

dostrzegał on n p . odbicie

X X

pewnych
C.

w.),

wśród

cech s y s t e ­

Geertz,

The

India,

"East

N o w y Y o r k 197,3.

z d a n i a są n p . J . A u b o y e r ,

Washington

40-tych

popularnych

społeczeństwa.

Some

Games

a n d W e s t " , v o l . 6: 1855, s . 132-134, oraz S . C u 1 i n, Games
Indians,

latach

ludycznych

funkcji

1'907 ( p r z e d m o w a

of Ancient

of the North

do tej książki n a p i s a n a

przez

American.

autora).

256

IWONA

KABZIŃSKA-STAWARZ

gier i i c h powiązań z magią wybrałam właśnie g r y noworoczne? N o w y
Rok (mong. Cagaan Sar) to jedno z najważniejszych świąt w e w s z y s t k i c h
k u l t u r a c h . Jeszcze w końcu X I X w . i na początku X X obchody Cagaan
Sar trwały w M o n g o l i i 16 d n i , będąc jednocześnie świętem początku
wiosny, a wcześniej dochodziły do miesiąca. D n i te przeznaczano na
modły, odwiedzanie się, biesiady, składanie życzeń. I n t e n s y w n i e poświę­
cano się też g r o m i zabawom. Żadne z pozostałych świąt mongolskich
(dorocznych i rodzinnych) nie było t a k nasycone g r a m i , j a k Cagaan Sar.
Grano w e dnie i nocą. G r a l i mężczyźni i k o b i e t y , s t a r z y i młodzi. N a ­
w e t dzieciom zezwalano na nocne granie. Ta intensywność gier była
nie t y l k o przejawem radości z powodu święta związanego z t a k ważnym
przełomem w c y k l u k a l e n d a r z o w y m , odradzaniem się czasu i wszel­
k i c h podstaw życia, lecz miała także znaczenie pozaludyczne. Staje
się ona zrozumiała wówczas, gdy weźmiemy pod uwagę magiczne prze­
znaczenie t y c h gier. Większość z n i c h była p r z y t y m związana wyłącz­
nie z okresem n o w o r o c z n y m . Grę w i n n y c h okresach (w g r y , które n a ­
leżały do noworocznego r e p e r t u a r u ) uważano za wykroczenie przeciw
t r a d y c j i . Jeszcze w początkach naszego stulecia starcy s t r a s z y l i dzieci
i młodzież nie przestrzegającą istniejących p i e r w o t n i e ścisłych związ­
ków między rodzajem gier a i c h czasowoobrzędowym k o n t e k s t e m s u ­
r o w y m i k a r a m i , które miało zesłać Niebo.
Grano nie t y l k o k u uciesze ludzi. G r y — j a k większość zachowań
l u d y c z n y c h — miały cieszyć gospodarzy p r z y r o d y , ją samą, dobre siły
opiekujące się człowiekiem. Były też jednocześnie bronią przeciw złu
i niebezpieczeństwu czyhającemu na człowieka i jego stada. Z wdzięcz­
ności za tę radość — według wierzeń Mongołów — d u c h y opiekuńcze
(gospodarze p r z y r o d y ) zsyłały na człowieka wszelką pomyślność której
m i e r n i k i e m dla pasterza były przede w s z y s t k i m liczne stada i r o z r a ­
stająca się, zdrowa rodzina. G r y miały ponadto wspomagać przyrodę
w j e j r o z w o j u , w walce ze złem (śmiercią). Były też z n a k a m i zwycię­
s t w a n a d siłami zagrażającymi podstawom egzystencji pasterza.
Z wy­
ników gier wróżono sobie ponadto o przyszłości w nadchodzącym r o k u .
Zwycięstwo zwiastowało r o k szczęśliwy, bogaty w zwierzęta, pomyślny
dla ludzi.
G r y noworoczne — poza f u n k c j a m i m a g i c z n y m i i l u d y c z n y m i —
pełniły też f u n k c j e k o m u n i k a c y j n e . Odtwarzały one b o w i e m n a j b a r ­
dziej charakterystyczne wierzenia związane z m o m e n t a m i przejścia,
powtarzały i c h ideę. Przemawiały p r z y t y m właściwym sobie językiem
s y m b o l i i znaczeń. G r y noworoczne były więc s w o i s t y m k o m u n i k a t e m
o wydarzeniach, w których kontekście występowały. I j a k o k o m u n i k a t
o k o n k r e t n y m kontekście czasowym pojawiały się t y l k o i wyłącznie
w t y m kontekście.
W wierzeniach noworocznych przewijają się przede w s z y s t k i m wąt­
k i dotyczące odtwarzania czasu, kosmosu i podstaw l u d z k i e j egzysten-

NOWOROCZNE

257

GRY MONGOLSKIE

cji. Wyraźny jest też wątek w a l k i między życiem i śmiercią, d o b r e m
i złem. Wszystkie te idee były wyrażane w grach noworocznych. W a r ­
t y k u l e t y m p r z e d s t a w i a m niektóre z nich. Oddzielnie omówione zostanie
zagadnienie symbolicznej w a l k i między życiem a śmiercią, która z n a j ­
duje odbicie przede w s z y s t k i m w grach planszowych, a także g r y i n ­
formujące o r e - k r e a c j i świata ( l u b niektórych jego elementów) s k o n ­
struowane na bazie schematu zgubić/ukryć — znaleźć. G r y te znajdą
się w p r z y g o t o w y w a n e j do d r u k u I I części artykułu.
MAGICZNA ROLA

ASTRAGALI

Wierzenia noworoczne znajdowały wyraźne potwierdzenie przede
w s z y s t k i m w mongolskich grach, do których używano astragali (po
mong. z w a n y c h szagaj), t j . kości śródstopia t y l n y c h nóg owcy (rzadziej
były to kości k r o w i e ) . W grach tego t y p u ujawniał się też zdecydowa­
nie i c h charakter magiczny, bazujący m . i n . na symbolice nadawanej
s a m y m astragalom, j a k również n a symbolice niektórych zachowań w y ­
maganych przez reguły gier.
G r y , w których używano astragali, znane były już w starożytności.
Potwierdzają to liczne znaleziska archeologiczne m . i n . z t e r e n u E u r o ­
py, A f r y k i i A z j i . Znaleziono je m . i n . na terenach współczesnej M o n ­
golii, a także na obszarach południowej S y b e r i i ( w grobowcach pozosta­
w i o n y c h przez l u d y t u r e c k i e w k o t l i n i e Chakasko-Minusińskiej z I I
i I tys. p.n.e.) . N a w i e l u kościach o d k r y t y c h na terenie M o n g o l i i i S y ­
b e r i i południowej znajdowały się tajemnicze znaczki. Większość uczo­
n y c h jest zdania, że były to tamgi — rodowe z n a k i własności. Badacze
dostrzegają w n i c h także f i g u r y , które mogły lec u podłoża uproszczo­
n y c h znaków l i t e r o w y c h . Istnieją też koncepcje, że tamgi były p i e r ­
w o t n y m i wyobrażeniami bóstw i duchów opiekuńczych .
Występowanie astragali w pochówkach nasuwa przypuszczenie, że
miały one służyć zmarłemu „po t a m t e j s t r o n i e " j a k o przedmiot roz­
r y w k i . Wszystkie b o w i e m akcesoria wkładane do g r o b u miały umoż­
liwić zmarłemu kontynuację t r y b u życia, j a k i e wiódł „tutaj". Jednakże
kości te nie spełniały wyłącznie f u n k c j i l u d y c z n y c h . Z m o i c h badań
oraz badań S. Szynkiewicza przeprowadzonych
n a terenie M o n g o l i i
7

8

Z.

7

Bukowski,

Warszawa

K.

Dąbrowski,

1965, . 294; L .

Jewtjuchowa,

Tichogo

Po

s

lew,

Okeana.

Driewnaja

k o w, Pietroglify
8

Siadami

1978, s . 334; Driewniemongolskie
sledam

istorija

jużnoj

Mongolii,

Jużniaja

driewnich
Sibiri,

Sibir

kultur,
Moskwa

"

-

Część

[red.],

[w:]

Ot Wołgi

1954, s. 201; S . W .

1951, s. 461-463; A . P.

I,

Moskwa
do

Kisie­

Okladni-

L e n i n g r a d 1981.

P. P . C h o r o s z i c h , Znaki
op. cit., s. 71.

Etnografia Polska X X V I I / !

azjatyckich,

S. K i s i e l e w

w driewnosti,

Moskwa

sobstwiennosti

u bur jat, " S i b i r s k a j a Z i w a j a S t a ¬

r i n a " , n r 8-9: 1922, s. 199-212; J e w t j u c h o w a ,
Okładnikow,

kultur

goroda,

op. cit;

Kisielew,

op.

cit.;

1

IWONA

258.

V

I

KABZIŃSKA-STAWARZ

w y n i k a , że astragale używane były j a k o p r z e d m i o t y magiczne, mające
zapewnić kontynuację życia, płodność, mnożenie się. Wskazuje n a to
zastosowanie t y c h kości w sytuacjach związanych ze zmianą, p r z e j ­
ściem, p r z y c z y m zabiegi te dotyczyły zarówno l u d z i j a k zwierząt.
Najbardziej z n a n y m chyba przykładem zastosowania w m a g i i płod­
ności astragala, mającego zapewnić kontynuację r o d z i n y , było zako­
p y w a n i e t e j kości w r a z z łożyskiem nowo narodzonego dziecka pod p r o ­
giem j u r t y . Czasem kość tę malowano na czerwono (kolor k r w i , płod­
ności) • W niektórych j u r t a c h astragale z p r a w e j nogi barana wiesza­
no na złotych l u b s r e b r n y c h n i t k a c h n a d ołtarzykiem. Co r o k u do za­
wieszonych już kości dodawano nową. Czyniono t o wówczas, g d y składano o f i a r y ogniowi, najczęściej w okresie n o w o r o c z n y m , choć n i e b y ­
ło wspólnych dat dla w s z y s t k i c h pasterzy. Kości wieszano t a k , b y mię­
dzy n i m i nie było wolnego miejsca. Astragale dawano też małym
dzieciom w charakterze a m u l e t u , aby zapewnić i m ochronę w okresie,
gdy dziecko szczególnie było narażone na działanie złych mocy. Według
niektórych informatorów, z którymi miałam okazję rozmawiać p o d ­
czas swoich badań, wieszano też astragal n a d słabym, c h o r y m zwie­
rzęciem, które przynoszono do j u r t y . Zastosowanie astragala w i d z i m y
też w i n n y c h m o m e n t a c h przejścia. N p . p r z y przechodzeniu na jesienne
koczowiska pasterze wkładali k i l k a astragali do o t w o r u powstałego
w ziemi po wyjęciu palików od sznura, do którego przywiązywano k o ­
nie. Przykłady można b y mnożyć. W i e l e z d a w n y c h zwyczajów uległo
już dziś zapomnieniu, inne budzą n a w e t zdziwienie. Współcześni n a m
Mongołowie nie pozostawiają już n p . astragali w miejscu pochówku
i prawdopodobnie nie c z y n i l i tego już w końcu X I X w . Dziwią się n a ­
wet, g d y słyszą p y t a n i e badacza, że można było zostawiać t a k cenny
przedmiot z czymś t a k dla n i c h bezwartościowym, j a k t r u p (co n i e
przeszkadza, że w X I X w . kładziono w r a z z t r u p e m kość goleniową,
której częścią jest właśnie astragal). Z d z i w i e n i e b u d z i też p y t a n i e
o p r z y c z y n y pozostawiania astragali na opuszczanych koczowiskach. J a k
m i mówiono obowiązkiem pasterzy przechodzących n a nowe miejsca
wypasów było b o w i e m zabranie w s z y s t k i c h cennych przedmiotów a do
t y c h należał m . i n . astragal. Wierzono, że kość t a porzucona n a koczow i s k u będzie spoglądała za gospodarzem, dopóki t e n n i e z n i k n i e za
przełęczą, że będzie t r z y razy się podnosić, b y spojrzeć na odchodzą­
cego gospodarza, wreszcie, że dostanie się w e władanie złych m o c y .
1 0

» Zwyczaj
powszechnie
skij,

O

ten znany
u

był

nie tylko

i n n y c h mieszkańców

driewnosti

odnogo

ludom

Azji

mongolskim.

Występował

Środkowej. P a t r z n p . B . A .

sriednieaziatskogo

obyczaju,

Kratkije

o n też

L i t w i n -

Soobszczenija

Instituía E t n o g r a f i i , n r 30, M o s k w a 1958, s. 31-34.
1 0

W

bajkach

mongolskich

spotykamy

np. motyw

bohatera,

który

zostawia

n a p a s t w i s k u złoty i s r e b r n y a s t r a g a l , a następnie s t a c z a o n i e walkę z wiedźmą.
Mongolskie

skazki,

M o s k w a 1967, s. 167-170.

NOWOROCZNE

GRY MONGOLSKIE

259

Wiedza o d a w n y c h zwyczajach zachowała się dziś w większym s t o p ­
n i u u mieszkańców zachodniej części M o n g o l i i . W części centralnej
i wschodniej niejednokrotnie obserwowałam b r a k znajomości zachowań,
0 których wspominano w części zachodniej i które prawdopodobnie b y ­
ły w jakimś okresie wspólne w s z y s t k i m Mongołom.
We w s z y s t k i c h przypadkach, w których występował astragal, uży­
wano go z myślą o zapewnieniu i k o n t y n u a c j i życia l u d z i i zwierząt.
W i a r a w związek astragali z płodnością, j a k i udział t e j kości w m a g i i
płodności, w y d a j e się powszechna, nie ogranicza się t y l k o do M o n g o l i i
1 — szerzej — A z j i Środkowej. Związki astragali z magią płodności p o ­
twierdzają badania k u l t u r starożytnej E u r o p y i A z j i Przedniej. W sta­
rożytnym R z y m i e i Grecji n p . do częstych motywów ikonograficznych
należały sceny przedstawiające dzieci grające astragalami przed posąga­
m i bogiń ( m o t y w y te pojawiały się n p . na monetach). Przedstawiano
też same boginie (np. Artemidę, Herę i Atenę) bawiące się astragala­
m i » . T r u d n o chyba o lepszą ilustrację idei płodności i mnogości niż i k o ­
nograficzny zapis związku między b o g i n i a m i - k o b i e t a m i i m a t k a m i ( s y m ­
bolizującymi element żeński w przyrodzie, Matkę — Ziemię) a dzieć­
m i , m o n e t a m i i astragalami.
W k u l t u r z e mongolskiej b r a k przykładów t a k wyraźnego i k o n o g r a ­
ficznego wyrażenia i d e i płodności, związku astragala z magią płodności,
k o n t y n u a c j i życia. Wskazują j e d n a k na jego istnienie n i e t y l k o przykła­
d y zastosowania t e j kości, lecz także niektóre w y p o w i e d z i , dzisiejszych
mieszkańców M o n g o l i i , w których asocjacja astragal — dziecko jest
bardzo wyraźna. N p . na p y t a n i e o p r z y c z y n y popularności gier w szagaj n i e j e d n o k r o t n i e odpowiadano m i , że g r y te są t a k popularne, gdyż
grają w n i e dzieci, te z k o l e i są lubiane przez dorosłych i uczucia,
jakie żywią dorośli d l a dzieci, przenoszą się n a grę. W rzeczy samej
dorośli g r a l i w kości również i to z o w i e l e większym zaangażowaniem
czasowym i emocjonalnym. W i e m y też, że dzieci były zachęcane przez
rodziców do g r y w kości, co widać wyraźnie przede w s z y s t k i m w o k r e ­
sie noworocznym. Rodzice p a t r z y l i też z sympatią na codzienne, nieceremonialne zabawy dzieci astragalami. Przykładów występowania astra­
gala jako a t r y b u t u dziecka dostarcza też l i t e r a t u r a mongolska. W b a j ­
kach i legendach astragal występuje często j a k o u l u b i o n a zabawka
dziecka — i c h bohatera. Dziecko to b a w i się przy t y m najczęściej n a d
wodą l u b w y c h o d z i z wody, co wskazuje na związek opisywanej s y t u a ­
cji z życiem, narodzeniem (woda jako s y m b o l życia, dziecko j a k o w i ­
domy znak jego k o n t y n u a c j i , narodzin, wreszcie astragal j a k o s y m b o l
B e c q d e F o u q u i r e s , Les jeux des anciens,
P a r i s 1869, s. 65; E . R o d z i e w i c z , Starożytni
grają w kości, " M e a n d e r " , n r 4: 1960, s . 233-242. D z i e c i
bawiące się a s t r a g a l a m i p r z e d s t a w i a także r e i if pochodzący z V I I I w. p.n.e., z n a l e ­
ziony n a terenie obecnej T u r c j i P i s z e o t v m M B a r a n Children's
Games,
"Expe­
dition", v o l . 17: 1974, n r 1, s. 21.
11

IWONA

260

KABZIŃSKA-STAWARZ

k o n t y n u a c j i i magiczny środek j e j zapewnienia) * . W m o n g o l s k i m obrzę­
dzie w e s e l n y m młodym małżonkom podawano natomiast w t r a k c i e
uczty kość goleniową owcy. Mężczyzna chwytał za goleń, kobieta zaś
trzymała w dłoniach astragal, podkreślając w t e n sposób swą zdolność
do rodzenia dzieci, udział w k o n t y n u a c j i mężowskiego r o d u .
Magiczne działanie p r z y p i s y w a n o n i e t y l k o p o j e d y n c z y m astragal o m . I c h moc magiczno-symboliczna była też w y k o r z y s t y w a n a d l a
wzmocnienia s y m b o l i k i i n n y c h przedmiotów. Przykładem może być
wspomniana t u kość goleniowa owcy, której częścią jest astragal. Kość
ta występowała w w i e l u obrzędach przejścia towarzyszących c y k l o w i
życia człowieka. Badania S. Szynkiewicza wykazały, że kość t a s y m b o ­
lizowała pokrewieństwo agnatyczne, a j e j pojawienie się w obrzędach
miało podkreślać trwałość k o n t y n u a c j i międzypokoleniowej. A s t r a g a l
zaś przez swą symbolikę k o n t y n u a c j i i płodności nadawał t e m u t r w a ­
n i u akcent bardziej w y m o w n y .
Magiczne (wspomagająco-ochronne) działanie astragali u j a w n i a się
też wyraźnie w zwyczaju b u d o w a n i a z n i c h f i g u r y żaby (mong. melchij) l u b żółwia (mong. jast melchij)
w szczególnych sytuacjach, przede
w s z y s t k i m zagrożenia (np. chorobą, stratą bydła, suszą, n a przełomie
r o k u kalendarzowego). Figurę tę stawiano n a d w o d a m i , w górach, koło
zagród dla bydła, w j u r c i e . Budowano ją — j a k mówili niektórzy
z m o i c h informatorów — z 1000 kości szagaj d l a władcy p r z y r o d y L u s
sabdaga ( l u b jego dzieci), aby patrząc na nią ( f i g u r a ta miała p r z y p o ­
minać L u s o w i jego konia) ucieszył się, a w k o n s e k w e n c j i był p r z y c h y l ­
n y pasterzom i i c h stadom.
2

1 S

D l a uspokojenia złych mocy i zwalczenia choroby nękającej które­
goś z członków r o d z i n y zakopywano też figurę żaby (żółwia) głęboko
pod ziemią, zasypując ją ziarnem i mąką oraz polewając t o p i o n y m m a ­
słem. N a ziemi, n a d miejscem, gdzie zakopano figurę zwierzęcia, palono
ognisko. Zabieg t e n miał odstraszyć zło, zniszczyć chorobę, a także za­
pewnić spokój obecnym i przyszłym pokoleniom. Wierzono bowiem, że
zakopana "żaba" ("żółw") zejdzie głęboko pod ziemię i zniszczy zło
u jego korzeni.
P r o f i l a k t y c z n i e , a b y ustrzec się przed s t r a t a m i , chorobą bydła, a t a ­
k i e m zła, stawiano też figurę żaby (żółwia) przed zagrodami d l a bydła
w okresie n o w o r o c z n y m . Budowano ją też n a d w o d a m i w d r u g i m d n i u
lata, g d y — według wierzeń pasterzy — pojawiał się na ziemi j e j go­
spodarz L u s sabdag i w 1 6 - t y m d n i u środkowego miesiąca jesieni, k i e ­
d y L u s opuszczał naszą planetę. Budowano też wspomnianą figurę p r z y
zagrodach i w wodzie, g d y odchodzono n a wiosenne koczowiska (po
"

Patrz

np. G .

N.

Po tanin,

Oczerki

Siewiero-Zapadnoj

t i e r b u r g 1883, s. 609.
1 1

I n f o r m a c j a u s t n a u z y s k a n a od S . S z y n k i e w i c z a .

Mongolii,

S.-Pie-

261

NOWOROCZNE GRY MONGOLSKIE

Cagaan Sar), a g d y jeden z astragali zaczynał płynąć p o d prąd (podob­
no to się zdarzało) — a więc k u źródłom — zabierano go do j u r t y i c h r o ­
niono j a k największy skarb (erdene).
Stawianie f i g u r y żaby (żółwia) w celach ochronnomagicznych dziś
jeszcze jest p r a k t y k o w a n e przez niektórych mieszkańców M o n g o l i i
(przede w s z y s t k i m w j e j zachodniej części). Czynność ta ma ( i miała)
wyraźny charakter magiczny. Mongołowie wierzą bowiem, że człowiek,
który buduje tę figurę, będzie bogaty, że bydło będzie m u się mnożyć
i stanie się on niejako posiadaczem części bogactw Lusa. Jeszcze w koń­
cu X I X w . budowanie f i g u r y żaby (żółwia) z astragali w określonych
sytuacjach było zabiegiem powszechnym w części zachodniej i c e n t r a l ­
nej. Z badań terenowych, j a k i e przeprowadziłam w M o n g o l i i , w y n i k a
natomiast, że zwyczaj t e n nie był szeroko p r a k t y k o w a n y w t y m czasie
w południowo-wschodniej (gobijskiej i przygobijskiej) części k r a j u . N i e ­
którzy z m o i c h informatorów t w i e r d z i l i wręcz, że w strefie t e j n i g d y
nie stawiano f i g u r y żaby (żółwia), a n i żadnej i n n e j , w celach magicznoochronnych.
W i a r a w magiczną moc żaby i żółwia, przede w s z y s t k i m w i c h f u n k ­
cje ochronne, możliwość zniszczenia zła, mnożenia d o b y t k u , była pow­
szechna wśród w i e l u ludów A z j i jeszcze w starożytności « .
Jeszcze w początkach X X w . pasterze mongolscy (przede w s z y s t k i m
w zachodniej i centralnej części k r a j u ) b u d o w a l i też dla celów m a gicznoludycznych figurę zwaną ałag melchij.
Określenie t o można prze­
tłumaczyć j a k o pstra żaba, różnorodna żaba, żaba złożona z różnych
części. W i a r a , iż ałag melchij
przedstawia żabę, była powszechna prze­
de w s z y s t k i m wśród mieszkańców zachodniej M o n g o l i i (Ojratów). Chałchasi natomiast widzą w niej żółwia (jast melchij).
M o n g o l s k i badacz
gier, N . Namdżildordż, t w i e r d z i także, że ałag melchij
wyobrażała w y ­
łącznie żółwia
Pisząc o b u d o w a n i u f i g u r y żaby z astragali nieprzypadkowo umiesz­
czałam w nawiasie "żółwia". Pragnęłam w t e n sposób podkreślić s y m ­
boliczną, wierzeniową i magiczną tożsamość t y c h zwierząt.
I n f o r m a c j e o magiczno-symbolicznej
r o l i żaby w k u l t u r z e m o n g o l ­
skiej budziły zdziwienie nawet u niektórych orientalistów, którym p r e ­
zentowałam w y n i k i swoich badań. Z kulturą mongolską przywykliśmy
bowiem łączyć wyraźnie żółwia, a nie żabę. W y k o p a l i s k a archeologiczne
dają n a m w i e l e dowodów obecności tego właśnie zwierzęcia w k u l t u r z e
mongolskiej, a wcześniej jeszcze w k u l t u r z e ludów t u r e c k i c h , które za-

P a t r z n p . N. G . B o r o z n a, Niekotorye
matierialy
szenijach
nasilenija
Sriedniej
Azii,
[w:] Domusułmanskie
u> Sriedniej
Azii, M o s k w a 1975, s. 281-297.
14

15

N. N a m d ż i l d o r d ż ,

Mongolyn

(chólógt)

togloom,

ob amuletach
wierowanija
Ułan

Bator


i

ukraobrjady

1963, s. 4 9 -

262

IWONA

KABZINSKA-STAWARZ

mieszkiwały t e r e n y obecnej M o n g o l i i . K a m i e n n e f i g u r y żółwi p o j a w i a ­
ją się w t u r e c k i c h petrogligach i pochówkach. Występowały też one
w charakterze podstaw pod stelle, na których w y r y t e były d e k r e t y
władców. W t a k i m charakterze możemy je spotkać n p . w p o m n i k a c h
wzniesionych k u czci K u l Tegina l u b . Bilge Kagana przez Turków O r chońskich i«. E. T r y j a r s k i uważa, że zwyczaj t e n został przejęty z C h i n .
Chińscy rzemieślnicy pomagali też prawdopodobnie p r z y wznoszeniu
t y c h c h a r a k t e r y s t y c z n y c h pomników. Dziełem chińskiego a r t y s t y jest
też prawdopodobnie słynny żółw z K a r a k o r u m " , ż ó ł w podpierający
pionowe stelle z h i s t o r y c z n y m i i n s k r y p c j a m i był jednocześnie w y r a ­
zem koncepcji stworzenia ziemi na grzbiecie tego zwierzęcia, które
s p o t y k a m y także w wierzeniach i n n y c h ludów A z j i .
W M o n g o l i i żółw związany jest wyraźnie z l a m a i z m e m . J«go k a ­
mienne f i g u r y pojawiają się na terenach świątyń. Najsłynniejszą i n a j ­
lepiej zachowaną kamienną figurą żółwia jest niewątpliwie żółw z klasz­
t o r u Erdene D z u u i .
W wierzeniach mongolskich, podobnie j a k w wierzeniach ludów chiń­
skich czy i n d y j s k i c h , żółw występuje przede w s z y s t k i m j a k o podstawa
ziemi, aczkolwiek w p i e r w o t n y c h koncepcjach buddystów, a także
w p r z e d b u d d y j s k i c h kosmogoniaeh Hindusów, j a k o podstawa z i e m i p o ­
j a w i a się n i e t y l e żółw, co żaba w t o w a r z y s t w i e 2 wielorybów. Z w i e ­
rzęta te j a k o jedyne miały przetrwać okres chaosu i utworzyć podsta­
w y ziemi po jego zakończeniu«. Mongołowie p r z y p i s y w a l i też żółwio­
w i f u n k c j e magiczne. Żeliwne f i g u r k i tego zwierzęcia były m . i n . w y ­
korzystywane w czynnościach wyznaczania miejsca pod budowę klasz­
t o r u oraz określania miejsca pochówku zmarłego . Żółw był też s y m ­
bolem długowieczności.
g

20

i« P a t r z n p . E . A . N o w g o r o d o w a ,

Die

Alte

Kunst

1980, s. 240, oraz E . T r y j a r s k i , O n the Archaeological
Mongolia,

Mongolei,

Leipzig

of Old Turks

in

" E a s t a n d W e s t " , v o l . 21': 197,1, s. 130, n r 1-2.
op. cit,

" T r y j a r s k i ,
rów, założonej

[w:]

N. S e r - O d ż a w ,
publikie,

s. 130. O żółwiu z K a r a k o r u m , d a w n e j

ok. 750 r., której

g i z - c h a n a , p a t r z też S . W.
Karakoruma,

świetność

przypada

K i s i e 1 e w, Kamiennaja

Mongolski]

archieologiczeskij

Archieologiczeskije

na

UjguCzyn-

czeriepacha

sbornik,

issledowanija

stolicy

czasy panowania

Narodnoj

Riespublikie,

"bieżawszaja"

Moskwa

iz

1962, s. 65-67;

w Mongolskoj

tamże, s. 5-10; K . W . W j a t k i n a, Archieologiczeskije

golskoj
«

der
Traces

Narodnoj

pamjatniki

Riesw

Mon­

" S o w i e t s k a j a E t n o g r a f i j a " , v o l . 1: 1959, s. 93-106.

P a t r z n p . D. M a j d a r, Architiektura

1971, s. 91, o r a z W . R a d l o f f ,

i gradostroitielstwo

A t l a s der Alterhiimer

Mongolii,

der Mongolei,

Moskwa

S.-Pietierburg

1892, p l . 40, fig. 1, 2. P o r . także p r z y p i s 17.
i» S .

Godzin ski,

W

kręgu

lamajskich

żeliwnej

figurki

legend

i

mitów,

Warszawa

1981,

s. 125-126.
*° O

wykorzystywaniu

żółwia

do

miał stanąć k l a s z t o r , p i s z e n p . A . P o z d n i e e w ,

Oczerki

styriej

w

i buddijskago

posledniago

k narodu,

duchowieństwa
S.-Pietierburg

w

Mongolii

oznaczenia

miejsca-

by ta buddijskich

swjazi

s otnoszenijami

gdzie
monasego

1887, ,s. 23. O o z n a c z a n i u figurką żółwia m i e j -

NOWOROCZNE

263

GRY MONGOLSKIE

Żaba w wierzeniach mongolskich, p r z y n a j m n i e j jeśli chodzi o w i e k
X I X , pełniła funkcję podobne do t y c h , j a k i e p r z y p i s y w a n o żółwiowi.
Występuje w n i c h przede w s z y s t k i m jako podstawa ziemi. Świadectwem
j e j udziału w akcie k r e a c j i są przede w s z y s t k i m m i t y . Mongołowie
łączyli też żabę symbolicznie z płodnością, re-kreacją świata, przejś­
ciem z pierwotnego chaosu do s t a n u życia. Wskazują na to chociażby
wspomniane przykłady budowania f i g u r y tego zwierzęcia w sytuacjach
szczególnych, będących m o m e n t a m i faktycznego l u b pożądanego przej¬
ścia. T a k szeroko pojętą symbolikę żaby s p o t y k a m y też w i n n y c h k u l ­
turach świata, n i e t y l k o w M o n g o l i i *>.
S y m b o l i k a żaby w y k a z u j e w i e l e cech wspólnych z symboliką nada­
waną przez wiele ludów świata żółwiowi . Taką symboliczną tożsamość
żaby i żółwia o b s e r w u j e m y także w M o n g o l i i , w m i t a c h , wierzeniach
i magicznych zabiegach mieszkańców tego k r a j u . Czy żaba w w i e r z e ­
niach mongolskich zastąpiła częściowo żółwia, czy też od początku w y ­
stępowała z n i m równocześnie, a może poprzedziła go w t y c h w i e r z e ­
niach (por. chociażby kosmogoniczne koncepcje wczesnych buddystów
i prebuddyjskie), t r u d n o powiedzieć. Odpowiedzi na te p y t a n i a nie z n a j ­
dziemy prawdopodobnie w l i t e r a t u r z e .
D o w o d e m n a to, iż możliwe było zastąpienie w wierzeniach żółwia
przez żabę, jest choćby g r a zwana ałag melchij bróch, w której n a prze­
łomie r o k u budowano, a następnie dzielono figurę melchij.
Korzenie
tej g r y sięgają, j a k się w y d a j e , g r u n t u chińskiego, gdzie bez wątpie­
nia budowana f i g u r a przedstawiała żółwia . A j e d n a k część Mongołów
(przede w s z y s t k i m Ojratów) jest przekonana, że w grze chodzi o żabę.
O symbolice t e j g r y i j e j f u n k c j a c h magicznych będzie m o w a w d a l ­
szej części artykułu.
S y m b o l i k a żółwia i żaby, i c h związki z re-kreacją i kontynuacją
życia, była wzmacniana przez symbolikę s a m y c h astragali, których uży­
wano do b u d o w y t y c h f i g u r . I o d w r o t n i e : występowanie astragali w p o ­
łączeniu ze zwierzętami, którym p r z y p i s y w a n o symbolikę płodności
2 1

2S

24

pocho^vku. moM^iono m i 'w OGirtTsInsj j. z&chodniGj
dziłam b a d a n i a .

op. cit., s. 221, 224-225; N i e k l j u d o w ,

" P o t a n i n ,
czeskoj

i folklorno-epiczeskoj

simwolike

u mongolskich

łota, " E t n o g r a f i a P o l s k a " , t. 24: 1980, s. 76; t e n ż e ,
Oija, [w:] Mify

narodów

" P a t r z : Dictionary
1974, s. 204-205.
»

Dictionary

0

mira, M o s k w a
0

f Symbols

f Symbols...,

-hpai,

Mongolskich

1958, s. 113. A u t o r

mifołogi-

narodów

zomijolo-

Amsterdam

s. 471.
do b u d o w y

t j . żółwiowe t a b l i c z k i . I n f o r m a c j e te podaje

Rutland
gry.

o

simwolika

A d d e Vrie.s [ed.],

figury

której występował żółw, z w a n o w C h i n a c h kwai

w

Zamietki

narodów:

1982, s. 173.

and Imaginery,

** Chińczycy i Koreańczycy używali
Grę,

czyści Mon§oliij jjdy ipxow3

n i e podaje

żółwia płytek

p'ai, a w K o r e i

S . C u 1 i n, Games

of the

domino.
ke-puokOrient,

j e d n a k bliższych i n f o r m a c j i o regułach t e j

264

IWONA

KABZIŃSKA-STAWARZ

i udział w akcie stworzenia ziemi, potwierdzało symboliczne związki
samych astragali z płodnością, kontynuacją życia, mnogością.
Jak już wspomniałam, zarówno żółw j a k i żaba są wyraźnie zwią­
zane z s y t u a c j a m i przejścia. I c h f i g u r y pojawiają się wówczas, g d y
pożądana jest zamiana śmierci w życie (np. w czasie choroby będącej
s y m b o l i c z n y m s y n o n i m e m śmierci), na przełomie r o k u . W t a k i c h prze­
łomowych sytuacjach pojawia się także astragal. I o n spełnia f u n k c j e
magiczne w czasie choroby, wesela, podczas którego panna młoda t r a k ­
towana jest jako przedstawicielka "tamtego świata", pochówku, n a r o ­
dzin, zakończenia r o k u i t p . A s t r a g a l występuje również t a m , gdzie n i e ­
zbędne jest wzmocnienie życia, t j . wówczas, gdy s t a n o w i zabawkę ( a m u ­
let) niemowlęcia.
D l a współczesnych n a m Mongołów szagaj to nie t y l k o s y m b o l k o n ­
t y n u a c j i życia, płodności i mnogości, lecz także s y m b o l pasterskiej go­
spodarki (przy c z y m s y m b o l i k a t a nie jest powszechnie znana miesz­
kańcom M o n g o l i i ) . Łączeniu s y m b o l i k i astragali z gospodarką pasterską
towarzyszy nadawanie poszczególnym s t r o n o m kości nazw zwierząt
h o d o w a n y c h przez pasterzy: strona węższa to " k o ń " (mong. m o r ' ) ,
a j e j przeciwstawna — "wielbłąd" (mong. temee),
s t r o n y szer­
sze to " o w c a " (mong. choń) i " k o z a " (mong. jamaa). Strona zwana te­
mee nosiła czasem nazwę ucher (krowa), (ryc. 1). Podobne n a z w y n o ­
siły też poszczególne s t r o n y kości u Buriatów i Kałmuków ^. Ch. D a -

R y c . 1. Kości do g r y (szagaj).
" k o z a " z a : E . T a u b e, Einige

O d l e w e j : kość w położeniu "koń", " w i e l b ł ą d " ,
Mongolische
Unterhaltung
spiele
„Jahrbuch des M u s e u m

für

"owca"

Völkerkunde z u L e i p z i g " ,
B . 24: 1967, S. 56

rambadzar i D . Tangad sądzą, że n a z w y te zostały wprowadzone w ó w ­
czas, gdy Mongołowie stali się l u d e m pasterskim. W czasach myśliw­
s k i c h używali astragali jeleni, a poszczególne s t r o n y kości n a z y w a l i
odpowiednio bök, czik ta i alcz. Bök odpowiadał stronie choń,
czik-jamaa,

2 5

piski

Patrz:

K . D. Ł o g i n o w s k i j ,

Czitinskogo

Otdielenija

U . E . E r d n e w , Kalmyki,

Igry

Priamurskogo

E l i s t a 1970, s. 260.

bur jat
Otdieła

wostocznogo
RGO", nr

Zabajkalia,
2:

1897, s.

"Za­
51;

NOWOROCZNE

to —

temee,

alcz

265

GRY MONGOLSKIE

mór'2«. N a j a k i c h źródłach o p a r l i się c y t o w a n i a u ­

torzy, n i e wiadomo. Podane przez n i c h n a z w y odpowiadają n a z w o m sto­
sowanym jeszcze w X I X w . przez Buriatów i Kałmuków, a więc t r u d n o
fr]e uznać za dowód i c h przedpasterskiej przeszłości.
U p a t r y w a n i e w astragalu s y m b o l i k i gospodarki, j a k czyni to część
współczesnych n a m pasterzy mongolskich, jest z pewnością zawężeniem
jego pierwotnej s y m b o l i k i płodności i k o n t y n u a c j i życia, potwierdzo­
nej dla w i e l u ludów świata, j e j uszczegółowieniem. G d y b y astragal był
wyłącznie s y m b o l e m pasterskiej gospodarki, nie używano b y go zapew­
ne w zabiegach odnoszących się do życia i zdrowia człowieka, w obrzę­
dach i sytuacjach przejścia, wykraczających daleko poza r a m y paster­
stwa. Możemy też przypuszczać, że ludyczne znaczenie astragali, w któ­
rych istotne stają się n a z w y poszczególnych s t r o n kości i i c h wartości,
zostało nadane t y m kościom później niż i c h znaczenie magiczne, dla
którego, być może, n a z w y nie miały znaczenia, nie mówiąc już o zna­
czeniu s y m b o l i c z n y m . U w i e l u ludów świata oznaczenia poszczególnych
stron kości używanych do g r y nie miały nic wspólnego z symboliką
płodności i m a g i c z n y m znaczeniem astragali. N a z w y te odwoływały się
do podziałów społecznych, profesji (np. w G r e c j i i Persji), używano też
oznaczeń c y f r o w y c h (np. Indie)
Zapewne i w t y c h k u l t u r a c h magicz­
ne f u n k c j e astragali wyprzedziły w czasie i c h f u n k c j e ludyczne.
W nazwach poszczególnych s t r o n kości na uwagę zasługuje nie t y l ­
ko samo nazewnictwo, lecz także, a może przede w s z y s t k i m , stosunek
tych nazw i odpowiadających i m s t r o n wobec siebie. Poszczególne s t r o ­
n y kości, stanowiące n a t u r a l n e opozycje jako b o k i przeciwległe, były
także opozycjami z u w a g i na nazwy. U ludów mongolskich " k o ń " był
przeciwstawiany "wielbłądowi" l u b " k r o w i e " , " o w c a " zaś —
kozie".
Potwierdzenie w s p o m n i a n y c h opozycji s p o t y k a m y także w wierzeniach
t y c h ludów. Koza, wielbłąd i k r o w a , t o zwierzęta o z i m n y m oddechu
(chujten
choszuu mai). Koń i owca należą natomiast do zwierząt o go­
rącym oddechu (chaluun
choszuu mai). Zwierzęta zimne łączą się zaw­
sze w wierzeniach z " t a m t y m światem", z k i e r u n k i e m d o l n y m , złem.
Zwierzęta gorące łączone są natomiast z dobrem, górą. K o n i o m p r z y ­
pisuje się pochodzenie niebiańskie. K o n i e i owce należały też niegdyś
do zwierząt składanych N i e b u w ofierze. W astragalach mongolskich
zachowana została reguła, j a k i e j przestrzegano i w i n n y c h k u l t u r a c h
świata, oznaczając s t r o n y kości (także sześciennych), opozycyjności s t r o n .
Opozycja t a była podkreślana przez oznaczenia cyfrowe, l i t e r o w e , r y ­
s u n k i . Powtarzała ona z k o l e i symboliczną opozycyjność kierunków,
s t r o n świata, pór r o k u i t p .
*• C h . D a r a m b a d z a r, D. T a n g a d, Cagaan
dzarim
8 7

togloom,
T . A.

sard

naaddag

mongol

ardyn

Games

v o l . 6,

" S z i n d z l e e h U c h a a n A m r d a l " , n r 1: 1980, s. 75.

Sebeok,

P. G . B r e w s t e r ,

Studies

in Cheremis:

I n d i a n a U n i v e r s i t y P u b l i c a t i o n s , F o l k l o r e S e r i e s , n r 11, B l o o m i n g t o n

1958, s. 43.

266

IWONA

KABZIŃSKA-STAWARZ

W y k o r z y s t a n i e kości, których s t r o n y wyrażają element opozycji,
w grach, przede w s z y s t k i m noworocznych, jest j a k najbardziej z r o z u ­
miałe. Cały okres noworoczny jest b o w i e m w w i e r z e n i a c h czasem,
w którym toczy się w naturze w a l k a między opozycjami życia i śmierci
i i c h p o c h o d n y m i (dobrem — złem, bielą — czernią itp.), Opozycyjność
wyrażana przez poszczególne s t r o n y astragali koresponduje także z za­
biegami m a g i c z n y m i , mającymi zapewnić przejście o d s t a n u śmierci do
stanu życia, wzmocnić życie i zapewnić jego ciągłość, w których uży­
w a n y był astragal.
GRY

NOWOROCZNE.

SYMBOLICZNO-MAGICZNY PODZIAŁ

SZCZĘŚCIA

P r z y j r z y j m y się teraz grom, w którym używano astragali. Z a n i m
jednak przejdę do i c h opisu, chciałabym dodać, że gier z użyciem t y c h
kości było niegdyś znacznie więcej, niż możemy to odtworzyć dziś n a
podstawie dostępnych źródeł . Po niektórych grach pozostały już t y l ­
ko nazwy, podczas g d y same reguły uległy zapomnieniu. Po w i e l u
grach zaginął w s z e l k i ślad.
Wśród gier n o w o r o c z n y c h bardzo rozpowszechnione były takie, któ­
re polegały n a t y m , b y zgarnąć dłonią j a k największą ilość astragali
rozrzuconych na podłodze, s t o l i k u l u b na z i e m i p r z y jednoczesnym
s c h w y t a n i u podrzuconej uprzednio jednej kości l u b innego p r z e d m i o t u
(szagaj awach). Liczba uczestników i kości w grze była dowolna. Cza­
sem gra dzieliła się na t r z y fazy. W pierwszej gracze z b i e r a l i kości r z u ­
cone tak, b y znajdowały się b l i s k o siebie ( r z u t t a k i nazywano bandżaa
szagaj albo szagaj awach). W d r u g i e j kolejce pozostałe kości rozrzucano
tak, b y odległości między n i m i były większe niż w p i e r w s z y m rzucie
(rzut zwany chajaa). N a koniec pozostałe kości układano w szeregu
(duudżuu szagaj). Zebranie kości leżących w jednej l i n i i było n a j t r u d ­
niejsze, dlatego zezwalano graczom n a pozostawienie 1-2 sztuk. Kości
pozostawione przez gracza zwano suul (ogon).
28

Podobny charakter miała też gra zwana aduu chumich,
w której
gracze podrzucali 3-5 kości, łapiąc j e n a j p i e r w na zewnętrzną stronę
dłoni noszącą w grze nazwę uul (góry), a następnie na stronę wewnętrz­
ną, zwaną t u stepem (tal).
Uczestnikami gier t y p u szagaj awach i aduu chumich b y l i przeważ­
nie młodzi mężczyźni w w i e k u 16-40 l a t . T y p o w o dziecięcą grą była
natomiast dolnuur.
Każde dziecko miało 5 astragali, które układano
koliście na ziemi. Dzieci podrzucały do góry 1 astragal, z w a n y strzałą
(sum), a łapiąc go musiały wziąć jednocześnie jedną z kości leżących
w kręgu bez d o t y k a n i a pozostałych. Wygrywało to dziecko, które p i e r w ­
sze zebrało swoje astragale według określonych reguł.
D . A m a r s a n a w a r t y k u l e Mongolskije
nacionalnyje
igry,
"Mongolia",
8: 1980, s. 25 pisze np., że d a w n i e j Mongołowie z n a l i 108 gier w kości.
2 8

nr

NOWOROCZNE

267

GRY MONGOLSKIE

Grą najbardziej rozpowszechnioną wśród ludów mongolskich, w y ­
stępującą także wśród i n n y c h mieszkańców A z j i Środkowej, polegają­
cą również na zebraniu rozrzuconych kości p r z y jednoczesnym c h w y t a ­
n i u podrzuconego p r z e d m i o t u , jest szagaj szüürech, z w a n y też l o k a l n i e
szagaj atgach albo szagaj cochich (w zachodniej części k r a j u ) , a także
szagaj andraa l u b andraa awach (w części centralnej). Podrzucany k a ­
wałek m e t a l o w e j p l e c i o n k i , przypominający f r a g m e n t kolczugi w o j o w ­
n i k a , nosił najczęściej nazwę szüür albo sum. G r a dzieliła się przeważ­
nie na t r z y fazy (identyczne j a k w szagaj awach). Jeden z m o i c h i n f o r ­
matorów przed ok. 40 l a t y obserwował grę szagaj szüürech w a j m a k u
archangajskim. Grano przez 2-3 d n i (w okresie noworocznym), p r z y
c z y m jeden z grających rzucił szüür t a k wysoko, że n i e m a l dotykał n i m
tono ( o k i e n n o - d y m n i k o w e g o o t w o r u j u r t y ) . I n f o r m a t o r t e n uznał r z u ­
canie p l e c i o n k i t a k wysoko za niewłaściwe, gdyż z a n i m szüür upadł
z tej wysokości n a ziemię, gracz zdążył zebrać w i e l e kości Grający nie
reagowali j e d n a k n a te zarzuty. Rzucanie szüür w k i e r u n k u tono mogło,
j a k sądzę, symbolicznie wyrażać ideę przejścia, charakterystyczną dla
wierzeń noworocznych, a także symbolikę samego tono (jak t w i e r d z i
M Eliade s y m b o l i k a górnego o t w o r u o d D r o w a d z a i a c e e o d v m w siedzi¬
bach l u d z k i c h iest bezpośrednia t r a n s f o r m a d a uwieńczonego w m i t a c h
wyobrażenia osi kosmicznei mieisca łączności m i e d z y ziemia a poza­
z i e m s k i m i s f e r a m i w s z e c h ś w i a t a " Być może ów g r a c z Drasnął też za­
pewnić sobie w y g r a n a n a w i a z u i a c svmboliczno-magicznv k o n t a k t z do­
b r y m i m o c a m i " t a m t e g o świata") W k u l t u r z e ludów m o n g o l s k i c h z n a i d u i e m v wiele przykładów udziału tono w m a g i i zapewniania pomyślnoś­
ci nrzywoływania na pomoc - za iego pośrednictwem - d o b r y c h sił
związanych z "górą" 30.
Rzucanie szüür w k i e r u n k u tono jest również godne u w a g i ze wzglę­
d u na symboliczne znaczenie tego o t w o r u . W w i e r z e n i a c h mongolskich
tono jest s y m b o l e m Nieba i zarazem miejscem, gdzie przebywają dusze
nienarodzonych dzieci. Szüür lecąc k u tono i zetknąwszy się z miejscem
s k u m u l o w a n e j płodności przenosił ją następnie na ziemię. Magiczne
właściwości miał też s a m szüür j a k o p r z e d m i o t m e t a l o w y . P r z e d m i o t y
z żelaza i ołowiu były powszechnie używane nie t y l k o p r z e z Mongołów
do w a l k i ze złem, p r z y p i s y w a n o i m jednocześnie" znaczenie ochronne.
Do w a l k i ze złem i ochrony przed n i m używano też strzał. W grach
reprezentują je kości noszące nazwę sum. Nazwą tą określano też cza­
sem s a m szüür. Występowanie metalowej p l e c i o n k i i "strzał" w grach
wskazuje na związek t y c h gier z magią zwalczania zła. Świadczą o t y m

2 8

M . E l i a d e , Sacrum,

80

Przykłady p a t r z np.: Kultura

mit, historia,

1977; L . L . W i k t o r o w a , Mongoły.
s k w a 1980, s. 27.

W a r s z a w a 1974, s. 75-79.

i byt

Kalmykow,

Proischożdienie

A. G. Mitrow
nar oda

i istoki

[red.],

Elista

kultury,

Mo­

268

IWONA KABZINSK A-STAWARZ

ponadto wspomniane r z u t y kości i sziiiir 'ku tono, czy w ogóle do góry.
Gest w y r z u c a n i a przedmiotów k u górze wskazywał też k i e r u n e k , z j a ­
k i m Mongołowie łączyli pomyślność. "Góra" — stąd pochodzi szczęście
człowieka, t a m ważą się jego losy. T a m też przebywają dobre bóstwa
opiekuńcze.
W geście zbierania kości możemy natomiast widzieć s y m b o l i c z n y p o ­
dział darów, j a k i e bóstwa opiekuńcze rozdzielają między ludzi. Kości
symbolizujące gospodarkę pasterską reprezentowały t u ów dar, stada
stanowiące podstawę b y t u pasterzy. I m więcej kości udało się zebrać
podczas g r y , t y m znaczniejsze miały być korzyści pasterza i jego r o ­
dziny, t y m większa liczba h o d o w a n y c h zwierząt. T a k wierzono i w t y m
magiczno-wróżebnym celu grano podczas nowego r o k u .
W grze aduu chumich
gracz zbierał symbolicznie stada k o n i (aduut a b u n y ) przenosząc je z " g ó r " będących o d p o w i e d n i k i e m Nieba, osią
łączącą ziemię z Niebem, na step (wewnętrzna strona dłoni), a więc do
swojego środowiska, w swój świat. W grze dolnuur grający zbierał k o ­
lejno 5 kości, symbolizujących (jak można się domyślać) 5 podstawo­
w y c h rodzajów zwierząt, h o d o w a n y c h przez m o n g o l s k i c h pasterzy.
Patrząc szerzej można widzieć w t y c h kościach 5 elementów, z których
zbudowany jest cały świat, s y m b o l i c z n y w y r a z pewnej całości, jaką b y ­
ła piątka.
Magiczny charakter przyciągania pomyślności z góry miała też g r a
znana w całej M o n g o l i i i zwana iinee saach l u b gilu saach. G r a ta w y ­
stępowała na terenie M o n g o l i i jeszcze w początkach naszego w i e k u ,
o czym świadczą w y p o w i e d z i współczesnych mieszkańców tego k r a j u .
I n f o r m a c j i o tej grze nie spotkałem natomiast w l i t e r a t u r z e . W iinee
saach (gilu saach) grały przede w s z y s t k i m dzieci. Każde z dzieci p o d ­
rzucało kolejno 4 astragale (w guii saaah — 3), łapiąc j e szybko, b y
żaden z n i c h nie upadł na ziemię. P r z y p o m i n a to cyrkową żonglerkę
p r z e d m i o t a m i . Ten, k o m u n i e udała się sztuka, oddawał 2 astragale
p r z e c i w n i k o w i . Kości zdobyte od i n n y c h zawodników gracz składał na
kupkę, podrzucając zawsze t y l k o 3 l u b 4 astragale. Rodzice zachęcali
dzieci do t e j g r y szczególnie w okresie n o w o r o c z n y m . Dzięki n i e j n a d ­
chodzący r o k miał być o b f i t y w zwierzęta. Wierzono b o w i e m w j e j
znaczenie magiczne. Podrzucane kości były j a k b y s y m b o l e m w y m i o n
dojonych zwierząt. G d y podrzucano je szybko i s p r a w n i e , obserwują­
cy miał wrażenie, że tworzą jedną białą linię, którą m o i i n f o r m a t o r z y
przyrównywali do s t r u g i mleka, do białego sznura. O t y m , że czynność
tę t r a k t o w a n o j a k najbardziej serio (z u w a g i n a j e j c h a r a k t e r magicz­
n y ) świadczy ogromna troska o szczegóły Dzieci przedstawiające czyn¬
ność dojenia zwierząt przybierały takie pozy, j a k i e przyjmują d o j a r k i .
Pozy te są zróżnicowane
zależności od rodzaju dojonego zwierzęcia.
G d v dzieci naśladowały doienie krów siadały z l e w v m k o l a n e m o o d niesionym, a p r a w y m o p a r t y m na ziemi. G d y i c h czynność wyrażała do-

L

.

NOWOROCZNE

GRY MONGOLSKIE

269

jenie kobył, t o p r a w e kolano było uniesione, a lewe oparte. P r z y doje­
n i u owiec dzieci siadały na piętach trzymając nogi szeroko rozstawione
w kolanach, a g d y doiły wielbłądzice, to stały, trzymając prawą nogę
opartą o k o l a n o lewej (wyprostowanej). Jednocześnie kości zdobyte o d
przeciwnika i odkładane na kupkę leżały zawsze stroną noszącą nazwę
"dojonego" zwierzęcia k u górze. P r z y położeniu kości brana też była
pod uwagę i c h pozycja wobec gracza. Każda strona kości m a b o w i e m
l e w y i p r a w y bok, różniące się wyraźnie kształtem. L e w y bok odpowiadał
samcowi, p r a w y zaś samicy — l e w a strona jest b o w i e m dla Mongołów
stroną męską, p r a w a zaś kobiecą. Gracz układał więc zdobyte kości b o ­
k i e m odpowiadającym samicy zwierzęcia k u górze. W t e n sposób za­
pewniał sobie mnogość stad, mnogość mlecznych produktów i k o n t y n u a ­
cję stada (symbolika astragalu i udział samicy w p r o k r e a c j i stada). Gra
iinee saach (guii saach) w końcu X I X w . towarzyszyła nie t y l k o obrzę­
dom n o w o r o c z n y m , choć z t y m i była najbardziej związana i p i e r w o t n i e
prawdopodobnie n i e pojawiała się w i n n y m kontekście. Jej magicznowpomagający c h a r a k t e r zaczęto wykorzystywać także m . i n . w świę­
t a c h związanych ze składaniem ofiar p r z o d k o m , N i e b u i d u c h o m p r z y ­
r o d y (tzw owoo tachich)
w związku z w y k o n y w a n i e m ważniejszych prac
pasterskich. M o i i n f o r m a t o r z y n i e p o t r a f i l i jednak wytłumaczyć, j a k
było t o możliwe l a t e m , a właśnie wówczas organizowano owoo
tachich
i większość prac związanych n p . ze strzyżą owiec i produkcją wojłoku,
w okresie, g d y obowiązywał zakaz g r y w kości. W początku naszego
w i e k u dzieci grywały w e wspomnianą grę także w d n i powszednie
p r z y aprobacie rodziców.
Z i n n y c h gier, w których możemy doszukiwać się symbolicznego p r z y ­
ciągania pomyślności oraz podziału bogactwa danego przez Niebo (przez
gospodarza p r z y r o d y Lusa) i zapewniających mnożenie się stad (symbo­
l i k a astragala) należałoby wymienić n p . chumpraj.
Grano 3 astragalami.
Każdej stronie kości odpowiadała pewna liczba punktów. N p . za r z u t
w s z y s t k i c h t r z e c h kości na stronę " k o z y " gracz otrzymywał 1 p u n k t .
Podobnie, jeżeli rzucił wszystkie kości n a stronę " o w c y " albo jeśli r z u ­
cił d w i e " o w c e " i jedną "kozę" l u b d w i e " k o z y " i jednego "wielbłąda",
dwa "wielbłądy" i "kozę", d w a " k o n i e " i " o w c e " . D w a p u n k t y o t r z y ­
mywał gracz za w y r z u c e n i e dwóch "wielbłądów" i jednego " k o n i a " l u b
dwóch " k o n i " i jednego "wielbłąda". Wreszcie za w y r z u c e n i e trzech
" k o n i " otrzymywał t r z y p u n k t y . Grano do osiągnięcia ustalonej przed
gra s u m v nunktów Gre te zapisałem w a i m a k u c e n t r a l n y m i w zachod­
n i m a j m a k u k o b d o s k i m . W części wschodniej występowała podobna
gra o nazwie umbraa. Grano t a m czterema astragalami do osiągnięcia
ustalonei s u m v Dunktów Za wyrzucenie czterech i e d n a k o w v c h kości
gracz otrzymywał 4 p u n k t y za d w i e iednakowe i d w i e iednakowe (np.
d w i e " o w c e " i d w i e " k o z y " ) - 2 p u n k t y , za cztery różne kości dosta¬
wał 8 punktów. G d y wyrzucił t r z y jednakowe kości l u b t r z y różne
nie

270

IWONA

KABZIŃSKA-STAWARZ

otrzymywał punktów w ogóle. N a podobnej zasadzie polegała g r a z w a ­
na w a j m a k u c e n t r a l n y m dôrwôn berch orchoćh, której uczestnicy r z u ­
cali także czterema astragalami. Suma punktów, jaką otrzymywał gracz
za wyrzucenie poszczególnych s t r o n , odpowiadała pozycji, jaką zajmo­
wały zwierzęta domowe w k u l t u r z e mongolskiej. Największym sza­
c u n k i e m w t e j k u l t u r z e cieszył się koń, a więc za jego w y r z u c e n i e
w grze gracz otrzymywał najwięcej punktów.
Wartość zwierząt w grach była mierzona nie t y l k o p u n k t a m i , lecz
także wyrażana u m o w n i e w pieniądzu. N p . w grze zwanej tawan lanbodoch, w którą grano we wschodniej M o n g o l i i , za w y r z u c e n i e " o w c y "
gracz otrzymywał 30 l a n « , za " k o z ę " — 20, za "wielbłąda" 40 i za
" k o n i a " — 50 l a n . Rzucano 5 astragalami po 5 r a z y (znów powtarza się
liczba 5!). W y g r y w a ł ten, k t o uzyskał 1000 l a n (1000 też s y m b o l i z o w a ­
ło pewną całość, pełnię, dostatek). I t e j grze p r z y p i s y w a n o znaczenie
magiczne. Grano w nią podczas Cagaan Sar i na j e j podstawie wróżo­
no o nadchodzącym r o k u .
S y m b o l i c z n y podział bogactwa wyrażała także g r a zwana móngocech (zapisałem ją w a j m a k u c e n t r a l n y m ) . Gracze układali cztery rzę­
d y poziome, kładąc w j e d n y m z n i c h astragale stroną " k o n i a " k u górze,
w d r u g i m astragale odwrócone na stronę "wielbłąda", w t r z e c i m —
" o w c y " , a w c z w a r t y m " k o z y " . Uczestnicy r z u c a l i kolejno kostką. W z a ­
leżności od tego, na którą stronę upadła kostka, grający zabierał t a k i e
samo "zwierzę" z jednego z rzędów. Jeżeli ktoś wyrzucił kostkę n a s t r o ­
nę, która nie miała już swego odpowiednika w żadnym rzędzie, m u ­
siał oddać takie "zwierzę", j a k i e wyrzucił. Wygrywał ten, k t o zebrał
najwięcej kości. Podobną grę opisuje N . Namdżildordż . Nosi ona naz­
w ę chuszuu malyn dzajaa bodoch i została zapisana przez autora w a j ­
m a k u ôwôrchangajskim. Gracze r z u c a l i t a m czterema astragalami j e d ­
nocześnie i na podstawie uzyskanych wyników zabierali "zwierzęta"
z poszczególnych rzędów. W grze zapisanej przez Namdżildordża n i e
było astragali s t a w i a n y c h na stronie " k o z y " do góry. Zamiast n i e j w y ­
stępowała " k r o w a " .
32

Symboliczny podział bogactwa, którego m i e r n i k i e m były dla paste­
rza stada zwierząt, następował nie t y l k o przez symboliczne przyciąga­
nie pomyślności (gry polegające na łapaniu j a k największej liczby kości
p r z y jednoczesnym podrzucaniu astragalu l u b m e t a l o w e j p l e c i o n k i k u
górze) czy też dzielenia "zwierząt" w zależności o d w y r z u c o n y c h astra­
g a l i i ilości zdobytych punktów. O podziale t y m mówiły także g r y ,
w których uczestnicy p s t r y k a l i palcami w kości leżące j e d n a k o w y m i
»

L a n — jednostka wagowa srebra. W

ną ok. 37 g. W
W grze,
tek.
82

Mongolii

miała ona wartość stałą r ó w ­

C h i n a c h n a t o m i a s t każda p r o w i n c j a

posługiwała się i n n y m łanem.

oczywiście, l a n s t o s o w a n y

Namdżildordż,

jest umownie

op. cit., s. 110.

j a k o " c e n a " poszczególnych

pły­

NOWOROCZNE

271

GRY MONGOLSKIE

stronami k u górze, b y kości te zetknęły się nie poruszając p r z y t y m i n ­
nych. G d y czynność ta udała się, gracz zabierał kości, które zetknęły
się w w y n i k u pstryknięcia. Jeżeli nie — czynność p s t r y k a n i a w y k o n y ­
wał następny grający. G r y te nosiły różne nazwy. N p . w a j m a k u cen­
t r a l n y m zwano j e szagaj charwach (w odróżnieniu od i n n e j popularnej
g r y noszącej w M o n g o l i i to właśnie miano, t u zwanej jesón
tochoj)
i grano 7-12 astragalami przypadającymi na jednego gracza. I n n a gra
oparta na t y c h samych zasadach nosiła nazwę dżaran szagajny tag. G r a ­
no t u 60 astragalami (łącznie). C i e k a w y m p r z y p a d k i e m t e j g r y jest
duuguj doloococh.
Grano w nią również podczas Cagaan Sar i uczestni­
czyły w niej przede w s z y s t k i m dzieci. Grało na ogół 2-3 dzieci, z któ­
r y c h każde miało 7 kości. Kości rzucano na podłogę. G d y dwie z n i c h
upadły na jednakową stronę, to gracz, który wykonywał r z u t , pstrykał
palcami t a k , aby jedna kość uderzyła o drugą. G d y pozostała t y l k o
jedna kość, to rzucano ją kolejno, aż upadła na stronę " k o n i a " . Jeżeli
gracz wyrzucił " k o n i a " , to siedzący obok oddawał m u jedną ze zdoby­
t y c h uprzednio kości. P i e r w s z y gracz rzucał obie kości. Jeżeli upadły
na tą samą stronę, to pstrykał znów i t d . Grających obowiązywał jeden
w a r u n e k : zachowanie milczenia podczas całej g r y . Z w a r u n k i e m t y m
nie spotkałam się w odniesieniu do i n n y c h gier, poza wspomnianą t u ­
taj. Dlaczego gracze m u s i e l i milczeć? M o i i n f o r m a t o r z y mówili, że gra
była przez to bardziej interesująca l u b że chodziło o to, b y n i k t nie o d ­
padł z g r y ; aby przez złamanie zakazu mówienia zawodnik n i e został
w y e l i m i n o w a n y z w a l k i . Dlaczego jednak w walce miało m u przeszko­
dzić słowo? Nasuwa się analogia z b a j k a m i , w których bohaterowie p r a g ­
nący zdobyć jakiś przedmiot, uratować kogoś z n i e w o l i i t p . zobowią­
z y w a l i się zachować milczenie. W p r z e c i w n y m razie nie m o g l i w y k o ­
nać swego zadania, a nawet groziła i m śmierć. Milczenie miało też
chronić przed a t a k i e m zła n p . podczas polowań. Zakaz mówienia n a
polowaniach występował u większości ludów A z j i . Chodziło o to, a b y
nie zwracać u w a g i zwierząt i gospodarzy lasów, aby ukryć przed n i m i
zamiary myśliwych. Czy t e n sam zakaz występujący w grze możemy
tłumaczyć w t a k i sam sposób? Czy w grze chodziło również o u k r y c i e
zamiarów człowieka (dzielenie bogactwa)? Bvć może t a k właśnie bvło
skoro wypowiedzenie słowa eliminowało zawodnika z gry, pozbawiająć go t v m s a m v m w a r i w i i d 7 i a h i w t v m <?vmholir7nvm nodziale h o gactwa Bvć może zakaz L w f e n i a obowiazvwał także w i m w c h grach
l u b w grach onartvoh i a k T a L L ę k a n i u w kości leZce
iedn kowv
m i s t r o n a m i do góry
*
"
a

J

Y

Darambadzar i Tangad uważają, że na rozrzuceniu kości i s t r z e l a n i u
palcami, b y kości te zetknęły się, polegały najstarsze g r y mongolskie.
P i e r w o t n i e miano p r z y t y m strzelać do kości leżących s t r o n a m i prze­
c i w n y m i do góry, n p . próbowano zetknąć kość leżącą stroną " o w c y " k u
górze z kością leżącą stroną " k o z y " (również k u górze). G r a ta nosiła

272

IWONA

KABZINSKA-STAWARZ

nazwę bok czig niaslach
l u b też bogcog niaslach. Później — dokładnie
nie w i a d o m o k i e d y — zaczęto strzelać do j e d n a k o w y c h kości .
Czy s t y k a n i e kości leżących na p r z e c i w s t a w n y c h s t r o n a c h miało ozna­
czać pierwotną walkę między d w o m a opozycjami, j a k a toczyła się zaw­
sze w m o m e n t a c h przejścia i która rozpoczęła się już w momencie s t w o ­
rzenia życia n a ziemi? Czy dlatego, że w a l k a ta była niebezpieczna dla
życia, obowiązywał zakaz mówienia podczas g r y przedstawiającej te
zmagania? N i e p r z y p a d k o w a w y d a j e się też liczba kości używanych
w grach — 7, 12, 60. Suma 60 i 12 p o w t a r z a się też w i n n y c h grach
noworocznych. Miało to zapewne związek z kalendarzem mierzącym
czas 6 0 - l e t n i m i c y k l a m i (dużymi), z których każdy był podzielony na
5 c y k l i 12-letnich (małych)? Cyfrą "kosmiczną" była także 7, oraz —
występujące w większości gier — 3 i 5 (liczba kości używanych w grach).
Idea podziału szczęścia, bogactwa, znajduje najpełniejszy
wyraz
w noworocznej grze zwanej ałag melchij óróch. Łączy się ona p r z y t y m
z ideą stworzenia ziemi (symbolika żółwia i żaby) oraz z ideą długo­
wieczności (symbolika żółwia).
W przeddzień nowego r o k u w j u r t a c h zamieszkanych przez głowy
rodzin budowano z astragali figurę melchij. B u d o w a n o ją w następujący
sposób: z 36 kości tworzono plecy (6 rzędów po 6 kości), z 16 nogi (4 po
4 kości), z 6 szyję, z 1 serce, z 2 n e r k i (2 r a z y po 1 kości), z 3 ogon,
z 5 głowę, z 20 paznokcie (4 łapy po 5 paznokci — r y c . 2). W l i t e r a t u ­
rze znalazłam informacje o możliwościach r o z b u d o w y w a n i a f i g u r y o do­
datkowe elementy. Np. p r z y głowie z astragali p o m a l o w a n y c h n a czer­
w o n o budowano ognisko domowe, zamiennik ognia — jednego z pięciu
elementów, koło ogona kładziono 3 kości pomalowane na czarno (repre­
zentujące żywioł w o d n y ) , z lewej s t r o n y f i g u r y kładziono 5 kości poma­
l o w a n y c h na niebiesko (drzewo), z p r a w e j s t r o n y pleców kładziono 3 białe
kości (żelazo) i na 4 łapy kładziono po 1 kości żółtej ( z i e m i a ) . Nigdzie
w terenie n i e znalazłam jednak potwierdzenia t e j i n f o r m a c j i , a u t o r z y
zaś nie podają źródła j e j pochodzenia.
Kości kładziono najczęściej stroną " o w c y " do góry. N i e l i c z n i i n f o r ­
m a t o r z y mówili o zróżnicowaniu kości, wskazując na obecny w nazwie
p r z y m i o t n i k ałag — pstry, różnorodny, złożony z różnych części. W e d ­
ług n i c h głowę melchij budowano z kości leżących stroną " o w c y " k u gó­
rze, podobnie j a k ogon. Nogi z kości leżących stroną "wielbłąda" ( " k r o ­
w y " ) k u górze, a plecy — stroną " k o n i a " . A l b o też głowę budowano
z kości leżących stroną " k o n i a " k u górze, łapy — " k o z y " , plecy " o w c y " ,
nogi " k r o w y " , a szyję z kości leżących stroną "wielbłąda" k u górze.
Całość miała przypominać o t y m , że podstawą egzystencji pasterza jest
hodowla pięciu rodzajów zwierząt. Czasem stosowano kości pomalowa­
ne na biało i czarno. Głowę i łapy budowano z kości p o m a l o w a n y c h na
33

34

«
Darambadzar,
" D a r a m b a d z a r ,

T a n g a d,

op. cżt., s. 76.

T a n g a d,

op. cit., s. 75.

NOWOROCZNE

273

GRY MONGOLSKIE

usta
szyja
oczy
uszy
łapy
tidcs

t N J d

serce

0)0» CD

tułów

9C&dl

tJ tfl $

nerki

0>C5

pęcherz
moczowy

#4?

ogon
R y c . 2. Ułożona
melchij
óróch

z kości

(szagaj)

figura

żółwia

występująca

m . i n . w grze

alag

R y s . J . Kabzińska-Stawarz

biało układanych stroną " o w c y " k u górze, pozostałe części melchij b u ­
dowano natomiast z kości p o m a l o w a n y c h n a czarno, które kładziono
stroną " k o z y " do góry. T a k i układ kości wyrażał najpełniej ideę p i e r ­
w o t n e j w a l k i dwóch opozycyjnych elementów życia i śmierci, z który­
m i asocjują się odpowiednio biel i czerń oraz " o w c a " i " k o z a " . O p i e r ­
wocinach życia przypominała też sama f i g u r a .
F i g u r a t a zajmowała honorowe miejsce w j u r c i e . Stawiano ją w czę­
ści północnej, przeznaczonej d l a burchanów i szanowanych gości oraz
18 -

Etnografia Polska XXVII/1

•i
i
j

274

IWONA

KABZIŃSKA-STAWARZ

j

!
|
•i

!
!
j
I
!
i
{
!

!
|
j
I
I
!
|
j
j
:
I
i
j
i

dla głowy r o d z i n y — gospodarza j u r t y . Większość z m o i c h informatorów
twierdziła, że głowa melchij
zwrócona była w k i e r u n k u burchanów,
według i n n y c h miała ona spoglądać w k i e r u n k u d r z w i (na południe, t j .
w k i e r u n k u Słońca). F i g u r a ta stała na wojłokowym d y w a n i k u l u b n a
poduszce uszytej z owczej skóry. Podściółki te zasługują n a baczniej­
szą uwagę. Wełna (skóra owcza, wojłok) jest b o w i e m t y p o w y m dla
M o n g o l i i znakiem przejścia. Czasem przejścia jest też cały okres no¬
woroczny.
Podczas odchodów Cagaan Sar (według i n n y c h w wigilię tego święta) przystępowano do podziału f i g u r y . Gracze, począwszy od najstarsze¬
go — jeżeli grano w wigilię święta — l u b od najmłodszego — g r y grano
w n o w y r o k , a jeszcze według i n n y c h w e r s j i od tego, k t o urodził się
w r o k u noszącym nazwę tego samego zwierzęcia co r o k zapoczątkowan y przez Cagaan Sar — rzucali kostką sześcienną i w zależności od l i c z ­
b y w y r z u c o n y c h oczek b r a l i odpowiadającą j e j część f i g u r y . W y r z u c i w ­
szy jedno oczko gracz mógł n p . wziąć serce, d w a — usta, oczy, n e r k i ,
t r z y — głowę, ogon, cztery — szyję, jedną z nóg, pięć — paznokcie,
sześć — jeden z rzędów tułowia. . G d y uczestnik wyrzucił taką ilość
punktów, za którą nie mógł wziąć niczego czekał na następną kolejkę
l u b _ według i n n y c h i n f o r m a c j i otrzymywał coś w zamian albo
oddawał to, co wziął wcześniej, mające tę samą wartość. N a podsta­
w i e wyników g r y wróżono o przyszłości w nadchodzącym r o k u . I m
więcej gracz zebrał kości, t y m większego mógł się spodziewać bogactwa,
szczęścia. Liczono pojedyncze kości l u b stosowano sposób, j a k i m n a j ­
częściej posługiwali się pasterze dla określenia wielkości stad, stosu¬
jąc tzw. bodo, c z y l i ogólną miarę dużych sztuk (wielbłądów, krów i k o n i ) w stadzie. N p . w t e j grze 10 kóz odpowiadało 1 bodo, 7 baranów
także, podobnie j a k 1 koń i 1 wielbłąd. K t o miał najwięcej bodo t e n
wygrywał. O d ilości bodo obliczano d a w n i e j w M o n g o l i i wysokość po¬
datków. Jeden z m o i c h informatorów twierdził nawet, że gra była
wcześniejsza i że przyjęty w niej sposób liczenia i określania zwycięzcy stał się p i e r w o w z o r e m dla systemu podatkowego.
Sporadyczne informacje pozwalają przypuszczać, że istniała g r a będąca niejako odwróceniem ałag melchij
bróch. Polegało to na budowa¬
n i u f i g u r y melchij w trakcie g r y . Taką informację uzyskałam w zachodniej części M o n g o l i i u przedstawicieli mongolskiej mniejszości etnicznej
Eletów i Miangatów. U Miangatów n p . jeszcze w początku X X w . urządzano zawody, k t o szybciej zbuduje tę figurę (nie było t a m g r y polegającej na dzieleniu żółwia, lecz t y l k o zawody szybkiego budowania jego
f i g u r y ) . Wierzono, że zwycięzca będzie miał powodzenie w życiu, że
będzie bogaty. Grano w początkach r o k u , co było zgodne z wierzeniami^
o odradzaniu się w t y m czasie podstaw ludzkiego b y t u (astragal) i świa-"
ta (żółw).
Większość m o i c h rozmówców była przekonaną, że alag melchij
to

NOWOROCZNE

275.

GRY MONGOLSKIE

jedna z najstarszych gier mongolskich. W i e r z y l i też, że gra ta została
wynaleziona przez Mongołów. Badania h i s t o r i i niektórych gier nie po­
twierdzają j e d n a k t y c h przypuszczeń. Figurę podobną do t e j , jaką s t a ­
w i a l i Mongołowie, b u d o w a l i b o w i e m także Chińczycy i Koreańczycy,
używając w t y m celu płytek stosowanych również w grze w d o m i n o .
Stąd gra ta została zapewne przejęta przez Mongołów, podobnie j a k
wiele i n n y c h gier. Możliwe jest natomiast, że Mongołowie przejęli od
Chińczyków samą ideę g r y , wprowadzając istotną zmianę, polegającą
na w y k o r z y s t y w a n i u astragali do budowania melchij,
chyba bliższym
t r a d y c j i pasterzy mongolskich niż domino. Dzieląc melchij
Mongołowie
w i e r z y l i , że dokonują nie t y l k o podziału bogactwa, zyskując część z n i e ­
zmierzonych zasobów L u s sabdaga, ale także, że zapewniają sobie dłu­
gowieczność. Cieszono się przede w s z y s t k i m , g d y w ałag melchij
grały
dzieci. G r a miała j e b o w i e m ustrzec przed chorobami i zapewnić dłu­
gie życie. Wierzenia te przemawiają również za t y m , że budowana
w okresie n o w o r o c z n y m f i g u r a była figurą żółwia. J e m u b o w i e m p r z y ­
pisywano symbolikę długowieczności, trwałości życia.
Większość gier z użyciem astragali była g r a m i l o s o w y m i . Wiele za­
leżało od tego, w j a k i sposób upadną rzucone kości, czy gracz zdoła
je zebrać, czy też nie, czy będzie umiał schwycić rozrzucone astragale
w r a z z metalową plecionką l u b kością zwaną sum. Zależność od losu nie
była jednak całkowita. Gracz mógł b o w i e m wpływać na przebieg g r y
i zapewnić sobie zwycięstwo dzięki zręczności swoich palców i dłoni,
refleksowi.
Gracz, który chwytał kości w garść p o w i n i e n zrobić to t a k , aby j e d ­
na z kości wystawała spomiędzy palców i b y na nią właśnie upadł
szuiir (jeżeli grano w szagaj sziiurech).
Miało to sprawiać wrażenie peł­
nej ręki, obfitości, symbolizować dostatek.
3 5

KARTY

M o t y w podziału bogactwa, który powtarzał się w w i e l u grach n o ­
worocznych, wyrażany był nie t y l k o za pomocą gier w kości. O podzia­
le dóbr d a n y c h człowiekowi przez gospodarzy p r z y r o d y (czynnik losu)
mówiły też n p . g r y , do których używano płytek przypominających k a r ­
ty. Stara mongolska gra, do której używano d r e w n i a n y c h l u b papiero­
w y c h płytek z w i z e r u n k a m i zwierząt i ptaków, nosiła nazwę
uuczuiir.
W M o n g o l i i znalazłam właściwie t y l k o fragmentaryczne informacje o t e j
grze. Została ona n i e m a l całkowicie zapomniana, ocalały t y l k o f r a g m e n ­
ty, z których t r u d n o złożyć całość, odtworzyć jakąś powszechną wersję.
Opis t e j gry, aczkolwiek niezbyt dokładny, znalazłam u F. K o n a
oraz
36

8 5

C u l i n , Games

of the Orient...,

F - K o n , Z a 50 let. Sobranije
s k w a 1934, s. 115-116.
M

s. 113 (por. p r z y p . 24).
socziniejni,

t. 3, Ekspiedicija

w Sojotiju,

Mo­

276

IWONA

KABZINSKA-ŚTAWARZ

u K . Łoginowskiego « . O b y d w a opisy, choć jeden dotyczy Urianchajów,
d r u g i zaś Buriatów, potwierdzają ogólne zasady g r y , j a k i e udało m i się
odtworzyć na podstawie i n f o r m a c j i współczesnych mieszkańców M o n ­
golii. M o i i n f o r m a t o r z y b y l i na ogół zgodni co do tego, że w grze w y ­
stępowały płytki z w i z e r u n k a m i następujących ptaków i zwierząt: szuwuu ( d z i k i ptak, bez bliższego określenia jakiego rodzaju) — 64 płytki,
tuulaj (zając) — 32, buga (jeleń) — 16, chuder (piżmowiec) — 8, irbes
(pantera) — 4, bar (tygrys) — 2 i arslan (lew) — 1. Każda płytka miała
swą wartość wyrażoną w łanach. Najwyższą wartość miał l e w (64 łan),
następnie t y g r y s (32), pantera (16), piżmowiec (8), jeleń (4), zając (2)
i p t a k (1). Wszyscy b y l i też zgodni, że do g r y używano sześciu kostek
sześciennych, p r z y c z y m każdy z grających rzucał o d r a z u w s z y s t k i m i
k o s t k a m i . N i e było natomiast pełnej zgodności co do s a m y c h reguł.
J e d n i z informatorów t w i e r d z i l i , że gracz mógł zabrać tę płytkę spośród
leżących, której wartość była równa ilości u z y s k a n y c h punktów ( w y r z u ­
conych oczek). A b y wziąć „lwa", który „kosztował" 64 l a n , trzeba b y ­
ło rzucać d w u k r o t n i e i sumować oczka. Można to było uczynić t y l k o
wówczas, jeżeli n a stole znajdowały się k a r t y od „pantery" wzwyż. K o n
pisze, że aby wziąć " l w a " , trzeba było wyrzucić 6 razy po 6 oczek.
Według i n n y c h m o i c h rozmówców, na poszczególnych stronach kości
były oznaczane k o l o r y . Lecz i t u i n f o r m a c j e nie były zgodne. J e d n i
mówili, że każda z 4 s t r o n kości była m a l o w a n a na i n n y kolor, a 2 s t r o ­
n y były czerwone, p r z y czym na t y c h s t r o n a c h miały znajdować się
1 i 4 (oczka). Wśród kości znajdowała się jedna z oznaczeniami od Odo 5,
p r z y c z y m jeżeli kość upadła na 0, to cały r z u t unieważniano. Jeszcze
i n n i t w i e r d z i l i , że stosowano t y l k o ' 2 k o l o r y d l a oznakowania kości —
czerwony i czarny, a w y n i k zależał od l i c z b y kości, które upadły na
określoną stronę. G d y gracz wyrzucił jedną kość n a stronę czerwoną,
a pozostałe n a czarną, mógł wziąć „ptaka", gdy d w i e kości upadły n a
stronę czerwoną, a cztery na czarną — „zająca", g d y t r z y kości były
czarne i t r z y czerwone — „jelenia", za cztery czerwone i d w i e czarne —
„piżmowca", za pięć czerwonych i jedną czarną — „tygrysa", a za sześć
kości czerwonych — " l w a " . Grano dopóty, dopóki na stole pozostawał
„lew". K o m u udało się wziąć „lwa", t e n wygrywał. Mongołowie w i e ­
r z y l i , że t e n , k t o często w y g r y w a w uucziiur,
będzie miał powodzenie
w życiu, będzie żył w dostatku. Dobrze też było grać na Cagaan Sar
w k a r t y , b y nadchodzący r o k był pomyślny. Dlaczego łączono pomyślność
właśnie z t y m i zwierzętami, których w i z e r u n k i znajdowały się na płyt­
k a c h stosowanych w grze? Pasterze mówili, że zwierzęta te były szano­
wane przez l u d z i , b o w i e m miejscem i c h p o b y t u są góry. Mówiono m i
też, że dopóki zwierzęta te są w górach, człowiekowi będzie się dobrze
żyło. Ponadto, jeśli p r z y r o d a jest bogata, o b f i t u j e w zwierzęta i p t a k i ,

3 7

Łoginowskij,

op. cit., s. 48-49.

NOWOROCZNE

277

GRY MONGOLSKIE

to bogatym staje się i człowiek. J a k można sądzić, w y p o w i e d z i te mają
charakter bardziej ogólny, symboliczny. Góry to nie t y l k o miejsce p o ­
b y t u zwierząt i ptaków, lecz także miejsce łączące się w wierzeniach
z dobrem, sacrum. Góra to k i e r u n e k , z którego pochodzi dobro, gdzie
decyduje się pomyślność człowieka. L e w , t y g r y s jeleń, których w i z e r u n ­
k i występowały n a płytkach używanych w grze, były szczególnie sza­
nowane przez Mongołów, zaliczane do zwierząt solarnych. O d n i c h za­
leżała także pomyślność człowieka, dostatek, płodność p r z y r o d y . Roz­
dzielając płytki z w i z e r u n k a m i zwierząt wyrażających ideę płodności,
k o n t y n u a c j i podstaw l u d z k i e j egzystencji (i egzystencji całej n a t u r y ) ,
człowiek brał również część tego dobra dla siebie, zapewniając po­
myślność sobie i swej rodzinie w nadchodzącym r o k u .
Ułożenie płytek w grze — przed przystąpieniem do g r y układano
je koliście na s t o l i k u l u b podłodze j u r t y — nawiązywało symbolicznie
do koncepcji wiecznego odradzania się czasu i całej p r z y r o d y , s y m b o ­
lizowanej t u t a j przez p t a k i i zwierzęta, których w i z e r u n k i znajdowały
się n a płytkach. Także gracze siadali kołem wokół rozłożonych k a r t .
W b u r i a c k i m w a r i a n c i e g r y najcenniejszą kartą była płytka z w i ­
z e r u n k i e m myśliwego na k o n i u , trzymającego w ręku naciągnięty łuk.
Ta płytka "kosztowała" 64 " r u b l e " . W grze rzucano 3 c z e r w o n y m i
i 3 n i e b i e s k i m i kośćmi sześciennymi z oczkami. G d y na jednej z r z u ­
conych kości znalazło się 1 oczko, gracz zabierał " p t a k a " , g d y na j e d ­
nej z kości były 2 oczka — brał "zająca", g d y na jednej z kości były
3 oczka — brał " p a w i a " i t p . A b y wziąć " t y g r y s a " , gracz musiał rzucić
5 j e d n a k o w y c h kości, a " l w a " — wszystkie różne. A b y wziąć "jeźdźca"
rzucał n a j p i e r w jedną kostką, p o t e m sześcioma, następnie d w a razy
ciskał 6 kości. Jeżeli w t y c h czterech r z u t a c h sześciokrotnie została p o ­
wtórzona cyfra, jaką wyrzucił p r z y p i e r w s z y m rzucie jedną kostką, t o
gracz mógł wziąć "jeźdźca". Na zakończenie g r y liczono sumę " r u b l i " ,
jaką u z y s k a l i poszczególni gracze ponad ustaloną dolną granicę .
38

Według S. W . I w a n o w a gra t a wyrażała epizody z p r a k t y k i myśliw­
skiej Buriatów i była swego rodzaju wróżbą o pomyślności polowania » .
Niewykluczone, że gra ta, mająca związki z magią i wróżbami, mogła
być stosowana przez myśliwych, j a k również w zabiegach noworocz­
nych zmierzających do określenia najbliższej przyszłości (adz iidzech —
zobaczenia swego losu).
3

R E - K R E A C J A ŚWIATA I C Z A S U

W okresie n o w o r o c z n y m wszystko zaczynało się od początku, odra­
dzał się czas i podstawowe elementy życia. D o idei stworzenia nawiązy­
wała gra alag melchij
óróch, informująca jednocześnie o s y m b o l i c z n y m

XIX

op. cit,

«

Ł^gmowskij,

"

S . W . I w a n o w , Matierialy
po izobrazitielnomu
— naczala XX ww., M o s k w a 1954, s. 692.

s. 49.
iskusstwu

narodów

Sibiri

IWONA

278

KABZINSKA-STAWARZ

podziale dóbr między l u d z i . O akcie r e - k r e a c j i świata i czasu k o m u n i ­
kowała też g r a zwana najczęściej chorlo (w zachodniej i centralnej czę­
ści Mongolii), dzendmene
l u b arwan chojer dżil (u Chałchasów w części
centralnej) i norow l u b bajasgalan (na wschodzie). Grano w nią p o w ­
szechnie podczas Cagaan Sar całymi r o d z i n a m i , łącznie z dziećmi. Cza­
sem zaczynano grać już w wigilię święta. Grano w dzień i w nocy,
zezwalając na nocną grę również dzieciom.
Grający d y s p o n o w a l i 60 płytkami, okrągłymi l u b k w a d r a t o w y m i ,
w y k o n a n y m i z drzewa. N a 48 płytkach znajdowały się w i z e r u n k i
zwierząt, których n a z w y noszą kolejne lata dwunastoletniego c y k l u k a ­
lendarzowego (12 zwierząt X 4 płytki). Płytki te nosiły nazwę gadzryn
mod. W grze kładziono je na podłodze j u r t y . Gadzryn mod były w całej
M o n g o l i i jednakowe. Natomiast w i z e r u n k i , j a k i e znajdowały się n a p o ­
zostałych 12 płytkach, z w a n y c h garyn mod, były różne. Płytki te t r z y ­
mano w ręku na znak i c h wyższości n a d gadzryn mod. W grze miały one
większą wartość niż gadzryn mod. W centralnej części M o n g o l i i jako
garyn mod występowały najczęściej: chorlo (koło), dzendmene
(tybetań­
s k i znak 7 drogocenności), chas (swastyka), arslan (lew) albo m i t y c z n y
ptak Chan Gard. W zachodniej M o n g o l i i występowały: chorlo,
dldzij
(znak szczęścia i długowieczności), Chan G a r d i lew, w e wschodniej
zaś — chorlo, dzendmene,
zwany t u z tybet, norow, dldzij i Chan G a r d .
Czasem zamiast dzendmene
pojawiał się bajasgalan
(wieczny ogień),
a zamiast Chan G a r d swastyka. Z 60 płytek, które przed przystąpie­
n i e m do g r y układano koliście w 12 k u p k a c h (po 5 płytek w każdej),
budowano t z w . " j u r t y " (ger barich).
Budowanie " j u r t " polegało na t y m , że na spodzie każdej k u p k i kła­
dziono płytki o najniższej wartości (z w i z e r u n k a m i zwierząt o t w i e r a ­
jących c y k l kalendarzowy), k o l e j n i gracze dokładali zaś płytki o w a r ­
tościach wyższych. Najwyższą wartość miała płytka ze z n a k i e m chorlo.
K i e d y kładziono płytkę z w i z e r u n k i e m jakiegoś zwierzęcia, mówiono
przy t y m słowa określające to zwierzę i jego związki z kalendarzem.
Mówiono n p . t a k :
" J e d e n r o k , to r o k m y s z y , która
c z a m i . J e d e n r o k , to r o k k r o w y



z białego b r z u c h a
dużej, rogatej,

którą

pluje

drogocennymi

rze­

lubi

j e j gospodarz.

Je­

d e n rok, to r o k t y g r y s a , który t r o s z c z y się t y l k o o s w e w y g o d y i cały c z a s m i e s z ­
ka

w

l a s a c h z a górami. J e d e n r o k , to r o k szybkiego

ludziom

deszcz. J e d e n r o k , to r o k zająca

z długimi

pstrego

s m o k a , który

u s z a m i , który

biega

daje

po n a ­

szej p l a n e c i e . J e d e n r o k , to r o k brązowej p s t r e j żmii, która c h o d z i t a m , g d z i e n i e
m a ludzi. J e d e n r o k , to r o k k o n i a z okrągłymi k o p y t a m i , którego bardzo
gospodarz

i który j e s t b a r d z o

który

nierówne

miejsca

która

cały czas naśladuje

która

bardzo

lubi

swe

potrzebny

wypełnia

swym

pomiotem.

człowieka n a n a s z e j

dzieci i rano

l u b i jego

człowiekowi. J e d e n r o k , t o r o k
Jeden

r o k , to

rok

barana,
małpy,

p l a n e c i e . J e d e n r o k , to r o k k u r y ,

wszystkich budzi.

J e d e n r o k , to r o k p s a ,

który s z c z e k a c h o n , c h o n n a z n a k , że ktoś p r z y j e d z i e . J e d e n r o k , to r o k świni, któr a pięknymi kłami w z r u s z a z i e m i e . "

"

NOWOROCZNE

GRY MONGOLSKIE

279

Przytoczyłam wypowiedź jednego z mieszkańców somonu Erdenebiiren w a j m a k u kobdoskim, w zachodniej części k r a j u . I n n e określe­
nia były bardzo podobne, t a k że przytoczony t u tekst można uznać za
pewien wzór, od którego odstępstwa były d o p r a w d y nieznaczne. Czasem
nie notowałam żadnych zmian t e k s t u , czasem były one n i e w i e l k i e . W i n ­
n y m tekście, z a n o t o w a n y m przeze m n i e także w a j m a k u kobdoskim,
znajdujemy n p . takie określenia:
" J e d e n r o k , to r o k m y s z y z białymi u s t a m i . J e d e n r o k , to r o k dobrego k o n i a ,
który p o m a g a gospodarzowi,
szybkiego,

pstrego

k i e d y c h c e o n wyruszyć w drogę. J e d e n r o k , to r o k

s m o k a , który b y w a

zawsze

w

niebie. J e d e n r o k , to r o k k u r y ,

która z w i a s t u j e świt. J e d e n r o k , to r o k świni, która n i s z c z y c z o r t a " .

Pozostałe określenia były niezmienione w stosunku do najczęściej
powtarzającego się t e k s t u , który przytoczyłam na początku.
Prawdopodobnie jeszcze w końcu X I X w . grze towarzyszyła, m e ­
lodia. Słowa w y m a w i a n e p r z y poszczególnych płytkach były śpiewane
przez graczy na odpowiednią nutę. Informacje o śpiewaniu słów n i e są
jednak powszechne. Mówiono m i np., że pieśń o 12 zwierzętach śpie­
wano na pastwiskach (bez gry), pragnąc przypomnieć o i c h i s t n i e n i u
i wyrazić i m szacunek. Wśród Ełetów z somonu Erdeneburen spotka­
łam też informację, że melodia towarzyszyła słowom, w y m a w i a n y m p o d ­
czas g r y t y l k o u Urianchajów. M o i rozmówcy d o d a w a l i p r z y t y m , że
Urianchajowie .różnicowali charakter m e l o d i i dostosowując go do cha­
r a k t e r u zwierzęcia, o którym śpiewano. Niestety, n i e udało m i się s p r a w ­
dzić tej i n f o r m a c j i wśród Urianchajów.
Niektórzy z m o i c h informatorów określali chorlo j a k o zapis h i s t o r i i
Mongołów. H i s t o r i i rozumianej oczywiście nie j a k o zbiór faktów, m a ­
jących miejsce w przeszłości, lecz jako ciąg czasu odmierzającego dzie­
je, a więc jako swoisty kalendarz. A oto legenda, jaką zapisałam w somonie Erdenebiiren:
"Burchan-baksz
ności

następują

dziny. Stworzył

pragnął,

by l u d z i e

po sobie

zwierzęta

więc

zwaną

grę

dobrze

zapamiętali

dwunastoletniego

chorlo.

sobie,

w

jakiej

c y k l u , miesiące,

Występowanie każdego

kolej­

dni i

go­

zwierzęcia n a 4

płytkach miało oznaczać 4 s e z o n y w każdym r o k u . C e l e m tej g r y j e s t przypomnieć
nie l u d z i o m o i s t n i e n i u dwunastoletniego c y k l u " .

Związek g r y z czasem, a także — szerzej — z kosmosem jest bardzo
wyraźny. Znamienne są choćby c y f r y : 60 płytek to 60 l a t dużego c y k ­
l u , 12 k u p e k — to lata c y k l u małego i 5 płytek tworzących jedną jurtę,
to jeden c y k l mały — obowiązkiem graczy było ponadto rozegranie 12
Partii w każdym chotonie. Jeżeli w chotonie było wiele j u r t , to starano
się, by cały choton grał 60 razy (np. w 15 j u r t a c h po 4 razy).
Znamienna jest też s y m b o l i k a poszczególnych zwierząt, których w i ­
zerunki znajdowały się n a płytkach i s y m b o l i k a garyn mod. Najwyższą
wartość w grze miał chorlo, będący symbolem wiecznego Nieba, kosmo-

280

IWONA

KABZINSKA-STAWARZ

su, czasu, odpowiadający jednocześnie tono w j u r c i e . Zauważmy, że
płytki używane w grze były również okrągłe, a jeśli używano płytek
k w a d r a t o w y c h , t o znajdujące się na n i c h w i z e r u n k i były ujęte w k o ­
listą otoczkę. Rozkładano je ponadto koliście przed przystąpieniem do
gry. L e w należał do tzw. s i l n y c h zwierząt, a jednocześnie p r z y p i s y w a n o
m u s y m b o l i c z n y związek ze Słońcem. Jego skóra miała symbolizować
ściany j u r t y . Ze Słońcem był też związany Chan Gard, posiadający p r z y
t y m właściwość leczenia chorób, zwalczania zła. Jego skrzydła miały
symbolizować dach j u r t y . Wieczny ogień — bajasgalan — to także zam i e n n i k Słońca na ziemi. W j u r c i e odpowiadało m u palenisko. Pojawiający się n a niektórych terenach s y m b o l s w a s t y k i to p r a d a w n y s y m boi kosmicznego c e n t r u m , prapoczątku. O r n a m e n t óldzij oznaczał wieczną nić szczęścia, długowieczność, a w j u r c i e odpowiadały m u symbolicz­
nie d r z w i i sznury. Z n a k dzendmene
zaczerpnięty z i k o n o g r a f i i l a m a j skiej, przedstawiał 7 drogocenności. S y m b o l i k a garyn mod jest wyraź­
nie związana z t y m , co dzieje sję niejako poza człowiekiem, co wpływa
na jego życie, stąd też wysoka wartość płytek w grze.
Budowanie " j u r t " miało w grze charakter symboliczny. Nawiązy­
wało do i d e i r e - k r e a c j i świata, kosmosu, którego s y m b o l e m jest właśnie
dla Mongołów j u r t a « . Budując " j u r t y " w okresie Cagaan Sar gracze
uczestniczyli niejako i n d y w i d u a l n i e w o g r o m n y m dziele odtwarzania
kosmosu, odradzania się podstaw l u d z k i e j egzystencji.
Według wierzeń pasterzy, na egzystencję człowieka mogły wpływać
m . i n . zwierzęta, których w i z e r u n k i znajdowały się na płytkach chorlo.
Mysz, otwierająca c y k l , miała dbać o-spokój na ziemi. Była jednocześnie
s y m b o l e m gospodarności i skrzętności. K r o w a dawała l u d z i o m mięso
i mleko, a b y k był m i t y c z n y m przodkiem ludów mongolskich i s y m b o ­
l e m siły. T y g r y s należał do tzw. s i l n y c h zwierząt, a jego w i z e r u n e k r y ­
sowany na s k r z y n i a c h miał chronić d o b y t e k pasterza. Zając t o dobra
dusza, chroniąca dzieci przed złem. Smok to władca deszczu i b u r z y .
Żmija — pomocnik władcy podziemi, ale jednocześnie zwierzę p r z y ­
jazne człowiekowi, mogące uratować go od śmierci, a kobietę obdarzyć
płodnością. Koń to pomocnik i przyjaciel człowieka. B a r a n — żywiciel
i podstawa gospodarki pasterza. Małpa to l u d z k i przodek. K u r a to także
żywiciel człowieka, k o g u t zaś to z w i a s t u n d n i a . Pies — p r z y j a c i e l
i p o m o c n i k człowieka, obrońca jego d o b y t k u . Obrońcą człowieka miała
też być świnia, kończąca c y k l .
Zwierzęta należące do dwunastoletniego c y k l u były także związa­
ne z kosmosem i jurtą j a k o jego symbolem. Każdemu z t y c h zwierząt
p r z y p i s y w a n o stałe miejsce w j u r c i e , ściśle określoną część o w a l u za­
kreślonego przez j e j ściany. Wewnętrzne rozplanowanie j u r t y dzieliło

4 0

Patrz:

J . S.

Wasilewski,

Symboliczne

" E t n o g r a f i a P o l s k a " , t. 21: 1977, z. 1, s. 98-116.

uniwersum

jurty

mongolskiej,

1
f"
5
;
*

']

'

NOWOROCZNE

281

GRY MONGOLSKIE

ę na 12 części, które nosiły n a z w y poszczególnych zwierząt c y k l u . Sa¬
ta j u r t a jest okrągła j a k Słońce — a j e j 60 żerdzi jest podporządkowaych " r u c h o w i " Słońca. I c h wewnętrzne rozplanowanie odpowiadało d u ­
rniu c y k l o w i . Według n i c h pasterze o r i e n t o w a l i się też d a w n i e j w czae dobowym. Miarą tego czasu był promień słońca prześlizgujący się
3 tono i końcach żerdzi « .
T a k więc zwierzęta c y k l u przedstawione n a gadzryn mod i z n a k i
rzedstawione n a garyn mod łączyły się w e wspólnej symbolice u n i v e r i m , którego o d p o w i e d n i k i e m jest j u r t a .
Mongołowie darzą chorlo ogromną sympatią. S y m b o l i k a t e j g r y jest
rzecież t a k bliska i c h wierzeniom, t a k dobitnie j e wyraża. Sądzą też,
5 są sami twórcami t e j g r y . Jaka jest geneza chorlo, t r u d n o m i p o w i e zieć. Nie prowadziłam b o w i e m t a k dokładnych badań porównawczych,
y móc stwierdzić bezsprzecznie, j a k i m i d r o g a m i przenikały poszczeJlne g r y do M o n g o l i i i j a k i m uległy przekształceniom. Nie spotkałam
;dnak danych o grze podobnej do chorlo w l i t e r a t u r z e dotyczącej i n ych ludów A z j i . Wiadomo natomiast, że grę tę przejęli od Mongołów
uwińczycy
Niektórzy z m o i c h informatorów p r z y p i s y w a l i grze moc magiczną.
Kała ona, j a k większość gier noworocznych, wspomagać przyrodę w akcie
- k r e a c j i . Ponadto, zwycięzca, który zbudował najwięcej " j u r t " , mógł
czyć n a pomyślność w nadchodzącym r o k u . C i , którym przypadły
• udziale płytki o najwyższej wartości, m o g l i spodziewać się bogactwa
szczęścia.
Jeżeli grano w chorlo podczas Cagaan Sar, to zaczynały dzieci, n a ;ępnie młodzież i starcy. Reguła ta jest zgodna z c h a r a k t e r e m w i e r z e iowego k o n t e k s t u . W n o w y r o k rozpoczyna się b o w i e m liczenie czasu
i początku, jego stopniowe starzenie się, toteż grę kończą starcy. Jeżezaczynano grać w przeddzień święta, to grę i n i c j o w a l i starcy, a koń:yły dzieci, zwiastując nadchodzące odrodzenie czasu, zmianę.
Nazwę ger barich (budowanie j u r t ) nosiła też jedna z gier w d o m i o. Jednakże zdania co do tego, czy domino było grą noworoczną, są
Ddzielone. G r a ger barich oparta n a zasadach podobnych do chorlo
skazywałaby jednak na możliwość istnienia takiego związku. B u d o w a ie " j u r t " odbywało się w t e j grze przez dokładanie płytek o w a r t o :iach wyższych (o największej liczbie oczek) n a płytki o wartościach
iższych. G r a n o 60 płytkami, które układano koliście w 12 k u p e k po
płytek w każdej. Zwyciężał ten, k t o zbudował więcej " j u r t " .
W końcu X I X w , i w początkach naszego stulecia jeśli grano w do­
lino podczas Cagaan Sar, to raczej nie czyniono tego powszechnie. Z a 4 2

4 1

D . P j u r w i e j e w,

Dizajn

i79, s. 27-30.
I . S a m b u u, Tuwinskije
4 2

jurty,

narodnyje

"Diekoratiwnoje
igry,

iskusstwo S S S R " ,

Kyzył 1978, s. 59.

n r 5:

282

IWONA

KABZIŃSKA-STAWARZ

decydował o t y m obserwowany wówczas n e g a t y w n y stosunek Mongołów
do t e j g r y (co nie przeszkadzało w i e l u osobom grać hazardowo. N i e czy­
niono jednak tego na ogół w okresie noworocznym). Kształtowanie się do
domina negatywnego stosunku, który był wyraźnie obecny przede wszy­
s t k i m w postawach starszego pokolenia pasterzy, miało złożone podło­
że. Decydowała o t y m prawdopodobnie świadomość, że gra ta wyrosła
z obcego — chińskiego — g r u n t u , skąd została przeniesieniona do M o n ­
golii. N e g a t y w n e odczucia kształtowały się także pod wpływem legend
0 genezie g r y . L e g e n d y te opowiadały najczęściej o t y m , że płytki d o ­
m i n a powstały w okolicznościach związanych ze śmiercią, że zostały
w y k o n a n e przez starego Chińczyka z kości jego zmarłego syna, który
zginął tragicznie (utonął, został zabity przez ojca, który n i e mógł p a ­
trzeć, j a k s y n ginie w nędzy itp.). Trzymając w dłoniach owe płytki
Chińczyk miał wrażenie, że jego s y n jest blisko, że są razem. Czasem
w legendzie człowieka zastępuje w i e r n y p r z y j a c i e l pies. W i n n e j w e r ­
s j i jest m o w a o Chińczyku, który straciwszy wszystko zabił swego syna
1 zrobiwszy z jego kości domino, zaczął grać hazardowo, b y się w z b o ­
gacić.
Grze w domino przypisywano też nierzadko związki ze złem, przede
w s z y s t k i m z chorobami, co było k o l e j n y m m o t y w e m n e g a t y w n e j oceny
samej g r y , a co za t y m idzie u n i k a n i a j e j w okresie n o w o r o c z n y m . M o i
i n f o r m a t o r z y mówili, że starcy zabraniali g r y w domino twierdząc, że
ten k t o gra, stanie się b i e d n y m , że n i e będzie miał szczęścia w życiu.
Czy chodziło t u wyłącznie o przestrogę przed s k u t k a m i hazardu? Łą­
czono też d o m i n o z ospą (ceceg ówgón), chorobą, która nieraz dziesiątko­
wała l u d z i i stada zwierząt. Białe i czerwone k r o p k i rysowane na płyt­
kach miały być p r z y p o m n i e n i e m w y s y p k i , występującej podczas cho­
roby. Wierzono, że gra sprowadza tę chorobę. Według niektórych i n f o r ­
matorów w okresie epidemii obowiązywał ścisły zakaz grania (dotyczy­
ło to zarówno zachorowań bydła, j a k ludzi). W legendzie o genezie do­
m i n a pojawia się zresztą m o t y w śmierci chłopca o i m i e n i u D a a l u u (stąd
nazwa g r y daaluu) właśnie w w y n i k u ospy. Umierający chłopiec miał
12 l a t , stąd najwyższa wartość w grze w y n o s i 12. M o w a jest też o ojcu,
który zrobił płytki z kości syna i naznaczył j e z n a k a m i choroby.
Wierzono w n e g a t y w n y wpływ g r y na człowieka i zwierzęta. M ó - ,
wiono, że przeszkadza w mnożeniu się bydła. Zakaz g r y w domino pod­
czas ospy, j a k i w Cagaan Sar, obowiązywał w zachodniej części M o n ­
golii. W części wschodniej natomiast, choć nie grano podczas nowego
r o k u , t o w p r z y p a d k u epidemii używano g r y jako środka magicznego
służącego do w a l k i z chorobą. Wierzono, że choroba, której nadawano
postać starego człowieka (stąd nazwa ceceg ówgón — k w i e c i s t y sta­
rzec), k i e d y zobaczy grających w domino, pomyśli, iż ludzie się j e j nie
boją, że z niej szydzą i wyśmiana odejdzie.
Podczas Cagaan Sar g r a l i natomiast w domino Chałchasi w c e n t r a l -

NOWOROCZNE

GRY MONGOLSKIE

283

nej części k r a j u . Wróżyli o n i nawet z wyników g r y o nadchodzącym r o ­
k u . K t o zbudował najwięcej " j u r t " — tego los miał być pomyślny. I n ­
formacje te uzyskałam jednak nie od Chałchasów, a od mieszkańców
zachodnich rejonów k r a j u . Chałchasi p y t a n i przeze m n i e o domino t w i e r ­
dzili, że w ogóle nie g r a l i w tę grę, albo też nie p r z y z n a w a l i się do g r y
podczas Cagaan Sar. Czyżby z obawy przed p r z y z n a n i e m się do h a ­
zardu zabronionego przez władze t a k obecnie, j a k i w przeszłości?
Wydaje m i się, że negatywne skojarzenia związane z domino, j a k i e
obserwujemy dla przełomu X I X i X X w., są wywołane konkretną s y ­
tuacją historyczną ( u t r a t a niepodległości i w i e l o w i e k o w a niewola w r a ­
mach państwa chińskiego) i nie mogły towarzyszyć grze od początku,
t j . od m o m e n t u , w którym Mongołowie przejęli tę grę od Chińczyków.
K i e d y to się stało, t r u d n o powiedzieć. Współcześni n a m Mongołowie
twierdzą, że w końcu X I X w., ale możliwe są d a t y wcześniejsze. W C h i ­
nach i K o r e i domino należało do najstarszych gier, związanych w y ­
raźnie z magią i wróżbiarstwem . W t y c h k r a j a c h grano w domino
podczas obchodów nowego r o k u bez żadnych n e g a t y w n y c h skojarzeń,
zachowując zapewne wierność p i e r w o t n e j t r a d y c j i . Magiczno-wróżebne
przeznaczenie domina, jego związki z ciągnięciem losów i p r z e p o w i e d ­
n i a m i tłumaczyłoby j a k najbardziej grę w t y m właśnie czasie. D o o k r e ­
su przejścia nawiązywała też s y m b o l i k a domina, na opisywanie której
nie ma t u , niestety, miejsca.
Podobnie j a k w grze chorlo, mongolski gracz kładący płytkę na stół
opisywał ją o d p o w i e d n i m i słowami. O ile w chorlo słowa te były w y ­
raźnie adresowane do zwierząt i przedmiotów mających symboliczny
charakter, to w d o m i n o związek t e n jest m n i e j wyraźny, m n i e j j a w n y .
Na płytkach znajdowały się przecież " t y l k o " k r o p k i (białe i czerwone,
, lub —
i n n y c h k o m p l e t a c h — czerwone i czarne). A j e d n a k wyobraź­
nia Mongołów nadała t y m k r o p k o m ułożonym symetrycznie l u b asy­
metrycznie n a poszczególnych płytkach charakter obrazów, ilustrują­
cych jakąś sytuację. N p . płytkę, n a której znajdowało się 5 czerwonych
kropek (ułożonych t a k j a k n a kościach sześciennych) i jedna duża biała
kropka, zwaną townag, określano słowami taban buluu neg joluu (5 g u ­
zów i jeden pucołowaty, grubas). Figurę złożoną z 4 k r o p e k czerwo­
nych i 3 białych określano guja doloo, szanag doloo i kładąc ją mó­
wiono: gujayn chuii doloo, gurilny
chuii szalsaj, gutlyn chiiu
szaachaj
(siódemka s y n zadniej nogi, s z a l s a j
s y n mąki, podeszwa s y n obuwia)
i t d . Każda z 60 płytek miała swoją nazwę i była odpowiednio określa­
na. W opisach płytek występowały często poetyckie porównania. Dziś
sami Mongołowie nie zawsze rozumieją i c h sens. Czasem były t o tłu43

w

44

nia.

48

C u 1 i n, Games

44

Szalsaj — figura

of the Orient...,

s. 114-116.

z c i a s t a używana przez łamów podczas

obrzędu o c z y s z c z a ­

284

IWONA

KABZINSKĄ-STAWARZ

maczenia chińskich oryginałów, czasem rodzima twórczość pasterzy. Roz­
szyfrowanie nazw i opisów odnoszących się do poszczególnych płytek,
s y m b o l i k i poszczególnych oznaczeń w y m a g a jeszcze badań, których n i e
byłam w stanie podjąć z b r a k u odpowiednich źródeł. Pasterze n i e w i e l e
mogą t u t a j pomóc.
M i m o że Mongołowie zapożyczyli domino od Chińczyków, n i e zaak­
ceptowali t e j g r y "żywcem", lecz odcisnęli na n i e j własne piętno. Po­
większyli przede w s z y s t k i m ilość płytek z 32 do 60, co wskazuje być
może n a związek g r y z czasem i kosmosem, wyraźniej w i d o c z n y w p o ­
dobnej do domino grze chorlo. Być może chorlo stała się w z o r e m d l a
jednej z gier w domino zwanej ger barich? Oznaczenia stosowane przez
Mongołów różnią się także od oznaczeń chińskich. Wreszcie określe­
nia poszczególnych płytek wskazują raczej na kulturę pasterską niż n a
filozoficzno-magiczny pierwowzór, j a k i m było chińskie domino. Chiń­
skie płytki dzieliły się na 2 g r u p y : cywilów (mon) i w o j s k o w y c h (mo).
Płytki w grupie m o n nosiły n a z w y wskazujące na związki z kosmo­
sem. N p . płytkę z 12 oczkami n a z y w a n o fin (niebo). " N i e b o " p o w t a r z a ­
ło się ponadto w nazwach samych gier. Płytka z 2 oczkami była nazy­
w a n a ti (ziemia). I n n e płytki nosiły nazwę yang (element męski), wo
(ład, harmonia) i t d . W grupie m o znajdowały się płytki o nazwach: c h i
tsiin (supremacja) albo tsap kau (heterogeniczna dziewiątka) i t p . Różni­
ce między domino chińskim i m o n g o l s k i m wyrażały się też w niektórych
grach .
4S

Oprócz g r y zwanej ger barich popularną w M o n g o l i i grą w d o m i n o
była także dcm dża i dawchar dża (prosta i złożona odmiana g r y zwanej
ogólnie diałach). W dan dża układano domino szeregiem (12 " j u r t " po 5
płytek w każdej). Każdy gracz brał 5 płytek. Jedną z płytek, j a k i e p o ­
zostały na stole, wykładano stroną z oznaczeniem do góry. Gracz mógł
wziąć tę płytkę l u b zostawić i n n y m , którym mogła się ona przydać do
skompletowania pary. W grze t e j chodziło b o w i e m o skompletowanie
dwóch d o w o l n y c h par i jednej p a r y z liczb "bijących", t j . 10, 11 i 12. G r a ­
no i n d y w i d u a l n i e l u b p a r a m i , t a k j a k w większość gier w kości i chorlo.
W grze dawchar dża brały natomiast udział t y l k o 3 osoby. Grający
b r a l i po 10 płytek (po 2 " j u r t y " ) . 5 płytek t r z y m a l i w ręku, 5 pozosta­
w i a l i na stole. T y c h płytek nie w o l n o było mieszać. W t r a k c i e g r y każ­
d y zachowywał się tak, j a k b y grał za d w i e osoby — oddzielnie płytka- '
m i z ręki, oddzielnie ze stołu. Wygrywał t e n , k t o pierwszy s k o m p l e t o ­
wał 3 p a r y , p r z y c z y m liczono p a r y łącznie — z ręki i ze stołu. Grano
też w tawan chodżgor, ale reguły t e j g r y nie były dokładnie znane
m o i m i n f o r m a t o r o m (w a j m a k u k o b d o s k i m i c e n t r a l n y m ) . Miała to być
gra podobna do ger barich. Wiadomo t y l k o , że c i , którzy przegrali, b y l i

4 5

C u 1 i n, Games

s k i c h gier w domino.

of

the

Orient...,

s. 116-122 podaje

kilka

przykładów

chiń­

NOWOROCZNE

GRY MONGOLSKIE

285

poddawani k a r o m , n p . m u s i e l i biegać wokół j u r t y albo nosić na gło­
wie jakieś ciężkie przedmioty. W pozostałych grach w domino nie s t o ­
sowano k a r . W końcu X I X w . i początkach naszego stulecia stosowanie
kar w grze nie było zresztą częstym zjawiskiem.
ODSTRASZANIE

ZŁA

O odstraszaniu zła za pomocą gier wspominałam już omawiając sza­
gaj szuurech
i inne g r y , w których podrzucano astragal zwany strzałą
(sum), b y następnie złapać r z u c o n y przedmiot i zebrać kości rozrzuco­
ne na podłodze j u r t y , na ziemi l u b s t o l i k u . Ponieważ g r y te miały jesz­
cze inne znaczenie magiczno-symboliczne, nie t y l k o odstraszające, w y ­
odrębniłam je i omówiłam w rozdziale o symboliczno-magicznym p o ­
dziale szczęścia. Podział zastosowany przeze m n i e w t y m a r t y k u l e jest
oczywiście rzeczą umowną, gdyż większość gier nie mieści się po p r o ­
stu w jakimś j e d n y m schemacie, k o m u n i k u j e o więcej niż j e d n y m zja­
w i s k u , w i e r z e n i u i t p . Ważne w y d a j e się natomiast to, która z i n f o r ­
macji p r z e k a z y w a n y c h przez grę jest najważniejsza, do czego możemy
sprowadzić grę mówiąc o j e j symbolice i powiązaniach z magią. W grach
omówionych na początku podział szczęścia wydawał się najważniejszą
sprawą, co zresztą podkreślały nie t y l k o reguły gier, ale i w y p o w i e d z i
pasterzy łączących określone g r y właśnie z bogactwem, szczęśliwą
przyszłością, której m i e r n i k i e m są stada i t p . Odstraszanie zła było też
jedną z f u n k c j i f i g u r y melchij, budowanej w j u r t a c h na przełomie r o k u ,
a jednak f u n k c j a ta nie w y d a j e się najważniejsza n a w e t dla samych p a ­
sterzy. Dlatego też gra ta została omówiona w i n n y m miejscu.
Istniały jednak gry, którym pasterze p r z y p i s y w a l i zupełnie jedno­
znacznie funkcję odstraszania złych mocy, magicznego środka stosowa­
nego do w a l k i ze złem zagrażającym człowiekowi i podstawom jego egzy­
stencji właśnie w okresach przełomowych, do których przede w s z y s t k i m
należy n o w y r o k . Grą, w którą n i e m a l obowiązkowo grano w Cagaan
Sar, była t z w . szagaj charwach, przez Chałchasów zwana też jesón tochoj. Gra ta przyciągała przede w s z y s t k i m młodych mężczyzn w w i e k u
20-40 lat, wymagała b o w i e m zręczności i siły. Uczestniczyli w n i e j
mieszkańcy k i l k u j u r t , brygady, a w niektórych rejonach M o n g o l i i o r ­
ganizowano zawody na większą skalę, gromadzące mieszkańców z całe­
go choszunu. Jak pisze mongolski badacz R. D z o r i g — było w zwycza­
j u tworzenie zespołów złożonych z w y b r a n y c h mieszkańców choszunu,
które współzawodniczyły z mieszkańcami innego choszunu. W okresie
autonomii M o n g o l i i były wyznaczone miejscowości, w których odbywały
się zawody w szagaj charwach. Były to m . i n . " N a r a n Chógetij" ( t e r y ­
t o r i u m dzisiejszego a j m a k u środkowogobijskiego), " B a d y n Boór" (ajmak
oworchangajski), " T u u l y n cagaan chochlij szagaj" (w Ułan Bator n a d
brzegiem Toły), " B a j a n b u l g i j n szagaj", " J a m a a t y n szagaj", " C h a n g i -

286

IWONA

KABZINSKA-STAWARZ

n a c h y n szagaj" (ajmak bułgański), " C h o n c h o r n u u r y n szagaj" " D u r a a a l y n szagaj" (między dwoma Czojrami) — zawody odbywały się co
r o k u w jednej z t y c h miejscowości. Były one znane n a terenie całej
Chałchy, skąd m i e l i pochodzić najlepsi gracze. Z a w o d y miały c h a r a k ­
ter ogólnokrajowy, przyciągały nie t y l k o najlepszych strzelców, ale
również tłumy kibiców. Był t a k i zwyczaj, że dla zawodników p r z y g o t o ­
w y w a n o specjalne p o t r a w y i napoje n a okres dwóch miesięcy. Każdy
bag przybywający na zawody miał swego achłagcza (kapitana). W skład
jednego bagu wchodziło 4, 6 l u b 8 osób. W t y m okresie nie było i n s t y ­
t u c j i , która centralnie zajmowałaby się organizacją zawodów. Z a w o d y
przebiegały w o p a r c i u o ustalenia dokonane między achłagczami, prze­
ważnie odbywały się między l u t y m a m a j e m ( t j . w okresie w i o s n y licząc
od Cagaan Sar — I K S ) . Z a w o d n i c y i kibice z b i e r a l i się w t e d y , k i e d y
chcieli doraźnie n i e było ustalonego t e r m i n u . Jedynie w miejscowości
" B a d y n boór" t e r m i n zawodów był stały ( b r a l i w n i c h udział sławni za­
w o d n i c y z całego k r a j u ) . W 1918 r. w zawodach o r g a n i z o w a n y c h w m a ­
j u w choszunie D z o r i g t wanga w miejscowości " N a r a n c h d g c t i j " wzięło
udział 101 bagów (drużyn). Jeden bag liczył przeciętnie 6-8 osób. W s u ­
m i e w zawodach brało więc udział 606-808 osób. Liczba ta obejmowała
t y l k o zawodników. Oprócz n i c h uczestniczyło w zawodach w i e l e osób
towarzyszących, sędziowie, organizatorzy oraz kibice. Miejscowością,
która w okresie a u t o n o m i i przyciągała w i e l u zawodników, była " B a d y n
szaa". Znajdowała się ona na terenie dzisiejszego a j m a k u centralnego.
Wiele bagów walczących w t e j miejscowości słynęło n a całą Chałchę.
Były to m . i n . bagi Gonczigdżawa z somonu Erdene-sant, choszunu Dzo­
r i g t wanga, bagi S a m b u u i szar L c h a g w y z somonu Delerchangaj, cho­
szunu Tuszetu wanga (dzisiejszy ajmak środkowogobijski), bag solgoi
Dżamiangina z choszunu Dajczin-bejsa (obecnie ajmak środkowogobijski),
bag Sunduja z choszunu B a r u u n - g u n g a (obecnie ajmak bułgański), bag
chdeh duganczina Dordżpalama z B a r u u n - c h u r e e . Wielką sławę cieszył
się bag szar L c h a g w y , z w a n y "kapryśna szóstka". Sława jego przetrwała
do dziś. Ba§ t e n przed 1921 r. 12 razy uczestniczył w zawodach w " B a d y n
szaa" i 10 razy odniósł t a m zwycięstwo, a t y l k o 2 razy został pokonany.
W latach r e w o l u c j i odbywały się zawody głównie w Ułan B a t o r i a j ­
m a k u bułgańskim, wschodniogobijskim i selengijskim .
46

O organizowaniu zawodów, w których b r a l i udział mieszkańcy cho­
szunu, słyszałam też od współczesnych n a m mieszkańców M o n g o l i i . Nie
p o t r a f i l i o n i jednak powiedzieć niczego konkretnego, n a w e t zlokalizować
dokładnie miejsca, w którym zawody t a k i e były organizowane. Po r e ­
w o l u c j i 1921 r. t r a d y c j a t a k i c h zawodów została przerwana.
Zadaniem grających w szagaj charwach było zestrzelenie kości l e ­
żących na podłodze j u r t y , na deseczce l u b s k r z y n i , czasem n a progu
«

R . D z o r i g, Mongoł

ardyn

sport, U ł a n B a t o r 1960, s. 93, 97-98.

NOWOROCZNE

287

GRY MONGOLSKIE

w pewnej odległości od zawodników. Odległość ta była najczęściej w y ­
znaczana przestrzenią j u r t y (jej średnicą), czasem odmierzano ją d o ­
kładniej, b y wynosiła n p . 9 łokci (stąd inna nazwa g r y jesôn
tochoj).
Liczba kości stanowiących cel nie była jednakowa dla całej M o n g o l i i .
Mogła wynosić n p . 12 (centralna część k r a j u ) l u b 4-6 (zachodnia), a zda­
rzały się też pewnie różnice lokalne. W j a t k i n a pisze (dla części wschod­
niej), że cel stanowiło 8 k w a d r a t o w y c h płytek « . Podczas swoich badań
nie zetknęłam się j e d n a k z informacją, b y strzelano do przedmiotów i n ­
n y c h niż astragale. Kości, w które celowali zawodnicy, układano p a r a m i
(jedna na drugą); w t e n sposób kładziono też płytki, o których pisała
W j a t k i n a . Połowa kości należała do jednej drużyny, połowa do d r u ­
giej. Zadaniem grających było zestrzelenie w s z y s t k i c h kości p r z e c i w ­
nika (w grze i n d y w i d u a l n e j zwycięstwo przypadało t e m u , k t o zestrze­
lił największą liczbę kości). Na terenie M o n g o l i i zachodniej grano też
używając d w u deseczek. N a jednej z n i c h znajdowały się kości należą­
ce do jednej drużyny, na d r u g i e j — znajdującej się naprzeciwko —
kości należące do drużyny przeciwnej. Według m o i c h informatorów,
w a r i a n t g r y z dwoma deseczkami był późniejszy w s t o s u n k u do w e r s j i
z jedną deseczką (na której połowę stanowiły kości należące do jednej
drużyny, połowę zaś kości należące do przeciwników) spotykanej
w części centralnej i wschodniej. G r a z dwoma deseczkami występo­
wała w części zachodniej jeszcze przed 50-60 l a t y , czasem n a t y c h sa­
m y c h terenach równolegle do w a r i a n t u g r y z jedną deseczką. W grze
z dwoma deseczkami każda drużyna miała 5 astragali. Trzeba było wce­
lować w
astragal
leżący
dokładnie
naprzeciw
astragala
nale­
żącego do własnej drużyny; strzały na skos były niedozwolone.
Strzelano przeważnie astragalami o w c z y m i . Zdarzało się jednak, że
używano astragali j e l e n i c h l u b przedmiotów w y k o n a n y c h z jeleniego
rogu na podobieństwo astragali, z w a n y c h chasaa. Za cel służyły w ó w ­
czas także astragale jelenia l u b w y k o n a n e z j e l e n i c h rogów.
Grający o d d a w a l i strzały w p r o s t z dłoni, m o g l i też kłaść kość, któ­
rą strzelali, na podłodze. Najczęściej j e d n a k posługiwali się deseczką
(chaszlaga) wykonaną z cennych gatunków drzewa l u b też p r z y p o m i n a ­
jącą taką deseczkę środkową częścią kości goleniowej wielbłąda. Kość
ta nosi nazwę szilbe, ale wykonaną z niej "deseczkę" zwano również
chaszlaga. Taką kością posługiwano się przede w s z y s t k i m w rejonach
gobijskich, gdzie było t r u d n o o drzewo. Pośrodku deseczki (drewnianej
i kościanej), równolegle do j e j dłuższych brzegów, biegł r o w e k , czasem
żłobiono też l i n i e ukośne, t a k że w całości r y s u n e k przypominał strza­
łę. Nosił on zresztą nazwę s u m . Nazwę tę nosiła też kość w y s t r z e l i w a ­
na z deseczki ( l u b z dłoni albo z podłogi). Deseczka mogła być też w y K . W.
I960, s. 266.
4 7

Wjatkina,

Mongoły

Mongolskoj

Narodnoi

Riespubliki,

Moskwa

288

IWONA

KABZIŃSKA-STAWARZ

posażona w cięciwę l u b patyczek, którym w y p y c h a n o kość p r z y strze­
l a n i u . Długość deseczki wynosiła ok. 16-17 cm, t a k że mieściła się ona
w dłoni.
Szagaj charwach p r z y p o m i n a zawody łuczników, organizowane jesz­
cze w X I X w . w e w s z y s t k i c h rejonach M o n g o l i i i zaliczane do t z w .
erijn gurwaan naadam, t j . trzech gier mężnych. G r y te organizowano
w czasie najważniejszych świąt, przede w s z y s t k i m dorocznych. W m i a ­
rę rozpowszechniania się b r o n i palnej łuk wyszedł z użycia j a k o broń
myśliwska i coraz rzadziej pojawiał się na l o k a l n y c h zawodach naadam o w y c h . W X X w . t y l k o w Urdze (dzisiejsze Ułan B a t o r ) i c e n t r a c h
ajmacznych można było spotkać łuczników, którzy s t a w a l i do zawo­
dów.
Łucznicy, podobnie j a k uczestnicy szagaj charwach,
walczyli indy­
w i d u a l n i e l u b drużynowo. S t r z e l a l i o n i do leżących na ziemi zwinię­
t y c h w kłębuszki skórzanych rzemieni. Rzadziej strzelano do owczej
skóry l u b piłki. Wspomniane kłębuszki (sur) układano p a r a m i jeden na
d r u g i m , j a k astragale w szagaj charwach. Szagaj charwach i sur char­
wach (zawody łucznicze) rozpoczynał zawsze najlepszy strzelec z każ­
dej drużyny ( l u b i n d y w i d u a l n i e ) . I jeszcze jedno wyraźne podobieństwo
między szagaj charwach i s u r charwach — po każdym u d a n y m strzale
obserwatorzy głośno wołali u — cha!, przeciągając samogłoskę u i moc­
no akcentując końcowe — cha! Podczas zawodów łuczniczych kibice
z r y w a l i się z miejsc podnosząc ręce do góry. T e n s w o i s t y h y m n miał
być pochwałą dla dobrego strzelca i jednocześnie zachętą do dalszej
w a l k i . Miał p r z y t y m — j a k m i mówiono — zatrwożyć słabych prze­
ciwników, zazdrosnych o w y n i k i . I m bliżej końca, t y m głośniej śpie­
wano u — cha! H y m n t e n miał daleko szerszy zasięg. Docierał on —
j a k wierzono
nie t y l k o do l u d z i , ale także do złych mocy czyhają­
cych na życie człowieka Był s w o i s t y m orężem w a l k i przeciw n i m .
Jednakże n i e t y l k o głośne słowa były bronią stosowaną w walce ze
złem (hałas był n a t u r a l n y m składnikiem w s z y s t k i c h gier r u c h o w y c h , d y - *
namicznych, nie t y l k o szagaj charwach i sur charwach i jako t a k i był
uważany za magiczny środek do w a l k i ze złem). Taką bronią była też
sama gra. Magiczny sens strzelania polega b o w i e m n a odstraszaniu zła,
" p r z e b i i a n i u " go Człowiek prezentował iednocześnie celność ręki siłę
której p o w i n n o bać się zło.
Sens g r y polegający na zniszczeniu zła potwierdzają też reguły i t o ­
warzyszące i m wyjaśnienia samych Mongołów. Na moje pytanie do­
tyczące układania astragali ( i sur w zawodach łuczniczych) w p r o s t na
ziemi l u b na n i e w i e l k i m podwyższeniu, a nie n p . n a wysokości piersi
człowieka, mówiono, że chodziło o to, b y nie strzelać do góry, lecz na
ziemię, w k i e r u n k u k u dołowi, b y zniszczyć zło związane symbolicznie
z k i e r u n k i e m d o l n y m , niższą częścią, ziemią.
Uważając szagaj charwach

za magiczny środek stosowany w

walce

NOWOROCZNE

GRY MONGOLSKIE

289

ze złem organizowano zawody najczęściej podczas Cagaan Sar, t j . w m o ­
mencie przełomowym, g d y toczyła się w a l k a między życiem a śmier­
cią w całej naturze. Do Cagaan Sar ograniczano się w i n d y w i d u l a n y c h
przypadkach, w rodzinach, ale zawody, w których uczestniczyło więcej
osób, organizowano w całym t y m przełomowym okresie (wiosennym)
przeciągając je do k i l k u t y g o d n i , j a k w y n i k a n p . z materiałów zebra­
nych przez Dzoriga (por. przypis 46). W i n d y w i d u a l n y c h p r z y p a d k a c h
grano też n i e k i e d y wówczas, g d y rodzina była dotknięta chorobą l u b g d y
choroba zagrażała stadom. Grano wówczas n a w e t całymi d n i a m i w j u r ­
tach i w pobliżu zagród dla bydła wierząc, że demonstrując siłę i cel­
ność odstraszy się zło (chorobę). Starano się p r z y t y m czynić j a k n a j ­
więcej w r z a w y , co również miało cel magiczny. N i e grano jednak l a ­
tem, n a w e t w p r z y p a d k u choroby, zważając na obowiązujący w t y m
czasie zakaz g r y w kości. Zakaz t e n był przestrzegany przez pasterzy
dość konsekwentnie jeszcze w początkach naszego stulecia, nie w i e m
więc, czy rację m a D z o r i g pisząc, że grano przez cały r o k , a zaintere­
sowanie grą nasilało się l a t e m . Być może były to jakieś i n d y w i d u a l ­
ne odstępstwa o d ogólnie akceptowanej reguły.
Zastanawiać może jedno: dlaczego strzelano do astragali, które w ża­
den sposób n i e mogą być utożsamiane ze złem w grze, która miała słu­
żyć zniszczeniu tego zła? Dlaczego używano przedmiotów t a k cennych,
jak rogi jelenia? W grze chodziło o to, b y p r z e d m i o t y te wybić poza
granicę, jaką tworzyła deseczka l u b niewidoczna l i n i a tworzona przez
same astragale ustawione na podłodze, l u b próg, który tę granicę s y m ­
bolizuje najpełniej będąc w i d o m y m znakiem przejścia, s y m b o l e m o t w a r ­
cia i właśnie — granicy. W sur charwach rysowano linię na ziemi, b y
wybijać poza nią rzemienie. Jeśli astragal l u b rzemień nie wypadł po­
za linię, strzał uważano za niecelny. Chodziło b o w i e m o przerzucenie
astragalu (i rzemienia) poza tę granicę, otwarcie j e j , umożliwienie p r z e j ­
ścia na drugą stronę elementom wyrażającym życie, jego kontynuację
(astragal) i podkreślającym samą ideę przejścia. D o b r z y strzelcy b y l i
nagradzani o k r z y k i e m u — cha! n i e t y l k o za celność, lecz za to, że dzię­
k i niej zapewniali g r u p i e zwycięstwo nad złem, śmiercią. Każdy strze­
lec walczył w interesie g r u p y . Nie t y l k o własnej drużyny, lecz r o d z i n y ,
którą rep»ezentował, r o d u l u b choszunu.
Zawody, w których uczestniczyli mieszkańcy różnych choszunów, b y ­
ły organizowane nie t y l k o dla zmierzenia się w szagaj charwach
czy
eńjn gurwan naadam, ale także w i n n y c h grach. Ta prawidłowość n a
Przełomie X I X i X X w . przedstawia się jednak w M o n g o l i i dość n i e ­
jasno. Możemy o n i e j wnioskować t y l k o z n i e l i c z n y c h w y p o w i e d z i i p r z y ­
kładów wskazujących n a to, że przed t y m okresem istniała jednak czę­
ściej przestrzegana zasada mierzenia się mieszkańców dwóch choszu4 8

18

"

-

Dzorig,

0

p . cii,

s. 97.

Etnografia Polska X X V I I / !

290

IWONA

KABZINSKA-STAWARZ

nów przede w s z y s t k i m właśnie w okresie n o w o r o c z n y m . Możemy też
domyślać się istnienia t a k i e j prawidłowości przez analogię do i n n y c h
ludów A z j i Środkowej, które właśnie w t y m przełomowym okresie sta­
czały p r a w d z i w e w a l k i z udziałem mieszkańców p r z e c i w n y c h dzielnic
miast, wiosek, członków p r z e c i w n y c h rodów i t p . W a l k i te miały po­
twierdzać istniejące opozycje — nie t y l k o między ludźmi, lecz także
w naturze, kosmosie.
Bardzo podobna do szagaj charwach była gra zwana môsôn szagaj
charwach.
Grano w nią zimą m . i n . także podczas obchodów noworocz­
n y c h . G r a ta była znana jeszcze w początkach X X w . przede w s z y s t k i m
w zachodniej części k r a j u , choć — być może — "nie znały j e j wszy­
stkie zamieszkujące tę część k r a j u mniejszości etniczne (prawdopodob­
nie z n a l i j e j n p . Derbeci). O grze t e j w s p o m i n a się już w Tajnej
hi­
storii Mongołów* .
W l i t e r a t u r z e j e d n a k na ogół m i l c z y się na j e j te­
mat. J e d y n y m wyjątkiem jest n i e w i e l k i artykuł M , T a t a r .
W grze t e j brały udział d w i e drużyny. Za c e l służyły astragale
albo też kawałki rogów bydła domowego, kawałki drzewa l u b lodu.
Układano je w jednej l i n i i wspólnej dla o b y d w u drużyn albo też w d w u
l i n i a c h znajdujących się naprzeciwko siebie. Grający s t r z e l a l i puszczając
po lodzie kawałki lodu l u b drzewa. Kawałki te nazywano sum. Grają­
c y kładł sum na dłoni i wypychał ją środkowym palcem, j a k b y w y p u s z ­
czał strzałę, dokładnie t a k samo, j a k c z y n i l i to uczestnicy szagaj
char­
wach. Wygrywała ta drużyna, która wykonała więcej t r a f n y c h strza­
łów, Czasem strzały były p u n k t o w a n e , n p . za t r a f i e n i e w przedmiot
znajdujący się w c e n t r u m l i n i i gracz otrzymywał 2 p u n k t y , za t r a f i e ­
nie w p r z e d m i o t y boczne — 1. I w tej grze uczestnicy w y s t r z e l i w a l i
poza granicę, którą stanowiła l i n i a u s t a w i o n y c h obok siebie przedmio­
tów, e l e m e n t y życia, p r z e d m i o t y związane z n i m przez swą symbolikę
i przypisywane i m znaczenie. A więc przede w s z y s t k i m astragale, na­
stępne drzewo, będące s y m b o l e m żywej p r z y r o d y i życia w ogóle, k a ­
wałki byczego r o g u ( b y k uważany jest za jednego z przodków przez
niektóre l u d y mongolskie i dawcę życia) i wreszcie k o s t k i lodu, będące
nie t y l k o zamrożoną wodą, której przypisuje się s y m b o l i c z n y związek
z życiem, z prapoczątkiem, lecz mające same zdolności przekazywania
życia. W wierzeniach mongolskich b o w i e m śnieg i lód mogą mieć udział
w p r o k r e a c j i , zapłodnieniu kobiety.
9

5 0

Duże podobieństwo g r y do szagaj charwach, wyrażone zarówno w sa­
mej nazwie j a k i regułach, każe przypuszczać, że podobne były też j e j
«

W

Tajnej

historii

Mongołów

nie

wymienia

się

co

prawda

nazwy

gry,

pisząc ogólnie, że Temudżyn i D z a m u k a g r a l i w kości n a l o d z i e O n o n u , a l e chodzi
tu

z a p e w n e właśnie o môsôn

szagaj

charwach.

Tajna

historia

Mongołów,

Warsza­

w a 1970.
5 0

M . T a t a r , Le moson

sagaj

charvach,

H u n g a r i c a , v o l . 25: 1972, n r 1-3, s. 221-226.

jeu d'osselets

Mongol,

Acta O r i e n t a i

NOWOROCZNE

GRY MONGOLSKIE

291

magiczno-symboliczne funkcje, że i ta gra informowała o walce ze złem
i miała służyć odstraszeniu mocy nieprzyjaznych człowiekowi. Współ­
cześni Mongołowie, o ile jeszcze pamiętają tę grę, widzą w n i e j już t y l ­
ko walkę między d w o m a drużynami, nie łącząc j e j t a k wyraźnie, j a k
szagaj charwach czy sur charwach z walką o życie, z niszczeniem zła.
Nie znajdziemy więc potwierdzenia t y c h przypuszczeń w w y w i a d a c h
z pasterzami m o n g o l s k i m i .
KOŃ I A S T R A G A L . CZAS

PRZEJŚCIA

Dla Mongołów astragal jest n i e t y l k o s y m b o l e m i c h pasterskiej go­
spodarki, nie t y l k o m a g i c z n y m środkiem stosowanym w m a g i i płodności
i zabiegach związanych z kontynuacją życia. W i e l u Mongołów utożsa­
mia go metaforycznie i symbolicznie z k o n i e m . J a k i może istnieć zwią­
zek między astragalem a t y m zwierzęciem? Sami Mongołowie nie po­
t r a f i l i m i wskazać żadnego t r o p u . Asocjowanie astragala z k o n i e m n i e
w y n i k a z i c h symbolicznej tożsamości, jaką mogłaby być s y m b o l i k a go­
spodarcza. A s t r a g a l w p r a w d z i e symbolizuje gospodarkę pasterską, nie
czyni tego jednak koń. Wyjaśnienia związku należy więc szukać na i n ­
nej płaszczyźnie, przede w s z y s t k i m zaś w podobieństwie f u n k c j i peł­
nionych przez astragal i k o n i a w obrzędach. Jak już wspomniałam,
astragal pojawiał się zawsze w sytuacjach przejścia, g d y pożądana była
zamiana śmierci w życie, wzmocnienie życia i zapewnienie jego k o n ­
tynuacji. W obrzędach przejścia pojawiał się także koń. Towarzyszył
on zmarłemu w wędrówce na miejsce pochówku. Jego głowę w r a z ze
skórą wbitą na p a l pozostawiano jeszcze w średniowieczu p r z y grobie
zmarłego 5i. Pamiętamy, że w pochówkach pozostawiano także astra¬
gale. U przodków Mongołów koń (a także pies) przechodził też przez
miejsce, gdzie zazwyczaj siadywał zmarły za ż y c i a . Koń pełnił też
ważną rolę w obrzędzie w e s e l n y m przewożąc pannę młodą, traktowaną
jako reprezentantkę "tamtego świata" do d o m u teściów, co było równo­
znaczne z przekroczeniem g r a n i c y między strefą niebezpieczną, obcą
(obszary należące do r o d z i n y p a n n y młodej) i bezpieczną (przestrzeń
będąca w posiadaniu r o d z i n y młodego). T a k i c h przykładów symbolicz­
nego przekraczania g r a n i c y za pomocą konia z n a j d u j e m y wiele w l i 52

L i t e r a t u r a dotycząca r o l i k o n i a w pochówkach jest bardzo o b s z e r n a . P r z y ­
kłady udziału k o n i a w obrządzie p o g r z e b o w y m ludów m o n g o l s k i c h i i c h przodków
obficie podaje W i k t o r o w a, op. c i t , s. 29, 125, 135, 149 i n . P a t r z też E . E . K u z m i n a , Rasprostranienije
koniewodstwa
i kulta konia u iranojazycznych
plemien
snedniej
Azii i drugich
narodów starogo sWieta, [w:] S r t e d n j a j a Azija w
driewnosti i sriedniewiekowie,
M o s k w a 1977, s. 28-52. T a m też z n a j d u j e się o b s z e r n a
bibliografia dotycząca k u l t u k o n i a i jego m i e j s c a w k u l t u r z e narodów A z j i Ś r o d ­
kowej.
5 1

M

W i k t o r o w a, op. cit., s. 125.

292

IWONA

KABZIŃSKA-STAWARZ

teraturze mongolskiej, przede w s z y s t k i m w baśniach i b o h a t e r s k i c h epo­
sach. Wyścigi k o n i towarzyszyły też w s z y s t k i m ważniejszym świętom
d o r o c z n y m i r o d z i n n y m związanym ze z m i a n a m i w c y k l u kalendarzo­
w y m i życiu j e d n o s t k i w rodzinie. Koń poprzez swój udział w obrzę­
dach przejścia staje się niejako s y m b o l e m dokonującej się zmiany, k o ­
m u n i k u j e o zachodzących przeobrażeniach. Jego pojawienie się jest już
samo w sobie świadectwem r a n g i obrzędu, z n a k i e m przejścia. W o b ­
rzędach i sytuacjach przejścia występuje także astragal. I on pełni r o ­
lę źródła i n f o r m a c j i o zmianie, dokonanej l u b pożądanej.
Rzadki dowód potwierdzający symboliczną tożsamość konia i astra¬
galu z n a j d u j e m y u Sandżejewa . Opisując szamański bęben D a r c h a tów podaje o n następujące informacje: "Między skórą jelenia a d r e w ­
nianą ścianą bębna znajdują się 2 końskie i 2 jelenie astragale, a także
21 astragali owiec i baranów. Te ostatnie mają wyobrażać s t a w y k o n i a " .
Magiczno-symboliczne związki istniejące między astragalem i k o n i e m
wyrażały też niektóre g r y . Były one związane z n o w y m r o k i e m , a więc
czasem zmiany, przejścia. Najbardziej znaną grą, której astragal " w y ­
stępuje w r o l i k o n i a " , są wyścigi k o n i zwane mor'uralduulach,
mor'uraldaan albo churdaan
mor', będące niejako o d p o w i e d n i k i e m wyścigów
k o n n y c h organizowanych w momentach przejścia z udziałem p r a w d z i ­
w y c h k o n i . N a piasku, kawałku materiału l u b p a p i e r u rysowano p r o ­
stokąt, który dzielono wewnątrz l i n i a m i p o z i o m y m i n a 9 części. Pola
zwano gadzar (ziemia) albo urt (długość), a wyznaczające je l i n i e —
dawaa (przełęcz). Czasem w górnej części prostokąta dodawano trójkąt,
którym oznaczano miejsce, gdzie przybywały konie (mor barich
gazar).
Każdy z graczy stawiał swój astragal (będący jego " k o n i e m " ) u dołu
prostokąta. Miejsce to zwano mor' tawich
gazar.
W mor'uralduulach,
mor'uraldaan,
grało 4 uczestników, w
churdann mor' — do 9-11 włącznie. Gracze r z u c a l i najczęściej 4 astragalam i . W zależności od tego, ile z n i c h upadło stroną " k o n i a " do góry,
gracz posuwał się po planszy. 'Jeżeli n p . na stronę " k o n i a " upadły 2
kości, posuwał się o 2 pola i t p . Gracz rozpoczynający grę mówił erged
jawnal (jazda!), j a k b y rzucał komendę p r a w d z i w e m u k o n i o w i .
Jak pisze E. Taube, przed w y k o n a n i e m r z u t u gracz podnosił do ust
astragale i cicho ( l u b głośno) mówił: mor'buu,
mor'buu,
albo:
minij
mor'dôon unaaraj
(mój k o n i u , u p a d n i j w j a k największej l i c z b i e ) .
W ten sposób próbował wpłynąć na los, aby zwyciężyć. N i e w i e m n a i l e
przykład podany przez Taube można uznać za powszechny. Podczas
swoich badań bezskutecznie szukałam i n f o r m a c j i o t a k i c h próbach m a ­
gicznego wpływania n a los przez graczy. N a w e t jeśli jest to zabieg sto-53

54

5 8

goliju
6 4

1!

G . D. S a n d z e j e w ,
w 1927 godu,

Darchaty.

Etnograficzeskij

otczet

o poiezdkie

w

Mon-

L e n i n g r a d 1930, s. 62.

E . T a u b e, Einige

Mongolische

Unterhaltungspiele,

für Völkerkunde z u L e i p z i g " , v o l . 24: 1967, s. 60.

" J a h r b u c h des

Museum

NOWOROCZNE

GRY MONGOLSKIE

293

sunkowo rzadko stosowany, zasługuje z pewnością na uwagę jako p r z y ­
kład sposobu oddziaływania na los.
Wyścigi, w których występowały astragale — konie, były organizo­
wane nie t y l k o na planszy. W a j m a k u c e n t r a l n y m zapisałam n p . grę
charajlt, polegającą na podobnych zasadach, j a k gra opisna poprzednio.
Gracze układali 9 astragali w jednej l i n i i (zawsze stroną " k o n i a " d o gó­
ry), a następnie r z u c a l i j e d n y m astragalem. G d y wypadł "koń", gracz
przesuwał swój astragal wzdłuż l i n i i astragali. K t o p i e r w s z y minął 9
astragali, t e n wygrywał.
Z k o n i e m i astragalem związane też były g r y ruchowe. Uczestniczy­
ły w nich dzieci, które biegały trzymając astragal w ręku i przekazując
go po drodze i n n y m dzieciom. Była to swoista sztafeta (mann
buuchia).
Informacje o n i e j zapisałam w a j m a k u wschodniogobijskim. Zwyciężał
w t e j sztafecie t e n , k t o p i e r w s z y dobiegł do m e t y n i e zgubiwszy astragala. I znów p o w t a r z a się m o t y w wyścigu, z m i a n y w przestrzeni i cza­
sie. W p r z e k a z y w a n i u kości k o l e j n y m uczestnikom sztafety można w i ­
dzieć o d p o w i e d n i k p o k o n y w a n i a przeszkód. Jest to zawsze m o m e n t r y ­
zyka, można b o w i e m upuścić astragal, eliminując siebie ( i drużynę)
z dalszej w a l k i . Patrząc p o d kątem s y m b o l i k i możemy powiedzieć, że
gracz, który zgubi astragal, e l i m i n u j e się z w a l k i o życie, n i e p r z e k r a ­
cza symbolicznych granic, dzielących go od świata żywych. K o n s e k w e n ­
cje magiczno-symboliczne łączą się przede w s z y s t k i m z upuszczeniem
astragala, nośnika życia, gwarantującego jego ciągłość. Astragal p o w i ­
nien znaleźć się za linią m e t y — granicą, jako znak trwałości życia,
magiczny bodziec wspomagający jego rozwój'.
W y m i e n i o n e t u g r y miały aspekt magiczny. Zachęcano do n i c h prze­
de w s z y s t k i m dzieci. Mówiono, że dobrze jest grać w mor'
uralduulach
czy churdaan mor', aby było dużo wyścigów, dużo świąt. Organizowa­
nie wyścigów było pożądane n i e t y l k o z u w a g i n a i c h aspekt l u d y c z n y .
Wypowiedzi tego t y p u możemy potraktować j a k o przenośnię. Wyścigi,
stanowiące element świąt, to oznaki zmiany, zwycięstwa n a d złem,
śmiercią. I m więcej t a k i c h oznak, t y m zwycięstwo staje się bardziej w i ­
doczne.
Użycie astragali w grze każe n a m łączyć ją z magią płodności, za­
pewnianiem k o n t y n u a c j i życia. Użycie astragali asocjowanych z k o n i e m
podkreśla ponadto związek g r y z czasem przejścia, ze z m i a n a m i , co tłu­
maczy się także umieszczeniem g r y w kontekście now oroc z nym . Z m i a ­
nę symbolizują też r u c h y " k o n i a " na planszy (mor' uralduulach,
mor'
uroldoon, churdaan mor') wzdłuż l i n i i astragali (charajlt)
l u b uczestni­
cy sztafety (morin buuchia). Na planszy służącej do w s p o m n i a n y c h gier
na uwagę zasługują m . i n . poziome l i n i e zwane dawaa. Przełęcz w k u l ­
turze mongolskiej symbolizuje granicę, przejście, miejsce, w którym
stykają się d w a światy. A b y dotrzeć do mor' barich gazar, gracz m u s i
pokonać 9 t a k i c h przełęczy. 9 jest cyfrą magiczną, szczęśliwą, 9-krotne

^7

IWONA KABZINSKA-STAWARZ

294

powtarzanie "jakiegoś zabiegu g w a r a n t u j e jego' skuteczność. Przełęcz
miała też d l a Mongołów znaczenie magiczne. J a k pisze D z o r i g
w sta­
rej mongolskiej t r a d y c j i było przyjęte, że jeśli u l u b i o n y s z y b k i koń
padł ze starości albo został zabity n a w o j n i e , to aby zachować n a w i e ­
k i pamięć o n i m , jego głowę umieszczono n a Szczycie góry, n a p r z e ­
łęczy
(pódkr. — I K S ) , bądź po prostu w stepie w pobliżu rodzinnej
miejscowości. U s y p y w a n o owoo i składano ofiary. Kobyłę, która miała
się oźrebić, przyprowadzano n a to miejsce, co miało zapewnić n a r o ­
dziny równie dobrego, szybkiego konia. Miejsce takie nosiło nazwę m o rin tolgoj (głowa konia), morin dawaa (przełęcz konia) i t p .
Tak więc m a m y w grze jeszcze jeden element mogący wskazywać
na j e j symboliczno-magiczne związki z płodnością, z magią życia. Jest
n i m obecność "przełęczy", przez które przechodzą astragale — " k o n i e " .

Przytoczyłam t u t y l k o niektóre przykłady gier noworocznych, ogra­
niczając się do gier najbardziej p o p u l a r n y c h bądź też z jakiegoś wzglę­
du wyjątkowo interesujących. Gier t y c h było dużo więcej. Stanowiły
one jednak najczęściej w a r i a n t y gier o p a r t y c h n a zasadach, j a k i e t u t a j
podałam. K o l e j n e przykłady n i e wniosłyby więc niczego nowego (poza
s a m y m materiałem) do i l u s t r a c j i tezy o pozaludycznych f u n k c j a c h gier,
ich symbolice i związkach z magią, wreszcie do tezy o k o m u n i k a c y j ­
nej f u n k c j i gier, o t y m , że gra występuje j a k o k o m u n i k a t o kontekście
czasowoobrzędowym, przekazujące idee w i e r z e n i o w e związane z t y m
kontekstem.
Msona Ka63HHbCKa-C aBaac
T

HOBOrOAHHE
HX

MOHrOJIBCKHE

CHMBOJ1HKA

H CB.H3H C

HrPŁI.

MAFHEfł

PesKwe
H a H36paHHbix n p a M e p a x MOHroJiBCKjix n i p a B T o p noKa3WBaeT HeKOToptie H3 He-pa3BJieKaTeJTMbK <ł>yHKUHH 3THX H i p . OflHOH H3 H H X HBJWeTCfl KOMMyHHKaTHBH3H <ł>yHKUJW. Hrpbl TOB o p j i T HaM o i e M - T c c n o M o m s K ) npaBHJi. Coo6memie, coflepacaiiieeca
flaerea

B STHX

npaBHnax, n e p e -

c ynoTpe6jieHHeM Jmnca C H M B O J I O B H 3Ha«reHHH, o6a3M aioiHHx B aaHHOH jcyjibType.
B

MyHHicaraBHaa

K O M -

<j>yHKUHa H r p coneTaeTca n o s T O M y Hame Bcero c H X CHMBOJimecKolt (JryHKUHeH.

H r p w nOHBJMIOTCH 0 6 b I 1 H 0 B TOHHO OnpeflejieHHOM BpeMeHHÓM H OÓpHflOBOM KOHTeKCTe. B 3TOM
KOHTeKCTe

OHH u

cocTaBjisiioT cooómeHKe. O H H noflTBepKAawT

OUHOBPCMCHHO

coieTaiomHeca

c H H M H B e p o B a i m a H Hflen. C B J B H Mesmry poflOM H r p H BpeMeHHÓ-o6paflOBMM K O H T C K C T O M , B K O TOPOM

O H H noaBJiaioTca,

noKa3aHw 3#ecb H a n p n M e p e MOHronbCKHX HOBoro,ziHHX H r p .

ABTOP

paccMaTpHBaeT npaBHJia H r p H M e w m H x MCCTO B HOBOrO/JHCC BpCMJI IlOBCIOJUy H3. TCppHTOpHH
MoHrojiHH X I X - X X B B
coo6me a
HH

noKa3breaer cBoeo6pa3Hyio

TOKflecTBeHHOCTb nepeaaBaeMoró n r p a M H

H BepoaaHHH, CBJI33.HHbIX C HOBblM TOAOM

55 D z o r i g ,

op. cit., s. 34.

NOWOROCZNE

295

GRY MONGOLSKIE

BpeMH nepexoaa, 6opb6w J K H S H H C O CMepTbio, 6 : i a r a c o S J I O M , no6eflbi

HoBwit rofl -

JKHSHH,

B03po*fleHHH BpeMCHH H K o c M O c a , a Taiojce B C A K H X O C H O B l e j i o B e i e c i c o r o c y m e c T B O B a r a a . 3 T O
T

a K K e nepnofl npopHuaHHfi H npaeMOB n o o6ecneieimio 6jiaronoJiyiH« H a Becb rofl. Taicyio

rHHecKyio 4>yHKUHio ncnoJiHflJiH T a x x e H MOHroJitcKHe n r p w .

MaraiecKaa $yHKHHa r p

c o T e r a n a c b c H X KOMMyHHKaraBHOH H cHMBOjnnecKOH (J>yHKUHeH, B b i r e K a a Tarace

H

caMnx

3

M

a -

HBHO

H

npa-

BHU 3THX BHflOB IIOBefleHHa.
B npeoÓJiaflaiomeM 6oJibmHHCTBe H O B O T O O T H X
aciparajiaMH

H

r p MOHronbcrae

( 6 a 6 a M H ) . AcrparaJiw B MOHroJibCKOił x y j i b r y p e

CKOTOBOAM

o6jiaflaK>T

K

ABHOH

nojibsoBajmcb
CHMBOJIHKOH

MHOrOHHCJICHHOCTH H HJIOflOBHTOCTH. BMeCTe C T e M OHH CHMBOJlH3Hpywi CKOTOBOflHeCKOe X03HHC T B O . O H H ynoTpe6jiHJiHCb n p n M a r m e c r a x n p n e M a x no oGecneHeHHw n p o f l J i e m i a J K H S H H (mofleił
H acHBOTHbix) H J I H y K p e m i e m i i o ee, o 6 j i e n e H H i o n e p e x o f l a H3 C O C T O A H H A C M e p r a (6ojie HH) B
3

TOHHHe 3KH3HH (3flOpOBbfl).
neiMMH,

3 T a CHMBOJIHKa a C T p a r a J I , IlpHMCHHCMblX

yicpenjiaeT cHMBOJiHKy caMHX H r p , c j i e f l y w u r y i o

coc-

C He-pa3BJieKaTCJTbHbIMH

H3 H X npaBHJi.

CHMBonHKe a c T p a r a J i , a T a i c * e H X He-pa3BJieKaTejibHwM <J>yHKu.HaM n o c B a m e H a

oxnenbHaa

nacTb cTaTbH. Aajree B c r a T b e o 6 c y K « a i o T c a HecKonwco H r p , npaBHJia K O T o p w x cooSmaioT o n p o HCxoflameM

B HOBoroflHHH

nepnofl

npHBjieKaK>Tca n p H M e p w w p

C H M B O J T H H C C K O M pacnpeflejieHHH

6 o r a T C T B Meatfly

JHOABMH.

B K O C T H H K a p T O i H w x H r p . B C B O K J onepeflb noKa3aHM n r p w ,

c«a-

3anHbie c Hfleett c o T B o p e r a a MHpa, B0cco3flaHHa BpeMeHH H K o c M o c a , H n r p w c o o 6 m a w m H e o n p e oflojieHHH r p a H H Mexqry »CH3Hbio H CMepTbio, o no6efle XOH3HH, cjiyacamne BMecTe c T C M H

omy-

rHBaHHio 3jia, y r p o x c a w m e r o lejiOBeicy O C O 6 C H H O CHJibHO B M O M C H T H n e p e x o f l a . LTocJieflHaa n a c T b
CTaTbH n o c B a m e H a n r p a M , B K O T O P H X a c T p a r a n n o a B J i a e T c a A K O S M B p o j i H KOHa. K o m , H a c T p a raji o c y m e c T B J i a r o r B MOHroJibCKOH Kyjn.Type cxoflHBie KOMMyHHicaTHBHbie (fryHKiiHH. O H H n o a B ^ a i o T c a name B c e r o B

MOMCHTM

nepexofla

( n o x o p o H M , CBaflb6a, CMeHa BpeMeH rofla H T . n . ) ,

coo6maa o B O 3 H H K H I C H H J T H acejiaTenbHofl npeMeHe, npeoflojieHHw py6eaca Meatfly " S T H M " H „TeM
CBeTOM". O H H oflHOBpeMeHHO

flOJixoibi

ManwecwiM

o6pa30M

noflflepacHBaTb

HenoBeica B

ero

6 o p b 6 e 3 a n e p e x o a r p a H H Meatfly 6 j i a r o M H 3 A O M , a o B H b i o H CMepTbio, " S T H M " H " T e M C B C T O M " .
ABTOP
B

He p a c c M O T p e j i a Bcex BasKHeHinnx HOBoroflHHx

noflroTaBjiHBaeMoii

HfleH, noflTBepsKflaioiflHxca

B . n e i a r b B T O P O H n a c T H CTaTbH 6 y f l y T pacMOTpeHbi

Ha npHHiinne yrpaHeHHoe-HaHfleHHoe,

nrpw,

nrpaMH.

ocHOBaHHbie

cBa3aHHbie c Hfleen c o T B o p e H H a , posKfle-HHa 3KH3HH, a Taiotce

Ta6jiHHHbie n r p b i H3o6pa»caiomHe 6opb6y Meatfly 5KH3HŁIO H CJVtCpTBK) MC^CflV flBYMJT OCHOBHUPvtH
npOTMBOITOJTOJKHOCTflMH

BŁI^CJlHCMŁrMH BCCMH H3.pOpHa.MH

MHpa

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.