http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/1768.pdf

Media

Part of "Piśmienność " jako czynnik rozwojowy wiedzy kulturowej / LUD 1986 t.70

extracted text
Lud, t. 70, l!HG

'WOJCIECH

BURSZT A

lnstytu t Etnologii
UAM Poznań

"PIŚMIENNOŚĆ" JAKO CZYNNIK HOZ\\TOJOWY SYSTEMOW
WIEDZY KULTUROWEJ

I

Charakterystyczne dla prac etnologicznych
koncentrujących
się ld
problematyce swoistości i natury myślenia "prymitywnego", "tuby1czegn'
i:p., jest częste analizowanie językowego aspekt\! tego intrygującego zagadnienia. Wielokrotnie miałem już okazję przybliżać założenia, tez\'
j wnioski z kręgu tego nurtu refleksji naukowej (zob. W. Burszta, 19861
nie będzie też On nas obecnie bezpośrednio
interesował.
Chodzi jedynie o zasygnalizowanie, iż przedstawiciele tych ukierunkowań, skupiając się m. in. na zagadnieniu wzajemnych związków języka i kultury
mają zawsze na myśli \vyłącznie jęzYK mówiony. Pomija się tym samy.,-,
sytuację, gdy mamy już do czynienia z subkodem języka, za jaki trakto\vane jest pismo. Powstaje pytanie: czy pominięcie tej sytuacji jest za·biegiem świadomym, gdyż fakt istnienia pisma niewiele znaczy w kontekście ogólnych stwierdzeń? Czy chodzi może o specyficzne pojmowanie samego języka? Odpowiedź na te i podobne pytania jest tym bardzi':;.!
mteresująca, iż w swej pracy The Domestication
of the Savage Mind
J. Goody wprowadza pismo (writing) oraz umiejętność czytania i pisan!'!
tliteracy) jako istotne czynniki rozwojowe systemów poznawczych, któfi-~
mają dodatkowo tłumaczyć ciąg ewolucyjny od pierwotnych kultur prcJiterackich do współczesnych kultur industrialnych. Zanim zajmiemy Sli~
bliżej eksplikacją poglądów wymienionego antropologa brytyjskiego oraz
dalszymi rozważaniami nad problemem (umownie mówiąc) "pismo a my:':lenie" zobaczmy, jakie relacje pomiędzy językiem a pism 2m (czy też:
mową a pismem) wyznaczają językoznawcy.
F. de Saussure, twórca nowożytnego językoznawstwa strukturalnego.
nie miał wątpliwości mówiąc, że pismo reprezentuje po prostu język. Ided'
braku dystynktywno,ści pomiędzy językami mówionymi i pisanymi podtrzymywana jest do dzisiaj przez większość lingwistów. Sławny R Ja-

86

Wojciech

BUTszta

kooson zakładając,
że język ma relacyjno-hierarchiczny
charakter
uważa,
że strukturze
tej towarzyszyć
mogą "twory
zastępcze"
np. sytemy
graficzne.
Pismo ma wprawdzie
cechy swoiste, ale wtór:1e, gdyż żade.:
z podmiotów
danej wspólnoty
językowej
nie jest w sLanie ani czynnie,
ani biernie opai,;owGć systemu graficznego
nie znając uprzednio system",
fonologicznego.
Tak więc np. litery symbolizują
jedynie jednokierunkovrJ
o;';rcślone fonemy, czego potwierdzeniem
je:::t niemożność
nauczenia
51,;
jE;zyka przez dzieci głuchonieme
wyłącznie
za pośrednictwem
samego
tylko pisClnia. Ten stan rzeczy wydaje się więc sprowCldzać do słynnego
st\vierdzenia
H. Jacksona,
iż "Symbole pisane lub drukow~we są symbGlami symboli" (R. Jakobson, 1979, s. 40). Podobnego z'dania są E. Sapir, L.
B1oomfied, Ch. Hockett, A. Martinet - uważają oni za właściwy przedmiot badań mówioną postać języka naturalnego.
W przeciwieństwie
do
nich L. Hjelmslev
twierdzi, że "pochodność"
pisma nie zmienia faktu, że
jest to manifestacja
danej formy językowej. "Ponadto nie zawsze wiedziano na pewno, co jest pochodne, a co nie (... ) wynalazek
pisma alfabetycznEgo ginie w pomroce dziejów, tak iż twierdzenie,
że opiera się on n:)
analizie fonetycznej,
jest tylko jedną z możliwych
hipotez diachronicznych; mógl się równieźopierać
na formalnej
analizie ~;truktury języka"
(L Hjelmslev,
1979, s. 114). Innymi słowy, Hjelmslev
dopuszcza możliwość manifestowania
się (swoiście pojętej) formy językowej
w różnoraki
sposób, czym miałaby się zajmować semiologia (której tylko jednym z elementów jest językoznawstwo).
Jeden z badaczy
związanych
z Praskim
Kolem
Lingwistycznym,
J. Vachek, podkreśla
z kolei współistnienie
w jednym i tym samym języj{U dwóch norm:
mówionej
i pisanej
(J. Vachek,
1973). Pierwsza
z nich charakteryzuje
się dynamicznością
i odzwierciedla
zarówno ko~nunikacyjny,
jak i emocjonalny
aspekt języka; druga - jako system elementów
graficznych
jest statyczna
i odzwierciedla
jedynie komunikacyjny
aspekt języka. Tym samym język pisany i n t e n s y f i k u .i e
funkcjonalny
charakter
języka, a sam fakt druku stanowi tutaj czynnik
ewolucyjno-rozwojowy
(J. Vachek, 1973, s. 34). Do sformułowań
powyższych będzie się przede wszystkim odwoływał J. Goody.
Właściwe rozważania
muszą być jednak jeszcze poprzedzone
usta:c.'niem wchodzących
w grę wariantów
sytuacji
języko\vej.
jakie możem~,'
rozpatrywać
w analizach kultury.
Mamy~ trzy t<lkie warianty:
(l) .ięzyi~
posiada wyłącznie formę oralną; (2) istnieje forma mówiona i pisana, którC'~ albo (2a) posługują
się wszyscy w danej kulturze,
b[1dź (2b) jedyn:e
\vyspecjalizowana
grupa ludzi Oraz (3) język ma tylko formę pisaną, gdyż
(3a) forma oralna zanikła lub (3b) nigdy nie istniała (J. Goody, 1978.

"l'l:-;,\llENNO:-;C"

JAKO

CZYNNIK

ROZWOJOWY

87

ó .•
5Z), Punktom
(1), (2) i (2) odpowiadają
w terminolegii
M. Swadeshel,
J\zyki lokalne (etnologowie
używają
tutaj często terminu
"tongues"),
języki Ś\VialOWe i jl;zyki klasyczne.
Rzecz oczywista,
że każdy z wymienioi:ych przyp:ldK(')W wymaga
odrębnego
zanalizowania
i specyficznego
p()drjścia
badawczego
w połączeniu
z różnorodną
kompetencją
badawczą:
jedynie pierwszy
z nich uwzględniany
jest w przeważającej
mierze opraccwail etnologicznych
(problem
"język
a myślenie
w kulturach
tubylnych")
i jego właśnie dotyczy.
Przypadek
(2) uwzględniany
jest w ba(hniach
tzw. społeczeilstw
złożonych
(complex
societ~s) lub np. W prac',ch ctnograficznych
dotyczących
tradycyjnych
społeczności
chłopskic;l
Civtanic, w j:lki ,sposób umiejętność
czytania
i pisania wpływała
na świa'.i~:)ogl:ld u:,(jiJ .. pi~miennych"?).
Warto także zauważyć,
że B. L. Whorf,
(:c'.vOdZ'lC
istnicnid
relatywizmu
językowego,
zestawiał
ze sobą: z jedne j
1rony jc;zyk hopi (tylko forma ustna), z drugiej
języki europejskie
na z',\;:le Standardowymi
Językami
Europejskimi,
które od wieków
posiadd]q SW'l lormG pisaną. W poglądach
Whorfa implicite
zawarty
był wnio,k, że pojawienie
sic; pisma zmieniło
sposób konceptualizacji
świata
G,'zez EULO.,wjczyków,
spowodowało
rozwój
nauki,
filozofii
itd. (B. L.
\'ihorI',
19HZ). Do spraw
tych powrócimy
w odpowiednim
miejscu.

Przypadek
(:;) należy właściwie
do kompetencji
filologów
i history'.;·w kultury.
VV zwi,!zku
z tą ostatnią
sytuacją
warto w tym miejscu
):')"viedzieć jC'dynie, że badania
w tym zakresie
dostarczyły
dowodu
na
f,:, iż mogq zrbrzac' sit; wypadki
rozumienia
pisma bez pośrednictwa
wyc i.:ażenia
mowy. Jest tak w przypadku
klasycznego
języka
chińskiego
,v Jcgo dzisiejszej
postaci. Mimo i od X wieku n.e. jest to język mart"',y (zastqpil go bardzo
odmienny
nowochiilski),
jednak
wykształceni
('jeszkańcy
Chin (Mao TSf'-tung'),
Tajwanu
i Honkongu
są zdolni pisać
.\ nim wiersze. Obecny
język klasycznochiilski
posiada wiele systemów
1.jJologicznych,
które nie są w stanie
zapewnić
zrozumiałości
tekstu.
Te ;{st klasycznochiilski
jest więc zrozumiały
tylko wówczas, gdy widzimy
~>na pa,pierze. "Niezrozumiałość
tekstu mówionego
wynika stąd, że w to;';u rozwoju
język:l klasycznochiilskiego
całe
dziesiątki
wyrazów
(... )
plzybraly
jednakowe
brzmienie,
podczas gdy odpowiadctjące
im znaki pi;;ne zachowały
różny kształt"
(A. Weinsberg,
198:3, s. 41). Mamy
więc
l.utaj do czynienia
z sytuacją
klasycznie
odwrotną
od zakład:mej
przez:
Jingwistów.
W ramach niniejszych
rozważań
interesować
nas będzie
'"je wyłqcznie
sytuacja
typu (2), w ramach
której
tradycja
·,nna współistniej:l
ze sobą, ale pojawienie
się i stopniowe
,żli\vo~ci komunikowania
za pomocą pisma przyr:osi
--

jednak pr2.oralna i pirozszerzan:e
jak powiada

88

Wojciech

BUTszta

J. Goody -

zmiany w treściach i procesach poznawczych. Zobaczmy bli:z,ej,co twierdzi wspomniany antropolog i jak uzasadnia tę ogólną idu;
(J. Goody, 1978, s. 152 - 153).

Główna myśl konstytuująca
całość rozważań Goody'ego zawiera si(~
iż mimo zasadniczo trafnej rekonstrukcji myślenia ludóY;;
pierwotnych, jakiej dokonali antropologowie (szczególnie chodzi o Levi.-Straussa), rozdział na dwa style myślenia: pierwotny (,.nieoswojony")
i współczesny ("udomowiony") jest a tyle fałszywy, iż nie zawiera w sobie możliwości wyjaśnienia przejścia od jednego z tych stylów do drugiego. Innymi słowy, brak tutaj perspektywy roz'vvojowej, której przyjęcie umożliwiłoby odpowiedź na pytanie: co sprawiło, że treści i procesy
poznawcze ludów pierwotnych jednak ewoluują ku myśleniu nowoczesne
mu. I tak eksponowany w tym kontekście Levi-Straw5S w wielu swoich
pracach dokonywał zestawienia, na zasadzie opozycji, charakteru i cech
owych dwóch rodzajów myślenia. Wymieńmy przykładowo kilka takich
par pojęciowych: myśl neolityczna/myślenie
współczesne, oparcie n'.'
konkrecie/opan:ie na abstrakcji, myślenie mitem/myślenie naukowe, magia/wiedza naukowa, bricoleur/technika,
bezczasowość/histcrycznośc
itd
(G. Charbonnier, 1968; C. Levi-Strauss, 1969). Są to więc a!ternatywlH:
sposoby postrzegania, konceptualizowania
i rozumienia świata - prze~
Levi-Straussa trakt~wane jako rozłączne zarówno ze względów czaso
wych ("paradoks neolityczny" wyłonił myśl symboliczną), jak i przyczy
nowych (inspiracja odmiennymi czynnikami). Goody zć1Uważa, że Levi·
-Straussowskie
dychotomie nie są w stanie ukazać m e c h a n i z m u
przejścia od myśli ,nieoswojonej" do "udomowionej", wytłumaczyć przy·
padki ich krzyżowania się i współegzystencji. Zmodyfikowa'ny sposób pa·
trzenia na powyższe róznice uwzlędnić musi, oprócz samego ich podkreślania, jakiś trzeci zbiór faktów, na podstawie któryl'11 wyjaśnić mOŻl1d
zarówno trwanie, jak i ewolucję danego "stylu myślenia".
Czynnikiem, który dostarcza takiego zbioru faktów, jest pojawienif~
się pisma. Chodzi tutaj nie tylko o nie samo, ale także o umiejętność
posługiwania się pismem alfabetycznym. Podział na myślenie pierwotne
i myślenie nowoczesne pokrywa się z podziałem na społeczności przed.
piśmienne i piśmienne. To, że fakt ten nie zawsze dostrzegany był przez
antropologów, wypływało z tradycji traktowania pisma jedynie jako ma·
terialnego korelatu języka, z podkreślenia tylko jednej jego funkcji, jaką
jest utrwalanie ;realizacji językowych. Goody stara się pokazać, że posiada ono ponadto kilka innych funkcji, niezwykle ważnych dla "stylu my~lenia podmiot6w, które osiągnęły zdolność czytania i pisania. "Styl my,~lenia" oznacza tutaj dwa powiązane aspekty - treści i procesy poznawcze; są one wzajemnie Spl'"Lężone.Skoro więc zmieniają się treści (pod.
w stwierdzeniu,

.. PIS:\IIENNOSĆ"

JAKO

CZYNNIK

ROZWOJOWY

89

wplywem pisma), towarzyszyć muszą temu zmiany w procesach myś10v,lych. Goody stenvia tezę. że jeśli kulturę potraktować jako serię okro;lanych aktów komunikacyjnych,
wówczas różnice w sposobach komuntkowania są często tak istotne, jak różnice w sposobach produkcji (J. Goedy. 1978, s. 37). Tym samym różnice między społeczeństwami prymity\'v'nymi i rozwinietymi wiążą się nie tyle z różnicami w umysłach podmiotów tych kultur, ale z różnicami w sposobach komunikowania. W ja!~i
sposób pismo zmienia te sposoby?
Poprzez fakt przeniesienia języka ze sfery słuchowej do wizualnej
pismo umożliwia zastosowanie wobec niego odmiennych sposobów bad'Jnia. Pismo nadaje komunikacji ustnej ustaloną formę materialną, SpD·\I,liając tym samym, że człowiek osiąga dystans wobec swoich aktów werbalnych. Umożliwia to w konsekwencji wykształcenie się u ludzi okres.
lanych umiejętności intelektualnych,
rozwinięcie których bez istnienl:.l
pisma byłoby bardzo utrudnione. Są to: wzrost działalności krytycznej.
racjonalności, sceptycyzmu i logiki (J. Goody, 1978, s. 37). Wspomniany
dystans wobec własnych wypowiedzi sprawia, że jednostka może tera"
"badać to, co mówi w bardziej obiektywny sposób. Mo:żlestanąć ,z boku,
komentować, nawet poprawiać swój własny produkt" (1978. s. 150).
Chodzi także o to, że słowo utrwalone na piśmie przestaje być bezpośred.
nio związane z rzeczywistością działania (z "kontekstem sytuacji" w sen··
sil' Malinowskiego) - samo staje się obiektem takiego działania.
Pismo umożliwia - co jest już oczywiste - o wiele lepsze kumuL;wanie wiedzy (szczególnie abstrakcyjnej), publiczność można zaznajamiać
z coraz szerszym zakresem wiedzy. SpołeczeI1stwa tradycyjne są nie tyle:
,.naznaczone" brakiem myślenia refleksyjnego, ile brakiem własciwyc:l
narzędzi do takiego konstruktywnego
przemyśliwania (1978, s. 44). D,k o n t e k s t u a l i z a c j a mowy za pomocą pisma zmienia nie tylkcJ
sam srodek komunikacji (pismo zastępuje komunikowanie werbalne), ak
i powoduje zmianę komunikatu (tekst staje się obiektem refleksji be:
konieczności konfrontowania go z działaniem). Tym samym pismo d c·p e r s a n a l i z u j e również przekazywaną treść, nadaje jej charakter
na poły ponadczasO\vy. To, że teksty pisane mają trwałą formę. stwarza
warunki do rozwoju takich dziedzin, jak logika symboliczna, algebra
a idąc jeszcze dalej - rachunek różniczkowy i całkowy. Wszystko t'J
byłoby niemożliwe bez uprzedniego istnienia pisma.
Wpływ umiejętności czytania i pisania spowodował także rozwój podstawy nowoczesnego myślenia, jaką są systemy klasyfikacyjne. Dopiern
coś, co zostało zapisane. stawia przed użytkownikiem
języka koniecz:10ŚĆ określania
zasad i metod dokonanej klasyfikacji. Język mówiony ,maskuje" brak spójno.ści, dwuznaczności i sprzeczności, które uja'\v-

90

Wojciech

Burs:::ta

~;jc,ją się, gdy możemy
spojrzeć
na dokonamj
lda:::yfikacj<.;. Na marginezauważyć,
że poszukiwanie
przez antropologów
kohen>ntnyeh,
lc;,:icznych i zupełnych
systemów
klasyfikacyjnych
spo\vodo\vanc
jest -się wydaje
"wychowaniem"
i partycypowaniem
w tradycji
for:-Dułowania takich właśnie
zasad oghłdu świata.
Istnieje
Jednak niebezI~eczeństwo,
że nasze zasto:::owania
schematów
klasyfikacji
oraz sysFnlf.Jw symbolicznych
mogą błędnie prezentowClć
tubylczy
punkt widzenia
- i to zarówno
członków
kultur
preliterackich.
jak i literClckich, (może
zaistnieć także sytuacja
tego rodzaju,
że badacz imputuje
okre~loml kh:::yiikację podzielaną
przez "piśmienną"
część społeczeóstwa
tej jego części, która partycypuje
tylko w języku mówionym).
Istotnym
aspektem
pisma jest także jego wplyw na działania
spoleezlIe --- szczególnie
w sferze polityczno-prawnej.
Niesie ono za sob'l ,ib.L~':-akcyjną formę społecznej
kontroli
nad różnymi
grupami
spolecznyrni
bez konieczności
stałych kontaktów
bezpośrednich
(face-to-Jace).
Sprawę
t'; rozważę
bliżej pod koniec artykułu.
.L;e warto

Naszkicowane
powyżej
najistotniejsze
ogólne tezy Goody'ego
na terni,t wpływu pisma na ewolucjl; stylu my~lenia (systemów
poznawczych',
p.owadzą
do ostatecznej
konkluzji,
iż nie ma typowej,
wyraźnej
dycho:(;;nii na myślenie
"prymitywne"
i "nowoczesne".
Zmiany
w sposobach
,)~yślenia dokonuj,-! się - zdaniem
Goody'ego
- e\volucyjnie
pod wp!yvvun przemian
w sposobach
komunikowania
wJedzy. Tak wi<.;c, z jedl;t:j
.,trony brak, a z drugiej
obecność pisma sprzyjaj'-l kształtowaniu
się róŻnych procesów
poznawczych.
Pismo - dzięki s\voim specyficznym
wła:~c;'Nościom stwarza
war u n k i dla rozwoju
nOWoczesnego
stylu my<l.: nia. Gw nowoczesny
styl myślenia
znamionuje):
logika, filozofia, myŚJ.:nie refleksyjne,
racjona!'ność,
sceptycyzm,
kontrola
danych za pomocą
klasyfikacji
oraz udoskonalenie
sposobów komunikowania.
Zmiany,
jakie wprowadziło
rozpowszechnienie
się pisma, można roz-y~;;trywać
z pel'3pektywy
współczesnych
badC\l1 etnologicznych
oraz st lic; "jąc historycznie
wczesne materiały
pisane (J. Goody, 1978, s. 78). Je"Jj chodzi o ter! drugi aspekt zagadnienia.
wykraczajqcy
poza rutynowi
kcmpetencjE;
etnologa
ciekawe
byłoby np. zbadanie
zmian zachodz~ltych w oglądzie świata poprzez zanalizowanie
zmian w kanałach
kom,l:-jj,owania:
od wynalazku
pisma w Babilonii,
poprzez
wprowadzen12
i upowszechnienie
alfabetu
w Grecji i pocz'-ltki druku w Europie Zachodni(:j doby renesansu.
Badania
takie były już oczywiście
w różnym
za::rcsie prowadzone,
mi(;etzy innymi starano
się ustalić, czy określony
r od Ze a j pisma ~;tanowi czynnik hamujący
bądź stymulujijcy
myśl J]ilUkO\vq.
I'oN>zechne
do dzisiaj Scl scldy, że ideograficzny
jl:zyk chióski
sLd "i:;
ic:(n;:,m
czyr"nikiem
hamujilCym
rozwój l:o\VoC!esnej niwki \V tym knljli.

"PISMIENNOc;C"

,JAKO

CZYNNIK

ROZWOJOvVY

91

r,jglądowi
temu przekonywująco
zaprzecza wielki zna\vca kultury
Chi:c,
.J, Needham, który dowodzi rzeczy wręcz odwrotnej
pokazując
zaskaku>ce możliwości,
jakie daje klasyczny
język chiński (J. Needham,
1984).
\\:~'acajmy jednak do głównego nurtu rozważań,
Zauważmy,
że koncepcja
języka Goody'ego przenosi rozważania
z płac; tzyzny "langue"na
"langage" (społeczne zastosowania
mowy) i "parole"
, :idyw:dualne
akty werbalne).
Tym samym poza obsz2,rem refleksji
po;, "taje problem językowego
uwarunkowania
myślenia,
a rozwaŻa się jEynie zagadnienie
mówione i pisane zastosowania
mowy, Przyjmij,',))' zatem i my t(~ płaszczyznę
i prześledźmy
bliźej różnice, jakie U\\'::'i('zniajc! się w przypadku
tych zastosowań
komunikatów
językowych.
~' :iZll:: l8 już wy.u·oczenie
peza literalne
slcnnulowania
samego Cocdy'Wydaje siG, że podzi<ll na język mówiony i języi~ pisany uwzględnić
: c.:;i dodatkowo
dwa warianty
każdego z nich. Otóż język oralny może
'",eć charakter
nieformalny
i formalny
(jak np. w rytualach);
podobnie
/.zyk pisany może przypominać
komunikację
ustną w swych nieformal, yeh zastosowaniach
(np. pisanie listów, świadome zabiegi literackie
itp.),
:ldź posi~ldać ściśle określone kryteria
formalne
(jak w przypadku
teks:' . .v na~Ikowych), W. Chafe wyróżnia dodatkowo
sytuację, gdy język bez
: cidyc.:ji pisanej
ma także różne "style",
paralelne
\v pewnym
senSle
z;óżnic.:ami pomiędzy językami mówionymi
i pisanymi -- coś w rodzaj cl
::all1E'J piśmienności"
w obrębie
"literatury
ustnej"
(W. Chafe, 198:!.).
swych konstatacjach
Goody zdaje się uwzględniać
pismo oraz zdolnosć
c;,ytania i pIsania tylko w ich formalnym
aspekcie (tylko pismo tak rLl_
; ,nniane wpływa na rozwój nowoczesnego
sposobu myślenia). Tymczase:n
;,\vnież
język ustny w swych zastosowaniach
rytualnych
posiada cechy
c: >odabniające
go do języka pisanego: charakteryzuje
się względną trwaicccią i powtarzalności",!,
stabilnością
stylu, zawartości
treściowej
oraz
. :'l.lktury, W języku rytualnym
istnieje tendencja
do dominacji
"mono, ;,:izowania" i formalizacji
wygłaszanych
tekstów. Z drugiej strony ni2~
;,;malne
zastosowania
pisma zbliżone są raczej do formalnych
zastos()',\all oralnych i korzystają
z zasobów języka mówionego.
Możemy teraz z kolei zapytać, czy proponowany
przez Goody'ego spoD utożsamiania
myślenia prymitywnego
z nie literackoścIą
jest oczywie ':y? Odpowiedzi
poddającej
w wątpliwość
podział społeczer'lstw na oralLe
~'usus piśmiene
dostarczają
badacze zajmujący
się praktycznymi
pro~,lemami edukacji. S. B. Heath (1982, 1984) uważa, że dychotomia
Goody'',;:0 nie uwzględnia
różnych konsekwencji
umiejętności
czytania i pisani:l
Jla jednoste~
i spoleczer'lstw.
Jej zdaniem
nie ma prostej
ewolucji
ad
:, adYCJi oralnej
(fCLce-IO-JelCC)
do tradycji
"czystego"
tekstu
(znaczem::

92

Wojciech

Burszta

wynika z samego zapisu, bez odwoływania się od doświadczeń czytaj,!cych). Nie każde "wydarzenie piśmiennicze" ipociąga za sobą rozwój umie·
jętności; tradycyjne nauczanie w szkole Murzynów nie pociągało za SOJe!
np. zdolności stosowania wyuczonych procedur analizowania świata w co·
dzienym życiu tych' ludzi. Hola pisma w ich życiu kończyła się na czyst
praktycznych umiejętnościach posługiwania się pismem, ale w żadnytn
stopniu nie zmieniała stylu ich myślenia. W społeczności omawianych
Murzynów (autorka nazywa tę wspólnotę "Trackton") nauczanie czytani.;!
bajek, nie wyrobiło żadnych nawyków sięgania po literaturę, a teksty
urzędowe odczytywano wspólnie, "podpowiadając" adresatowi sposób reakcji na nie (zob. A. Cicourel, 1985, ss. 165 - 167). Tak więc to, że pism(.
stwarza warunki do rozwoju określonego stylu myślenia i nowych zdolności (sceptycyzm!), wcale nie oznacza, że rozwój taki automatycznie n;1·
stępuje. Wyda'je się, że z podobną sytuacją mieliśmy (i mamy) do czynienia w kulturze chłopów polskich, gdzie "piśmienność" w swej globalnej
skali wcale nie zmieniła radykalnie "procesów i treści poznawczych". Jakie są więc podstawy do zakładania, że zmiany takie następują w tzw.
społecznościach tubylczych; mówiąc precyzyjniej - czy zachodzą rzeczywiście w tak klasycznie ewolucyjny sposób?
l)

Propozycje wysuwane przez Goody'ego wymagają - jak sądzę -_.
\vielu jeszcze korekt, szczególnie w tych fragmentach, gdzie oczywisto~ć'
.,literacy" jako motoru przemian w myśleniu stoi pod znakiem zapytaniel
(w przypadku roli pisma dla nauki sprawa jest wręcz ba-nalna). Uważam
że typy "literackości" społeczeństw, rozważane przez angielskiego antropologa w aspekcie kulturowo-czasowym,
muszą zostać rozszerzone o ty·
py "literackości" w danym, konkretnym społeczeństwie. Ciekawe np. byłoby zbadanie (empirycznego jak sądzę) zjawiska zamiany magii słownej
na magię - nazwijmy to - słowa pisanego. Wprowadzenie pisma, umiejętności posługiwania się nim, wcale nie "uśmierca" natychmiastowo identyfikowania słowa i rzeczy, leżącego u podstaw zjawiska magii werbalnej
Wydaje się nawet, że systemy rządzenia potrafią wykorzystać ,magiI:;
słowa pisanego" w sprawnym ogzekwowaniu powiności od rządzonych.
Czy nie z takim zjawiskiem mieliśmy do czynienia w przypadk u powstania tzw. kultów "cargo", ostatnio opisywanych przez M. Harrisa? (M. Harris, 1985). Czy język polityczny nie-odwołuje się bardzo często właśni·::
do takich preliterackicsh stylów myślenia, kiedy każe traktować wypo ..
wiedziane zdanie o jakimś stanie rzeczy za jednoczesile "powołanie de,
życia" tego stanu?
Innego rodzaju egzemplifikacji na temat krzyżowania się w potocznym myśleniu ludzi ,nieliterackich" i "literackich" (czytaj: niekrytycznych i racjonalnych) stylów myślenia, dostarcza współczesna etnometo-

,.PIŚMIENNOŚĆ"

.JAKO CZYNNIK

ROZWOJOWY

93

,.lologia. Okazuje się, że "zwykli
ludzie z ulicy" dokonują
takich operacji
myślowych
w swym życiu potocznym,
jakby cała, wielowiekowa
tradycja
~:>isma ich nie dotyczyła.
Procesy analizowania
w życiu codziennyni
dalekie są od ideałów sceptycyzmu,
sylogizmu
i racjonalizmu
postulowanego
przez Goody'ego.
Nie znaczy to, oczywiście,
iż nie p o t r a f i ą oni tak
nyśleć,
chodzi
jednak
o pytanie:
kiedy
"uruchamiają"
wykształcone
\J miejętności.
II
Jak dotąd, mowa była o genetycznej,
myślowej
stronie
zagadnienia
.pismo a rozwój wiedzy".
Proponuję
obecnie
podejść
do tej kwestii
od
._t rony obiektywnych
r a c j i pojawienia
się pisma na danym etapie roz'.-oju formacji społecz;no-ekonomicznej
oraz na określonym
etapie rozwoju
'o'iedzy kulturowej.
Zasługą strukturalistów
jest wykazanie,
że kultury
pierwotne
charak:'~ryzowały
się nie jakimś
"niedorozwojem",
"prelogicznością";
ale B:adniczą
odmiennością
ponadindywidualnych
struktur
myślenia,
tzw.
iJlito-logiką
(por. chociażby
C. Levi-Strauss,
1969). Na podstawie
odpo·\viednio
przeformułowanych
stwierdzeń
strukturalistycznych
dokonano
próby hipotetycznej
rekonstrukcji
specyfiki
pierwotnej
świadomości
ma:jicznej (zob. A. Pałubicka,
19l84 tam też szersze uzasadnieni.e
sądów,
·:tóre w niniejszym
artykule
podaję w formie maksymalnie
skondenso'vanej). Świadomość
ta jest na tyle nieporównywalna
ze znaną nam rzeu.ystością
kultury
współczesnej
(wielodziedzinowej,
nowożytno-europe]:'-·'liej), że jej logiczna artykulacja
jest niezwykle
trudna.
We wcześniejszej
fazie rozwojowej
kultury
typu magicznego
mamy
do czynienia
z jedną właściwie
dziedziną
kultury
i jednym
typem pra;<·.yki społecznej.
Sensy kulturowe
działań
składających
się na tę praklykę posiadają
troisty
charakter:
techniczno-użytkowy,
komunikacyjny
craz światopoglądowy
(A. Pałubicka,
1984, s. 47). Jest to dość trudny
do wyobrażenia
sobie z perepektywy
nowożytnoeuropejskiej
synkretyczny (syntetyczny)
blok. To więc, co zwykło się - za J. Kmitą - okreśhć mianem waloryzacji
światopoglądowej
działari o efektach
bezpośred!110 uchwytnych
praktycznie,
posiada
w kontekście
kultury
magicznej
z . lpełnie odmienną
postać. Waloryzacja
typu magicznego
genetycznie
pierwotna
- odbywa
się w sposób
następujący:
odpowiednie
efekty
kchniczno-użytkowe
(i zarazem
symboliczno-komunikacyjne)
są równoczesnymi wa,rto-ściami światopoglądowymi.
Również i j ę z y k w kontek-de świadomości
magicznej
posiada zupełnie specyficzny
status, co stara'··m się pokazać? przy innej okazji
(W. Burszta,
1986). Mówiąc
skróto·-

94

Wojciech

Bu rs::ta

wo, nie wykształciła
się jeszcze wówcza" semantyka
sensu stricto - t::' ..-,
Eamym związki
symbolizowania
istniały
\'; przemieszaniu
ze związkd.,~i
przedmiotowo-metonimicznymi
(mowa zarówno
miala
oddziaływać
;':!
rzecz, jak i pozo.:;tawala
w stosunku
do niej w związku symbolizow:::n i'd.
W momencie
pojavvicnia
się w obrębie
wspólno~y
pierwotnej
spec)·iicznego
podziału
pracy.
wykształcenia
się odrębnej
instytucji
CZ1rO',\"r:ika, zmienia
się stopniowo
charakter
dotychczasowego
funkcjonowan::,
"synkretycznych"
przekonań.
Proces ten jest rezultatem
zapotrzebow1nia na wyraźniejszą
waloryzację
światopoglądową
bezpośrednio-praktyu·,
ncj działalności
człowieka
wraz z pojawieniem
się "urzędu"
czarO\;,'nii-::a wyodrębnieniu
podlega
jednocześnie
zespół tre~(;i światopogląduwych, który
znamy
jako "magię".
Wyczerpująco
analizuje
tę sytuac.~.~
w swej pracy M. Buchawski
(1986, s. 65 - 88).
W etapie kolejnym
treści "czysto"
magiczne
przekształcają
się z kO;I:;
jakościowo
w dedukcyjny
zespół wierzeń
religijnych,
które w prz~.
ciwieństwie
do magii - nie grupują
się już tylko wokół poszczególny'.:"
s:-rtuacji praktycznych,
ale konstytuują
odrębny
typ waloryzacji
zwaL':
religijną
(A. Pałubicka,
1984, s. 49). Następuje
słynne Weberowskie
"pie,lxsze odczarowanie
świata".
Waloryzacja
religijna
krystalizuje
się w omach feudalizmu,
kiedy to religia staje się wyodrębnioną,
autonomiczn~
:formą świ3.domości
społecznej
regulującą
praktykę
religijną.
Znowu .podobnie
jak w przypadku
czarownika,
ale na skalę nieporównanie
więi:sZcl wyodrębnia
się osobna
grupa
"czuwająca"
nad powstałą
sfen;
chodzi tu zarówno
o praktykę
regulowania
stosunku
ludzi do wiary, ja:·:
i o samą doktrynę
i jej postać teologiczną.
W tym właśnie
momenc>?
ogromną
rolę spełnia pismo, umożliwiające
stworzenie
i skodyfikowan,,?
abstrakcyjnych
systemów
teologicznych.
Pismo
nadaje
ważny
wymi;'"
działaniu
religijnemu
i szerzej - społecznemu;
staje się narzędziem
ko'''troli polityczno-prawnej
nad tymi, którzy
nim nie władają.
Specyfi:o
feudalizmu
sprawiała,
źe waloryzacja
religijna
miała przede wszystki:'l
na celu sankcjono\vać
istniejący
porządek
społeczny.
Mamy więc tUt;;ij
do czynienia
z klasycznym
przykładem,
gdy dany język etniczny
posiacLl
swą formę ustną i pisaną, przy czym umiejętność
czytania
i pisania ch,;·
rakteryzuje
jedynie
niewielką
część społeczeństwa,
dla której
jest OP.!
dodatkowym
środkiem
władania
polityczno-prawnego.
Dzięki pismu wh:,dZ3 staje
się abstra:.ccyjna
i wszechogarniająca.
Elita umiejąca
czytać i pisać, wykorzystuje
ten fakt dla celów (1) technicznych,
(2) kla'sowych
i (:;)
religijnych,
które w sumie sankcjonują
istniejący
sta'n rzeczy i utrwalaj \
jego zasady.
Pomijając
bliższe rozważania
nad
specyfiką
przejdżmy
teraz do uwag o trzeciej.
historycznie

waloryzacji
religijn~ j
powstałej
odmianie
Wl-

,,1'IS:V11ENNO':;C"

J,\.KO

CZYNNIK

95

HOZWO.JOWY

loryzacji.
jab) S\,lllOwi waloryzacja
nowożytne\.
Szeroko pisał na ten L:mat przywolywany
już ::\1. Weber (M. Weber,
1934) pokazuj<!c, w ]l':i
sposób pO:ilugiwala się ona pierwotnie
systemem
religijnym,
aby pozn~;j
stdC siĘ' zeświecczonym
,.duchem kapitalizmu".
Istotne dla naszych rozważ::,!: je;:: wylonienic
się \\7 epoce nowożytnej
waloryzacji
światopoglą::lv',\'('j nO\\'cj formy świadomości
społecznej,
jaką staje się nauka. Podkr>.::ilanie roli pisma w tym kontekście
wydaje
się truizmem
nauka sbj(~
się donll'n'l
komunikacji
pisanej.
Następuje
ponadto
w ogóle wyrażc:c:
'.vyodrębnienie
się komunikacji
symbolicznej
jako sfery kultury
o odn~bnych wartościach
auton(';J11icznych.
Stąd właśnie
brało się świadwn;;
kultywowanie
jl:zyków
etnicznych,
identyfikowanie
narodu
z posiaci).niem odn.;lmej mowy i pisma. Właśnie dzit;ki umiejętności
czytania
i pi:':311ia możliwe stało się kodyfikowanie
niejako
zjawisk
z komunikac,}'jrej sfery kultury
symbolicznej
nauki,
obyczaju,
sztuki,
prawa
iLL
Można chyba powiedzieć.
że bez pisma typ nowoczesnej
waloryzacji
ŚWl)top-oglądowej
byłby niemożliwy,
podobnie
jak zaadaptowanie
pisemny:h
sposobów komunikowania
umożliwiło
rozwój niezwykłe
szerokiego,
Zd2pcrsonaliZOv.'anL'go
i a b::;trakcyjnego
systemu
rządzenia.
Rozwój przemysłu i handlu,
ich biumkr,llyczna
organizacja,
zmusiły do prowadzenia
tej
działalnosci
na bazie do:zu men tów pisanych,
co również
stało się przc~L
miotem analizy Webera.
Następowanie
na "obie kolejnych
typów
waloryzacji
me oznaczało
rzecz jasna równoczesnego
zanikania
dotychczasowych
typów walory.>:'.cji. Z faktu tego powinni
zdawać sobie najlepiej
sprawę
et'nografowt2.
krorzy mogli do niedawn'a
obserwować
w tzw. tradycyjnych
społecznościach chlopskich
resztki waloryzacji
magicznej,
a do dzisiaj waloryza::j.l
religijna
dominuje
w wielu izolowanych
rejonach.
Ten właśnie
fakt dlugiego
trwania
historyczniE'
wcześniejszych
typów waloryzacji
tbmaczyc
może stosunkow<1
powolność
rozwoju
nowego
stylu
myślenia
'N społeczności
chłopskiej.
Typ waloryzacji,
jaki panuje
w danej wspó!n0-:::ie plemiennej
rna też -- tak się wydaje -- wpływ na stopień ptzySW]jJnia sobie racjonałnego
sceptycyzmu
"słowa
pisanego"
p'rzez rzccz':"':-;
wspólnotę.
I tutaj docieramy
do sedna całych rozważań.
Koncepcja
..udomowienia"
pierwot'nego
umysłu,
wyłożona
na kartach The Do I1'WS/icatioll
oJ (/ze Savage Mind, sama w sobie bardzo interesująca i perspektywiczna.
obarczona
jest jednak
wyraźną
jed'nostronruścią· i'vIimo iż Goody zastrzega
się, że nie traktuje
ani "writing",
ani ..literacy" jako czynników
rozvvojowych
działających
samoczynnie,
analizuje postę9 poznawczy
w myśleniu
społeczeństw
tak, jakby zależny
był
przede wszystkim
od nieistnienia
bądź istnienia
graficznych
systemó\v
pisma

(model

literackości

proponowany

przez

Goody'ego

nazywany

bywa

96

Wojciech

Burszta

ZT'esztą "autonomicznym",
co sugeruje wspomnianą jednostronnośc), Choo to, że myślowe możliwości ludzi uwarunkowane
są także IUIl;':cjonalnie - i tak 'np. dany typ waloryzacji światopoglądowej
może sw.,-,owić barierę bądź pomost dla rozwoju wiedzy opartej na języku pisa.
r:ym. Sam dostęp do takiej możliwości, jaką daje pismo, nie stanowi jeszcze wystarczającej
przesłanki, by została ona natychmiast wykorzystanQ.
Mówiąc krótko: społeczność, której nawet większość umie czytać i pisać,
1G jeszcze nie Społeczeństwo
literackie; posiada ono dopiero narzędzi""
~:~óre umożliwia zmianę sposobu percypowania
przez nich świata w no·
jakościowo sposób.
I jeszcze uwaga ostatnia. Propozycja Jacka Goody'ego jest subiekt y w..
nym wyrazem zmian, jakie zachodzą w przedmiocie badawczym etnologii,
3fzwzględne
odchodzenie w przeszłość
(często połączone z fizyczny~n
~:ońcem) prymitywnych,
izolowanych społeczności plemicnnych, poja\\'i.~.
nie się w ich obrębie nowych zjawisk, powoduje ciągle próby weryfikowania dotychczasowych
sądóv\' o kulturze prymitywnej
i vvywołuje no\\'e
pytania badawcze. Problemem naczelnym staje się wyjaśnienie z m i a n,
.i~;)zimpodlegają tradycyjne kultury. Goody próbuje pokazać, że .,,05\\"0jl:'i1ie myśli nieoswojonej"
dokonuje się na drodze stawania się spokczeństwami z tradycją pisma tych grup, które opierały się jedynie ],a
b';'zpośredniej interakcji i ustnym przekazie tradycji. Sądzi on jednocze:;.
n;e, że analizując procesy zdobywania wiedzy przez ludy prymitywne
rewie nam również o współczesnej kondycji umysłowej Europejczyków
- a więc i etnologów. Jak pokazuje narastająca
literatura przedmiotu,
~Jgo typu próby stają się coraz powszechniejsze
(zob. zestaw pozycji b~bJiograficznych: A. Cicourel, 1985, s. 184 - 185) i choćby z tego powodu
uważam ten temat za dopiero "naszkicowany".
a niezwykle obiecuj,!cy.
Qli jednak

Edi;howski

lVI.

1986 Magia,

jej

funkcje

poznań.

i struktura.

H,-,rszta W.
1986 Język

Chafe

a kultura

10

myśli

Wrocław.

etnologicznej,

W.

1982 Integration
Spoken

and Involement

and Written

(e·d.), New Jersey,

Ch;,rbonnier

in Speaking,

Language:

E:rploring

Writing,

and

Oral

Orality

and

Literacy.

l:n:)
D. Tan:12n

Litc:rawre.

s. 35 - 53.

G.

1968 Rozmowy

z Claude

Levi-Srrattssem,

War,z'awL1.

C;'.'ourel A.
1985 Te:rt

and Discourse.

"Annual

Review

of Anthropology"

\'01.

1-1, s. 15(\ - Id5.

JAKO

.. I'ISlVlI~:NNOS(;"

(',)ody

CZYNNIK

ROZWOJOWY

97

J.
Vome~lication

1978 Tlw
Harris

of the Savage

Mind.

Cambridge.

M.

1985 Krolvy,
!:-1.!ath S. B.

~willie,

'Wojny

Slwpes

in

1982 Vrotean
ditions,

1984 Linguistics

Literacy

Spoken

(ill:)

i czarownice.
Events:

and Written

(Ind Education,

Zagadki

kultur'y,

Ever-shifting

Warsza\V~\.

Oral

and

Language

... , s. 91 -117.

Reviewof

Anthropology"

"Annual

Literate

Tra-

vol.

13, s. 251-

strukturalne,

H. Kur-

- 274.
H.'clmslev

L.

1979 Prolegolllt'na
kO\bk,l,
j.,,;';ob:ion R.

do teorii

języka,

A. Weinsberg

(w:) Językoznawstwo

c('ch dystynktywnych

1979 J'o.i<:cie

nin, (w:) .!(:zykoznawstwo
L" \·i-Str<.luss C.
1969 i'yly.~l nieosll'ojona,
.::,',=cdham J.
Ul84 Wielkie

w językoznawstwie.
strukturalne,

Warszawa

miareczkowanie.

Warszawa
.:':·Iubicka
A.

s. 44 - 137.

,(roo.). Warszawa,

Wspomnienia

Warszawa,

rozwaŻlI-

s. 18 - 43.

.

Nauka

i spoteczelistll'o

u' Chinach

i na Zachodzie,

.

1984 f'rzedtcoretyczne

postaci

historyzmu,

Warszawa.

J.

\';;chek

1973 Written
','jeber M.

Language,

The

1934 Die protestantische
';·.'l:insberg
A,
1983 .!ęzykoznnwstwo
.',!lorf B. L.
1982 J(;zyk,

LITERACY'

Hauge.

J::thik und
ogólne.

A

Geist

Warszawa

my,~l i rzec;::ywistość,

AS

der

des Kapital

ismLLs, Ti.ib:ngen.

.

Warszawa.

DEVELOPMENTAL

FACTOR

OF

CULTURE

reading

ability

KNOWLEDGE

SYSTEMS
(summary)
The

;lutilor

';"! changes
'l

discus.'es

of

the

of .J. Goody,

hypothesis

Ie, the work

,.The

:];;,t

('l1le'·gl.'nce

writing

~'i',,;CS (o'hink:ng

,; the
7

•.I.ud"

society

stylcs)

-

t. 70

into

influence

we

;111 English
of

evolution.
hot

preliterary

and

social

of the

i~ one

and

of writing,

experience

Domestication

or ci\'jiizcr!

: ,'jm;UVl'

the

way.s

main

Goody

or coId.

anthrQPolcg,i'st,

Savage

the

Mina".
of

the

rigid

CI' literary,

claims
As

that

a result

divis:ons
agree
writing

on

present->
the

1970's,

prove

thesi3

learning

pro-

of societies

into

in

tries

content

Literacy
He

originated

they
of

and

reality.

Goody

facial'S

rejects
He

conceptualise

to

and
with

the

invention

divis:on
and

:t:3

98

Wojciech

Bll,rszta

development,
styles of thinking evolve graduCllly from cl<1sically primitive, througi.
some transitional
stages, to modern, abstract th:nking of the members of industria!
societies.
The author of this paper consider.s some restrictions
of Goody's hypothesis an.i
its seen one-.sidedness. &s;·des purely mentalorder
of the analysis of th~s problelll
,('how writing influences .leaTnb.1'g processes), he sugg·ests to indu·de functional d'~t.ermination
of "literacy" phenomena
taking place. He presumes
that a particuia
type of life philosophy valorization
(in the meanhg
of J. Kmila) can be a barri2
or a platform for the development of literary style of thinking.
J. K.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.