http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/3602.pdf

Media

Part of Architektura szopki krakowskiej / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1948 t.2 z.11-12

extracted text
A

R

C

H

I

T

E

K

T

U

R

A

S Z O P K I

K

R

A

K

O

W

S

K

ROMAN

c

eneza szopki wywodzi się jak wiadomo
z tzw. „jasełek urządzanych niegdyś po kościołach,
zwłaszcza klasztornych w okresie świąt Bożego Na­
rodzenia. Początkowo były to stajenki betlejemskie
wypełnione nieruchomymi figurkami,
mającymi
uzmysławiać wiernym moment hołdu składanego
nowonarodzonemu Jezusowi przez Trzech Króli
i pasterzy. Na przełomie wieku X V I I i X V I I I pod
w p ł y w e m rozpowszechniających się u nas francu­

I

E

J

REINFUSS

skich teatrzyków marionetkowych, figurki jasełko­
we zamieniły się w ruchome lalki. Do akcji reli­
gijnego pierwotnie widowiska powplatały
się
momenty n a w s k r o ś świeckie, oddające różne wesołe
sceny rodzajowe, a teksty związane z przedstawie­
niem n a b r a ł y tyle rubasznego humoru, że w końcu
biskupi zakazali odbywania się tego rodzaju wido­
wisk po kościołach, a szopka wyrzucona na bruk
uliczny zaczęła żyć nowym, bujnym życiem, stając

••cer"*

if

Rycina I. Zespól

kolędniczy

na przedmieściach

Krakowa.

Zdjęcie

wykonane przed pierwszą
wojną
Ze zbiorów P.M.E. w

światową.
Krakowie.

7'ic

się coraz bardziej świeckim, coraz bardziej ludo­
w y m teatrzykiem marionetkowym'). Dziś w przed­
stawieniach szopkowych momenty religijne zostały
zepchnięte na plan zupełnie odległy i w całości nie
odgrywają donioślejszej roli, na czoło wysunęły
się przede wszystkim owe w k ł a d k i rodzajowe,
które rozwijane i uzupełniane od k i l k u pokoleń
stanowią obecnie główną treść szopki ludowej.
Szopka należy do tego rodzaju zjawisk, które
łączą w sobie szereg różnych dziedzin ludowej
twórczości artystycznej, mogących być przedmio­
tem oddzielnych rozważań naukowych.
Można więc szopkę t r a k t o w a ć jako przejaw l u ­
dowej twórczości literackiej (teksty), muzycznej
(piosenki), czy teatralnej, można też skupić uwagę
na jej architekturze lub sposobie wykonania k u ­
kiełek i wówczas zagadnienie szopki zostaje ujęte
jako przejaw ludowej plastyki.
Jakimi drogami i gdzie odbył się proces rozwoju
architektury szopki są to pytania, na które nie po­
siadamy jeszcze w chwili obecnej zadawalającej
odpowiedzi. Według J. Krupskiego, k t ó r y staran­
nie zebrał m a t e r i a ł y ikonograficzne, dotyczące
rozwoju szopki ) z końcem X V I I I wieku przedsta­
wienia szopkowe odbywały się na tle płaskich ma­
lowanych kulisów. W pierwszej połowie następ­
nego stulecia zamiast kulisów jnko tło przed­
stawienia widzimy już szopkę. Według sztychu
K. W. Kielisińskiego z roku 1837 szopka ta (ryc. 2)
składa się z parterowej części środkowej z cztero­
spadowym dachem słomianym oraz dwóch bocz­
nych skrzydeł, nakrytych dachami ł a m a n y m i
o podstawie kwadratowej, zakończonymi wysoki­
mi ostrosłupami z kulką i krzyżem na szczycie.
Obszernymi drzwiami wyciętymi we frontowych
ścianach skrzydeł bocznych wychodziły kukiełki
poruszające się następnie wzdłuż szpary w desce
umieszczonej przed szopką ). Dopiero w czasach
późniejszych scena, na której poruszały się k u ­
kiełki została wprowadzona w sam obręb budynku
2

3

2. Sz">plia z mitu HY37 według li. K'.

Hi^lisińshicgo.

szopkowego, co według bardzo prawdopodobnych
przypuszczeń Krupskiego mogło odbyć się w K r a ­
kowie. Ciekawą formę przejściową stanowi szop­
ka publikowana w roku 1862 w Tygodniku Ilustro­
wanym, a następnie reprodukowana w pracy
Krupskiego (ryc. na okładce). Widzimy tam część
środkową rozwiniętą już w formę jednopiętrową,
skomponowaną zresztą dość niekonsekwentnie, gdyż
część dolną stanowi prosta wsparta na słupach szopa
kryta słomą, zaś oddzielona od niej w ą s k ą balust­
r a d ą część górna, o podstaw e w formie połowy
sześcioboku, przypomina raczej fasadę jakiegoś pa­
łacu
dużymi oknami, górą półkoliście* wykrojo­
nymi, nakrytego kopulartym dachem z kulą
i gwiazdą u góry. Skrzydła boczne, k t ó r e w szop­
ce utrwalonej przez Kielisińskiego nie w y r a s t a j ą
jeszcze zdecydowanie nad
część środkową tu
zmieniają się w dwie smukłe wieże zegarowe,
z dachami w formie ostrosłupów zakończonych ' n i ­
lami, z tkwiącymi w nich chorągwiami. U pod­
nóża wież od strony frontowej dobudowane są
symetrycznie dwa parterowe budyneczki nakryte
osobnymi dachami. W znajdujących się naprzeciw
siebie ścianach obydwu przybudówek wycięte są
drzwi, którymi pojawiają się w czasie przedsta­
wienia kukiełki. Scena nie jest tu jeszcze wprowa­
dzona do wnętrza budynku, zostaje natomiast
oskrzydlona z trzech stron przez rozwijające się
iormy architektoniczne.
;

Podobne rozwiązanie konstrukcji szopek spo­
tyka się dziś jeszcze niekiedy we wsiach z okolic
Krakowa, a do niedawna nawet i w samym K r a ­
kowie, jak o tym świadczy zdjęcie z przed I wojny
światowej, przechowywane w zbiorach P a ń s t w .
Muzeum Etnograf, w Krakowie (ryc. 1).
Pod koniec ubiegłego wieku wykształcił się nowy typ szopki, którego genezę wiąże tradycja z na­
zwiskiem Michała (ojciec) i Leona (syn) Ezenekiei ó w murarzy z Krowodrzy, wsi wchłoniętej dziś
w obręb wielkiego Krakowa.

R,vc. 3.' Szopka z konkursu w roku 1947. Bardzo
ciekawe zdwojenie wież na pierwszym piętrze.
Hyc. 4. Szopka wzorowana na ezcnckicrowskicj,
wystawiona na konkursie w roku 1947.
Hyc. 5. Szopka typu ezenchicrowskiego, wykonana
przez F. Tarnowskiego murarza z Krowodrzy,
nagrodzona na konkursie w roku 1947.

Szopka Ezcnekierów publikowana przez K r u p ­
skiego (ryc. 12) a znajdująca się obecnie w zbiorach
P a ń s t w . Muzeum Etnograf, w Krakowie przypo­
mina swym wyglądem bogato rozczłonkowaną fa­
sadę świątyni. Całość składa się zasadniczo z trzech
części t j . środkowej i dwóch wież. Podstawy wież
t-tanowią zamknięcia boczne szerokiej wnęki, gdzie
znajduje się scena z wymiennymi kulisami. Nad
sceną na pierwszym piętrze za czterema profilo­
wanymi kolumnami zbudowana jest druga wnęka,
w której pomieszczono g r u p ę postaci jasełkowych,
aby nie przeszkadzały ruchom lalek na scenie, b ę ­
dącej na parterze. Nad drugą w n ę k ą wznosi się wie­
ża nakryta dwoma spłaszczonymi kopułami, połączo­
nymi ze sobą latarnią z kolumienek. Wieże boczne
posiadają po 5 pięter, zwężających się k u górze
i oddzielonych od siebie obiegającymi z trzech
stron ganeczkami. Szczyty wież nakrywa wysoki
dach ostrosłupowy otoczony wieńcem małych go­
tyckich wieżyczek, puste miejsca między częścią
środkową a wieżami bocznymi wypełniają dwie

Rycina

6.

Szopka

z

konkursu

w

Rycina

roku l')47.

7.

Szopko

z konkursu

w roku

l')47.

7

mniejsze wieżyczki wznoszące się od drugiego
piętra, zakończone rodzajem latarni z czterech ko­
lumienek, które dźwigają dach powstały przez
przecięcie się na krzyż dwu daszków dwuspado­
wych.
Szereg k o n k u r s ó w na najpiękniejszą szopkę or­
ganizowanych w Krakowie z inicjatywy Zarządu
Miejskiego w latach poprzedzających I I wojnę
światową i po jej zakończeniu wykazał, że zapo­
czątkowane w I I polowie ub. wieku szopkarstwo
krakowskie jest wciąż jeszcze sztuką żywą.
Wśród kilkudziesięciu szopek, k t ó r e rokrocznie
pojawiają się na rynku krakowskim w dniu kon­
kursu najsilniej liczebnie reprezentowana jest ,*rupa szopek kontynuujących formy tradycyjne lub do
nich nawiązujące, druga grupa mniej liczna obej­
muje wszelkie próby wprowadzenia form nowych.
Szopki tradycyjne, k t ó r e m i zajmę się najpierw
mogą to być bądź budowle znacznych rozmiarów,
których szerokość waha się od 120—200 cm. zaś
wysokość od 150 do 250 cm. ze sceną dostosowaną

do potrzeb teatru marionetkowego (ryc. 11) bądź
mniejsze, rzadko przekraczające wysokość 1 metra,
obnoszone przez chłopców, śpiewających po do­
mach kolędy. Te drugie nie posiadają sceny dla
ruchomych kukiełek, tylko wnękę, w której
umieszczony jest komplet postaci jasełkowych,
najczęściej wyciętych z drukowanych kartonów.
Jak zobaczymy poniżej obydwa wymienione t u
rodzaje szopek tradycyjnych nie różnią się od sie­
bie pod względem ogólnej kompozycji architekto­
nicznej.
Pominąwszy rzadkie wypadki szopek jednowieżowych, k t ó r e spotyka się jedynie w maleńkich
szopkach sklejanych prymitywnie
przez dzieci,
najprostszą formą tradycyjnej szopki krakowskiej
będzie budynek, składający się z parterowej czę­
ści środkowej nakrytej jednospadowym dachem,
umieszczonej między dwoma wieżami, nakrytymi
ostrosłupowymi (tabl. I , 1), lub rzadziej stożkowy­
mi dachami. Forma ta zbliżona do zanotowanej
w I połowie ubiegłego wieku przez Kielisińskiego,

Rycina

li. Szopka

z konkursu ir roku l') 17

Rycina

'K Szopka

z konkursu w roku

¡947.

jest już dziś w Krakowie dosyć rzadka i też spoty­
ka się j ą raczej w małych szopkach klejonych
przez dzieci (ryc. 23). Częstsze bez porównania są
szopki trój wieżowe, składające się z parterowej
podstawy z w n ę k ą w pośrodku i trzech wież, z k t ó ­
rych środkowa bywa zazwyczaj najwyższa (tabl.
J, 3). Dachy na wszystkich trzech wieżach są po­
dobnie jak poprzednie bądź ostrosłupowe, bądź
stożkowe (ryc. 22). Dalszą ewolucją tego typu b ę ­
dzie powstanie pierwszego piętra, które
rozwija
się jako podstawa wieży środkowej (tabl. I , 4
ryc. 8). Schemat ten spotyka się w szopkach kra­
kowskich bardzo często, z t y m oczywiście, że
w szczegółach zachodzić mogą drobne odmiany
polegające na tym, że wieże podzielone są
poziomymi gzymsami czy balustradami na kilka
kondygnacji, lub szpiczaste nakrycia wież zastę­
puje się (w wieży środkowej, dwóch bocznych, czy
wreszcie wszystkich trzech) przez kopuły, które
w swych kształtach wykazują szeroki wachlarz
od baroku po styl bizantyjski. W szopkach, które
rozrosły się wzwyż uzyskując jedno czy więcej pię­
ter spotykamy się często z dwoma w n ę k a m i , z k t ó ­
rych jedna większa znajduje się na parterze, dru­
ga zaś, mniejsza, na pierwszym piętrze (tabl. I . 7,
8, 11 ,12, 13). Genezę tego zjawiska należy niewąt­
pliwie wiązać z dużymi szopkami kukiełkowymi
(ryc. 4). Chodziło tu bowiem o przesunięcie
wnętrza stajenki betlejemskiej do osobnego po­
mieszczenia na górze, by t y m większą swobodę
ruchów zapewnić kukiełkom występującym we
wnęce parterowej, która teraz zamienia się w sce­
n ę z k u r t y n ą i wymiennymi kulisami. Dziś wnęki
na piętrach spotyka się również bardzo często
i w szopkach pozbawionych sceny dla kukiełek
(ryc. 9).
Zarówno w małych szopkach dla kolędników,
jak i w dużych ze scenką dla lalek, wyłania się
w czasie budowy ważny problem czym wypełnić
przestrzeń między częścią środkową a wieżami
bocznymi, niekiedy od siebie dość silnie oddalo­
nymi (tabl. I , 2). Niektórzy szopkarze problem ten
rozwiązują w sposób bardzo prosty, zakładając
wolne miejsca poziomą ścianką (ryc. 15), biegnącą
na pewnej wysokości z tyłu za wieżami (tabl. I . 3,
7) lub wstawiając między części środkowe a bocz­
ne wieże dach jednospadkowy (tabl. I . 18, (ryc. 9).
Najczęściej jednak spotykamy się z rozwiązaniem
występującym już w szopce Ezenekierów polegają­
cym na t y m , że między wieżę środkową i boczne
wkomponowuje się jeszcze dwie mniejsze, niższe,
od poprzednich (tabl. I . 9). Ten typ szopki pięciowieżowej można uważać za najbardziej rozwiniętą
formę, która do dziś jest żywa (ryc. 4, 5, 11) i czę­
sto przez najwybitniejszych szopkarzy krakow­
skich powtarzana. Ścisłość z jaką bywają niekiedy

odtwarzane wzory Ezenekierów pozwala przy­
puszczać, że książeczka Krupskiego, gdzie ezenekierowska szopka jest publikowana musi być wśród
krakowskich szopkarzy dosyć popularna.
W obrębie wyżej naszkicowanych schematów
odbywa się dalszy rozwój form szopki krakowskiej,
który polega bądź to na spiętrzaniu różnych zna­
nych nam elementów architektonicznych, bądź to
na tworzeniu przybudówek, mających za zadanie
ożywienie ściany frontowej. Spiętrzeniu mogą być
poddane wieże, nabierające w takim wypadku dużej
strzelistości (ryc. 6), lub całą część środkową, k t ó ­
rej piętra zlewają się z piętrami wieży, tworząc
wysoką, dosyć płaską fasadę, uwieńczoną od góry
trzema (ryc. 17) lub pięcioma dosyć przysadzistymi
wieżycami.
Celem urozmaicenia frontonu oddzielają szopkarze poszczególne piętra diagonalnie biegnącymi
gzymsami, daszkami lub balustradami, części środ­
kowej nadają kształt połowy sześcioboku i wieże
budują o sześciobocznym rzucie poziomym (ryc. 11).
Ważną rolę w ożywieniu fasady grają wnęki.
Rzadko stosunkowo posiadają one formę prostokąt­
ną, zwykle będą one miały wykrój gotycki (ryc.
7), czy też składający się z k i l k u łuków wiszących
lub wspartych na profilowanych kolumnach. Zda­
rzają się też w n ę k i przypominające
wycięciem
m a u r y t a ń s k i e krużganki (tabl. I I , 12). Niekiedy od­
grodzone kolumnami wnęki występują na wszyst­
kich trzech piętrach części środkowej (tabl. 1, 13
ryc. 13) lub też kolumnada biegnie wzdłuż całego
parteru, czy nawet pierwszego piętra (ryc. 16)
Inny sposób urozmaicenia fasady polega na jej
rozbudowie w przód, przez dostawienie do ściany
frontowej przybudówek, wieżyczek itp. Pierwot­
nie przybudówki te podyktowane były zapewne
względami technicznymi spowodowanymi wymo­
gami teatrzyku marionetkowego. Wiemy bowiem
z poprzedniej części niniejszego szkicu, że z dosta­
wionych przed frontem szopki skrzydeł bocznych
wychodziły na scenę laleczki biorąc udział w przed­
stawieniu. W czasach nowszych przybudówki, ma­
jące na celu moment wyłącznie dekoracyjny, spo­
tyka się też w małych szopkach nie przeznaczo­
nych dla celów teatralnych.
Okres najbogatszego rozbudowywania fasady
przez umieszczanie na ścianie frontowej licznych
przybudówek przypada na lata poprzedzające dru­
gą wojnę światową. W owym czasie (np. w r. 1938)
nawet małe i skromne szopeczki posiadają ścianę
frontową rozwiązaną w k i l k u płaszczyznach piono­
wych, co uzyskuje się np. przez cofnięcie w tył
wież i części środkowej (od pierwszego piętra po­
cząwszy) i wystawienie przed frontem wież ma­
łych, szczytowych daszków (ryc. 28). W niektórych
szopkach zamiast bocznych daszków widzimy

Hyc. 18. Szopka z konkursu /," roku l'J4(>.
Hyc. 19. Szopka z konkursu w roku 1947
Hyc.'JO.Szopka Fr. Tarnowskiego nagro­
dzona na konkursie w roku 1948, obecni'w zbiorach Państw. Muz. Etn. w Krakowie
Hyc. 'il. Szopka Krakowska z konkursu
w roku 19W.

W pośrodku występujące naprzód ryzality (ryc. 21)
i portale (ryc. 10). Ponadto dla ożywienia fasady
wprowadzają na różnych piętrach liczne wieżyczki,
przypominające gotyckie pinakle (ryc. 12) lub trój­
kątne erkery (ryc. 24). Wyjątkowo spotyka się
oryginalne próby urozmaicenia fasady przez usta­
wienie wież krawędziami ku frontowi lub wpro­
wadzenie trójkątnych podcieni zwróconych jednym
rogiem ku przodowi (tabl. I , 19).
W pierwszej serii szopek powojennych (konkurs
z r. 1945) dała się zauważyć tendencja do budowa­
nia szopek o fasadzie utrzymanej w jednej płasz­
czyźnie pionowej. Zanotowałem wówczas kilka
szopek o prawie płaskich wielopiętrowych fron­
tach, nad którymi wznosiły się krótkie wieżyczki
(ryc. 19).
W dwa lata później (konkurs w roku 1947) na­
stąpił znaczny nawrot do typu czenekierowskiego
z wieżami od pierwszego piętra, oddzielonymi od
części środkowej. Większą też uwagę zaczęto zwra­
cać na rozbudowę lica szopki w celu uzyskania
większej głębi.
Duży wysiłek wkładają szopkarze w budowę
wież a przede wszystkim dachów, które je po­
krywają.
Mamy więc wieże o przekroju kwadratowym
(ryc. 9), sześcio lub ośmiobocznym. Zdarza się, ze
wieże u swej podstawy kwadratowe, od pierwszego
piętra lub wyżej zmieniają się na sześcioboczne
(ryc. 23). Jedne wieże od dołu do przedostatniej
kondygnacji posiadają tą samą szerokość (ryc. 17),
inne na każdym piętrze zwężają się nieco dzięki
czemu powstać mogą ganeczki zagrodzone ażuro­
wą wysrebrzaną barierą (ryc. 11).
Zakończenia wież podzielić można na iglicowatc
i kopulaste. Prócz tych dwóch grup spotyka się też
czasem na szczytach wież daszki powstałe przez
przecięcie się na krzyż dwóch dachów dwuspado­
wych (tabl. I I , 43). Forma t-i występuje jednakowoż
rzadko i to wyłącznie na małych wieżyczkach wsta­
wionych między wieżą środkową a boczne (ryc. 12).
Iglicowe zakończenia w ew<j najprymitywniej­
szej, wyjściowej formie są to niezbyt wysokie
stożki (tabl. I I , 41) lub czworościenne ostrosłupy
(tabl. I I , 30). W dalszym dopiero rozwoju te ostat­
nie nabierają strzelistości iglic gotyckich, ilość
ścian z czterech rośnie do sześciu względnie ośmiu
a niekiedy zdarzają się też iglice profilowane
o przekroju poziomym w formie gwiazdy. Dookoła
iglicy budują czasem wianek małych wieżyczek,
(ryc. 20), które mają naśladować zakończenio wieży
kościoła mariackiego w Krakowie.
Wieżycz­
k i te oddawane zwykle dość wiernie,
bywają
też czasem stylizowane, przybierając kształty wrze­
cionowate, lub dwóch ostrosłupów zrośniętych
podstawami tabl. I I , 36). W niektórych wieżach za-

22

Rycina. 22. Szopka z konkursu w roku 1945.
Rycina. 23. Szopka z konkursu w roku 1945.

23

Ryc. 24. Szopka nagrodzona na konkursie
w roku 1948, wykonana przez Franciszka
Tarnowskiego, murarza z Krowodrzy Obecnie
w Muzeum Obrazcowa w Moskwie
Ryc. 25. Szopka z czasów I wojny światowej
Zlepiona w całości kolorowymi papierami,
(ze zb. P. M. E. w Krakowie).
H

H

25

miast wianka drobnych wieżyczek u nasady iglicy
robi się ich tylko cztery i rozmieszcza na rogach
kwadratowej podstawy (tabl. I I , 40). Wieżyczki te
również ulegają przestylizowaniu i wtedy przybie­
rają postać t r ó j k ą t n y c h zębów (tabl. I I , 12, 13).
Iglicowe zakończenia wież nie należą dziś do naj­
częstszych. Stosunkowo wiele szopek posiada wieże
z kopułami. Bywają one bardzo różne w kształcie,
począwszy od prostych hełmów o przekroju pozio­
mym czworo czy sześciobocznym poprzez kopuły
z wysokimi iglicami (tabl. I I , 21) do form bardziej
rozwiniętych, w których dwie a nawet trzy
umieszczone nad sobą, coraz to mniejsze ko­
puły, połączone b y w a j ą starannie wykonanymi la­
tarniami, czy to z profilowanych kolumienek, czy
to ze ściankami wypełnionymi w i t r a ż o w y m i ok­
nami (tabl. I I , 22—27).
Na iglicach niektórych wież widzimy korony lub
kule, na szczycie zaś zatknięte są chorągiewki,
gwiazdy, rzadziej koliste tarcze. Ostatnio coraz
częściej spotyka się na szczycie środkowej wieży
białego orła (ryc. 24).
Budynek szopki wykonany był dawniej wyłącz­
nie z papieru lub tektury na drewnianym stelarzu,
zewnątrz oklejano go kolorowymi papierami. Dziś
spotyka się też szopki (zwłaszcza duże) wykonane
z cienkiej drewnianej klejonki, wylepiane zewnątrz
barwnymi metalowymi foliami (ryc. 11).
Stare szopki (ryc. 15, 25) przechowywane w zbio­
rach P a ń s t w . Muzeum Etnograficznego w Krako­

wie, pochodzące jeszcze z czasów I wojny świato­
wej pokryte są jaskrawymi papierami kolorowy­
mi. Zwykle każda ścianka wieżyczki czy iglicy
posiada inną b a r w ę . Na krawędziach biegną paski
koloru czerwonego, złotego często srebrnego o brze­
gach gładkich, wycinanych w ząbki lub w drobne
frędzle, k t ó r e następnie sterczą wzdłuż krawędzi.
W okresie międzywojennym i obecnie szopki w y ­
lepiane w ten sposób należą do rzadkości. Dzisiej­
sze szopki pod względem kolorystycznym są mniej
jaskrawe. Często fasada (a przynajmniej jedna jej
kondygnacja) obklejana bywa t y m samym kolo­
rem papieru, np. granatowym, niebieskim, seledy­
nowym itp. Kopuły i iglice na wieżach pokryte są
błyszczącymi
foliaami
barwnymi. Srebrne pa­
piery występowały w dużej ilości już w szopce Ezenekierów, dziś błyszczące blaszki są podstawowym
m a t e r i a ł e m u ż y w a n y m do przyozdabiania szopek.
Prócz pokrywania wież i gzymsów używa się ich
do okręcania kolumienek i balustrad. Wałeczki
z barwnej folii nakleja się dla lepszego wydobycia
b r y ł y wzdłuż krawędzi, robi się z nich ozdoby do­
okoła okien, attyki itp. (ryc. 20). Podczas gdy daw­
niej szopka krakowska biła w oczy pstrokacizną
śmiałych zestawień barwnych, dzisiejsza mieni się
od świateł odbitych od powierzchni błyszczących
folii (ryc. 10).
Wielką ozdobę szopki krakowskiej stanowią w i ­
traże. Ściany wież i środkowej części fasady, boki
l a t a r ń na kopułach posiadają w każdej kondy-

f

9

TABLICA

T

gnacji wycięte liczne okna, kształtu najczęściej
okien gotyckich, rzadziej prostokątnych lub innych
(tabl. I I , 23—29), które od spodu podklejone są róż­
nokolorowymi bibułkami lub barwnymi celofanami
(co obliczone jest na oświetlenie od wewnątrz),
zewnątrz zaś mają nalepione wycinanki imitujące
ramy okien i żebrowania witraży. Wycinanki te
o niesłychanie szerokiej skali artystycznej od naj­
prostszych (ryc. 15) do form bardzo rozwiniętych,
naśladujących rozety gotyckie czy renesansowe
powinny zostać kiedyś oddzielnie opracowane.
W niektórych szopkach całą powierzchnię fasady
pokrywają starannie wycinane okna witrażowe
(ryc. 11, 16).
Na pograniczu między tradycyjnymi
formami
szopek krakowskich a tymi, które wnoszą coś zu­
pełnie nowego, stoi nieliczna stosunkowo grupa
szopek, nawiązujących zasadniczo pod względem

ogólnej kompozycji do któregoś ze schematów spo­
tykanych wśród form tradycyjnych, ale w szcze­
gółach tak swoiście interpretowanego, że do typo­
wych szopek krakowskich trudnoby je było zali­
czyć. P r z y k ł a d e m może tu być szopka przedsta­
wiona na ryc. 14, która pod względem kompozy­
cyjnym zbliżona jest do szopki trójwieżowej z po­
ziomą ścianą między wieżami (tabl. I , 3), ale skut­
kiem dużych odchyleń w proporcjach (bardzo w y ­
sokie wieże, przy niziutkiej części środkowej) na
tle innych szopek krakowskich w y g l ą d a obco. Inny
przykład stanowi szopka wystawiona na
drugim
konkursie powojennym w roku 1946 (ryc. 18).
Układem i proporcjami nie odbiega ona od form
tradycyjnych
(por. tabl. I , 14), jednakże skut­
kiem wprowadzenia elementów czerpanych z archi­
tektury wiejskiej (dolna część fasady, obramienie
sceny), oraz wprowadzenie malowanych ornamen-

•m
III

Ryc. 20. Szopka z konkursu w r. 1945.

Ryc. 27. Szopka oryginalnie interpretowana z konkursu w r. 1945

Ryc. 28. Szopka z konkursu ir roku 1938.

tów na dachach wież i kopułach nie może być uwa­
żana za stylową szopkę k r a k o w s k ą .
Do I I grupy szopek (atypowych) zaliczam przede
wszystkim te, które wychodzą z zupełnie innej za­
sady kompozycyjnej niż szopki o formach trady­
cyjnych (zestawione w g ł ó w n y m zrębie na tablicy
I). P r z y k ł a d e m może tu być szopka z roku
1945
zbudowana na planie t r ó j k ą t a z trzema wieżami
w narożnikach i rotundą w pośrodku. Z przedostat­
niej kondygnacji wież wybiegają ku środkowi k r ó t ­
kie łuki, k t ó r e łączą się ze sobą ponad kopułą ro­
tundy, tworząc podstawę dla smukłej wieżyczki
zakończonej małą b a r o k o w ą latarnią (ryc. 26). Do
tej grupy zaliczymy też wszystkie szopki kompo­
nowane w sposób asymetryczny (ryc. 32) lub skła­
dane z elementów stanowiących realistycznie trak­
towane kopie zabytków architektonicznych (ryc.
31) a wreszcie szopki, które skutkiem zastosowania
innego materiału (np. drzewa) sposobem zdobienia,
interpretacji formy, odbiegają zbyt daleko od szo­
pek tradycyjnych (ryc. 30). W ogóle nie u w a ż a m za
szopki modeli kościołów (Mariackiego i innych),
które prawie stale bodaj w jednym okazie repre­
zentowane są na dorocznym konkursie (ryc. 29).

powtarzające się w szopkach wieże przypominające
wyższą wieżę kościoła Mariackiego, lub kopuły
przeniesione z kościołów barokowych.
Trafiają się szopki utrzymine niemal w czystym
stylu gotyckim (ryc. 24) i takie, które nawiązują
przede wszystkim do wzorów barokowych (ryc21, 10).
Nie jest wykluczone,- że w płaskich wielopiętro­
wych szopkach, które w większej liczbie pojawiły
się na pierwszym konkursie powojennym, należy
doszukiwać się echa nowoczesnej architektury
mieszkaniowej.
Artysta ludowy nie Krępuje się jednak zasadą
czystości stylu. Najczęściej w jednej szopce łączy
elementy gotyckie z barokowymi,
stapiając
je
w sposób mistrzowski w jedną całość (ryc. 4, 12).
Fakt czerpania wzorów z zabytków sztuki histo­
rycznej bynajmniej nie pozbawia szopki cech ory­
ginalności. Autorcwie stosunkowo rzadko ograni­
czają się do prostego kopiowania wzorów zwykle
przetwarzają je w sposób swoisty, dając w rezul­
tacie dzieła wprawdzie oparte na motywach zapo­
życzonych ale niemniej będące wyrazem własnego
wysiłku twórczego.

Pobieżny nawet rzut oka na ilustracje załączone
do niniejszego szkicu orjentuje czytelnika o tym,
że na rozwój architektury szopki krakowskiej duży
w p ł y w w y w a r ł y zabytki budownictwa monumen­
talnego. Szopkarze pomysły do swych modeli czer­
pali, studjując a r c h i t e k t u r ę krakowskich kościo­
łów gotyckich, czy barokowych, stąd tak
często

Twórcza indywidualność poszczególnych szopkarzy manifestuje się w ogólnej kompozycji bu­
dynku, w jej rozwiązaniu kolorystycznym, sposo­
bie stosowania ozdób, jak: witraże, kolumny, balu­
strady etc. (ryc. 27).
Duża umiejętność operowania b r y ł ą i kolorem
powoduje, że budownictwo szopek jest jednym

Ryc.
Ryc.

29.
30.

Model kościoła
wystawiony jako szopka w roku 1947.
Budowla wystawiona jako 'szopka na konkursie w roku 1946.

7. najciekawszych przejawów ludowej architektury.
Architektury, k t ó r a nieskrępowana
momentami
ekonomicznymi, geograficznymi, użytkowymi, w y ­
znaczającymi rozwój normalnego budownictwa
wiejskiego, daje artyście ludowemu nieograniczoną
prawie możność wypowiadania się w formie pa­
pierowego modelu architektonicznego. Możność tę
artyści ludowi potrafili wykorzystać w całej pełni.
Szopka krakowska w swej bogatej archi­
tekturze jest dziełem ludzi prostych. Grono
szopkarzy krakowskich rekrutuje się w 90 procen­
tach z wielkomiejskiego proletariatu. Spotykamy
tu robotników, dozorców domów, tramwajarzy,
funkcjonariuszów miejskich, woźnych sądowych,
ślusarzy, pomocników handlowych, a przede
wszystkim murarzy, którzy objąwszy pod koniec
ubiegłego stulecia pierwsze miejsce wśród szopka­
rzy krakowskich (rodzina Ezenekierów)
dzierżą
prym do dnia dzisiejszego zdobywając pierwsze na­
grody na dorocznych konkursach').

PRZYPISY
" ') Jan Krupski: Szopka krakowska. Kraków 1904 r.
str. 3 - 8 .
) j.w. sir. 120 i nasi.
3) Album K. W, Kielisińskiego,
Poznań 1853.
*) Zdobywcą pierwszej nagrody w r. 1946 i 1947 był
Franciszek Tarnowski, murarz krakowski z Krowodrzy,
bardzo utalentowany szookarz, którego jedna z najpięk­
niejszych szopek przesłana została w darze do Muzeum
Obrazlowa w Moskwie. W r. 1948 pierwszą
nagrodę
otrzymał również murarz Feliks Rupa.
2

30

Rycina 31. Szopka powstała
z modelów wież kopiowanych z
obronnych Krakowa. Wystawiona na konkursie w roku 1938.

murów

37

2 4
Z wyjątkiem

ilustracji

1, 2, 11, 12 i

15, zdjęcia

wykonał

Roman

Reinfuss

w

czasie

1938 -

1947 roku.

Hyc. 29. Szopka asymetryczna wystawiona na konkursie tr roku 194'i.

ftPXHTEKTVPfl

K P A K O B C K O H LLlOriKH.

K npa3flHHKaM
PowjiecTBa
X p n c T O E a b c e n a x h r o p o a a x riojibuiH Ae/iaiOT T a n Ha3. «LuonKH»,
t. e . C T p o e H H a - a u j H K M , M M e i o m n e H 3 o 6 p a > K a T b B n c b n e e M C K k i i i B e p i e n .
I l e p B O H a M a j i b H O ohh
npeaC T a B / i a / i H C 0 6 0 Í Í K y j i H C b i , n e p e a KOTopbiMH n p o H c x o f l M / i H n o / i H b i e B e c e / i b i x H H T e p M e A H ñ n p e a CTaB/ieHMH M a p M O H e T O K .
L U o n K a S T o r o n e p w o f l a oöbihho c o c T o a / i a H3 6o/iee hh3koh c p e f l H e ñ
nacTH, b K O T o p o ñ b cooTBeTCTByKDUieM y r / i y ô / i e H H H n o M e m a / i H C b HenoflBHWHbie cbnrypbi C B a T o r o
CeMefícTBa, a no 6oxaM cpeflHeñ n a ć ™
HaxoflHJiHCb A B e B b i c o K w e 6 a i i i H n .
B óonee
no3flHne
B p e N i e H a ( ß e p o a T H O b K p a K O B e , r a e n o c T p o ñ K a lliohok ö b i J i a H a w ö o / i e e p a 3 B H T a ) c u e H a , Ha koTopoPi
flBHra/iHCb
cbwrypKH MHHHaTiopHoro
MapHOHeTOMHoro
T e a T p a , BBe,n,eHa 6bma b n p e f l e ^ b i
c o ó c T B e H H o r o C T p o e H H H L u o n K H , HMeHHo b yr/iy6/ieHHe, K O T o p o e
p a H b u j e H a n o / i H e H O 6bmo H e noflBHWHbiMH
cbHrypKaMH
cb. C e M e ñ c T B a , a sth n o c n e A H n e , a a ö b i H e N i e i u a T b abhwchmsim
MapHOHeTOK,
nepeHeceHbi
6bmn b o c o ô o e B e p x n e e yrny6nenne,
pacno/ioweHHoe
H a btopoM a p y c e .
OflHOBpeMeHHO npoHCxoflHT
fla/ibHeHuiee
a p x H T e K T y p H o e p a 3 B H T H e u i o n K H . Haa c p e f l H e ñ n a c T b i o
noaB/iaeTca TpeTaa ö a u m a , a CBOÖoflHoe npocTpaHCTBO, B03HHKoiee
M e w A y T p e M a 6aujHaMH H a
B b i c o T e B T o p o r o a p y c a , 3 a n o / i H a e T c a A B y M a Ma/ibiMH AOÖaBOHHbiMH 6 a i u e H K a M H .
T a K H M o6pa30M, b KOHeMHOM H T o r e n o / i y n a e T c a n a T H Ö a w e H H a a L u o n K a .
rioAOÖHbiH T n n H a m e n C B o e H a n 6o/iee c T H / i b H o e E b i p a w e H H e H a n e p e / i O M e XIX h XX bckob b p a ö o T a x MnxaH/ia h J l e o H a 33eH e K e p o B , flßyx K p a K O B C K H x K a M e H i i i H K O B , u j o n K a K O T O p b i x ( p n c . 5) no c e r o B p e M e H H n p e A C T a B/iaeT C060ÍÍ o6pa3eu,, HepeflKO c n y w a L u w n npejiMeTOM
noApawaHHa
mhothx K p a K O B C K H x M a c T e -

poB iiionoK.
K p O M e ÖOJlbLUHX UJOnOK CO CU,eH3MH flJia MapMOHeTOMHblX n p e f l C T a B / i e H H H ,
BbICOTa K O T O p b l X
( B M e c T e c 6aniH5iMH) A O C T H r a e T 3 M e T p o B , a iunpHHa KO.ne6jieTca ot 2 p.o 2,5 NieipoB, C T p o a T c a
T a K * e M e H b i i i n e , B b i c o T o ñ 50 c a H T H M e T p o B — 1 N i e i p , K O T o p b i e H O c a T c coöoh Ma/ibMHKH, n o i o u i H e
b AOMax «ko^5iakh», t. e. o ó p H A O B b i e n e c H H , c B a 3 a n H b i e c P o w A e c T B e H H b i M H n p a 3 A H H K a M H . flpx H T e K T y p a stmx i i i o n o K
b o ö m e M H e OT/inHaeTca ot B b i u j e o n H c a H H b i x i i i o n o K c o c u e H a M H A-na
MapHOHeTOK.
K p a K O B C K H e i i i o n K H C A e / i a H b i h3 libcthoh 6 y M a r H m M e T a J i n n e c K H x n a c T e i i , H a K / i e H B a e M b i x h n p n Kpen/iaeMbix k AepeBaHHOMy ocTOBy.
R p x H T e K T y p a hx o c H O B a H a ria M O T H B a x , 3 a w M C T B O B a H H b i x
H3 M O H y M e H T a A b H b i x
apxMTeKTypHbix • naMaTHHKOB C T a p o r o K p a K O B a .
3Aecb b K y n o / i a x ö a i u e H ,
b cbopMe OKOH h y r / i y ö / i e H M H Mbi bhahm s n e M e H T b i tothkh hjih ö a p o K K O . 0kh3 3 a n o A H e H b i ctspsTcnbHO
Bbipe3aHHbiM
Ha 6 y M a r e B H T p a w e M ,
noAKAeeHhwm p a 3 H O u , B e T H O H n a n n p o c H o w 6yMaroH.
C n o c o ó b i KOMno3nu,HH
BHTpaweñ
yKa3bißaiOT
H a bahehhc r o T H M e c K H x h p e H e c c a H COBblX p o 3 e T .
3 n e M e H T b i , C B 0 6 0 A H O 3 3 H M C T B O B a H H b i e H3 p a 3 H b i x s n o x h CTHAeíí, K p s K O B C K H e M a c T e p a UJOnOK
B e c b M a H C K y c c H O coeflHHa/TH b oaho u e / i o e .
K p o M e u j o n o K , B b i A e p w a H H b i x b TpaAHUHOHHOM C T H j i e , B C T p e n a H O T c a H H o r A a n o n b i T K H HOBbix a p xHTeKTOHHMecKMx KOMno3Hu,HH.
IlpHMepoM
MOweT c^ywHTb
i i i o n K a c 1945 r o A a , n o c T p o e H H a a
n o n / i a H y n p a M o y r o A b H O r o T p e y r o A b H H K a c T p e M a öauiHSiMM n o y r A a M h pOTOHAOÍí n o c e p e A H H e .
M3 n p e A n o c A e A H e r o a p y c a 6 a u i e H k c e p e A H H e B w c T y n a K D T K o p o T K n e A y r n , c o e A H H a K D i n n e c a c c o 60ÍÍ H a A KynoAOM p o T O H A b i , co3AaBaa ocHOBaHHe A-na C T p o H H o i i öameHKH ( p n c . 29).
K p a K O B C K H e u j o n K H H3roTOB^atOTca HapoAHbiMH
M a c T e p a M H - x y A O W H H K a M H H3 c c b e p r o p o A C K o r o
npoAeTapHaTa.
H a n ö o A e e B b u i a t o m H e c a M a c T e p a i i i o n o K BbixoA^iT h3 c p e A b i K a M e H b i n H K O B , K p o Me T o r o x o p o L u w e M a c T e p a
BCTpenaiOTca cpeAH oiBeiiuapoB, TpaMBaííHbix KOHAyKTopoB, ToproBblX paÖOTHHKOB, A B O p H H K O B H T. AcocTaBAaeT wKOAHaa MOAOAewb.

CpaBHHTe/lbHO

HeÖOAblllOH

npOUeHT

H 3 r O T O B H T e / i e H UJOnOK

ARCHITECTURE DE L A CRÈCHE CRACOVIENNE.
A l'époque de Noël et vers la Chandeleur, i l était d'usage dans les villes et villages polonais de fabriquer des ..Crèches", c'est a dire de petites constructions censées de r e p r é s e n t e r l'étable de Bethléem.
Tout d'abord, c'étaient les coulisses d'un t h é â t r e de marionnettes ou l'on donnait des représentations
avec des i n t e r m è d e s joyeux. La crèche de cette époque se composait habituellement d'une partie centrale surbaissée avec une niche ou se plaçaient des figurines immobiles de la Sainte Famille et des deux
cotés du corps de logis central s'élevaient deux tours élancées. Plus tard, probablement à Cracovie ou
la construction des crèches prit son essor, la scène ou se mouvaient les marionnettes fut placée dans la n i che agrandie de la Sainte Famille, laquelle fut alors t r a n s p o r t é e dans une niche supérieure au premier
étage, car autrement les figurines sans mouvement auraient gêné le jeu des marionnettes. L'architecture
de la crèche continuait à se développer. Une troisième tour s'élevant au dessus de la partie centrale et de
petites tourelles remplirent le vide entre les trois tours à la hauteur du premier étage. Ce type de crèche finit
par avoir son style à l'époque de transition du X ^ X au XX siècle, g r â c e au travail de Michel et Leon Ezenekier deux maçons cracoviens dont la crèche (voir illustration 12) sert jusqu'au temps présent de modèle
à nombre d'imitateurs. A côté des grandes crèches avec une scène pour des représentations de marionnettes dont la hauteur avec les tours arrive jusqu'à trois m è t r e s et la larguer oscille entre 2-2,5 m. on
fabrique ausi des crèches plus petites de la hauteur de 0,5—1 m. portées par des gars qui vont chanter
des noêls, c'est à dire des chants rituels dans les maisons. L'architecture de ces crèches ne se distingue
pas en principe des crèches—théâtres de marionnettes décrites ci — dessus. Les crèches cracoviennes
sont faites de papier de couleur et de feuilles de papier métallique collées sur une armature en bois. Les
motifs de leur construction sont fournis par l'architecture monumentale de l'ancien Cracovie. On trouve
ici des éléments gothiques ou de style baroque dans les flèches des tours, la forme des fenêtres et des
niches. Les fenêtres ont des vitraux de papier multicolore déconpé. La composition des vitraux démontre l'influence sensible des rosaces gothiques et Renaissance. Les éléments librement choisis dans des époques et dans des styles divers ont été fort heureusement fondus par les fabricants de crèches cracoviens
en un tout harmonieux. Outre les crèches de style traditionnel on voit parfois a p p a r a î t r e des essais de
n o u v e a u t é architectonique. Par exemple une crèche de l'année 1945 construite sur le plan d'un triangle
equilateral avec trois tours aux angles et une rotonde au centre. Des arcs courts partant de l'avant dernier étage des tours se rejoignent au milieu, au desssu de la rotonde, formant soubassemen à une tourelle
élancée (fig. 26). Les crèches cracoviennes sont exécutés par des artistes populaires provenant du prolétariat de la ville. Les meilleurs fabricants de crèches) se recrutent parmi les maçons, mais on en rencontre aussi parmi les huissiers, conducteurs d'omnibus, commis de magasins,, portiers, etc. Le pourcent
de jeunesse d'école est minime.

ARCHITECTURE OF THE CRACOW CRIB.
A t Yule - Tide, from Christmas t i l l Candlemas i t was the custom i n Polish villages and towns to make
so - called: ,,Cribs", i.e. constructions which were to represent the Bethléem stable. A t first they consisted of wings of a doll's theatre where performances w i t h merry interludes took place. The Crib of that
time had a lower central part w i t h a niche where diminutive figures of the Holy Family were placed,
and right and left stood two slim towers- Later on, presumably at Cracow for it is there that the
building of Cribs expanded, the scene where the marionnettes where set i n motion by strings, was
placed in the niche, and the Holy Family transferred to a recess on the first florr of the erection, where
it didn't impede the play. The architecture of the Crib continued to develop- A t h i r d tower was raised above the central part, and two small towers added to f i l l the empty places between, on the level
of the first storey. This made five towers. A t the end of the X I X and at the beginning of the X X Century this type of Crib began to have its own style thanks to the work of Michael and Leo Ezenekier
two Cracow masons, (see picture 12) whose Crib became an often imitated model, adopted by most Cracow Crib — makers. Besides big Cribs w i t h a scene for marionnette — shows, sometimes 3 meters high,
counting the towers, and 2 — 2,5 m. broad, smaller cribs were made, about 0,5 — 1 m. high which the
waits carried into homes where they sang, Christmas-Carols, i.e. ritual songs relating to this Feast.
The architecture of these Cribs does not differ from those which had marionette-theaters. The Cracow
Cribs are made of coloured paper and t i n — foil stuck on a wooden skeleton. The architecture of
these erections combines designs taken from the monumental architecture of Ancient Cracow buildings- Gothic and baroque designs are to be found in the steeples, the from of the windows and niches.
The windows have stained glass imitations made of elaborately cut and assembled pieces of coloured
tissue — paper. The composition of this stained glass in theb windows is a reminiscence of gothic rosettes and renaissance designs. Designs freely taken from various epochs and styles are very well fused
into a whole. Besides the Cribs belonging to the school of the traditional style, there are also attempts of architectural invention. For example a Crib made i n 1945 is built on the plan of an equilateral triangle w i t h three towers at the angles and a rotund in the middle. From the one beforen last
and highest storey start arcs which unite i n the mi ddle above the rotund forming a basis for a slim
small tower, (see picture 26). The Cracow Cribs are made by artists recruited from the big — town
proletariat. The best crib — makers are masons, but there are also ushers, busmen, shop — boys, posters
etc. The youth of the schools is represented only by a very small percentage.

ślusarzy, pomocników nanaiowycn, a.
i^"<
wszystkim murarzy, którzy objąwszy pod koniec
F

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.