http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/849.pdf

Media

Part of Symbolika ruchu obrotowego i rytualnej inwersji / ETNOGRAFIA POLSKA 1978 t.22 z.1

extracted text
„Etnografia P o l s k a " , t. X X I I z. 1

J E R Z Y SŁAWOMIR

WASILEWSKI

SYMBOLIKA RUCHU

OBROTOWEGO I RYTUALNEJ

Praca

rezultatem

niniejsza

jest

rzeczy, materialnego

rozszerzenia

dzieła r ą k l u d z k i c h —

badań

INWERSJI
nad

symboliką

n a k o n k r e t n y m przykładzie

m o n g o l s k i e j j u r t y z j e j k o s m i c z n y m i o d n i e s i e n i a m i — w stronę s y m b o l i k i
n i e m a t e r i a l n y c h działań i z a c h o w a ń z w i ą z a n y c h
k r e t n y m p u n k t e m wyjścia był e t n o g r a f i c z n y
w

z t y m obiektem.

detal —

problem

Kon­

kierunku,

j a k i m o b c h o d z i się j u r t ę dokoła odsłaniając l u b zasłaniając j e j g ó r n y

otwór dymno-okienny. Zrekonstruowany w poprzednim a r t y k u l e schemat
wierzeniowy

wyjaśnia,

d l a c z e g o czynność t a p o w i n n a b y ć

wykonywana

z g o d n i e z r u c h e m słońca, działanie n a o p a k zaś g r o z i śmiercią, c h o r o b a m i
i i n n y m i k l ę s k a m i : o t o z w a ż y w s z y n a kosmiczną s y m b o l i k ę j u r t y i zasadę
magicznej
za

sobą

gwiazd,

skuteczności
automatycznie

na symbolu

naruszenie

czynność

porządku

ta

pociągnęłaby

kosmicznego



spadanie

które przecież bezpośrednio stanowią o pomyślności człowieka .
1

J a k się w y d a j e ,
dla

operacji

t a k i e w y j a ś n i e n i e p r a k t y k i r y t u a l n e j słuszne j e s t t y l k o

pewnego poziomu



uświadamianej

rzeczywistości

wierzeniowej.

P o d n i ą j e d n a k u k r y w a się cała s t r u k t u r a p o s t r z e g a n i a czasu i p r z e s t r z e n i ,
z której w y n i k a s y m b o l i k a w s z e l k i e g o r u c h u o b r o t o w e g o n i e z a l e ż n i e o d
kosmicznej s y m b o l i k i j u r t y .
Oto b o w i e m istnieje sytuacja, w
wbrew

gwiezdnemu

członka r o d z i n y ,

porządkowi,

której w ł a ś n i e działanie n a o d w r ó t ,

zostaje

po wyniesieniu z j u r t y

z a l e c o n e normą.

Po

śmierci

w s z y s t k i c h przedmiotów

s t a w i a się w n i e j ciało n a o k r e s t r z e c h d n i ; p o o p u s z c z e n i u j u r t y
się s z c z e l n i e d r z w i , o t w ó r d y m n y
„pod

s ł o ń c e " (narburuu).

odsłonięcie

następuje

Przez

zaś z a k r y w a

owe

natychmiast

trzy

po

się w ł a ś n i e w

dni nie wolno

wyniesieniu

z o s t a j e w k i e r u n k u „ z e s ł o ń c e m " (nardzow).

zwłok

tłumaczono j a k o znak,

iż z m a r ł y

zamyka
kierunku

go

otwierać,

i

wykonane

Pytanie o motywacje

zachowań n i e przynosiło w t e r e n i e zadowalających o d p o w i e d z i .
jurty

n i e należy

pozo­

takich

Zamykanie

już d o t e g o

świata,

t r z e b a g o odeń o d g r o d z i ć , a b y d u s z a n i e uciekła d o c z a s u p o g r z e b u ; o d -

1

Patrz:

J . S.

Wasilewski,

Symboliczne

„Etnografia P o l s k a " , t. 21: 1977 z. 1, zwł. s. 106-112.
6 — E t n o g r a f i a P o l s k a , t. X X I I , z. 1

uniwersum

jurty

mongolskiej,

82

JERZY

wrócony

SŁAWOMIR

WASILEWSKI

k i e r u n e k z a m y k a n i a o t w o r u wyjaśniano:

„to znaczy,

c z y ł o się j e g o ż y c i e " , „ b o o n t a m j u ż w r ó c i ł " . S p o r a d y c z n i e

że s k o ń ­

p o j a w i a ł a się

o p i n i a , iż z a m y k a n i e o t w o r u „ p o d s ł o ń c e " p o śmierci j e s t j e d n y m z k i l k u
działań n a o p a k w y s t ę p u j ą c y c h w t e j s y t u a c j i —
przyczyn

takiego

postępowania,

niewiele;

do wątku

działań

wyjaśnienia

zaś

okazało

się

n a m jeszcze p o w r ó c i ć , n a r a z i e

zas

r o z p a t r z m y sugestię, iż c h o d z i t u n i e t y l k o o o d w r ó c e n i e p o r z ą d k u

nor­

malnego,
runek

tego przyjdzie

n a d a l bez

odwróconych

ale ż e s w o j e

ruchu

głębokie a u t o n o m i c z n e znaczenie

obrotowego.

D o takiego

w p e r s p e k t y w i e sensu nadawanego
n i e t y l k o zaś w
poznane

perspektywie

właśnie

p o s i a d a też k i e ­

ujmowania

problemu



r u c h o w i „pod słońce" i „ze słońcem",

odwrócenie —

skłaniają

analogie

polskie

w t r a k c i e badań t e r e n o w y c h n a R o z t o c z u . M u s z ę t u w y j a ś n i ć ,
2

iż zostaną o n e z a p r e z e n t o w a n e

n a równi z materiałem m o n g o l s k i m , a l b o ­

wiem

dawały

często

badawcze,

t o właśnie

wynikające

one

z

materiału

pierwszą

odpowiedź

mongolskiego,

na

pytanie

odpowiedź

dopiero

później n a t y m m a t e r i a l e w e r y f i k o w a n ą i p o t w i e r d z a n ą ; p o w t ó r e i s t n i e ­
jące analogie

polskie, e u r o p e j s k i e i i n n e upewniają

n a s , iż m a m y

t u do

c z y n i e n i a n i e ze s p e c y f i c z n y m i m o n g o l s k i m i w i e r z e n i a m i a n i t y m b a r d z i e j
jakimiś „zabobonami", ale z p o w s z e c h n y m i s t r u k t u r a m i myślowymi. I n i e
będzie

chyba

strukturalny

uznane

za l o g i c z n e

charakter

tych

błędne

koło

prawidłowości

stwierdzenie,

że

właśnie

usprawiedliwia

zestawienie

terenowych

literatury

m a t e r i a ł ó w z r ó ż n y c h części świata.
Wybrane

przykładowo

etnograficznej

analogie

p o l s k i e przedstawiają

„ze

uchodzi

1. K i e r u n e k

z własnych

słońcem"

badań
za

i z

się następująco:

pozytywny,

zalecany

jest

na

R o z t o c z u p r z y w i e l u p r a c a c h g o s p o d a r c z y c h . „ W l e w o się n i e m e ł ł o d o b r z e ,
a j a k p o słonku, t o i m e ł ł o się l e p i e j . I w m ł y n i e — też p o słonku. T a k
b y ł o i t a k będzie. N i c i też skręcać p o słonku, c z y sieczkę rżnąć, c z y co
t o m u s i iść p o słonku, b o j a k n i e , t o n i e p o r a d z i — n a n i c . W s z y s t k o

musi

iść p o s ł o ń c u " .
2. I z b ę n a l e ż y

zamiatać

ze

słońcem, b o jeśli

ktoś u c z y n i t o w

w r o t n y m k i e r u n k u , t o „ n i e o n z a m i e c i e , a l e j e g o (śmierć)

od­

wymiecie".

3. P o śmierci d o m o w n i k a , w czasie g d y z w ł o k i znajdują się w i z b i e



o r a z w W i e l k i P i ą t e k p r z e z analogię d o śmierci C h r y s t u s a —

obowiązuje

z a k a z m i e l e n i a n a żarnach, p r z ę d z e n i a i z a m i a t a n i a (a w i ę c

odpowiednik

mongolskiego

z a k a z u o t w i e r a n i a j u r t y ze z m a r ł y m — w ł a ś n i e ze w z g l ę d u

n a występujący w o b u sytuacjach r u c h o b r o t o w y ) .
4. „ J a k j e s t śmierć w

j a k i e j chałupie w e w s i Ż a b n i e ( p o w . K r a s n y ­

s t a w ) , t o z a r a z posyłają p o w s i z i e l e lebiodkę, z a n o s z o n o j e d o najbliższej
chałupy n a o p a k o d słońca i z o s t a w i a j o; s t a m t o d n i o s o d o następnej i t d .

- Były one p r o w a d z o n e

w e w s i a c h R o z t o c z a Środkowego (woj. z a m o j s k i e ) p r z e z

grupę proseminaryjną studentów etnografii U.W.

SYMBOLIKA RUCHU

83

OBROTOWEGO

[...] P r z e z cały czas, j a k u m a r ł y j e s t w d o m u , chałupy n i e m o ż n a

zamia­

tać; p o w y p r o w a d z e n i u z a m i a t a j o n a o p a k " .
3

Tej

ostatniej

informacji —

podającej

przecież

opis o b y c z a j u

zaska­

kująco p o d o b n e g o d o m o n g o l s k i e j p r a k t y k i z a m y k a n i a j u r t y ze z m a r ł y m
.,pod

słońce" —

informatorów
odwrócenia.

n i e towarzyszyło

objaśnienie
Kluczem

j a k i e k o l w i e k pochodzące o d s a m y c h

sensu owego z w y c z a j u

do p r o b l e m a t y k i

i stosowanego w n i m

rytualnej

i n w e r s j i okazała

się

b a d a n a n a R o z t o c z u s y m b o l i k a żaren. W p e w n y m s z c z e g ó l n y m p r z y p a d k u
o b o w i ą z u j e o b r a c a n i e i c h „ p o d słońce", a w i ę c w b r e w c o d z i e n n e j

normie:

g d y d z i e w c z ę t a m i e l ą m ą k ę n a bułki u ż y w a n e d o A n d r z e j k o w y c h
na

wróżb

t e m a t p r z y s z ł e g o m ę ż a (bułkę upieczoną z t e j m ą k i m a p o r w a ć

a t o co z nią z r o b i , służy za p o d s t a w ę w r ó b y o l o s i e p a n n y ) . W
uporczywie

pytałem

o sens o d w r ó c o n e g o k i e r u n k u m i e l e n i a ,

z założenia, ż e o g ó l n e w y j a ś n i e n i a

gabinetowych

udziwnienie

daje

przekonanie

są z b y t p o w i e r z c h o w n e .
mując

odpowiedź

terenie

wychodząc

u c z o n y c h , k t ó r e można

b y streścić s ł o w a m i : „ w m a g i i w s z y s t k o r o b i się i n a c z e j
takie

niż w życiu, b o

o jej nadnaturalnej

skuteczności",

M o m e n t i l u m i n a c j i poznawczej przeżyłem

wyjaśniającą,



w

pies,

opisywanym

przypadku

otrzy­
„żarna

kręci się « p o d s ł o ń c e » , b o c h o d z i n i e t y l k o o t o , ż e b y męża w y w r ó ż y ć , a l e
też, ż e b y g o z a t r z y m a ć " .
r u c h zgodny
mierników

W y p o w i e d ź t a p o z w a l a zrozumieć, iż o i l e

„ z e s ł o ń c e m " — z a r a z e m z r u c h e m księżyca, g w i a z d , a w i ę c
upływu

czasu,

rytmu

dnia i nocy,

miesięcy

i pór r o k u



służy p o s u w a n i u b i e g u świata i c z a s u w przyszłość, t o r u c h „ p o d s ł o ń c e "
lub

zatrzymanie

ruchu

cofnięcie. M ó w i ą c
cepcję

czasu,

oznacza

zatrzymanie

czasu,

także

jego

o c z y w i ś c i e taką

kon­

archaicznym, mianowicie

czasu

o z a t r z y m a n i u czasu przyjmuję

jaka istnieje w

myśleniu

a może

j a k o n a s t ę p s t w a stanów, e t a p ó w c z y s y t u a c j i . A b s t r a k c y j n a f o r m u ł a :
trzymanie

czasu"

przez

ruch

„pod

słońce",

oznacza

b l i ż s z y m w świadomości b a d a n y c h ) z a t r z y m a n i e

(w

„za­

sformułowaniu

osoby poddanej

danemu

działaniu w s t a n i e , w j a k i m się a k t u a l n i e z n a j d u j e . W i d a ć t o w y r a ź n i e n a
przykładzie

następujących

ukochanego

przy

środków

magii

s o b i e u ż y w a się w o d y

miłosnej:

spadającej

koła m ł y ń s k i e g o , p r z y z ł o ś l i w y c h c z a r a c h m a j ą c y c h
4

w i e n i e p a n n i e wyjście

dla

zatrzymania

z odwrotnej
n a celu

strony

uniemożli­

zamąż (a w i ę c z a t r z y m a n i e j ą w p a n i e ń s t w i e ) j e j

koszulę m i e l e się n a żarnach „ p o d s ł o ń c e " ( R o z t o c z e ) i t d .

8

Cytat ostatni za:

zachowywane,
nowych.
4

B.

H. Ł о p а с i ń s к i,

Obrzędy

religijne

i zwyczaje

przy

nich

„Wisła", t. X V I : 1902, s. 361; pozostałe przekazy — z badań tere­

Baranowski,

Wielki

proces

o czary

miłosne

w Praszce,

„Łódzkie S t u ­

dia Etnograficzne", t. I V : 1962, s. 10. „Gdyby pszczoły rojąc się chciały z tego
miejsca uciekać, biegnij co tchu od wylotu ula rachując trzy razy i to obróciwszy
się wspak [w tył] pod słońce..., a wnet uciekające pszczoły powrócą i już uciekać
nie będą". O. K o l b e r g , Dzieła w s z y s t k i e , t. 7: Krakowskie,
Kraków 1962, s. 116.

84

JERZY

Śmierć

człowieka

SŁAWOMIR

wymaga

WASILEWSKI

od otoczenia

r y t u a l n y c h działań

symbo­

l i c z n y c h , k t ó r e a k c e n t o w a ł y b y f a k t u s t a n i a b i e g u życia. T o w ł a ś n i e d l a ­
t e g o p r z y z m a r ł y m z a t r z y m u j e się r u c h w s k a z ó w e k z e g a r a —
czas

stanął"



dlatego

też

nie wolno

obracać

żaren

ani

„bo

jego

wykonywać

i n n y c h p r a c w i ą ż ą c y c h się z r u c h e m o b r o t o w y m w k i e r u n k u „ z e s ł o ń c e m " ,
a

niezbędne

działania



posyłanie

lubelskiej, t a k j a k i zamykanie

z n a k u o śmierci

otworu jurty

zmarłego

mongolskiej



na wsi

wykonuje

się w k i e r u n k u p r z e c i w n y m d o r u c h u słońca.
Powyższe
lapidarności

u s t a l e n i a pozwalają
wierzenie,

zrozumieć

zanotowane

pewne

niezależnie,

intrygujące
w

w

odstępie

w

T y ń c u i n a M a z u r a c h : „kto c h o d z i d o tyłu, t e n w p y c h a swoją

do

piekła" .

W

5

czasoprzestrzeni

t y m lakonicznym

oboje

albowiem

rodzice),

jest

cała

j e s t z r u c h e m w dół, d o piekła, a t a k ż e z

jego

s k u t k o m podlega

a więc osoby

matka

(u

jest

właśnie

poprzedzające E G O w porządku

m a t k a , osoba

płci

żeńskiej,

s z c z e n i e , i ż n a t ę siatkę o p o z y c j i c z a s o p r z e s t r z e n n y c h

prze­

Kętrzyńskiego



czasowym,

reprezentujące P R Z E S Z Ł O Ś Ć . F a k t , iż w p r z y t o c z o n y m p o w y ż e j
wymieniona

matkę

struktura

w myśleniu t r a d y c y j n y m : r u c h do tyłu ( t a k j a k i r u c h

p o d słońce) a s o c j o w a n y
szłością,

zdaniu zawarta

swej

stu lat

nasuwa

zdaniu
przypu­

m o g ą nakładać się

i i n n e o p o z y c j e b i n a r n e , r o z b u d o w u j ą c i w z b o g a c a j ą c o w ą strukturę.

S t r u k t u r a czasoprzestrzeni w myśleniu t r a d y c y j n y m

"pod

stonce"
żeńsk
dót

W. K ę t r z y ń s k i ,
nictwo
ludowe
w Tyńcu,
1966, s. 148.
5

(piekło)

O Mazurach,
O l s z t y n 1968, s. 47; L . H a j ó w n a ,
„Rocznik M u z e u m E t n o g r a f i c z n e g o w K r a k o w i e " ,

Lecz­
t. 1:

SYMBOLIKA RUCHU

85

OBROTOWEGO

Odchodząc j u ż o d m a t e r i a ł u p o l s k i e g o

m o ż e m y s t w i e r d z i ć , iż

c h o d z e n i a d o t y ł u odnoszące się d o d z i e c i n o t o w a n e są m . i n . w

zakazy

folklorze

k a z a c h s k i m , k i r g i z k i m i k a r a - k a ł p a c k i m . Ciśnie się też w t y m m i e j s c u
6

na

myśl

aforyzm

Leonarda

da V i n c i :

„Nie

cofa

się,

k t o się

związał

z g w i a z d ą " . C h o ć o c z y w i ś c i e w i n t e n c j i a u t o r a o d n o s i ł się o n d o s y t u a c j i
7

c z ł o w i e k a szczególnie w y r ó ż n i o n e g o p r z e z l o s , t o j e d n a k n i e c h m i w o l n o
b ę d z i e zastosować g o j a k o m o t t o d l a p r o b l e m a t y k i s y m b o l i k i r u c h u w m y ­
śleniu

archaicznym,

w

kulturach

t a k samo

nierozerwalnie

związanych

„z gwiazdą", z kosmosem i jego biegiem.
R ó w n i e ż materiał e g z o t y c z n y daje n a m b a r d z o i s t o t n e
dla supozycji,

iż r u c h

„pod słońce" asocjowany

potwierdzenie

jest z r u c h e m w

prze­

szłość. O t o w f o l k l o r z e w i e l u l u d ó w S y b e r i i b a r d z o p o p u l a r n y j e s t m o t y w
przeistoczenia

w

zmienić

niedźwiedzia

się w

zwierzę

przez

koziołkowanie

czarownik

głową

zdejmował

w

odzież

dół.
i

„Chcący

koziołkował

t r z y r a z y p r z e z g ł o w ę p o d słońce. D l a p o w r o t n e j z m i a n y k o z i o ł k o w a ł t r z y
razy

ze

słońcem" .
8

Komi-Permiaków

Wyjaśnić

jest

d o m y ś l a się c y t o w a n a
najwidoczniej

t u trzeba,

uważany

za

że niedźwiedź

praprzodka

a u t o r k a „liczba

działań

u

opisywanych

człowieka,

zaś

magicznych



jak

symbolizuje

l i c z b ę f a n t a s t y c z n y c h przeistoczeń o d l u d z k i c h p o t o m k ó w

do zwierzęcych p r z o d k ó w (to j e s t w porządku o d w r o t n y m ) i odpowiadała
l i c z b i e o g n i w g e n e a l o g i i d a n e j g r u p y t o t e m i c z n e j d o p o j a w i e n i a się o g n i w a
ludzkiego".
Identyczny

sens s t r u k t u r a l n y

m a r ó w n i e ż następujący

obyczaj

turk-

m e ń s k i : w t r a k c i e p o g r z e b u , g d y ciało z n a j d u j e się j u ż w g r o b i e , żałobnicy
o b c h o d z ą j e dookoła t r z y m a j ą c w rękach K o r a n — w k i e r u n k u p o d s ł o ń c e
t y l e r a z y , i l e dziesiątków l a t żył ó w człowiek; w

t e n sposób

dokonuje

się z m n i e j s z e n i a l i c z b y j e g o g r z e c h ó w d o p o z i o m u z n i e m o w l ę c t w a .
Naszkicowany
archaicznej
DNA,

wydaje

Watsona —

wyżej

model

się —

pojmowania

czasoprzestrzeni

mówiąc słowami o d k r y w c y

w

myśli

podwójnej

spirali

z b y t ładny i p r o s t y , b y miał być n i e p r a w d z i w y .

n i e m n i e j n a l e ż y pamiętać, że z b u d o w a n y

o n został n a p o d s t a w i e

kojarzących r o z p r o s z o n y w y r y w k o w y materiał i n f o r m a c y j n y —

Tym

intuicji

wierzenia

i t z w . p r z e s ą d y p o c h o d z ą c e z r ó ż n y c h części świata. N a r a ż a t o n a z a r z u t
dowolności l u b przypadkowości, może nasuwać p o d e j r z e n i e ,

że

schemat

t e n g o r z e j s p r a w d z a się w o d n i e s i e n i u d o j e d n e j k o n k r e t n e j k u l t u r y . D l a
rozproszenia

monograficzne

niejako

b a d a n i a n a d symboliką r u c h u o b r o t o w e g o w r a m a c h t r a d y c y j n e j

kultury

jednej

tych

wątpliwości

grupy etnograficznej

przeprowadzono



m o n g o l s k i c h T o r g u t ó w Ałtaju.

Starałem

s i ę zebrać m o ż l i w i e p e ł n e i n f o r m a c j e o w s z e l k i c h działaniach r y t u a l n y c h ,

6

E . D.

motiwow
7

8

E.

T u г s u n o w,

tiurko-mongolskich
Panofsky,

Ł. S .

skazók,

Studia

G r i b o w a,

Etnograficzeskije
z historii

Piermskij

osnowy

„Sowietskaja
sztuki,

zwierinyj

proischożdienia

Etnografia",

Warszawa
stil',

Moskwa

niekotorych

z. 2: 1976, s. 126.

1971, s. 400.
1975, s. 38-39.

86

JERZY

SŁAWOMIR

WASILEWSKI

W których występuje r u c h o b r o t o w y i odwrócony, a także w i e r z e n i a n a
temat ruchu w
potwierdzają
wanych

zjawiskach

naturalnych. Badania

te nie t y l k o w

m o d e l w s t ę p n y , a l e też w z b o g a c a j ą

pełni

go o wiele

przewidy­

tak jak w

badaniach

elementów.

Referowanie
polskich —

z e b r a n e g o materiału z a c z n i j m y

o d s y m b o l i k i żaren. T r z e b a



t u p o w i e d z i e ć , że T o r g u c i

jako

j e d n a z n i e l i c z n y c h g r u p m o n g o l s k i c h u p r a w i a j ą zboże, stąd żarna z n a j ­
dują się w k a ż d e j j u r c i e . Są t o d w a płaskie k a m i e n i e r ó w n e j
w

czasie m i e l e n i a

leżą w p r o s t

z pomocą żerdzi wyjętej

n a ziemi,

górnym

średnicy;

k a m i e n i e m kręci

n a t e n czas z d a c h u , p r z y w i ą z a n e j

u góry

się
do

r z e m i e n i a n a p i ę t e g o m i ę d z y ścianami j u r t y . Ż a r n a o b r a c a się n a p r z e m i a n
w

o b i e s t r o n y . P r z e z t r z y d n i p o śmierci o b o w i ą z u j e z a k a z i c h u ż y w a n i a

(nie znany

jest natomiast zwyczaj

zatrzymywania

zegara —

najwidocz­

niej jest to p r z e d m i o t z b y t n o w y w Mongolii). M a g i i analogicznej
skiej

m a g i i miłosnej

T o r g u c i n i e znają,

z a b i e g ó w m a g i c z n y c h : g d y złodzieje

do p o l ­

a l e u ż y w a się ż a r e n d o i n n y c h

ukradną k o n i e l u b b y d ł o z g u b i

się

w s t e p i e , żarna u s t a w i a się n a p r o g u i kręci „ p o d s ł o ń c e " — m a t o s p o ­
wodować, że bydło wróci. Stosowane

j e s t też s a m o

zakopywanie

żaren

p o d p r o g i e m , b e z o b r a c a n i a , a z ł o d z i e j o w i „ z a k r ę c i się w g ł o w i e , p o w r ó c i " :
mają

więc

żarna

jako

przedmiot

autonomiczną s y m b o l i k ę w

„pod

słońce"

m a g i i z a t r z y m a n i a i p o w r o t u . Jeśli

i

t a k często

obracany

wielbłą­

d o w i p r z e s u n i e się n e r k a , żarna w i e s z a się m u n a g r z b i e c i e i e w e n t u a l n i e
j e s z c z e o p r o w a d z a t r z y r a z y dookoła j u r t y „ p o d słońce", a n e r k a p o w r ó c i
n a m i e j s c e . C z a s e m s t o s u j e się też masaż o p u s z c z o n e j

n e r k i żarnami, p r z y

czym

dlaczego używa

choć i n f o r m a t o r z y n i e są w

stanie wyjaśnić,

się

właśnie żaren —

stwierdzają, ż e i n n y p r z e d m i o t b y ł b y - t u n i e s k u t e c z n y ,

b o t o j e s t domnoch

— „leczenie m a g i c z n e " .

W

magii

powrotu

pasterskiej

ruch

l u b zatrzymania;

stosowany

d l a przyspieszenia

wielbłądzicy,

oprowadza

„pod

słońce"

analogicznie

się

służy

m u ssać, j a g n i ę

w kierunku

spowodowaniu

ruch

„ze

jakiegoś

procesu:

gdy

opóźnia



razy

trzy

dookoła

słońcem"; podobnie g d y o w c a n i e p r z y z w y c z a j o n a
pozwala

więc

zatem

oprowadza

się

słońcem"

jurty

się

właśnie

dookoła

niej

trzy

razy

także

pewne

ryty

nardzów.

religijne o magicznej

skuteczności. W p r z y p a d k u b u d d y j s k i c h M o n g o ł ó w

w c h o d z i ł y t u w g r ę następujące p r a k t y k i s y m b o l i c z n e : o b r a c a n i e
czy

suburganu

„ze

jeszcze do jagnięcia n i e

Z b a d a j m y t e r a z w kontekście s y m b o l i k i r u c h u o b r o t o w e g o

modlitewnego

jest
poród

chiirde,
(stupy).

przebieranie
We

młynka

różańca e r c f i , o b c h o d z e n i e

klasztoru

w s z y s t k i c h t y c h działaniach r u c h

powinien

b y ć z g o d n y z k i e r u n k i e m r u c h u słońca. S e n s o b r a c a n i a m ł y n k a m o d l i t e w ­
ogólnego pomyślnego b i e g u świata; w

kanonicznej

wykładni lamajskiej p o w i n n o m u towarzyszyć w y m a w i a n i e

nego to powodowanie

mistycznych

«ylab —
ma

do

m a n t r , t a k i c h j a k om
pozytywnej

mani

podmę

reinkarnacji po

śmierci:

chum,

co p r z y c z y n i a ć

uniknięcia

się

transmigracji

SYMBOLIKA RUCHU

w

niższe f o r m y

b y t u (gady, p t a k i , czworonogi)

bytów

ku formom

duszy

w

młynka

spirytualnym,

n i r w a n i e . Pasterze p y t a n i

sunku

dają

i awansowanie

b o d h i s a t t w o m aż

9

modlitewnego

87

OBROTOWEGO

o motywację

oczywiście

do o r t o d o k s j i , ale również

odpowiedzi

zachowujące

n a skali

do r o z p ł y n i ę c i a
wprawiania w
uproszczone

też

ruch

w

sto­

należną strukturę.

Obok

w i a r y w p o z y t y w n ą reinkarnację i p r z e k o n a n i a , że r u c h m ł y n k a
zło n a ś w i e c i e , d e k l a r o w a n o

się

„długie życie" j a k o efekt

niszczy

poprawnego

o b r a c a n i a ; t e n zaś, k t o kręci go n a o p a k , s k r a c a s o b i e ż y c i e ,

zmniejsza

w y z n a c z o n ą m u p r z e z l o s liczbę l a t ; p o śmierci j e g o d u s z a b ę d z i e błądzić
w

zaświatach

zamiast

dokonać

pomyślnego

wcielenia.

Istnieje

nawet

c i ę ż k i e p r z e k l e ń s t w o „ o b y t w ó j m ł y n e k kręcił się o d w r o t n i e " , churde
buruu

cziń

„ K t o kręci m ł y n e k « p o d słońce», t e n p ó j d z i e d o p i e k ł a "

ergul.



o s t r z e g a l i d a w n i e j l a m o w i e ; u j a w n i a się t u t a s a m a s t r u k t u r a , co w p o l ­
s k i c h w i e r z e n i a c h m ó w i ą c y c h , ż e p r z e z obejście dookoła krzyża,
l u b świętej

f i g u r y „pod

słońce" można w y w o ł a ć

m ł y n e k m o d l i t e w n y n a o p a k , s t a j e się „ c z ł o w i e k i e m obcej
nomtoj

kościoła

diabła. T e n , k t o kręci
wiary"

buruu

M i a n o t o stosują T o r g u c i do sąsiadów n i e b u d d y s t ó w : R o s j a n ,

chiin.

C h i ń c z y k ó w i K a z a c h ó w . O t y c h o s t a t n i c h o p o w i a d a się n a w e t z ironią,
że o t w i e r a n i a i z a m y k a n i a g ó r n e g o o t w o r u j u r t y dokonują „ p o d s ł o ń c e " ;
j a k s p r a w d z i ł e m u t a m t e j s z y c h K a z a c h ó w , r z e c z y w i ś c i e k i e r u n e k odsła­
niania jurty

nie m a dla nich symbolicznego

znaczenia,

r o b i się t o , j a k

j e s t w y g o d n i e j , w zależności o d w i a t r u , c z a s e m n a w e t o d w e w n ą t r z . Choć
więc

mongolskie

uzasadnienie,

przypisanie zachowania

to jednak

działa

obserwacja

na opak

t u mechanizm
zachowań

obcym

znacznie

sąsiadów:

ma

częściowe

ogólniejszy

tylko

rzeczywista

strukturalne

wanie

„ o b c e g o " z działaniem „na odwrót", g d y z a c h o w a n i e

niż

korelo­

„normalne"

p r z y s ł u g u j e g r u p i e w ł a s n e j . A n a l o g i c z n i e n a p o l s k i m R o z t o c z u określa się
ruch

to faktem,

że n a

„ r u s k i m " t z n . ukraińskim w e s e l u t a k i j e s t k i e r u n e k t r z y k r o t n e g o

lewoskrętny

mianem

„po

rusku"

uzasadniając

obcho­

d z e n i a p r z e z parę m ł o d ą p u l p i t u z P i s m e m

Świętym.

P r z y sposobności d o d a j m y , ż e k i e r u n e k „ p o d s ł o ń c e " j e s t r z e c z y w i ś c i e
zalecany

przez

separacyjny —

kościół

prawosławny.

Zapewne

działał

chęć odróżnienia się o d z w y c z a j ó w

tu

mechanizm

kościoła k a t o l i c k i e g o ,

w k t ó r y m r u c h ze słońcem p a n u j e w p r o c e s j a c h , c i r c u m a m b u l a c j a c h i t p .
Tak

właśnie było b o w i e m

w

p r z y p a d k u dwóch

g i j n y c h , k t ó r e nakazują s w y m w y z n a w c o m

innych

systemów

reli­

lewoskrętny k i e r u n e k obcho­

d z e n i a o b i e k t ó w k u l t o w y c h : i s l a m u i starotybetańskiej r e l i g i i b o n . M a h o ­
met

zalecił t e n k i e r u n e k o b c h o d z e n i a

mekkańskiej

Kaaby,

by

s w ą d o k t r y n ę o d w c z e ś n i e j s z y c h pogańskich k u l t ó w , k t ó r y c h

9

W.

Bearing
and

The

Buddhist

Symbolism

of the

Simpson,
upon

Religious

the

Ritual,

Praying
Wheel

Wheel.
and

odróżnić
wyznawcy

A

Collection

of

Material

Circular

Movements

in

Custom

L o n d o n 1896, s. 29. W e d ł u g m o n g o l s k i c h p a s t e r z y , gdy

gospo­

d a r z o w i padł u l u b i o n y w i e r z c h o w i e c , n a jego c z a s z c e l a m a wypisywał mantry
mani

padme

chum,

co miało spowodować ponowną reinkarnację

zwierzęcia.

om

88

JERZY

obchodzili

ten telluryczny

SŁAWOMIR

obiekt

WASILEWSKI

,,ze s ł o ń c e m "

d o k o n a n a zastała i n w e r s j a k i e r u n k u o b c h o d z e n i a

10

.

Także w

religii bon

czortemóip (tybetańskich

n a l e w o s k r ę t y d l a odróżnienia o d n a p ł y w a j ą c e g o b u d d y z m u , f o r s u ­

stup)

jącego

kierunek

zgodny

zresztą — o b i e k t ó w
Natomiast
zgodnym
wiedzi

11

ze

słońcem

w

obchodzeniu



tych

samych

.

wspomniane

wyżej

skorelowanie

„swojego"

z

ruchem

ze słońcem w y r a ż a się c h o ć b y w n a d e r często padającej

n a p y t a n i e , dlaczego jurtę o t w i e r a

„to t a k i nasz m o n g o l s k i o b y c z a j "

(manaj

się w ł a ś n i e w

mongol

ulsyn

Deklaracja

dzari).

t a , i r y t u j ą c a e t n e g r a f a w t e r e n i e , b o n i e wyjaśniająca z n a c z e n i a
ma

jednak

swe odpowiednie

miejsce

i sens w

odpo­

t y m kierunku:

odtworzonej

obyczaju,
strukturze

myślowej.
Kolejny
zycjach
opis

przykład

mongolski

dostarcza

dalszych

informacji

b i n a r n y c h nakładających się n a d o t y c h c z a s o w y

dawnego zwyczaju

wyganiania

o

schemat.

z k l a s z t o r u m n i c h a , który

opo­

Jest t o
naruszał

o b o w i ą z u j ą c ą d y s c y p l i n ę , pił, uciekał w s t e p i t p . O t ó ż t a k i e m u m n i c h o w i
zakładano n a s z y j ę b u k ł a k n a w ó d k ę , za k t ó r y i n n y m n i c h

oprowadzał

g o — w e d ł u g opisujących b y ł o t o c i ą g n i ę c i e g o „ j a k b y k a " — t r z y
dookoła

klasztoru w

szczególną,

albowiem

kierunku
ze

„pod

względu

słońce".

na

Przekaz

istnienie

ten ma

klasztoru

w

razy

wartość
Bułganie -

j e s z c z e d o początku l a t 5 0 - t y c h X X w . , a w i ę c z n a c z n i e dłużej niż w p o ­
zostałej części M o n g o l i i —

był o n T o r g u t o m

ogólnie z n a n y

1 2

. Z

drugiej

zaś s t r o n y — j a k o ż e w d z i e d z i n i e w i e r z e ń n i e i s t n i e j e j u ż dziś społeczna
w y m i a n a treści, k o m u n i k a c j a , p o w o d u j ą c a k o n t r o l ę p r z e k a z y w a n e j

wiedzy

i

danego

„ucierania

obyczaju



się"

jednej,

powstaje

powszechnie

przyjętej

wykładni

dla

szereg różnych o d d o l n y c h wyjaśnień, które można

badać n a okoliczność i c h zgodności z odsłanianą strukturą m y ś l o w ą . I t a k
n a przykład

że zabieg t e n oznacza

cofnięcie

J. Chelhod,
A Contribution
to the Problem
oj the Pre-eminence
Right, Based upon Arabic
Evidence,
[w:] Right and Left. Essays
on Dual
Classification,
R . N e e d h a m ed., C h i c a g o a n d L o n d o n 1973, s. 252, 259.

of the
Symbolic

10

pojawia

się i n t e r p r e t a c j a ,

J e s t to pogląd p o w s z e c h n y wśród autorów komentujących charakterystyczną
dla r e l i g i i bon inwersję w z o r ó w b u d d y j s k i c h : odwrócenie skrzydeł m i t y c z n e g o p t a ­
k a G a r u d i , k i e r u n k u r a m i o n s w a s t y k i itd.; p a t r z : H . H o f f m a n ,
Die
Religion
Tibets,
München 1958, s. 40; S . A . A r u t i u n o w, N. Ž u к о w s к a j a,
Bon-sintoistskie
paraleli,
[w:] Mifołogia i wierowania
narodów wostocznoj
i jużnoj
Azii,
M o s k w a 1973, s. 14. „Podporządkowanie się i przyjęcie k o m p l e k s u cech, a potem
osiąganie a u t o a k c e p t a c j i p r z e z odwrócenie n a drugą stronę składników t y c h cech
to p r a w i e i n s t y n k t o w n a r e a k c j a słabej k u l t u r y , przeciwstawiającej się a g r e s y w n e j
s i l n i e j s z e j k u l t u r z e " . R . E к v а 11, Religious
Observances
in Tibet:
Patterns
and
Function,
C h i c a g o 1964, s. 22-23. T a k więc w p e w n y c h s y t u a c j a c h h i s t o r y c z n y c h
względy społeczne mogą okazać się n a t y l e silne, iż powodują odejście od — z d a ­
wałoby się u n i w e r s a l n y c h — w z o r ó w k o s m o l o g i c z n y c h .
11

O k a r z e t a k i e j w s p o m i n a już X V H - w i e c z n a k r o n i k a S a g a n g S e c z e n a ; I . J .
Schmidt,
Geschichte
der Ostmongolen
und ihres
Fürstenhauses
verfasst
von
Ssagang Ssetsen, S t . P e t e r s b u r g 1829.
1 2

SYMBOLIKA RUCHU

mnicha z powrotem

89

OBROTOWEGO

d o s t a n u p r o s t y c h l u d z i (char

O d tego m o ­

chiin).

m e n t u przestaje o n być lamą; d a w n i e j przyjeżdżał w t e d y p o n i e g o władca
feudalny

który

(nojon),

znów

odzyskiwał

swego

poddanego.

i n n y c h wyjaśnień o p r o w a d z a n i e

„pod słońce" oznacza

pędzanie w

dzamd

złą s t r o n ę " (buruu

Według

wyganianie,

„wy­

tego, k t o popełnił

oruulach)

złe

u c z y n k i . (O o p o z y c y j n y m

wobec tego w y g a n i a n i a zapraszaniu, w z y w a n i u

pomyślności

ruchu

za p o m o c ą

„ze słońcem"

w

r y t u a l e dallaga

będzie m o w a poniżej). W r e s z c i e t a k i e o p r o w a d z a n i e
p o n i ż e n i e , zepchnięcie w
na

myśl

pewne

zwyczaju

dość

mongolskiego

dół. T a o s t a t n i a d e k l a r a c j a p r z y w o d z i

gołosłownie

obchodzenia

awach,

jest rozumiane

dookoła

brzmiące

„ze

interpretacje

słońcem"

świętych

jako

z kolei

mongolskiego

gór, co

a u t o r a m a znaczyć i c h w y w y ż s z e n i e , o k a z a n i e

według

c z c i Ц.

dobny

sens

m a też choćby s t a r o i n d y j s k i rytuał

Pradakszina

dzenie

trzy

razy

w i e l k i c h władców

dookoła

buddyjskiego cenotafu
w

(stupy)

M o n g o l i i asocjowany

szamańska

„ze

wędrówka

u

słońcem"

tronu

O t y m , że r u c h

.

jest z r u c h e m w

w

kolejne

sfery

„ze słońcem"
oddawana

brzóz 9 razy ( t y l e jest sfer niebieskich) „ze słońcem"
t u r a c h p r z e b i e r a n i e p a c i o r k ó w różańca, k t ó r e —
buddyzmie poWinno być w y k o n y w a n e

wzniesienia

się d o s t a n u w y ż s z e g o

Zasygnalizujmy

16

czy

również

1 5

jest

że

przez

dookoła t r z e c h

. W różnych

kul­

j a k już w s p o m n i a n o



z l e w a w p r a w o , j e s t środkiem

po nici

l e n t e m l i n y p o z w a l a j ą c e j osiągnąć n i e b o

obcho­

górę, n i e c h świadczy f a k t ,

niebieskie

s z a m a n a b u r i a c k i e g o w czasie i n i c j a c j i , p o p r z e z c h o d z e n i e

w



Po­

myślowej

będącej

ekwiwa­

.

jeszcze j e d n ą korelację, k t ó r a o m a w i a n a b ę d z i e s z e ­

r o k o poniżej, p r z y o k a z j i obrzędów r o d z i n n y c h , a t e r a z

zadokumentowana

zostanie t y l k o p e w n y m i zabiegami p a s t e r s k i m i . T a k j a k r u c h „pod słońce"
oznacza

zmniejszenie,

rozwojowi

1 3

stratę, t a k r u c h „ z e s ł o ń c e m " służy

i rozmnożeniu;

C y t . M.

Two

Tatar,

dlatego

Mongol

to przed

Texts

powiększeniu,

zapładnianiem

Concerning

stada

owiec

the Cult

of the

Mountains,

A c t a O r i e n t a l i a A . S . H . , t. X X X [1]: 1976, s. 10.
14

S i m p s o n, op. cit., s. 65

E 1 i a d e,

Trakta

o historii

religii,

Warszawa

Vorstellungen

der

altaischen

Vólker,

Helsinki

M.

1968, s. 367.
15

U.

H а г v a,

Die

religiósen

1938, s. 491. A n a l o g i c z n i e w
którym

s i e d z i kapłan,

by

bramińskim r y t u a l e o b r a c a n i a
dotrzeć

s. 70-71; por. także obchodzenie

najwyższego

nieba,

przez

W.

ponii,

[w:]

Zwyczaje,

obrzędy

Kotańskiego,

materiału

japońskiego

Zwyczaje,

i symbole

obrzędy

religijne,

pozwoliła

i symbole

Warszawa

autorowi

nader

0 idei c z a s u i r u c h u w religii, np. „każde krążenie p o s u w a
1 pobudza
skrętny

bóstwo do wyjścia

jako

sprowadzający

s k i c h C . G . J u n g , К.

Simpson,

pagody i krążenie s z a m a n k i , w n i k l i w i e

wane

źródłowego

do

„ze słońcem" koła, n a

podziemia

występował

К e r é n y i , Einführung

w

Ja­

trafnie

wnioskować

wykonawcą k u bóstwu

np. w

in das Wesen

religijne

1974, s. 208; a n a l i z a

z u k r y c i a " , tamże, s. 220. N a t o m i a s t
w

cit.,

op.

zanalizo­

kierunek

lewo­

misteriach eleuzyj-

der Mythologie,

Zurich

1951, s. 195.
1 6

W.

Toporów,

[w:] Semiotyka

kultury,

O

kosmologicznych

Warszawa

źródłach

1975 s. 151.

wczesnohistorycznych

opisów,

90

JERZY

przez t r y k a

oprowadza

SŁAWOMIR

WASILEWSKI

się g o w o k ó ł o f i a r n e g o

ognia raz l u b trzy

razy

a l b o a n a l o g i c z n i e o k a d z a się g o w o k o ł o , a b y p o m n a ż a ł pomyślność.
Tak
w

przedstawia

najprostszych

dobnie

się c z a s o p r z e s t r z e n n a

działaniach

asocjowany

jest

ruch

występujący

takich j a k np. w i r powietrzny.
j e s t z siłą nieczystą
n a z y w a j ą g o sajtan



symbolika ruchu

obrotowego

r y t u a l n y c h i praktykach magicznych.
W

diabłami

całej

w

M o n g o l i i w i r t e n utożsamiany

(czitgur,

nawet

szulmas);

Kazachowie

(szatan). T o r g u c i m a w i a j ą , że w środku i d z i e „ k u l a w a

starucha"

doglon

zawodny

w s k a ź n i k chtoniczności, diabelskości). Jeszcze częściej

się o w i r z e

Po­

zjawiskach naturalnych,

(zwróćmy

emgen

ganc

chóltej

uwagę n a m o t y w



tijren

jednonogi

kulawości —

czort, p r z y

nie­

powiada.

czym

jest to

d i a b e ł m a j ą c y k o n t a k t ze z m a r ł y m i . O t o p o j a w i a się o n n a m o n g o l s k i m
c m e n t a r z u czy raczej
przez pierwsze

m i e j s c u , g d z i e się p o z o s t a w i a

zwłoki —

zwłaszcza

t r z y miesiące p o złożeniu ciała. M a w i a n o też, że w

kręci się chuwchaj

suudżny jas „ z b i e l a ł a n a słońcu i w i e t r z e

wirze

kość g o l e ­

n i o w a " . B a r a n i a kość g o l e n i o w a — j a k i l u d z k a , a l e t a j u ż w m n i e j s z y m
s t o p n i u — p o s i a d a skądinąd w y r a ź n e

skręcenie upodobniające

ją j a k b y

do

chodzi



wiru,

ale według

zapytywanych

t u o kość ludzką

trupi

goleń.
Zestawienie
pochodzących

zgoła a n a l o g i c z n y c h w i e r z e ń n a t e m a t w i r u
ze S ł o w i a ń s z c z y z n y

powietrznego

i S y b e r i i , gdzie również

utożsamiany

j e s t o n ^ z c z a r t e m , n a r z u c a strukturalną i n t e r p r e t a c j ę w kontekście

sym­

b o l i k i r u c h u . T ł u m a c z e n i a i n n e , m n i e j ogólne, stają się z a w o d n e :

wyja­

śnienia

Moszyńskiego ,
1 7

kojarzony
burzą



z siłą nieczystą

w i r powietrzny
dlatego,

z p i o r u n a m i , których

rola

jest

bo pojawia
polega

na

Słowiańszczyźnie

się b e z p o ś r e d n i o

przecież

według

wierzeń n a

n i s z c z e n i u zła — j e s t w ł a ś n i e t a k i m c h y b i o n y m w y j a ś n i e n i e m
larnym. Oto bowiem
r z a d k i e i n i e mają

w M o n g o l i i w i r y wieją
z nimi

przed

partyku­

s t a l e , b u r z e zaś są b a r d z o

żadnego z w i ą z k u . Zarówno t a m , j a k i n a
1 8

S y b e r i i z n a n e j e s t r o z r ó ż n i e n i e n a w i r y kręcące się ze słońcem — t e są
jeszcze „ n i e n a j g o r s z e " — dzuger

i kręcące się p o d słońce —

n i e niepomyślne. Bułgańscy K a z a c h o w i e
chodzi od strony prawej

stwierdzają,

zdecydowa­

że w i r , k t ó r y n a d ­

k u l e w e j , j e s t szczególnie n i e b e z p i e c z n y ,

idący

zaś o d l e w e j

d o p r a w e j — n i e s p e c j a l n i e . P o d o b n e r o z r ó ż n i e n i e znają t e ż

ludy

1 9

17

Syberii
K.

,

s a m Moszyński

Moszyński,

Kultura

przytacza

je

ludowa

Słowian,

zna motyw

pioruna

również

d l a Mazowsza.

t. I I , cz. 2, W a r s z a w a 1967,

s. 470-477.
wir

powietrzny;

można t a k sądzić z n o t a t k i G . P o t a n i n a , p o c z y n i o n e j wśród Derbetów:

„chancchan

1 8

Także

folklor

mongolski

kęltej

tirin

sumyn

r z u c a n a p r z e z N i e b o Tengri

Oczerki
wiście

biegnie

n a jednej

siewierozapadnoj
nie w y n i k a

nodze

Mongolii,

stąd, że w i r y

t a k szybko,

St. Pietiersburg
powietrzne

H a r v a, op. cit., s. 274.

w

w

iż p i o r u n o w a

l e d w i e zdąży go dosięgnąć".

to treści religijne, mitologiczne z a k o d o w a n e
19

bijącego

strzała

G . N.

ajungo

P o t a n i n,

1883, t. I V , s. 138. O c z y ­

Mongolii

powstają

przed

burzą;

są w języku z j a w i s k n a t u r a l n y c h .

SYMBOLIKA RUCHU

91

OBROTOWEGO

A j e d n a k a u t o r t e n — będąc n i e d a l e k i o d r o z w i ą z a n i a p r o b l e m u —
rzy

przecież

nawet,

że

polskie

nazwy

wiru,

takie

jak

akcentują m o m e n t r u c h u o b r o t o w e g o ( p i e r w o t n i e „ o b a r t e k " ) —
s z y f r o w u j e czasoprzestrzennej
Problem
„pod

tkwi

słońce";

nie roz­

jego s y m b o l i k i .

zresztą m o i m z d a n i e m

nie wydaje

koja­

„srala-bartek",

głębiej

się p r a w d o p o d o b n e ,

niż w
żeby

symbolice

ogólne

t r a k t o w a n i e w i r ó w p o w i e t r z n y c h b y ł o t y l k o ekstensją

ruchu

negatywne

zaobserwowanego

l e w o s k r ę t n e g o k i e r u n k u o b r o t u n i e k t ó r y c h spośród n i c h . P r o p o n u j ę

wy­

jaśnienie z j a w i s k a t e r m i n e m „ r u c h u p a r a d o s k a l n e g o " , p o z o r n e g o , p u s t e g o .
Przytoczmy
„kto
w

t u polskie wierzenie

nogami

chyboce,

nasuwające t a k i e w ł a ś n i e

ten wozi

drewno

do

piekła" ;

rozwiązanie:

ruch

2 0

pozorny,

k t ó r y m n i b y poruszają się n o g i , a l e p o z o s t a j e się w m i e j s c u m a k o n ­

sekwencje

analogiczne

do r u c h u w

d o piekła. T r ą b a p o w i e t r z n a —
nuje

taki

sam paradoksalny

się n i e p o r u s z a ;

tył, c o f a n i a się —

zjawisko

ruch,

w

powoduje

zejście

jakby niematerialne —

którym

nic konkretnego

wyko­
przecież

sądzę, iż w ł a ś n i e n a t e j z a s a d z i e k o j a r z o n a

j e s t z siłą

nieczystą. T e n s a m m e c h a n i z m w y j a ś n i a n a m istniejący w ś r ó d

Torgutów

z a k a z kręcenia p u s t y c h żaren, o b i j a n i a d w ó c h k a m i e n i i t p . , m a t o b o w i e m
p o w o d o w a ć n i e w y r o ś n i ę c i e zboża, z b i e d n i e n i e , u b y t e k a l b o s p o r y i p l o t ­
ki

2 1

. Bardziej

o b r a z o w o u j m u j e t o p r z e s t r o g a , iż działania t e są „ o s t r z e ­

n i e m z ę b ó w w i l k o m " . W i l k j e s t t u personifikacją s t r a t y , d o t k l i w e j
szcza d l a p a s t e r z y ,

a ostrzenie m u zębów —

opał d o piekła w c y t o w a n y m w i e r z e n i u p o l s k i m —
ksymalnie

nieekonomiczną

i

absurdalną

zwła­

t a k j a k i wożenie d r e w n a
j e s t czynnością m a ­

z ludzkiego

punktu

widzenia.

Z a u w a ż m y n a k o n i e c , iż z a k a z kręcenia p u s t y c h ż a r e n i o b i j a n i a k a m i e n i
opiera

się n i e t y l k o n a i d e i m a g i c z n e g o p o d o b i e ń s t w a

czynności o s t r z e n i a , a l e też n a s y m b o l i c e r u c h u p u s t e g o ,
wywołującego
i



tak jak i

ruch

odwrócony



t y c h działań

do

paradoksalnego,

cofanie,

zmniejszenie

stratę.
O m ó w m y t e r a z grupę b a r d z i e j złożonych p r a k t y k r y t u a l n y c h mających

na celu spowodowanie
z

najważniejszych

awach,
w

dosłownie

ogólnomongolskich
„przyzywanie



obrzędów

branie".

dorocznych:

Odbywał

się

on

d w ó c h n i e z a l e ż n y c h f o r m a c h : j a k o ś w i ę t o całej g r u p y l o k a l n e j

szkującej

daną j e d n o s t k ę administracyjną

święto r o d z i n y . W
w

r o z w o j u i p r z y w o ł a n i e pomyślności. J e s t t o j e d e n

porze

obu przypadkach

najbardziej

sprzyjającej

sezonowe już w y k o n a n o ,

(somori)

organizowano

świętowaniu,

a długie o k r e s y

gdy

zamie­

wewnętrzne

g o jesienią,
podstawowe

a

więc
prace

p o s t o j u spędzane n a o b f i t y c h

Kętrzyński,
loc. cit.; n a R o z t o c z u n a w e t
w o l n o huśtać n o g a m i „bo się diabła p r z y n i e s i e " .
20

oraz jako

dallaga
dawniej

małe

dzieci wiedzą,

że n i e

Oprócz t y c h określeń (ugujrne
— dosł. „nie przybędzie", choosoor — „spusto­
s z e n i e " ) ujmujących k o n s e k w e n c j e c z y n u w k a t e g o r i a c h m a g i c z n o - s y m b o l i c z n y c h
używa się też t e r m i n u religijnego, zawierającego konotację etyczną: „grzech",
nugul'.
21

92

JERZY

jeszcze p a s t w i s k a c h bez

SŁAWOMIR

WASILEWSKI

konieczności

koczowania

umożliwiają

przepro­

wadzanie obrzędów weselnych, postrzyżynowych, stawianie n o w y c h j u r t .
Ogólnosomonowa

uroczystość

przywoływania

p r z e z cały dzień n a t e r e n i e k l a s z t o r u w

odbywała

się

c e n t r u m każdego s o m o n u

pomyślności

albo

n a sąsiedniej g ó r z e w o k ó ł k u l t o w e j s t e r t y k a m i e n i {owoo).
w

niej

a w

arystokracja,

momencie

lamowie

i

pasterze;

k u l m i n a c y j n y m wyższy

lamowie

urzędnik

Uczestniczyła

odmawiali

modły,

wykonywał

(sajd)



o c z y w i ś c i e „ z e s ł o ń c e m " — w i e l o k r o t n e o b r o t y pałeczką z d r z e w a s a n d a ­
łowego, z przywiązanymi do n i e j wstążkami, j e d w a b n y m i s z a r f a m i chadag,
dzwoneczkami,

woreczkami

z

wkoło

wykonywali

wtedy

owemu

herbatą

i

monetami.

koliste

ruchy

Wszyscy

siedzący

złączonymi

rękoma,

w k t ó r y c h t r z y m a l i p o s i a d a n e c e n n e o z d o b y , pierścienie, k o l c z y k i , w o ł a j ą c
p r z y t y m c h u r a i ! c h u r a i ! c h u r a i ! , co m i a ł o znaczyć „ n i e c h się g r o m a d z i "

r 2

Uroczystość

ze

kończyła

się c e r e m o n i a l n ą

sobą mięso, ś p i e w a n o s t o s o w n e
trzy

razy

„ze

uroczystość

słońcem".

przebiegała

jedzono

pieśni. N a o d j e z d n y m

Wśród

w

ucztą,

innych

grup

zasadzie t a k samo,

przykład talerze z jedzeniem,

przywiezione
objeżdżano

mongolskich
przy

czym

chiszig

owoo

omawiana

obracano

na

t a b a k i e r k i , różańce i t p .

C e l e m t e g o obrzędu jest w sformułowaniu informatorów
p o m y ś l n o ś c i " (bujan

.

„zaproszenie

P o j ę c i e p o m y ś l n o ś c i (bujan

duudach).

chiszig)

m a z n a c z e n i e o g ó l n e g o p o m y ś l n e g o o b r o t u r z e c z y , p r z e d e w s z y s t k i m zaś
oznacza

bogactwo,

długowieczność

i

zdrowie

członków

rodziny

rozmnożenie stada; ponieważ pomyślność t a krąży p o świecie w
„ze słońcem", należy

j ą zapraszać r u c h e m o b r o t o w y m , m o ż n a j ą

do symbolicznego naczynia markowanego przez odpowiednio
l i n ę czagtga

oraz

kierunku
łapać

uformowaną

n a ścianie j u r t y . T a n i e c o m i s t y c z n a k o n c e p c j a m a c h y b a

częściowo p o z a m o n g o l s k i
z s a n s k r . punja



rodowód:

powodzenie,

słowo

awach

lamaizm grupach: z jednej strony w

weselnym, z drugiej u Tuwijczyków w
mnożenia bydła. W

się

zapewne

2 3

p e w n e r e l i g i a l a m a j s k a . R y t u a ł y t y p u dallaga
wyznających

wywodzi

bujan

s z c z ę ś c i e " , n o s i c i e l e m zaś j e j b y ł a z a ­
z n a n e są i w

innych

Tybecie w

obrzędzie

czasie o f i a r n a owonie

dla roz­

t y m ostatnim w y p a d k u ceremonia

wygląda

analo­

g i c z n i e d o opisanej m o n g o l s k i e j ; o b e c n i n a n i e j w y ż s i urzędnicy i l a m o w i e

22

dowa

P a s t e r z e tłumaczą
etymologia

churai

słowo

przyjmowana

jako

„niech się z b i e r a , g r o m a d z i " .

jest przez badaczy

n i n, op. cit., s. 84). Ściśle r z e c z biorąc churai
churach,

nika

„zbierać"',

analogiczny

do

Ulaanbaatar

1966, s.

naszego

z którym
„hura",

j e s t przez

wzmiankowanym

indyjskim

aratów

rytuale

kojarzone;
chelijn

językoznawcom

związków między t y m i słowami w s p o m n i j m y ,
we

nie j e s t formą gramatyczną

J . С e w e 1, Mongol

731. Pozostawiając

Ta lu­

ze z n a k i e m z a p y t a n i a (P o t a czasow­

jest to o k r z y k

towcz

ustalenie

tajlbar

iż o k r z y k „huree" w z n o s z o n o

obchodzenia

tol',

ewentualnych

Pradakszina;

także

Simpson,

op. cit., s. 276.
23

G.

Montell,

The

Torguts

of Etsin-gol,

„Journal of t h e R o y a l

l o g i c a l I n s t i t u t " , v o l . L X X : 1940, p a r t I , s. 83; C .
uran

dzochiolyn

Damdinsiiren,

tojn, I dewter, U l a a n b a a t a r 1975, s. 119.

Anthropo­
Mongolyn

SYMBOLIKA RUCHU

obracają

przed

sobą

talerze,

na

93

OBROTOWEGO

których

leżą

i t a b a k i e r k i , l u d zaś w t ó r u j e i m o k r z y k a m i rawol

kawałki

sera,

różańce

rawol

rawol .
2i

B a d a n i e dróg r o z p r z e s t r z e n i a n i a się t e j c e r e m o n i i w r a m a c h w ę d r ó w k i
j e d n e j r e l i g i i wymagałoby oddzielnej, szeroko zakrojonej

pracy; t u pozo­

stańmy zatem p r z y s t r u k t u r a l n e j analizie s y m b o l i k i r u c h u obrotowego, n i e
zajmując się d z i e j a m i i n s t y t u c j i , w r a m a c h k t ó r e j u j a w n i a się t a s t r u k ­
t u r a . A l b o w i e m ceremonia t a jest powszechnie

z n a n a i jeszcze

niedawno

była o d p r a w i a n a w każdej m o n g o l s k i e j

j u r c i e . Obrzęd p r z y z y w a n i a

myślności w

odbywa

dzielny,

w e r s j i wewnątrzrodzinnej

czasem

składanej

n a ogół

l a m a , który
odczytuje

zaś

ramach

dorocznej

we

wrześniu

l u b październiku.

p o skończeniu o f i a r y

modlitwy,

każdą

z

ofiary

ogniowi

nich

kończy

tachich,

Uczestniczy

dla ognia rozpoczyna
wołaniem

samo­

gal
w

niej

dallaga

awach:

churail

churail

w c z y m wtórują m u zebrani. K a ż d y z n i c h m a w ręku kawałek

churail,

s e r a o t r z y m a n y wcześniej o d gospodarza,
siwo l u b trzymany w lewej
t y m i oczyma wszyscy
ilekroć

wymawiane

trzymane w

włożony do p o c h e w k i n a k r z e ­

dłoni, p r z y k r y t e j p r a w ą ; m o ż n a t e ż t r z y m a ć

tabakierkę, czarkę l u b t a l e r z z j e d z e n i e m

i t p . W s k u p i e n i u , z zamknię­

obracają p r z e d sobą o w e p r z e d m i o t y p o t r z y
są s ł o w a

ręku specjalne

S a m zaś g o s p o d a r z

obraca

wiadro, woreczek

l u b skrzyneczkę

dallagny

wiszącej w środku

p o k t ó r e j , j a k m o ż n a sądzić, m a spłynąć pomyślność. N a c z y n i e
u c h y l o n e „ b y w c h o d z i ł o doń t c h n i e n i e m o d l i t w " , w
dują się p r z e p i s a n e

razy,

przyzywania.

z p r z y c i ś n i ę t y m doń k o ń c e m l i n y czagtga

saw

się c z a s e m j a k o

w

po­

jurty,

jest lekko

jego wnętrzu

a k c e s o r i a : r y t u a l n a strzała, d r o b i n k i s r e b r a ,

znaj­

koralu,

z i a r n o , w y b r a n e k a w a ł k i mięsa, r o d z y n k i i t p . W j u r c i e n a t o m i a s t p o j a w i a
się n a tę o k a z j ę s p e c j a l n y p r z e d m i o t , l i n k a dżidem
niej

drewnianymi miniaturkami

k t ó r a założona j e s t p ó ł o k r ę g i e m
co

dzień s p o c z y w a

w

magicznego leczenia

przedmiotów

z przywiązanymi

gospodarstwa

za ż e r d z i e d a c h o w e .

n a c z y n i u dallagny

saw,

Przedmiot

a używany

zwierząt. T a k więc umieszczenie

do

domowego,
ten na

jest t y l k o do

o w e j l i n k i n a czas

obrzędu p r z y z y w a n i a pomyślności w d a c h u j u r t y t o r g u c k i e j można r o z u ­
mieć j a k o nasycenie

j e j mocą magiczną. N i e c o i n a c z e j

przedstawia

s p r a w a w ś r ó d U r i a n c h a j c ó w . O t o w czasie o b r z ę d u w z d ł u ż

się

wewnętrznej

ściany j u r t y b i e g n i e z w y k ł a l i n a , n i e mająca s p e c j a l n e j n a z w y ,

„uziemio­

n a " z o b u końców w b i t y m i w ziemię p r z y d r z w i a c h kołkami. D o l i n y t e j
przywiązane



następujące

przedmioty

gospodarcze

zaś m i n i a t u r y ) : stępa, bukłak, b i c z ,

pęta, p o w ó d

wania

uzdy

konia,

przetyczka

nosowa

z

(oryginalne,

i lina

wielbłąda,

do

uwięź

nie

przywiązy­
dla

owiec.

Można t o c h y b a rozumieć j a k o zabieg mający n a c e l u przeniesienie

wpa­

dającej d o j u r t y p o m y ś l n o ś c i także p o z a nią, w sferę zajęć p a s t e r s k i c h ss.

2 4

F . K o n, Ekspedicija

25

Z e względu n a ogólną archaiczność k u l t u r y Urianchajców tę właśnie postać

w Sojotiju,

M o s k w a 1934, s. 113.

r y t u można uznać z a pierwotną w s t o s u n k u do w e r s j i t o r g u c k i e j . Oczywiście a n a -

94

JERZY

SŁAWOMIR

WASILEWSKI

T a k p r z e d s t a w i a się obrzęd p r z y z y w a n i a pomyślności w s w e j

klasycz­

n e j ' p o s t a c i . P o z a t y m i s t n i e j e cały s z e r e g o k a z j i , p r z y k t ó r y c h r y t t y p u
n i e s t a n o w i odrębnej

dallaga

niczą. N a z w a
pozostaje

uroczystości,

a l e spełnia

funkcję

pomoc­

awach

n i e j e s t w t e d y n a ogół stosowana, ale celem

n a d a l zaproszenie

pomyślności. W ś r ó d T o r g u t ó w r y t t e n p o j a ­

dallaga

w i a ł się w następujących s y t u a c j a c h :
1) g d y w y d a w a n a za m ą ż córka opuszczała rodzinną j u r t ę , b y w
k u weselnym

przejechać d o j u r t y p a n a m ł o d e g o , j e j o j c i e c

orsza­

(który w o d ­

różnieniu o d m a t k i n i e p o w i n i e n uczestniczyć w o d b y w a j ą c y m się w n o ­
wej

jurcie

weselu)

stojąc

w

drzwiach

wykonywał

t a l e r z n a p e ł n i o n y „ b i a ł y m j e d z e n i e m " cagaan

obracając

dallaga

dokładnie w

idee

momencie

odjazdu;
2) a n a l o g i c z n i e

żegnano s y n a

znane

n a długi o k r e s ;

lumną

bagaría,

na Gobi

podtrzymującą

do w o j s k a

lub w

nie­

koliste ruchy w y k o n y w a n o

odjeżdżającego

wyjętą

ko­

górny

krąg j u r t y ,

podobnie

też

postępo­

wano tam w pierwszym przypadku;
3) p o p r z y j e c h a n i u d o j u r t y
t r z y k r o t n e churail

churail

z j e g o d r u h e n bergen

rodziców męża

pannie

młodej

robi

d o k o n u j e t e g o m a t k a m ę ż a l u b któraś

churai];

n a z n a k ciepłego przyjęcia, z życzeniem „ b y p a n n a

m ł o d a n i e w r ó c i ł a j u ż d o s w e j j u r t y " ( t z n . b y się n i e r o z s t a l i ) . W t e d y
o b j e ż d ż a się n o w ą j u r t ę p o t o , b y b y ł o dużo
w

też

dzieci ;
2 6

4) p r z e d p o g r z e b e m , w m o m e n c i e w y n o s z e n i a z w ł o k z j u r t y
d a l l a g a k t o k o l w i e k z pozostających
bierze

się

j u r c i e domowników

udziału w d r o d z e n a c m e n t a r z żona z m a r ł e g o ) . Dallaga

wykonuje

( n a ogół n i e
można też

w y k o n y w a ć w rocznicę śmierci p r z e z d o w o l n i e długi o k r e s . A n a l o g i ą t e g o
r y t u j e s t też p r z e n i e s i e n i e
wane

jurty przynajmniej

o k i l k a metrów,

z a w s z e p o w y n i e s i e n i u z w ł o k , n a ogół w

prawo

dokony­

l u b łukiem

„ze

s ł o ń c e m " , n i g d y zaś w t y ł , n a p ó ł n o c ;
5) za w y p r o w a d z a n y m
jeśli s p r z e d a j e

z g o s p o d a r s t w a s p r z e d a n y m bydłem, zwłaszcza

się j e o b c y m , c u d z o z i e m c o m

l u b g d y j e s t g o w i ę k s z a ilość,

powyżej 5 baranów czy 2 s z t u k bydła albo k o n i — a więc, g d y
straty

poczucie

jest w y r a ź n e ; dotyczyć t o m a t y l k o zwierząt w y h o d o w a n y c h

wf:

w ł a s n y m z a k r e s i e , n i e zaś u p r z e d n i o k u p i o n y c h .
W

r o z u m i e n i u b a d a n y c h r y t u a ł t e n m a służyć p r z y w o ł a n i u

pomyśl-

logiczne obrzędy stymulujące rozwój istnieją także poza światem buddyjskim;
przytoczmy tu opis „święta chodzenia w koło" u Eskimosów (za: W. N. В o g or a z, Czukczi,
Leningrad 1939, s. 97). Odbywa się ono w namiocie, przez górny
otwór którego wychodzi stojący pionowo drąg, z przywiązanymi na czubku skór­
kami zwierząt. W środku wysokości drąga umocowana jest rama zrobiona z wioseł,
do której przywiązane są wyobrażenia wielorybów i łodzi z ludźmi. U podstawy
umieszczone jest koło, za pomocą którego obraca się całością. Czynią to — ze słoń­
cem — mężczyźni i kobiety, śpiewając. N a koniec mężczyźni biegają wokoło za
kobietami i każdy z nich ma prawo spędzić noc ze schwytaną.
2 5

Tak

samo u Buriatów:

Leningrad 1969, s. 51.

K. W.

W i a t к i n a,

Oczerki

kultury

i byta

buriat,

SYMBOLIKA RUCHU

95

OBROTOWEGO

ności w s z ę d z i e t a m , g d z i e d a w n e bujan

o d c h o d z i i t r z e b a zaprosić

chiszig

n o w ą pomyślność n a o p u s z c z o n e m i e j s c e . T a k w i ę c u ś w i a d a m i a n y
klarowany
w

sens

schemat:

ruchu

obrotowego

„ze słońcem" —

i

w

tym wypadku

zapraszanie,

„pod

A l e choć d e k l a r a c j e t e są s f o r m u ł o w a n e w

i de­

wpasowuje

słońce" —

się

wyganianie.

języku porządnych

opozycji

b i n a r n y c h i z g o d n e ze strukturą, t o j e d n a k p o j a w i a się domysł, iż

ruch

o b r o t o w y m a t u n i e t y l k o swój sens u ś w i a d a m i a n y i f o r m u ł o w a n y

expli­

a l e też t k w i ą c y w l o g i c e o b r z ę d u przejścia, implicite

cite,

w niej

i że właśnie t a l o g i k a d e t e r m i n u j e wystąpienie o w e g o
Przystąpmy

do

analizy

najbardziej

zawarty

ruchu.

spektakularnych

przykładów:

o b j e ż d ż a n i e w o k o ł o p r z y d r o ż n e g o owoo

i objazd j u r t y

Oto g d y orszak w e s e l n y

z panną m ł o d e w y w o ż ą c

jurty

odjeżdża w r a z

p a n a młodego, w s z y s c y

k o n n o objeżdżają

trzy

w czasie wesela.

razy

„ze



do

słońcem"

j u r t ę j e j r o d z i c ó w : J e s t t o c e r e m o n i a n a d e r b a r w n a j e s z c z e dziś, k a w a l ­
2 7

k a d a k i l k u d z i e s i ę c i o o s o b o w a p o r u s z a się ze ś p i e w e m , n a końcu postępują
w i e l b ł ą d y o b j u c z o n e p o s a g i e m . T o zapadające w p a m i ę ć k a ż d e g o uczest­
nika

widowisko

ma

prócz

emocjonalnego

wyraźny

sens

strukturalny:

c e l e m j e g o j e s t w e d ł u g objaśnień i n f o r m a t o r ó w pomyślność p a n n y
w

nowym

drogi

życiu, a p r z e d e w s z y s t k i m

do nowej

jurty,

dosłownie

niezakłócone

życzenie

młodej

przebycie przez

„białej

drogi"

cagaan

nią

dzam.

A n a l o g i c z n y sens usunięcia j a k i c h k o l w i e k p r z e s z k ó d w m o m e n c i e d o ­
k o n y w a n i a przejścia m a o k r ą ż e n i e p r z y d r o ż n e g o owonu.

N a każdej

prze­

łęczy, u w y l o t u w ą w o z u , n a d r z e k a m i i s t r u m i e n i a m i w m i e j s c a c h

prze­

p r a w w z n o s z ą się t e s t e r t y k a m i e n i , d o k t ó r y c h k a ż d y p r z e c h o d z i e ń p o ­
w i n i e n dorzucić n a s t ę p n y —

n a z n a k podziękowania

dla ducha

miejsca

za p r z e b y c i e d o t y c h c z a s o w e j d r o g i ; oWoo n a l e ż y też objechać dokoła
s ł o ń c e m " , a jeśli m i j a się go b e z okrążenia, n a l e ż y p r z y n a j m n i e j

„ze

przeje­

chać mając g o p o p r a w e j s t r o n i e , n i e zaś p o l e w e j . J e s t t o i n t e r p r e t o w a n e
jako

intencja

droga"

(sajn

usunięcia

objechania j u r t y

przeszkody

„żeby

dzam),

p r z e z opuszczającą

d r o ż n e g o owo onu t o t y p o w e rites
umożliwiającym
(obrzęd

„skok

weselny) i w

w

z

nie było

dalszej

„żeby

27

O trzykrotnym
G.

dobra
przy­

i c h sens p o l e g a n a o t w a r c i u

jakim

(pokonanie

jest

przejście

przełęczy

s z k o d y n a t u r a l n e j ) i każda i n n a z m i a n a s t a n u l u b s y t u a c j i

pisze

była

T a k więc r y t

(saad).

ją pannę młodą i o b j e c h a n i a

de passage;

przyszłość",

przestrzeni

drogi:

zamknięcia"

w

czasie

l u b innej

prze­

2 8

. C h y b a także

objeżdżaniu ognia ofiarnego san w tym samym momencie

Timkowski,

Reise

nach

Chino,

durch

die

Mongolei,

Leipzig

1826,

s. 290.
Zawarcie małżeństwa oznacza również przejście w przestrzeni przede wszyst­
kim dla panny młodej (w społecznościach patrylokalnych), stąd to ona dokonuje
obchodzenia — por. rzymskie dextratio,
żydowskie siedmiokrotne obchodzenie
okrążanie osoby narzeczonego, siódmy krok wokół ognia dopełniający braministycznej ceremonii weselnej, po którym małżeństwo staje się nieodwołalne. Jest
też wesele „skokiem w czasie" w skali makro: jako akt gwarantujący następstwo
pokoleń. Idea przedłużania łańcucha generacji, od praprzodków ku potomkom to
23

96
w

JERZY

SŁAWOMIR

k a t e g o r i i „otwarcia" raczej

łować

sens o p i s a n y c h w y ż e j

WASILEWSKI

niż „przyspieszenia" l e p i e j
zabiegów

magicznych

będzie f o r m u ­

stosowanych

n i e dającej m l e k a o w c y c z y p r z y o p ó ź n i a j ą c y m się p o r o d z i e

wobec

wielbłądzicy.

W ą t p l i w o ś c i n i e c h r o z s t r z y g n ą następujące p r z y k ł a d y : g d y w n o w e j j u r c i e
trzeba

symbolicznie

otworzyć

otwór

dymny

(niejako

przetrzeć

go,

by

m ó g ł p r z e z e ń w y c h o d z i ć d y m ) , d o k o n u j e się t e g o w y r z u c a j ą c c z t e r o k r o t n i e
osmoloną,

a więc

mającą

już

kontakt z

dymem

głowę

barana

przez

w s z y s t k i e c z t e r y s e k t o r y górnego kręgu, właśnie w k i e r u n k u „ z e słońcem"
poczynając

o d północno-zachodniego. Przykład d r u g i —

przekoczowania,
poruszyć

trzy

nuudel'
kamienie

tzw.

otworzenie

odjeżdżając ze s t a r e g o o b o z o w i s k a

neech:

podstawy

ogniowej

w

kierunku

(zaczynając o d p o ł u d n i o w e g o ) , c o z n a c z y , iż z a c z y n a

„ze

należy

słońcem"

się k o c z o w a n i e



i n a c z e j w d r o d z e p o j a w i ą się p r z e s z k o d y .
Ustalenie
przejścia,

sensu

ruchu

j a k wesela,

obrotowego

w

przekoczowanie

i

takich

istotnych

przekraczanie

r i a l n e j każe n a m s p o d z i e w a ć się, ż e i w i n n y c h rites
być o n stosowany
stanów.

obrzędach

granicy

teryto­

powinien

de passage

w t y m s a m y m celu, dla dokonania otwarcia

Prześledźmy

uważnie

wszystkie

mongolskie

obrzędy

granicy
przejścia

w c y k l u ż y c i o w y m c z ł o w i e k a , a okaże się, ż e w s z ę d z i e p o j a w i a się r u c h
obrotowy
mówiąc
waniu

„ z e s ł o ń c e m " . Już w
następującym

dziecka

przyzywania



w

obrzędzie n a r o d z i n o w y m —

trzy

pojawia

pomyślności,

czyli

d n i po urodzeniu i obrzędowym

się

ceremonia

nosząca n a z w ę

typu

opisywanego

dallaga

powyżej

„przyzywa-

churaana

n i e - z b i e r a n i e " . ( O b r z ę d u t e g o n i e w y m i e n i a ł e m opisując p o w y ż e j
kie r y t y

typu

albowiem nie posiadam danych o jego

dallaga,

ściśle
obmy­

wszyst­
występo­

w a n i u w ś r ó d T o r g u t ó w , a j e d y n i e w ś r ó d i c h n i e d a l e k i c h zresztą sąsiadów,
Miangatów ).

Interesująca

2 9

n a s część t e g o o b r z ę d u

polega

n a t y m , iż

a k u s z e r k a obraca t r z y r a z y w o k ó ł położnicy specjalne n a c z y n i e wypełnione
m i ę s e m , tłuszczem z b a r a n i e g o o g o n a , kiełbasą i herbatą z
s ł ó w churail

towarzyszeniem

Z a k a ż d y m o b r o t e m położnica k o s z t u j e p o j e d n y m

churail

kawałku z n a c z y n i a , które później obejdzie w s z y s t k i c h z e b r a n y c h w k i e nadrzędna k o n c e p c j a t r a d y c y j n y c h światopoglądów. Sądzą, iż j e j odległym
s e m może być f o l k l o r y s t y c z n y m o t y w

w e s e l a zaklętego w w i l k i . W

k a z a c h p o l s k i c h j e s t on już całkowicie p o z b a w i o n y

reflek­

znanych prze­

głębi światopoglądowej, a m o ­

m e n t odwrócenia j e s t z a t a r t y ; c z a r o w n i c a t a k oto z a m i e n i a w e s e l e w w i l k i : „jakoż
pas,
i

którym

nadto

się

kręciła

w
łyka

stanie

przewiązywała,

z l i p i n y i warzyła

c i-c к i, Klechdy,

Warszawa

ubytek

antytezę

stanowią

ryzykować
nania

przejścia,

pod próg

domu

l u d z i podlewała".

podłożyła
K.

W ój -

1837, t. I , s. 154. Zważywszy, że w i l k i , personifikujące
spodziewanego

hipotezę, że u p o d s t a w

obrzędu

skręciwszy

i tą wodą
efektu

motywu

popełnienie błędu



można

może leżeć i d e a niewłaściwego

wyko­

w

ślubu



rozmnożenia

sztuce (może np. okrążenie w

od­

wrotną stronę?) powodujące odwrócenie k i e r u n k u r o z w o j u , zamianę w w i l k i (albo —
j a k poniekąd w f o l k l o r z e

mongolskim —

w inne zwierzęta o a n a l o g i c z n e j

symbo­

lice u b y t k u , a m i a n o w i c i e m y s z y ) .
2 9

L.

Sonomceren,

Miangad

jastan

dzan

üjlijn

tuchaj

„Studia M u s e o l o g i c a " , t. I I , fasc. 8, U l a a n b a a t a r 1975, s. 60-61.

towcz

temdeglel,

SYMBOLIKA RUCHU

97

OBROTOWEGO

r u n k u „ z e s ł o ń c e m " . Z w r ó ć m y u w a g ę , ż e t a k i k i e r u n e k poczęstunku n i e
z g a d z a się z o g ó l n i e p r z y j ę t y m p r z y i n n y c h , n a w e t c e r e m o n i a l n y c h o k a ­
zjach;

n o r m a l n i e częstuje

się gości o d chojmoru

części j u r t y ) k u d r z w i o m , n a j p i e r w

tych,

(północnej,

honorowej

siedzą n a

zachodniej

którzy

połowie, t z n . przeważnie mężczyzn, p o t e m siedzących n a l e w e j



prze­

w a ż n i e k o b i e t y . M o ż n a sądzić, ż e poczęstunek w k i e r u n k u „ z e s ł o ń c e m " ,
a występuje

o n także w

czasie w e s e l a ,

m a właśnie s t r u k t u r a l n y

3 0

sens

o t w a r c i a w o b r z ę d z i e przejścia.
W

k o l e j n y m o b r z ę d z i e c y k l u ż y c i o w e g o —• o d b y w a j ą c y c h się m i ę d z y

t r z e c i m a piątym r o k i e m życia postrzyżynach, znamionujących

przejście

d z i e c k a ze s t a n u j a k b y n i e z r ó ż n i c o w a n e j „ m a s y d z i e c i ę c e j " d o s t a n u p o ­
słusznych r o d z i c o m d z i e c i ( t a k p r z y n a j m n i e j w i d z ą t e n o b r z ę d
Torguci)

i

akceptację

podobny

moment:

dziecka

przez

grupę

o t o strzyżenie o d b y w a

krewniaczą

się w



niektórzy

pojawia

t e n sposób, ż e

się

dziecko

o b c h o d z i w s z y s t k i c h z g r o m a d z o n y c h w j u r c i e k r e w n y c h , z których każdy
obcina m u po k o s m y k u . Obchodzenie
nając o d chojmoru;
doń

kolejno

odbywa

się „ z e s ł o ń c e m " ,

poczy­

d z i e c k o też m o ż e stać t a m c a ł y czas, k r e w n i zaś będą

podchodzić



przekazywanie

nożyc

odbywa

się

wtedy

nardzow.

T a k więc w e w s z y s t k i c h opisanych powyżej okazjach m a m y do

czynienia

z ciągłym r u c h e m okrężnym w

obrębie j u r t y ,

zamiast

stoso­

w a n e g o n o r m a l n i e podziału n a d w i e połowy.
Następna
kolejnego
siodła

w

życiu

jednostki

etapu dojrzewania

uroczystość

życiowego

(9-13 l a t ) . N i e j e s t t o z w y c z a j



znamionująca
to otrzymanie

o takim

zamknięcie
od

rodziców

stopniu rytualizacji, j a k

pozostałe o b r z ę d y c y k l u ż y c i o w e g o , a l e i t u w y s t ę p u j e m o m e n t o b j e c h a n i a
przez dziecko

wraz

z ojcem

j u r t - sąsiadów —

właśnie w

kierunku

„ze

słońcem".
Ruch

kolisty

w

kolejnym

omawiany. Dodajmy

obrzędzie

przejścia



weselu,

był

młoda, a l e i p a n m ł o d y a k c e n t u j e r u c h e m o k r ę ż n y m d o k o n a n i e
o t o odjeżdżając

już

t u , że w czasie obrzędu w e s e l n e g o n i e t y l k o p a n n a

z własnej

jurty

p o narzeczoną w r a z

z

przejścia:

towarzyszącymi

m u d r u h a m i o b j e ż d ż a w b i t y p r z e d j u r t ą r o s o c h a t y k i j (ac mod)

z tlącym

się k a d z i d ł e m ; w a r t o dodać, ż e t e n w s t ę p d o o b r z ę d u przejścia

odbywa

s i ę n a o g ó ł t a k ż e w p o r z e przejścia, t z n . o g o d z i n i e 24 .
8 1

Wspomnijmy
dzidłem

t u , iż p o d o b n e g o

dokonują

też

jeźdźcy

objeżdżania

każdej

rozwidlonego

karawany

wyjeżdżając

kija

z ka­

w

daleką

drogę.
W y s t ę p o w a n i e r u c h u o b r o t o w e g o w pozostałych obrzędach c y k l u życia
ludzkiego. — p r z y opuszczaniu d o m u rodzinnego w weselu i w pogrzebie



zostało j u ż

że

omówione.

Materiał

t e n u t w i e r d z a nas w

przekonaniu,

W e s e l e u południowych
Chałchasów, r k p s a r c h i w a l n y w z b i o r a c h B i b l i o t e k i
Państwowej w U ł a n B a t o r (w jęz. m o n g o l s k i m ) s. 133.
si W e s e l e w Mongolii
Wewnętrznej,
r k p s j w . s. 10.
30

7 — E t n o g r a f i a P o l s k a , t. X X I I , z. 1

98

JERZY

SŁAWOMIR

WASILEWSKI

r u c h o b r o t o w y w y k o n y w a n y w t r a k c i e obrzędu, o p r ó c z z n a c z e n i a u ś w i a ­
domionego

i

deklarowanego

rozmnażanie), posiada
przejścia —
może

być

przez

też sens

sens o t w a r c i a
uświadamiane

informatorów

strukturalny

granicy
lepiej

między

bardzo wyraźnie. P o j a w i a

ramach

zauważmy,

obrzędu

„otwarcia"

że

opozycyjne

jest zwerbalizowane i

się o n o w

rozwój,

logiki

stanami. Pojęcie

l u b gorzej;

w o b e c n i e g o p o j ę c i e „ z a m k n i ę c i a " saad
miane

w

(pomyślność,

uświada­

licznych wierzeniach.

Oto

jeśli w ą ż p r z e t n i e d r o g ę o s o b i e i d ą c e j , n a l e ż y zabić go, przeciąć n a d w i e
części, j e d n ą odrzucić w l e w o , d r u g ą w p r a w o i przejść ś r o d k i e m , i n a c z e j
bowiem

uczynione

„zamknięcie"

utrudni

dalszą d r o g ę ( p o r ó w n a j

p e j s k i przesąd n a t e m a t czarnego k o t a , przebiegającego
przy

całej

odmienności

symboliki

o b u zwierząt,

euro­

drogę, zbliżony

a także liczne

wśród

l u d ó w S y b e r i i z a k a z y p r z e c i n a n i a ś l a d ó w p o z o s t a w i o n y c h n a śniegu p r z e z
innych

myśliwych

honorową

szarfę

czy

koczującą

grupę). Podobnie

należy

(chadag)

wręczać



ofiarowując

otwartą

stroną

komuś
złożenia

w stronę o s o b y o b d a r z o n e j , b o w i e m s k i e r o w a n i e k u n i e j s t r o n y z a m k n i ę ­
tej

(bitüü)

wróżby

uniemożliwiłoby

określają

realizację

jej

przyszłych

t z w . d n i z a m k n i ę t e (bitüü

odór),

spraw.

w

Lamajskie

które n i e należy

w y j e ż d ż a ć w dalszą d r o g ę .
Opozycja

otwarcie—zamknięcie

jest

więc

opozycją

relewantną

na

g r u n c i e wierzeniewości m o n g o l s k i e j , j e s t o n a uświadamiana n a w e t t a m ,
g d z i e — j a k w o b r z ę d a c h przejścia — m o m e n t „ o t w a r c i a " j e s t n i e z b ę d n y
na poziomie ukrytej
nie

byłaby

wewnętrznej

konieczna.

Nie

s t r u k t u r y rytuału i j e g o

będzie

chyba

zaciemnianiem

werbalizacja

obrazu,

jeżeli

p o w i e m , że wśród b a d a n y c h napotykałem czasem n a nieumiejętność o d ­
c z y t a n i a s e n s u t e g o r y t u w r a m a c h s t r u k t u r y obrzędu przejścia
cie");

zawsze j e d n a k

ziomie
w



umiano

„rozwoju,

zinterpretować

pomyślności"

czy

(„otwar­

t e n r y t n a płytszym

choćby

po­

„dobrego",

„białego",

p r z e c i w i e ń s t w i e d o c z a r n y m k o l o r e m o z n a c z a n e g o narburuu.

Wypada

t u z a t e m podkreślić, ż e i n t e r p r e t a c j e r y t u a ł u , z w ł a s z c z a o t a k w y s o k i m
stopniu

znakowości,

bardzo

zróżnicowane:

j a k obchodzenie wkoło
od

weselnej

powierzchownych,

jurty,

bazujących

mogą

na

być

prostych

a s o c j a c j a c h d o r o z u m i e j ą c y c h u k r y t ą strukturę o b r z ę d u w e s e l n e g o ; n a w e t
u

t e g o s a m e g o i n f o r m a t o r a o t r z y m a ć m o ż n a i c h bogatą mieszaninę. B a ­

d a c z o w i g r o z i z a t e m niebezpieczeństwo p o c h o p n e g o u z n a n i a jakiejś d e k l a ­
r a c j i z a „ w t ó r n ą r a c j o n a l i z a c j ę " , jeśli t y l k o n i e z d a j e o n a s p r a w y z u k r y ­
t e j s t r u k t u r y o b r z ę d u przejścia. T y m c z a s e m n i e n a l e ż y l e k c e w a ż y ć i t y c h
powierzchownych

rozumień,

także

one

bowiem

w

porządne o p o z y c j e b i n a r n e wzbogacając

To

one zarazem

abstrakcyjnej

czynią,

myśli,



rytuał

wydrążonym

układają

się- n a

ogół

strukturę z n a c z e n i o w ą

rytu.

nie jest t y l k o
z

wszelkich

produktem

ludzkich

działania

treści,

ale

że

skupiają się w o k ó ł n i e g o zgoła p r z y z i e m n e u c z u c i a i e m o c j e , k t ó r e p r z e ­
c i e ż nadają m u nośność i siłę t r w a n i a .

SYMBOLIKA RUCHU

99

OBROTOWEGO

P o d s u m u j m y zatem zebrane dotychczas n a g r u n c i e k u l t u r y
relatywne

opozycje korelowane

mongolskiej

z opozycją: r u c h „ze słońcem" —

ruch

„pod słońce":
ze słońcem
dobrze

— pod słońce
źle

przyzywanie

strata
poniżanie, s p y c h a n i e w dół
wyganianie

otwarcie

zamknięcie, z a t r z y m a n i e

swój

obcy

biały
przyszłość

czarny
przeszłość

życie

śmierć.

rozwój
wywyższanie

T a k w i ę c zwyczaj codziennego o t w i e r a n i a i z a m y k a n i a górnego o t w o r u
j u r t y „ z e s ł o ń c e m " i zasłaniania g o „ p o d s ł o ń c e " p o śmierci
został w y j a ś n i o n y
z

pomocą

już n i e w

rozbudowanej

odwołaniu d o k o n k r e t n e g o

struktury,

której

elementami

domownika

wierzenia,

ale

d y s k r e t n y m i są

człony l i c z n y c h o p o z y c j i b i n a r n y c h , p o części u ś w i a d a m i a n e , p o części zaś
ukryte.
Zauważyć

jednak

trzeba,

„ p o d s ł o ń c e " (narburuu)
ogólnej

opozycji

że

„poprawnie"

jeśli

n a odwrót,

ograniczyć

się

„ze

słońcem"

(nardzow)



Pora

też

sugestię i n f o r m a t o r ó w , i ż p o śmierci



robi

(dzów)

przypomnieć cytowaną wyżej
się w s z y s t k o

opozycja

j e s t c h o ć b y p o d w z g l ę d e m s e m a n t y c z n y m częścią

buruu.

Zakres

t y l k o do

zebranego

„na

opak"

owego
w

(buruu).

„wszystko" nie jest

terenie

materiału



mongol­

s k i e g o — z b y t duży. W y m i e n i ć t u n a l e ż y następujące p r a k t y k i : 1) z w ł o k i
leżą p r z e z 3 d n i w j u r c i e w p r z e c i w n e j p o ł o w i e niż t a , która przysługiwała
zmarłemu za życia; kobietę b o w i e m

k ł a d z i e się w

p o ł o w i e , m ę ż c z y z n ę zaś w e w s c h o d n i e j
z z a m i a r u odwrócenia,

zachodniej,

męskiej

— kobiecej. W y n i k a t o nie t y l k o

ale i z narzuconej

zwyczajem

religii

lamajskiej

r e g u ł y układania z m a r ł e g o n a b o k u : m ę ż c z y z n y n a p r a w y m , k o b i e t y n a
lewym;

gdyby

twarzą

d o ściany,

n i e zastosować o d w r ó c e n i a p o ł ó w , z m a r ł y m u s i a ł b y
a tyłem

do

centrum jurty,

g d z i e przecież

leżeć

pali

się

kadzidło, o d m a w i a n e

są m o d ł y i t p . ; 2) jeśli ciało w y n o s i się p r z e z d r z w i ,

to

zachodnią

przez

i c h prawą,

u w a ż a n e j e s t z a buruu.
z tej strony

połowę,

P o t a n i n pisze,

za w ł a ś c i w e • K a z a c h o m ,

Jeśli zaś z w ł o k i w y n o s i

którą

wchodzenie

iż „Torguci uważają
których

mają

za

zmarłemu

znak

nadziei,

w

w

3) n a z m a r ł y m

t e n sposób

można

wcześnie
będzie

Potanin,

op. cit., t. I I , s. 97.

do przysłu­

dziecku

robi

zidentyfikować

n o w o n a r o d z o n ą r e i n k a r n a c j ę . Z n a k t e n m a się p o j a w i ć w
miejscu — a więc n p . czerwona

32

3 2

się p r z e z odłączone k r a t o w n i c e j u r t y l u b p r z e z

za ż y c i a ;
że

żywych

wchodzenie

grzeszników" .

p o d n i e s i e n i e j e j ściany, t o c z y n i się t o p o s t r o n i e o d w r o t n e j
gującej

dla

się
jego

przeciwnym

n i t k a związana n a l e w y m ręku zmarłego

100

JERZY

SŁAWOMIR

dziecka będzie pręgą n a p r a w e j

WASILEWSKI

ręce n o w o r o d k a , gołąb n a r y s o w a n y

na

p l e c a c h p o j a w i ł się — j a k o p o w i a d a n o — n a p i e r s i a c h p r z e r o d z e ń c a i t p . ;
4) u B u r i a t ó w a j m a k u s e l e n g i j s k i e g o

j e s z c z e dziś p o g r z e b o d b y w a się n i e

z a d n i a , a l e w n o c y , m u s i się b o w i e m skończyć p r z e d w s c h o d e m
Opozycji

życie—śmierć

odpowiada

opozycja

słońca.

poprawnie—na

odwrót;

a z a t e m w r y t u a ł a c h i w i e r z e n i a c h z w i ą z a n y c h ze śmiercią i krainą z m a r ­
łych, zaświatami, m u s i

pojawić

się m o m e n t

w i e l k i k o m p l e k s wierzeń, z którego p o d a j m y

odwrócenia.

Jest

choćby k i l k a

to

zaiste

przykładów,

pochodzących z k u l t u r S y b e r i i i A z j i C e n t r a l n e j , a mających s w e analogie
także gdzie i n d z i e j

3 3

. Z a ś w i a t y są w t y c h p r z e d s t a w i e n i a c h krainą o o d ­

w r ó c o n y m porządku w s t o s u n k u d o panującego n a z i e m i . G d y n a z i e m i
j e s t dzień, t a m p a n u j e n o c , i n a o d w r ó t , z m a r l i przechadzają

się

zatem

w n o c y i w t e d y składa się i m o f i a r y . Słońce w s c h o d z i n a z a c h o d z i e i z a ­
c h o d z i n a w s c h o d z i e , r z e k i w p a d a j ą d o źródeł. D r z e w o k o s m i c z n e

rośnie

k o r z e n i a m i d o g ó r y , z m a r l i chodzą d o g ó r y n o g a m i , i c h j ę z y k j e s t o d w r ó ­
ceniem ziemskiego

(tak z n a c z y nie

i o d w r o t n i e ) , w t e n sposób n a l e ż y się

d o n i c h z w r a c a ć . D u c h y ś w i a t a p o d z i e m n e g o chodzą d o t y ł u ( m o t y w t e n
p o j a w i a się t a k ż e w w i e r z e n i a c h n a t e m a t y e t i ) , ż y w i ą się padliną, n i e
zaś ś w i e ż y m
mitologii,

mięsem

Erlik-chan,

i t d . Władca

świata p o d z i e m n e g o w

przedstawiany

jest

na czarnym

lamaistycznej

byku

z

twarzą

zwróconą do t y ł u ( m o t y w z n a n y też z e g i p s k i c h w i z e r u n k ó w przewoźnika
przez rzekę zmarłych). W

w i e r z e n i a c h C z u w a s z ó w i B e l t y r ó w z m a r l i są

l e w o r ę c z n i . T e n z w i e r c i a d l a n y o b r a z z a ś w i a t ó w (a p a m i ę t a j m y ,

że

z w i e r c i a d ł o dzięki s w e j m o c y o d w r a c a n i a j e s t s y m b o l e m t a m t e g o

samo

świata,

m o ż e s t a n o w i ć w e j ś c i e d o ń ) p o w o d u j e i n w e r s j ę p o r z ą d k u działań w

toku

pogrzebu:

uczty

nocy,

pogrzebu

dokonuje

fratria),

przedmioty

d l a zmarłych odbywają
n i e g r u p a własna
mające

się n i e z a d n i a , l e c z w

zmarłego, ale o b c y

być używane

(przeciwległa

przez d u c h a zmarłego

składa

się d o g r o b u o d w r ó c o n e : t o , c o n o r m a l n i e z n a j d u j e się u l e w e g o b o k u
(broń u pasa), składa się p o p r a w e j s t r o n i e , strój n a z m a r ł y m b y w a w y ­
w r ó c o n y n a l e w ą stronę albo nałożony w o d w r o t n e j
Jak

wynika

z

przedstawionego

schematu

kolejności.

czasoprzestrzeni,

wszelki

r u c h d o tyłu j e s t k o j a r z o n y z p o d z i e m i a m i , zaświatami. W f o l k l o r z e e u r o ­
p e j s k i m z n a n y j e s t w ą t e k ( T 1525H) j a z d y d o piekła końmi o o d w r ó c o ­
nych podkowach

3 4

. W

M o n g o l i i n i e n a t k n ą ł e m się n a a n a l o g i c z n e

wie­

r z e n i e z t e j p r o s t e j p r z y c z y n y , iż p o d k u w a n i e k o n i n i e j e s t t a m n a ogół
stosowane;

bardzo rozpowszechnione

ceniu

siodła.

(nawet

dzieciom dla zabawy;

tyłu

Normalnie

obowiązujący

w

zabrania

są n a t o m i a s t o p o w i a d a n i a o o d w r ó ­

się

stawiać s i o d ł o n a o d w r ó t

społeczeństwach,

w

33

H а г v a, op. cit., s. 347-353; T u r s u n o w ,

34

J. Krzyżanowski,

t. I , W r o c ł a w 1962, s. 202.

buruu

porównaj w s p o m n i a n y zakaz chodzenia

Polska

bajka

których

op. cit.,

ludowa

w

chodzenie

do

piechotą

passim.
układzie

systematycznym,

SYMBOLIKA RUCHU

jest ważniejsze

101

OBROTOWEGO

niż j e ż d ż e n i e k o n n o ) . W y s ł u c h a ł e m

też w i e l e

opowieści

o o d w r a c a n i u siodła p r z e z ściganych złodziei, ż o ł n i e r z y n a w o j n i e i t p . —
b y z m y l i ć i z a t r z y m a ć p o g o ń ( c z a s e m m ó w i o n o , że t e n m a g i c z n y

zabieg

ma

rytów

wpływ

n a wróżbę

pogrzebowych

robioną

odwrócenie

p r z e z ścigających). W

siodła

występowało

w

kontekście

tradycyjnej

kulturze

Torgutów przy o d d a w a n i u rzeczy p o zmarłym do klasztoru. Oto w
tygodnia

p o śmierci

należało

przekazać

mnichom

należące d o z m a r ł e g o : tabakierkę, c e n n y
tylko

dar pozorny,

wskazaniem,

przedmioty

niektóre

nóż, k r z e s i w o

te zwracane

k t o m a j e dziedziczyć) oraz

były

(na ogół był t o

rodzinie,

oddawany

ciągu

przedmioty
czasem

naprawdę

do

ze
kla­

s z t o r u k o ń z m a r ł e g o z uprzężą. N i e z ł o ż e n i e t e g o d a r u s p o w o d o w a ć miało,
iż d u s z a

z m a r ł e g o b ę d z i e błądziła w

powtórnie l u b zejdzie n a ziemię w
r e g o zdychają

przejścia",

deklarowanego
Każde

umożliwiającym

przekonania

działanie

koń —

jest d l a duszy,

dujące się „ b l i ż e j z m a r ł e g o "
w

p o s t a c i u p i o r a giijc,

k o n i e i bydło. O d d a n y

w i o n y m n a odwrót —
chowcem

zaświatach, n i e m o g ą c w c i e l i ć

3 5

końca ( p o r ó w n a j

występuje

odwrócone

„do

tyłu"

może

3 6

być

zorientowane

stąd w s z e l k i e

t y m kontekście stają się z r o z u m i a ł e t e n i e z w y k l e

zwłasz­
poprzez

do

cytowanego

kierunku

3 7

).

już

tekstu

Ponieważ

kategoriach p o w r o t u czasowego —

komi-permiao-

nie wspomina

się

do interpretowania

rytu

c h y b a że obciążyć d a w n y c h

niedokładnością w z b i e r a n i u m a t e r i a ł ó w . K o z i o ł k o w a n i e ,

przez głowę jako zachowanie

(zwierzę).

zwierzę

składano

do

z n a s i l e n i e m się w p ł y w ó w

nianie

zwierzęcia

przybłąkiwało

w

tajgę

(a

grobu;

opozycji

ogóle l u b „życie n o r m a l n e "

przeciw-

zmarłego w jego k o n i a u Buriatów.

później

zaczęto

konia

oddawać

więc

je Rosjanom

poza


obszar

bano

zamieszkały

przez

się go, j a k p r z y b y s z a

(„obcym").

Potanin,

też

ludzi),
z

Pier­

szamanom,
wyga­
a

gdy

zaświatów;

op. cit., t. I V , s. 37.

К r zу ż a n o w s к i, op. cit., t. I I , s. 192.

" P o t a n i n ,

odwrócenie

lamajskich — klasztorom. Praktykowano

się ono z p o w r o t e m

na koniec sprzedawano
3 6

takie

człon każdej

l o g i c z n i e — także ze s t r u k t u r a l n e g o p t i n k t u w i d z e n i a — p r z e d s t a ­

wiają się dzieje z w y c z a j u z a o p a t r y w a n i a
wotnie

Oczywiście

każdy n e g a t y w n y

b i n a r n e j , w której życie l u d z k i e w

Nadzwyczaj

bada­

odwrócenie

„ n a o d w r ó t " , o z n a c z a r e a l i z a c j ę członu o p o ­

nieczłowiek

może realizować równie dobrze

35

tekst

liczne,

lecz bez w y m i e n i a n i a



zlikwi­

które mówią o z a m i a n i e w zwierzęta

(analogicznie

człowiek

od­

).

w

zycji:

znaj­

i dopiero mistrz przeczytawszy

n i c h o k i e r u n k u „pod słońce", b r a k p o d s t a w

a

też

anulowanie —

w
czy

według

baśń o u c z n i u czarnoksiężnika, k t ó r y n i e u m i e

cza d l a S y b e r i i , p r z e k a z y ,
koziołkowanie

zaś

t a m j a k o miejsce

polegają n a w y j ś c i u t y ł e m l u b o d c z y t a n i u t e k s t u o d

n a w s p a k a n u l u j e sytuację

kiego,

klasztor

„wierz­

.

dować wywołanej przez siebie z j a w y
W

posta­

j a k m o ż n a sądzić, j a k b y

przeszłość, m i e ć n a c e l u cofnięcie,

czynienia magiczne

za sprawą któ­

właśnie z siodłem

reinkarnację,

pasterzy

się

op. cit., t. I V , s. 168; H а г v a, op. cit., s. 444-445.

102

JERZY

stawione byłoby

SŁAWOMIR

odbiegającemu

WASILEWSKI

o d c o d z i e n n y c h n o r m światu

przekory,

wywrócenia „na o p a k " , „na n i c e " , d o góry n o g a m i . M i m o c h o d e m
mnijmy

t u wizerunek

stycznych
skiego

opowieści,

Nasreddina

facecji

Hodży,

i anegdot,

bohatera

(i autora)

p o p u l a r n y c h wśród

p l e b s u ; t e n k p i a r z , s a m będący

parodią

wspo­
parody-

muzułmań­

epickiego

bohatera



b i e d n y , źle u b r a n y , g a d a t l i w y , n i e g a r d z ą c y i złodziejską okazją, w y o b r a ­
ż a n y j e s t siedząc n a ośle t y ł e m d o p r z o d u , p o d o b n i e zresztą j a k b o h a t e r
chińskich o p o w i e ś c i h u m o r y s t y c z n y c h D z u ń - c z u n - l i .
P e ł n y o b r a z karnawałowego świata n a o p a k z całym b o g a c t w e m

jego

a k c e s o r i ó w dał M . B a c h t i n w

s w y m k l a s y c z n y m dziele o k u l t u r z e l u d o ­

wej

3 8

średniowiecza i r e n e s a n s u . Zrekonstruował o n właściwą k a r n a w a ­

ł o w i l o g i k ę i n w e r s j i w y r a ż a j ą c ą się w
materialno-cielesnego"
i

i szanowanej

zamianie t w a r z y i zadka,

„góry", w

błazeńskich

„dołu

koronacjach

d e t r o n i z a c j a c h , w k o s t i u m a c h nakładanych n a l e w ą stronę i s p o d n i a c h

wdziewanych

n a głowę. N i e m a potrzeby

przedstawiać w

t y m miejscu

w s z y s t k i c h zdobyczy B a c h t i n o w s k i e j i n t e r p r e t a c j i , stwierdzić j e d n a k t r z e ­
ba,



praca

negacji:

t a uzmysławia

oto karnawałowy

nam pozytywny

sens

owej

symbolicznej

śmiech i działania n a o p a k n i e są t y l k o p a ­

rodią, l e c z p r o w a d z ą d o a f i r m a c j i n o r m a l n e g o p o r z ą d k u r z e c z y , p r z e z j e g o
oczyszczenie i odrodzenie.

N i e c h w o l n o m i t u będzie przedstawić

cyjną h i p o t e z ę , i ż w s z e l k i e

działania o d w r ó c o n e w m o m e n t a c h o b r z ę d o ­

wych

mogą

mieć

t e n właśnie sens:

pozytywne-negatywne
mienny
na

opis:

codzień

opozycji

Hawajach

bardzo

surowo

[gdzie p r z e c i w s t a w i e n i e
normowane



takich jak

t u pewien

39

„Na

śmierć w o d z a

likwidacji

c z y ż y c i e — śmierć . P r z y t o c z m y

góry

i

zna­

dołu

zakazów —

szeregiem

intui­

podkreślana b y ł a g w a ł t o w n y m i o z n a k a m i żałoby.

jest

JSW]
Uczest­

n i c y wiązali przepaski b i o d r o w e wokół szyi, a n i e n a z w y k ł y m m i e j s c u .
T e m u o d w r ó c e n i u g ó r y i dołu w s t r o j u t o w a r z y s z y ł a l i c e n c j a s e k s u a l n a .
(Odwrócenie

t o bez wątpienia ją

m a t u wyraźnie podwójny
dokonującą

się

śmierć,

sens:

oznaczało)" .

Zachowanie

40

j a k o odwrócenie w

natomiast jako inwersja

odwrócone

ogóle

symbolizuje

porządku

seksualnego

(z p o m o c ą o d w r ó c e n i a oznaczającej g o części u b r a n i a ) z l i m i t o w a n e g o n a
n i e l i m i t o w a n y spowodować m a odrodzenie,
zaistniałej

śmierci.

sens, j a k t r i u m f
waniach,

3 8

to

więc

powrót s t a n u życia

analogiczny,

„dołu materialno-cielesnego"

analizowanych

chyba mówić

wiecza

Ma

przez Bachtina. W

karnawałowych

zacho­

t y m właśnie sensie

w

można

o o d w r ó c e n i u j a k o o środku l i k w i d a c j i

M . B a c h t i n , Twórczość Franciszka
i renesansu,
K r a k ó w 1975.

pomimo

oczyszczająco-afirmujacy

Rabelais'go

opozycji

a kultura

życie

ludowa

U ż y w a m t u t e r m i n u semiotyków r a d z i e c k i c h tzw. ośrodka w T a r t u :
protiwopostawlenii;
może j e d n a k należałoby mówić r a c z e j o „mediacji",
s u g e r u j e całkowitego a n u l o w a n i a t a k i c h m a g i s t r a l n y c h opozycji.
39

4 0

C. L é v i - S t r a u s s ,

Myśl

nieoswojona,

Warszawa

1969, s. 216.



średnio­
sniatije
co n i e

SYMBOLIKA

BUCHU

103

OBROTOWEGO

śmierć, w y r a ż a j ą c y m r ó w n o c z e ś n i e o b i e t e następujące p o s o b i e k o l e j n o ,
nierozdzielne w myśleniu „ n i e o s w o j o n y m " k a t e g o r i e
Materiał
trzeba

mongolski

jednak

wyznaczony

nie obfituje

pewien

zostaje

w

dane

zastanawiający

specjalny

.

tego t y p u ;

przykład.

człowiek,

4 1

przytoczyć

Oto przed

który

przed

tu

pogrzebem

wyprowadzeniem

z w ł o k m a n a z n a k s z a c u n k u dotknąć ciała z m a r ł e g o ( c z y n i t o z a p o m o c ą
żerdzi,

siedząc

na progu

nie —

co z n a m i e n n e

l u b dotykając



zmarłego

ręką) .

Równocześ­

4 2

t o w ł a ś n i e o n m a dać r o d z i n i e

przyzwolenie

odsłonięcia g ó r n e g o o t w o r u j u r t y . D o t k n i ę c i a o w e g o d o k o n u j e z z a w i n i ę ­
tymi

rękawami (gdy n o r m a l n i e o b j a w e m

malne

opuszczenie

wszystkimi

długich

rękawów

g u z i k a m i , mając

nierz wywrócony

dolne

s z a c u n k u jest właśnie

mongolskiego

del'),

z

maksy­

rozpiętymi

części p o ł y z a w i n i ę t e za p a s , a k o ł ­

d o środka t a k , b y w i d o c z n a

była goła pierś.

Jestem

s k ł o n n y i n t e r p r e t o w a ć t o „ n i e s t o s o w n e " i zastanawiające o b n a ż e n i e w ł a ś ­
n i e j a k o rozszerzenie l i c e n c j i cielesnej

( b y użyć t y l k o ogólnego określe­

nia;

o b n a ż e n i e m o g ł o b y t e ż oznaczać —

wrót

do

stanu noworodka,

brak

jak w

t u jednak

wielu kulturach —

interpretacji

po­

mongolskich,

c o każe z a c h o w a ć ostrożność).
D o o s t a t e c z n e g o r o z s t r z y g n i ę c i a t y c h k w e s t i i b r a k u j e jeszcze
n o studiów szczegółowych, j a k i p r a c o dużym w a l o r z e
blem
w

c z a s o w e j

symboliki ruchu

i

odwrócenia

zarów­

ogólności.

nie był

Pro­

dotychczas

o g ó l e s t a w i a n y w e t n o l o g i i . N a w e t d z i e ł a o t a k o b i e c u j ą c y c h tytułach,

j a k p r a c a W . S i m p s o n a , przechodzą o b o k z a g a d n i e n i a . W y m i e n i o n y
dysponując

sporym

materiałem

faktograficznym

I n d i i ) n i e potrafił wyjść poza p o w i e r z c h o w n e
pochodzeniu"

(?) o b r z ę d ó w o b c h o d z e n i a ,

s t a t u j e t y l k o , iż jest o n „ n i e p o m y ś l n y "

4 3

(zwłaszcza

autor

dotyczącym

stwierdzenia

o

„solarnym

o r u c h u zaś „ p o d s ł o ń c e " k o n ­
. B r a k i d e i związku r u c h u z cza­

sem nie dziwi w w y p a d k u autora XIX-wiecznego, wydaje

się b o w i e m ,

niemożliwe było sformułowanie o p i s u s t r u k t u r s y m b o l i c z n y c h



wiązanych

z r u c h e m do czasu sformułowania p r z e z A . V a n G e n n e p a i d e i czasu tkwią­
cej

w

myśli archaicznej,

następstwa stanów
4 1

Przykłady

umarł. N i e c h

4 4

powyższe

żyje

król!"

wyrażającego

mediację

W.

Folklor

P r o p p,
4 2

organizującej

o b r z ę d y przejścia —

czasu

jako

formułą

„Król

.
chciałoby
O

się

opatrzyć

roli rytualnego

między

życiem

i diejstwitielnost.

a

paradoksalną

śmiechu

śmiercią

Izbrannyje

w

obrzędzie

(„śmiech
statii,

E g z y s t e n c j a l n y ładunek tego rytuału uwydatniają

pogrzebowym,

sardoniczny"),

Moskwa

pisze

1976, s. 188-189.

słowa p y t a n i a ,

stawianego

p r z e z dotykającego w m o m e n c i e

dźgnięcia żerdzią: „czy to już w s z y s t k o ? "

(boloch

uu?) —

o d p o w i a d a ktoś z domowników, po c z y m

przy­

„wszystko!"

(bolnoo\)



stępuje się do w y n i e s i e n i a zwłok. Wyjaśniają

one właściwy sens rytuału, z a c i e m ­

n i o n y p r z e z interpretację owego d o t y k a n i a j a k o p r z e j a w u
" S i m p s o n ,
4 4

np.

Trafne

rosyjski

i n t u i c j e pojawiają

trupa,

zamietki,
b.d.m.wyd.,

s z a c u n k u d l a zmarłego.

s. 101.

prestrukturalista

i mifołogiczeskija
utilizacii

op. cit,

się

oczywiście

L. F.

t. I : Czaszi
zapewne

i w

pracach

Wojewodskij
iz czelowieczeskich

w

wcześniejszych;

dziele
czeriepow

oto

Etologiczeskija
itp.

primiery

O d e s s a po 1877 r„ k o j a r z y występujący w b a j -

104

JERZY

Badacze X X - w i e c z n i
mat

diabelskiej

w

symboliki ruchu

ramach symboliki prawej

i m wartości

pozytywnych

i

U . H a r v a , który zebrał przecież w i e l e
stosowany

jest r u c h
4 5

„pod

słońce",

tłuma­

i lewej

ręki i

przyda­

Tak czyni

choćby

negatywnych.

o p i s ó w o b r z ę d ó w przejścia,

„ze słońcem"; n i e z n a j d u j e m y

więcej niż z r o z u m i e n i e
l e w a ręka

WASILEWSKI

z k o l e i , dysponujący o b f i t y m materiałem n a t e ­

l u b tanatycznej

c z y l i t o wyłącznie
wanych

SŁAWOMIR

u niego

s t r u k t u r a l n e j a s o c j a c j i : śmierć —

gdzie

jednak nic

odwrócenie



.

A w i ę c p u n k t dojścia n i n i e j s z e j p r a c y — w k o m p o n o w y w a n i e się s y m ­
boliki ruchu obrotowego

w sieć o p o z y c j i b i n a r n y c h s k o r e l o w a n y c h z m a ­

gistralną o p o z y c j ą p r a w y — l e w y
bez j a k i e j k o l w i e k a n a l i z y
chu. Tymczasem,

— p r z y j m o w a n y b y ł dotąd w l i t e r a t u r z e

autonomicznej

s y m b o l i k i czasowej owego r u ­

j a k to c h y b a wykazałem, t e m a t y k a r u c h u

obrotowego,

m i m o że łączy się z p r o b l e m a t y k ą s y m b o l i k i s t r o n i o d w r ó c e n i a , t o j e d n a k
nie rozmywa

się w

n i e j i n i e d a się d o n i e j s p r o w a d z i ć . J a k sądzę d o

końcowego orzekania o wzajemnej
my

u p r a w n i e n i dopiero

chodzącego

z kultur

r e l a c j i t y c h dwóch porządków będzie­

p o p r z e b a d a n i u materiału etnograficznego,

południowej

półkuli. J a k o ż e w y s t ę p u j e

w i s k o lewoskrętnego pozornego r u c h u

słońca n a nieboskłonie

(z

jak w

w

m a g i i z a t r z y m a n i a czasu. Z a r a z e m

większości k u l t u r

kon­

j e d n a k również i t a m ,

świata, s t r o n a ( r ę k a ) l e w a

j e s t w i ą z a n a z siłą

nieczystą, m a w a r t o ś ć n e g a t y w n ą . U s t a l e n i e s p o s o b u , w j a k i n p . w
turze

australijskiej l u b innej

sprzeczność

pomiędzy

z południowej

lewym

jako

zja­

prawa

n a l e w o , p r z e c i w n i e n i ż n a półkuli p ó ł n o c n e j ) m o ż e t o m i e ć s w o j e
sekwencje

po­

tam

półkuli

rozwiązuje

kierunkiem ruchu

słońca

szłość) a l e w ą r ę k ą j a k o n e g a t y w n ą p o w i e d z i a ł o b y n a m w i e l e

kul­

się



(w

przy­

o

ogólnej

r e l a c j i t y c h dwóch porządków w myśleniu człowieka.
I

wreszcie

n a koniec p o d e j m i j m y — b y być w zgodzie z metodologią

b u d o w y t w i e r d z e ń n a u k o w y c h — p r ó b y (łagodnej w p r a w d z i e )
zaprezentowanego
icznym

4 6

powyżej

m o d e l u czasoprzestrzeni

w

. Z p e w n o ś c i ą b o w i e m t r z e b a zdać s o b i e s p r a w ę z

ograniczeń w s t o s o w a n i u g o d o w y j a ś n i e n i a
słonięta p o w y ż e j

falsyfikacji

myśleniu

archa­

istniejących

działań s y m b o l i c z n y c h . O d ­

struktura determinuje bowiem

z p e w n o ś c i ą sposób o d ­

c z y t y w a n i a r y t u a ł u p r z e z p r a k t y k u j ą c y c h go, c z y t o n a t o m i a s t o n a określa
formę

danego rytuału w

momencie

jego powstania?

N a t a k generalnie

k a c h o B a b i e J a d z e i Przepięknej W a s y l i s s i e m o t y w obracającej się c h a t k i n a j e d n e j
nodze, przędzenia, kręgu k o l e j n o
upływu

c z a s u , którego

zapalających

władczynią



jak i

się i gasnących c z a s z e k itp. z ideą
panią

Śmierci



jest

Baba

Jaga

(tamże, s. 59-77).
45

Harva,

op. cit., s. 283-284, 330, 347-353. N i e i n a c z e j j e s t w

zbiorze p r a c n a t e m a t s y m b o l i k i p r a w e j i l e w e j ręki: Right
4 6

Oczywiście

istotnej

falsyfikacji

można

będzie

and

dokonać

z n a c z n y m materiałem z półkuli południowej, który p o z w o l i
duje

o kształcie

rytuałów:

kierunek

biegu

Słońca

najnowszym

Lejt.
dopiero

dysponując

rozstrzygnąć, co d e c y ­

c z y prawoskrętna

p s y c h o m o t o r y c z n a właściwa człowiekowi i p o w s z e c h n a w n a t u r z e .

dyspozycja

SYMBOLIKA RUCHU

sformułowane

pytanie trudno

105

OBROTOWEGO

t u oczywiście

odpowiedzieć;

ograniczmy

się d o j e d n e g o p r z y k ł a d u :
W M o n g o l i i z n a n y jest powszechnie zabieg, n a z y w a n y przez Torgutów
— m a g i c z n e l e c z e n i e m a ł e g o d z i e c k a , k t ó r e w n o c y często płacze,

szireg

lęka się, n i e m o ż e
w

zasnąć. O p r o w a d z a

jurcie, do którego w s y p a n o

słońce", a p o t e m t r z y r a z y

się j e w o k ó ł

ognia l u b piecyka

nieco s o l i i kadzidła —

„ z e słońcem". W

opinii

trzy razy

„pod

informatorów

ruch

„ p o d s ł o ń c e " m a n a c e l u w y g o n i e n i e c h o r o b y , „ z e s ł o ń c e m " zaś —

przy­

w o ł a n i e z d r o w e g o j u ż d z i e c k a d o s i e b i e . T a k s a m o i n t e r p r e t u j e się t e ż
f a k t o p r o w a d z a n i a c h o r y c h zwierząt wokół j u r t y d w u k r o t n i e w
kierunkach.

(W innej w e r s j i zabiegu leczenia

różnych

dziecka oprowadza

się j e

t r z y r a z y p o d słońce, p o t e m zaś o b r a c a się c z a r k ę ze szczyptą z i e m i s p o d
łóżka — n a j p i e r w p o d słońce, p o t e m ze słońcem .) O c z y w i ś c i e

podawane

47

p r z e z p a s t e r z y objaśnienia są najzupełniej

z g o d n e z odsłoniętą strukturą.

M o ż n a b y się j e d n a k zastanawiać, c z y d w u k r o t n e o b c h o d z e n i e w

różnych

k i e r u n k a c h w z i ę ł o się n a p r a w d ę stąd, iż n a j p i e r w t r z e b a chorobę
nić, p o t e m zaś p r z y p r o w a d z i ć

wygo­

z p o w r o t e m samego pacjenta, b y t o n i e

j e g o d o t k n ę ł o w y g o n i e n i e . M o g ł o b y się zdawać, iż c h o d z i t u r a c z e j

o lo­

g i k ę ( c z y n a w e t o e s t e t y k ę ) s a m e g o rytuału, o t o , b y b y ł o n s y m e t r y c z n y .
T a k więc w

układzie z a b i e g u m a g i c z n e g o będą o d g r y w a ć rolę n i e t y l k o

z n a c z e n i a p o s z c z e g ó l n y c h działań, a l e i p e w n e w z g l ę d y f o r m a l n e , k o m p o ­
zycyjne,
sobie,

syntaktyczne



i ż są t o r ó w n i e ż

zdawać

niezależy

strukturalne,

o d wartości

Ale

tu

uświadamiamy

choć i c h układ m o ż e

i m przypisywanej,

się

to

zawsze

c z ł o n y d a n e j s t r u k t u r y noszą p r z y n a j m n i e j p o d s t a w o w ą o p o z y c j ę

„plus"



niekiedy

n i e zaś s e m a n t y c z n e .
reguły

„ m i n u s " i t o j a k o j e j nośniki są z a s t o s o w a n e

jeszcze, iż z r ó w n o w a ż e n i e o w e g o

„minusa"



w

rytuale.

ruchu

Dodajmy

p o d słońce

„plu­

s e m " — r u c h e m „ z e s ł o ń c e m " j e s t n i e z b ę d n e zwłaszcza d l a u m y s ł o w o ś c i
przepojonej

b u d d y j s k i m wartościowaniem

ogólnorozwojowego,

z

czego

w

w y n i k a obawa

kierunku
przed

ze słońcem

każdym

jako

działaniem

p o d słońce. Z a pośredni d o w ó d n i e c h posłuży t u p r z y k ł a d p o l s k i ,

który

podaję, b y w y k a z a ć , iż n i e t y l k o s t r u k t u r y m y ś l o w e są w s p ó l n e w

róż­

nych
w

częściach

świata,

ale

k t ó r y c h się t e s t r u k t u r y

i

podstawowe

manifestują.

formy

działań

magicznych,

O t o n a w s i rzeszowskiej

tzw.

„płaczki" u dziecka leczono o k a d z a n i e m „chodząc naokoło dziecka w s t r o ­
n ę o d w r o t n ą o d b i e g u słońca i m ó w i ą c " :
Idź czorcie, idź w ogień w i e c z n y ,
z tego n i e w i n n e g o ciała!
Idź z a l a s y , za góry
n a bagna, n a r o z s t a j n e drogi!
N i e w r a c a j t u nigdy,
połam sobie nogi!

4 7

tions

B.

Rintchen,

chamanistes

Melanges

des Mongols,

ethnographiques.

„Khara

йот"



les

supersti­

„Rocznik O r i e n t a l i s t y c z n y " , t. 20: 1956, s. 21.

106

JERZY

SŁAWOMIR

WASILEWSKI

albo też
Zamawiom,

zalicom

i wyganiom

c h o r o b y n a bory,

n a l a s y , n a s u c h e korzenie...
t a m , gdzie n i e b y l o żadne s t w o r z e n i e ,
g d z i e kogut n i e dopieje,
gdzie słonko n i e dogrzeje,
idź t a m bólu
to c i t a m dobrze będzie .
48

A w i ę c następuje t u
„przeniesienie
odegnane poza
niesiony

w

widma

i człowieka

w

dwie

różne

przestrzenie;

naturę, dokąd odganiano każde zło [...]

centrum

natury,

to j e s t

do łona

matki.

widmo

zostaje

człowiek zaś zostaje
W

wersji

prze­

chrześcijańskiej:

do łona M a t k i :
Przestrachu, przestrachu
jo c i e s i e n i e boję
bo się w żywocie P a n n y M a r y i dostoję!"

4 9

M y ś l ę , i ż t e d ł u g i e c y t a t y d o b i t n i e ilustrują n i e t y l k o i s t n i e n i e g ł ę b o k i c h
a n a l o g i i w r a m a c h działań m a g i c z n y c h i d o w o d z ą n i e t y l k o i d e n t y c z n o ś c i
sensu

t y c h p r a k t y k , lecz też

czegoś w i ę c e j : t e j s a m e j ,

różnic k u l t u r y i r e l i g i i , s t r u k t u r a l n e j w i z j i świata —
na

bezpieczne c e n t r u m i t o co p e r y f e r y j n e ,

albo

buruu

dzam,

strona", zamieszkana

„zla

niezależnie

od

zdychotomizowanego

wrogie:

„suche

korzenie"

przez gady i wszelkie

złe

stworzenia.
W
w

moim

myśleniu

przekonaniu

zrekonstruowany

„nieoswojonym"

k t ó r a określała z a c h o w a n i a

jest

typową

człowieka w głębokiej

n y m s t o p n i u c z y n i t o d o dziś. N a j z u p e ł n i e j
nie

będzie

wyznawana

schemat

strukturą

na

ogół

przez

czasoprzestrzeni
długiego

trwania,

przeszłości i w

współczesną j e j

gospodynie

pew­

manifestacją

domowe

zasada,



c i a s t o , m a j o n e z i t p . ucierać n a l e ż y kręcąc w j e d n ą stronę, n a j l e p i e j w p r a ­
w o , bo inaczej

ciasto „nie w y j d z i e " ,

t z n . j e g o składniki n i e przekształcą

się w n o w ą jakość, pozostaną w s t a r y m s t a n i e . Z a ś w i a d e c t w o n a r z e c z
archaiczności t e j s t r u k t u r y u w a ż a m n a t o m i a s t choćby następujące
b a d a c z a r e l i g i i p a l e o l i t u . O pchodzącej z t e r e n ó w E u r o p y z a c h .
sprzed

20 t y s . l a t —

instrumencie

analogicznym

słowa

warkotce

do australijskiej c z u -

r i n g i , z p o m o c ą k t ó r e g o w y w o ł y w a n o głos d u c h ó w p r z o d k ó w — p i s z e o n :
„ G d y umocowałem przyrząd n a taśmie i zacząłem kręcić n i m n a d głową, p o ­
czątkowo
w

pozostawał

on głuchy;

k i e r u n k u r u c h u wskazówek

ducha

epoki

lodowcowej,

dopiero gdy zakręciłem go w

zegara,

brzmiący

jak

głuchy

warkot

w k o n s t r u k c j i działał jakiś t r i c k s z a m a n a potrafiącego

4 8

43

F. K o t u l a ,
Tamże, s. 20.

Znaki

przeszłości,

lewo,

a więc n i e

rozległ się n a g l e obudzony o r y g i n a l n y

Warszawa

w

śmigła

głos

lotniczego.

Czy

ciemnościach p r z e d

na-

1976, s. 190-192, 336.

SYMBOLIKA

RUCHU

107

OBROTOWEGO

m i o t e m wydobyć głos duchów z i n s t r u m e n t u , który p r z e d t e m
plemieńców w y p r ó b o w a n y j a k o n i e m y ? "

był p r z e z jego współ -

5 0

S ą d z ę , i ż słuszniej sza b ę d z i e r a c z e j o d p o w i e d ź w y n i k a j ą c a
tu

schematu

chronotopicznego

izomorfizmu:

ruch

„pod

t e n skłania

do refleksji

z podanego

słońce"

to

ruch

w przeszłość, k u p r z o d k o m .
Wydaje
sowymi

się też,

że s c h e m a t

interpretacjami

biegnącego p o kole.
logicznych,

lecz

kole,

czasu w

także

w

rytuałach

nie tylko w

5 1

m a być

zapisana

że w s z e l k i e okrążanie, tańce w

towarzyszące

świętom

nym,

n i e muszą

być

mogą

wyrażać

właśnie

o

charakterze

odzwierciedleniem
moment

nad

dotychcza­

myśleniu a r c h a i c z n y m

Podług t y c h k o n c e p c j i

stego; sądzę j e d n a k ,
po

wizji

idei

przejścia,

jako

czasu

tekstach

mito­

czasu

koli­

korowodzie i

wizja

ruchy

astronomicznym
„wiecznego

zmiany,

i

rodzin­

powrotu",

jaką

lecz

nieuchronnie

p r z y n o s i Czas, u p ł y w u , k t ó r e g o w y r a z i c i e l e m j e s t w o b r z ę d z i e r u c h . O c z y ­
wiście
żony

wszelkie odpowiedzi
charakter,

a dawane

w

tej k w e s t i i

mogą

m a s y faktów etnograficznych

być

po

powinny

mieć

zbadaniu

nie tylko

bardzo

wywa­

olbrzymiej

z o b u półkul, l e c z t a k ż e d o p i e r o p o

pozna­

n i u r e l a c j i pomiędzy p o z i o m e m głębokich, u n i w e r s a l n y c h s t r u k t u r

myślo­

wych

a piętrem

wyrafinowanych

koncepcji

i spekulacji

mitologicznych.

Ежи Славомир Василевски
С И М В О Л И К А ВРАЩАТЕЛЬНОГО ДВИЖЕНИЯ

И РИТУАЛЬНОЙ

ИНВЕРСИИ

Резюме
Работапосвящена анализу временно-пространственной симболики движения,в частности
вращательного, по направлению „по солнцу" и „против солнца", а также вперед

и назад,

вправо —влево, и ритуального обращения „наоборот" в обрядах и Магии. Местные иссле­
дования среди торгоутов монгольского Алтая (сопоставленные
исследований в традиционных польских деревнях
5 0

A. R u s t ,

V o r 20ООО Jahren,

rek

ludzkich

w

W.

Hensel,

Wyobrażenia

Cultus

et

cognitio.

tańcu

koło

w

Neumünster

związku

1962, s. 188. P r z e d s t a w i e n i a

z jego

solarną

tańca 'koło'

na ceramice

z dziejów

średniowiecznej

Studia

с итогами аналогичных

и с этнографическим материалом из дру-

symboliką

wczesnośredniowiecznej,
kultury,

figu­

wzmiankuje
[w:]

W a r s z a w a 1976,

t. 193-194.
5 1

Poetika

E . M . M i e 1 e tу ń s k i ,

nesie refleksji

Tomasza

M a n n a

mija,

Moskwa

1976, s. 318-319, n a m a r g i ­

n a d czasem, zawartych

w słowach H a n s a C a -

s t o r p a o tańcach wokół ognia w święcie sobótkowym: wieczność n i e j e s t „naprzód, ||
naprzód", lecz „karuzela, k a r u z e l a " , Czarodziejska
Podobnie



struktury

ukrytej

selny
że

obchód

czas

musi

n a płaszczyźnie

wyeksplikowanej

rytuału i n t e r p r e t u j e

słupa, co „jest
płynąć,

koncepcji

czasu, a n i e

К o t a ń s k i , op. cit., s. 218, japoński w e ­

naśladownictwem

że t r z e b a

góra, W a r s z a w a 1961, t. I I , s. 40. ¡ i
kulturowo

działać

[...]

ruchu

jest

c z a s u po kole,

wyrazem

czci

dla

co o z n a c z a ,
nieruchomej

fallicznej

osi świata. B y ł to więc c z y n święty prowadzący do p o t r z y m y w a n i a

na

[...]

ziemi

b y reaktualizować

jest też następstwo pokoleń".

ruch

wszechświata,

którego

nieodłączną

życia
częścią

108

JERZY

SŁAWOMIR

WASILEWSKI

гих культур), показали существование элементарной структуры восприятия времени и прос­
транства, построенной из семантических двоичных оппозиций. Исходной точкой были по­
гребальные обычаи; поскольку в быту в действиях, заключающих элемент вращательного
движения, обязательно направление „по солнцу" как благоприятное, обеспечивающее раз­
витие (шествование вокруг юрты при ежедневном открывании и закрывании ее, вращение
жернова, подметание избы и т.д.), постольку после смерти домочадца применяется движе­
ние „против солнца" — или приостановление движения, запрет работ, заключающих такое
движение, остановяение часовых стрелок и т.п. Анализ применяемых в магии приемов об­
ращения приводит к заключению, что движение „против солнца" имеет целью остановить
или повернутьвспять,заставить вернуться кого-либо или что-либо: удержать покидающего
любовника в любовной магии, пчел убегающих из улея, девушку в девственности, возвра­
щениепропавшего скота ит.п. Итак, поскольку движение сходное с направлениемвращения
небесных тел — определяющих ход времени — как бы продвигает время вперед, влечеть
за собой развитие (ламаистская концепция чакравартинов, „вращающих круг"), постольку
движение „против солнца" вызывает поворот времени вспять или остановление его. Время
в древнем мышлении—это последовательность состояний (А. Ван Жэинеп), повернуть
время назад — это вернуть состояние, в каком находилось данное лицо или предмет. Отсю­
да — роль вращательного движенияво всех обрядах перемены состояния, обрядах перехода.
Движение „по солнцу" означает в этих ритуалах Время, символизирует происходящую
перемену. Троекратный обход юрты кортежем с новобрачнойв момент отъезда имеет целью
совершить „прыжок в будущее" — как в далеком измерении (развитие создавшейся семьи),
так и в рамках самого обряда (благополучный преход в новую юрту, преодоление дистан­
ции, открытие границы — аналогичнопри объезде овонов на перевалах). Круговое движение
„по солнцу" применяется в обрядах перехода в разных культурах по-разному. В Монголии
особенное значение имеют ритуалы типа даллага авах

— „зазывание благополучия" путем

вращения тарелки с едой, с окриком хураи! В этом обряде (совершающемся как отдельная
ежедневная церемония и как форма, сопровождающая обряды перехода) движение „по
солнцу" влечет за собой „приглашение", тогда какприменяемое в магии движение „против
солнца" означает „изгнание" (зла, болезни) и унижение. Структура хронотопа заключает
в себе переводимость, изоморфизм измерений:по солнцу (вправо)
= вверх (Небо), а „против солнца" (влево) — в прошлое

= в будущее = вперед

=

= назад = вниз (Преисподняя).

На это накладываются другие двоичные оппозиции (свой-чужой, мужской-женский и пр.).
Ритуальное обращение направления вращательного движения после смерти
новления времени, прикращения течения жизни

— знак оста-

— представляет собой лишь часть общего

обращения (оппозиции жизнь-смерть отвечает оппозиция правильно-превратно). Момент
обращения появляется в поверьях, касающихся потусторонних миров, их вида, способов
попасть туда (напр. передача монастырю коня для усопшего

— с седлом, поставленным

задом наперед). Некоторые обращения в ходе погребального обряда рассматриваются
мною как средство отмены оппозиции жизнь-смерть, а скорее посредничества между ними.
Для окончательного решения некоторых вопросов необходимо исследование материала,
происходящего от культур южного полушария: как решается там противоречие между
движением правого хода как направлением „против солнца", а значит отрицательным,
и положительной валоризацией правой стороны (руки).
Перевел С.Никонюк

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.