-
extracted text
-
II.
1. Święta
Nikiszowiec
Barbara,
Seweryn A. Wistocki
ERWIN
SÓWKA
D U C H O W Y SPADKOBIERCA NAUK
OCIEPKI
Oglądając p r z y różnych okazjach dawniejsze o b r a z y E r w i n a
Sówki
miałem
t a k i e odczucie,
końca, w y h a m o w a n o
ż e są o n e n i e d o p o w i e d z i a n e
do
w pół d r o g i a przez t o niepełne.
które
b y ć m o ż e z r o d z i ł o się z t e g o , ż e o b r a z y t e g o m a l a r z a i n t r y g o w a ł y
i
wywoływały
wewnętrzną
znaczeniowy,
potrzebę
poznania
innych
jeszcze
język, którego n i e z n a m , ale k t ó r y m a swoją i m m a m o ż n a się b y ł o z g u b i ć w o d c z y c i e o b r a z u , a
prze
cież m o g ł a t o b y ć m y l n a h i p o t e z a . M o g ł o n i e b y ć żadnego k o d u ,
j o d y n i e d o w o l n a g r a różnego r o d z a j u f a n t a s t y c z n y c h elementów,
wywołująca
takie
skojarzenia.
Zacząłem
właściwie
przychylać
się d o p r z e k o n a n i a , że t o j e s t s p e c y f i c z n y , s a m o r o d n y s u r r e a l i z m .
Los
ciągoty
zdarzył, że p r z e z p e w i e n
czas m i e s z k a ł e m
stosunkowo
do
wiedzy.
Ten
społecznej
prosty
górnik,
jak
i dowodów formalnego
głębokiego
wspólnego z osławioną
filozofowania,
Wręcz
objawia
się o n o w s u b t e l n y c h i w y r a f i n o w a n y c h
metafizycznych
Ma
od
Sówka imponującą
prow adzonego
r
dygresji
dla
i
wywodu
wątków
ono nic
przeciwnie,
rozważaniach
poetyckich.
sprawność intelektualną —
uczynić
niezliczoną
ilość
o d d y g r e s j i , rozwinąć wiele, jego z d a n i e m
całości
wynikałoby
wykształcenia
ale n i e m a
„chłopską filozofią".
zarazem
m i się, ż e j e s t w n i c h j a k i ś u k r y t y k o d
nentną „ g r a m a t y k ę " . S y m b o l i k a , ale j a k a ? Idąc z n a n y m i t r o p a m i
dość s z y b k o
zaskakującej
z jego pozycji
ma
B y ł o t o odczucie właściwie n i c z y m n i e u m o t y w o w a n e ,
jogo prac. W y d a w a ł o
i
TEOFILA
pobocznych
i nigdy
potrafi
dygresji,
niezbędnych
n i e zdarzyło
m u się
p o g u b i ć , z a p l ą t a ć l u b s p r o w a d z i ć całość d o b a n a l n e j , c z y z g o ł a
czczej g a d a n i n y . J e s t człowiekiem s k r o m n y m , z n a t u r y
nieśmia
ł y m , z a m k n i ę t y m w sobie i n ą « o dzień m a ł o m ó w n y m , lecz w m o
mencie wielkiej potrzeby
duje
się
w
gronie
wewnętrznej, n a t c h n i e n i a , jeżeli z n a j
zaufanych
przyjaciół
p o t r a f i się
otworzyć
b l i s k o E r w i n a S ó w k i i p o s t a n o w i ł e m p o z n a ć g o b l i ż e j . O k a z a ł się
szczerze i d o końca, a c z y n i t o w sposób n a t u r a l n y , bez e k s h i b i
bardzo
cjonizmu.
interesującym
człowiekiem
o
rozwiniętej
wyobraźni
77
dlo
robotników.
J o się i n o w
pełni w y ż y w o ł
w
tych
różnych
boginiach sumeryjskich, egipskich czy i n d y j s k i c h , b o t u mogłem
sobie p o z w o l i ć . T a s y m b o l i k a s t a r o d a w n a , c o m ją stosował b y ł a
d l a n i c h n i c a n i c n i e zrozumiała, i n o myśleli, że j o gołe b a b y m a
lują, t a k j a k t o t e r a z j e s t m o d a . N i m a t a k i e j g a z e t y , ż e b y chociaż
g o ł y c h c y c k ó w r a z n a jakiś czas n i e p o k a z y w a ł a . N i e
powiem,
zawsze m n i e ciągło d o m a l o w a n i a aktów k o b i e c y c h , t a k j a k r o b i l i
d a w n i m i s t r z o w i e , ale jo nio m a m n a t o warunków. N i e m o m p r a
c o w n i , a j a k b y m sobie m o d e l k a u nas w J a n o w i e
przyprowadził
i k a z a ł się j e j r o z d z i a ć , ż e b y p o n a g u j o m m a l c n a ć , j a k b y się t o
rozniosło p o o k o l i c y , t o n i e m i o l b y m życia a n i j o , a n i m o j a
ani dzieci. T o som ciemni ludzie. Szkoda
baba,
godki na ten temat."
N i e w i e m w j a k i sposób m o ż n a dozować fantastykę w o b r a
z a c h , n i o w i e m też j a k m o ż n a udzielać t a k i c h k u r i o z a l n y c h r a d ,
a l e n a p e w n o w y w o d z ą się o n e z p r z e s t r a c h u p a n u j ą c e g o w p e w
nych
kręgach
administratorów
kultury,
którzy
obawiają
się iż
t w ó r c z o ś ć t e g o , c z y i n n e g o a m a t o r a w y ł a m u j e się z g r z e c z n e j p o
prawności, z założonych
z góry d l a n i c h , , r a m " . Wszystko
o r y g i n a l n e , nowe, rzeczywiście twórcze g r o z i
konsekwencjami,
Wystarczy
bowiem
jest nie d o
przykład
Erwina
co
nieprzewidzianymi
przewidzenia!
Sówki.
Zdarzyło
się
latem
1981 r o k u w M u z e u m R e g i o n a l n y m
w Z a b r z u , w czasie t r w a n i a
interesującej
wystawy
w
fesjonalnej",
że s t a r s z y m ę ż c z y z n a z w i e d z a j ą c y
„Wizjonerzy
polskiej
sztuce
niepro
wystawę
stanął
j a k z a h i p n o t y z o w a n y p r z e d w i z e r u n k i e m świętej B a r b a r y n a m a l o
wanej
przez
S ó w k ę ( i l . 1). P o
c h w i l i u k l ą k ł i z a c z ą ł się ż a r l i w i e
m o d l i ć . W y w o ł a ł o t o sensację. M ę ż c z y z n a n i o z w r a c a ł n a n i k o g o
u w a g i , a k i e d y s k o ń c z y ł się m o d l i ć , w s t a ł , o t a r ł ł z y i b e z s ł o w a
opuścił m u z e u m . O t y m n i e c o d z i e n n y m j a k n a m u z e a l n e
zwyczaje
z d a r z e n i u opowiedziała m i J a d w i g a K o s - P a w l a s kierująca działem
p l a s t y k i nieprofesjonalnej
II.
2. E r w i n S ó w k a
Wokół
Sówki
niezwykłach
krążą
których
w
różne
muzeum.
przypadków
opowieści,
dziwne,
n i e sposób przytaczać,
związanych
z
l u b zgoła
niesamowite,
b o można
zostać
obrazami
posądzonym
o b r a k „ w s z y s t k i c h k l e p e k " . J a k b y n i e patrzeć n a sprawę, dość
specyficzna
Nauczony
i
w i e l o m a doświadczeniami zarówno własnymi, j a k
O c i e p k i , ale i S k u l i k a także, swoje predylekeje
teozoficzne
ukrywa
w
zręcznych
peryfrazacb,
i rozważania
czy
wręcz
nie
domówieniach. D o p i e r o p o długim czasie, k i e d y nastąpiło m i ę d z y
n a m i o s t a t e c z n e p r z e ł a m a n i e l o d ó w , s t a l się Sówka, n i e o c e n i o n y m
przewodnikiem
niecodzienne
pozwalającym
niewielkim
po krainie swojej
wyobraźni inspirowanej
w naszej rzeczywistości źródła oraz
dokładniej
zrozumieć
wszystko
teatruni janowskiej gminy
D ł u g i e , n i e r a z całonocne r o z m o w y
przez
komentatorom
co się d z i a ł o n a
okultystycznej.
o sztuce, w t y m i o jego
m a l a r s t w i e potwierdziły moje niegdysiejszo, mgliste d o m n i e m a n i a .
T o w z g l ą d n a najbliższo środowisko, n a o p i n i e jurorów
w różno
r a k i c h l o k a l n y c h k o n k u r s a c h w j a k i c h wcześniej k a r n i e s t a r t o
w a ł , aż d o m o m e n t u wewnętrznego b u n t u i i n n e tego s a m e g o r o
dzaju powody
s t a ł y się w ę d z i d ł e m d l a j e g o w y o b r a ź n i . . . W i e s z - -
m ó w i Sówka —
j o robił n a t e j k o p a l n i , t r z a b y ł o z czegoś żyć,
t o m u s i o l e i n się l i c z y ć z o p i n i o m , j a k t o p o w i e d z i e ć —
władzy.
1'rzez s w o j e m a l a r s t w o , j a k b y m t a k d o k o ń c a p o w i e d z i o l co b y ł o
we
m n i e . t y l k o mogłem
sobie bardzo
zaszkodzić. Nie, chodziło
o t o , że m o g l i b y ze m n i e z r o b i ć w a r i a t a , b o j o i t a k już b y l w i c h
oczach
n i e c a ł k i e m n o r m a l n y . Nie, e h c i o l e m , ż e b y m i p r z y l e p i l i ,
żem jakiś j e i c h wróg, j a k t o było z Ociepką, b o b y mną
ponie
wierali, dowali
pienię
do najgorszych
robót
z których
n i ma
dzy.
aura otacza
dzieła i postać j e d n e g o z n a j w y b i t n i e j
polskich twórców samorodnych
pochodzącego z
Janowa,
a zamieszkałego o s t a t n i o w K a t o w i c a c h . Bronisław K r a w c z u k , zna
n y m a l a r z n i e p r o f e s j o n a l n y i o d l a t p r z y j a c i e l S ó w k i , t w i e r d z i , że
m a w swojej k o l e k c j i d w a t a k i e obrazy, które p r z y
na
wystawy
za k a ż d y m
razom
stwarzają
wypożyczaniu
specyficzne
kłopoty.
G u b i ą się i k i e d y j u ż n i o m a n a d z i e i , o d n a j d u j ą się w
dziwnych
okolicznościach. J e d n y m z n i c h jest z n a n y
Hypnos
poza granicami kraju,
wej
wystawie
O
z wielu reprodukcji
( i l . okładka), który „swoje s z t u c z k i " wyprawiał
również
między i n n y m i w Jugosławii n a świato
„Naiwni—77".
początkach
swojej
przygody
malarskiej
tak
opowiada
S ó w k a : „ D o koła w k o p a l n i „ W i e c z o r e k " wstąpiłem w 1955 r o k u .
Malowałem
już
wcześniej
się z s z e d ł z E w a l d e m
przypadkowo
żem
G a w l i k i e m . O n robił r a z e m z m o i m
temperą.
Jakoś
ojcem
w k o p a l n i i t a k jakoś trafiłem d o tego j e i c h k l u b u . Całkiem wcześ
niej chodziłem d o d o m u k u l t u r y n a u l i c y F r a n c u s k i e j , t a m k a j
teroz j e s t B i b l i o t e k o Śląska w K a t o w i c a c h i t a m u g ó r y b y ł a f a j u o
pracownia plastyczna. T o był okres socrealizmu. Przede w s z y s t k i m
r y s u n k u się t a m u c z y ł o . H u m n a w e t s t a m t ą d ś w i a d e c t w o .
Cho
d z i e ! coś ze d w a l a t a , a p o t e m t o r o z w i ą z a l i . T o b y ł a d l o m n i e
przygoda,
wtedy
o t y c h sprawach.
nie mioiem
Lubiłem
jeszcze
jakiegoś
jasnego
pojęcia
po p r o s t u malować. Jakoś m n i e
to
interesowało, a p o t e m p o m y ś l a l o m : c h y b a zostaną t y m m a l a r z o m .
Później był k l u b , ale j o t a m o d r a z u byłem i n n y . N i e w i e m , czemu,
Tak
s o b i e p o s t a n o w i ł e m , ż e j a k już p r z e j d ą n a e m e r y t u r a ,
b ę d ę m a l o w a ł d o koń e n . а p r z e d t y m
ćwiczenio d u c h o w e ,
moje
takie przygotowanie
obrazy to m a j o m
a l e się n i e p r z e j m o w a ł e m k r y t y k a m i , a n i t y m co k a z a l i m a l o w a ć .
być
P r o s t o ż e m s z e d ł , b o m u w a ż a ł , że j a k j a s a m się n i e s k r y t y k u j ą , t o
d o t e g o m a l a r s t w a , co
m n i e t a k n a p r o w d o n i k t n i e skrytykują. J o musza być s o m przed
go w sobie p r z e c z u w o m .
Tyś t o w y c z u l — ciekawe! N i k t m i tego
jeszcze n i e p o w i e d z i o l .
Z a w s z e g o d o ł i t u u n o s , n a Ś l ą s k u , że są
o n e z b y t f a n t a s t y c z n e i r a d z i l i m i , że l e p i e j b y m h a m o w o l z t o i n
fantastyką, b o n i e będę zrozumiały d l o l u d z i , a już
78
szych
nojbardziej
sobą o d p o w i e d z i a l n y
za t o co
robią."
Czterdziestoośmiołetni górnik z k o p a l n i „ W i e c z o r e k " o d p o
n a d ćwierćwiecza p o s z u k u j e sfery „lepszego świata" w
medytac-
I
II.
jach o k u l t y s t y c z n y c h i wynikającym
5. Vrella,
oloj/pł., w y m . 5 0 x 6 0 c m , 1 9 7 3 r .
z tego malarstwie. M i m o
n i e i d z i e z d u c h e m c z a s u . N i k t się n i e s p o d z i e w a ł , ż e z O c i e p k ą
b l i s k i e g o sąsiedztwa, b o w i e m o b a j m i e s z k a l i n a u l i c y o wdzięcznej
i jego m a l a r s t w e m t a k i obrót przyjmą
n a z w i e „Leśnego P o t o k u " w J a n o w i e i przynależeli przez p e w i e n
siedemnaście l a t , t o co j a m o g ł e m z t o g o
czas
do
tego
samego
zespołu
malarzy-prymitywistów,
Erwin
Sówka n i e b y ł bezpośrednio u c z n i e m T e o f i l a O c i e p k i , lecz znalazł
się o d r a z u p o d w p ł y w e m
a potem dysydenta w
dysputy
ze
ficznych
pobudzających
niego
Skulikiem,
literatury
Bolesława
S k u l i k a , niegdyś
ucznia,
s t o s u n k u d o m i s t r z a . T o właśnie
wciągnięcie
w
otchłań rozważań
wyobraźnię,
okultystycznej
miałem
zrozumieć?!"
zainteresowań o k u l t y s t y c z n y c h , a może
dzięki n i m ,
z r o d z i ł a się u S ó w k i f a s c y n a c j a k u l t u r a m i s t a r o ż y t n e g o W s c h o d u ,
która odegrała b a r d z o istotną rolę w jego
twórczości.
„ S k ą d te zainteresowania, t r u d n o jest n a t o teraz
teozo-
pożyczanej
od
dzieć. T e n W s c h ó d
zdecydowanie
na
duchowa,
lektura
zaważyły
długie
Obok
sprawy. W t e d y
klimat
ciągle n a m n i e
duchowy
tamtej
ciążył. T o
sztuki,
odpowie
jest jakaś
który
więź
wyczuwam,
u k s z t a ł t o w a n i u się o s o b o w o ś c i w r a ż l i w e g o m ł o d z i e ń c a .
Tradycja
k t ó r y j e s t m i b l i s k i . S a m się n i e r a z n a d t y m z a s t a n a w i a m , o d
u s t n a k r ę g u j a n o w s k i e g o n i e s i e , że p o m i m o t e g o T e o f i l
Ociepka
czego
t o się z a c z ę ł o , a l e c h y b a
o d baśni, z r o s y j s k i c h f i l m ó w .
uczynił go j a k b y s w y m „ n a s t ę p c ą " w a r t y s t y c z n y m tego słowa
M i e l i o n i w t e d y w i e l o t a k i c h baśniowych f i l m ó w , a za tą baśnią
znaczeniu. P e w n e g o r a z u miał t a k powiedzieć d o Sówki: „Myślisz
k r y ł a się w n i c h g ł ę b o k a f i l o z o f i a W s c h o d u . T e f i l m y m n i e i n
i
malujesz
boisz
się
inaczej
swojej
przemawia.
j a k j a , ale t y jeden
wyobraźni,
Będziesz
godnym
czyli
tego,
być
po
z nich wszystkich nie
spirowały. M a m k i l k a książek n a t e n t e m a t , ale n i e t y l e
że
interesuje, t o co jest napisane, ile k l i m a t ,
przez
ciebie
duch
który
mnie."
ale
Sówka
potwierdza
to
zdarzenie,
a
o
swych
kontaktach
t a m niepodzielnie
I n d i e , szczególnie
panuje.
Nie
tylko
ogóle
sztuka Wschodu.
Sumerów,
Było
a m n i e i n t o r e s o w a ł a siła m a g i i ,
z O c i e p k ą t a k m ó w i : „TJ T e o f i l a b y ł e m w d o m u t y l k o r a z w ż y c i u .
iluzji,
Był
elektrowni
n i e d o końca, b o j a k będę dużo czytał n a t e n t e m a t , t o m o g ę
do
maszyny,
nieświadomie odrzynać w obrazach pewne s p r a w y . Stwierdziłem,
ale o n był t a k i niezrozumiały w t y c h m e t a f i z y c z n y c h
rozważa
że n a s z a c y w i l i z a c j a j e s t p ł y t k a , t a k m o ż n a
dość
przez
niach.
d z i w n y m człowiekiem.
półtora
Byłem
roku.
za
J a z n i m robił w
Czasem chodziłem
młody,
wyobraźnio
do niego,
miołem
nie
rozbudzono
niezwykłego.
sztuka
mnie
sztuce,
Indie i w
w n i o j z a w s z e coś t a j e m n i c z e g o ,
czegoś
ten duch w
Przeczytałem
kilka
książek,
choć
powiedzieć, t y l k o
t e c h n i c z n a i n i e m a w n i e j t e j w i e l k i e j głębi d u c h o w e j j a k a jest
i p o p r o s t u z a g ł u p i , ż e b y z t e g o coś z r o z u m i e ć . T a m g o u w a ż a l i
w
z a „ k o p n i ę t e g o " człowieka., a o n się w t e d y j u ż n i e k o n t a k t o w a ł
szedłem
z n i k i m . B y ł b a r d z o zamknięty. M o ż e b y ł b y i n n y , ałe mało k o g o
medytują o w s z y s t k i m . L u b i ą samotność i rozmyślanio. P o w i e
i n t e r e s o w a ł y w t y m c z a s i e t e s p r a w y . N a ś m i e w a l i się z n i e g o , ż e
dział
80
sztuce W s c h o d u . Trzeba
do takiego
przecież
t o g o s a m e m u szukać. O s t a t n i o d o
stadium,
mędrzec
że dużo
Wschodu,
przebywam
żeby
nie
sam i
kontaktować
dużo
się
z nikim,
bo n a u c z y c i e l p r z y j d z i e
medytują
przychodzą
spływają
jakby
z
takie
som w postaci ducha.
fascynacje
powietrza,
jakby
że
po
są t o u r o j e n i a l u b c z y s t a f a n t a z j a , a l e s t w i e r d z o n o n i e j e d n o k r o t
n i e u niego zdolność t e l e p a t y c z n e g o
n a d a w a n i a sygnałów.
W
zrób t o t a k , a t a k . T a k i e o b r a z y wychodzą m i n a j l e p i e j . T o jest
innych.
s p r a w a k o n c e n t r a c j i , a l e i o b s e r w a c j i ż y c i a . W o l ę stać n a u b o c z u
intelektualnego. Wyczuwa
i
obowiązków
dorosłym artystą m ó w i , t o t r z e b a budować w a r s z t a t , ale pracę
się
dzieje?
r a k t e r u . T o jest s p r a w a najważniejsza, b o t o jest s p r a w a d u c h a ,
t a k i głos w e w n ę t r z n y j a k i jest w człowieku, który m u
p o t e m m o ż n a się u c z y ć j a k s t a w i a ć k r e s k i i p l a m y n a p ł ó t n i e .
i
głos
Kiedy
obrazy
powiedział:
obserwować. Zrzucić z siebie
m i jakiś
prostu
balast codziennych
szukać u k r y t e g o sensu ż y c i a .
To
Weźmy
ciągłe
pytanie:
sztuce
Nie
jest wymagający
uznaje
łatwizny
wobec siebie,
ale też i w o b e c
f o r m a l n e j , j a k również
j e n a odległość.
„Jak
oszustwa
się c h c e
t ę m u s i się z a c z y n a ć o d s w o j e g o w n ę t r z a , o d p o p r a w i a n i a c h a
dlaczego?
Dlaczego
tak
m ó w i j a k c o m a r o b i ć . J e s t t o p e w n a siła d u c h o w a . N i e
wiem,
O b r a z m u s i p o w s t a w a ć z m i ł o ś c i , m u s i się g o c z u ć s e r c e m ,
czy
strony
n i e t r z e b a się z a s t a n a w i a ć .
każdy
posiada
taki
być
głos w e w n ę t r z n y ,
a
z drugiej
wtedy
s k o r o j e s t , t o s k ą d się b i e r z e ? C z y t o j e s t j a k i e ś d r u g i e j a ?
Czy
Są t a c y , k t ó r z y u d a j ą a r t y s t ó w . T a m g d z i e m a b y ć s e r c e
o n o p o p r o s t u i s t n i e j e , t o m o j e d r u g i e j a ? Z czego i c z e m u
me
j e s t głaz. O n i n i c z e g o n i e odbierają w sensie d u c h o w y m . D l a n i c h
podpowiado
czasem
n i e m a ż a d n y c h w r a ż e ń , a w t y m co r o b i ą są całą
powierzchow
j a k b y p o p r o s t u z d a l n i e s t e r o w a n i ? J e d n i m ó w i ą , że życie m a
•— z r ó b t o t a k , a t a k ! —
C z y n i e jesteśmy
n o ś c i ą . N i e j e s t w a ż n e c z y są a m a t o r a m i , c z y p o
akademiach,
sens, a i n n i że n i e . G d y b y w ogóle n i e było łudzi, c z y b y ł o b y ż y c i e ,
n i o j e s t w a ż n e w j a k i sposób z a m a l o w u j ą płótna, jaką posługują
t a k i e j a k m y g o r o z u m i e m y ? M y ś l ę , że w t e d y m u s i a ł o b y z a i s t n i e ć
się t e c h n i k ą , b o w t y c h o b r a z a c h n i c w o g ó l e n i e m a . W e ź m y
w
czystej
m a t e r i i , ale
naszych
to
tyż
jest
poza
j a k r z u c i się p i ę k n e p l a m y , ł a d n e d l a o k a , t o w s z y s t k o , a p r z e c i e ż
Ja
jeszcze
postaci duchowej, bo m y istniejemy
jakoś
sprawa
siebie
zaprojektowano
daleko
prawie
wszyscy,
co i c h z n a m
uważają,
że
że
t o j u ż b y ł o i t o s t o r a z y l e p s z e . C h w a l ą się j e d e n p i z e z d r u g i e g o ,
że malują z n a t u r y a t o b u j d a ! Jedoń z d r u g i m m a t r o c h a pamięci
ono
treść,
wzrokowej,
Erwin
Sówka
kościele. C h o d z i
ale w i e m ,
amatorów,
że m a
Czuję w t y m m o j e
n i e odnalazłem,
nami.
pójdę w k i e r u n k u m a l a r s t w a religijnego, co n i e znaczy,
być takie j a k w
d o końca
w
o jego d u c h o w o m
przeznaczenie."
obdarzony
jest
wychodzą
właściwościami
mediumicz-
n y m i , chociaż n i e c z y n i z n i c h większego użytku. T w i e r d z i ,
jożcli jakaś p r z y p a d k o w o
to
s p o t k a n a k o b i e t a zwróci jego
j e s t w s t a n i e siłą s w e g o d u c h a s p r o w a d z i ć
że
uwagę,
ją, a raczej
jej
któro
im w
u t i w a l o pewno
obrazach
elementy,
ale one, o
marnie i nieudolnie
kiedy
dziwo
malujom
śląski pejzaż. R o b i ą t o i n o j a k j e s t k o n k u r s b o t a k d l o z a r o b k u
odrzynają
niemieckie,
francuskie, czy holenderskie
landszafty.
K o p i u j ą z c z e g o się d o . N i e c z u j ą k l i m a t u . T o m a j ą b y ć a m a t o r z y
m a l a r s t w a ? T o są i n o g ł u p i e m a ł p y k t ó r e s k a c z ą j a k k t o i m z a g r a ,
d u c h a n o c ą d o s w e g o d o m u i d o w i e d z i e ć się o d n i e j w s z y s t k i c h
a t o j a k i ś W y d z i a ł K u l t u r y , a t o s ą s i o d , b o se u m y ś l i ł , ż e m u
szczegółów, n a w e t n a j b a r d z i e j i n t y m n y c h z j e j życia. B y ć
m a l a r z widokówka powiększy n a ściana."
II.
może
6. Kleopatra,
ołej/pł., 1 9 7 7 r .
81
l ' j асе E r w i n a S ó w k i o d b i e g a j ą b a r d z o d a l e k o s w ą o r y g i n a l
nością o d twórczości i n n y c h m a l a r z y s a m o r o d n y c h , co j a k d o t ą d
właśnie D u c h a i Materię. M a t e r i a jest s k a z a n a n a zagładę, n a
zniszczenie."
n i e p r z y c z y n i ł o m u popularności, a n i szerszego u z n a n i a . -Między
jego twórczością, a pracą w k o p a l n i zachodzi c i e k a w e
sprzężenie
K o b i e t y w życiu i m a l a r s t w i e E r w i n a Sówki t o interesujący
temat.
„Ja
zawsze t a k i e k o b i e t y
maluję
—
mówi
jakieby
się
z w r o t n e . „ P r a c a w k o p a l n i dużo daje m o j e j sztuce, m ó w i , g d y b y m
chciało spotkać. D u ż o b y m a k t ó w m a l o w a ł , ale n i e m a m w a r u n
nie r o b i ! n a dole, n i o byłbym w stanie namalować i jednej
ków.
trzeciej
t e g o , co malują. P r a c a t a jest d l a m n i e c i o r p i e n i e m i z t e g o cier
T e n o b r a z n a z w a ł e m Pieśń
T a Ave
z
Dzie
to jest całkiem r e l i g i j n y obraz,
o Śląsku.
Maryja
choć
p i e n i a powstają obrazy. T o jest t a k i mój „ k r w a w y p o t d u c h o w y " .
ciątkiem
J o t a m j e s t e m o p i e p i z a n y , g n o j o n y — m u s z a t w o r z y ć ! T a ciężka
M a r i a m a gołe p i e r s i i t o serce z p i e r n i k a , j a k t o k i e d y ś b y w a ł o
robota
n a odpuście —
zmusza
mnie
do
r e f l e k s j i , o n a napędza
życiowo. I n n y górnik n i e o d c z u w a
moja
filozofio
tego, p r z y w y k ł już j a k koń
i t e n Józef
Święty
„Kocham
cię s t a r a " . K o t , co t a m się łasi j e s t
t a k s e k s u a l n y , j a k c h o l e r a . O n j e s t s t a r y zbereźnik. U w a ż a m , że
d o k i e r a t u i n a ś m i e w a się ze m n i e , c o t o j a t a k i e g o m a l u j ą .
To
t a k i e jest życie. N i g d y n i o malowałem k o b i e t t a k , żeby je p o r t r e
jest m o j a
że
tować.
nielubiana praca. Nieroz
budzą
się ze w s t r ę t e m ,
m a m iść d o k o p a l n i . M y ś l ą , ż e j u ż się w e m n i e u t r w a l i ł p e w i e n
s t a n d u c h a , że teroz, t o m ó g ł b y m n a g r u b i e n i e robić, a
Nie
daję
i m uśmiechu,
niczego."
P i e r w s z ą swą miłość egzaltowaną i eteryczną p r z e ż y ł w w i e k u
zająć
l a t sześciu, k i e d y z o s t a ł r a z e m z r o d z i c a m i w y w i e z i o n y n a r o b o t y
się i n o m a l o w a n i o m . M y ś l ą , żo t e r o z t o b y j u ż n i e z a s z k o d z i ł o
d o N i o m i e c . S p o t k a ł t a m ró%vieśnicę z n a j d u j ą c ą się w i d e n t y c z n e j
moim
obrazom."
Drogą
s y t u a c j i . Była b r z y d k a , ale przyciągała go d o siebie z ogromną
mozolnych
warsztatową,
przez
ćwiczeń
co o b r a z y
osiągnął
wspaniałą
z o s t a t n i c h pięciu
biegłość
lat
niewiele
m a j ą w s p ó l n e g o ze s z t u k ą p r y m i t y w n ą . S ą w y s m a k o w a n e w k o m
pozycji, finezyjne
zadziwiają
w b a r w i e , chociaż
precyzją
rysunku,
wołanych w wyobraźni
Artysta
posługuje
kolorów
szczególnie
używa
mocnych,-
anatomicznego,
wy
modeli.
się
symboliką
przeważnie
ale n i e t y l k o . J e g o o b r a z y
kojarzą się z p r a c a m i
surrealistów.
Erwin
jednak
Sówka
n i e uznaje
tego
chwile
spędzali r a z e m ,
całowali się, z w i e r z a l i n a j -
głębszo dziecięce t a j e m n i c o . K o n i e c
wojny
s t a l się i c h r o z ł ą k ą .
N i g d y p o t e m n i e s p o t k a l i się, a l e o n a ż y j e c i ą g l e w j e g o p a m i ę c i ,
p o j a w i a się w s n a c h i w t e d y r o z m a w i a j ą
spełnionej miłości i o e z o t e r y c z n y c h
ze s o b ą o s w o j e j
zagadkach
bytu.
nie
Jest ona
ideałem k o b i e c y m , jego o s o b i s t y m i d o l e m kobiocości. N a d a ł j e j
magiczne
imię U r e l l a .
„Na
t y m obrazie
teozoficznej
proweniencji,
w sztuce.
silą. W o l n e
ш
pokazałem
j a k we
m n i e rodzą
się
siły,
m ó w i Sówka, b o j e s t e m mężczyzną m a ł y m , ciężko pracuję. Czasem
kierunku
j e s t m i b r a k sił, w i ę c m o d ł ę się d o P e w n y c h S i ł , b y p o m o g ł y m i
O b u r z a się k i e d y k t o ś p r ó b u j e p o r ó w n y w a ć j e g o m a
przetrwać d o następnego d n i a . T u jest t o p o k a z a n e , t o t a k o b i e t a ,
l a r s t w o z s u r r e a l i z m e m , t w i e r d z ą c , ż e są t o p ł y t k i e z a b a w y , p o
k t ó r a w e m n i e w n i k a . J e s t t o m a g i c z n a siła, j a k b y M a t k a D u c h a ,
z b a w i o n e głębszej m y ś l i , jakiegoś d u c h o w e g o
k t ó r a w e m n i e w c h o d z i . P o c z ą t e k t e g o j e s t z a w s z e t a k i : j a k się
sensu.
Surrealizm,
t o w e d ł u g n i e g o „ t a k i e w y g ł u p i a n i e się, r o b i e n i e r ó ż n y c h e f e k t ó w
p a t r z ę n a j a w i e w n o c y , c z y w e śnie
i nic poza t y m . "
gwiazdy,
właśnie j a k b y g w i a z d y
—
O n a m a cząstkę j a k b y
i O n a w c h o d z i do m n i e i pro
m i e n i u j e . Czuję t e p r ą d y , które biegną o d m ó z g u , aż d o nóg i p r z e
Silny wątek erotyczny, element k u l t u fallicznogo,
tantryczna
personifikacja
ziemskich wpisane
Nikiszowca
mocy
nadprzyrodzonych
są c z ę s t o w r e a l i a s p e c y f i c z n e j
(wykorzystanej
wyraźnie
jak i
zgoła
architektury
d l a swojej
chorobliwej urody w
mach
„Sól ziemi
czarnej"
i „Perlą
k o r o n i e " przez
mierza
Kutza),
narzędzi
i maszyn
w
górniczych.
Wszystkie
te
wymo
w i e m o r a l i z a t o r s k i e j . „ T u j e s t B a r b a r a , m ó w i o j e d n y m ze s w y c h
obrazów
E r w i n Sówka,
to jest
nasza
p a t r o n k a górników,
ale
ona powstała u m n i e z t a k i c h elementów murów N i k i s z o w c a , bo
Nikiszowiec
jak
zbudowany
chodniki na
dole.
jest
To
tak, jakby
jest
jakby
zjechać
kopalnię
do
kopalni,
wyciągnąć
na
powierzchnia.
z
powrotem.
Nazywam
z elementów
m a s z y n , cała j e s t zresztą z e l e m e n t ó w górniczych, które
towa
duchowym".
Niej
ź l e b y m się c z u ł . "
Jedyną kobietą jego życia jest żona, którą k o c h a i z którą
m a dwoje
byłaby
d z i e c i . J e d n a k Sówka uważa, że d l a a r t y s t y ideałem
k o b i e t a bezpłodna —
porządkowana
potencji
bardzo
przekonaniu,
bliskie
towarzyszka
twórczej
z
swego
którego
w y k s z t a ł c i ł a się i n s t y t u c j a h o t e r —
dziewcząt
przeznaczonych
na
życia zupełnie
mężczyzny.
w
starożytnej
pięknych i
niekrępujące
pod
Jest
to
Grecji
wykształconych
towarzyszki
życia
polityków i artystów, wodzów i kapłanów, słowem l u d z i , k t ó r y m
p o s i a d a n i e r o d z i n y utrudniałoby działalność
Jest spocyficzny
Koronę m a o n a z noży k o m b a j n o w y c h , szyja
t o „Stosunkiem
O n a o d r a d z a w e m n i e siły, których n i e r a z m i b r a k u j e . B e z
fil
Włodzi
e l e m e n t y tworzą fascynujący k l i m a t w o b r a z a c h o m o c n e j
chodzą
który
fenomen
w m a l a r s t w i e E r w i n a Sówki, na
p i e r w s i zwrócili uwagę Aleksander
Zimmerer.
Chodzi
publiczną.
o wspomniany
Jackowski i
wcześniej w
Ludwig
t y m szkicu, nie
rzyszą n a m w p r a c y . I t a k właśnie powstała t a B a r b a r a . Święta
s p o t y k a n y n i g d y ' i nigdzie p r z e d t e m w polskiej sztuce t a n t r y z m .
B a r b a r a nie jest d l a m n i e t y l k o obrazem, który m a m y w cechowni,
W y n i k a o n zarówno z fascynacji W s c h o d e m ,
jest j a k g d y b y
t a c j i o k u l t y s t y c z n y c h , któro w istocie swojej
d u c h o m . J o się m o d l ą d o n i e j , j o m y ś l ą
o niej i nieroz mówię: —
Częstego w
rozumieć
w
obrazach
B a r b u r k o ! Pomóż m i ! "
w i e l u twierdzeń f i l o z o f i c z n y c h
Sówki wątku erotycznego
zwulgaryzowany
sposób.
odwiecznym
symbolem
ryjskie
ż e ń s k i e są d l a n i e g o
idole
często
Dla
niego
n i e należy
kobieta
miłości, ciągłości i radości życia.
równoznaczne
ze
jest
Sume-
współczes
n y m i k o b i e t a m i , c h o c i a ż p r z e k o n a n y j e s t , iż l u d z i e s p r z e d t y s i ę c y
l a t m i e l i o w i e l e lepsze pojęcie o miłości i seksie, niż m y
teraz.
U w a ż a , ż e n a m się t y l k o d u ż o w y d a j e w t e j i i n n y c h d z i e d z i n a c h ,
j a k również
był
Erwin
Sówka
pod
wpływom
w
Polsce
istoty
przed
wojną
alchemii.
Otóż
najmniej
interesowali
świadczalnymi,
Głównym
znaleźć
można
prawdziwi
się
sprawami
choć i c h całkiem n i e
celem
interesującą
alchemicy
czysto
chemicznymi,
i c h działań i zainteresowań
jedną
z córek b o g a .
Została j a k
mistycznego.
mówi stara h i n d u s k a legenda,
zgwałcona. J o sobie
to t a k wy
cesów a l c h e m i c z n y c h r o z w i j a l i o n i t e o r i e f i l o z o f i c z n e ,
Córka-Natura.
t o swoje
Była
piękno, ale przez
piękno. T o
myśmy
ją
było
głosić
otwarcie
zgwałcili, gwałcąc p r a w a n a t u r y . I t u j e s t cało p r o w d a o b r u t a l n e j
sztuką u m y s ł o w ą " —
My
d u c h o w y m o b j a w i e n i e m . Pokazując t o n a t y m obrazie, pokazują
82
człowiek
pro
psycholo
giczne i kosmogoniczne, których w d a w n y c h w i e k a c h nie można
i n g e r e n c j i człowieka w samą istotę życia n a k u l i z i e m s k i e j .
takim
do
wtajemniczenia
P o d maską n o m e n k l a t u r y i opisów różnych
ryzykując
d ą ż y m y j a k b y w k i e r u n k u u n i c e s t w i e n i a się, a o n a b y ł a
wiodącej d o
był
p r o s t u K h a l i , bo> K h a l i b y ł a
straciła
n a drodze
wykładnię
lekceważyli.
i jego rozwój d u c h o w y
człowieka,
loży
różokrzyżowi
z h i n d u s k i c h bogiń, opowiadał kiedyś Sówka, którą nazwałem p o
obraziłem, że o n a b y ł a
poprzez
kalifornijskiej
Różokrzyżowców. W publikacjach okultystycznych w y d a w a n y c h
a p o p r o s t u d a l e k o odeszliśmy o d n a t u r y . „ M o ż e p o w i e m o j e d n e j
ingerencję
od
r o d e m z I n d i i . C h c ą c t o , co p o -
w i e d z i a ł o m p r z y b l i ż y ć , m u s z ę z w r ó c i ć u w a g ę n a f a k t , że
Skulika
medy
n i o są o d l e g l e
utraty
Osiągnięcie
w
języku
powszechnie
głowy. „Prawdziwa
głosi s t a r e p r z y s ł o w i e
„nadświadomości
zrozumiałym,
nie
transmutacja m e t a l i jest
alchemiczne.
ezoterycznej
zwanej
„ka
m i e n i e m f i l o z o f i e z n y m " j e s t c e l e m w s z y s t k i c h szkół e z o t e r y c z n y c h
И.
Wschodu i Zachodu. Podstawami
energia
i materia. W
7. Ave
Maryja
tego światopoglądu są: umysł,
f i l o z o f i i i n d y j s k i e j te t r z y zasady
nazwę Czitta. P r a n a i Akasa.
noszą
Gdzieś p o d k o n i e c ubiegłego
stu
lecia nastąpiło w z a j e m n e
s k o n s t a t o w a n i e f a k t u , że i s t n i e j e z a s a d
nicza
dociekań
а
jedność
w
dociekaniami
istocie
różokrzyżowców
między
na
naukami
Zachodzie.
f o r m w j a k i c h e f e k t y d o c i e k a ń są p r e z e n t o w a n o
z różnic
kulturowych - -
Wzajemne
izmem,
tak przynajmniej
zainteresowanie
buddyzmem
a
Jego
fascynacja
została n i e m o w i e d n i e
Różnorodność
twierdzą
jedynie
okultyści.
i w y m i a n a myśli między
okultyzmem
zachodnim,
kalifornijską wpłynęły n a z a i n t e r e s o w a n i e
grafią, związaną z k u l t e m m o c y
Wschodu,
wynika
poprzez
hindu
lożę
Sówki indyjską i k o n o
b o s k i c h w p o s t a c i a c h żeńskich.
t y m właśnie
nurtem w
sztuce
indyjskiej
rozwinięta przez Z y g m u n t a L i s a , artystę-
- p l a s t y k a , k t ó r y p r z e z długie l a t a p r o w a d z i ł zespół
olej/pł.,
z Dzieciątkiem,
plastyczny
p r z y k o p a l n i „ W i e c z o r e k " . O t ó ż n a prośbę S ó w k i — L i s t ł u m a c z y ł
mu
wiele
barwne
1 9 7 3 r.
p r o b l o m ó w z w i ą z a n y c h ze s z t u k ą i n d y j s k ą ,
reprodukcje,
słowem
zależności f i l o z o f i i i f o r m y
Zwrócenie
uwagi
przoz
pozwolił
na
tamtej
kulturze.
w
Sówkę
na
lepsze
indyjską
przynosił
zrozumienie
ikonografię,
z w i ą z a n ą z n u r t e m r e l i g i j n o - m a g i c z n y m w y w o d z ą c y m się z h i n
duizmu
i b u d d y z m u , m a motywację
zarówno
toozoficzną, j a k
i osobistą — w o g r o m n e j p o t r z o b i e m a l o w a n i a k o b i e c y c h a k t ó w .
Typowym
wanie
z j a w i s k i e m w sztuco ludowej i samorodnej
pretokstu do malowania
kobiecego
szym z nich jost t e m a t rajski, czyli A d a m
wiadomości
Dobrego
i Złego. Pretekst
aktu.
i Ewa pod
taki
jest
uży
Najbanalniej
drzewem
jest konieczny
dla
o k p i o n i a p r u d o r i i środowiska w j a k i m twórca żyje. W p r z y p a d k u
Erwina
Sówki
tantryczna
stylizacja
pełni
podobną
funkcję,
choć t r u d n o n i e z a u w a ż y ć j e j oryginalności. Z d r u g i e j s t r o n y n i e
można
bez k r z y w d y
d l a a r t y s t y t y l k o takiej wykładni
stoso
wać.
83
I
W
jego obrazach
funkcja znaczeniowa
tantrycznych
idoli
posadziłem n a t r o n nagą Kleopatrę. T a k i e g o t r o n u n i e m a nigdzie,
jest j e d n a k o d m i e n n a o d kanonów w s p o m n i a n y c h r e l i g i i wschod
ale K l e o p a t r ę stworzyłem n a p o d s t a w i e
n i c h . O i l e n a p o c z ą t k u b y ł y t o j e d y n i e własne f a n t a z j o n a t e m a t
skich I d o l i . T o jest obraz
wizerunków
moce
w
bogiń wschodnich
naturze,
później
personifikujących
już
tantryzm
służebnie, j a k o f o r m a w y r a z u a r t y s t y c z n e g o ,
protestu
niego
przeciw
zagrożeniu
człowieka
najważniejsze
potraktowany
został
n p . d l a wyrażenia
przez
stworzoną
przez
N a początku powstała seria o r y g i n a l n y c h obrazów:
Asztoret
lub Isztar, Izys, Hathor, N a m m u w wielu odmianach.
Ciekawym
przykładem
stylizacji,
była
Wenus,
namalowana
w
indyjskiej
z s u m e r y j s k i m i s y m b o l a m i płodności i w śląskim, l u d o w y m w i a n
k u n a głowie. W s z y s t k i e one zostały r o z c h w y t a n e d o p r y w a t n y c h
kolekcji. J a k powstawały te obrazy?
Różnie, z inspiracji czysto
p r z y p a d k o w y c h . Miał w t e d y w duszy, j a k s a m o t y m mówił, taką
skłonność b y t y l k o t e b o g i n i e m a l o w a ć i w s z y s t k o d o n i c h s p r o
wadzał.
„Kiedy
sobie
z przydaniem
zrobiłem, m ó w i
Sówka,
w
rekonstrukcję
Tel Arnarna, ja
tej świątyni s a m ,
rzeczy. Tło
zrobiłem
nigdy nio byłem w Egipcie.
w
oparciu
Potem
o
zdjęcie,
oczach
m u atrybutów
d a w n y c h b o g ó w . N a t e n piedestał w y n i e ś l i j ą ślepi i o g r a n i c z e n i
umysłowo
i
zupełnie
uważa,
że
pozbawieni
ducha
technokraci.
Erwin
wymagający
ofiar
najokrutniejsi bogowie
l u d z k i c h , b y l i łagodni j a k b a r a n k i i p o p r o s t u b a r d z o h u m a n i
t a r n i w s t o s u n k u d o naszej „ P a n i T e c h n i k i " .
T a k rysuje
protest
się
przeciwko
najważniejsza
sprawa
dehumanizacji,
jaką
w
niesie
jego
twórczości,
nieuchronnie
sobą t e c h n i k a , uważana p r z e z technokratów za cel s a m w
ze
sobie.
B ę d ą c g ó r n i k i e m s p o t y k a się n a c o d z i e ń z „ d o b r o d z i e j s t w a
m i " mechanizacji
pracy wydobywczej.
t e m a t jest jednoznaczna:
O p i n i a górników n a ten
technika w naszych
k o p a l n i a c h służy
w p i e r w s z y m rzędzie d o zwiększenia w y d o b y c i a , a n i e d o z m n i e j
dziej
pylotwórcze
dopuszczalnie
z f a n t a z j i . T a m n i e b y ł o t a k i c h pylonów, w ogóle n i e b y ł o t a m
takiej
n a piedestale
szenia uciążliwości p r a c y . Nasze k o m b a j n y
Michałowski robił w y k o p a l i s k a
sumeryj-
T e c h n i k a , k t ó r e j u s i ł u j e się s p r z e c i w i ć , t o j e s t w j e g o
moloch postawiony
Sówka
technikę.
t y c h małych
fantastyczny."
w ę g l o w e są
n a świecie, nasze m a s z y n y
górnicze
najbar
są
nie
hałaśliwe.
Przywiązany
do
maszyny
człowiek
przestaje
pracować
r y t m i e musząc
dostosować
bo
przecież
w
zacząłem budować
kompo
się d o t e m p a m e c h a n i z m u . „ P o k a z u j ę
swoim naturalnym, biologicznym
j a k jest naprawdę, j a k a
zycję. T a k i e b u d o w l e n i g d y n i e istniały, n a t o m i a s t istniały p e w n e
jest b r u t a l n a p r a w d a tej pracy —
elementy dokoracyjne, które namalowałem. N a podstawie r y s u n
w N i k i s z o w c u , b o t o jest staro, górnicze osiedle,
a n a prźodzie
k ó w s t a r o e g i p s k i c h stworzyłem sobie taką wizję. W t y m w s z y s t k i m
człowiek
technikę.
84
sprasowany,
wtłoczony
II.
Barbara
8. Św.
m ó w i S ó w k a . T u t a j są
w
bezduszną
na
karmerze,
I
wersja
domy
Co
П . 9. Око
o l e j / p l . , w y r a . 5 9 , 5 x 4 9 , 5 o m , 1 9 7 5 г.
Gabriela,
z tego człowieka zostało ? M a s z y n a go połknęła i jest t e r a z głowa,
Ponieważ
co
są p r z y p a d k o w e , a l e i p r z o z
wrosła w
świder. T a ń c z y
już t e n m e c h a n i c z n y
taniec.
Jest
t y l k o częścią m a s z y n y . T o t a k i ś w i ę t y p r a c y z aureolą w p o s t a c i
głowicy
k o m b a j n u ścianowego.
Resztki
człowieczeństwa
się t a m , w t y m d o m u . M y ś l ę c z a s a m i , ż e z t e g o o b r a z u
powstać
siebie
z
prawdziwy
malowałem.
t y m wszystkim
będzie, k i e d y
kryją
mógłby
pomnik
górnika.
Może
Czasem
wydaje
m i się, że
zaczynam
okropne.
Jeszcze
godzić.
wszyscy
To
byłoby
się z t y m p o g o d z i m y .
nieświadomie
Wtedy
wnętrznego
ciepła
l a t ewoluują
patronki
m o d l i ł się w s p o m n i a n y
twórczości
więc
J ó z e f B a ń k a , usiłujący s t w o r z y ć n o w y
k i e r u n e k w e współ
i j e g o p r a c e m a l a r s k i e , s t w i e r d z i ł , że j e g o z d a n i e m , j e s t t o w s p a
J e s t t o t e r m i n u k u t y przez Bańkę, oznaczający człowieka wrażli
za
wego n a wartości m o r a l n e
dotychczasowej
wymyka
się s p o d
kontroli
technicznej,
człowieka
w
się s a m e j
której
i zaczyna,
p r a w a . J ó z e f B a ń k a u w a ż a , że o b r a z y
mu
dyktować
E r w i n a Sówki
są
t y m b a r d z i e j z d u m i e w a j ą c y m , iż s a m o r o d n y m d z i e ł e m n a m i a r ę
i pełnej
górnictwa,
przed
którą
epoki i jej problemów
muzeum,
przez
w y w o ł u j ą one u odbiorców k o n t r o w e r s y j n e o c e n y i często szokują
starego
w
cywilizacyjnych. To
jest przyczyną,
l u d z i . Twórca e u t y f r o n i k i postanowił o s t a t n i o swoje
n a u k o w e ilustrować o b r a z a m i S ó w k i ! Będzie t o
g ó r n i c t w a , aż d o o k r u t n e j , n a m a l o w a n e j w j e d n e j t o n a c j i s t a l o w o -
mariaż
Pani —
istocie
narzędzie
o d łagodnej
n a wstępie człowiek
we
swoje
i sprzeciwiającego
cywilizacji
r o n i e c i e r n i o w e j z n o ż y k o m b a j n o w y c h o p i e k u n k i współczesnego
nagiej
*
czesnej f i l o z o f i i , t z w . filozofię t e c h n i k i , p o z n a w s z y E r w i n a S ó w k ę
pełną c i e r p i e n i a , ściśniętą łańcuchami i t r y b a m i m a s z y n , w k o
-zielonkawej
zbieżności
t o b a r d z i e j interesujące.
się
w i z e r u n k i świętej B a r b a r y , j a k i e powstały n a prze
strzeni ostatnich k i l k u
tamtej
niały przykład powstającego współcześnie , , h o m o e u t y f r o n i k u s a " .
braknąć n a z i e m i l u d z i , a zostaną d o d a t k i d o r o b o t ó w . "
Cztery
nie ^ n a
sam
gorzej
może
Sówka
przyszłości naszego przemysłu
wy
nauki
z
fantastyczną
twórczością
że
publikacje
bezprecedensowy
malarza-samouka.
A r t y s t a m a l a r z i długoletni r e d a k t o r n a c z e l n y
„Przekroju"
d o b y w c z e g o . S ó w k a n a z w a ł ją O n a , a r ę k ę j e j u m i e ś c i ł n a d ź w i g n i
M a r i a n E i l e p o z a p o z n a n i u się z t w ó r c z o ś c i ą S ó w k i n a w y s t a w i e
m e c h a n i z m u ułożonego z czaszek.
jaką m u zorganizowałem w G a l e r i i P i w n i c y p o d B a r a n a m i w K r a
Zdumiewa
o b r a z n a z w a n y Święty
Transformator
wystylizo
k o w i e w m a j u 1980 r o k u —
uznał, że j e s t t o m a l a r s t w o
rewela
w a n y j a k b y na sumeryjskiego boga wojny. Ogromny, przygniata
cyjne i o b o k obrazów N i k i f o r a D r o w n i a k a , którego n i e wiedzieć
m a ł e , l u d z k i e d r o b i n y p e ł z a j ą c e n i e ś m i a ł o u j e g o s t ó p . Są
czemu
j a k n p . Mechanizm
na
obrazy
Legera
obrazy
w k t ó r y m znaleźć można uiemowiednią replikę
i
innyoh
twórców
awangardy
początków
X X - g o w i e k u , które b y ł y apoteozą t e c h n i k i i r o z u m u l u d z k i e g o .
Banach
przezwał
K r y n i c k i m , nio
widzi
mu
równych
wśród żyjących j a k i zmarłych nieprofesjonalów w Polsce. W a r t o
podkreślić, że d l a E i l e g o
był t o pierwszy
kontakt z
obrazami
t e g o twórcy, p o d o b n i e j a k d l a w s z y s t k i c l i gości wernisażowych.
85
malarz
przoz
malować
tyle l a t był t r z y m a n y n a uboczu, podczas g d y — zdaniem
Eilego
których można w y p o c z ą ć p o zgiełku i poważnej
—
dobrej
Nie
bardzo
wystawa
r o z u m i e l i , dlaczego
tak oryginalny
t a k a , j a k wówczas w P i w n i c y , pokazana
g a l e r i f w P a r y ż u stała b y się n i e w ą t p l i w i e
Jak
bowiem
to
dotychczas
n i e dość,
malarstwo
że
jeszcze pośrednio
rozbija
Sówki
kanon
samo
w
sensacją.
sobie
„słodkiego
Nie
także
„szkodziło"
koncepcję
jest t o wcale
wśród
momencie
prymitywu",
k o m p r o m i t u j e technokratyczną
takie przyjemne
Przy
dla oka i niefrasobliwe
odosobniona
niektórych
obrazy
przy
pracy."
o p i n i a . S p o t k a ł e m się z n i ą
etnografów,
co p r z e s t a j e
być
w
tym
t a k i e śmieszne.
o k a z j i przytoczę inną anegdotę, t y m r a z o m
sażu w y s t a w y
z werni
E r w i n a S ó w k i w P i w n i c y . E i l e d ł u g o się
męczył
r o z w o j u k r a j u , co d o n i e d a w n a b y ł o szczególnie n i e m i l e w i d z i a n e .
reżyserując
B y ł e m kiedyś świadkiem zabawnej
m a l a r z a ś l ą s k i e g o , b o w i e m b a r d z o z a l e ż a ł o m u n a t y m , by
został
on
współ
obrazów
rozmowy
tegoż m a l a r z a n a U n i w o r s y t e c i e
nobliwa i naukowo
utytułowana
w czasie
wystawy
Śląskim. Otóż
powna
p a n i stwierdziła z przekąsem:
„ W r ó b e l e k ( P a w e ł W r ó b e l — p r z y p i s 8 . A . W . ) j e s t słodki w swo
ich
obrazkach.
jest
ten bajkowy
Skąd
86
u
niego
Szczególnie
u w i e l b i a m jego
k l i m a c i k , ale t e n Sówka
takie
pomysły.
Malarz
dobrze
starannie „sceniczną"
przyjęty
czesną a w a n g a r d o w ą
zarówno
część p r e z e n t a c j i
przez
niegdysiojszą
nieznanego
jak i
„ m a l a r i ę " krakowską, która została
spro
s z o n a . Z r e k w i z y t o r n i k a b a r e t u w y d o b y t o j a k i e ś ś m i e s z n e podium,
duszki, u Nikifora
t a k i e j a k d l a z w y c i ę s k i e h s p o r t o w c ó w . E r w i n a S ó w k ę ustawiono
jest
stawia się Cham
piona, Eile przeprowadza żartobliwy wywiad z artystą, zbita
niedzielny
przerażający!
to
powinien
na najwyższym postumencie, gdzie zwyczajowo
Malowidła
w j e d n ą g r u p k ę s t o i a w a n g a r d a p r z e d w o j e n n a , , o b o k r o z p i e r a się
długowłosa
i
udziwniona
szpica
polskich
sztuk
plastycznych.
kleszczach
przedstawiające
„postępu",
ostro
człowieka
w
zarysowujące
mechanicznych
skazę
psychiczną
W p e w n y m m o m e n c i e z „drugiego p l a n u " widzów w y c h o d z i mło
powstającą n a t y m t l e w n a s z y m społeczeństwie, n a w s z e l k i w y
d y , b r o d a t y i „ n a b i t y j a k ciężki b o m b o w i e c " człowiek i t u b a l n y m
padek
glosom
r y m i n i e n a l e ż y się z b y t n i o p r z e j m o w a ć . S a m t w ó r c a
kity
przerywa
wciskać!
ceremoniał:
„Dobra,
To, panie, podobno
dobra!
malarz!
Przestańcie
Powiedz
te
człowieku
p o t r a k t o w a n e zostały j a k o n i e s z k o d l i w e
dziwactwa,
któ
wygłasza
czasem o p i n i e , które w y m o w n i e świadczą p r z e c i w n i e m u ! J e s t t o
skąd t y bierzesz te o k r o p n e baibarzyńskie k o l o r y n a t y c h o b r a
człowiek, w którym
z a c h ? C o ! ! " E r w i n S ó w k a się n i e s p e s z y ł , l e c z o d p o w i e d z i a ł b a r d z o
d r a ż n i ć się z o t o c z e n i e m . B y ł e m ś w i a d k i e m , j a k o g ł a s z a ł p u b l i c z
spokojnie:
n i e , że j e s t w i e s z c z e m n a w i e d z o n y m
przecież
pan jako
z palety. Z palety —
Dostał
a
malarz
powienien
p ę k — b a w i ł się r e a k c j ą o b e c n y c h . „ O n i i t a k n i c z e g o n a p r a w d ę
„przy
podszedł
tynku
s p o d n i butelkę i r z e k i : „ N a p i j
do
wyjął
n i e r o z u m i e j ą , m ó w i ł p o t e m , t y l k o c o m a j ą zjeść, w y p i ć i k o m u
jesteś!"
zrobić n a złość. M o ż n a i m b y l e co p o w i e d z i e ć , n i c z e g o i t a k n i e
do
zrozumieją."
niego,
się! D o b r y
s i ę " j a n o w s k i twórca
malowidła
na
Kra
E r w i n Sówka m a głęboki k u l t d l a hieroglifów e g i p s k i c h j a k o
świeżym
jednego z łuków p i w n i c z n y c h , v i s a v i s m a l a t u r y K a z i
dla
pisma
świętego, runicznego.
U w a ż a , że p r z y
pomooy
można napisać dzieło o współczesnej t e c h n i c e , g d y ż jest w n i m
W r a c a j ą c d o s p r a w y t r a k t o w a n i a o b r a z ó w Sówki n a Śląsku,
k o ń c a ś w i a t a . K o s m i c i i U F O są w y m y s ł e m w s p ó ł c z e s n e j , c h o r e j
realizacji
trzeba
nie
z a w a r t a możliwość
doszło.
zrozumieć, że stanowiły o n e p o w a ż n y szkopuł d l a osób
podchodzących
do
istoty
twórczości
artystycznej
w
sposób
wyrażenia wszystkiego
o d p o c z ą t k u , aż
powinno
już dojść d o jakiegoś k o n t a k t u i p o r o z u m i e n i a . „ N a s z
świat—
mówi
o b y t a c h astralnych zgodnio
Jeśli istnieją K o s m i c i , t o n a p e w n o mają zupełni
można
było
zo s t a r y m i t r a k t a t a m i o k u l t y s t y c z
sprowadzić
do kategorii nieszkodliwych,
acz
do
ludzkości, b o g d y b y b y l i gdzieś w kosmosie, t o d a w n o
u p r o s z c z o n y . O i l o o b r a z y T e o f i l a O c i e p k i w większości traktujące
nymi
jego
technicznych
m i e r z a Wiśniaka, ale j a k dotąd z p r z y c z y n czysto
do
jego
kurtynie",
brawa
plastyk
zaproponował m u zrobienie
a dzieła
otwartej
Sówka
kowa. Eile
przez Boga,
lubi
w pełni zostaną z r o z u m i a n e za d w a tysiące l a t , a później z c i c h a
ripostą
t e n sposób „ w p r o w a d z i ł
górę i w t e d y
akademii!"
wtedy
W
że
bierze
pana w
tyle chyba nauczono
przyszpilowany
z kieszeni
wiedzieć,
czasem przekora
—
kształty.
jest
niepowtarzalny,
bo
jost stworzony
przez
Boga.
inne od naszych
O n i , j e ś l i są, t o są c a ł k o w i c i e o d m i e n n i , b o
przecież
c i e k a w y c h bajeczek o k r a s n o l u d k a c h , a symbolikę wziętą żywcem
jest rzeczą niemożliwą, b y B ó g p r z y swojej nieskończoności robił
z owych
jak od sztancy, t a k j a k ludzie."
traktatów przedstawić j a k o
„zacnego prostaczka" —
zastosować
w
s t o s u n k u do osoby
czystej
i twórczości
II.
T
twory
wyobraźni
tego r o d z a j u p r a k t y k nie można
Erwina
1 1 . Narodziny
uczuć,
było
Sówki.
Dywagacje
fakty.
myślowe
„Czwartym
są d l a n i e g o
wymiarem
olej/pl., w y m . 95,5x1.18 c m , 1971 r.
jest
ważniejsze
niż
pospolite
myśl, j a k o p i e r w i a s t e k bos-
kości, głębokiej -wiedzy d u c h o w e j — m ó w i — d o którego d ą ż y m y
przez i c h twórcę j a k o specyficzny
p o o m a c k u . T o j e s t t o co n a z y w a m y „ k a m i e n i e m
filozoficznym"
sztatowe
czyli najwyższy
człowiek
osiągnąć.
stopień d u c h o w e j
Czasem
człowiek
jest
wiedzy,
tego
jaki
bliski,
ale n a w e t
może
o tym
i duchowe
i doświadczenia f o r m a l n e z l a t p o p r z e d n i c h .
b y ł c y k l Błękitny
s z c z ę ś c i a . Z a w s z o j e s t coś p o n a d n a m i , b o p o p r o s t u t a k j e s t e ś m y
nizm,
zakodowani,
w e r s j e św. Barbary
t y l k o krótki
taki
wykres
odcinków
po
j a k i c h się p o r u s z a m y z d n i a n a d z i e ń . T a k a j e s t n i e s t e t y p r a w d a .
Przychodząc n a t e n świat wszystko
poprzedników
i
t a k jest
swoją linią, a m y m a m y
o swoim
przez
cale
mamy
przygotowane
pokolenia.
Zycie
n i e w i e l k i w p ł y w n a nią, a
życiu t a k naprawdę
to nic nie
przez
biegnie
właściwie
wiemy."
tego rodzaju poglądy
się w y g ł a s z a , w s z a k
głupców, k i e d y spotykają
podstawową
zasadą
się z c z y m ś , c o
prze
n a k t ó r y s k ł a d a j ą się m i ę d z y i n n y m i
Transformator,
—
Mój
Śląsk,
Pomnik
całość
Pierwszy
Mecha
górnika,
dwie
obie opisane w t y m szkicu. O s t a t n i c y k l
n a d k t ó r y m twórca zaczął pracować d w a l a t a t e m u j e s t wstrząsa
jącą
interpretacją
kulturowej.
Czterej
Do
jeźdźcy
końca
niego
naszej
należy
Apokalipsy,
cywilizacji,
stalowo-sina
Chrystus
i zbudowany
sterowanym
T r u d n o jest żyć człowiekowi w p r o s t a c k i m otoczeniu, k i e d y
postępowania
Święty
war
r o k u nastąpiło j a k b y
ośmielenie S ó w k i , i zaczęły p o w s t a w a ć o b r a z y łącząco w
elementy
n i e w i e , zresztą n i g d y człowiek n i e j e s t w s t a n i e osiągnąć pełnego
że m a m y
t r e n i n g , j a k o ćwiczenia
t o o d 1978
zarazem,
naszej
Ona
i
ukrzyżowany
ze s z k i e l e t o - m a n e k i n ó w
formacji
niesamowici
na
pocisku
Obieg
naszej
kultury.
Obrazy
Erwina
Sówki
nawet w awangardowej
są
zjawiskiem
sztuce profesjonalnej
nie
przeczuwanym
uwikłanej
między
r a s t a i c h m o ż l i w o ś c i p e r c e p c j i , t o ogłosić, iż właśnie t o co d l a
p o s t k o n c e p t u a l i z m e m , a jałowym naśladowaniem h i p e r r e a l i z m u .
n i c h niezrozumiałe, jest p o p r o s t u głupie.
S t a n o w i ą zupełne zaskoczenie
Na
Erwina
marginesie
rozważań
o fenomenie
wizyjnoj
twórczości
S ó w k i , c h c ę z w r ó c i ć u w a g ę , że w o s t a t n i c h l a t a c h n a
i zawsze wywołują m o c n e
reakcje.
L u d z i e n i e t y l k o się d o n i c h m o d l ą , a l e i z d a r z a s i ę , że k r a d n ą
z
wystaw.
T a k było
choćby
w
Piwnicy
p o d B a r a n a m i , gdzie
stąpiła w n i e j w a ż n a , jakościowa p r z e m i a n a . O i l e p r z e z długie
u k r a d z i o n y został j e d e n z n a j l e p s z y c h w i z e r u n k ó w t a n t r y c z n y e h ,
lata
Bogini
powstawały
różne
serie
tematyczne
Fot.:
obrazów,
traktowane
J . Świderski,
Iszlar.
i l . 3 — 5 , 7, 9 — 1 2 ; S . W i s l o c k i ,
11. 1, 6 , 8
w j u n n o ś ć : 11. 4 — k o l . Z i m m c r e r ó w ; i l . 3 , 5, 7, 9 — 1 2 — B . K r a w
czuk,
<tE»
U. 12. Adam,
88
o l e j / p ł y t a , w y m . 56x31
cm