http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/3965.pdf

Media

Part of Sprawozdania, recenzje, drobne wiadomości / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1950 t.4 z.7-12

extracted text
Ryc. 1. Budynek liceum rolniczego w Weryni.
obozu. Fot. R. Reinfuss.

Siedziba

Z OBOZU N A U K O W E G O W W E R Y N I

ROMAN

Zagadnieniem kultury ludowej tzw. Lasowiaków,
zamieszkujących teren dawnej Puszczy Sandomier­
skiej, rozciągającej się w widłach Wisły i Sanu, zaj­
mowano się w swoim czasie dosyć intensywnie ale ra­
czej od strony gwary i folkloru. Wymienić tu należy
prace Szymona Matusiaka'), Karola Matyasa2), Zyg­
munta Wierzchowskiego ) , 7 nowszych Stanisława
B ą k a ) i Stanisława Kryczyńskiego») Inne dziedzi­
ny kultury mniejsze już budziłv zainteresowanie. Bar­
dzo ogólny zarys kultury materialnej iako część wstęp­
ną do opisu zwyczajów i literatury ludowej Lasowia­
ków dał w jednej ze swych prac wspomniany wyżej
Zygmunt Wierzchowski ) sporo wiadomości z różnych
dziedzin życia wsi lasowiackiej znajdujemy w pamięt­
nikach .Tana Słomki ^) O kłusownictwie w Puszczy
Sandomierskiej pisał ICarol Matyas ^) o sokołowskim
garncarst^vie ks Stanisław ICoziarz ^) z a ś Stanisła
* Vii i
3

4

A wnictwa
wsc h o dnie''
j

ochodza
kilk
'
ł n h we
• p wiatu
t
ta oorzesKiego
h u
irw,
, -ci
u^ręoow,
u

p

a

w

a

b l a l e

J e

r K

,71
'
'
^° °>
)•
iworczoscią
plastyczną basowiakow me zajmował się dotychczas,
o ile mi wiadomo, nikt i ta właśnie przyczyna skłoni­
ła Dyrekcję P a ń s t w o w e g o Instytutu Sztuki do przyjęcia
planu, przeprowadzenia na terenach wideł Wisły i Sanu

REINFUSS

zespołowych badań, wysuniętego i opracowanego przez
mieszczący się w Krakowie Dział Zdobnictwa Ludo­
wego Państwowego Instytutu Sztuki.
Przygotowania do badań, mających się odbyć w mie­
siącach letnich, rozpoczęły się już w grudniu 1949 r.
W okresie tym na podstawie analizy mapy, wiadomo­
ści zaczerpniętych z literatury, oraz informacji osób
znających ten teren, ustalono prowizorycznie siatkę
punktów, przeznaczonych do badań, rozrzuconych mniej
więcej równomiernie na obszarze zawartym między Wi­
słą a Sanem, ustalono rejestr zagadnień, które mają
zostać przebadane, oraz skład cyfrowy zespołu pra­
cowników z podziałem na wywiadowców — etnogra­
fów, rysowników i fotografów,
także pracowników
administracyjnych (intendent, obsada kuchni). Plan
przewidujący przeprowadzenie badań wraz z. koszto­
rysem został Dyrekcji Instytutu przedstawiony do za­
twierdzenia w pierwszych dniach stycznia. Równocze­
śnie zapoczątkowano przygotowania naukowe. Poszły
one zasadniczo w dwóch kierunkach: zebrania możli­
wie najbogatszego materiału informacyjnego, odnoszą­
cego się do terenu zamieszkanego przez Lasowiaków
i wyszkolenia pracowników.
W związku z punktem pierwszym sporządzony zo­
stał wykaz literatury, który następnie zmapowano aby

133

1.
2.

Ryc. 2. Mapa zbadanych miejscowości
w czasie obozu
w Weryni w 1950 r. oprać. Z. B. Kurkowa

uzysksx obraz wskazujący, jakie miejscowości na in­
teresującym nas obszarze były już w dotychczas ist­
niejącej literaturze omawiane. Prócz w y ż e j wspom­
nianej, zostały jeszcze, na podkładzia mapy admini­
stracyjnej zawierającej granice gromad, opracowane
mapy: gleb, zalesienia, rozwoju osadnictwa H ) , zasię­
gu parafii z końca X I X wieku i mapa przemysłu lu­
dowego, wykreślona na podstawie danych czerpanych
głównie z publikowanych w prasie artykułów Dr K a ­
zimierza Skowrońskiego.
Prócz map sporządzono też kartotekę miejscowości,
do której wpisywano krótkie dane informacyjne, za­
czerpnięte ze Słownika Geograficznego, oraz wszyst­
kich innych publikacji figurujących w wykazie litera­
tury.
W związku z koniecznością przygotowania pracow­
ników do badań terenowych, począwszy od stycznia
odbywały się co tydzień w lokalu Działu Zdobnictwa
Ludowego dwugodzinne zebrania, na których omawia­
no zarówno zagadnienie teoretyczne (problem zasto.
sowania metody materializmu historycznego w bada­
niach nad ludową twórczością artystyczną) jak i kon­
kretne zagadnienia, będące przedmiotem projektowa­
nych badań terenowych. W czasie wspomnianych ze­
brań przyszli uczestnicy badań referowali kolejno na
podstawie wiadomości
zaczerpniętych z literatury
i materiałów, znajdujących się w Muzeum Etnogra­
ficznym w Krakowie, te działy kultury ludowej Lasowiaków, które zostały im do badania wyznaczone
i przedstawiali opracowane lub adaptowane przez sie­
bie kwestionariusze, ulegające po dokładnym przedy­
skutowaniu licznym poprawkom.

134

Werynia
24. Ruda
Kolbuszowa Dolna 25. Wampierzów
О
О.
Przedbórz
26. Czarna
4. Kupno
27. Sokolniki
5. Widełka
28. Wielowieś
6. Klapówka
29. Zbydniów
7. Raniżów
30. Purmanv
8. Lipnica
31. Jastkowice
9. Wola Raniżowska 32. Domastawa
10. Kamień
33. Grębów
11. Łętownią
34. Miętne
12. Wola Zarczycka
35. Cygany
13. Brzoza Królewska 3G. Jadachy
14. Sokołów
37. Jaślany
15. Łowisko
38. Wilcza Wola
16. Hadykówka
39. Dzikowiec
17. Wola Rusinowska 40. Wolina
18. Krzątka
41. Ruda Łańcucka
19. Siedlanka
42. Wojsław
20. Tuszyma
43. Trzciana
21. Biały Bór
44. Krawce
22. Ocieka
45 Nienadówka
4G. Górno
23. Niwiska
Kółko z punktem w środku —. siedziba obozu
Kółka pełne --= miejscowości zbadane
Kóika puste = miasta

Z początkiem czerwca Kierownik Działu Zdobnictwa
Ludowego w towarzystwie czterech osób (w tym 2
pracowników Działu Zdobnictwa) odbył czterodniowy
objazd powiatów: niskiego, tarnobrzeskiego i kolbuszowskiego, mający na celu skontrolowanie wyznaczo­
nych poprzednio miejscowości do badań i wynalezienie
odpowiedniej bazy, dającej możność zakwaterowania
i dogodnych warunków pracy dla większego zespołu.
Objazd rozpoczęty został od Rzeszowa, gdzie w Wo­
jewódzkiej Radzie Narodowej omówiono sprawy zwią­
zane z zapewnieniem pomocy terenowych Władz Ad­
ministracyjnych podczas prac badawczych, oraz za­
gadnienie związane z wyżywieniem grupy w czasie
badań letnich. Dalsza trasa objazdu wiodła do Niska,
Tarnobrzega, Kolbuszowej i Mielca. Po drodze zwie­
dzone zostały miejscowości wyznaczone poprzednio do
badań, przy czym w większości z nich przeprowadzono
wstępne wywiady, dotyczące twórczości artystycznej
mieszkańców, oraz ogólnego stanu zachowania kultu­
ry ludowej.
W czasie objazdu okazało się, że centrum dawnej
Puszczy Sandomierskiej, na które przy ustalaniu pierw­
szej siatki punktów położono specjalnie silny nacisk
jest, jeśli chodzi o stan zachowania ludowej sztuki, te­
renem mocno zdewastowanym, gdyż za czasów oku­
pacji Niemcy wysiedlili cały szereg wsi a budynki porozbierali. W ten sposób zniszczone zostało sporo miej­
scowości położonych koło Bojanowa i Woli Raniżowskiej.
W wyniku objazdu opracowano nową mapę, na któ­
rej wyznaczono obszary wysiedlone i te, które zostały
przez Niemców zniszczone. Zebrane w terenie wiado-

Ryc. 6. Dom z wnęką.

Kamień,

moSci pozwoliły на skorygowanie poprzedniej siatki
punktów przez wykreślenie miejscowości zniszczo­
nych i wprowadzenie na ich miejsce takich, które
z punktu widzenia badań etnograficznych dawały
większe możliwości osiągnięcia należytych wyników.
Ponadto na podstawie zebranych danych jeszcze raz
uzupełniono kwestionariusze.
Z czterech branych poprzednio pod uwagę miejsco­
wości, gdzie możnaby założyć stałą bazę dla ekipy
badawczej (Gtogów, Kolbuszowa, Mokrzyszów i Werynia) wybrano Werynię, zarówno ze względu na jej
centralne położenie jak i możliwości lokalowe (obszer­
ny pałac, w którym mieści się Liceum Rolnicze i in­
ternat wolny w czasie wakacji) (ryc. 1). Miesiąc li­
piec zeszedł na przygotowaniach do wyjazdu. W okre­
sie tym zakupywano materiały techniczne (papier do
pisania, karton, tusze, farby itd.) i angażowano grupę
malarzy — rysowników, rekrutujących się spośród
studentów Akademii Sztuk Pięknych, Wyższej Szko­
ły Sztuk Plastycznych i absolwentów Liceum Plastycz­
nego.
W dniu rozpoczęcia prac badawczych 1 sierpnia
pełny zespół uczestników obozu składał się z 31 osób.
Praca terenowa została w ten sposób zorganizowa­
na, że grupa naukowa wraz z fotografami wyjeżdża­
ła co drugi dzień, podczas gdy malarze podzieleni na
dwie grupy brali udział w wyjazdach na zmianę. Dzię­
ki takiemu rozkładowi zajęć, etnografowie na opraco­
wanie notatek zebranych w terenie mieli 1 dzień cza­
su spędzany w bazie, zaś malarze
rysownicy 3 dni.
W praktyce okazało się to bardzo celowe, gdyż mala­
rze nie byliby w stanie w ciągu jednego dnia opraco­
wać swych szkiców na czysto.
Rozkład dnia ujęty był w stałe i ściśle przestrzega­
ne normy. Po śniadaniu wydawanym o godzinie 7.30
w dniu wyjazdowym zespół wywiadowców, fotografo­
wie i jedna grupa rysowników udawała się samocho­
dem w teren (wyjazd o godz. 8.30), zaś druga grupa
rysowników zaczynała w tym samym czasie s w ą pra­

136

pow. Nisko. Fot. R. Reinfuss.

cę, trwającą od godziny 8.30 — 13-ej i od lC-ej —
do zmroku. O godzinie 13-ej grupa rysowników dosta­
wała obiad, a czas wolny do godziny 16-tej spędzała
w sposób dowolny kąpiąc się lub grając w siatkówkę.
Grupa wyjazdowa zaopatrzona na drogę w suchy
prowiant powracała do bazy koło godziny 21-szej. W j e .
dnym dniu przeprowadzano zwykle gruntowniejsze
badania w 2 tylko miejscowościach, położonych o kil­
ka kilometrów od siebie, czasem krótsze wywiady in­
formacyjne bywały też robione w miejscowościach po­
łożonych po drodze.
Zespół badawczy był w ten sposób zorganizowany,
że każdy z wywiadowców opracowywujący któryś
z działów plastyki miał do swej pomocy 2 stałych
rysowników, wyjeżdżających z nim w teren na zmianę.
Wyjątkowo do badań architektury i meblarstwa przy­
dzielonych zostało 4 rysowników, tak że każdorazowo
w terenie pracowało ich dwóch. Fotografowie obsłu­
giwali cały zespół według napływających zgłoszeń.
Niezależnie od nich zdjęcia fotograficzne dokonywane
bvłv przez Dr Romana Reinfussa, Mgr. Zofię Reinfuss o w ą i asystentkę Działu Zdobnictwa Zofię Kurkową.
Rysunki i zdjęcia robione były na zlecenie i pod kie­
runkiem pracownika naukowego opracowywującego da­
ną dziedzinę N a ścisłość wykonania rysunków i szki­
ców położony był duży nacisk Wykonując rysunek np
okuć na Avozie haftu rytu na drzewie rysownik oboprócz szkicu
ś c i e r k ę " na nanierze która nastennie dl ci kontro
l f o d d a w a ł wraz z rysunkiem na czysto. Podczas oprali, notowano tez Kolor aoDierając go a
js
p У
pomocy kredek lub akwareli, po aaw ока у с
sze były fotografowane. W ten sam sposoD p
ęp wano z meblami, strojem i innymi pr eamiotami a
bionymi, jak np. samami itp. Przy badaniu budownic­
twa wykonywano przekrój poziomy i pionowy o a
szereg rysunków przedstawiających tragmenty, ni
zależnie od tego budynek byl fotografowany, w csae

sie, gdy pomocnicy zajęci byli pracą rysunkową, wy­
wiadowca obowiązany był przeprowadzić wywiad na
podstawie kwestionariusza i zebrać dane odnoszące
się do rysowanego (fotografowanego) przedmiotu.
Obfitość materiału w jednych wsiach, trudność je­
go znalezienia w innych, zmuszała pracowników do
bardzo wytężonej pracy. W czasie kiedy poszczególni
wywiadowcy
zbierali od informatorów wiadomości,
Kierownik obozu kontrolował ich prace i robił własne
wywiady ze wszystkich objętych badaniami dziedzin,
które następnie porównywał z wynikami uzyskanymi
przez poszczególnych pracowników.
W dniach wolnych od wyjazdów cały zespół nauko­
wy wraz z obydwoma grupami rysowników opracowy­
wał na czysto swe materiały. O godzinie 9 rano wszy­
scy uczestnicy wczorajszego wyjazdu zgłaszali Kie­
rownikowi swe wyniki (wywiadowcy — ilość prze­
prowadzonych wywiadów, rysownicy ilość wykona­
nych szkiców). Zgłoszone dane cyfrowe były notowa­
ne i następnie służyły za podstawę podczas odbierania
materiałów opracowanych na czysto.

twa w widłach Wisły i Sanu, precyzyjniejsza *d wy­
mienionej na wstępie. W świetle tej mapy okazuje się,
że interesujący nas teren osiedlony był zasadniczo
w trzech rzutach. Rzut pierwszy to osadnictwo średnio­
wieczne posuwające się z północy ku południowi wzdłuż
Wisły i Sanu, obejmujące wyłącznie pobrzeża tych
rzek. Element osadniczy rekrutował się z przeludnio­
nych terenów Sandomierszczyzny. Rzut drugi to osad­
nictwo X V i X V I wieku obejmujące żyźniejsze gleby
wzdłuż linii Majdan, Kolbuszowa
Sokołów. Osadni­
cy w tym czasie napływali głównie z południa z Rze­
szowskiego gdzie proces osadniczy przebiegał o wiele
szybciej Pewną role w osadnictwie Puszczy Sando­
mierskiej odegrali też pasterze wołowscy którzy pizyj^jy^rj^lj
2e swymi o^vcami z Karpat na zimowiska.^)
W trzecim rzucie pokrywa się osadami samo centrum
d*~wnei Puszozv Sandomierskie!
pod koniec X V I I i X V I I I wieku posiadają zrazu charak•
• f
A
11 A
,
-f
mczy jest wówczas bardzo rozmaity

«Л» Ъ. /
mejednokrotnie

W dniach bazowych z nadchodzącym zmrokiem, pra­
cownicy wywoływani po nazwisku oddawali wykona­
ne prace, wywiadowcy — wywiady przepisane i upo­
rządkowane według punktów kwestionariusza, mala­
rze swe rysunki i malowane plansze. Ilość oddawane­
go materiału bywała notowana i odliczana od zapisa­
nej w czasie porannego zgłaszania.
Systematyczne kontrolowanie
wyników i odbiera­
nie materiałów pozwoliło Kierownikowi obozu oriento­
w a ć się w toku pracy każdego z uczestników i zmniej­
szyć do minimum „uciekanie" materiału, który zebra­
ny w terenie nie byłby na czysto opracowany.
Naszkicowany tu system pracy był dla uczestników
obozu niewątpliwie bardzo wyczerpujący, zwłaszcza
jeśli weźmiemy pod uwagę, że przyjęty rozkład zajęć
(wyjazd, baza) stosowany był bez względu na nie­
dziele i święta. Trud wkładany przez uczestników
obozu starano się kompesować przez doskonałe w y ż y ­
wienie, oraz przez umożliwienie im gier i ćwiczeń
sportowych w czasie przerwy południowej.
W ciągu trwania obozu (od 1 — 30 V I I I ) odbyto
14 wyjazdów terenowych samochodem, robiąc łącznie
1124 km. oraz jedna wyprawę pieszą do pobliskiej
Kłapówki (razem 12 km.).
Badania prowadzone były w 46 miejscowościach
z czego 18 w powiecie kolbuszowskim, 10 w tarno­
brzeskim, 6 w niskim. Dla celów porównawczych zba­
dano też 2 wsie w powiecie dębickim, 7 w mieleckim,
3 w łańcuckim ,ryc. 2).
W wyniku podjętych prac zebrano 139 plansz barw­
nych, 495 rysunków wykonanych w tuszu, 1113 rysun­
ków ołówkowych oraz 1161 stron rękopisów zawierają­
cych treści wywiadów.
Na zakończenie obozu w dniach 27 i 28 V I I I urządzo­
na została w świetlicy Liceum Państwowego w Kol­
buszowej wystawa mająca na celu zobrazowanie wy­
ników 4-tygodniowych badań naukowych. W czasie
otwarcia wystawy członkowie grupy naukowej w krót­
kich 10 minutowych przemówieniach zaznajomili ze­
branych z najważniejszymi osiągnięciami w zakresie
swych specjalności.
Przystępując do krótkiego zreferowania wyników
naukowych obozu rozpocznę od badań historycznych
prowadzonych przez Dr Kazimierza Skowrońskiego.
Na obozie opracował on nową mapę rozwoju osadnic­

Ryc. 7. Skrzynia malowana, tło żółte, krawędzie
czerwono-brązowe,
pole środkowe
zielone, kwiaty
białe
z czerwonymi kreskami. Fot. R. Reinfuss.

Ryc.

8. „Slabonek" — rozsuwana ława do spania.
Tuszyma. pow. Mielec. Fot. R. Reinfuss.

137

etnicznie: ob.-.y. Na przełomie X V I I I i X I X wieku po­
wstaje w ramach tzw. kolonizacji Józefińskiej
kilka
kolonii niemieckich.

i'

I?

li

ii

W czasach feudalnych obszar, zawarty w widiach
Wisły i Sanu, rozpadł się na królewszczyzny obejmują­
ce s::crokim pasem środek puszczy i dobra magnackie
rozrzucone po jej krajach, jak np. należący do Lubo­
mirskich klucz kolbuszowski, do Tarnowskich — dzi­
kowski, do Kostków
a później Stadnickich — so­
kołowski. Znaczniejsze kompleksy wsi stanowiących
własność drobniejszej szlachty, ciągły się po obu stro­
nach Sanu u jego ujścia do Wisły i w okolicy Ulanowa.
Mapa podziału własności została w czasie obozu wy­
konana przez Dr Kazimierza Skowrońskiego. Wyrazem
gospodarczej zapobiegliwości ze strony wielkiej w ł a s ­
ności było przemysłowe osadnictwo terenów położonych
w centrum puszczy. Czasy feudalne, a zwłaszcza ucisk
szlachty i wyzysk pracy pańszczyźnianej żywo jeszcze
tkwią w tradycji ludowej. Dr Skowroński zebrał sporo
opowiadań ilustrujących grozę czasów pańszczyźnia­
nych jak i ruchy społeczne wśród chłopów, których
wyrazem stał się bunt przeciw panom pod wodzą Jaku­
ba Szeli. Prócz wyżej wspomnianych zanotowano też
znaczną ilość opowiadań o wypadkach historycir.ych,
zwłaszcza bitwach i najazdach jakie według tradycji
miały miejsce na badanych terenach. Szczególnie żywo
zachowała się tradycja wojen szwedzkich oraz najaz­
dów tatarskich. Słabiej reprezentowane są opowiada­
nia związane z konkretnymi postaciami historycznymi.
W dziale tym występują najczęściej pospolite watki
wędrowne jak np. o królach sadzących drzewa, lub pod
nimi wypoczywających.
Socjograficzne badania prowadzone przez Edwarda
Pietraszka koncentrowały się głównie na strukturze
ekonomicznej i społecznej wsi lasowiackiej od czasów
upadku feudalizmu po dzień dzisiejszy. Z materiałów
przez niego zebranych wynika, że wsie położone
w głębi lasów do czasów pierwszej wojny światowej
przedstawiały obraz pod względem gospodarczym bar­
dzo zacofany. Rolnictwo, które w tym czasie było już
głównym źródłem utrzymania mieszkańców dawnych
osad przemysłowych, prowadzone było najprymityw­
niejszymi sposobami technicznymi We wsiach położo­
nych na wschód od gościńca łączącego Majdan z Rud­
nikiem w pospolitvm użyciu była wówczas dwupolicowa socha z o ś w części zachodniej drewniane radło lufo
plu°* o drf * ni'* ne j odkład nicy i kolcach Postęp na
odcinku P'cs'io'l" "-' 4' m przejawił się najwcześniej w ЪоT?

v

, 7

T

wsiach położonych
"-z nuż W i ^ . * i <4nu Ważnym wynikiem przemian
, ,
,
.•
tvrh ' łerenarh hvł n wielka
1
'
- •
.
Г
prowa °
:
. . . . .
.
cy wsi nadbrzeżnych, pozni j także cmopi z
i
oa
У

У

f r

k t

r У

Г

a

8

ę

k

a

ń

lesnycft. JJiugim memmej w a ż n y m czynnikiem p
mian była emigracja zarobkowa głownie do Ameryki,
która na pizełomie X I X i X X wieku objęła wsie lasowiackie. Sporo reemigrantów powróciło do kraju bez­
pośrednio po zakończeniu I wojny światowej kiedy
wsie były pomszczone. Oszczędności przywiezione ze
sobą lokowali oni w odbudowie gospodarstw, stawiając
nowe pięknie zdobione domy, zakupując nowocześniej­
sze narzędzia. Okres międzywojenny me wprowadził
donioślejszych przemian, co wynikało z trudnych wa­
runków gospodarczych w jakich znajdowało się wów­
czas rolnictwo i braku zarobków dla ludności wiejskiej.
W czasie I I wojny światowej wsie wewnątrz puszczy

138

położone uległy z polesenia dowództwa niemieckiego
wysiedlaniu i rozbiórce. Ludność rozrzucona po okoli­
cy uratowała część ruchomości i po wyzwoleniu przez
Armię Radziecką powróciła do swoich siedzib przystę­
pując szybko do odbudowy. Wstrząs jakim dla wsi
lasowiackiej była I I wojna światowa okazał się bardzo
silnj/. Nowa wieś lasowiacka odbudowuje się w sposób
odpowiadający dzisiejszym potrzebom kulturalnym
mieszkańców.
Kilka szkół rolniczych rozrzuconych
w terenie przyczynia się do podniesienia gospodarki
i stopy życiowej, nadmiar zaś sił roboczych znajduje
ujście w rozbudowie przemysłu (Nowa Huta)
Budownictwo ludowe było przedmiotem badań pro­
wadzonych przez studenta krakowskiej politechniki
Aleksandra Jaklińskiego. N a podstawie
zebranych
przez niego materiałów zarysowuje się w sposób pla.
styczny obraz rozwoju budownictwa
lasowiackiego
w okresie od likwidacji ustroju feudalnego po czasy
dzisiejsze z uwzględnieniem różnic jakie zachodzą
w obrębie poszczególnych klas społecznych, na które
rozpada się gromada wiejska.
Ogólnie w historii budownictwa lasowiackiego wy­
różnić można trzy okresy. Pierwszy sięgający w głąb
czasów pańszczyźnianych a trwający do końca ubieg­
łego stulecia charakteryzuje budownictwo o zrębach
węgłowych zaciętych „na obłap" pokrytych czterospa­
dowymi dachami poszytymi słomą (rys. 3). Chałupy
uboższych i średniaków posiadały piece dymne, bez
przewodów kominowych, u bogatszych dym odprowa­
dzany był nad dach przy pomocy komina plecionego
z patyków i wylepionego gliną (rys. 4). Chałupy były
w tym czasie niezdobione, jedynie czasem na zrębie
malowano glinką lub wapnem packi czy ozdoby kwia­
towe
N a przełomie wieku X I X i X X oraz w czasach
międzywojennych rozpowszechnił się w budownictwie
Lasowiaków węgiel w „kaniuk" ( - na „rybi ogon")
dachy zaczęto stawiać dwuspadowe z pionowym „facjatem". W okresie tym pojawia się dosyć bogate
zdobnictwo, znajdujące wyraz w dekorowaniu „facjatów" ażurowanymi listwami okien (ryc. 5), rzeźbio­
nymi „nadokiennikami" i drzwiach o ozdobnie wyko­
nanej tafli.
Trzeci okres w rozwoju chałupy lasowiackiej na­
stąpił po zniszczeniach spowodowanych przez I I woj­
nę światową. Charakterystyczny dla niego jest prawie
zupełny brak zdobnictwa, przy równoczesnej dbało­
ści o wygodę i celowe rozwiązanie wnętrza. W budow­
nictwie tym zanika charakterystyczna dla budownic­
twa ludowego sień zmieniająca się w oszkloną weran­
dę lub rodzaj holu. Dachy zamiast słomą kryte są
szarą dachówką.
Interesującym
zjawiskiem w budownictwie
Laso­
wiaków są chałupy z prostokątną otwartą w n ę k ą w
pośrodku ściany licowej (ryc. 6) zbliżone do tych ja­
kie występują w budownictwie Dołów Sanockich.
Wnętrze izby lasowiackiej przedstawiało obraz bar­
dzo niejednolity. Żywa jest jeszcze po wsiach pamięć
o pryczach zamiast łóżek, o braku stołów i stołków,
które zastępowały ławy. W większości izb spotykało
się jednak dosyć obfite umeblowanie, na które skła­
dały się łóżka, krzesła, ławy do spania tzw. „ślaboniki", (ryc. 8), półki, kredensy i skrzynie. Meble te wy­
konywane były początkowo przez małomiasteczkowych

Al
IF
ii'i

stolarzy później zaś i na wsi. W badaniach meblar­
stwa prowadzonych przez Zofię Kurkową przy współ­
udziale Zofii Dybowskiej zebrano znaczną ilość zarów­
no wywiadów na temat rozwoju urządzenia izby jako
też i sporo materiału ilustracyjnego. Zwłaszcza bo­
gate są zbiory plansz przedstawiających skrzynie ma­
lowane, pochodzące przeważnie z Sokołowa (ryc. 7),
który był do niedawna jednym z najpoważniejszych
centrów wyrobu skrzyń malowanych. Jest rzeczą zna­
mienną, że w ludowym meblarstwie nie stwierdzono
najmniejszego nawet wpływu znanych w swoim czasie
mebli kolbuszowskich. Zdobnictwo wnętrza na ogół
raczej ubog e znajduje swój wvraz w postaci pają­
ków" wieszanych u powały sztucznych, kwiatów i ma­
katek z kwi° te mi naklejonymi z ciętej i prasowanej
słomy (ryc 12) W Jad chach koło Tarnobrzega wymalowane o^rf^c^nie lub nrzez "oatronv w ł a
snej roboty wielokolorowe^ malowanki śc-enn- (ryc.'
1-1

Przedborzu
malowa
p z e z a z i . с . et
? . na ь^ р 'era
, h 1 pak w n'm ip z ed
tawmją^e mo.j у
i e
.o p sta i zwie ąt np.
jeleni), c z ę s t o w cn. upacn wie Kicn spotyka się sy
wetki zwierząt wykonane z łusek szyszek naszywanych
na papier.
.

jS

Badania tkactwa prowadzone początkowo przez
В Bazielich później mgr. Z. Reinfussową nic dały
zbyt obfitych rezultatów. Tkactwo jest jeszcze na te­
renie lasowiackim żywe, ale ogranicza się do białych
wyrobów płóciennych wykonywanych dziś najprost­
szym splotem tkackim w trzech gatunkach zależnych
od grubości przędzy.
Strój opracowywany przez wspomnianą w y ż e j B. Ba­
zielich i B. Kaczorowską utrzymał się u Lasowiaków
już tylko w resztkach, z których mozolnie trzeba było
zestawiać obraz całości. Ubiory Lasowiaków w po­
równaniu z innymi np. rzeszowskimi cechuje znaczny
piywitywizm. Kobiety nosiły tam stroje białj płócien­
ne o' wyglądzie bieliźnianym, ozdobione haftem (ryc.
9), mężczyźni ubierali się w odzież płócienną, na
którą zimą narzucali brązowe sukmany z grubego sa­
modziałowego sukna. Do nielicznych części garderoby
szytych z materiałów fabrycznych należały kobiece
żupany" wykonywane z pięknego błękitnego sukna
We wsiach śródleśnych zachowała się żywa pamięć
o obuwiu plecionym z łyka TJbiory Lasowiaków wyka­
zują ścisłe analogie z terenami powożonymi na wschód
od Sanu w okolicy Bił°*oraja W dolinie Wisły i nad
dolnym Sanem ubiory ludowe różniły sie dosyć znacz
nie od ] a sowi ° ckich co należ v
zvoisac
pie życiowej mieszkańców wsi nadbrzeżnych <ako też"
r r^
i i ii
bliższymi ich kon
kontakt
ak. a 1x1 i z ^"r up am i n.4f
oś cipenny
W hafcie lasowiackim utizymanym dawniej w kolo.
rze czarnym i czerwonym przeważały motywy geome­
tryczne z charakterystycznymi ślimacznicami, (ryc.
9). U schyłku wieku X I X zaczęto na terenach zachod­
nich
wprowadzić
motywy
roślinne
w
postaci
kwiatków i gałązek z listkami ułożonymi z przecin­
ków. Kolor czarny i czerwony ustąpił z czasem białe­
mu. N o w ą formę w hafciarstwie reprezentuje haft
biały, dziurkowany, rozpowszechniający się w stroju
kobiecym w czasach poprzedzających I wojnę świa­
tową.
Garncarstwo, kwitnące w licznych wsiach na tere­
nie wideł Wisły i Sanu jeszcze w ubiegłym stuleciu,
utrzymuje się do dnia dzisiejszego już nie tylko w czte­
rech ośrodkach. Z materiałów zebranych przez E . J a -

Ryc. 9. Dawny ubiór kobiecy lniany, czarno haftowany.
Grębów, pow. Tarnobrzeg. Fot. R. Reinfuss.

Ryc. 10. Zona garncarza, malująca wzory na miskach.
Sokołów, pow. Kolbuszowa. Fot. R. Reinfuss.

139

Ryc. 11. Malowanka ścienna wielokolorowa, wykonana przez
Bolesławą
Kosior, lat 40. Jadachy, pow. Tarnobrzeg Fot. R. Reinfuss.
nikowską wynika, że najpoważniejszym ośrodkiem tej
zamierającej gałęzi ludowego przemysłu jest dziś mia­
steczko
Sokołów,
wyrabiające
naczynia polewane
i barwnie malowane (ryc. 10). W Porębach Dębskich
koło Majdanu, w kilku warsztatach garncarskich wy­
konywana jest ceramika polewana ale niezdobiona,
natomiast w Domastawie, położonej na wschód od Sa­
nu, wyrabiane są w jednym warsztacie naczynia o po­
lewie kremowej ozdabiane zielonym ornamentem ro­
ślinnym lub zoomorflcznym (ptaki)
zapożyczonym
przez wytwórcę z ceramiki lubelskiej wytwarzanej w
t eżku koło Zamościa W Niwiskach wsi leżącej na za¬
chód od Kolbuszowej wyrabiane SQ n a c z y n i a niepole
lew. ne kODcone na, czarno o powierzchni
zdobionei
OJ zez gładzenie.
-

W przeciwieństwie do garncarstwa, które w świetle
zgromadzonych materiałów przedstawia się dosyć
skromnie, bogate jest, opracowywane przez tę samą
badaczkę, zdobnictwo w metalu. Dział ten nie posia­
dający zresztą na terenie lasowiackim odleglejszych
tradycji, rozwinął się w drugiej połowie ub. wieku w
sposób imponujący. Kowale wiejscy wykonywali oz­
dobne zawiasy, wykładki do zamków (ryc. 13), kra­
ty do okien w komorach, a przede wszystkim okucia
do wozów zdobione na powierzchni bogatym ornamen­
tem tłoczonym przy pomocy stempli
Sztuka plastyczna badana przez Z. Dybowską repre­
zentowana była prawie wyłącznie przez rzeźbę reli­
gijną występującą w przydrożnych kapliczkach i nie­
liczne obrazy malowane na płótnie lub desce.
Zbieraniem materiałów dotyczących rzeźby w y s t ę ­
pującej w związku ze zdobnictwem przedmiotów drew­
nianych zajmowała się mgr. Z. Reinfussowa. Pod jej
kierunkiem wykonanych zostało sporo rysunków przed­
stawiających rzeźbione ramki do obrazów, zdobione nanie (ryc. 14) i inne.
Zwyczaje zarówno doroczne jak i rodzinne badane
były w ramach prac obozowych przede wszystkim od
strony plastyki (zdobnictwo przedmiotów obrzędowych)
i jako przejawy ludowego teatru (przedstawienia szop­
kowe, teatralność zwyczajów weselnych). Cykl zwy­
czajów dorocznych w pierwszej połowie miesiąca ba­
dany był przez mgr. Z. Reinfusgową w drugiej przez

140

dyr. F . Kotulę. W wyniku ich pracy zebrany został
bardzo bogaty materiał wskazujący na różnorodność
obchodzonych dawniej zwyczajów i ilusaujucy ich ewo.
łucję od obrzędu do zabawy uprawianej przez młodzież
wiejską. W tekstach pieśni dożynkowych znalazły się
między innymi strofy posiadające zdecydowany wy­
dźwięk społeczny.
Skromniej przedstawia się materiał z zakresu zwy­
czajów rodzinnych zbierany przez M. Gierowską. W po­
równaniu do dorocznych zwyczaje rodzinne są na te­
renie lasowiackim mniej zróżnicowane i uboższe.
Badania prowadzone przez Jana Sadownika w dzie­
dzinie ludowej literatury przyniosły obfity zbiór tek­
stów głównie wierszowanych. Obok twórczości trady­
cyjnej bardzo ciekawie zarysowała
się twórczość
współczesna będąca odbiciem dzisiejszego życia wsi,
czego przykładem są między innymi utwory na temat
spółdzielni wiejskiej.
Przedstawiony tu obraz osiągnięć w dziedzinie badań
nad twórczością artystyczną Lasowiaków posiada dwie
luki, brak w nim wzmianki o ludowej muzyce i tań­
cu. Zagadnienia te istotnie w ramach prac obozowych
badane nie były, a złożyły się na to dwie przyczyny.
Muzyka ludowa stanowi przedmiot badań osobnego
Działu Muzyki Ludowej mającego swą siedzibę w Po­
znaniu. W roku 1949, w czasie badań prowadzonych
w Opoczyńskim przyjechała do Suleiowa na kilka dni
ekipa poznańska pod kierunkiem prof. M. Sobieskie­
go i mgr Jadwigi Sobieskiej wvposazon.i w odpowied­
nia aparaturę i dokonała szeregu nagrań dających obraz
zasobów muzycznych te°"o terenu W tym rc/ku równo­
legle do badań obozu weryńskiego prowadzona była
przez Państwowy Instvtut Sztuki wielka akcja obiera­
nia muzvki ludowej obejmująca równocześnie znacz
ne nołacie kraiu Placówka noznańska została bez re
sztv zaabs rbow na wvzei wsDomnianvmi b daniami
k rkie
e- Oh S b e s c
miel' możnoś" wnaść do
4

Wer
ń- zaieci\vie
I d w - nna ńciv^a
-я Zhiar po drod
e kilka
vver\ni
om rroDią_c
cłrocize
itiiłta
nagrań orientacyjnycn w Kupnie i Macnowie, o
adając dokładniejsze badania na czas późniejszy.
Inaczej ma się rzecz z tańcem. Zagadnienie to, tak
bardzo dla ludowej kultury istotne, nie może być ba­
dane w ramach zwykłych terenowych prac poezuki7

:4М

wawczych. Przyczyna leży w tym, że chcąc badać ta­
niec musimy najpierw całą akcję bardzo starannie
wyreżyresować. Należy postarać się o dobrą kapelę,
zaopatrzoną w typowe dla danego regionu instrumen­
ty, zebrać tanecznice i taneczników znających trady­
cyjne tańce, stworzyć im warunki najbardziej zbliżone
do naturalnych. Jednym słowem zorganizować wiej­
ską zabawę z poczęstunkiem.
Rzeczy te w y m a g a j ą sporo czasu, zabiegów, przy­
gotowania i nie dają się improwizować w każdej chwi­
li. Gdy dodamy do tego, że jedyną poważną metodą
notowania tańca jest jego filmowanie w y m a g a j ą c e w
warunkach wiejskich skomplikowanej aparatury (re­
flektory, agregat itp.) staje się rzeczą zrozumiałą, że
synchronizowanie badań tańca w obrębie jednej gru­
py z innymi badaniami w praktyce stałoby się niewy­
konalne. Z przyczyn powyższych taniec został w na­
szych pracach pominięty, z tym oczywiście, ż e w przy­
szłości zagadnienie to będzie uwzględnione przez osob­
ną ekspedycję zorganizowaną na terenie lasowiackim
przez Dział Tańców Ludowych
W porównaniu z badaniami zeszłorocznymi prowa­
dzonymi w Opoczyńskim prace tegoroczne w widłach
Wisły i Sanu stanowiły znaczny krok naprzód zarów­
no, jeśli chodzi o stronę metodyczną, jak i technicznoorganizacyjną.
W dziedzinie metody postęp polegał na tym, że w ba­
daniach nie ograniczano się jedynie do notowania prze­
jawów współczesnej ludowej plastyki, ale zgodnie
z wskazaniami marksizmu problem twórczości arty­
stycznej Lasowiaków starano się uchwycić w jego roz­
woju historycznym, w ścisłym powiązaniu z innymi
dziedzinami kultury a w szczególności z tymi, które
wchodzą w skład bazy gospodarczej.
W badaniach
baczną uwagę zwracano na klasowy charakter sztuki
ludowej i na zróżnicowanie jakie w obrębie t'vj sztuki
występuje w zależności od czynników natury społecz­
nej.
W zakresie techniczno-organizacyjnym momentem
zasługującym na szczególne podkreślenie był fakt za­
angażowania znaczniejszej ilości rysowników, co w zu­
pełności odciążyło w y w i a d o w c ó w od konieczności ła­
mania się z trudnościami wynikającymi z potrzeby ry­

sunkowego notowania zjawisk z zakresu plastyki.
W badaniach zeszłorocznych z powodu oraku dostatecz­
nej ilości rysowników szkice w terenie wykonywali
w zasadzie wszyscy wywiadowcy, co odbiło się fatal,
nie na ilości i jakości przeprowadzanych wywiadów,
rysunki
zaś wykonane z dużym- nakładem w y s i ł k u
w wielu wypadkach z powodu usterek technicznych nie
nadawały się do użytku. W obozie weryńskim cały ba­
last rysunkowy spadł na barki ludzi w tym kierunku
wyszkolonych, którzy pracowali bez porównania szyb­
ciej i lepiej. Wywiadowcy z a ś mogli swój czas poświę­
cić bez reszty na przeprowadzenie wywiadów które
zarówno pod względem treściowym jak i objętościo­
wym stały się bez porównania bo'^itsz
Jako iedno
^ ważnych osiągnięć technicznych pragnę podkreśli*
to że mimo bardzo znacznej ilości 2 * brany с^т w tero
0

nie niTteriałów

zostały one w całości opracowane n a

с z у s to i oddane do chwili zwinięcia obozu Dzięki te
inwenta
.
. ' ,
. .
\ . _
,
.
J L
P
^ rozestany «o opracowania
poszczególnym autorom.
s

У

w

m e s

e f f l a

m l e s l

c

Zorganizowane przez P a ń s t w o w y Instytut Sztuki
badania zespołowe w widłach Wisły i Sanu zostały
przeprowadzone w sposób sprawny dzięki pomocy ca­
łego szeregu Władz i Instytucji, które w poszczegól­
nych fazach prac obozowych w różnych zakresach
przychodziły ze swą pomocą. Lista Instytucji, którym
w tym miejscu należałoby złożyć wyrazy podzięko­
wania jest długa i tak np. Departament Szkolenia
Kadr przy Ministerstwie Rolnictwa zezwolił na bez­
płatne korzystanie z budynku i urządzeń internato­
wych Liceum Rolniczego w Wervni, z a ś Dyrekcja wy­
mienionego zakładu dołożyła wszelkich wysiłków aby
uczestnikom obozu zapewnić wygodne i miłe warunki
pracy i mieszkania
Dyrekcja Liceum w Kolbuszowej wypożyczyła ze
swego internatu kilka
brakujących łóżek, przybory
gimnastyczne i udzieliła sali na urządzenie wystawy,
Zarząd Spółdzielni Spożywców w Kolbuszowej dokła­
dał wszelkich starań, aby w sposób możliwie najspraw­
niejszy dostarczać dla grupy obozowej produkty spo­
żywcze. Prezydium Miejskiej Rady Narodowej m. Kra.-

141

Kierownictwu obozu z wydatną pomociężarowego samochodu, którym z K r a cryni zostały dostarczone materiały techхъ do wiezieni uczestnicy ohozu. czekający,
. defektu
samochodu
przydzielonego przez
ję Państwowego Instytutu Sztuki w trudnej syw punkcie zbornym w Mielcu odległym od bazy
/szlo 30 km. Najgorętsze jednakowoż wyrazy wdzięAości zarówno ze strony organizatorów jak i uczest­
ników obozu należą się miejscowej ludności, która brr/ d z o życzliwie odniosia się do badań udzielając chętnie
i szczerze wywiadów wpuszczając wywiadowców do
mieszkań komór i na strychy pozwalając bez sprze­
ciwu na foto ''rafowanie i rysowanie sprzętów

Przypisy:

il

i) Szymon Matusiak „Gwara lasowska z okolic Tar­
nobrzega" (Rozprawy Wydziału Filologicznego A U .
t. V I I I Kraków 1880).
„Historia polska w opowiadaniach ludu" (Przegląd
Polski, Kraków 1881 г.),
„Nasze polne kwiaty" (Przegląd Akademicki K r a ­
ków 1881),
„Ueber die Waldbewohner der Sandomierer Wuste"
(Arch, i slov. Philologie Berlin 1880),
„Volkstiimliches aus dem Munde der Sandomierer
Waldbewohner" (Arch. f. slaw. Philologie Berlin 1881),
„Z pieśni i podań Lasowiaków" (Przegląd Akade­
micki t. I, s. 66),
••*) Karol Matyas „Jesień, studium z życia ludu daw­
nej puszczy Sandomierskiej" (Gazeta Warszawska
1903),
„Przezwiska ludowe w powiatach tarnobrzeskim, ni­
skim i brzeskim w Galicji (Wiała t. X i X I ) ,
„Wesele w Stalach" (Wisła t. I X ) ,
„Zapust, Popielec, Wielkanoc, kilka zwyczajów lu­
du w Tarnobrzeskim" (Lud t. I ) ,
Zygmunt Wierzchowski „Baśni i powieki z Pusz­
czy Sandomierskiej" (Zbiory prac i mat. t. X V I ) ,
".Jastkowskie, powieści i opowiadania z Puszczy San­
domierskiej", (Materiały Antr. Archeol. i Etnograf,
t. V I ) .
^) Stanisiaw Bąk „Morfologia gwary „lasowskiej"
(Sprawozdanie z posiedzenia P A U Kraków 1928),
Że słownika ludowego w powiecie tarnobrzeskim
(Lud Slow. t. I I ) .

Ryc. 13. Zamek żelazny. Łowisko,
Fot. R. Reinfuss.

pow.

Łańcut.

•>) Stanisiaw Krzyczyński: „Materiały etnograficz­
ne" (Lud. t. X X X I ) .
«) Zygmunt Wierzchowski: „Materiały etnograficz­
ne z powiatu tarnobrzeskiego i niskiego w Galicji"
(Zbiory X I V ) .
") Jan Słomka „Pamiętnik włościanina" Kraków
1912.
) Karol Matvas „Pobrzeże dawnej Puszczy Sando­
mierskiej" (Przew. Nauk i Lit. 1905),
») Stanisław Koziarz: „Cech garncarski w Sokoło­
wie" Lwów 1899.
i°) Stanisław Bąk: „Chata wiejska w okolicy Tar­
nobrzega" (Lud. X X I X ) .
11) Na podstawie pracy Marii Dobrowolskiej „Osad­
nictwo Puszczy Sandomierskiej między Wisłą a Sa­
nem" Kraków 1926.
12) Kazimierz Dobrowolski „Migracje wołoskie na
ziemiach polskich" (Pam. V Pow. Zjazdu Historyków
Pol. Lwów 1930).
t*£J

i•

I
Ryc.

14. Rzeźbione

sanie. Przed", órz, pow. Kolbuszowa.

Fot. Z.

Reinfussowa.

1
J

ZAGADNIENIA METODOLOGICZNE
W poprzednim numerze „Polskiej Sztuki Ludowej"
wydrukowane zostały kwestionariusze, używane w ro­
ku 1940 podczas badań terenowych prowadzonych pod
kierunkiem P a ń s t w o w e g o Instytutu Badania Sztuki
Ludowej na terenie powiatu opoczyńskiego. Obecnie
publikujemy z kolei instrukcje oraz plan badań opra­
cowany przez badacza radzieckiego O. A. Korbego

przeznaczony do użytku na terenie Kazachstanu.
Zarówno w ogólnej instrukcji, jak i w szczegółowo
opracowanej problematyce badań zwraca uwagę fakt
przesunięcia centralnego punktu zainteresowań z za­
gadnień historycznych na przemiany zachodzące w
kulturze tradycyjnej w czasach najnowszych w związ­
ku z realizacją ustroju socjalistycznego.
Red.

PROGRAM

E T N O G R A F I C Z N Y C H BADAŃ KAZACHSKIEJ KOŁCHOZOWEJ W S I
O. A.

Przedstawiony niżej program różni się tym od po­
przednio ogłoszonego, że główny nacisk kładzie się tu
na zbadanie tych procesów, które zaistniały i rozwi­
nęły się w związku ze zwycięstwem socjalizmu na n a .
szej ziemi i dalszym jego postępem na drodze do ko­
munizmu.
Zgodnie z tymi założeniami — zbieranie materiałów
dotyczących przeszłości nabiera drugorzędnego zna­
czenia i winno być uwzględnione tylko w takim stop­
niu, w jakim jest to potrzebne do prześledzenia prze­
biegu zachodzących przemian i zrozumienia rzeczywi­
stości. W związku z tym należy ustrzec badacza te­
renowego przed zbytnim zaabsorbowaniem się tą czę­
ścią kwestionariusza, która dotyczy rejestracji zabyt­
ków przeszłości i uczynienia z niej zagadnienia oder­
wanego, zamkniętego w samym sobie, gdyż ma ona
służyć jedynie jako wprowadzenie do badań nad teraź­
niejszością oraz dostarczyć materiału porównawczego,
któryby wykazał nasze osiągnięcia na tle minionej epo­
ki. Odnosi się to nie tylko do rozdziału pt. „Wiadomo­
ści z historii regionu" ale również do wszystkich na­
wiązań do przeszłości spotykanych w pozostałych roz­
działach.
Mając to na uwadze — badacz terenowy przeprowa­
dzający badania winien ściśle przestrzegać metody
konkretno-historycznej przy ustalaniu zjawisk. W każ­
dym konkretnym wypadku należy dokładnie wyjaśnić
czy dane zjawisko jest wynikiem postępu kulturalne­
go i przebudowy społecznej w danym regionie czy też
tylko czczym przeżytkiem przeszłości, — w tym wy­
padku jak mocno zakorzenił się ten przeżytek i jak
według relacyj badanych postępuje proces jego zani­
kania, następnie jaki obejmował zasięg (rozpościerał
się szeroko czy też zamykał w ciasnym kręgu) do j a ­
kiego czasokresu odnosi się jego największe nasilenie
— do niedawnej przeszłości, dającej się ogarnąć gra­
nicami lat, czy też do dalekiej — przedrewolucyjnej
i do jakiej mianowicie epoki). N a l e ż y przy tym mieć
na uwadze, że bardzo w a ż n y m dziejowym punktem
granicznym dla danego tematu jest moment kolekty­
wizacji stanowiący rewolucyjny przewrót — równo­
ważny w swych skutkach z następstwami wielkiej re­
wolucji październikowej 1917 r.
Głównym przedmiotem zainteresowań
badającego
winny być zjawiska nowe — prześledzenie ich tenden­
cji rozwojowych oraz związku z innymi otaczającymi
zjawiskami.
Jednocześnie z ustalaniem zjawisk kołchozowego ż y ­
cia, wykazujących wzrost i utrwalenie kołchozu, a tym

KORBĘ

samym wzrost kultury kołchoźników, należy zwrócić
baczną uwagę na zbadanie specyficznych osobliwości
wynikających z etnicznych tradycji miejscowej lud­
ności (np. pastwiskowa hodowla bydła itd.). Zawsze
zaś głównym przedmiotem badania winni być sami
l u d z i e
wzrost ich kultury, przebudowa życia
•— stosunków rodzinnych i społecznych, które s ą wy­
razem rewolucyjnych przemian. I tak np. przy po­
kazie mechanizacji wiejskiego gospodarstwa dla na­
szych celów nie tyle w a ż n y m jest zdobycie wiadomo­
ści o stopniu upowszechnienia traktorów lub kombaj­
nów w danej miejscowości ile ustalenie
stosun­
ku k o ł c h o ź n i k ó w
do mechanizacji, jej
wpływu na podniesienie stopy życiowej i poziomu kul­
tury oraz powstanie nowych więzi społeczno - towa­
rzyskich wyrosłych na podłożu współpracy i pomocy
wzajemnej. Ostatnie zwłaszcza ważne przy ustalaniu
wzajemnych stosunków
zawodowych i społecznych
między mężczyznami i kobietami panującymi w danym
środowisku.
Metoda zbierania materiału według powyższych da­
nych nie różni się w zasadzie od ogólnie przyjętych me­
tod w etnograficznych badaniach terenowych. Podsta­
wowymi metodami okazują się: częste obserwacje i wy­
wiad. Przy zdobyciu materiałów przewidzianych w in­
nych rozdziałach a nie dotyczących bezpośrednio koł­
chozu wielką pomoc obok zarządu kołchozu mogą oka­
zać rejonowe organizacje, które dostarczą wiadomości
statystycznych, udzielą odpowiednich map i planów, za­
znajomią ze stosunkami panującymi w kołchozie
i z dynamiką jego życia. Te wiadomości należy uzu­
pełniać na drodze częstych bezpośrednich obserwacji
a także na drodze wywiadów przeprowadzonych wśród
członków kołchozu, a zwłaszcza jego aktywistów i lu­
dzi starszych pamiętających historię jego powstania
i organizacji. Przy zdobywaniu materiałów dotyczących
części historycznej należy zwracać się w pierwszym
rzędzie do tych ludzi starszych, którzy przed kolekty­
wizacją należeli do najgorzej wyposażonych warstw
ludności oraz do młodzieży pamiętającej opowiadania
starców.
Wszystkie materiały zdobyte na tej drodze należy
niejednokrotnie konfrontować za pomocą skrzyżowa­
nych wywiadów oraz sprawdzać z danymi zawartymi
w literaturze przedmiotu.
Co się tyczy wytwórczego i rodzinnego życia koł­
choźników to tu podstawową metodą winna być dłu­
gotrwała osobista obserwacja a do wywiadu należy
się uciekać tylko jako do czynnika wspomagającego.

143

W związku z tym naieży więc koniecznie przewidzieć"
dłuższy pobyt w tym samym miejscu i wnikliwe zba­
danie szczegółów życia większej liczby rodzin kołchoźniczych, rekrutujących się z różnych ośrodków wytwórczo-społecznych i różnego poziomu kulturalnego:
kołchoźników aktywistów i kołchozowej Inteligencji,
prostych szeregowców (w tej liczbie osobno uczestni­
ków Wielkiej Wojny), rodzin na czele których stoją
kobiety, rodzin bardziej i mniej wyposażonych, bar­
dziej lub mniej kulturalnych, rodzin należących przed
kolektywizacją do różnych warstw ludności itp. Przy
badaniu osobistego gospodarstwa kołchoźnika należy
zwrócić u w a g ę na ustosunkowanie się do indywidual­
nej własności i do własności zespołowej na kojarze­
nie interesów osobistych z interesami wspólnoty
Badanie mieszkania należy przeprowadzać w ścisłej
łączności z badaniem wzajemnych stosunków panują­
cych w rodzinie, wydobywając to wszystko nowe co
wynika ze zmian w organizacji gospodarki. Interesu­
jące dane pod tym względem można zdobyć przez zba­
danie budżetów — przychodów i rozchodów rodziny
— poszczególnych jej członków, stamtąd też można za­
czerpnąć
wiadomości o zaspakajaniu potrzeb koł­
choźników o rozbudzeniu potrzeb kulturalnych. Przy
zbieraniu materiałów dotyczących domu i zagrody na­
leży ogarnąć możliwie większą liczbę obiektów, w tym
celu aby ustalić co typowe dla danego kołchozu czy
regionu. Koniecznym jest przeprowadzenie dokładnych
pomiarów i zestawienie planów każdego budynku i ich
wzajemnego usytuowania, naszkicowanie zewnętrznych
elewacyj i wnętrz z zawartymi w nich sprzętami, do­
kładne ich odrysowanie i zanotowanie, odnoszącej się
do nich terminologii. T a k jak na przykładzie miesz­
kania tak i na odzieży należy prześledzić proces przej­
ścia od starych do nowych form, w y k a z a ć które z tych
starych form stają się przeżytkami, a które przeciw­
nie — żyją, co jest typowego dla bliskiej przeszłości
i dla współczesności, co wykazuje tendencję rozwojo­
wą na przyszłość.
Przy badaniu odzieży, niezależnie od szczegółowego
opisania wszystkich składowych elementów należy po­
czynić szkice detali (możliwie w barwach naturalnych),
sfotografować ubiór w całości i w poszczególnych jego
częściach, zanotować związaną z nim terminologię.
Bardzo w a ż n y m zagadnieniem jest prześledzenie pro­
cesu wytwarzania nowych typów narodowego stroju,
ścierania się lokalnych różnic i wypierania tradycyj­
nej odzieży związanej z gospodarką prymitywną.
Przy zbieraniu materiałów dotyczących hodowli by­
dła, gospodarki mlecznej, łowiectwa i rzemiosł należy
skrupulatnie zapisywać terminologię odnoszącą się do
tych dziedzin działalności, jak również wykonywać
zdjęcia i szkice specjalnych narzędzi i procesów wy­
konywania. Odnosi się to zwłaszcza do rozdziałów
0 przemyśle chałupniczym i rzemiosłach, gdzie zacho­
dzi konieczność dokładnego opisania (w miarę moż­
ności z pomiarami, szkicami i fotografiami) kolejno
wszystkich etapów wykonawstwa, używanych narzę­
dzi i otrzymywanej produkcji. Należy także podawać
opisy życia i działalności wybitniejszych majstrówchałupników, poświęcając u w a g ę ich roli w przekazy­
waniu innym tajemnic swego kunsztu i doświadczeń.
Przy badaniu pożywienia należy rozróżnić pożywie­
nie codzienne i świąteczne, odróżnić co umieją goto­
w a ć od tego co rzeczywiście gotują, czym się żywią
1 na tym ostatnim ześrodkować uwagę.

144

Przy badaniu stosunków rodzinnych należy glówttą
uwagę zwrócić na przeżywanie się starych, poniżają­
cych dostojeństwo człowieka obyczajów i na wprowa­
dzenie nowych stosunków, związanych z zasadniczymi
przemianami w dziedzinie wytwórczej, i społecznej ży­
cia ludzi. Zwłaszcza dotyczy to zmian zaszłych w sy­
tuacji społecznej kobiety w ciągu lat władzy sowiec­
kiej.
Przy zbieraniu materiałów do wszystkich rozdzia­
łów należy poświęcić szczególną uwagę na wykazanie
przewodniej, organizującej i naprowadzającej roli par­
tii komunistycznej we wszystkich dziedzinach społecz­
nego i kulturalnego życia kołchozu i kołchoźników,
jak również wykazaniu wpływu przodującej rosyjskiej
kultury we wszystkich dziedzinach życia miejscowej
ludności.
Przedstawiony program przystosowano do specyficz­
nych warunków kazachskiej kołchozowej wsi, przy
wykorzystywaniu go do badań etnograficznych we
wsiach kołchozowych innych narodów ZSRR, należy
poczynić właściwe poprawki i uzupełnienia.
C h a r a k t e r y s t y k a
t e r e n u
p o d
w z g l ę d e m
g e o g r a f i c z n y m
(krótko)
Rzeźba terenu, sieć wodna, bogactwa naturalne, wa­
runki klimatyczne. Odległość od miejskich ośrodków
i od kolei żelaznej.
W i a d o m o ś c i

z

h i s t o r i i

regionu.

Ustrój administracyjny w okresie przedrewolucyj­
nym. Ustrój wewnętrzny, podział rodowy i rozmiesz­
czenie rodów. Stosunki spoleczno-ekonomiczne.
Sto­
sunek wzajemny hodowli bydła do rolnictwa w gospo­
darce tubylczej ludności. Rodzaje bydła.
Statystyka
podziału bydła pośród poszczególnych warstw ludno­
ści. Organizacja gospodarki hodowlanej.
Koczownictwo i osiadłość. Szlaki koczownicze. Organizacja staniszcz. Rola czabanów. Podział pastwisk i wodopojów
pomiędzy rodami. Walka o ziemię i wodę. Ludność
osiadła. Kiedy rozpoczęło się osadnictwo. Czym zosta­
ło spowodowane. Narzędzia rolnicze. Podstawowe kul­
tury. Podział wód i technika nawadniania.
Podział
prac pomiędzy mężczyznami i kobietami w przedrewo­
lucyjnym gospodarstwie rolnym i hodowlanym. Uwar­
stwienie ludności pod względem społecznym. Kto wła­
dał ziemią i podstawową masą bydła. Warunki życio­
we warstw upośledzonych, eksploatacja ich przez in­
stytucję bajów. Uciemiężenie. Wykorzystywanie prze?
bajów przeżytków rodowych w celach eksploatacji
(„saun" itp.). Walki międzynarodowe. Udział miejsco­
wej ludności w powstaniu 1916 г., w Wielkiej Paź­
dziernikowej socjalistycznej rewolucji, w organizowa­
niu się władzy sowieckiej. Specyficzne formy uświa­
damiania
socjalistycznego
(czerwone,
koczownicze
jurty itp.). Klasowe i międzyrodowe walki w tym
okresie. Konfiskata majątków feudalnych bajów. Wal­
ka o kolektywizację. Przejście koczowych na osiad­
łych. Usuwanie przeżytków stosunków rodowych w
pierwszych latach budownictwa socjalistycznego w K a ­
zachstanie.
H i s t o r i a

o r g a n i z a c j i

k o ł c h o z u .

J a k odbywało się zrzeszanie w kołchoz. Pierwotna
forma zrzeszania. Skład pierwotny kołchozu i jego or­
ganizacja. Liczba objętych gospodarstw. Do jakich ro-

dów należały. Jak się przedstawiała gospodarka koł­
chozu (ilość bydła, inwentarza Itp.).
O g ó l n a

c h a r a k t e r y s t y k a
chozu.

koł­

Liczba ludności w kołchozie. Skład narodowościowy,
zawodowy, wiekowy, ślady podziału rodowego. Licz­
ba zrzeszonych gospodarstw.
Liczba kobiet członkiń
kołchozu. Zajmowana przestrzeń — jej podział na róż­
ne resorty gospodarki. Ośrodek kołchozu. Czy obejmuje
on kilka aułów, czy odwrotnie w jednym aule jest
kilka kołchozów. Czy na terenie kołchozu mieści się
aułsowiet, jeśli nie — to w jakiej odległości od niego.
W skład jakiego rejonu wchodzi auł, do którego nale­
ży kołchoz. Odległość od centrum rejonu, od stacji ko­
lejowej, od najbliższego targu. Gospodarczy wzrost
kołchozu. Wzrost przestrzeni uprawnej i wydajności
gleby (ogólny i dla każdej z kultur osobno). Wzrost
pogłowia bydła. Wzrost dochodów kołchozu. Majątku
społecznego. Wzrost dniówki obrachunkowej i docho­
dów kołchoźników.

miotów ż wojłoku. Kobiernictwo. Przędzenie i tkac­
two. Różne rodzaje tkanin. Ornamentyka tkacka. Spo­
soby barwienia. Farby roślinne i chemiczne, sposoby
otrzymywania farb roślinnych. Przedmioty ze skóry,
rogów i kości. Obróbka drzewa i metali. Sztuka sny­
cerska. Rola i znaczenie rzemiosł w gospodarce koł­
chozu. Organizacja pracy kobiet i mężczyzn w cha­
łupnictwie. Związek z przemysłowymi artelami.
S i e d l i s k o
k o ł c h o z u .
Jego położenie
zasięg
rozplanowanie (pomia­
ry i fotografie).
Urządzenie osiedla: zieleń, zaopa­
trzenie w wodę i inne. Kiedy rozpoczęła się zabudowa
osiedla, ślady rozmieszczenia rodowego w przeszłości.
Zabudowania kołchozowe: budynki gospodarcze (szcze­
gółowe opisanie ośrodka w y t w ó r c z e g o ) , pomieszcze­
nie zarządu kołchozu, szkoły, klubu, ośrodka zdrowia
i punktu weterynaryjnego, łaźni. Nowa technika bu­
dowlana i nowe formy architektoniczne budynków
społecznych.
D r o g i

G o s p o d a r k a

polowa.

Podstawowe kultury. Wprowadzenie nowych kultur
(buraka cukrowego, ryżu itp.). Narzędzia służące do
uprawy ziemi — zmechanizowane i niezmechanizowane. Wykorzystywanie starych narzędzi przy uprawie
ziemi i czym się to tłumaczy. M.T.S'y i ich organiza­
cyjno-techniczna rola w ugruntowaniu
danego koł­
chozu. Agrotechnika. Stosunek mieszkańców kołcho­
zu do maszyn i nowej agrotechniki. Walka o wysokie
urodzaje. Zbiór plonów i ich przechowywanie. Jakie
stosuje się rodzaje młynów — mechaniczne i ręczne.
Pola arbuzowe, ogrodnictwo i warzywnictwo.
H o d o w l a

bydła.

Podstawowe rasy bydła i liczebność kołchozowych
stad. Obsługa. Opieka weterynaryjna. Pomieszczenie
zimowe dla bydła. Przygotowywanie paszy. Sianokosy
i posiewy traw — od jak dawna są te ostatnie wpro­
wadzone. Kołchozowe fermy hodowlane. Zastosowanie
mechanizacji. System zmienno-pastwiskowy w hodo­
wli bydła. Położenie, rozmiary i odległość pastwisk
od auła.Marszruty i czas jaki zajmuje przepędzanie
bydła na pastwisko. Czas wypędzania i powrotu bydła.
Znakowanie, przesądy i zwyczaje związane z wypędem, przebywanie bydła na pastwisku, powrotem do
auła. Kto kieruje przepędami i wypasami. Zestaw pa­
stuszej brygady. Biografie wybitniejszych czabanów.
Wyrabianie i przechowywanie mlecznych produktów
(szczegółowe opisanie sposobów przygotowywania i na­
czyń ze szkicami i notatkami terminologicznymi).
Ł o w i e c t w o .
Sprzęt łowiecki. Sposoby łowieckie. Widoki zwierząt
i ptaków będących przedmiotem łowów. Strój i wypo­
sażenie myśliwego. Łowieckie rezerwaty. Do kogo one
przed tym należały (posiadłości rodowe). Organiza­
cja zajęć w ochotniczych brygadach łowieckich. Spo­
sób wynagradzania. Znaki, przesądy i obyczaje zwią­
zane z łowiectwem. Terminologia.
P r z e m y s ł

c h a ł u p n i c z y

i

r z e m i o-

s ł a.
Obecny stan wszystkich rodzajów stosowanego tu
rzemiosła. Obróbka wełny. Wyrabianie wojłoku i przed­

k o m u n i k a c y j n e
t r a n s p o r t o w e .

i

ś r o d k i

Podstawowe środki transportowe
przed rewolucją
i obecnie. Stan dróg — do kogo należał obowiązek ich
utrzymania. Wykorzystywanie w dobie obecnej niezmechanizowanego transportu: konnego, jucznego. Za­
przęg, siodła, sprzęt do przenoszenia ciężarów (szcze­
gółowe opisy, fotografie). — Terminologia. Pocztowotelegraficzna obsługa. Radiofonizacja kołchozu i do­
mów kołchoźników. Wymiana korespondencji kołchoź­
ników.
O r g a n i z a c j a

p r a c y

w

k o ł c h o z i e .

Liczebność brygad. Ich skład według płci, wieku i
rodowej przynależności. Organizacja pracy w rolnych
i pasterskich brygadach. Podział pracy pomiędzy męż­
czyznami i kobietami w pracach rolnych i hodowli by­
dła. Wzrastanie roli kobiety w kołchozowej gospodar­
ce. Socjalistyczne współzawodnictwo i ruch stachanowski i ich rola w wyrabianiu socjalistycznej postawy.
Biografie wybitniejszych stachanowców - - bohaterów
pracy. Zarząd kołchozu: jego skład według płci, wieku,
narodowości i przynależności partyjnej. Aktyw koł­
chozu. Rola społeczna kobiety i młodzieży.
P a r t y j n a

o r g a n i z a c j a

kołchozu.

Jej liczebność — rozwój i skład. Rola jej w produk­
cyjnym i społecznym życiu kołchozu. Kobiety — komunistki. Ideowo wychowawcza praca wśród komuni­
stów i bezpartyjnych.
K o m s o m o l ' s k a
o r g a n i z a c j a .
Stosunek procentowy młodzieży komsomolskiej do
młodzieży niezrzeszonej — w szczególności dziewcząt.
Praca komsomolców.
I n d y w i d u a l n e
g o s p o d a r s t w o
koł­
c h o ź n i k a .
Rozmiary indywidualnych działek. Co sieją i sadzą.
Sposoby uprawiania ziemi i narzędzia. Rodzaje i li­
czebność bydła pozostającego w indywidualnym w ł a ­
daniu kołchoźnika. Przynależność bydła do poszcze­
gólnych grup ludności. Organizacja letnich w y p a s ó w
i postojów zimowych bydła. Hodowla drobiu. Podział
zajęć gospodarskich pomiędzy kobiety i mężczyzn w

145

indywidualnych gospodarstwach. Stosunek kołchoźni­
ków do indywidualnej i do zespołowej gospodarki.
M i e s z k a n i e .
Współczesne i zachowane stare, przejściowe formy.
Okres pojawienia się i rozpowszechnienia stałych sie­
dlisk. Różne rodzaje pomieszczeń mieszkalnych. J a k
się odbiło na typie domu przejście do osadnictwa sta­
łego. Wpływ narodu rosyjskiego oraz innych sąsied­
nich na kształtowanie się typu mieszkania. Szczegó­
łowe opisy (z fotografiami i szkicami) najbardziej roz­
powszechnionych — typowych dla danego kołchozu
mieszkalnych budynków. Kto buduje: majstrzy na­
jemni czy miejscowi — ich narodowość. Materiały bu­
dowlane, ich wyrób. Technika budowlana stara i no­
wa. Zakładanie fundamentów, wznoszenie ścian, kry­
cie. Zewnętrzne ozdoby. Zwyczaje, przesądy i obrzędy
związane z budową domu obchodzone w przeszłości,
a zachowane do dnia dzisiejszego. Rozplanowanie do­
mu i jego wewnętrzne urządzenie (szczegółowe opisy,
plany, przekroje). Rozmiary domu i poszczególnych
jego części. Przeznaczenie poszczególnych części domu
podyktowane rodzinnymi stosunkami, zmiany w tej
dziedzinie związane ze zmianami w stopie życia ro­
dziny. Ilość i rozmieszczenie okien, drzwi. Podłoga,
sufit. Usytuowanie i budowa pieca i ogniska. Oświe­
tlenie domu. Rodzaj paliwa. (Szczegółowo zanotować
nazwy poszczególnych części
domu i terminologię
związaną z techniką budowlaną).
Usytuowanie domu w stosunku do ulicy, sąsiednich
domów, stron świata. Szczegółowy opis i plan zagro­
dy. Budowa i przeznaczenie budynków gospodarczych.
Czy w obrębie zagrody jest sad. Szczegółowy opis j u ­
rty (w całości i poszczególnych jej częściach). Wyko­
rzystywanie jurty w czasach obecnych. Które części
jurty weszły w skład współczesnych domów.
W e w n ę t r z n e

u r z ą d z e n i e

P o ż y w i e n i e .



Podstawowe rodzaje pożywienia (mięsne, mleczne,
roślinne) — w okresie przedrewolucyjnym i obecnie.
Zmiany w pożywieniu związane z rozwojem gospodar­
czym i zmianami społecznymi. Wprowadzenie i roz­
powszechnienie nowych potraw. Sposoby przygotowywa.
nia jedzenia. Gdzie i przez kogo jest przygotowywane.
Co umieją gotować, a co zwykle gotują. Ulubione po­
trawy (w tej liczbie myśliwych, pastuchów itp.). Czy
utrzymują się zakazy spożywania niektórych zwierząt
lub ptaków, lub poszczególnych ich części i odwrotnie:
czy niektóre z tych części uważa się za poczesne ką­
ski, świąteczne i obrzędowe dania (weselne, pogrzebo­
we itd.). Przygotowywanie zapasów. Napoje. Przygo­
towywanie ich i używanie. Wyrób kumysu. Organiza­
cja zespołowego żywienia.

d o m u —

s p r z ę t a r s t w o .
Opis rozmieszczenia mebli. W jakim czasie pojawił
się i rozpowszechnił ten lub ów przedmiot sprzętarstwa. Co wytwarza sama ludność miejscowa, a co jest
przedmiotem importu. Gdzie przechowuje się produk­
ty żywnościowe, odzież i pościel. Jak rozmieszczają
się na noc członkowie rodziny i na czym śpią. Na czym
jedzą. J a k się rozmieszczają w czasie jedzenia. Czy
jest „honorowe miejsce" w domu i komu przysługuje.
Ozdoby wewnątrz domu: malowidła, rzeźby, dywany,
koszmy, hafty kazachskie i zapożyczone od rosyj­
skich i innych narodów.
N a c z y n i a .
Czy używa się obok naczyń sprowadzonych — na­
czynia miejscowego wyrobu: gliniane, drewniane, skó­
rzane. Czy wytwarza się je obecnie, czy są tylko po­
zostałością czasów przeszłych (szczegółowo opisać
i odrysować w y g l ą d naczyń miejscowego wyrobu i za­
notować nazwy).
Odzież.
Szczegółowo opisać wszystkie części męskiej, kobie­
cej, dziewczęcej i dziecinnej odzieży. Różne rodzaje
odzieży: domowa, robocza, wyjściowa i świąteczna.
Odzież spodnia, wierzchnia, letnia i zimowa. Bielizna.
Odzież związana z zawodem (pastuchów itp.). Odzież
obrzędowa: weselna, żałobna.
Staroświecka
odzież

146

męska i kobieca - - jeśli się zachowała i przechowuje
się w rodzinie. W czym wyrażały się różnice społeczne
w tradycyjnych strojach. Lokalne różnice w strojach
i ich wzajemne ścieranie się. Upowszechnienie ubrań
typu miejskiego (wyznaczyć granicę czasową tego roz­
powszechniania). Zachowujące się elementy strojów
tradycyjnych w ubraniu współczesnym.
Kształtowanie się nowego mieszanego typu. Krój
poszczególnych części ubrań. Kto szyje. Materiały
używane na jej sporządzanie. Ulubione kolory i dese­
nie materiałów.
Obuwie — męskie, kobiece, dziecinne, zimowe, let­
nie itp. Formy lokalne.
Nakrycia głów — męskie, kobiece, dziewczęce, dzie­
cinne (współczesne i przechowywane stare, przejścio­
we formy).
Ozdoby. Kosmetyka i osobista higiena. Mycie się,
kąpiel dorosłych i dzieci. Obrzędowe obmywania. Pra­
nie bielizny. Pielęgnowanie włosów — uczesanie kobiet
i dziewcząt.

M a ł ż e ń s t w o

i

rodzina.

Przedślubne stosunki między młodzieżą. Wybór m ę ­
ża i żony — swaty. Czy ograniczają się do wyboru
małżonka ze swego auła i swego rodu czy też to nie
ma znaczenia. Czy dopuszczalne są małżeństwa mię­
dzy krewnymi. Porównawcza tablica ślubów w star­
szym pokoleniu i obecnie. Udział starszych w kojarze­
niu par. Przeżywanie się starych zwyczajów w tej
dziedzinie: różnorodnych zakazów, zrękowin małolet­
nich dzieci, zwyczaju umykania, lewiratu, sororatu,
wypłaty kałyna itp. J a k zawiera się związek małżeń­
ski w razie braku zgody rodziców. Kiedy rejestruje
się związek. Co składa się na posag niewiasty. Kto
daje. Czy otrzymane wiano zostaje po ślubie nadal
osobistą własnością wychodzącej za mąż, czy też sta­
je się własnością wspólną nowej rodziny.
Kto ponosi wydatki na urządzenie ślubu. Szczegó­
łowy opis współczesnego ślubu (począwszy od zmowin).
Przechowujące się stare weselne obyczaje. Miejsce
osiedlin i gospodarowania młodych. Małżeństwa mie­
szane (między ludźmi różnej narodowości). Stosunek
rodziny do niewiasty z innej narodowości. Stan liczeb­
ny i skład rodzin. Kto pozostaje głową rodziny —
prawa i obowiązki Prawa i obowiązki innych, człon­
ków rodziny (zwłaszcza kobiet i młodzieży) Kto roz­
dziela prace domowe Rozkład dnia w kołchozowej ro­
dzinie Czy zachowują się przeżytki wielkich rodzin
stara terminologia pokrewieństw J a k odbijają się

stosunki rodzinne na zorganizowanej pracy kołchozu
(np. organizacja zespołów w duchu nakazów rodzin­
nych). Stanowisko kobiety w rodzinie. Stosunki wza­
jemne z mężem i jego rodziną, zmiany spowodowane
społecznym podniesieniem roli kobiety. Budżet kotchozowej rodziny — przychód i rozchód. Źródła do­
chodu. Stosunki majątkowe wewnątrz rodziny. Ogólna
i wyłączna własność poszczególnych członków rodziny
(zwłaszcza czy zarobki poszczególnych jej członków
wchodzą do budżetu całej rodziny). Prawo dziedzicze­
nia. J a k dzieli się mienie po śmierci g ł o w y rodziny.

ność sowieckich pieśni w kołchozie. Samorodna twór­
czość artystyczna. Rodzaje i wzory miejscowego fol­
kloru. Odbicie się w nim Wielkiej Wojny i innych hi­
storycznych wydarzeń. Zabawy i rozrywki. Sport.
Uroczystości kołchozowe. Zastąpienie dawnycji uro­
czystości
religijnych uroczystościami
narodowymi.
Opis „bajgi" i innych narodowych rozrywek.

Narodziny dziecka. Obyczaje związane z jego naro­
dzeniem. Odwoływanie się do pomocy lekarskiej w cza­
sie porodu i pierwszych zabiegach przy dziecku. Sto­
sunek rodziców i krewnych do dzieci (chłopców
i dziewcząt). Władza rodzicielska (ojca i matki) nad
dziećmi. Dziecięce przedszkolne instytucje (żłóbek,
ogródek, przedszkole). Zasięg ich działania. Zabawy
dziecinne. Dziecięce rysunki, odbicie się w nich wpły­
w ó w nowych warunków życia i współżycia w groma­
dzie Społeczne wychowywanie dzieci.

Czy są miejscowi artyści. Upiększanie mieszkań,
ubrań itp. Artystyczne rzeźby, malatury na drzewie,
inkrustacje, wyroby ze skóry, hafty, aplikacje i inne
rodzaje sztuki. Artystyczna obróbka metali (srebra
i innych). Kucie i odlewy. Recepty przygotowywania
stopów. Szczegółowe opisy i szkice narzędzi oraz foto­
grafie procesów obróbki. Ornamentyka, wzory orna­
mentów (rysunki, fotografie, dokładne opisy). Prze­
kazywanie przez majstrów tajemnic ich sztuki. Bio­
grafie wybitnych majstrów.

Obyczaje i obrzędy związane ze śmiercią członka ro­
dziny. Współczesne obrzędy pogrzebowe.
R o z w ó j

k u l t u r y

k o ł c h o ź n i k ó w .

Nauczanie początkowe przed rewolucją i obecnie
(osobno kobiet, osobno mężczyzn,
osobno starszego
pokolenia). Znajomość rosyjskiego języka.
Procent
dzieci objętych nauczaniem. Czy wszystkie dziewczyn­
ki chodzą do szkoły i do których klas. W jakim wieku
rozpoczynają chodzić do szkoły (chłopcy, dziewczęta).
Przeciętna odległość od szkół i jak ją przebywają. Ję­
zyk wykładowy w szkole. Stosunek do szkoły i nauczy­
cieli dzieci i rodziców. Czy warunki domowe sprzyja­
ją nauce dzieci. Rola szkoły w uspołecznieniu dzieci
i wpajaniu w nie poglądu materialistycznego na świat.
Pomoc dzieci w pracach kołchozu. Wpływ szkoły na
życie kołchoźników.
Nauczanie dorosłych.. Uczęszczanie młodzieży do
szkoły. Walka z analfabetyzmem. Członkowie rodzin
kołchoźników uczęszczający do szkół technicznych
i szkół wyższych. Wychodźcy z kołchozu w rzędzie
inteligencji (pedagogów, mżynierów
lekarzy, litera­
tów itp.). Kołchozowa inteligencja. Rozpowszechnia­
nie w kołchozie i w rodzinach kołchoźników gazet
i książek (w jakim języku i tłumaczeniach). Popular­
ność pisarzy rosyjskich i innych. Formy pracy kultu­
ralnej w kołchozie. Kluby. Izby — czytelnie. Obsługa
kołchozu przez kino i teatr zawodowy. Teatr własny.
Pomoc lekarska — jej popularność. Przeżywanie się
znachorstwa i zwyczajów
tamujących
podniesienie
stanu higienicznego i zdrowotnego miejscowej ludno­
ści. Ludowa medycyna i weterynaria. Sposoby lecze­
nia różnych chorób. Przygotowywanie lekarstw. U ż y ­
walność ziół leczniczych. Ludowy kalendarz — jego
związek ze słonecznym i księżycowym rokiem. Stare
miary czasu. Nazwy miesięcy. Meteorologiczne obli­
czenia - - przepowiednie
pogody. Rok obrzędowy.
Miejscowe miary długości, wagi, sposoby obliczań,
określenie czasu.
;

F o l k l o r

i

m u z y k a

w

k o ł c h o z i e .

Ulubione utwory muzyczne.
Instrumenty. Współ­
czesna tematyka w regionalnych utworach. Popular-

S z t u k i

p l a s t y c z n e
i a r t y s t y c z n e
r z e m i o s ł o .

P r z e ż y w a n i e się w i e r z e ń
religij­
nych i u t r w a l a n i e p o g l ą d u
materia­
l i s t y c z n e g o
na
ś w i a t .
Przynależność wyznaniowa ludności. Siady przedislamsklch wierzeń. Stosunek kołchoźników do religii.
Przeżywanie się wierzeń religijnych 1 wpływów ducho­
wieństwa. Rozwój poglądów materialistycznych. Jak
przedstawiają się prace w tej dziedzinie.
S t o s u n k i

s p o ł e c z n e .

Zmiana poczucia przynależności rodowej na poczucie
przynależności do kołchozu, swego narodu, do całego
Sowieckiego Związku. Rozwój świadomości narodowej.
Stosunek do innych narodowości. W jakiej mierze po­
kutują jeszcze poczucia przynależności rodowej —
praw i obowiązków wynikających z tych więzi. Stosu­
nek do kołchoźników z innych rodów. Wzajemne sto­
sunki starych i młodych. Kształtowanie się nowego
stosunku do kobiet, do towarzyszy pracy, do zbioro­
wego wysiłku, do socjalistycznej wspólnoty. Zrozumie­
nie wspólnoty interesów. Pomoc okazywana niezdol­
nym do pracy. Stosunek do czynów aspołecznych. Za­
bytki prawa obyczajowego i zestawienie ich z ustawo­
dawstwem sowieckim. Udział kołchoźników w życiu
społecznym. Wspólne zgromadzenia. J a k zasiadają na
nich (kobiety osobno, mężczyźni osobno czy razem).
Zabieranie głosu przez kobiety na zebraniach i usto­
sunkowanie się do nich mężczyzn. Udział kołchoźników
w samorządzie kołchozu, rejonu, republiki, całego
Związku. Sowiecki patriotyzm. Udział kołchoźników
i ich rodzin w Wielkiej Ojczyźnianej Wojnie na froncie
i na tyłach. Wpływ jej na wyrabianie się socjalistycz­
nej świadomości. Rola tych co powrócili z wojny
w życiu kołchozu. Kołchoźnicy — bohaterzy socja­
listycznej pracy. Biografie zasłużonych ludzi kołchozu.
Rola partii w wyrabianiu poglądu materialistycznego
i nowych społecznych stosunków.
Tłumaczyła Zofia Tur ska
*) Tłumaczenie z rosyjskiego

Institut Etnografii.

Kratkije Soobszczenia V I 1949.

147

W Y S T A W A
MATERIAŁÓW

Z ZAKRESU

SZTUKI L U D O W E J

DZIAŁU

ZDOBNICTWA LUDOWEGO W KRAKOWIE

ZOFIA

W dniach od 10 do 20 grudnia 1950 r. w sali Domu
Plastyków w Krakowie otwarta była wystawa, sta­
nowiąca pokaz materiałów zebranych przez Dział
Zdobnictwa Ludowego P I S . Wystawa ta pozostawała
w związku z odbywającą się w tym czasie I Ogólno­
polską Konferencją w Sprawie Badań nad Sztuką. Ze
względu na szczupłość miejsca wystawiono zaledwie
drobny ułamek materiałów, jakie w czasie od r. 1947
do 1950 zostały zgromadzone przez Dział Zdobnictwa
Ludowego.
Na wstępie przy pomocy szeregu map zilustrowano
zasięg terenowych badań Działu Zdobnictwa Ludowego,
dokonywanych bądź przez pojedynczych badaczy wysy­
łanych w teren, bądź to zespołowo w czasie letnich
obozów. Prócz map obszarów przebadanych wystawio­
no również mapę badań zaplanowanych w najbliższym
4-leciu, które mają objąć całą Polskę. Dzięki planowej
akcji badawczej ilość materiałów, gromadzonych przez
Dział Zdobnictwa szybko rośnie, dochodząc w bieżącym
roku do 6000 pozycji inwentarzowych. Wzrost archi­
wum naukowego przedstawiony został w postaci wy­
kresu. Materiały zebrane, bądź są publikowane w wy­
dawnictwie P I S (Polska Sztuka Ludowa), bądź w in­
nych wydawnictwach naukowych, jak wydawany przez
P T L Atlas Polskich Strojów Ludowych. Korzystają
też z nich muzea etnograficzne i regionalne jak np.
Muzeum w Rabce, Myślenicach, Zakopanem, Krakowie
a także Centrala Przemysłu Ludowego i Artystycznego.
Po części informacyjnej następował uporządkowany
działami przegląd zebranych materiałów naukowych.
Na wstępie pokazano wybór materiałów dotyczących
budownictwa, na które złożyły się duże powiększenia
fotograficzne i rysunki techniczne. Jak widać z wy­
stawionego materiału w badaniach prowadzonych przez
Dział Zdobnictwa silny nacisk położony jest na śledze­
nie rozwoju historycznego i wychwytywanie różnic
zachodzących w kulturze wsi na skutek podziału klaso­
wego jej mieszkańców. Przy pomocy materiału foto­
graficznego pokazany został rozwój budownictwa wiej­
skiego od czasów pańszczyźnianych po dzień dzi­
siejszy. W ostrym kontraście wystąpiły
różnice
w wyglądzie zewnętrznym wsi z czasów feudalnych.
Wspaniałym rezydencjom szlachty przeciwstawiają się
nędzne mieszkania służby folwarcznej — czworaki. Po­
dobne różnice występują w obrębie samej wsi, gdzie

na

ONYSZKIEWICZ

obok wielobudynkowej zagrody kmiecia widzimy nędz­
ne domy zagrodników i chałupników. Różnice te wy­
nikając z podziału majątkowego ludności pańszczyźnia.
nej utrzymały się na wsi i po likwidacji ustroju feu­
dalnego. Pod koniec ubiegłego wieku wchodzi budow­
nictwo ludowe w okres szybko postępującego rozwoju,
wyrażającego się w coraz bardziej wzbogacającym się
zdobnictwie ścian zewnętrznych budynków. W czasach
ostatnich na niektórych obszarach pęd do zdobnictwa
nieco osłabł, natomiast rozwój domu Wiejskiego idzie
po linii zapewnienia mieszkańcom większej wygody,
lepszych warunków higienicznych i trwałości materiału
budynku przez zastosowanie, jako materiału budulco­
wego cegły, cementowych pustaków i dachówki.
W części poświęconej budownictwu pokazane zostały
również dwie stosowane przez Dział Zdobnictwa meto­
dy inwentaryzowania zabytków ludowej architektury,
jedna stosowana do obiektów szczególnie ważnych pod
względem naukowym obejmuje pełne zdjęcie architekto­
niczne z szeregiem plansz, przedstawiających przekro­
je, rysunki elewacji i szczegółów architektonicznych,
drugim jest inwentaryzacja skrócona, w której na
jednym arkuszu znajduje się elewacja frontowa, plan,
przekrój pionowy i rysunek szczegółów zdobionyeh.
Tego rodzaju inwentaryzację zastosowano na szerszą
skalę w czasie badań budownictwa orawskiego, prowa­
dzonych przez Dział Zdobnictwa w 1948 r.
Osobny ekran poświęcony został malarskiemu zdob­
nictwu zrębów chałup wiejskich. Szczególną uwagę
zwracały ilustracje, przedstawiające malowanie zrębów
na Powiślu Dąbrowskim, gdzie zdobi się w ten sposób
budynki gospodarskie, jak stajnie, chlewy itp.
Równie silnie jak w budownictwie występują różnice
społeczne gdy rzucimy okiem na wnętrze chałup.
Symbolem wsi pańszczyźnianej i nędzy chłopskiej jest
izba kurna, wykluczająca wszelkie zdobnictwo wnętrza,
czy utrzymanie czystości.
Izby takie spotykało się
u nas jeszcze w okresie międzywojennym. Przeciw­
stawiają się im bogato zdobione wnętrza chałup za­
możnych gospodarzy. Wnętrza chałup są zdobione naj­
częściej wycinankami lub malowankami. Wycinanka
ludowa zachowuje szczególnie silnie s w ą odrębność
regionalną. Można wydzielić tutaj szereg typów. Wy­
stawa zapoznała nas z wycinanką kurpiowską, łowicką,
lubelską, miechowską. Malowanie ścian izb mieszkal­

Fragment wystawy fot. St.

nych szczególnie bogato rozwinęło się na Powiślu
Dąbrowskim. Polska Ludowa w trosce o zachowanie
pozytywnych przejawów sztuki ludowej, które niekiedy
miały tendencję do zanikania otoczyła ludową twór­
czość artystyczną troskliwą opieką. Zorganizowano na
Powiślu szereg konkursów, obdarzając znacznymi na­
grodami miejscowe malarki a także zorganizowano na
tym obszarze spółdzielnię, która przyjmuje zamówie­
nia na wykonywanie ozdób do świetlic, wzory dla prze­
mysłu tkackiego itp Naukowe rozpracowanie terenu
przed konkursem na malowanie wnętrz przeprowadził
na zlecenie ]Vfini4terstwa Kultury i Sztuki Dział Zdob­
nictwa P I S N a wystawie pokazano również materiały
dotyczące meblarstwa wiejskiego Przy pomocy kilku¬
set barwnych plansz wvbranych z archiwum P3ziału
'
rozwói ludowego meblarstwa
w czasie minionego stulecia z uwzględnieniem różnic
*
1
* Ic'e się

zakrP4*p
wvtworzvlv
regionainycn,
так
.
wy
yy.
Wdoborze materiam sta ano s ę p Kazać oz
"
utrwalania materiałów etnograncz yen. w y
wionę zostały lysunla tusze.n wykonane w rzutacn,
w perspektywie, barwne plansze malowane temperą,
przy czym jedne z przedstawionych obiektów ujmowa­
ne były w perspektywie i z uwzględnieniem patyny
i wszelkich uszkodzeń widocznych na powierzchni, inne
zaś przedstawione były w rzutach z malaturą częś­
ciowo rekonstruowaną według stanu pierwotnego.
Szczególnie bogato ilustrowany był dział skrzyń ma­
lowanych, wśród których wybijały się bogactwem form
skrzynie południowej Polski: krakowskie i świeżo ze­
brane w widłach Wisły i Sanu, skrzynie sokołowskie.
Ciekawy fragment wystawy stanowiły rysunki skrzyni
typu sarkofagowego, zwanych przez Górali gorczań­
skich „kobyłczystymi" oraz mapa wskazująca drogi,
jakimi zawędrowały one do Polski.
W dalszym ciągu wystawy pokazano inne działy
zdobnictwa ludowego, uporządkowane według ma­
teriałów i technik. Dziedziną zdobnictwa ludowego

Deptuszewski.

która często przechowuje bardzo odległe tradycje jest
garncarstwo. Uwidoczniono to na przykładzie ornamen­
tu falistego, który w garncarstwie ludowym powtarza
się od czasów wczesnohistorycznych po dzień dzisiej­
szy. Naczynia gliniane z okresu wczesnohistorycznego,
znalezione w czasie badań archeologicznych m a j ą nie­
mal te same kształty i motywy zdobnicze, jakie spoty­
kamy dziś w wyrobach wiejskich garncarzy.
W przeciwieństwie do garncarstwa, posiadającego
w kulturze ludowej odległe tradycje, zdobnictwo kowal­
skie rozpowszechniło się stosunkowo późno, głównie do­
piero w okresie popańszczyźnianym. Kowale wiejscy,
wykonując przedmioty żelazne, narzędzia pracy, okucia
wozów, klamki itp. nadawali lm ozdobne kształty
a powierzchnię pokrywali ornamentami, tłoczonymi
przy pomocy stempli. N a szeregu plansz pokazano zdo­
bione w ten sposób sierpy, okucia do wozów, wykładki
do zamków, kraty do komór czyli tzw. w krakowskim
kotwiczki".
Ludowe tkactwo i sposób przygotowania pokazane
zostało przy pomocy materiałów zebranych przez Dział
Zdobnictwa w Opoczyńskim. Zostało wystawionych
szereg próbek usystematyzowanych według surowców
i techniki wykonania. Całość uzupełniał szereg plansz,
przedstawiających sposób wykonania dekompozycji tka­
nin, notowania przewleczeń itp.
Na szeregu ekranów zostało pokazane zdobnictwo
stroju ludowego. Strój ludowy należy do tych dziedzin
kultury ludowej, które w ostatnich dziesiątkach lat
zanikają coraz szybciej, co zmusza etnografów do
energicznej akcji zbierania i notowania materiałów.
Na wystawie pokazano technikę utrwalania i prze­
pracowywania materiałów z tego zakresu. Widzieliśmy
więc z kolosalną cierpliwością 1 dokładnością wykonane
na papierze milimetrowym rysunki krojów, kopie haf­
tów, wykonane w naturalnej wielkości z zachowaniem
zupełnej wierności techniki i uwzględnieniem ściegów
hafciarskich. Na podstawie tak przepracowanego ma-

149

teriału wykonuje się plansze całości stroju. Dziesięć
tego rodzaju plansz przedstawiających najpopularniej­
sze polskie ubiory ludowe zostało wykonanych dla
przygotowywanego przez Dział Zdobnictwa P I S „Małe­
go Atlasu Strojów Ludowych", którego wydanie ma
za zadanie zaspokojenie narastającego zapotrzebowa­
nia społecznego.
Drogi rozwoju ludowego narciarstwa i jego kolosal­
ne zróżnicowanie regionalne pokazane zostało na przy­
kładzie góralskiej parzenicy.
W sposób szkicowy potraktowane zostało zagadnie­
nie ludowej twórczości plastycznej. N a dwóch sąsia­
dujących ze sobą ekranach pokazano twórczość wsi
dawnej i dzisiejszej. Wieś dawna utrzymywana w wielo­
wiekowym zacofaniu, której zainteresowania z koniecz­
ności skupiały się wokół kościoła i ciężkich warunków
życia, jako tematykę swej twórczości wybiera tema­
ty religijne, rzeźbi świątki, względnie w wyjątkowych
wypadkach apoteozuje w swojej twórczości chłopskie
ruchy społeczne, przykładem są rozpowszechnione na
Podhalu obrazy na szkle, przedstawiające Janosika
i zbójników. Zbójnicy bowiem byli dla ludu góralskiego
symbolem walki o chłopską wolność, równość społecz­
ną i majątkową („zbójnik równa świat"). Wieś dzisiej­
sza rozwijająca się w innych warunkach społecznych,
kroczącą drogą postępu ma nowe
zainteresowa­
nia, które znalazły wyraz w jej twórczości. N a plan
pierwszy wysuwa się tematyka świecka, widzimy rzeź­
by przedstawiające sceny z życia ostatnich lat, na­

wiązujące do przeżyć wojennych, a wreszcie sławiące
pokojową pracę na roli i gospodarczy postęp wsi.
Wystawa była niewielka, skrępowana ciasnotą po­
mieszczenia. Widoczna była na każdym kroku walka
pomiędzy nadmiarem materiału a chęcią zachowania
przejrzystości i nieprzeładowania. Mimo, że jej zasad­
niczym celem było pokazanie nagromadzonego przez
Dział Zdobnictwa materiału dokumentacyjnego od stro­
ny raczej techniki jego utrwalania, przez swój przy­
stępny sposób traktowania zagadnień w postaci wy­
branych problemów, ujmowanych w rozwoju historycz­
nym, z położeniem nacisku na tak mało dotychczas
uwzględniane zróżnicowanie kultury ludowej w wyniku
istniejących podziałów klasowych stała się wystawa dla
zwiedzających interesującym skrótem
ukazującym
całokształt sztuki ludowej jej dynamizm i stronę
społeczną
Strona ekspozycyjna wystawy potraktowana została
w sposób funkcjonalny. Proste ekrany, obite tekturą
falistą, przejrzysty układ plansz, spokojna gama kolo­
rów, zastosowanych w napisach i czytelny krój liter
składały się na całość wewnętrznie jednolitą i przy­
jemną dla oka. Echem nawyków z okresu formalizmu
byłoby może rozmieszczenie niektórych napisów, uję­
tych w bloki o geometrycznych kształtach, złożone
z wyrazów dzielonych czasem w sposób bardzo
przypadkowy. Oprawę artystyczną wystawy zaproje­
ktowali i wykonali studenci A. S. P. w Krakowie:
Andrzej Darowski i Danuta Wołkowska.

Ryc.

1. Wycinanka wykonana przez Marię
Owcę
z Pliczy Żelichowskiej.
Fot. R. Reinfuss.

WYSTAWA

SZTUKI
KOŁO

Ryc.

2. Wycinanka wykonana przez Marię
Fot. R. Reinfuss

LUDOWEJ

W

DĄBROWIE

TARNOWA
ZOFIA

Z inicjatywy Ministerstwa Kultury i Sztuki, Departematu Twórczości, przy współudziale Wydziału Kul­
tury i Sztuki Wojewódzkiej Rady Narodowej w K r a ­
kowie i czynników miejscowych, została w dniu 26. X I .
1950 r. otwarta w Dąbrowie koło Tarnowa wystawa
sztuki ludowej z Powiśla Dąbrowskiego, zorganizowa­
na przez spółdzielnię przemysłu ludowego „Wieś Two.
rżąca" w Zalipiu. Jest to już druga wystawa urządzo­
na na tym terenie. Pierwsza, połączona z konkursem
na malowane wnętrza chałup odbyła się we wrześniu
1948 г ale miała nieco inny charakter Na pokazie ów
czesnym który miał miejsce w Domu Ludowym w Podlipiu wystawione były jedynie malowanki na papierze
czvli
dvwanv" nodczas srdv na obecnym maiacvrn
dać orzee-lad wszystkich eałezi sztuki ludowei Powi
śla onrócz nrzeważaiace liczby zgromadzonych ma
lowanek
lazł
' d s' du"
v n nek
on dto
a

Kiwior

ft
г
° к огаг mniej
'
л е е hnartowane
gorsety
zapaski,
na
roboty z pior, fasoli i włókien kukurydzy.
Łączna ilość eksponatów wynosiła około 800, z cze­
go na malowanki przypadało ponad 600 sztuk, co kil­
kakrotnie przewyższyło ilość
malowanek wystawio­
nych w 1948 r.
Wystawa mieściła się w Domu Kultury w dwóch
niedużych salkach, z których jedna była ciemna. Wsku­
tek ciasnoty pomieszczenia zgromadzony materiał zo­
stał stłoczony. Ściany od sufitu do podłogi były ściśle
pokryte malowankami, czy wycinankami, a reszta le­
żała w dziesiątkach sztuk na stołach, co ogromnie
utrudniało ich przegląd. Cały materiał był rozwieszo­
ny na ścianach i umieszczony na stołach w sposób

CIEŚLA-REINFUSSOWA

^

przypadkowy tak, że prace tych samych malarek znaj­
dowały się w różnych punktach wystawy, przez co
trudno było sobie wyrobić sąd o wynikach poszczegól­
nych artystek. W każdym razie wydaje się być słusz­
nym zdanie, że pierwszeństwo wśród malarek prze­
chodzi od starszych artystek jak Curyłowa Felicja,
Kosieniak Felicja na młodsze jak Wojtyto Maria, K i ­
wior Maria i Owca Maria.
W tegorocznym konkursie dał .się zauważyć ko­
rzystny w p ł y w opieki, jaką została otoczona twórczość
artystyczna na Powiślu Dąbrowskim w ostatnich cza­
sach. Poprzednio wśród „dywanów" malowanych przez
kobiety z Zalipia i okolicy w y s t ę p o w a ł y często naturalistycznie traktowane motywy kwiatowe niejedno­
krotnie kopiowane z pocztówek i tapet, a także moty­
wy figuralne, przedstawiające
tańczące pary góralskie(') najwidoczniej zapożyczone z malowanych ma­
katek które dziś jeszcze „zdobią" ściany drobnomieszczańskich mieszkań Obecnie tego rodzaju m o t y w ó w
już się nie spotyka W mala stwić^ dekoracyjnym Po­
wiśla widoczny jest nawrót do dawniejszych własnych
wzorów tradycyjnych z tym jednakże że wzory te są
w dalszym ciągu rozwijane i wzbogacane nowymi ele¬
mentami zarówno jeśli chodzi o kompozycję jak i spoko!orvstvczne2"o I tak no kompo
zycja dawniejszych dywanów" ograniczała się zwykle
H
*H
t"
PTit 1т1е^*о umieszczonego W
r

¬

т 0 1

и

ao jeonego
У™
. Z '.
.
.
miczsrodku, w z g i ę a m e k u k u , powta
ją у
ę у
me obok siebie. Obecnie oprócz
go a
ją ę
ze kompozycje w ktorycn bukiety к la w wy
»
dosrodkowo z dwu a czasem z czterecn narożników.
r v t

151

Zjawiskiem nowym, które się pojawiło w teraźniej­
szych malowankach, są dwubarwne liście z kolorowym
żyłkowaniem (zielone liście, czerwone żyłki) (ryc. 5),
a także większa niż dawniej różnorodność tła. Obok
zielonych, szarych, czy kremowych mamy jeszcze nie­
bieskie i różowe.
Prócz „dywanów" wyłącznie kwiecistych spotyka się
też inne o tematach aktualnych, świadczących o tym, że
wieś wyszła z dawnego zaściankowego
trybu życia
i interesuje się żywo zagadnieniami współczesnej rze­
czywistości. Przykładem może tu być „dywan" wyko­
nany przez Leokadię Kosłeniak zatytułowany „My
pracą zbudujemy plan 6-letnl" (ryc. 3). N a „dywanie"
widać przejeżdżający przez pola traktor z dziewczyną,
siedzącą przy kierownicy. W lewym górnym rogu na
tle korony przydrożnego drzewa wzbija się w górę
gołąbek pokoju. Obraz ten stanowi apoteozę pokojo­
wej pracy na roli i podkreśla nowe możliwości, jakie
w tej dziedzinie otwierają się przed kobietą.
Prócz malowanek, służących do dekoracji ścian, wy­
stawiono również malowanki, będące wzorami na tka­
niny, zamówione przez Ministerstwo Przemysłu Lek­
kiego. Kobiety z Powiśla z poruczonego sobie zadania
wywiązały się bardzo dobrze. Dały szereg wzorów, któ­
re nie były mechanicznym przeniesieniem kompozycji
„dywanów" na tkaniny, lecz przeciwnie motywy miej­
scowe zostały przez nie przetworzone i rozpracowane
w sposób dostosowany do w y m o g ó w druku na materia­
łach odzieżowych. Przede wszystkim zmniejszono w
niach ilość kolorów, a motywy ujęto bądź w formie tzw.
wypełnień rytmicznych, bądź w układy pasowe. Po­
nadto pokazano wzory przeznaczone do drukowania
chustek na głowę.

Rye. 3. Malowanka wykonana przez Leokadią

152

Drugim działem twórczości artystycznej Powiśla są
wycinanki, które stanowią jednak pewien kontrast
z malowankami. Podczas gdy w tych ostatnich widać
duże opanowanie techniczne materiału i kompozycji,
to wycinanki są pod względem technicznym trochę
nieporadne, grube, co nie znaczy jednak, ażeby one
były pozbawione walorów artystycznych. Według in­
formacji kobiet z Zalipia wycinanka posiada na tym
terenie tradycję równie dawną jak i malowanka tyl­
ko pozbawiona tej co ona opieki zeszła na plan drugi
i nie b^^ła talc deleffnowana i rozwiiana ^tVvcina^ilci
li Za Г
• s tosunk owo r ozletrł
z окопе
i pia po s la dają
g у wacnlarz form i technik. Spotyka się na tym terenie w y .
cinanki jednokolorowe, jednoosiowe o dużym motywie
roślinnym, bardzo zbliżone do tych, które występują
np. w Opoczyńskim. Obok nich wycinane są też moty­
wy ośrodkowe komponowane w kwadracie, gwieździe
i kole. Wzory tych wycinanek są przeważnie geome­
tryczne (ryc.2), rzadziej roślinne, a wyjątkowo zwie­
rzęce. Przykładem może tu być kolista wycinanka
(ryc. 1), w której występują realistycznie ujęte syl­
wetki lisów. Cechą specyficzną wycinanek dąbrowskich
jest operowanie kolorowym tłem (ryc. 4). Zarów­
no sam wycięty motyw, jak i pozostałą po jego
wycięciu resztę arkusza nanosi się na barwny papier
i nakleja. W pierwszym wypadku dominuje nakle­
jony wzór, w drugim zaś właściwy motyw wychodzi
z tła. Wykorzystanie w celu dekoracyjnym zarówno
w y c i ę t e g o wzoru jak i pozostałej reszty papieru po­
woduje, ze w wycinankarstwie z okolic Zalipia często
występują pary identyczne pod względem formy, a róż­
niące się kolorem motywu głównego.

Kosieniak

z Zalipia.

Fot. R.

Reinfuss

1

Ryc. 4. Wycinanka

wykonana przez Stefanię

Oprócz wycinanek, na terenie Powiśla, spotyka się
też pokrewne im wyklejanki robione z wielobarwnego
papieru o motywach roślinnych.
Następnym działem reprezentowanym na wystawie
w Dąbrowie były hafty, które potraktowano trochę
po macoszemu. Wystawiono kilka gorsetów, zdobionych
kwiecistymi wzorami wykonane haftem płaskim, ko­
lorowym jedwabiem. Należy wyrazić żal, że na wysta­
wie nie pokazano zupełnie charakterystycznych dla
Powiśla Dąbrowskiego czerwono-czarnych haftów ro­
ślinnych, którymi były zdobione kołnierzyki i gorsy
koszul, zapaski, poszwy na poduszki i inne. Dziś już
haft ten nie jest wykonywany na Powiślu jednak ży­
ją tu jeszcze hafciarki znające technikę i wzory Na­
leżało pokazać właśnie te hafty na wystawie aby stwo­
rzyć podstawę do ich reaktywowania
Oprócz tego na wystawie znajdowały się, choć w
bardzo skromnej liczbie, nieznane dotąd naklejanki
z fasoli oraz wyroby z gęsich piór (mały pająk i orzeł).
Zebrany materiał na wystawie pochodził tylko z 4
miejscowości, a mianowicie: Zalipia, Pilczy Żelichow­
skiej, Klyża i Kosierówki (gros było artystek z Zali­
pia — 27 osób, co stanowi ca 69% całości — reszta
przypada na pozostałe 3 wsie), mimo to w wystawie
wzięło udział aż 40 malarek. Fakt
ten świadczy
o wielkim ożywieniu malarstwa wśród kobiet Powiśla
Dąbrowskiego, co należy przypisać przede wszystkim
opiece jaką ten ośrodek został otoczony przez Mi­
nisterstwo Kultury i Sztuki. Gdy w 1948 r organizowa­
no I konkurs na malowanki wnętrza i papierowe .dy­
wany'* liczne malarki z okolic Zalipia odnosiły się z nie­
dowierzaniem do tej akcji i nie posłały nawet na nią
swoich orać £dvż nie wierzvlv ллл iei nowod7enie
ani nie wyobrażały sobie korzyści jakie z tego m o g ą
wyniknąć* Uznanie z jakim spotkały się wówczas m a
lowatiki i wysokie nagrody zachęciły i pociągnęły c&łc
-

Kosieniak

z Zalipia.

fot. R.

Reinfuss.

szeregi kobiet do malowania. Wyraz tego mamy. na
ostatniej wystawie, gdzie na 40 nazwisk przypada 24
(czyli 60%) nowych, nieznanych nam z wystawy po­
przedniej.
Według załączonego niżej zestawienia ciekawie przed­
stawia się struktura wiekowa kobiet, które dały swe
prace na obecną wystawę. Otóż najliczniejszą grupę sta­
nowią malarki w wieku lat 21 - - 30 (15 osób), nastę­
pnie od 15 — 20 (9 osób), 41 — 50 (7 osób) i 31 — 40
(6 osób). F a k t ten jest bardzo znamiennym, świadczy
on bowiem o tym, że sztuka na Powiślu Dąbrowskim
nie jest czymś wymierającym, znanym tylko starszym
gospodyniom, lecz wprost przeciwnie, młodsze kobiety
i młodzież coraz liczniej garnie się do malowania czy
wycinania.
Na szczególną u w a g ę zasługuje trójka dzieci, z któ­
rych dwóch braci: Stanisław (lat 11) i Józef (lat 5)
są synami bardzo uzdolnionej artystki Kiwior Marii,
wstępują w ślady matki, podtrzymując malarskie tra­
dycje rodzinne. Również trzecia z tej trójki Kosieniak
Stefania (lat 9) córka jednej z wybitnych malarek,
wyróżnionej specjalnie za pracę nad krzewieniem ma­
larstwa na Powiślu, pielęgnuje te tradycje a posiadając
sama duże zdolności, zapowiada się dobrze i jako ma­
larka i wycinankarka. W obecnej wystawie wziął po
raz pierwszy udział 22-letni mężczyzna, niejaki Jan
Szlosek. Jest to wypadek bardzo charakterystyczny
gdyż dotychczas mężczyźni uważali malowanie za
rzecz niegodną siebie i zostawiali to zajęcie wyłącz­
nie kobietom. Teraz kiedy ich matki, żony i siostry są
wyróżniane i popierane zaczęli się oni inaczej odnosić
do tej dawniej tak przez nich lekceważonej pracy. Jak
informują malarki najpierw spróbowali mężczyźni im
pomagać przy malowaniu, a potem zaczęli samodziel­
nie malować, czego wyrazem s ą właśnie na ostatniej
wystawie „dywany" Jana Szloska.

153

Wystawę urządzała „Spółdzielnia Przemysłu Ludo­
wego Wieś Tworząca" z siedzibą w Zalipiu. Do tej
spółdzielni należą prawie wszystkie malarki z okoli­
cy. Przewodniczącą spółdzielni jest Maria Kiwior.
Spółdzielnia została założona 16.VII.1950 r. Zrzeszo­
ne szeregi malarek mają przed sobą wiele zadań do
wykonania. Spółdzielnia przyjmuje zamówienia z Mi­
nisterstwa Kultury i Sztuki, Ministerstwa Przemysłu
Lekkiego itp. Wzory te zostają zakupione a materiały
zużytkowane praktycznie czy to jako ozdoby świetlic,
druki na tkaniny odzieżowe itd. Ostatnio malarki z Za­
lipia zostały
zaangażowane do wykonania malatur
w izbie krakowskiej na statku Batory

Malowanki z Zalipia i okolicy są znane nie tylko
w Polsce, ale też i zagranicą. Bawiący u nas przed
dwu laty goście węgierscy, dwukrotnie jeździli na Po­
wiśle, gdzie byli zachwyceni pięknymi „dywanami"
i malowanymi wnętrzami chałup. Poczynili nawet sze­
reg zakupów dla swych muzeów. Również dziennikarz
szwajcarski, niejaki Werner Bischof, w swojej podróży
po krajach Europy środkowej i południowej, skierowa­
ny przez Departament Twórczości przy Ministrestwie
Kultury i Sztuki w Warszawie w okolice Zalipia, zo­
stał dosłownie oczarowany tym „kwietnym" zakąt­
kiem Polski, czemu dał wyraz w swym artykule, opu­
blikowanym w szwajcarskim czasopiśmie „Du" w~1949
roku.

WYKAZ ARTYSTEK LUDOWYCH, BIORĄCYCH UDZIAŁ W WYSTAWIE W
DĄBROWIE TARNOWSKIEJ W R. 1950

i

L.p.

Nazwisko i imię

1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
10.
1.1.
12.
13.
14.
15.
16.
17.
18.
19.
20.
21.
22.
23.
24.
25.
26.
27.
28.

Bednarz Dominika
Boduch Stanisława
Borek Anna
Borek Maria
Bułat Władysława
Ciepiela Rozalia
Curyło Felicja
Curyło Stanisława
Dymon Wiktoria
Głód Maria
Janeczek Rozalia
Kiwior Maria
Kiwior Józef
Kiwior Stanisław
Kloczkowska Janina
Kosienlak Felicja
Kosieniak Leokadia
Kosieniak Stefania
Mosio Felicja
Owca Maria
Planeta Janina
Sierak Maria
Stanek Janina
Stanek Józefa
Szlosek Monika
Szlosek Jan
Wierzbicka Maria
Golonka Maria

29.
30.
31.
32.
33.
34.
35.
36.
37.
38.
39.
40.

Kądzielawa Rozalia
Lizak Stefania
Łata Zofia
Owca Janina
Owca Maria
Wnęk Janina
Wnęk Maria
Wojtyto Maria z domu Mosio
Nawrocka Helena
Samel Maria z domu Janeczek
Zaród Rozalia
Szczygieł Genowefa

Wiek

Wieś

39 Zalipie
40
28
44
18
44
44
16
24
17
48
35
5
11
29
49
18
9
42
38
15
32
25
28
26
22
28
16 Pilcza
żelich.
18
26
26
20
24
20
22
27
35 Kłyż
30
44
23 Kosierówka

Wystawa
w 1948 r.

nagroda

Wystawa
w 1950 r.

Co robi
mai.

II

+
+

+

+
+

mai. i wyc.
mai.
mai. i wyc.
mai. i wyc.
mai.

mai. i wyc.
II
-1-

mai. i wyc.
mai.

I

+
wyróżn.

mai.

+

mai. i wyc.
mai.

+

III

+

-r-

mai. i wyc.
mai.

II
III
III

+
+

+
+

+

+
+
+
+
+

JrП
I
I
I

+
+

mai. i wyc.
mai.

Ryc. 1. Szopha krakowska z konkursu z roku 1950
wykonał
Jerzy Lelito. Fot. R. Reinfuss

Z KONKUfiSU SZOPEK W K R A K O W I E
Z.
22 grudnia 1950 r. odbył się w Krakowie V powojen­
ny konkurs szopek zorganizowany jak w latach ubie­
głych przez Dyrekcję Muzeum Historycznego Miasta
Krakowa.
W roku bieżącym do konkursu zgłoszono tylko 26
szopek co w stosunku do roku ubiegłego (40) stanowi
bardzo dużą obniżkę.
W tegorocznym konkursie poziom szopek był bardzo
wyrównany, przeważały liczebnie szopki trójwieżowe
i typu „ezenekierowskiego". Poza jednym wypadkiem,
w którym szopka przybrała postać piętrowego modelu
scenograficznego nie zanotowano ani jednej, odbiega­
jącej w sposób zasadniczy od regionalnego typu szopki
krakowskiej. Przeważały szopki średniej wielkości
i małe, nie było zupełnie dużych szopek ze scenami dla
przedstawień kukiełkowych.
Między szopkami średniej wielkości przeważały dwu­
piętrowe z trzema wieżami, dwie boczne mniejsze
posiadały zakończenia gotyckie, podobne do wież ko­
ścioła Mariackiego, środkowa wyższa miała kopułę.
.Szopek pięciowieżowych było tylko kilka.

156

KURKOWA

Wśród małych szopek najwięcej było trójwieżowych,
nakrytych dachami stożkowatymi. Obok szopek w y ż e j
wspomnianych występowały w tym roku, podobnie jak
dwa lata temu szopki, w których przestrzeń między
dwoma wieżami bocznymi wypełniał poprzecznie usy­
tuowany dach dwuspadowy z wieżyczką w pośrodku.
JM a szczególną uwagę zasługiwała szopka wykonana
przez studenta A. Sz. P. Lelitę Jerzego (rys. 1). Była
to szopka średniej wielkości dwupiętrowa, trójwieżowa
w konstrukcji podobna do szopek typu „ezenekierow­
skiego'. N a powierzchni oblepionej kolorowymi papie
rami wykonane zostały bardzo misterne naklej anki
przedstawiające motywy wzięte z ludowego zdobnictwa
krakowskiego, a w szczególności ze skrzyń. Tematem
witraży również bardzo starannie wykonanych były
sceny czerpane z podań krakowskich (smok wawelski
i inne).
W tegorocznych szopkach jako materiał używany
do dekoracji przeważały kolorowe papiery, natomiast
mało stosowano Jaskrawych metalowych folii. Dłieki

Ryc. 2. Szopka krakowska z konkursu z roku 1950
wykonał
Zdzisław
Dudzik. Fot. R. Reinfuss.

powyższemu wykonaniu dal się zauważyć
pewien nawrót do dawnej prostoty.

jakgdyby

W konkursie brali udział starzy szopkarze, którzy
rokrocznie wystawiają
swoje
szopki jak Morys
Wacław, Dudzik Zdzisław, Zygmunt Ludwik, Ruta
Tadeusz, Mitka Stefan, Turski Władysław, Wojciechow­
ski Antoni. Zabrakło jedynie wśród nich Franciszka
Tarnowskiego wielokrotnego zdobywcy pierwszych na­
gród. Po raz pierwszy wzięła udział w tym roku
w konkursie szopek kobieta Wanda Witkowska.
Pierwszą nagrodę otrzymał Wacław Morys. Szopkę
jego możemy zaliczyć do szopek większych. Była ona
dwupiętrowa z trzema wieżami, z których dwie bocz­
ne były w stylu gotyckim, trzecia środkowa zakończo­
na barokową kopułą. Szopka Morysa znakomita była
pod względem proporcji, strzelista, smukła o bardzo
wypracowanym zdobnictwie fasady i bardzo dobrze
rozwiązana pod względem kolorystycznym.
Cztery drugie nagrody otrzymali: Ruta Tadeusz,
Dudzik Zdzisław, Mitka Stefan i Lelito Jerzy.
Szopka Ruty dosyć duża, pięciowieżowa, nawiązy­
wała do typu „ezenekierowskiego". Dwie wieże boczne
posiadała w stylu gotyckim, następne dwie, niższe od
poprzednich zakończone były dwoma przecinającymi
się pod kątem prostym daszkami dwuspadowymi
* iglicą i kulą. Wieża środkowa tej samej wysokości,

Ryc.

3. Szopka krakowska z konkursu w roku 1950
wykonał
Stefan Mitka. Fot. R. Reinfuss.

co dwie zewnętrzne, zakończona była kopułą. Dudzik
Zdzisław rozwinął swój typ zeszłorocznej szopki opar­
ty na elementach czerpanych z architektury Krakowa.
Kolorystycznie szopka jego była bardzo słabo rozwizana. Całość oklejona była papierem w kolorze blado
niebieskim, dachy i wieże pokryte ciemno-zieloną folią
(rys. 2).
Szopka Mitki bardzo dobra w proporcjach posia­
dała boczne wieże gotyckie, środkową barokową. Uwa­
gę zwracała w niej umiejętnie rozwiązana część
parterowa składająca się z trzech wnęk ostrołukowych
rozdzielonych niskimi smukłymi wieżyczkami (rys. 3 ) .
Trzecie nagrody otrzymali: Wojciechowski Antoni,
Zygmunt Ludwik, Jędrszczyk Jan i Kowalski Marian.
Ten ostatni po raz pierwszy brał udział w konkursie.
Ze starych szopkarzy zawiódł trochę Władysław
Turski, którego szopka w części górnej była przełado­
wana ozdobami i wieżami (7 sztuk) w dolnej z a ś świe­
ciła pustką.
Materiał jaki znalazł się na tegorocznym konkursie
wskazuje na to, że szopkarstwo krakowskie zaczyna
przechodzić okres pewnego wyjałowienia. Szopkarze
cały swój wysiłek wkładają w doskonalenie techniki
wykonania i drobiazgi dekoracyjne przy równoczes­
nym braku usiłowań w kierunku stworzenia nowych
rozwiązań eałofiei.

157

WYCINANKI OPOCZYŃSKIE NA W Y S T A W I E W K I E L C A C H
JAN

A.

ZAREMBA

W kieleckim Muzeum Świętokrzyskim otwarto po­
konkursową w y s t a w ę sztuki ludowej, obejmującą tkac­
two świętokrzyskie i wycinanki pochodzące z powiatu
opoczyńskiego.
Różne były przyczyny, że tym razem konkurs tkacki
dla okolic łysogórskich nie dał wyników pozytywnych.
Znacznie ważniejszym pod każdym względem był
konkurs na wycinankę opoczyńską, ogłoszony na całym
obszarze regionu opoczyńskiego, a więc i poza powia­
tem opoczyńskim, który obecnie ponownie należy do
województwa kieleckiego. W konkursie brały też
udział wycinankarki z powiatu rawsko-mazowieckiego
i brzezińskiego. Plonem konkursu podzieliły się dwa
województwa, tj. łódzkie i kieleckie. Pokaz wycinanek
z obszaru lewobrzeżnego Pilicy odbył się dnia 8 grud­
nia 1950 r. w Rawie Mazowieckiej, a w y s t a w ę wycina­
nek z powiatu opoczyńskiego otwarto w Kielcach
w dniu 17 grudnia 1950 r 14a otwarcie wystawy za­
proszono wycinankarki
nagrodzone na konkursie
z 1949 r
Ryc. 1. Przykład wycinaki z ćwiartki arkusza
wykonała
Stępniak
Weronika Libiszów.
I nagroda. Fot. J. Gan.

Konkurs na wycinankę był z tego względu tak waż­
nym, że po raz pierwszy w Polsce Ludowej usiłuje się
nadać dawnemu przekazowi sztuki ludowej nowe za­
stosowanie przez zwiększenie wycinanki tak, aby ona
mogła w przyszłości służyć do dekoracji wnętrz świe_
tlicowych, domów kultury itp.
Warunek dostarczenia na konkurs wycinanek jak
największego formatu przysporzył artystkom ludowym
trochę trudności, które jednak na ogół zostały można
powiedzieć z chłopskim rozmachem pokonane, dając
bardzo dodatnie wyniki, tak w sensie kompozycyjnym,
jak i w utrzymaniu dotychczasowych typów regional­
nych o nieskazitelnie tradycyjnych formach. Dla pew­
nych wycinankarek zwiększenie formatu stworzyło zu­
pełnie nowe możliwości twórcze. Te same artystki lu­
dowe, a są to przeważnie kobiety w wieku dojrzałym
(nie dziatwa szkolna jak to wielu ludzi mniema)
które w ciągu wielu lat życia nawykły do wielkości
ćwierćarkuszowej, wycinają zupełnie swobodnie, dosto­
sowując kompozycie całości do zwiększonego forma­
tu Nie jest to więc bierne i mechaniczne powiększe­
nie skali lecz całkowite przetworzenie dotychczasowej
małe j wycinanki i świetne dostosowanie sie do z^^vi^kszo
ne^*o f or ma tu z zaohov^aniiem. dawnych j ale by powie
dziec" założeń formalnych." oraz tradycyjnych motywow. Dowodzi to ogromnych uzdolnień plastycznych
wycinankarek i ich doskonałego wyczucia formy.
Eksperyment zwiększenia formatu wycinanki, który
ze strony niektórych etnografów budził pewne za­
strzeżenia, udał się i jest nadzieja, że wielka wycinan­
ka przyjmie się jako element dekoracyjny w naszych
świetlicach.

Ryc. 2. Rózga całoarkuszowa,
wykonała
Grzybek
Genowefa Małoszyce.
I nagroda. Fot. J. Gan.

158

E R R A T A
Errata do artykułu R. Reinfussa pt. „Orawski dom z wyżką" (Pol. Szt. Lud. 1950, nr 1 — 6) ryc 8 (a, b,
c, d), 9 (a, b), 10, 20, 21 wykonane zostały przez Z. Milczewskiego. Tablice 1 — 8 z r y s u n k ó w Z. Milczewskiego przerysowała Z. Kurkowa. Podpis pod ryc. 28 i 29 zamiast Kocwina powinno być Kacwina. W przypisie
9 zamiast Karwinie ma być Kacwinie.

Prenumerata: za rok 1950 — rocznie 30 zł, za rok 1951 — półrocznie 15 zł, rocznie 30 zł.
Prenumeratą za rok 1950 i 1951 należy wpłacać na konto w P K O Nr 1-16099, Centralna Ekspedycja P K P
„Ruch", Warszawa, Srebrna 12. Przy zgłoszeniu prenumeraty należy podać dokładny i czytelny adres.
Poprzednie numery „Polskiej Sztuki Ludowej" (od Nr 1—2 z r. 1949) oraz innych czasopism P a ń s t w o w e g o
Instytutu Sztuki można n a b y w a ć w Warszawie w Klubie Międzynarodowej Książki i Prasy (Salon P r a ­
sy), Bagatela 14 i w Księgarni „Domu Książki", Rynek Mariensztacki oraz w księgarniach „Domu Książki"
w innych miastach wojewódzkich.
Osoby z poza Warszawy mogą również zamawiać poprzednie pojedyncze numery, .wpłacając należność na
konto w P K O Nr 1-15207 , P P K „Ruch", Warszawa, Srebrana 12. Sprzedaż Archiwalna, z zaznaczeniem
na odcinku blankietu przeznaczenia wpłaty.
p~
rH
Щт.'л i -

m

Druk. Stołeczne Zakłady Graficzne, Nr 1, Warszawa, ul. Wiślana 6. Zam. 148 z dn. 5.II.51 r. Obj. 96 + 2 kol.
— Papier druk. sat. bezdrzewny 61 x 86, 100 g. N a k ł a d : 3.000. — 2-B-29409.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.