http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/1251.pdf

Media

Part of Polemiki i dyskusje / ETNOGRAFIA POLSKA 1989 t.33 z.1

extracted text
P

O

L

E

M

I

K

I

I

D

Y

S

K

U

S

J

E

„Etnografia Polska", t. X X X I I I : 1989, z. 1
P L I S S N 0071-1861

UWAGI O MENNONITACH
W ZWIĄZKU Z ARTYKUŁEM WOJCIECHA M A R C H L E W S K I E G O
O MENNONITACH
W
POLSCE
(O POWSTANIU
SPOŁECZNOŚCI
MENNONITÓW
WYMYŚLA
NOWEGO),
„ E T N O G R A F I A P O L S K A " , T . 30; 1986, Z . 2, S. 129-145
W ostatnich latach ożywiły się nieco zainteresowania badawcze p o ś w i ę c o n e

problematyce

kształtowania się oraz życia społeczności mennonickiej w Polsce (por. Kizik 1988 i w druku).
Tematyka mennonicka podejmowana jest przez badaczy polskich, zwykle w szerszych kon­
tekstach b a d a ń nad kierunkiem kształtowania
-gospodarczymi
zastanowić

Prus Królewskich

nad rozwojem

się myśli reformacyjnej, dziejami

i sporadycznie

tej małej

innych

społeczności

społeczno-

ziem polskich.. Warto się bliżej

wyznaniowej,

tym

bardziej

że

wokół

dziejów wyznania nagromadziło się j u ż sporo n i e p o r o z u m i e ń o charakterze z a r ó w n o terminolo­
gicznym, j a k i ściśle historycznym.
z lekturą artykułu

Przyczynek do tego zagadnienia

mennonickiej we wsi W y m y ś l e Nowe (d. Olędry Czermińskie,
w obecnym
rozważań

woj. płockim.

szkicem

powstał

Wojciecha Marchlewskiego, p o ś w i ę c o n e g o kształtowaniu
Autor poprzedził

zarysowany

genezy wyznania oraz kształtowania

w

związku

się społeczności

W y m y ś l e Niemieckie)

w podtytule

przedmiot

się społeczności

leżącej
swoich

mennonickiej

na

terenach polskich do k o ń c a wieku X V I I I (s. 129-134).
W.

Marchlewski wykorzystał

we wstępie

nader chaotycznie

i bezkrytycznie

dobraną

literaturę, często noszącą charakter d o ś ć podręcznikowej wiedzy, nie uwzględniając przy tym
wielu podstawowych

dla z n a j o m o ś c i problematyki publikacji (również

w języku

polskim),

np. Ciesielska (1958), Penner (1978), Wiebe (1952).
Braki te wpłynęły na szereg nieścisłości
poczynającego

swoje zainteresowania

mogących

poświęcone

w p r o w a d z i ć w błąd czytelnika roz­

mennonitom

od lektury tego artykułu.

Kreśląc nawet krótką charakterystykę anabaptystycżnej myśli religijnej, nie s p o s ó b nie
wspomnieć
spójną.

o tym, że s t a n o w i ł a ona system

Powstanie

(Marchlewskiego,

mennonityzmu
s.

129-131),

będący j u ż u podstaw

nie s t a n o w i ł o

skutku

kolejnego

wyznania. Analizując początki tego systemu

również,

strukturą

co

wynika

przekształcenia

liniowo

wyznaniowego

z

w Niemczech

(1524-1525) wiąże

właściwie, z kręgiem T h . Münzera oraz A . Karlstadta;

rozwijającego się
radykalizacji

się tradycyjnie, lecz

drugi zaś umiarkowany

się w reakcji na ograniczność zwinglizmu reprezentowany

nie­

Autora

niewątpliwie wskazać należy na

dwa g ł ó w n e ośrodki tworzenia się myśli anabaptystycżnej. Pierwszy ulegający
w trakcie wojny chłopskiej

dalece

ustaleń

byl w Szwajcarii,

niezbyt

rozwijający

między innymi

przez W. Reublina, C . Grebela, A . Castelbergera. N i e w ą t p l i w i e pierwsza gmina anabaptystyczna,
w której przeprowadzono

chrzest dorosłych, powstała w 1525 roku w Zóllikon

nieopodal

Zurychu. Anabaptyści chrzcąc dorosłych odrzucili tradycyjną interpretację s ł ó w chrystusowych
(por. M K 10.14), co przeciwstawiało ich myśl nie tylko tradycji katolickiej (por. Marchlewski,
s. 129), ale przede wszystkim wymierzone było w ograniczność idei luterańskiej. Plastyczna
redakcja

wersetu

( M K 10.14),

znana

w licznych

replikach

prac

obok walki egzegetycznej stała się — p r z e k r a c z a j ą c ramy wyznaniowe

Lucasa

Cranacha

st.,

g ł ó w n y m elementem

propagandy luterańskiej prowadzonej w X V I wieku, przeciwko praktykom n o w o c h r z e c z e ń c z y m .
Na wskutek prześladowania, głównie ze strony wielkich reformatorów, nie tolerujących apostazji
i r ó w n o l e g ł e g o rozwoju innego, bardziej radykalnego wyznania, ruch rozproszył się po całych
Niemczech i Niderlandach. R ó w n i e ż w Austrii oraz na Morawach d o s z ł o do wykształcenia
się na bazie anabaptyzmu dobrowolnych z w i ą z k ó w religijnych, prezentujących różne soteriolo-

262

POLEMIKI I DYSKUSJE

giczne wizje roli wyznania (B. Hubmeier, I. Wiedemann, J . Hutter; o d ł a m e m
byli znani z działalności również w Polsce bracia morawscy).

hutterowców

R ó w n o c z e ś n i e w Westfalii i Niderlandach w latach trzydziestych X V I stulecia pod wpływem
nauki charyzmatycznego w ę d r o w n e g o kaznodziei Melchiora Hofmanna, anabaptyzm przybrał
p o s t a ć analogiczną do radykalizmu Miinzera i p r o r o k ó w ze Zwickau. Skrajni melchioryści,
łącząc tradycję chiliastyczne i mistykę odrodzenia z antynomizmem, opanowali w roku
1533 (Marchlewski błędnie podaje r. 1535. por. s, 130) na kilkanaście miesięcy Munster,
tworząc tam K r ó l e s t w o Nowego Syjonu pod p r z y w ó d z t w e m Johanna von Leiden. K r w a w a
pacyfikacja Münsteru, osłabiając dotkliwe radykalny anabaptyzm, z a k t y w i z o w a ł a p r o p a g a t o r ó w
umiarkowanego skrzydła ruchu, prezentującego p o g l ą d y zbieżne z pacyfistyczną myślą M . Sattlera
i I. Wiedemanna. Ze względu jednak na to, że anabaptyzm umiarkowany reprezentowany
był przez wiele grup, wobec których nazwa mennonici nie znajduje zastosowania (nie
wszystkie sekty się r ó w n i e ż do niej przyznawały), przyjmuję dla niderlandzkich umiarkowa­
nych n o w o c h r z e ń c ó w nazwę Dooper lub za Leszkiem K o ł a k o w s k i m (19(55, s. 53-54)~
Doopsgezinde (Taufgesinnten). C z o ł o w y m organizatorem wyznania, które przyjęło nazwę od
imienia swojego organizatora (twórcy Fondamentboek), był Menno Simons (Marchlewski
mylnie nazywa go Simon Menno, por. s. 129, 130, 132).
Samorealizację religijną powinno się wypełniać w zakładanej przez Menno Simonsa
niehierarchicznej w s p ó l n o c i e gminnej, wolnej od wpływu świeckiego. K o ś c i ó ł - w tym rozu­
mieniu gmina wyznaniowa — staje się pozorną negacją życia świeckiego (poprzez nieuczestniczenie w nim), b ę d ą c formą kolektywnej emancypacji wartości religijnych od struktur
zewnętrznych — „ p a ń s t w o w y c h " ( K o ł a k o w s k i 1965, s. 11-118; por. t e ż : K i z i k , w druku).
Pokora wobec władzy jest u m e n n o n i t ó w rozwiązaniem pozornym, polegającym jedynie
na uzyskaniu prawnej sankcji na wyznawanie swojej religii, płaceniu p o d a t k ó w lub pra
stolae dlá kościoła katolickiego etc. U w a ż a j ą c świat świecki w zasadzie za niereformowalny
mennonici pozostawiają go w ręku szatana, usiłując wpłynąć nań czynnie w duchu ewangelicznym,
pozbawiając go przy tym wszelkich pretensji charyzmatycznych. C z ł o n k o w i e wyznania zacho­
wują dla siebie w tym dychotomicznym podziale czynne miejsce po stronie „antyświata",
nie składając przysięgi (por. Mat. 5.34-5.37) lub deklarując r ó w n i e ż negatywny stosunek
do broni (Mat. 5.38-39). Pomimo dogmatycznych założeń, że pewna z b i o r o w o ś ć ludzka
m o ż e posiadać wartości charyzmatyczne (mimo że nie są one związane z kastą kapłańską),
idee kościoła bezhierarchicznego okazały się d o ś ć beznadziejne w praktyce życiowej społecz­
ności mennonickich w X V I I , X V I I I czy X I X w. Twierdzenie Autora o n i e m o ż n o ś c i
wskazania w społeczności mennonickiej jednostek lub grupy, która s p r a w o w a ł a b y funkcję
kierowniczą (por. Marchlewski, s. 131), jest dalece nieścisłe, gdyż przejęcie nawet części
zadań państwa przez gminę (klątwa jako przykład sankcji karnej) przy stałym nacisku
obcego środowiska, p o w o d o w a ł o s t o p n i o w ą petryfikację p o c h o d z ą c e g o z wyboru trójstop­
niowego zarządu gminnego: senior (Áltester) — nauczyciel — diakon. Zarząd ten stopniowo
zaczynał d e c y d o w a ć o redystrybucji wartości o charakterze soteriologicznym, co bylo da­
lekie od specyfiki, jaką nadał wyznaniu Menno Simons. R ó w n i e ż p o d k r e ś l o n a przez
Marchlewskiego (s. 131) idealistyczna r ó w n o ś ć materialna leżąca u podstaw tworzenia
się modelowych, religijnych społeczeństw „równych", nawet w autarkicznych społecznościach
m e n n o n i t ó w wiejskich nie znajduje odbicia w strukturze jego c z ł o n k ó w . Reprezentujący
tendencje irenistyczne bracia morawscy zarzucali mennonitom oprócz zepsucia moralnego
również lichwę (Kot 1923, s. 101-104), a p o b i e ż n a nawet analiza Speziai
Consignation
aller in West Preussen befindlichen Mennonisten
Familłien
z 1776 r. (Ludwig 1961, s.
159-269) wskazuje stopień polaryzacji majątkowej, jakiej ulegało to społeczeństwo. Znane
są przypadki apostazji z ł o n a mennonityzmu (Lengnich 1900, s. 121-122), a więc niekiedy
nawet wyklęcie z gminy (szczególnie miejskiej) nie m u s i a ł o (wbrew Marchlewskiemu, s. 131)
o z n a c z a ć katastrofy dla wyklętego.
Sądzę, że u podłoża popełnionych przez. Marchlewskiego nieścisłości leży tendencja
do statycznego odwzorowania e l e m e n t ó w dogmatyki mennickiej, idei o wielu antynomiach,

POLEMIKI

I

DYSKUSJE

263

na dzieje gmin i jej c z ł o n k ó w bez próby uwzględnienia cech środowiska, w których przyszło
żyć wyznawcom. Trudno się również zgodzić ze stwierdzeniem Autora, że jedyną formą
własności u z n a w a n ą przez m e n n o n i t ó w byla dzierżawa (s. 131). Takiej tezie przeczą np.
ustalenia M . Boguckiej (1972. 1973) przedstawione w artykułach opartych na materiale
p o c h o d z ą c y m m. in. z akt wiceprezydującego burmistrza (z lat 1614-1650), służących do notowania
r u c h o m o ś c i po zmarłych mieszkańcach przedmieści Gdańska, gdzie osiedlała się często
ludność pochodzenia holenderskiego, w tym wielu m e n n o n i t ó w . Mennonici czynnie zaangażowani
w gdańskiej wytwórczości oraz handlu często wchodzili w posiadanie nieruchomości na terenie
miasta (Cieślak 1972, s. 112 п., 262, przyp. 64).
Szkoda, że W. Marchlewski omawiając rozwój osadnictwa olenderskiego (olęderskiego)
nie p o d d a ł analizie treści artykułu K . Ciesielskiej, jednej z podstawowych polskich prac
na ten temat.
Wykorzystanie tej pracy p o z w o l i ł o b y Marchlewskiemu sprecyzować przytoczoną za I . Bara­
nowskim (1915. s. 70) charakterystykę terminu olender (olęder) oraz osadnictwo olenderskie.
Osadnictwo olenderskie nie s t a n o w i ł o jedynie ..kolonizacji terenów bagiennych na Ż u ł a w a c h "
(Marchlewski, s. 133, przyp. 4), będąc zjawiskiem szerszym, występującym z a r ó w n o w Prusach
Królewskich, Wielkopolsce, jak i rzadziej w dolinie środkowej Wisły. Emfiteutyczne osadnictwo
olenderskie było w X V I I i X V I I I w. formą intensyfikacji gospodarki wiejskiej na p ó ł n o c n o -zachodnich obszarach Rzeczypospolitej. Istnienie grupy emfiteutów związane było p o c z ą t k o w o
g ł ó w n i e z n a p ł y w e m o s a d n i k ó w holenderskich. Osadnicy występowali wobec właściciela g r u n t ó w
jako zwarta i r ó w n o u p r a w i o n a grupa (nieolendrzy zawierali układy jednostkowe), np.
mennonicka gmina wyznaniowa reprezentująca wolnych osobiście ludzi. Emfiteuci użytkowali
ziemię na podstawie k o n t r a k t ó w określających okres dzierżawy (zwykle 30-40 lat, nieolendrzy
o k o ł o 15 lat), w y s o k o ś ć wkupnego (tzw. gotsfenig), charakter s t o s u n k ó w wyznaniowych
etc. Olendrzy zbiorowo odpowiadali przed właścicielem za terminowe uiszczanie czynszów,
co było dodatkowym obok wyznania elementem pobudzającym solidarność gminy. Termin
..olender" po o k o ł o 1650 r. wraz z zahamowaniem napływu nowych e m i g r a n t ó w holenderskich
traci swój etniczny charakter, pozostając jedynie określeniem prawno-ekonomicznym. R ó w n i e ż
w drugiej połowie X V I I w. na Ż u ł a w a c h zaczynamy mieć do czynienia z inną formą
mennonickiego osadnictwa polegającego na odkupywaniu rJrzez p o s z c z e g ó l n y c h m e n n o n i t ó w
g r u n t ó w we wsiach p o ł o ż o n y c h na prawie c h e ł m i ń s k i m , co wpłynęło w znacznym stopniu
na rozproszenie społeczeństwa, a nie było bez wpływu na osłabienie więzi religijnych
łączących c z ł o n k ó w tej diaspory wyznaniowej.
N a l e ż y podkreślić niektóre stwierdzenia Autora, gdyż niejsaność sformułowań zdecydowanie
utrudnia zrozumienie artykułu. M o w ę o mszy mennonickiej należy p o t r a k t o w a ć chyba jako
przypadkowy lapsus (Marchlewski, s. 131), ale czy zdanie o emigracji ruchu mennonickiego
z p ó ł n o c n y c h Niemiec na teren Fryzji (por. s. 131-132) jest jednoznaczne ze wskazaniem
Niemiec jako miejsca, z którym należy wiązać powstanie wyznania? D o ś ć problematycznie
brzmi zdanie, że „pierwszą osadą mennicką była wieś Tujce (Trigenhof) [właściwa niemiecka
nazwa Tiegenhagen—przyp. E . K . ] z a ł o ż o n a o k o ł o 1530 roku przez burmistrza G d a ń s k a
Fabera" (Ferbera). Przecież organizator wyznania Menno Simons porzucił K o ś c i ó ł katolicki
dopiero w 1536 r. R ó w n i e ż w artykule znajduję sporo b ł ę d ó w w cytowanej literaturze,
co każe nieco p o w ą t p i e w a ć w warsztatową rzetelność Autora. D l a przykładu: na p r ó ż n o
usiłowałem w posiadanym przez siebie egzemplarzu artykułu K . M ę ż y ń s k i e g o (1961) o d s z u k a ć
źródła o d n o ś n i e do cytowanych przez Marchlewskiego danych (por. s. 131-133, 145).
R ó w n i e ż w zamieszczonym w zakończeniu artykułu wykazie literatury błędnie podano tytuł
prac Baranowskiego, Fotha, Ludkiewicza, Ratzlaifa, Schmidta...
N a zakończenie wypada wyrazić żal, że autor dysponując prezentowanym przez siebie
nowym i ciekawym materiałem ź r ó d ł o w y m nie skoncentrował swoich rozważań na temacie
o k r e ś l o n y m w tytule publikacji. Wspomniane przeze mnie w artykule W. Marchlewskiego
nieścisłości raz jeszcze wskazują na k o n i e c z n o ś ć prowadzenia interdyscyplinarnych, krytycznych
s t u d i ó w nad dziejami społeczności mennonickiej w Polsce.

264

POLEMIKI

I

DYSKUSJE

LITERATURA

B a r a n o w s k i I.
1915
Wsie holenderskie
B o g u c k a M.

na ziemiach polskich,
Gdańska

„Przegląd Historyczny", t. 19.

1972

O odzieży
mieszkańców
t. 32. z. 2. s. 175-188.

w I polowie

XVII

wieku,

1973

Z problematyki
życia form „marginesu
mieszczańskiego"
XVII
wieku, „Zapiski Historyczne", t. 38, z. 4, s. 55-77.

„Rocznik

Gdański",

Gdańsku

w

w

polowie

Ciesielska K.
1958

Osadnictwo „olęderskie"
w Prusach Królewskich
i na Kujawach w świetle
kontraktów
osadniczych, Studia i Materiały do D z i e j ó w Wielkopolski i Pomorza, t. 4, z. 2,
s. 219-256.
Cieślak E.
1972
Konflikty
Kizik E.

polityczne

i społeczne

w Gdańsku

w polowie

XVIII

wieku,

Wrocław.

1988

Die Mennoniten Westpreussens unter Friedrich dem Grossen, Friedericianische Miniaturen 1, s. 20-36, J . Ziechmann (wyd.). Bremen,
[w dru ku] Polonische Forsclumgen zur Geschichte der Mennoniten, Deutsch-polnische Jahrbuch,
Bremen, t. 4.
Kołakowski L.
1965

Świadomość

religijna i więź kościelna,

Warszawa.

K o t S.
1923

Ideologia polityczna

i społeczna

braci polskich

zwanych arianami,

Warszawa.

Lengnich G.
1900 Jus publicum
Ludwig
1961

civitatis Gedanensis, O. Gunter (wyd.), Danzig.

К. H.
Zur

Besiedlung

Mennoniten

des

im

Weichseldeltas

Territorium

der

durch

Stadt

die

Elhing

Mennoniten.
und

in der

bis zur Vbernahme der Gebiete durch Preussen 1772,

Die

Siedlungen

Okonomie

der

Marienhurg

Marburg/Lahn.

Mężyński K.
1961

O mennonitach

w Polsce,

„ R o c z n i k Gdański", t. 19/20, s. 185-255.

Penner H.
1978

Die

ost-

und westpreussischen

in ihren kulturellen

Mennoniten

und wirtschafllichen

in ihren religiósen

Leistungen,

und sozialen

Leben

Weierhof.

Wiebe H.
1952

Das Siedlungswerk

niderldndischer

Mennoniten

im Weichseltal

Weissenherg bis zum Ausgang des 18 Jahrhunderts,

zwischen

Fordon und

Marburg/Lahn.
Edmund

O D P O W I E D Ź N A U W A G I P. E D M U N D A K I Z I K A
W Z W I Ą Z K U Z M O I M A R T Y K U Ł E M O MENNONITACH
W
(O POWSTANIU
SPOŁECZNOŚCI
MENNONITÓW
WYMYŚLA

Kizik

POLSCE
NOWEGO)

Z radością przyjąłem w i a d o m o ś ć , że m ó j artykuł wywołał zainteresowanie i odzew
w środowisku badaczy zajmujących się problematyką m e n n o n i c k ą w Polsce. Niewiele o s ó b
interesuje się tą tematyką, a ostatni poważniejszy artykuł o mennonitach polskich (po
polsku) ukazał się na początku lat sześćdziesiątych (Mężyński 1961). D o chwili obecnej
brak większego opracowania ujmującego c a ł o ś c i o w o problem m e n n o n i t ó w w Polsce. Wszelkie
prace, jakie powstały do tej pory, mają charakter prżyczynkarski.
Renesans b a d a ń nad mennonitami m o ż n a , jak myślę, wiązać z powstaniem

współczes-

POLEMIKI

I

DYSKUSJE

265

nych r u c h ó w ekologicznych i pacyfistycznych w Polsce. Tradycja mennonicka dostarcza wielu
cennych informacji na temat gospodarki ekologicznej (o czym pisałem w „ M e n n o n i t e Life",
1987) oraz stosunku tej społeczności do wojny i służby wojskowej.
Przechodzę obecnie do wyjaśnienia kolejnych uwag p. E . K i z i k a . U w a ż a m , że stawiany
mi zarzut nader chaotycznego wykorzystania literatury jest niesłuszny. C h o d z i ł o mi bowiem
jedynie o zarysowanie podstawowych informacji d o t y c z ą c y c h mennonityzmu. Nie uwzględniłem
całej literatury, gdyż sądziłem, ż e nie wymaga tego zakres artykułu (przypomnę, że c h o d z i ł o
mi g ł ó w n i e o przedstawienie historii społeczności mennonickiej W y m y ś l a Nowego). Moje
zainteresowania mennonityzmem dotyczą przede wszystkim historii tego ruchu w Polsce,
a szczególnie na Mazowszu. Ze względu na to p o m i n ą ł e m np. historię mennonityzmu
w Szwajcarii i Bawarii.
Omawiając założenia religii mennonickiej przedstawiłem kolejne dogmaty w s p o s ó b
modelowy. Pan Kizik twierdzi zaś, że w wypowiedzi tej m o ż n a znaleźć „tendencję do
statystycznego odwzorowania e l e m e n t ó w dogmatyki mennonickiej". Obawiam się, że p. K i z i k
nie do k o ń c a pojął moje intencje. Prezentując zasady wiary m e n n o n i t ó w chciałem o m ó w i ć
kolejne dogmaty, a nie ich realizację. Wiadomo bowiem, że w wielu społecznościach
ludzkich istnieje znaczna dysproporcja p o m i ę d z y wartościami, wzorami, ideami wyznawanymi
a realizowanymi. Przedstawione w artykule zasady należy traktować modelowo, gdyż wielość
o d ł a m ó w kościoła mennickiego świadczy o różnych sposobach realizacji tych d o g m a t ó w .
W s p o m n ę jedynie, że we Fryzji pod koniec X V I w. (a więc w okresie istnienia bardzo
silnych więzi z mennonitami w G d a ń s k u i na Żuławach) działało wiele grup m e n n o n i t ó w
w y w o d z ą c y c h się z o d ł a m u Waterlanders. Byli to Staroflamandowie, Delikatni Flamandowie,
M ł o d z i Flamandowie, M ł o d z i Fryzyjczycy, Starzy Fryzyjczycy i in. Próby pogodzenia tych
grup przez przybyłego z G d a ń s k a Dirk Philipa z a k o ń c z y ł y się fiaskiem. O historii kościoła
mennonickiego w tym czasie świadczy tragiczny, a zarazem komiczny fakt, kiedy to minister
Jan van Ophoorn obłożył klątwą wszystkich c z ł o n k ó w kongregacji oprócz siebie i swojej
ż o n y (Dyck 1967, s. 97). N a l e ż y sądzić, że pod koniec X V I i na początku X V I I w.
ruch mennonicki w G d a ń s k u i na Ż u ł a w a c h był rozbity, o czym świadczą m. in. przytoczone
przez p. K i z i k a realizacje niektórych d o g m a t ó w wiary. Moje przedstawienie zasad wiary
mennonickiej s p o w o d o w a ł o wiele innych uwag p. K i z i k a , który p r ó b o w a ł weryfikować
p o s z c z e g ó l n e dogmaty i ich realizację w życiu codziennym.
M ó w i ą c o sprawowaniu władzy w grupie wyznaniowej m e n n o n i t ó w miałem na myśli
jej charakter prawny. Wszelkie funkcje religijne i gminne obsadzone były na zasadzie
wyboru spośród wszystkich jej c z ł o n k ó w . Władza w gminie wyznaniowej nie miała charakteru
autokratycznego, jak próbuje sugerować p. Kizik, lecz demokratyczny. Władze, o których
wspomina p. Kizik, miały głos decydujący w sprawach wiary, a nie w sprawach życia
doczesnego społeczności wyznaniowej. Starszy zboru zajmował się prowadzeniem spotkań
religijnych, diakon dbał o zabezpieczenie materialne zboru, nauczyciel zaś prowadził lekcje
katechizmu i religii. Tego podziału nie m o ż n a nazwać „trójstopniowym", jak to sugeruje
p. Kizik, gdyż kazałoby to oczekiwać, iż władza religijna była hierarchiczna. Nie m o g ę
również zgodzić się ze stwierdzeniem, że władze kościelne przejmowały funkcje władz
świeckich. Jeśli p. Kizik przeczytałby m ó j artykuł do k o ń c a , to na s. 139 znalazłby
informację, że władze kościoła ewangelickiego nie zgodziły się na prowadzenie przez przed­
stawicieli zarządu gminy ksiąg kościelnych. Dokumenty gminy wykazują, że c z ł o n k o w i e
zarządu zboru nie znajdowali się we władzach świeckich (sołtys, ławnicy).
Nie zgadzam się r ó w n i e ż ze stwierdzeniem p. K i z i k a , że „idee kościoła bezhierarchicznego okazały się beznadziejne w praktyce", gdyż znane są takie kościoły. Wystarczy tu
wymienić Amish (Amish
1963) i H u t t e r s ó w (Hostetler, Huntington, 1980).
Stawiany mi zarzut, że dzierżawa nie była j e d y n ą , powszechną formą własności u m e n n o n i t ó w ,
m o ż n a u z n a ć za słuszny, jednak z niewielkim zastrzeżeniem. W badanej przeze mnie
społeczności Wymyśla Nowego dzierżawa byla p o d s t a w o w ą formą własności na całym
obszarze zajmowanym przez o s a d n i k ó w olenderskich (do 1794 г.). Po włączeniu tego terenu
w granice państwa pruskiego dzierżawę zamieniono na wykup ziemi na własność. W tym

266

POLEMIKI

I DYSKUSJE

przypadku zmiana formy własności związana była raczej z regulacją prawną, a nie wyrzeczeniem
się zasad wiary.
Pragnę

również

wyjaśnić nieścisłość, jaka wkradła

się do

wywodu

p.

Kizika.

Moim

zdaniem gotsfenig to nie wykupne, ale p o d w ó j n y , określany w dokumentach jako „dubeltowy"
czynsz, płacony przy podpisywaniu kontraktu i potwierdzający moc umowy. Gotsfenig
się dla właściciela

ziemi gwarancją,

że kontraktujący

stawał

nie opuści jej przed „wyjściem

wolność". Opłata ta zależała również od wielkości przyznawanego areału, który

na

obejmowała

rodzina kolonistów.
W tym miejscu pragnę p o d z i ę k o w a ć p. Edmundowi Kizikowi za wszelkie uwagi krytyczne
i za to. że sprowadził

m ó j „gorący

umysł"

na drogę

spokoju

i rozważnego

myślenia.

LITERATURA

Amish...
1963
Amish Society, Baltimore.
Dyck C.
1967
An introduction
Encyklopedia...

to mennoniten history,

Scottdale.

1982
Encyklopedia popularna PWN, Warszawa.
H o s t e t l e r J . A . , Huntington G . E .
1980
The Huttertes in North America.
M a r c h l e w s k i W.
1987
The „hollander" settlements in Mazovia. „ M e n n o n i t e Life", nr 41, s. 5-10.
Mężyński K.
1961
O mennonitach w Polsce. „Rocznik Gdański", t. 19/20, s. 185-255.
Wojciech

Marchlewski

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.