http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/5715.pdf

Media

Part of Montaż lokalności / LUD 2008 t.92

extracted text
Lud, t. 92, 208038

PRZEMYSŁAW HINCA
Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej
Uniwersytet im. A. Mickiewicza
Poznań

MONTAŻ LOKALNOŚCI.
PRODUKCJE F I L M O W E GÓRALI STANU HIMAĆAL W INDIACH

W himalajskich miasteczkach i wioskach stanu Himaćal od kilku lat zmienia
się pewna sfera kultury, towarzysząca góralom i ich gościom. Jest to muzyka.
Współcześnie zaczyna ona nabierać innego niż dawniej znaczenia i pełni ważną
funkcję dla Kanaurów (nazwa własna Kanauring), mieszkańców regionu, podzie¬
lonych na wiele społeczności lokalnych. Była i jest nadal stałym elementem auto¬
busowych podróży do osad w górskich dolinach. Obecnie nie sposób nie usłyszeć
lokalnej muzyki także poza wnętrzem pojazdów. Na wiejskich uliczkach przez
głośniki sprzętu nagłaśniającego lepszej lub, częściej, gorszej jakości, dociera
ona do uszu przybyszów oraz mieszkańców. Trzeba chęci i wytrwałości, aby bez
oporów zacząć wsłuchiwać się w specyficznie brzmiącą dla europejskiego ucha
muzykę indyjską. I nie rzecz w samym instrumentarium, lecz w wyjątkowym
wokalu, szczególnie żeńskim. Z założenia, im wyższą tonację opanuje wokalist¬
ka, tym bardziej doceniany jest jej warsztat. To zmierzenie się z zupełnie inną
przestrzenią tonacji, tak bardzo pożądanej przez lokalnych odbiorców.
Nieco inaczej jest z muzyką górali. Jej stylistyka różni się od produkcji indyj¬
skich. Głosy, zarówno żeńskie, jak i męskie, operują tonacjami bliższymi natu¬
ralnym. Możliwości techniczne, które stały się dostępne na przełomie wieków,
wraz z pojawieniem się komputerów, pozwoliły na swobodniejsze tworzenie
własnych „wizytówek" muzycznych. Z czasem przerodziły się one w prezenta­
cje audiowizualne. Rozpoczęto nagrywanie filmów do śpiewanych przez górali
pieśni. Forma teledysków rozpowszechniła się w całym regionie. Mieszkańcy
Himalajów na bieżąco śledzą indyjski rynek filmowy, lecz to, co tworzą, dalekie
jest od wytworów z fabryki snów. Pierwsze wrażenie, jakie towarzyszy oglądają¬
cym, nie wykracza poza odczucie, iż materiał jest niezbyt interesujący czy wręcz
nudny, przypominający naprędce zrobiony film o folklorze. Taniec, tradycyjne
stroje, teksty ludowe, i naiwnie opowiedziana kamerą ckliwa historia, zazwyczaj
o tematyce miłosnej. Pozostaje posmak egzotyki, spojrzenia w odmienność, ale

284

Przemysław Hinca

również naiwności wkraczającej w ramy kiczu. Ta „zabawa" nowym środkiem
wyrazu zaczyna się dopiero rozwijać. W rzeczywistości ani taniec, ani pieśni
ludowe, a tym bardziej strój, noszony dumnie przez górali, nie tylko od święta,
nie są przeżytkiem. Są mocno związane z obrzędowością i żywo kultywowane
przy stosownych okazjach. Novum, jak widać z obrazu jeszcze nieoswojone, to
odgrywanie ludyczności przed obiektywem kamery.
Ze względu na pięcioletnią przerwę, jaką miałem w badaniach terenowych
w okręgu Kinnaur, trudno mi określić (góralom również), kiedy aranżacje utwo­
rów zaczęły przybierać dzisiejsze brzmienie. Obecnie w warstwie muzycznej
powszechnie wykorzystuje się różnego rodzaju keyboardy, i to te instrumenty
stanowią tło muzyczne, a nie tradycyjne karnale, shanay'e (instrumenty dęte) czy
bębny. Tło dźwiękowe oraz wokal poddawane są obróbce tak, by słyszalny był
efekt echa. W zamierzeniu ma oddawać warunki górskiej doliny, w rzeczywisto¬
ści jest sztucznym dodatkiem.
Płyty i kasety z muzyką można kupić na straganach lub od handlarzy noszą¬
cych swój kram na własnych ramionach. Stoiska rozstawiane w czasie lokalnych
targów i festiwali to właściwie punkty promujące poszczególne wydania, przy
okazji oferujące dosyć szeroki wybór wcześniejszych produkcji. W mniejszych
miejscowościach nie ma problemu, by nabyć nośniki na straganie spożywczym
czy warzywnym. Jest to produkt dostępny powszechnie.
Dlaczego akurat warto pisać o muzyce, o jej nowej formie medialnej?
Otóż, w ciągu ostatnich pięciu lat przybrała ona inną postać i zaczęła pełnić do¬
datkową funkcję. Jest czynnikiem integrującym grupy lokalne. Oferowana jest też
na nośnikach, symbolizujących pewien przełom technologiczny w sposobie zapisu
danych. Koszt nie przekraczający dwóch dolarów nie stanowi wartości zaporowej.
Płyty wideo-cd (vcd) można obejrzeć na domowych odtwarzaczach DVD. Urzą¬
dzenia te, do dzisiaj niezbyt powszechne nawet u nas, można spotkać w domach
górali. Jeżeli w wiosce nie mieszka wielu zamożnych ludzi, to z pewnością odtwa¬
rzacz znajdzie się w dharamsali — świetlicy wiejskiej (dawniej służącej jako stanica
pielgrzymkowa). Zawsze więc jest miejsce i sposobność, by obejrzeć kupione płyty.
Najczęściej kupowane są nowości tworzone przez artystów z własnej doliny. W dru¬
giej kolejności — te płyty, które zdobyły sobie rozgłos w regionie. Konkurencja bollywoodzka z nizin nie jest aż tak mocno odczuwalna. Inaczej traktuje się w górach
muzykę filmową z wielkich ekranów, a inaczej własną twórczość.
Warto przyjrzeć się też krótkiej historii rejestrowania muzyki i obrazu przez
samych górali. Kasety magnetofonowe z utworami nagranymi przez Kanaurów we
własnym języku pojawiły się na rynku w połowie lat 90. X X wieku. Początkowo
były to głównie pieśni dewocyjne, poświęcane lokalnym bogom. Pokazywały się
także zestawienia utworów tworzonych i pisanych przez młodych artystów. Co cie¬
kawe i niespotykane na płytach i kasetach kupowanych w naszym kraju, oprócz
ścieżek dźwiękowych z utworami znajdują się też dźwiękowe reklamy lokalnych
sklepów (np. obuwniczego, tekstylnego), zakładów usługowych (tapicerów, sto-

Montaż lokalności. Produkcje filmowe górali stanu Himaćal w Indiach

285

larzy), a nawet kolejnych kaset lub płyt. Pieśniom dewocyjnym zwykle towa¬
rzyszy tradycyjny podkład muzyczny, odgrywany na instrumentach będących
własnością świątyń w każdej osadzie. Te produkcje także nie są pozbawione
komercyjnych ścieżek reklamowych. Utwory oparte o teksty ludowe lub pisa¬
ne współcześnie, aranżowane są w „nowoczesnej" oprawie dźwiękowej, którą
tworzą keyboard z efektem echa i perkusja elektroniczna. Obecnie można nabyć
także nowe produkcje rejestrowane na kasetach magnetycznych. Stanowią one
alternatywę w możliwości odtwarzania oraz są atrakcyjne cenowo — połowa
wydatku na płytę VCD z tym samym materiałem.
W roku 2003 wydano pierwszą płytę wideo (VCD) w języku kinnauri. Zawie¬
rała kilka tradycyjnych pieśni śpiewanych w języku regionu, we współczesnej
aranżacji. Od tego czasu rynek z twórczością filmową nabierał coraz większej
dynamiki. Masowa produkcja płyt wideo-cd z regionalnym folklorem w ciągu
zaledwie pięciu ostatnich lat zyskała status niemal koniecznego elementu za¬
znaczania własnej wyjątkowości i odrębności kulturowej. Co więcej, tego typu
produkt staje się ważnym czynnikiem integrującym społeczności lokalne. Klient
przeglądający płyty otrzymuje od handlarzy wskazówki, na co zwracać szcze¬
gólną uwagę. Pierwsze słowa, jakie można usłyszeć: „To nasza muzyka i nasza
dolina". Następnie padają nazwiska i imiona wykonawców oraz producenta płyty
(często to ta sama osoba, która jest jednym z głównych wokalistów lub tancerzy).
Są to pełne informacje ze wskazaniem miejsca zamieszkania (lub gdzie aktualnie
można znaleźć daną osobę). Prezentacja i reklamowanie płyty pełne są zaangażo¬
wania, emocji i dumy z takiej oferty, co kontrastuje z obojętnością w momencie
podawania produkcji „obcych". Pokazuje to doskonale, jak mocnym akcentem
kulturowym stał się zapis własnego folkloru, i w jaki sposób na jego podsta¬
wie kreowany jest wymiar lokalności. Nabiera ona wyrazistości przestrzennej,
kojarzonej z własną doliną, osadą i charakterystycznymi miejscami, takimi jak
świątynie, wodospady, rzeki, szczyty górskie.
W materiałach tego rodzaju wyodrębniają się dwie, podlegające odrębnej ana­
lizie, warstwy: dźwiękowa i wizualna. W wymiarze dźwiękowym najmniej istotna
wydaje się estetyka wykonywanych utworów. Ważne jest natomiast przekazanie
specyfiki językowej danej społeczności. Spośród wielkiej różnorodności dialektalnej całego okręgu Kinnaur wyodrębnia się trzy duże zespoły językowe (pokry¬
wające się z ogólnie przyjętym podziałem stref kulturowych): dialekty Kinnauru
dolnego, centralnego i górnego. Jak duża jest rozbieżność w mowie górali, niech
świadczy fakt, iż mieszkańcy skrajnych regionów nie są w stanie się zrozumieć,
gdy używają własnych dialektów. Każdy z trzech regionów jest podzielony na
odrębne doliny stanowiące społeczności lokalne, które zachowały własną specy¬
fikę językową. Pojawiające się na rynku płyty pokazują, jak istotnym elementem
tożsamości górali jest mowa. Skoro poruszam kwestię języka, to warto wspo¬
mnieć, iż statystycznie coraz większa część młodzieży zna już tylko wyuczony
w szkołach język hindi. Popularność utworów w języku kinnauri, śpiewanie wraz

286

Przemysław Hinca

z wykonawcami, upowszechnia chęć poznawania mowy ojców. Dzisiaj jeszcze
za wcześnie, by wyrokować, jak długo dialekty lokalne będą środkiem komu¬
nikacji werbalnej. W pierwszych dniach sierpnia 2008 roku władze Himaćalu
podjęły uchwałę, ustanawiającą hindi jako język stanowy. Taki krok z pewnością
utrudni ewentualne próby wprowadzenia edukacji w językach lokalnych. Na ile
popularność przebojów tworzonych w języku kinnauri jest w stanie powstrzymać
zanikanie dialektów regionu, okaże się w ciągu najbliższych lat.
Druga warstwa, obrazowa, jest równie interesująca z punktu widzenia folk¬
lorysty, choreologa, historyka, jak i antropologa. Te materiały z powodzeniem
można określić jako archiwalia. W tle za wykonawcami pojawiają się charakte¬
rystyczne, wielowiekowe forty, świątynie i budynki mieszkalne. Wielu z nich już
dzisiaj nie ma. Pożary i upływ czasu nie oszczędzają nawet budowli będących
dla mieszkańców wiosek centrum życia społecznego. Wiele scen kręci się na
dziedzińcach świątyń. W produkcjach z okręgu Kullu zaczęły się pojawiać palankiny wyobrażające postacie lokalnych bogów. Dotychczas raczej chronione
przed obcymi, teraz stają się symbolem mocy i dumy. Czy ta praktyka będzie się
upowszechniała, trudno przewidywać, ponieważ niektóre z bóstw uważane są za
tak potężne, iż nie powinny ich widzieć osoby postronne. Innym aspektem obra¬
zu jest taniec. Tradycyjne układy odtwarzane są wiernie, co można zweryfiko¬
wać, obserwując sposób świętowania różnych grup wiekowych. Pewne elemen¬
ty, związane dotychczas z przestrzenią sacrum, pojawiają się także w obrazach
filmowych. Chauri — jaczy ogon przytwierdzony do srebrnej rękojeści, służy
do sakralnego oczyszczania powietrza od złych mocy. W produkcjach wideo
jest atrybutem lidera prowadzącego grupę tańczących (w takim samym układzie
prowadzony jest taniec w obecności dewtów — bogów z wiosek). Nie należy
takiemu postępowaniu przypisywać chęci nadania wyższej rangi tańcowi. To po
prostu element nieodzowny w tańcu grupowym.
Twórcy muzyki, tekstów i wykonawcy nie pozostają anonimowi. Każdy
utwór jest bowiem ilustrowany obrazami tańczących i śpiewających wykonaw¬
ców w układzie na przemian zmontowanych po sobie sekwencji o charakterze
tradycyjnym i współczesnym. W układach tradycyjnych „bohaterowie" klipu
występują w strojach tradycyjnych. Przypomina to sytuacje obrzędowe, mające
miejsce na dziedzińcu świątynnym podczas dorocznych świąt. Te sceny przepla¬
tane są sekwencjami ujęć z tymi samymi, co poprzednio, osobami, lecz ubrany¬
mi w stroje współczesne, codzienne. Młodzi tancerze w charakterystycznych dla
regionu układach tanecznych występują w jednym ujęciu przyodziani w stro¬
je ludowe, w drugim zaś ubrani zgodnie z obowiązującymi kanonami, zwykle
młodzieżowej mody (dżinsy, t-shirt, luźna koszula, okulary przeciwsłoneczne,
sportowa czapka z daszkiem). Cel takiej konstrukcji obrazu to zaprezentowanie
siebie samego, by być rozpoznawalnym. Z premedytacją rezygnuje się z typowo
folklorystyczno-historycznego charakteru prezentacji. Ma ona być dowodem na
to, że teksty pieśni, taniec i pokazywanie wzajemnych relacji są jak najbardziej

Montaż lokalności. Produkcje filmowe górali stanu Himaćal w Indiach

287

współczesne. Można to potwierdzić, bywając na zabawach towarzyszącym więk­
szym świętom.
Stylistyka okładek płyt, oprócz estetyki, posiada też walor informacyjny. To
fotomontaże i kolaże pokazujące śpiewających, grupy tancerzy, lokalnych bogów
oraz góry charakterystyczne dla regionu. Na małej kartonowej przestrzeni nie
brakuje fotografii producentów płyt, muzyków czy kompozytorów. W zależności
od wkładu finansowego w produkcję, pojawiają się też twarze głównych sponso­
rów, właścicieli sklepów czy firm usługowych.
Realizacja tych swoistych „wizytówek" społeczności lokalnych, choć w war¬
stwie estetycznej bardzo podobna, stała się nośnikiem istotnych elementów wy¬
miaru lokalności: języka oraz charakteru otoczenia, w jakim dana społeczność
żyje. Wykorzystanie obrazu medialnego, konstruowanego zwykle jako klipy,
ilustrujące treść utworu muzycznego, umożliwia dookreślenie i zdefiniowanie
lokalnej specyfiki. Warstwa muzyczna wideoprezentacji zawiera tradycyjne pieś¬
ni lub nowe treści w lokalnym języku. W warstwie obrazu obserwujemy starcie
tradycji i nowoczesności.
Częste odwoływanie się do charakterystycznych miejsc, takich jak świątynie,
góry, rzeki, geograficznie wyznacza przestrzeń, która inspirowała wykreowanie
oglądanych i słuchanych przez odbiorcę treści. Nowe media, coraz bardziej do¬
stępne dzięki cyfrowej technologii, nawet w najbardziej oddalonych od sieci dróg
osadach górskich, stają się środkiem wyrazu dla grupy oraz drogą komunikacji ze
społecznościami sąsiednimi. Przy okazji jesteśmy świadkami tworzenia niezwy­
kłych materiałów archiwalnych, które w trzech wymiarach (obraz, muzyka, język)
będą stanowić nieoceniony dla górali i przyszłych badaczy zapis historyczny. Taki
sposób zachowania wiedzy, o choćby cząstce własnej kultury, już za kilka lat (bio¬
rąc pod uwagę szybko zachodzące zmiany) będzie dla kolejnych pokoleń wykład¬
nią własnej lokalności. Nowa postać transmisji kulturowej tworzona jest i rozpo¬
wszechniana przede wszystkim wśród młodszego pokolenia. Pozwala to sądzić, iż
obecna forma konstruowania przekazu medialnego utrwali się na dłuższy czas.
W górskich regionach stanu Himaćal płyty takie stają się coraz bardziej popular­
ne. Pojawiają się także pierwsze osoby, urastające do roli gwiazdy. Młodzież z okręgu
Lahul z zachwytem opowiada o Shakun, najpopularniejszej propagatorce lokalnego
folkloru. Mimo tego, iż jest ona nauczycielką pracującą w szkole w Manali (poło¬
żonym poza okręgiem Lahul), nagrywa płyty we współpracy z młodymi twórcami
w języku lahuli. Shakun pisze teksty, realizuje własne pomysły, szczególnie dbając
o zachowanie języka. W sierpniu 2008 roku ukazała się także pierwsza płyta wideo-cd z utworami śpiewanymi w ćiambali — języku pasterzy z okręgu Ćiamba.
Zważywszy na dużą popularność tych produkcji oraz ich dostępność, płyty
z nagraniami audio-wideo urastają do rangi ważnego przekaźnika własnej wy­
jątkowości. Obok wyznania wyrażają one fundamentalne elementy kształtujące
tożsamość ludów tubylczych w Indiach (język, przynależność terytorialną i świa¬
domość ciągłości historycznej).

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.