http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/4996.pdf

Media

Part of Antropologia, miłośc, badanie kultury, zapomniane związki / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2004 t.58 z.1-2

extracted text
S

WALDEMAR

ahsa W e i t m a n (1998) jest a u t o r e m bardzo inte­
resującego,

systematycznego

KULIGOWSKI

opisu współcze­

snych zachowań erotycznych, które towarzyszą

miłości. Wedle niego składają się n a ń starannie wybra¬

Antropologia, miłość,
badanie kultury:
zapomniane związki

ne interwały czasowe (wieczór, noc, weekend, waka¬
cje), rozważnie dobrana przestrzeń (dom, sypialnia, ho­
tel, samotna plaża, tylne siedzenie samochodu), rozluź­
niające używki (alkohol, niektóre n a r k o t y k i , wspólnie
wypalany papieros po kolejnych "finałach"), a także
odpowiednia sceneria (spuszczone zasłony, stłumione
światło, ogień w k o m i n k u , seksowna bielizna), której
szczególnym elementem może być nastrojowa muzyka.

na, "gry językowe" W i t t g e n s t e i n a , " r a m y " Goffmana

T r u d n o zaprzeczyć, iżby t e n b u c h a l t e r y j n y i n w e n ­

czy też "systemy k u l t u r o w e " Geertza. Czym zatem róż­

tarz - obdarzony przez autora m i a n e m "socjoerotyki"

n i się o d i n n y c h przedmiotów zainteresowań badaczy

- nie odwoływał się do potocznego wyobrażenia ro­

kultury? - o d sfery religijności, moralności, ideologii,

mantycznej miłości. N i e inaczej przecież zachowują się

mitotwórstwa, systemów pokrewieństwa etc.

k o c h a n k o w i e w k i n o w y c h romansach,

nie

inaczej

Różni się nastawieniem doń badaczy. Miłość funk¬

układa się fabuła p o p u l a r n y c h telenowel, wyjątkiem

cjonuje bowiem najczęściej jako temat "godny" literatu¬

nie są w tej m a t e r i i teksty muzycznych przebojów,

ry pięknej i wzniosłej poezji, Rodinowskich pocałunków

okładki k o l e j n y c h tomów " H a r l e q u i n " , fotoreportaże

i Vermeerowskich cieni. Kudy zaś do n i c h poważnym

ż życia burgeois, ale również konfesyjne opowieści przy¬

analitykom, w dodatku mężczyznom! Wystarczać miały

jaciół, a może i nasze własne doświadczenia. Niezbicie

w t y m względzie stricte etnograficzne dywagacje o miło¬

w y n i k a z powyższego, że miłość romantyczna jest sce¬

ści ludowej, co wybucha w kalinowym gaju, a k a r m i się

nariuszem o ograniczonej

jeśli

obrazami koników u studzienki, koszenia młodej łączki

Zrozumiałym jest, iż nie każdego musi przekonać ten

pionierski M a l i n o w s k i ze swoją pracą poświęconą temu,

rodzaj argumentacji, w i e l u z nas (pewnie niegdyś ro¬

jak się "te rzeczy" mają u krajowców z Trobriandów (po¬

mantycznie zakochanych) nie zechce uwierzyć w to, iż

mijam przy t y m wielce zawiłe relacje między miłością

liczbie wariantów:

chcesz k o c h a ć , musisz przestrzegać jego reguł.

czy sprawnego wywijania smykiem. Wystarczać miał

naturalność emocji towarzysząca miłości autentycznej

a erotyką; mogą to wszak być dziedziny autonomiczne

może tak bardzo szablonowo - by nie rzec, banalnie, ki¬

względem siebie, mogą również zawierać się w sobie).

czowato - się wyrażać. Każda miłość (czyż nie?) chce

Próżno szukać w indeksach antropologicznych książek

przecież być pierwsza, pragnie sama stwarzać swój in¬

hasła 'miłość', chociaż znajdziemy w n i c h inne, najbar¬

t y m n y wszechświat, ustalać swoje prawa, szyfry i rytmy.

dziej nawet nieprawdopodobne terminy, nazwy i imiona.

Te piękne złudzenia rozwiewa niestety nie tylko wywo¬

Miłość nie obiecywała, jak sądzono, znaczących prze¬

łany W e i t m a n . O t o socjolog Ewa Illouz (1997) w poło­

wag, nie widziano w niej odpowiedzi na najbardziej nur¬

wie lat 90. przeprowadziła rozmowy z amerykańskimi

tujące pytania i wątpliwości. Czy słusznie?

9 i 10-latkami. Badaczka skonstatowała, że niemal

Można, jestem tego nieomal pewny, analizować

wszystkie dzieci doskonale wiedziały, jak wygląda ideal¬

miłość na podobieństwo

na randka pary zakochanych. Jej akcja, w i c h mniema¬

w sztuce, f o r m a c j i dyskursywnych, d o k t r y n politycz¬

określonych

idei,

stylów

n i u , w i n n a rozgrywać się we francuskiej restauracji, przy

n y c h . Można, jak sądzę, traktować poszczególne, kon¬

stole ogrzewanym blaskiem świec i w ogólnej "roman¬

kretne idee miłości w charakterze bardzo interesują¬

tycznej" atmosferze. W b r e w temu, trzeźwo puentuje I l -

cych "wzierników" w historię k u l t u r y . Przedmiotem

louz, że większość Amerykanów opisuje miłość w kate¬

antropologicznych i n t e r p r e t a c j i byłyby wówczas kul¬

goriach samozatracenia i szaleństwa, m a to samozatra-

turowe obrazy i społeczne wyobrażenia, "publiczne

cenie bardzo rozsądny i przewidywalny charakter, a je¬

symbole" miłości, a najogólniej, stawką byłoby okre¬

go reguły znane są powszechnie o d najmłodszych lat.

ślenie i badanie symbolicznego u n i w e r s u m miłości.

W e i t m a n o w s k a socjoerotyka i ustalenia Illouz

-

U n i w e r s u m to bezsprzecznie współtworzy najważniej¬

n i e c h te d w a nazwiska posłużą tutaj jako przykładowe

sze w y m i a r y rzeczywistości ludzkiej. To jest t e n w y m i a r

pars pro toto badaczy promujących podobne ujęcia -

naszej jednostkowej i współludzkiej egzystencji, t e n

pokazują wyraźnie rzecz najzupełniej kluczową. Otóż

rodzaj relacji, wobec którego staje każdy (czasem mi¬

miłość jest złożoną konstrukcją kulturową, wyznacza¬

m o w o l n i e ) . Miłość - w m o i m najgłębszym przekona¬

ną przez względnie stały zbiór reguł, która wykazuje

n i u - jest t y m , co arcyludzkie (Kuligowski 2002).

p o n a d t o prawidłowości pozwalające na jej badanie.

Taka perspektywa nie wygląda a n i na wtórną a n i ja¬

Pojmowana w t e n sposób nie m a ona c h a r a k t e r u na¬

łową poznawczo. Można dzięki niej pytać o postęp

turalnego a n i spontanicznego, lecz przypomina raczej

w miłości (czy k o c h a m y coraz lepiej, i co to w ogóle

- odwołajmy się do znanych w humanistyce i d e i

-

znaczy lepiej?). W naszej m a l u t k i e j części ludzkiego

"światy życia" Husserla, "realności" Bergera i L u c k m a -

świata na szali położyć wypada ideę miłości pedera-

107

Jadwiga Rodowicz • W I Z J A W LUSTRZE

stycznej, którą P l a t o n nazwał erosem; wzór uwielbienia

może następnym k o l e j n y m , koniecznym do w y k o n a n i a

Boga przez człowieka, co ojcowie Kościoła ochrzcili

k r o k i e m " z w r o t u językowego" w humanistyce okaże się

m i a n e m agape; pieśni trubadurów z O k c y t a n i i , którzy

pytanie o to, jak pisać o miłościach, o cudzych miło­

opiewali swoje w y b r a n k i w stylu m i n n e ; wreszcie ko­

ściach, u l o k o w a n y c h w głowach i n n y c h i potwierdzają­

chanie romantyczne, które legło u źródeł zachodniej

cych własną autentyczność jedynie za pośrednictwem

nowoczesności, pojęć t a k i c h jak intymność czy i n d y w i ­

świadectw pośrednich, t y c h r u t y n o w y c h śladów swojej

dualizm (teraźniejszość zbyt jest rozkrystalizowana, by

obecności, które kryją się w zbiorowych symbolach

już dziś zdecydować się na wybór między "seryjną m o -

i międzyludzkich interakcjach.

nogamią", "fast date", "cyber-miłością", "kondycją sin­

Przyznajmy, że tak zarysowana p r o b l e m a t y k a przy¬

gla" i t p . ) . Dalej - zapytywać można o relacje między

p o m i n a dojrzewający ser, który n i e u c h r o n n i e przyrasta

przestrzenią publiczną a prywatną,

jednostkowością

w miarę naszej c h ę c i jego pochłonięcia. Czy można za¬

a wspólnotą, czyli uczuciem a tradycją, rodziną, religią,

t e m wyobrazić sobie wdzięczniejszy temat dla zorgani¬

etnicznością (Bourdieu podsuwa n a m t e r m i n amor fa-

zowania naukowego sympozjonu? Pomysłu i pierw¬

ti). Pisanie o miłości jest także włączeniem się w obszar

szych słów nie dzieliło t y m razem o d czynu wiele cza¬

kulturowej k o m u n i k a c j i , gdzie jako niezwykle ważne

su - w d n i a c h 16-18 maja 2002 r o k u w Lubaszu p o d

jawią się kwestie konwencjonalizacji, "symbolicznego

C z a r n k o w e m odbyła się ogólnopolska konferencja (co

k o d u , który i n f o r m u j e , jak można się komunikować

zawdzięczamy p o m o c y I n s t y t u t u E t n o l o g i i i A n t r o p o ­

nawet w przypadkach, gdy wydaje się to nieprawdopo¬

logii K u l t u r o w e j U A M , M u z e u m Z i e m i Czarnkowskiej

dobne" ( L u h m a n n 2003: 7). W n o w y m świetle zoba­

w Czarnkowie oraz h o j n y m mecenasom, wśród któ¬

czyć można całość nazywaną Zachodem, de Rouge-

r y c h na najczulszą pamięć zasługuje Browar w Czarn­

m o n t (1995: 48-51) utrzymywał wszak, że jej cechami

kowie) zatytułowana " A n t r o p o l o g i a miłości". Tytuł to

d y s t y n k t y w n y m i są rewolucja oraz miłość-namiętność.

zapewne nazbyt szumny, za to k o m f o r t o w o pojemny:

Rozpoznawanie idei miłości pozwala przy t y m na refi-

dzięki n i e m u udało się zaprosić na to spotkanie przed¬

gurację naszych dotychczasowych wyobrażeń o kluczo¬

stawicieli r o z m a i t y c h profesji n a u k o w y c h z najbardziej

w y c h przełomach w dziejach tej części świata (kodeks

liczących się ośrodków a k a d e m i c k i c h w k r a j u .

dworski na przykład konstytuował bardzo współczesne

urage k o n f e r e n c j i - klasycystyczny d w o r e k zatopiony

rozumienie "ja", które miało się konstytuować poprzez

w parkowej zieleni plus zapierające d e c h w piersi wie¬

Ento­

obecność " t y " ) . Niezmiernie kuszące, j a k k o l w i e k i kar¬

czorne trele słowików - w y b i t n i e sprzyjały w y m i a n o m

kołomne wydają się studia porównawcze: dotychczaso¬

o p i n i i . A n t r o p o l o g o m towarzyszyli w t y m dziele histo¬

we próby t a k o w y c h przekonują, że miłość romantyczna

rycy sztuki, literaturoznawcy, teatrolodzy, filozofowie.

nie jest bynajmniej ekskluzywnym wynalazkiem ludzi

" M o c n y anioł" miłości pięknie czuwał n a d wszystkimi,

Zachodu, ale wcale często funkcjonuje poza naszym

a część zaprezentowanych wystąpień możecie Państwo

kręgiem k u l t u r o w y m , choćby tylko jako fikcjonalna

znaleźć na gościnnych łamach "Kontekstów". Przed

możliwość (Jankowiak, Fischer 1992; L i n d h o l m 1998).

lekturą t y c h fragmentów należy się wszelako czytelni¬

I nie koniec na t y m . W y z w a n i e m staje się oto roz¬

k o w i jedno ostrzeżenie, sformułowane przez N i k l a s a

ważenie statusu naszej wiedzy o intymności, skoro wia¬

L u h m a n n a (2003: 84) "Powiedzieć o miłości coś okre¬

d o m o , że przytłaczająca większość dostępnych n a m

ślonego, to zaprzeczyć jej d u c h o w i " .

źródeł została napisana przez mężczyzn, z perspektywy
mężczyzn i zwykle dla mężczyzn (stąd słyszalne w dys¬
kursach feministycznych hasła o t y m , że miłość hetero¬
LITERATURA:

seksualna jest u k o c h a n y m dzieckiem k u l t u r y patriarchalnej). Intrygująco przedstawiają się w kontekście

M . Cesara, 1982, Reflections of a Woman Anthropologists: No Hiding

domniemanego uniwersalnego charakteru idei miłości

Place, New York.

pytania o definicję n a t u r y ludzkiej (opisywana przez
etologów Bestia

Humana

E. Illouz, 1997, Consuming the Romantic Utopia: Love and

k o n t r a kondycja humani¬

Cultural

Contradictions of Capitalism, Los Angeles.

styczna); ale także kwestie oceny w i e l k i c h projektów

W. Jankowiak, E. Fischer, 1992, Romantic Love: A Cross

filozoficznych i antropologicznych - z założycielskim

Perspective, "Ethnology", vol X X X I , no 2.

dla Z a c h o d u przykazaniem miłości na czele - z których

W. Kuligowski, 2002, Siedem szkiców do antropologii miłości, Poznań.
Ch. Lindholm, 1998, Love and Structure, "Theory, Culture & Socie­

ostatni stawia nas wobec opozycji "cywilizacja miłości"

ty", vol. 15, no 3-4.

versus "cywilizacja śmierci" (najpełniej przedstawiona
w encyklice Dives in Misericordia).

Cultural

N . Luhmann, 2003, Semantyka miłości. O kodowaniu

D l a gildii etnolo-

intymności,

przeł. J. Łoziński, Warszawa.

gicznej pouczające mogą okazać się analizy dekonstru-

D. de Rougemont, 1995, List otwarty do Europejczyków,

przeł.

ujące postać badacza terenowego jako p o d m i o t u asek-

A . Olędzka-Frybesowa, wstęp M . Król, Warszawa.

sualnego. Pierwszy k r o k w tej m a t e r i i uczyniła M a n d a

S. Weitman, 1998, On the Elementary Forms of the Socioerotic Life,

Cesara ujawniając własne doświadczenia

"Theory, Culture & Society", vol. 15, no 3-4.

erotyczne

w terenie, które zmieniły ją "z dziewczyny, s t u d e n t k i
antropologii w kobietę i badaczkę" (1982, s. V I I ) . Być

108

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.